Wazna informacja o lekarzow w Belgii.

IP: 32.106.94.* 21.03.07, 11:05
Gazeta "La dernière heure"
Médecins : les vrais tarifs (20/03/2007)
Un site Internet détaillera les honoraires de chaque praticien
BRUXELLES Comment savoir, afin d'éviter de mauvaises surprises, si un
dispensateur de soins - singulièrement un médecin ou un dentiste - adhère à
la convention, et dès lors applique les tarifs Inami ? À l'heure actuelle, il
n'existe pas d'outil complet, facilement accessible, permettant aux patients
d'obtenir une réponse formelle à cette question. La mutualité peut fournir
l'information au cas par cas, mais elle ne donne pas accès à une banque de
données publique.
Ceci devrait changer dans un proche avenir. Le contrat de gestion de l'Inami
(qui court jusqu'en 2008) inclut en effet un engagement en vue de rendre
disponible, sur son site Internet, des informations propres à chaque
praticien. En précisant, en particulier, s'il est ou non conventionné, et
selon quelles modalités (intégralement ou certains jours de la semaine, par
exemple).
Examen approfondi
L'Inami collabore en ce moment avec le Service public fédéral (SPF) Santé
publique, afin de procéder à un examen approfondi du fichier des
dispensateurs de soins, ainsi qu'une vérification des données. En tout état
de cause, la date limite d'entrée en vigueur de ce module information a été
fixée à la fin de cette année.
Des infos qui permettront notamment aux patients de contester des honoraires
si ceux-ci dépassent les montants prévus par la convention.









    • do.ki polska jenzyk troodna barzo 22.03.07, 08:14
      Comment savoir, afin d'éviter de mauvaises surprises, si un
      > dispensateur de soins - singulièrement un médecin ou un dentiste - adh&e
      > grave;re à
      > la convention, et dès lors applique les tarifs Inami ?

      Myslalem, ze wystarczy zapytac. Na przyklad gdy umawiasz sie na termin. Zawsze dziala.
      Poza tym taryfy wisza w poczekalni/przy wejsciu.
      Poza tym nie ma konwencji dla dentystow, stawki zostaly uwolnione od 1 stycznia (farciarze).
      • Gość: Do do.ki Re: polska jenzyk troodna barzo IP: 32.106.94.* 22.03.07, 09:07
        Do.ki, przepraszam, ale jak pytam przez telefon ile kosztuje, to odpowiedz
        jest "nie moge Panu powiedziec przez telefon".
        • Gość: Sofi no to gratuluje IP: *.cec.eu.int 22.03.07, 09:39
          asertywnosci.
          Po takiej odpowiedzi, ja bym stwierdzila "Ok, w takim badz razie, ja sie
          wybieram do takiego ktory moze"

          Wiem, wiem ... latwo powiedziec ... w Belgii wolny rynek nie funkcjonuje w
          zadnej branzy.
          • do.ki Re: no to gratuluje 22.03.07, 16:36
            > asertywnosci.

            Dokladnie! Co to znaczy "nie moge"? MUSZE powiedziec, jesli potencjalny pacjent pyta. Jesli chcesz, poszukam stosownych paragrafow. Nie zeby za niepowiedzenie grozily jakies straszne sankcje, ale po prostu- skoro "nie moge powiedziec", to ide do kogos innego. A jesli zalezy mi bardzo, bardzo na danym lekarzu, to przeciez cena jest sprawa drugorzedna.

            > Wiem, wiem ... latwo powiedziec ... w Belgii wolny rynek nie funkcjonuje w
            > zadnej branzy.

            Alez funkcjonuje, tyle tylko, ze nie automatycznie. Wszystko wymaga popchniecia, czasem delikatnego, czasem brutalnego.
            • Gość: Sofi Re: no to gratuluje IP: *.cec.eu.int 22.03.07, 16:45
              Ty mi juz tego nie tlumacz. Juz jednych tak popychalam i co?

              250 E jestem do tylu :) A niech sobie maja ...
              Ja pozostane przy swojej opinii: nie funkcjonuje.
              Wolny rynek to taki gdzie funkcjonuje "laissez faire"

              A tutaj funkcjonuje co najwyzej "je ne le sais faire"
        • Gość: prac mama Re: polska jenzyk troodna barzo IP: *.cor.europa.eu 22.03.07, 11:57
          a ja nalegam, bo malo, ktory lekarz (chyba, ze przyjmuje w szpitalu) ma w
          gabinecie bancontact a gotowki nie zwyklam przy sobie nosic... No i wole unikac
          takich niespodzianek...
          • Gość: pav na cycach Re: polska jenzyk troodna barzo IP: *.94-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 00:13
            to kolezanka powalila mnie na cyce, z jednej strony elyta finansowa z drugiej
            nawer 50 Euro nie mamy w protfelu. Buahahah

            Serdecznosci
            PD
            • do.ki jak juz wstaniesz... 23.03.07, 10:00
              > nawer 50 Euro nie mamy w protfelu. Buahahah

              NIGDY nie mam przy sobie takich kwot jak 50 euro, bo i po co? Slyszales o
              obrocie bezgotowkowym? Proton i te rzeczy... bardzo wygodne (przewaznie, bo
              zdarzaja sie wpadki).
              • Gość: pav medyczny a byles kiedys u lekarza? IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 12:37
                Chyba nie skoro bezgotowkowo placisz tam gdzie nie ma takich urzadzen.
                Jesli masz liste prywatnych praktyk z takowymi podeslij linka.

                Serdecznosci
                PD
                • do.ki Re: a byles kiedys u lekarza? 23.03.07, 13:37
                  Kazdy dentysta, u ktorego dotad bylem, mial C-Zam (znaczy terminal do platnosci
                  w Banksysie). Podobnie lekarze- gotowka to raczej na czarno, choc zdarza sie, ze
                  jednoosobowa praktyka w domu nie ma terminala. Dlatego wole chodzic do gabinetow
                  w szpitalach- te maja takie wyposazenie. Gdzieniegdzie akceptuja nawet karty
                  kredytowe, w ostatecznosci mozna na miejscu pieniadze ze sciany wyciagnac.
                  • Gość: pav medycznie Re: a byles kiedys u lekarza? IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 13:58
                    > Podobnie lekarze- gotowka to raczej na czarno, choc zdarza sie, z
                    > ejednoosobowa praktyka w domu nie ma terminala.

                    ba czesto wieloosobowe pratkyki tak maja. Sluze infomacje na privie.


                    > Dlatego wole chodzic do gabinetow w szpitalach- te maja takie wyposazenie.
                    nie watpie, jednak nie mam 5 godzin czsu zeby czekan na wejscie . Szczegolnie w
                    godzinach 9-17


                    > Gdzieniegdzie akceptuja nawet karty
                    > kredytowe, w ostatecznosci mozna na miejscu pieniadze ze sciany wyciagnac.

                    Zgoda. Mie tylk ozastanawia czym sie rozni noszenie gotowki od szykania sciany
                    do ataku.

                    Serdecznosci
                    PD
                    • do.ki Re: a byles kiedys u lekarza? 23.03.07, 16:10
                      > ba czesto wieloosobowe pratkyki tak maja. Sluze infomacje na privie.

                      Dobrze, OK, wierze ci bez szczegolowego dowodu.

                      > nie watpie, jednak nie mam 5 godzin czsu zeby czekan na wejscie

                      Troszke koloryzujesz...

                      > Zgoda. Mie tylk ozastanawia czym sie rozni noszenie gotowki od szykania sciany
                      > do ataku.

                      Juz mowie. Trzeba nosic gotowke po to, zeby pawia nie rzucalo (na cyce).
                      Gotowka jest mi niepotrzebna (na ogol, tzn jest konieczna tylko sporadycznie),
                      dlatego jej nie nosze przy sobie. Ty zrobiles z faktu nienoszenia przy sobie 50
                      euro cos wrecz wartego napietnowania/wysmiania.

                      No a ja nie wiem po co mi ten kesz- zeby ukradli?
                      • Gość: pav weekendowy Re: a byles kiedys u lekarza? IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 19:49
                        do.ki napisał:

                        > > nie watpie, jednak nie mam 5 godzin czsu zeby czekan na wejscie
                        >
                        > Troszke koloryzujesz...

                        dla mnie 5 czy 4h to niewielka roznica. W Belgii jak dotad w
                        szpitalu/przychodni nigdy krocej nei czekalem niz 1h - mimo umowionego terminu.
                        Weic powiem Ci: "wiec chodz pomaluj moj swiat na zolto i na niebiesko";)

                        > > Zgoda. Mie tylk ozastanawia czym sie rozni noszenie gotowki od szykania s
                        > ciany
                        > > do ataku.
                        >
                        > Juz mowie. Trzeba nosic gotowke po to, zeby pawia nie rzucalo (na cyce).

                        no fakt, to jest powod

                        > Gotowka jest mi niepotrzebna (na ogol, tzn jest konieczna tylko sporadycznie),
                        > dlatego jej nie nosze przy sobie. Ty zrobiles z faktu nienoszenia przy sobie
                        50 euro cos wrecz wartego napietnowania/wysmiania.
                        >

                        NOBO tak jest ;)
                        Jesli ide do lekarza a nie biore gotowki to jestem bezmyslny. Bo co jesli ma
                        automat do kart sie zepsuje?

                        > No a ja nie wiem po co mi ten kesz- zeby ukradli?

                        1) jesli kradna kesz to i ukradna karty. Dane karty sa na pasku magnetycznym.
                        Kesz to 50Euro a jesl iwyciagna maestro to np 1250 Euro do jednego przysiadu ;)

                        2) ile razy w zyciu Cie okradli z keszu w Belgii? tak z ciekawosci ;)

                        Serdecznosci
                        PD
                        • do.ki Re: a byles kiedys u lekarza? 23.03.07, 20:05
                          Gość portalu: pav weekendowy napisał(a):

                          > dla mnie 5 czy 4h to niewielka roznica. W Belgii jak dotad w
                          > szpitalu/przychodni nigdy krocej nei czekalem niz 1h - mimo umowionego terminu.

                          No dobra, ale 4 godziny a 1 godzina to jednak jest roznica, nie?

                          > NOBO tak jest ;)

                          Nie jest. Zauwaz, ze ma to np i taka korzysc, ze z czystym sumieniem nie dajesz
                          napiwkow ani np na tace- bo nie masz!

                          > Jesli ide do lekarza a nie biore gotowki to jestem bezmyslny. Bo co jesli ma
                          > automat do kart sie zepsuje?

                          To nie twoj problem, tylko tego, kto nie zadbal o dzialajacy terminal.

                          > 1) jesli kradna kesz to i ukradna karty. Dane karty sa na pasku magnetycznym.
                          > Kesz to 50Euro a jesl iwyciagna maestro to np 1250 Euro do jednego przysiadu ;)

                          Ale prawo jest tak ustawione, ze o ile bank nie udowodni zaniedbania z mojej
                          strony, to musi sam pokryc koszty. Czyli karte moze i ukradli, ale saldo na
                          koncie zostaje takie, jakie bylo.

                          > 2) ile razy w zyciu Cie okradli z keszu w Belgii? tak z ciekawosci ;)

                          Wiesz, ja groznie wygladam...
                          • Gość: pav de dady Re: a byles kiedys u lekarza? IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 20:10
                            > Gość portalu: pav weekendowy napisał(a):
                            >
                            > > dla mnie 5 czy 4h to niewielka roznica. W Belgii jak dotad w
                            > > szpitalu/przychodni nigdy krocej nei czekalem niz 1h - mimo umowionego te
                            > rminu.
                            >
                            > No dobra, ale 4 godziny a 1 godzina to jednak jest roznica, nie?

                            Dla mnie w dniu roboczym nie ma, poza tym mowie o najkrotszym oczekiwaniu a nie
                            najdluzszym


                            > > NOBO tak jest ;)
                            >
                            > Nie jest. Zauwaz, ze ma to np i taka korzysc, ze z czystym sumieniem nie
                            dajesz
                            > napiwkow ani np na tace- bo nie masz!
                            >
                            napiwkow jesli eni ejstem niezadowolony NIDGY nei daje na tace i tak zawsze mam
                            i dam

                            > > Jesli ide do lekarza a nie biore gotowki to jestem bezmyslny. Bo co jesli
                            > ma
                            > > automat do kart sie zepsuje?
                            >
                            > To nie twoj problem, tylko tego, kto nie zadbal o dzialajacy terminal
                            mzoe ja nie mam czasu na klotnie i szukanie winnych ja rozwiazuje problemy a
                            nie je stwarzam ;)


                            > > 1) jesli kradna kesz to i ukradna karty. Dane karty sa na pasku magnetycz
                            > nym.
                            > > Kesz to 50Euro a jesl iwyciagna maestro to np 1250 Euro do jednego przysi
                            > adu ;)
                            >
                            > Ale prawo jest tak ustawione, ze o ile bank nie udowodni zaniedbania z mojej
                            > strony, to musi sam pokryc koszty. Czyli karte moze i ukradli, ale saldo na
                            > koncie zostaje takie, jakie bylo.

                            a ile czasu stracisz na udowadnienie, wysylanei 5 listow poelconych telefony do
                            banku? ja wole stracic 50Euro niz 4 dni robocze i 1250. Ale mowie o sobie.



                            > > 2) ile razy w zyciu Cie okradli z keszu w Belgii? tak z ciekawosci ;)
                            >
                            > Wiesz, ja groznie wygladam...

                            no ba wiec czego sie boisz o gotowke? niech inni drza ;)

                            Serdecznosci
                            PD






                        • asiunia.lux Re: a byles kiedys u lekarza? 23.03.07, 20:23
                          Gość portalu: pav weekendowy napisał(a):

                          > Bo co jesli ma automat do kart sie zepsuje?

                          Nic. Rachunku zapewne nikt Ci nie podaruje, wiec przysla poczta. Przelew - nie
                          jest to praktykowana forma platnosci w BE?
                          • Gość: puff didi & dexter Re: a byles kiedys u lekarza? IP: *.172-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 20:31
                            > Nic. Rachunku zapewne nikt Ci nie podaruje, wiec przysla poczta. Przelew -
                            nie
                            > jest to praktykowana forma platnosci w BE?


                            Pewno jest nie bede sprawdzal. Przlew zabiera wiecej czasu niz placenie
                            gotowka. ALe jesli ktos jest fanem przelewow to nie moja wina ;)

                            Serdecznosci
                            PD
        • do.ki propozycja rozwiazania 22.03.07, 16:56
          Gość portalu: Do do.ki napisał(a):

          > Do.ki, przepraszam, ale jak pytam przez telefon ile kosztuje, to odpowiedz
          > jest "nie moge Panu powiedziec przez telefon".

          A, juz rozumiem. Zle postawione pytanie. "Ile to bedzie kosztowalo" to faktycznie jest pytanie na ktore nie ma odpowiedzi. Przeciez to nie da sie z gory przewidziec jakie numery wejda do rachunku- oplata jest od czynnosci, nie od wizyty.

          Prawidlowe pytanie to: czy jest pan/pani skonwencjonalizowany? Jesli nie, jakie suplementy pan/pani nalicza?
          • asiunia.lux Re: propozycja rozwiazania 22.03.07, 17:04
            do.ki napisał:

            > "Ile to bedzie kosztowalo" to faktycznie jest pytanie na ktore nie ma
            > odpowiedzi.

            Otoz to. To tak jakby zadzwonic do salonu Volvo;) i zapytac "Ile kosztuje
            samochod"? No troche bez sensu, nie?
            • Gość: kpt pawv sparrow Re: propozycja rozwiazania IP: *.94-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.03.07, 00:11
              > Otoz to. To tak jakby zadzwonic do salonu Volvo;) i zapytac "Ile kosztuje
              > samochod"? No troche bez sensu, nie

              oh asiuniu przeca tak pyka kazdy eps dzwoniocy do salonu volvo. Inteligentny
              diler wie, ze epsy as ja kspod sztancy i chodzi o ten sam model. Tani.

              Serdecznosci
              PD
          • Gość: Do do.ki Re: propozycja rozwiazania IP: 32.106.94.* 23.03.07, 09:17
            Powiem Ci ze jak pytam po francusku :
            "Combien dois-je prévoir pour les honoraires ?"
            Odpowiedz jest taka jak napisalem.
            lub
            "Avez-vous une assurance complémentaire ?
            lub zona lub sekretarka odpowiada :
            C'est le médecin qui décide de ses honoraires.

            lub
            Auprès de quelle mutuelle, êtes-vous inscrit ?
            Pytanie : jak powiem ze kasa z Unii a nie z Belgii ? To trzy razy wiecej !!!
            • do.ki Re: propozycja rozwiazania 23.03.07, 09:59
              > Powiem Ci ze jak pytam po francusku :
              > "Combien dois-je prévoir pour les honoraires ?"
              > Odpowiedz jest taka jak napisalem.

              No i pisalem powuzej dlaczego jest taka odpowiedz. Okreslenie tej sumy byloby
              wiazace, dlatego nikt nie chce tego robic.

              > C'est le médecin qui décide de ses honoraires.

              Dokladnie!

              > Auprès de quelle mutuelle, êtes-vous inscrit ?
              > Pytanie : jak powiem ze kasa z Unii a nie z Belgii ? To trzy razy wiecej !!!

              Oczywiscie, bo trzeba siegac do najglebszych kieszeni, nie?

              Ale samo takie postawienie sprawy oznacza, ze albo dany lekarz nie jest
              skonwencjonalizowany (i moze dowolnie ustalac taryfy, moze nawet kazac wiecej
              placic blondynkom niz brunetkom, jesli chce), albo oszukuje na podatkach.
Pełna wersja