Gość: anbxl
IP: *.176-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
04.12.06, 23:48
Kto jeszcze nie czytal to....oto...
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3770674.html
I tak przy okazji mnie i wielu innym moim znajomym nasuwa sie pytanie ile
polskich asystentek naszych europoslow ma prace dzieki takim praktykom???
Swego czasu mozna bylo odroznic te damy od reszty (czyt funkcjonariuszki
statutowe).Dwa przyklady z przeszlosci-kiedys mialam okazje byc na imprezie
promujacej PL gdzie wiekszoscia byli Polacy i slyszec jak to dwie asystentki
wcale nie znaly francuskiego,a angielski-hhhmmm moja 8 letnia corka zna
lepiej...Innym razem znajoma Polka (adwokat po UJ i z tutejszym
doswiadczeniem)poszla na rozmowe z polskim europoslem w sprawie pracy jako
asystentka...zostala przyjeta przez poselska asystentke w mini,ktora nie
znala zadnego obcego jezyka,rzucala polska lacina i powiedziala wprost ze pan
posel potrzebuje atrakcyjne laski,a nie doswiadczone staruchy-wowczas owa
pani powiedziala sobie never UE.Oczywiscie nie zamierzam uogolniac,skoro
niektorym (paniom i panom)taka droga do kariery odpowiada zycze im
powodzenia................