Dodaj do ulubionych

zatrudnianie kontraktowcow

07.02.07, 12:41
Moze ktos bardziej doswiadczony sie wypowie odnosnie ponizszego faktu- bo
mnie nieco szczeka opadla:
otoz w polowie ubieglego roku zostalam zaproszona na wstepna rozmowe do JLS
dotyczaca pracy jako kontraktowiec dla tegoz DG- bylo to spotkanie z HoU oraz
mila pania przelozona bezposrednio w komorce. Kolejnym etapem byl tzw.
Selection Panel, z komisja egzaminacyjna jak sie patrzy- wlaczajac w to HoU
od HR, obserwatora, etc. Bylo nasz wszystkiego 4 kandydatow, jedna osoba
dostala prace, ja zostalam wpisana na liste rezerwowa, reszta odpadla- co
zostalo potwierdzone oficjalnymi listami.
Kontaktowalam sie ostatnio z JLS, by dowiedziec sie jak sprawy stoja, co z ta
lista, etc- wlasnie dostalam odpowiedz, ze w ogole ZANIECHALI obsadzania tego
konkretnego stanowiska- oczywiscie z powodu budzetu.
To ja sie pytam, po kiego diaska te wszystkie korowody :)?
Jak sie czula osoba, ktora "wygrala" ustny przed komisja, dostala propozycje
pracy, a nastepnie info, ze wlasciwie to oni stopuja te cala procedure.
Jak Wam sie to wszystko widzi?
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: zatrudnianie kontraktowcow 07.02.07, 13:04
      to sa niestety typowe zagrania dla sluzby cywilnej, bez wzgledu na to, czy to
      uni, czy urzedy narodowe.
      Ja po studiach zostalem zaproszony na egzamin do niemieckiego MSZ, zdalem
      pisemny, zdalem ustny, pare dni pozniej telefon, ze mam natychmiast wypelniac
      kwestionariusze osobowe, wlacznie z certyfikatem bezpieczenstwa itd.
      Po 2 miesiach przychodzi odpowiedz: skreslono etat, z zatrudnienia nic nie bedzie.

      Teraz po latach funkcjonowania w tym sytemie, wiem jak to dziala: przelozeni
      fachowi staraja sie obsadzac kazde stanowisko, ktore sie zwalnia. Robia wiec
      interview itd. bo im wolno. Ale w momencie jak przekazuja papiery delikwenta do
      HR, uruchamia sie inna procedura, gdzie wplyw maja inne osoby. I jak tam ktos
      dojdzie do wniosku, ze unicie x trzeba skreslic 2 etaty, to sie je skresla, bez
      wzgledu na to, ilu kandydatow bylo na rozmowach i co im obiecal HoU....

      Life is brutal, dopoki sie nie ma czarno na bialym kontraktu, nie mozna w nic
      wierzyc.
    • Gość: Mi Re: zatrudnianie kontraktowcow IP: *.cec.eu.int 07.02.07, 13:35
      Hej, ciekawe czy to byl ten sam panel, bo mialam dokladnie taka sama sytuacje.
      Potem mialam jeszcze jedna rozmowe z innym HoU z tego DG i tam juz bez panelu
      zglosili, ze mnie chca od zaraz, sprawa utknela w Adminie i nic nie wyszlo. Ale
      jestem twarda i bardzo zalezalo mi na pracy w tym DG, bo wlansie takie mam
      wyksztalcenie i doswiadczenie ... no i w koncu jestem - co prawda stanowisko
      tylko asystenckie, ale jako temp na kilka lat! Adamovitz napisz do mnie na
      priva to napisze Ci troche wiecej (mi.eu@gazeta.pl)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka