byly_eurokrata 06.12.06, 11:48 O ile wyjatkowo popieram stanowisko pana K. w przedmiotowej sprawie, o tyle uwazam zdjecie w TAZ za cool www.taz.de/pt/2006/12/06.1/s1pdf.php Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Kartofli c.d. 06.12.06, 12:17 NIe cierpie Kaczyńskiego jego braciaka i całego kartoflano-buraczanego rządu, ale jakoś nie śmieszy mnie to zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_501 Re: Kartofli c.d. 06.12.06, 14:01 Kurczę, a mnie jakoś śmieszy strasznie, aż mam wyrzuty, bo może jednak nie powinnam, bo to przecież - czy mi się podoba czy nie - mój prezydent! Szczerze mówiąc stwierdzam nawet w czeluściach swojej psychiki jakiś rodzaj współczucia dla LK!?!?!(o co w życiu bym się nie podejrzewała). Swoją drogą do dziś nie rozumiem, dlaczego wybór padł na roślinę pt. kartofel... Czy to słowo po niemiecku rzeczywiście ma jakiś taki szyderczy odcień znaczeniowy? Odpowiedz Link Zgłoś
stefanmichnik Re: Kartofli c.d. 06.12.06, 14:44 o mialem wlasnie wklejac, ale byly mnie ubiegl:) nazigeje z taz-a powtorzyli ten sam dowcip po raz trzeci (wczoraj bylo zdjecie KaczLecha obok dwoch ziemniaczkow) co wskazuje tylko na jakosc niemieckiego poczucia humoru...potwarzanie tego samego dowcipu 3 razy w towarzystwie jest wedlug mnie rownie obciachowe co zepsucie powietrza. No ale coz, ktos musi bronic rosyjskich interesow w Republice Federalnej... Odpowiedz Link Zgłoś
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Kartofli c.d. 06.12.06, 14:46 To raczej akcja obliczona na ponowny szum wokół TAZ a zarazem ewentualne wsparcie sprzedaży. Tonący kartofla się chwyta... :-) Chociaż przyznam, ze nie wiem, jak tam sprzedaż TAZ stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontraktowiec Re: Kartofli c.d. IP: *.cec.eu.int 06.12.06, 14:56 A nasza ubecka gazeta, jak mawial inny prezydent na K... czyli Wprost dala na okladce Steinbach w mundurze SS ujezdzajaca Gerharda S. Stefciu, czy to Ci tez przeszkadzalo Z wyrazami sympatii Kolega z lat szkolnych ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Kartofli c.d. 06.12.06, 15:09 TAZ to taka gazetka niszowa dla salonowych komunistow (=znudzona klasa srednia, ktora poprzez lekture lewackiej gazety ma wrazenie, ze robi cos pasjonujaco-rewolucyjnego w swoim nudnym zyciu) albo zawodowych lewakow. Na "jezyki" szerszej opinii publicznej trafia tylko od czasu do czasu, w ramach drobnego skandalu. Historie z kartoflem powtorzono, zeby niby zamanifestowac wolnosc prasy, ze mimo ogromynego szumu i tych bezsensownych grozb o zaskarzenie redaktora naczelnego o znieslawienie glowy panstwa w Polsce, gazeta "ma odwage" dalej dzialac niezaleznie. Trzeba bylo w zeszlym roku zareagowac sensownie, np. jakas kontr-parodia, albo przynajmniej lekcewazeniem niesmacznego tonu, a nie miedzynarodowa sraczka, to by ani wtedy ani dzis nikt na sprawe nie zwrocil uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś