Trudna wiara - dla Pawia

11.02.07, 00:02
Wlasnie ogladam na Planete wstrzasajacy film dokumentalny o gwalceniu dzieci
przez biskupa katolickiego Toledo Dennisa Graya.
Paw, chodzi o szecioletnie (!) dzieci, a ty w kolko cos tam opowiadasz o
jakims niby straszliwym polityku zielonych, bo ten sie podobno opowiedzial za
obnizeniem wieku inicjaci z 16 na 15 lat.

Glowny bohater filmu wypowiada slowa

"Te sukinsyny maja byc filarem moralnym spoleczenstwa, a w rzeczywistosci je
wykorzystuja"
Jak nie Wielgus, to Gray, jak nie Gray, to jeszcze ktos inny,
Rzygac sie chce, jak sie patrzy na to zaklamanie

www.greencine.com/article?action=view&articleID=218
Tony Comes learns that Catholic clergy are allowed to lie if they
are "protecting" the Church, a Church Canon known as "mental reservation".
I zeby nie bylo, ze to pogloski, nastpeny przypadek:
Stephen G. Rogers, 58, a former religion teacher and associate pastor at
Toledo's Central Catholic High School, was convicted of possessing child
pornography in 2003. He served 18 months of a 21-month federal prison
sentence, is registered as a sex offender, and has been barred from public
ministry by the Diocese of Toledo.
ale jaka jest reakcja
he continues to hold a state-issued certificate to teach in private and
religious schools

District Attorney Bill Hodgman, who has investigated approximately one
hundred allegations of priests abusing children, gave examples of the
Catholic Church stonewalling a number of cases he has worked on in Los
Angeles County
Biskup Gray w wywiadzie dla telewizji stwierdza, ze "wkladanie penisa
dzieciom do buzi niekoniecznie musi byc zlym czynem, bo to kwestia, ktora
nalezy rozpatrywac indywidualnie"
Dennis Gray
    • Gość: pav Planete programem bylego? IP: *.24-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 13:40
      a mnie generaleni chce sie rzygac jak ktokorliwek robi to dzieciom. Jesli jest
      taki czlowiek w kosciele jak ten biskup[ musi poniesc kare. Tak samo jak rabin
      z Texasu pokazany w listopadzie w Opharh W. Szol. Ale o tym nie pisales ciekawe
      dlaczego?


      Powiedz mi takze jaki odsetek rodzicow pederastow gwalci dzieci. W Planete czy
      innych progamach lewacko-liberalnych tego nie zobaczysz a szkoda bo to ciekawa
      dyskusja moze byc ...

      Natomiast sprawe Wielgusa mieszac z pedofilia siwadczy o twoim poziomie
      rozumienia informacji. Jak na lewaka kiepsko z apcpetacja niewygodnych prawd.

      Serdecznosci
      PD
      • byly_eurokrata Re: Planete programem bylego? 11.02.07, 13:44
        Gość portalu: pav napisał(a):

        > a mnie generaleni chce sie rzygac jak ktokorliwek robi to dzieciom. Jesli
        jest
        > taki czlowiek w kosciele jak ten biskup[ musi poniesc kare

        - problem w tym, ze nie poniosl, KK zaplacil w amerykanskim stylu kase za
        milczenie.
        W Bostonie wydano na to ok. 10 mln. dolarow, tyle ofiar bylo.....


        >Natomiast sprawe Wielgusa mieszac z pedofilia siwadczy o twoim poziomie
        > rozumienia informacji

        a przeczytyles zdanie "te sukinsyny chca byc moralnymi filarami spoleczenstwa"

        szpicel czy pedofil nie ma prawa byc na swieczniku, to tyle,
        pedofil byl biskupem
        szpicel mial zostac arcybiskupem.....


        • Gość: pav Re: Planete programem bylego? IP: *.24-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 14:30
          > problem w tym, ze nie poniosl, KK zaplacil w amerykanskim stylu kase za
          > milczenie. W Bostonie wydano na to ok. 10 mln. dolarow, tyle ofiar bylo.....

          no to zapytaj dlaczego ci", ktorzy byli poszkodowanie milczeli za kase? to ,ze
          jakakowliek gazeta cos napsize to malo znaczy wazne co bylo naprawde



          > >Natomiast sprawe Wielgusa mieszac z pedofilia siwadczy o twoim poziomie
          > > rozumienia informacji
          >
          > a przeczytyles zdanie "te sukinsyny chca byc moralnymi filarami spoleczenstwa"

          ale jakiego spoleczwenstwa? Wielgus jest kwestia wiernych a nie wojujacych
          ateistow pokroju poslanki Senyszyn. Wiec niech wierni sobie to sam irozwiazuje
          inni niech sie odwala bo to nei ich sprawa.



          > szpicel czy pedofil nie ma prawa byc na swieczniku, to tyle,

          Mowisz rozumiem generalnie o swoich odczuciach w stosunku go administracji w
          tym europejskiej takze? To pelna zgoda. Pedofile i sku..syny won. Przekrety
          gospodarcze takze won.

          Oczywisicie kto to robil nie wystarczy informacja od bylego czy publikacja
          gazety musi byc cos co nazywa sie udowodnieniem a nie pomowieniem.

          Rozumiem, ze tu takze pelna zgoda?


          Serdecznosci
          PD
    • Gość: a la Minerve Re: Trudna wiara - dla byłego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:18
      Szczerze współczuję, dołącz najlepiej do mormonów, których tak podziwiasz. Od
      razu Twoje życie nabierze sensu.
    • paczula8 Re: Trudna wiara - dla Pawia 11.02.07, 18:24
      > opowiadasz o
      > jakims niby straszliwym polityku zielonych, bo ten sie podobno opowiedzial za
      > obnizeniem wieku inicjaci z 16 na 15 lat.


      Byly, kreca Cie 15-latki??? bo ja jakos w 15-letnim chlopcu mezczyzny nie
      widze ... i pytanie dodatkowe, czy taki 15-latek moze utrzymac rodzine?
      • byly_eurokrata Re: Trudna wiara - dla Pawia 11.02.07, 18:27
        paczula, mnie nie kreca, pawia kreca, bo ciagle o tym wspomina, mimo ze to
        wlasnie w niemczech ten wiek wynosi 16 lat a w Polsce 15
        • paczula8 Re: Trudna wiara - dla Pawia 11.02.07, 18:33
          byly_eurokrata napisał:

          > paczula, mnie nie kreca,

          no to kamien z serca ... ;)


          > wlasnie w niemczech ten wiek wynosi 16 lat a w Polsce 15

          jak to 15 w Polsce? niemozliwe???
          • byly_eurokrata Re: Trudna wiara - dla Pawia 11.02.07, 18:42
            no niestety mozliwe, i ciekawe, ze mimo konserwatywnego rzadu, ktory ciagle
            wystepuje w propozycjami nowelizacji prawa karnego, nikt nie postuluje zmiany
            tej granicy ponownie na 16.

            A co jeszcze ciekawsze, w takim katolickim kraju jak Hiszpania, ten wiek to 14
            lat...Przypadek?
            • paczula8 Re: Trudna wiara - dla Pawia 11.02.07, 18:57
              byly_eurokrata napisał:

              > no niestety mozliwe, i ciekawe, ze mimo konserwatywnego rzadu, ktory ciagle
              > wystepuje w propozycjami nowelizacji prawa karnego, nikt nie postuluje zmiany
              > tej granicy ponownie na 16.

              jakos nie bardzo moge w to uwierzyc, a nie chce mi sie sprawdzac, a kazdym
              razie z cala pewnoscia dzieci 15-letnie nie sa psychicznie przygotowane do
              podjecia wspolzycia i poniesienia konsekwencji tegoz ...


              > A co jeszcze ciekawsze, w takim katolickim kraju jak Hiszpania, ten wiek to
              14 lat...Przypadek?

              katolicyzm nie ma tu nic do rzeczy, raczej klimat i tradycja ...
              • Gość: asiunia Re: Trudna wiara - dla Pawia IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 11.02.07, 21:55
                >dzieci 15-letnie nie sa psychicznie przygotowane do podjecia wspolzycia i
                >poniesienia konsekwencji tegoz ...

                A 16-latki to sa przygotowane do poniesienia konsekwencji tegoz??

                Nie o to chyba chodzi... chodzi raczej o straszliwe zaklamanie wspolczenego
                kosciola. Ta instytucja z tupetem smie nazywac sie "ostoja moralnosci i
                praworzadnosci", przy czym sama posluguje sie dezinformacja i falszem bo jest
                to czesto jedyna deska ratunk...
                Mozna to inaczej nazwac niz paranoja?! (tak sobie tylko glosno mysle, nie
                zamierzam wdawac sie w dalsza dyskusje)
                • paczula8 Re: Trudna wiara - dla Asiuni ;) 11.02.07, 23:30
                  Gość portalu: asiunia napisał(a):

                  > >dzieci 15-letnie nie sa psychicznie przygotowane do podjecia wspolzycia i
                  > >poniesienia konsekwencji tegoz ...
                  >
                  > A 16-latki to sa przygotowane do poniesienia konsekwencji tegoz??

                  Tez nie bardzo, ale przynajmniej od 16 roku zycia moga juz podjac prace (w
                  Polsce zatrudnienie mlodocianych ponizej 16 jest zabronione), a taki 15 latek
                  w razie wpadki co moze?
                  a poza tym idac Twoim tokiem myslenia, czemu nie 14-latki ...?

                  > Nie o to chyba chodzi... chodzi raczej o straszliwe zaklamanie wspolczenego
                  > kosciola. Ta instytucja z tupetem smie nazywac sie "ostoja moralnosci i
                  > praworzadnosci", przy czym sama posluguje sie dezinformacja i falszem bo jest
                  > to czesto jedyna deska ratunk...
                  > Mozna to inaczej nazwac niz paranoja?! (tak sobie tylko glosno mysle, nie
                  > zamierzam wdawac sie w dalsza dyskusje)

                  Dlaczego wspolczesnego? a tak w ogole Kosciol w sensie ludzie, to jedno, a
                  wiara to drugie, nie nalezy tego mieszac, to po pierwsze,
                  po drugie - czarne owce sa w kazdym srodowisku ...
                  po trzecie - skoro ludzie wierza znaczy , ze potrzebuja, spojrz na to w ten
                  sposob ... nie mowiac o tym, ze miejsce jednej wiary moze wypelnic inna wiara
                  np wiara w PC, a to dopiero jest zaklamanie...

                  pzdr:)
            • Gość: pav byly XIX wiek sie skonczyl IP: *.24-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 20:13
              kiedys mnie przekonywales, ze XIX wiek sie skonczyl a ja tego nei zuwazylem bo
              jest soc europa i w oogle jest cool.

              A dzis piszesz slogany erodem z XIX wieku. Hiszpania jest krajem katolickim? to
              dosc dziene stwierdzenie bo maja rzad socjalistyczny, bardzo ale to bardzo
              zasluzony w walce z kosiciolem katolickim. Popatrz na ostanie swieta.

              Wiec jak ta katolickosc sie tam wyraza bo nie bardzo rozumiem.

              Serdecznosci
              PD
    • Gość: zs re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 10:33
      wg mnie były źle rozumujesz. Czytasz "biskup pedofil" = "zły i zakłamany
      kościół". W ten sposób nie posłałbym dziecka do szkoły, harcerstwa, kolonie,
      chór itp. Najlepiej wogóle trzymać je w domu, bo pedofile są w KAŻDYM
      środowisku, zwłaszcza tam gdzie są blisko dzieci. Ostatnio w stanach był 27
      letni gość, który charakteryzował się na wygląd 12 latka, żeby być bliżej
      dzieci. Inna sprawa gdy próbuje się tuszować i ukrywać takie sprawy. Wtedy jest
      to złe niezależnie czy to jest kościół czy szkoła... Dla mnie nie ma znaczenia
      czy pedofilem jest dyrektor chóru, czy biskup. Oboje się mineli z
      powołaniem ....
      • byly_eurokrata Re: re: 12.02.07, 16:26
        problem w tym, ze dyrektor choru (slusznie) laduje w wiezieniu, (arcy)biskup
        nie.
        Wlasnie czytam artykul w Rzeczpospolitej z 2 lutego, str. A5 "Arcybiskup Paetz
        nie odpuszcza. Piec lat po ujawnieniu skandalu na tle seksualnym abp Paetz nie
        rezygnuje z odzyskania pozycji w Kosciele."

        Paw pisze, ze to czy tamto to sprawa wiernych. Bylaby, gdyby ta organizacja nie
        wtracala sie do stanowienia prawa obowiazujacego wszystkich w calym kraju
        uwazajac sie za instacje moralna majaca do tego prawo. I nie mowimy tu o
        proboszczu w Wolce Malej, tlyko o biskupach i arcybiskupach, troche za duzo
        wpadek na tych eksponowanych stanowiskach w organizacji, w ktorej maja niby
        obowiazywac szczegolnie wysokie standardy moralne.
        • Gość: Trian Re: re: IP: *.217.140.205.coditel.net 12.02.07, 19:03
          Ponoszą Cię były emocje. Zaczynasz od uogólniającego epitetu "sukinsyny" a
          później wrzucasz do jednego worka sprawy zupełnie do siebie nie przystające.
          Od wyroków są sądy powszechne - i tam mogą i powinni się zgłaszać poszkodowani.
          I to sądy wydają wyroki - jeśli arcybiskup nie został skazany tzn. że albo nikt
          się nie poskarżył, albo wina nie została udowodniona.
          Kościół od dłuższego czasu nie zajmuje się typowym "karaniem" i nie ma tego
          typu uprawnień (dopiero byś wtedy mógł krzyczeć ;-)).
          Poza tym porównywanie winy księdza o skłonnościach homoseksualnych z pedofilem
          jest chyba też nadużyciem. O ile pamietam zawsze broniłeś homoseksualistów
          przed takim porównaniem; zmieniłeś zdanie ?
          Jak rozumiem Twoje szczególne zdenerwowanie wywołuje to, że zdarza się, że
          osoby pouczające innych same swoich zaleceń nie przestrzegają. Rzeczywiście
          jest to oburzające. Ale z tego nie wynika, że nauki są głupie (wręcz przeciwnie
          często zwracamy przesadną uwagę na to by dzieci nie powtórzyły naszych błędów -
          ucz się języków, nie garb się itp.. ;-), palący lekarz też nie będzie Cię
          przekonywał, że to zdrowe).
          Poza tym zawsze drażniące jest takie uogólnianie na podstawie pojedyńczych
          przypadków. Jakże często wkurza nas taki myślenie Polacy=pijacy i złodzieje,
          Araby-brudasy itp.Przeważnie wynika to po prostu z braku odpowiedniej "próbki
          badawczej" - jak ktoś poznał tylko kilku pijących Polaków to będzie uważał Cię
          za wyjątek potwierdzający regułę.
          Podsumowując -może byś spędził trochę czasu wśród np. księży ubogiej parafii,
          albo w którymś z zakonów? Poznasz wtedy to pełne przepychu życie i podzielisz
          się z nami informacjami "z pierwszej ręki", bo prawdopodobnie taki temat dla
          stacji Planet będzie jednak zbyt mało atrakcyjny.
          • byly_eurokrata Jurysdykcja koscielna 13.02.07, 14:43
            > Ponoszą Cię były emocje. Zaczynasz od uogólniającego epitetu "sukinsyny
            - nie ja go uzylem, tylko zacytowale, slowa uzyla ofiara gwaltu przez biskupa
            > Kościół od dłuższego czasu nie zajmuje się typowym "karaniem" i nie ma tego
            > typu uprawnień (dopiero byś wtedy mógł krzyczeć ;-)).

            no to poczytaj sobie tu, jak kosciol postepuje w sprawach pedofili we wlasnych
            kregach:
            observer.guardian.co.uk/international/story/0,6903,1469055,00.html
            1. Pope Benedict XVI faced claims last night he had 'obstructed justice' after
            it emerged he issued an order ensuring the church's investigations into child
            sex abuse claims be carried out in secret.
            2. It asserted the church's right to hold its inquiries behind closed doors and
            keep the evidence confidential for up to 10 years after the victims reached
            adulthood. The letter was signed by Cardinal Joseph Ratzinger, who was elected
            as John Paul II's successor
            3. Ratzinger's letter states that the church can claim jurisdiction in cases
            where abuse has been 'perpetrated with a minor by a cleric'.
            4. Father John Beal, professor of canon law at the Catholic University of
            America, gave an oral deposition under oath on 8 April last year in which he
            admitted to Shea that the letter extended the church's jurisdiction and control
            over sexual assault crimes.

            Nie ma to jak transparencja, co wolno .... to nie tobie dyrygencie.....
            • Gość: Trian Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.217.140.205.coditel.net 13.02.07, 19:17
              E, udajesz ...?
              Czy rzeczywiście nie rozumiesz ?
              Sądy kościelne nie zajmują się wymierzaniem świeckiej "kary". Najwyższym
              wyrokiem jest "ekskomunika", która dla osób niewierzących nie jest żadną karą.
              Prowadzenie jakiś wewnętrznych dochodzeń w Kościele nie zwalnia nikogo z prawa
              i obowiązku przeprowadzenia normalnego śledztwa i procesu. Prokuratura i sąd
              mogą przesłuchać dokładnie tych samych świadków, co więcej mają aparat żeby ich
              do tego nakłonić.Względem prawa ksiądz jest zwykłym obywatelem. Z tego co wiem
              takie procesy się odbywają i zapadają wyroki skazujące jeżeli wina jest
              udowodniona. Gdzie powód do oburzenia ?
              Pewnie są również przypadki, że winny ksiądz unika kary. Nie wierzę, że
              prokuratura nie była w stanie dotrzeć do świadków do których dociera telewizja.
              Świadkowie mają inne zeznania dla telewizji i dla prokuratora?
              Acha, pewnie sądy są na usługach "czarnej mafii" i nie chcą skazywać ?
              • byly_eurokrata Re: Jurysdykcja koscielna 13.02.07, 19:35
                Trian, przeczytaj caly artykul, to moze zrozumiesz,
                Pomysl nad zdaniem:
                "It asserted the church's right to hold its inquiries behind closed doors and
                keep the evidence confidential for up to 10 years after the victims reached
                adulthood."

                Czyli co, wladze koscielnie dowiadaja sie o przypadku zaistniena pedofilii i
                zamiast zglosic do do prokuratury, co robia, "they hold the inquiries behind
                closed doors and keep the evidence confidential".
                Jak by to byl instruktor harcerski i rada naczelna ZHP by sie o tym
                dowiedziala, to by nie tylko instruktor trafil na akt oskarzenia, ale i rada
                naczelna ZHP za matactwo.
                Jesli kosciol bylby ucziwy wobec siebie, od razu wydalal by takich ludzi ze
                swojego grona i wszelkimi silami wspieral wladze swieckie w prowadzeniu
                sledztwa, ale coz, jest akurat odwrotnie.....
                • Gość: Trian Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.217.140.205.coditel.net 13.02.07, 20:00
                  Można to rzeczywiście tak interpretować. Ale jak się chwilę zastanowić to nie
                  jest to takie oczywiste. Jeżeli mamy osobę poszkodowaną, która (jak rozumiem w
                  pełnym zaufaniu do poufności) opowiedziała coś o swojej krzywdzie władzom
                  kościelnym, a z drugiej strony nie zechciała złożyć takich samych zeznać przed
                  sądem i prokuratorem - to może taka jest jego wola ?
                  Władze kościelne mają w takiej sytuacji tylko dwa wyjścia:
                  -zgłosić sprawę do prokuratury - osoba poszkodowana musi potwierdzić swoje
                  zeznania w prokuraturze i przed sądem; jak rozumiem wbrew swej woli, bo gdyby
                  taką wolę miała zgłosiłaby się tam sama;
                  - zatrzymać sprawę w tajemnicy próbując jedynie dojść prawdy w celu
                  zapobieżenia podobnym przypadkom w przyszłości i próbując w ten czy inny sposób
                  zadośćuczynić krzywdzie.
                  Oczywiście żadne z tych rozwiązań nie jest dobre, ale oba mają swoje dobre i
                  złe strony.
                  Ale właściwie jedyne z czym chciałem naprawdę polemizować to Twój uogólniający
                  styl. Nie sądziłem, że człowiek, który pamięta komunę jest w stanie wyrabiać
                  sobie zdanie o rzeczywistości na podstawie audycji telewizyjnych ;-).
                  W Twoim mieście jest na pewno wielu duchownych, pewnie niektórych mijasz na
                  ulicy. Może na podstawie ich zachowania i własnych obserwacji będziesz próbował
                  wyciągnąć wnioski ?
                  • byly_eurokrata Re: Jurysdykcja koscielna 13.02.07, 20:18
                    trian, my tu mowimy o nieletnich dzieciach, 6-letnich czesciowo, one sie
                    wstydza tego, co sie z nimi wyrabia, nie mowia o tym nawet rodzicom (jesli ich
                    maja), a ty oczekujesz, ze pojda do prokuratury "zlozyc zeznanie"? Pedofilia to
                    przestepstwo scigane z urzedu i nie trzeba do tego zeznan.

                    Co do mojego miasta i ksiezy. Odkad tu mieszkam, w kregu moich znajomych slysze
                    juz o 3 przypadku potajemnych zwiazkow intymnych ksiezy z osobnikami obojga
                    plci. Nie jest to pedofilia oczywiscie, ale mimo wszystko skala tego zaklamania
                    musi byc w calej instytucji duza, jesli nawet ja slysze o nich en passant w
                    kregu znajomych. Nie mowiac o moich sluzbowych kontaktach jako tlumacz z
                    przedstawicielami kleru, gdzie jeden z z wyzej postawionych przestawicieli tego
                    cechu przy pozegnaniu chyba ze 2 minut trzymal mnie ze reke mowiac _"jaka
                    szkoda ze musi pan juz isc", dziewczyny sie potem smialy przez pol tygodnia ze
                    mnie, ze takie branie mialem i nie skorzystalem....
                    • Gość: pav Kaligula rulez IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 22:47
                      Byly, skoro kazda notatka obrzucajaca gownem kosciol katolicki jest traktowana
                      jako prawdziwa (jak dotad ie itneresowalo ci jak dotad ile oskarzen ksiezy
                      skonczylo sie procesami co nie? a ile bylo czystym pomowieniem).

                      Sledzisz pedofilow? Brawo, chetnie sie dolacze. Kalmcow i sku..synow? takze
                      Np. nie interesuje cie odsetek pedofilow dajmy na to w niemieckiej
                      administracji (to ze nie ma artykolow w Axlu Springerze to znak ze takich osob
                      niema? jak sadzisz?

                      Proponuje jako wzorzec swiadomego europejczyka brac kaligule - od jego czasow
                      wiadomo ,ze chrzescijanie podpalili l Rzym a on podal droge jak z nimi
                      postepowac.


                      Serdecznosci
                      PD
                  • Gość: asiunia Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 13.02.07, 22:11
                    Trian, w sumie madrze piszesz, ale ja doskonale rozumiem tez postawe bylego.
                    Bo mnie tez wpienia to okropne zaklamanie! Abstrahujac nawet juz od tych
                    wszystkich skandali na tle sexualnym – jesli ktos jest winien i doskonale o tym
                    wie, to czemu zaprzecza swojej winy?? Jesli juz prawda wyszla na jaw (wszystko
                    jedno w jaki sposob) to czemu ten winny po prostu nie przyzna sie do tego ze
                    skrucha, tylko wszystkiemu zaprzecza (czesto beszczelnie, wielokrotnie), akta
                    sa palone, niszczone, zeby tylko udowodnic jak najmniej...
                    To jest dla mnie nie do polkniecia! (wszystko jedno w jakim srodowisku, a w
                    kregach kosciola - "ostoi moralnosci i praworzadnosci" - tymbardziej!)
                    Wczesniej napisales – nauki wyglaszane przez kosciol nie sa glupie. No nie sa.
                    Ja tez powtarzam dzieciom, zeby sie nie garbily mimo iz sama sie garbie.
                    Ale jak mnie ktores przylapie na tym, ze sie garbie to przciez nie powiem mu w
                    twarz: "No co ty? Ja?? W zyciu!"

                    Z dzisiejszej prasy:
                    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31631
                    "ks. Maliński był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie
                    Delta. Sam duchowny wielokrotnie zaprzeczał tym informacjom". (Zwroc uwage na
                    slowo >wielokrotnie<)

                    Zaraz jakis pav mi powie, ze gazety klamia, TV klamie i wszystko to
                    manipulacja. Ja sobie zdaje sprawe z tego, ze nie wszystko musi byc prawda, ale
                    jednak jakies tam fakty sa prawdziwe... czy nie?
                    • Gość: pav Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 22:41
                      Asiuniu, nawet nei wiesz jak sie ciesze, ze tak kochasz prawde i brzydzisz sie
                      wystepkiem. Rozumiem, ze tez wiesz skad braly sie pieniadze, z ktorych ten
                      sielski dobrobyt Luxemburga byz zbudowany? Czy tez ich pochodzenie nie ma
                      zadnego dla ciebie znaczenia pdo wzgledem moralnym?

                      Serdecznosci
                      PD
                    • Gość: zs Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 12:11
                      skoro padło nazwisko Malińskiego muszę sie odezwać. Nie ukrywam, że w czasach
                      pierwszej młodości był dla mnie autorytetem. Jego książki są wspaniałe i
                      przepełnione mądrością i miłością do człowiekia. Szokiem dla mnie była
                      informacja o jego współpracy z SB. W końcu to był przyjaciel Wojtyły, poznali
                      się jeszcze w seminarium. Z tego co zasięgnąłem języka w krakowskim środowisku,
                      sprawa nie jest tak prostolinijna. Na pewno uwikłał się w kontakty z SB, na
                      pewno był współpracownikiem, ale charakter tej współpracy nie jest już tak
                      biało/czarny. Myślę, że próbował prowadzić jakąś własną podwójną grę, jak się
                      okazuje bardzo niemądrą. Nie mam odwagi go oceniać. Z niecierpliowścią czekam
                      na jego autobiografię, która ma się niebawem ukazać. Na pewno warto zapoznać
                      się z agrumentami drugiej strony. On twierdzi, że nie był świadomym TW. Póki co
                      nie mam dowodów, by mu nie wierzyć. Z drugiej strony najbardziej wkurza mnie
                      gdy ktoś kłamie nawej jak dowody są oczywiste. Tu się całkowicie zgadzam z
                      asiunią. Co ciekawe, do współpracy przyznała się dosłownie garstka osób
                      niezależnie czy duchownych czy świeckich. Widać nikt nie jest gotowy przyznac
                      się do błedów :(

                      Wracając do wątku. Dla każdego środowiska pedofilia jest wstydliwym tematem.
                      Trochę rozumiem kościół, że nie trąbi na prawo i lewo, że "wykrył" pedofila w
                      swoim środowisku. Co nie oznacza, że problem bagatelizuje i "tuszuje" za
                      wszelką cenę. Moim zdaniem wyznanie winy jest lepsze niż ukrywanie prawdy, ale
                      trzeba pamiętać, że za problem pedofili w tym środowisku nie jest w żadnym
                      wypadku winny kościół. Pedofile mają to do siebie, że całe swoje życie,
                      osobiste i zawodowe podporządkowują własnemu popędowi seksualnemu. Robią
                      wszystko żeby tylko mieć możliwy kontakt z dziećmi. Nic więc dziwnego, że
                      zostają najczęsciej nauczycielami, wychowawcami oraz księżmi... Ja mam zaufanie
                      do kościoła, bo wierzę, że tam są mądrzy ludzie, którym zależy na tym, by ich
                      środowisko było na prawdę wzorem. Nie łudzę się jednak, że nie bedzie tam (jak
                      wszędzie zresztą) czarnych owiec, tyle że czarna owca w KK jest bardziej
                      medialna niż np. wychowawca w poprawczaku.
                    • trian Re: Jurysdykcja koscielna 14.02.07, 19:11
                      Z tym przyznawaniem się do winy to faktycznie dziwna sprawa. Niestety nie
                      jestem psychologiem, ale widzę, że oni (mam na myśli współpracowników, ale też
                      i przede wszystkim pracowników SB)sami sobie wmówili, że są niewinni. Jest
                      chyba taka psychologiczna właściwość, że pozwala usprawiedliwić własne
                      postępowanie. Niewygodne szczegóły "znikają" z pamięci. Nie wiem może były zna
                      historię nazisty, który pamięta i zrozumiał co robił. Ja czekam wciąż na
                      poważny rozrachunek z czasami tzw. "komuny". Nie ma żadnego takiego przypadku!
                      Pamiętam swoje wrażenia po przeczytaniu jakiegoś długaśnego wywiadu z
                      Jaruzelskim. Byłem zszokowany wybiórczą pamięcią i brakiem samorefleksji.
                      Tak więc nie liczyłbym na "pełne wyznanie winy". Niestety za to muszą się wziąć
                      inni. Nawet jak nie mają na to ochoty.
                      Zarówno Ciebie jak i byłego drazni szczególnie to, że takie rzeczy dzieją się
                      również w Kościele. Myślę, że trochę zawyżacie stardardy (piszesz w kościele -
                      tym bardziej). Proponuję potraktować księży jak zwykłych ludzi, którzy co
                      prawda w udzielaniu sakramentów mają dodatkowy dar, ale poza tym są normalnymi
                      ludźmi. Są samotni, nie mogą zmienić swojego miejsca pracy, muszą wysłuchiwać w
                      kólko tych samych grzechów, brać udział w pogrzebach, uczyć dzieci, być
                      posłuszni przełożonym itp. Jak tak spojrzeć na sprawę to są to w większości
                      bardzo dzielni i wytrzymali ludzie.
                      Podobnie często się ma z plotkami na temat księży. Miałem okazję wiele razy
                      spotkać się z sytuacją, że zachowanie księdza było interpretowane bardzo
                      tendencyjnie. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale w Polsce np. młody ksiądz
                      rozmawiający wesoło z koleżanką jest już powodem do podejrzeń (fakt), mimo, że
                      znają się od kilkunastu lat razem "konie kradli".
                      Zastanawiam się czy np. długi uścisk ręki nie może być traktowany jako przejaw
                      serdeczności i potrzeby kontaktu z innym człowiekiem? Pamiętajmy, że księża nie
                      mają rodzin w których mogli by te potrzebę zaspokoić. Jak ksiądz będzie chciał
                      pogłaskac dziecko po głowie to mało pradopodobne, że kryje się za tym popęd
                      seksualny, jeśli ma ochotę pogawędzić z kobietą to też nie nalezy tego
                      interpretować jako "podrywu". Wręcz przeciwnie, im więcej okazji do normalnych
                      kontaktów z innymi ludźmi, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ta potrzeba
                      bliskości przerodzi się w jakieś "wynaturzenie".
                      • Gość: asiunia Re: Jurysdykcja koscielna IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 14.02.07, 20:16
                        trian napisał:

                        > Zarówno Ciebie jak i byłego drazni szczególnie to, że takie rzeczy dzieją się
                        > również w Kościele. Myślę, że trochę zawyżacie stardardy (piszesz w kościele -
                        > tym bardziej).

                        Tak, celowo pisze tym bardziej. Dla mnie jest wszystko jedno czy dzieci sa
                        molestowane przez wlasnych rodzicow czy tez przez ksiezy - zbrodnia jest
                        JEDNAKOWO straszna. Wszystko jedno czy kobiete zgwalci jakis meszczyzna z ulicy
                        czy jakis duchowny - to jest JEDNKOWO okropne. Pisze dlatego "tym bardziej" bo
                        to wlasnie duchowni wyglaszaja wszystkie te madre nauki, a sie do nich nie
                        stosuja. Przeciz gdyby nie byli przekonani o ich mardosci i wartosci to by tego
                        nie glosili calemu swiatu. Pedofile czy inni swieccy tych nauk nie wyglaszaja,
                        co oczywiscie nie znaczy, ze popelnione przez nich wystepki sa "mniej zle", lub
                        nalezy ich traktowac ulgowo.

                        >Są samotni, nie mogą zmienić swojego miejsca pracy, muszą wysłuchiwać w
                        > kólko tych samych grzechów, brać udział w pogrzebach, uczyć dzieci, być
                        > posłuszni przełożonym itp.

                        Tak, taka jest ich praca, ale chyba z wlasnego wyboru, prawda? Nikt ich
                        przeciez nie zmusza do bycia ksiedzem.

                        Co do reszty to smiem twierdzic, ze kazdy zdrowo myslacy czlowiek, potrafi
                        ocenic sytuacje i nie dopatruje sie spisku w kazdym uscisku reki, czy glaskaniu
                        dziecka po glowie...

Pełna wersja