byly_eurokrata
07.01.07, 12:13
Przypominam moje słowa, ze duża część kapusiów bezpieki nie współpracowała
poprzez szantaż, terror psychiczny czy fizyczny, lecz z zupełnie niskich
pobudek. Jak podało przed chwila niemieckie radio w wiadomościach lokalnych
(!), pan Wielgus przystał swego czasu na współpracę w zamian za..... paszport
na wyjazd na studia do Niemiec. Jakież to maluczkie! I to szczególnie ze
strony bardzo wysoko postawionego przedstawiciela instytucji, która uważa się
za ostoję moralności.
Ja akurat byłem swego czasu w podobnej sytuacji, taki miły pan z instytucji
pt. SB mi powiedział „Pan lubi podróżować, my możemy to Panu ułatwić”.
Naprawdę nie trzeba być bohaterem, żeby powiedzieć „nie”. Jakie to jest
żałosne. A szczytem hipokryzji są jego słowa – dopiero teraz, bo parę dni
temu jeszcze próbował się wypierać:
„Jeśli mnie przyjmiecie, o co ze skruszonym sercem Was proszę, będę bratem
wśród Was, który chce jednoczyć, a nie dzielić, modlić się i jednać ludzi w
Kościele”