Friedrich von Hayek

26.11.06, 15:11
Paw tak napada na J. Sachsa, a tu prosze, Sachs podsuwa mu argumenty.

www.sciam.com/article.cfm?articleID=000AF3D5-6DC9-152E-A9F183414B7F0000

Moj komentarz: nie mam gotowego tlumaczenia dlaczego Sachsowi wyszlo tak, jak wyszlo. Byc moze przyjal zbyt krotka skale czasowa i socjalizm nordycki musi dopiero sie zawalic. Byc moze nie zdarzyl sie jeszcze jakis globalny kataklizm, po ktorym anglosasi podniosa sie szybko wlasnie dlatego, ze oni nie sa- jak Skandynawowie- klientami swoich panstw, lecz ich obywatelami.

Dane przyjmuje do wiadomosci, jesli sa madrzejsi ode mnie, to niech zdobeda sie na krytyke, ale jeszcze za wczesnie, zebym zmienial poglady w tej materii.
    • paczula8 Re: Friedrich von Hayek 27.11.06, 11:19
      Jak widać mądrzejszych brak :) a co do Twoich pogladów dot. Sachsa
      (Balcerowicza) przyznam, ze trochę sie pogubiłam.

      Przy okazji Doki:) wczoraj zaczęłam czytac nową ksiązkę (polecaną przez
      Ziemkiewicza, więc sam rozumiesz ;)) - "Montaż" Vladimira Volkoffa; tak mnie
      wciagnęła, ze nie mogłam usnąć ... myślę, że Ciebie tez by zainteresowała ;)
      • paczula8 Pawiu , Tobie też ją polecam. 27.11.06, 11:31
        podsyłam linka ...

        www.merlin.com.pl/frontend/towar/443285

        oraz fragment komentarza:
        " Po przeczytaniu tej książki będziemy się pewnie dopatrywać ukrytych schematów
        działania w pozornym chaosie otaczającego nas świata. Być może stracimy też
        swoją pierwotną, dziecięcą niewinność i naiwną ufność w to, czym karmią nas
        media. Ale to jest niezbędny pierwszy krok ku intelektualnej dojrzałości i
        odpowiedzialności nie tylko za własne czyny, ale także za własne poglądy."

        ... i juz jest nieźle ;)))

        Pozdrawiam

        PS> Pawiu, czytasz czytasz ....jajo:D test ok;)
        • Gość: pav Re: Pawiu , Tobie też ją polecam. IP: *.90-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.11.06, 10:34
          > PS> Pawiu, czytasz czytasz ....jajo:D test ok;)

          jaki test czy paw w ogole czyta? nieee skad test result failed ;D ssssspoko co
          paw pracuje niestety ;(
          • paczula8 Re: Pawiu , Tobie też ją polecam. 28.11.06, 11:21
            > nieee skad test result failed ;D

            nie watpię;)))

            > ssssspoko co paw pracuje niestety ;(

            znaczy co? przechadza po ogrodzie i chwali ogonem? i Ty to nazywasz pracą ;)))
            ... i mam nadzieję, że czyta, bo mu ksiązke poleciłam, dobrą :)
      • do.ki Re: Friedrich von Hayek 27.11.06, 12:06
        > a co do Twoich pogladów dot. Sachsa
        > (Balcerowicza) przyznam, ze trochę sie pogubiłam.

        Co chcesz wiedziec, pytaj.
        W skrocie: na temat tych panow mam zdanie mocno rozne od pawiowego.
        • paczula8 Re: Friedrich von Hayek 27.11.06, 16:55
          > Co chcesz wiedziec, pytaj.
          > W skrocie: na temat tych panow mam zdanie mocno rozne od pawiowego


          No to nie mam o co pytać bo juz wiem; kiedyś zreszta już na ten temat troche
          rozmawialiśmy, naiwnie tylko pomyślałam, ze może zweryfikowałes swoje
          poglady ;)... bo np. taki Sachs zweryfikował.
          a kiedy zach. media otwarcie pisały o planie Sachsa (czyt. planie Balcerowicza)
          jako o porażce, nasze "ministerstwo propagandy" skutecznie wmawiało
          społeczeństwu, że to był wielki sukces ... i w ten oto sposób udało mi sie
          nawiązać do ksiązki , którą polecałam w tym wątku – pisze to na wypadek , gdyby
          ktos powiedział, ze polecając ja odbiegłam od tematu wątku ;D

          • do.ki no to pytac warto 27.11.06, 17:29
            > a kiedy zach. media otwarcie pisały o planie Sachsa (czyt. planie Balcerowicza)
            > jako o porażce, nasze "ministerstwo propagandy" skutecznie wmawiało
            > społeczeństwu, że to był wielki sukces ...

            A plan Balcerowicza w ogole zostal wprowadzony w zycie? Bo jakos tak sobie przypominam, ze poddano go tylu "korektom socjalnym", ze malo co z niego zostalo. Ale i to, co zostalo, mialo IMHO pozytywny wplyw na gospodarke... Szkoda ze tak malo i tak malo konsekwentnie.

            I juz mozesz mnie uswiadomic jak bardzo sie myle. :)))
            • paczula8 Re: no to pytac warto 28.11.06, 08:56
              > A plan Balcerowicza w ogole zostal wprowadzony w zycie? Bo jakos tak sobie
              > przy pominam, ze poddano go tylu "korektom socjalnym", ze malo co z niego
              > zostalo. A le i to, co zostalo, mialo IMHO pozytywny wplyw na gospodarke...
              > Szkoda ze tak malo i tak malo konsekwentnie.
              >
              > I juz mozesz mnie uswiadomic jak bardzo sie myle. :)))

              No rzeczywiście mylisz się ...:D a może nie tyle sie mylisz, co jesteś po
              prostu niedoinformowany ... bo plan Balcerowicza został wprowadzony i chociaż z
              jednej strony spełnił swoje zadanie czyli dokonał transformacji gospodarki z
              soc na kapitalistyczną, to z drugiej stało sie to zbyt duzym kosztem.
              I tu Paw ma rację pisząc o obszarach nędzy i strukturalnego bezrobocia
              powstałych jako efekt uboczny "planu" (nie ma natomiast racji obwiniając o to
              gospodarke rynkową jako taką(!) ).
              Jeśli do tego dodamy wyprzedaż (za bezcen) majatku polskiego w obce ręce,
              zniszczenie krajowej produkcji, "schładzanie gospodarki" (które w efekcie
              okazało sie jej zarzynaniem) utrzymywanie stóp proc. pozwalających na
              rozkradanie Polski przez kapitał spekulacyjny zaczynam mieć powazne wątpliwości
              co do geniuszu prof. Balcerowicza ... przy załozeniu , ze intencje miał dobre.

              Podsumowując, Balcerowicz owszem wygrał z inflacją, ale czy POLSKA gospodarka
              na tym zyskała? śmiem wątpić.

              Jesienią 1990r Stefan Kisielewski (UPR) powiedział o Balcerowiczu: "To
              monetarysta; twarda złotówka to ważne, ale najważniejsze będzie, co potem. Czy
              ktoś potrafi uruchomić w Polsce procesy wzrostu gospodarczego. Balcerowicz mi
              na takiego nie wygląda." - wizjoner?



              I nic nie napisałam o uwłaszczeniu się czerwonych , zwróć uwagę ...;)))
              • do.ki Re: no to pytac warto 28.11.06, 11:20
                > No rzeczywiście mylisz się ...:D a może nie tyle sie mylisz, co jesteś po
                > prostu niedoinformowany ...

                Faktycznie, wtedy zajmowaly mnie inne rzeczy, nie sledzilem.
                Jednak jak porownam gospodarke w Polsce przed Okraglym Stolem i dzis, to chyba jednak cos dobrego sie wydarzylo. Czy to nie jest zasluga Balcerowicza?

                > I tu Paw ma rację pisząc o obszarach nędzy i strukturalnego bezrobocia

                Tylko ze to bezrobocie bylo juz wczesniej, tylko ze bylo ukrywane kosztem podatnika. Balcerowicz nie wywolal bezrobocia, on je tylko obnazyl.

                > Jeśli do tego dodamy wyprzedaż (za bezcen)

                Podaj choc jeden przyklad, gdzie REALNIE mozna bylo sprzedac drozej.

                > Podsumowując, Balcerowicz owszem wygrał z inflacją, ale czy POLSKA gospodarka
                > na tym zyskała? śmiem wątpić.

                Ja nie. Bo dzieki temu dzis w Polsce jest normalniej. Moze nie calkiem normalnie, ale duzo normalniej.

                Czy
                > ktoś potrafi uruchomić w Polsce procesy wzrostu gospodarczego. Balcerowicz mi
                > na takiego nie wygląda." - wizjoner?

                Jak zawsze. Jednak skoro juz przyszlo mi bronic Balcerowicza, to moze zastanowmy sie DLACZEGO nie udalo sie uruchomic wzrostu gospodarczego i czy przypadkiem sam Balcerowicz, podowczas juz nie minister finansow, za to felietonista we Wprost, nie zwracal uwagi na prospoleczne posuniecia kolejnych rzadow. Czy to nie byly poczatki karier takich typkow jak Lepper i Wrzodak?
                Czy tu wszystko mozna zwalic na Balcerowicza?
                • paczula8 Re: no to pytac warto 30.11.06, 00:59
                  Doki:) nie odpowiadałam od razu, bo temat szeroki, a czasu mało ... a w dodatku
                  nie ukrywam, że sama mam z Balcerowiczem problem; bo z jednej strony całym
                  sercem popieram transformację gospodarki z centralnie planowanej na
                  wolnorynkową, z drugiej zaś - sposób jej przeprowadzenia oraz późniejsza
                  wyprzedaż polskiego majątku budzi mój głęboki niepokój.

                  Zastanawiam sie, czy kiedykolwiek dowiemy sie jak to było z tą prywatyzacją,
                  szczególnie sektora bankowego ... i co sie stało z pieniędzmi z prywatyzacji?
                  dlaczego nasze obecne długi są większe niż w 89 r ? Dlaczego firmy zagraniczne
                  prowadziły w Polsce interesy na korzystniejszych warunkach niz firmy Polskie?
                  No i słynne PGR-y , tu Paw ma w sumie rację, że sprawe pokpiono, zastosowano
                  tu wszystkie instrumenty wymuszające ich bankructwo - pod koniec 1990 roku
                  zniesiono cła importowe na wszystkie najważniejsze artykuły żywnościowe,
                  cofnięto wszystkie dotacje dla rolnictwa i podniesiono z dnia na dzień
                  oprocentowanie kredytów zaciągniętych w przeszłości, w zupełnie innych
                  warunkach gospodarczych . Ostatecznie mozna było popegeerowskaziemie rozdać
                  rolnikom, byli chetni ...
                  Jakie szanse miał polski rolnik w porównaniu ze wspomaganymi przez system
                  dopłat rolnikami Unii Europejskiej?

                  Pytania można mnożyć, tylko po co, skoro i tak nie ma szansy usłyszec
                  odpowiedzi , przecież nikt nie ma prawa watpić w geniusz wielkoego profesora,
                  nikt nie ma prawa go krytykować no chyba , że chce dostać łatkę ekonomicznego
                  idioty i oszołoma....
                  Balcerowicz nie musi sie przed nikim tłumaczyć ... i to mnie najbardziej
                  wkurza ...

                  Piszesz, ze w Polsce jest dziś normalniej ... hmmm, dzięki prywatyzacji
                  Balcerowicza Polacy są dziś jedynym narodem w Europie bez własnego przemysłu,
                  systemu bankowego i znacznej części handlu . Ty to nazywasz normalnością?


                  Na zakończnie ciekawostka:
                  "Na początku lat 90. mieliśmy w mediach zatrzęsienie informacji, że prof.
                  Leszek Balcerowicz realizuje politykę monetarystyczną. Ale we wrześniu 1990 r.
                  Friedman przyjechał do Polski wraz z byłym prezydentem USA Ronaldem Reaganem i
                  nie omieszkał wytknąć prezydentowi poparcia, którego ten podczas wystąpienia w
                  Stoczni Gdańskiej udzielił prowadzonemu wówczas programowi stabilizacji waluty.
                  Ceny stałe są, według Friedmana, cenami stałymi, obojętnie, czy dotyczą
                  kapeluszy, czy dolarów. Jeśli się pragnie wolnego rynku kapeluszy, trzeba
                  wprowadzić także wolny rynek dolarów. Kiedy Friedman usłyszał, co to
                  jest "popiwek" (w ramach tzw. wolnego rynku mieliśmy podatek
                  od "ponadnormatywnego" wzrostu płac), podsumował: "Jak to jest monetaryzm, to
                  ja jestem keynesistą". Nie wykazał zrozumienia dla choćby pośredniej kontroli
                  płac. Płaca jest po prostu ceną siły roboczej stanowiącą istotny składnik gry
                  gospodarczej. Pozostawiając ją pod administracyjną kontrolą, czynimy fikcją
                  wolnorynkowy mechanizm ustalania innych cen."

                  www.wprost.pl/ar/?O=97149
                  Jak widzisz znaleźli sie ekonomiści dla których geniusz Balcerowicza nie był
                  oczywisty.
                  Teraz nie moge znaleźć, ale swego czasu czytałam wypowiedz Friedmana, gdzie
                  wprost poddał krytyce balcerowiczowskie "schładzanie gospodarki".

                  A Lepper i Wrzodak - cóż oni maja wspólnego z gospodarką ...?

                  :)

                  • Gość: Doki dogmatyk Re: no to pytac warto IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 30.11.06, 17:18
                    paczula8 napisała:

                    > Doki:) nie odpowiadałam od razu, bo temat szeroki, a czasu mało ...

                    Mam to samo. W dodatku w ostatnich dniach zaspamowalismy to forum ze szczetem, wiec zamim nas pogonia, sam sie wycofam i odpowiem Ci na priva.
                    • Gość: bywalec Re: no to pytac warto IP: *.europarl.eu.int 30.11.06, 17:21
                      ja (jeszcze) priva tu nie mam, wiec czekam na Twoje odpowiedzi na innych watkach ;)
Pełna wersja