belkot unijny - kto mi przetlumaczy?

23.03.07, 09:51
Zdałem co prawda 2 unijne pisemne egzaminy z tlumaczenia z j. angielskiego ,
ale jestem za głupi, żeby zrozumieć, co znaczy słowo "turn-over" niżej
wymienionym zdaniu. A mój kolega z pracy, angielski native, też nie był pewny,
o co tu może chodzić, przypuszcza, że o odchodzących temporary agents:

The number of laureates for each open competition published by EPSO is
determined on the basis of the needs expressed by the different Institutions.
These figures depend on the number of vacancies and the number of allocated
posts within the Institutions. Any possible turn-over may also have to be
taken into account

www.europarl.europa.eu/registre/recherche/NoticeDetaillee.cfm?docid=180103&doclang=EN
A przy okazji, kto mi pod wzgledem logicznym (wiec nie jezykowym, bo jezykowo
rozumiem) wytlumaczy roznice, miedzy "vacancies" a "number of allocated posts".
W niemieckiej administracji publicznej wakaty sa tylko wtedy, jak istnieja
srodki budzetowe na ich obsadzenie. Jak nie ma srodkow budzetowych, to nie ma
wakatow wzgl. - w przypadku odchodzenia na emeryture - etat jest skreslany i w
ogole nie jest dlatego rozpartrywany w kategoriach wolnego etatu
    • do.ki Re: belkot unijny - kto mi przetlumaczy? 23.03.07, 09:56
      Moge sie mylic, ale turn-over to po prostu rotacja personelu- jedni odchodza,
      inni przychodza...

      > A przy okazji, kto mi pod wzgledem logicznym (wiec nie jezykowym, bo jezykowo
      > rozumiem) wytlumaczy roznice, miedzy "vacancies" a "number of allocated posts".

      To tez jest proste HoU uwaza, ze jest robota do zrobienia i ktos ja musi zrobic-
      to jest vacancy, bo tworzy sie stanowisko administracyjne. Natomiast
      admin/ksiegowosc/finansowy mowi HoU: sorka, ale nie ma kasy, radz sobie sam- tu
      nie ma zwiekszenia number of allocated posts.
      • byly_eurokrata Re: belkot unijny - kto mi przetlumaczy? 23.03.07, 10:21
        jest wersja niderlandzka tego tekstu, turn-over= personeelsverloop a to jest
        fluktuacja

        co do vacancy: HoU to sobie moze pogrzebac palcem w nosie, ale nie oglaszac, ze
        jest vacancy. On moze co najwyzej stwierdzic, ze jest zapotrzebowanie, zglosci
        to zapotrzebowanie do HR, ktory powinien zbadac, czy sa srodki w budzecie, jesli
        tak, to sie tworzy etat i dopiero jak jest etat, to mozna mowic ze jest vacancy
        - tak jest przynajmniej w niemieckiej sluzbie publicznej
        • do.ki Re: belkot unijny - kto mi przetlumaczy? 23.03.07, 12:15
          > - tak jest przynajmniej w niemieckiej sluzbie publicznej


          No bo w niemieckiej sluzbie publicznej Ordnung muss sein, ale w Bxl? Powiedzmy,
          ze HoU ma kuzyna, ktoremu przydaloby sie troche grosza... anbxl juz dawno tak
          twierdzila...

          > jest wersja niderlandzka tego tekstu, turn-over= personeelsverloop a to jest
          > fluktuacja

          Co jest fluktuacja? Zgubiles mnie.
          • byly_eurokrata Re: belkot unijny - kto mi przetlumaczy? 23.03.07, 13:11
            do.ki napisał:
            > > jest wersja niderlandzka tego tekstu, turn-over= personeelsverloop a to j
            > est
            > > fluktuacja
            >
            > Co jest fluktuacja? Zgubiles mnie.
            To samo pismo jest sformulowane w dwoch jezykach, po angielsku i po
            niderlandzku.
            W angielskiej wersji jest slowo "turn-over", w
            niderlandzkiej "personeelsverloop", co znaczy - przynajmnije po niderlandzku -
            bardziej "fluktuacja" niz "rotacja", ale to niunse.
            Mimo to nadal nie rozumiem logicznej wypowiedzi calosci tego pisma, ale to inna
            sprawa
            • do.ki Re: belkot unijny - kto mi przetlumaczy? 23.03.07, 13:33
              > bardziej "fluktuacja" niz "rotacja", ale to niuanse.

              Dobra, mowimy o tym samym- personeelsverloop. Po polsku ja bym powiedzial
              rotacja. Fluktuacja jest wtedy, gdy ci sami ludzie przychodza i odchodza albo po
              prostu gdy liczebnosc personelu zmienia sie.

              > Mimo to nadal nie rozumiem logicznej wypowiedzi calosci tego pisma, ale to
              inna sprawa

              Za dlugo siedzisz z DE i nie zanikla Ci zdolnosc logicznego myslenia, ktora jest
              nieprzydatna eurourzednikowi, a moze nawet szkodliwa.

              Ja to czytam tak: ustawimy poprzeczke na egzaminie zaleznie od tego na ile rak
              zdaniem kierownikow nalezy podzielic robote, biorac jednakowoz pod uwage ilu
              ludziom bedziemy mogli i chcieli za to wszystko zaplacic.

              Wersja krotsza: bedzie tak, jak my tu sobie ustalimy i nikomu nic do tego!
Pełna wersja