czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL?

IP: *.dsl.versateladsl.be 30.01.07, 21:49
zastanaiwam sie nad wyjazdem, ale podobno tam jest tak nudno, kto cos mi
doradzi,dziekuje, pozdrawiam, lux?:)
    • Gość: Marguerite2003 Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 31.01.07, 10:21
      Trudno porównywać 100tys. miasto jakim jest Luksemburg z 1.5 mln Brukselą... W
      Luxie masz dużo możliwości podróży, kontaktu z naturą ale także kina, teatry,
      koncerty, kluby itd, czyli to co większość miast. A że nie na taką skalę jak w
      Brukseli...
      Generalnie mówi się, że Lux to miejsce dla rodzin a Bxl jest ciekawsza dla
      singli. Coś w tym jest, ale przede wszystkim zalezy jakie rozrywki lubisz, czy
      masz samochód itp. Wszystko ma swoje wady i zalety.
    • Gość: obornik Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: 129.35.231.* 31.01.07, 10:52
      W Luksemburgu smierdzi kupa krowia i kurza.
      • Gość: olo Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: 80.246.106.* 31.01.07, 11:03
        a to bruksie perfumami pachnie??? dziwne, ze nie czulem.

        a odnoszac sie do pytania o lux. z doswiadczenia wiem, ze istnieje gorny pulap
        imprez, spotkan, wystaw i przedstawien, w ktorych czlowiek jest w stanie wziac
        udzial (oczywiscie zakladajac, ze pracuje i od czasu do czasu jada kolacje w
        domu). w luksie starczy atrakcji, zeby wypelnic kalendarzyk.

        inna sprawa, ze jak sie jest "dzikusem" to i w bruksie sie bedziesz nudzic,
        wiec wszystko zalezy od grona w jakim sie obracasz.
        • Gość: ancymon Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 31.01.07, 11:58
          oczywiscie, ze smierdzi. Ale za to sa specjalne oplaty, bo przeciez swojskie
          zapachy sa drozsze od smrodu spalin, smogu i zycia na smietniku.

          Temat juz byl walkowany. Nudna sama jestes, nie chcesz to nie jedz. Jednemu sie
          podoba zycie w smieciach i smrodzie innemu w sielskiej krainie krowiego lajna.
          Sama sobie zapewniasz rozrywki i organizujesz zycie, w tym Ci nikt tu nie
          pomoze.

          Tak Lux jest nudniejszy od Bxl. Tego oczekiwalas?
          • bobasek13 Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? 31.01.07, 15:05
            wszystko zalezy od tego, co gdzie mieszkalas wczesniej i do jaki tryb zycia ci
            odpowiada.

            jestem w luxie od paru miesiecy i bardzo trudno mi sie do niego przyzwyczaic.
            nie chodzi tu tylko o brak rozrywek na jakims oczekiwanym poziomie (nie
            oszukujmy sie - z rzadkimi wyjatkami niewatpliwie ich brak)- te mozna znalezc
            wyjezdzajac na weekend do bxl, paris czy frankfurtu. Trudniejsza natomiast jest
            umiejetnosc zycia w skrajnie konformistycznym spoleczenstwie. jesli nie masz z
            tym problemow - przyjezdzaj!
            • Gość: nologin Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 01.02.07, 11:07
              Bobasek bardzo dobrze to ujal - glebokim konformizm to wizytowka Luksemburga,
              do tego objawy ksenofobii u niektorych, co juz troche tutaj sa.... wyjazd w
              delegacje czy na szkolenie do Brukseli konczy sie opowiadaniami w stylu: ale
              tam Arabow, Murzynow i innych, Boze balem (-lam)sie do metra wsiasc, jak tam
              mozna zyc!!?? Uff, jak dobrze jest do Luxa w koncu wrocic, tu tak bezpiecznie...
              • Gość: MaWi Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: 83.222.33.* 01.02.07, 11:39
                > Bobasek bardzo dobrze to ujal - glebokim konformizm to wizytowka Luksemburga

                I znow musze przyznac racje. Jesli konformizm oznacza przestrzeganie prawa a
                nonkonformizm to swoboda dania komus przypadkowemu w ryj na dworcu, porysowania
                gwozdziem rzedu samochodow stojacych niewiedziec czemu spokojnie na parkingu czy
                molestowania czyjegos domofonu o 1.00 w nocy tylko dlatego, ze mamy taka
                fantazje, to coz powiedziec... Luksemburg to zabojczo konformistyczne miejsce.
                Do tego pelno tu rasistow i ksenofobow, ktorzy nie chca pokochac takich ras jak:
                Wandale, Chuligani czy Rabusie.

                I od razu odpierajac zarzut, ze w Luxie nie jest az tak blogo, jak sie o tym
                pisze: stawiam 1 news o napadzie w luksemburskiej prasie codziennej przeciwko
                100 podobnym w samej tylko Brukseli. A w koncu Lux-wiocha jest tylko 10 razy
                mniejsza od Brux-Metropolisa.

                No, ale jak mawiali starozytni Rzymianie – kazdy ma to co lubi. Jedni wola grac
                w Civilisation, a inni w Duke Nukem. Kazdemu wolno, a wiec zycze dobrej rozrywki!
                • Gość: nologin Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 01.02.07, 12:08
                  konformizm to nie zupelnie "przestrzeganie prawa" w Twoim rozumieniu, bardzo
                  zaweziles i uprosciles to pojecie: chuligani = nonkonformisci, prawi obywatele
                  = konformisci, to chyba nie do konca tak... i nie o to tutaj chodzilo.
                  • Gość: MaWi Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: 83.222.33.* 01.02.07, 12:28
                    Widze, ze kolega metafory nie zalapal. Szkoda. Proponuje troche wiecej czasu
                    poswiecic na analize logiczna konstrukcji jezykowej "jesli... to..."

                    A na marginesie – ja tez nie lubie, kiedy ktos stosuje (zbyt) daleko idace
                    uproszczenia, mowiac, ze w Luxie NIC sie nie dzieje. Ale co z tego, ze nie lubie
                    (i co z tego, ze dzieje sie duzo wiecej niz NIC)? Ci, co tak mowia i tak beda
                    tak mowic. I niech im bedzie na zdrowie!

                    Milego dnia :)

                    MW
      • Gość: Eneko el Howaldese Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.voxspot.lu 02.02.07, 06:48
        W samym Luksie Ville z wyziewami obornika sie nie spotkalem, w takim Bertrange
        to i owszem, nawet w sporej dawce. W Brukseli uderzal mnie natomiast co rusz
        ostry zapach ludzkiej uryny, z dwojga zlego......,
        • Gość: pav Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.1-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.02.07, 13:08
          uryna to skrzaty zakwaszajace mleczko aby epsy mialy codziennie doskonaly
          kefirek.

          Serdecznosci
          PD
    • Gość: luxemburaczka Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 31.01.07, 12:47
      wiesz co, jak masz tego typu dylematy....to lepiej tu nie przyjezdzaj, bo
      sie.... zanudzisz (hehehe)....ktos tu juz napisal, powtorze - w lux dzieje sie
      tyle ciekawych rzeczy, ze chocbys sie staral, nie dasz rady uczestniczyc we
      wszystkich ciekawych wydarzeniach - czy to kulturalnych, czy innych....
    • Gość: no... ja :-) Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 31.01.07, 13:02
      a najlepiej zajrzyj na strone www.polska.lu i sam oceń, czy rzeczywiście jest
      tu tak nudno ;-)
    • Gość: MaWi Jest! I chwala mu za to! ;-) IP: 83.222.33.* 31.01.07, 16:39
    • Gość: maj_ka Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.cec.eu.int 01.02.07, 10:53
      Wszystko zalezy od Ciebie. Znam takich co sa zachwyceni, znam takich co marza
      tylko o ucieczce. Moim zdaniem niektorzy nudziliby sie nawet w Paryzu czy
      Madrycie ;-) Ja jestem tu rok, jak narazie sie nie nudze... (dodam, ze rodziny
      bynajmniej nie ma) byc moze z czasem bede chciala sie gdzies przeniesc, ale jak
      narazie jest fajnie ;-)

      pozdrawiam.
      • Gość: k-th Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: 136.173.62.* 01.02.07, 13:24
        Ja z bobaskiem sie zgodze jesli mowiac o konformizmie ma na mysli pewna grupe
        Luksemburczykow-wlascicieli mieszkan ktora tez spotkalem. Maja oni ulozony swiat
        (sposob mieszkania) po swojemu i nie zgodza sie na zadne w nim zmiany. i wtedy
        trzeba po prostu szukac innego mieszkania, gdyz jest to tylko kwestia szczescia.
    • Gość: ms czasowo w pl Re: czy LUX jest rzeczywiscie nudniejszy od BXL? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 18:46
      100 tysieczny luxem daje Ci mozliwosc spotkania znajomych z pracy... po pracy w
      kazdym pubie, warsztacie samochodowym, sklepie...
      czasami to jest nawet zabawne...
      moj rekord to po pracy spotkalem 3 krotnie mojego szefa. poza praca
      1. w czasie lunchu w urzedzie zalatiwalismy parkingi
      2. na zakupach w auchanie na kirchbergu
      3. w pubie

      potem zartowalismy ze chyba ktos kogos sledzi...

      nastepnym razem (jak bedzie) wybieram bru

Inne wątki na temat:
Pełna wersja