Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?!

IP: *.cec.eu.int 13.04.07, 09:52
Instytucyjna kasa chorych domaga sie ode mnie przeslania zaswiadczenia, ze
malzonka przestala pracowac w okreslonej dacie i obecnie nie ma prawa do
zasilku dla bezrobotnych ani ze nie moze byc juz objeta polskim
ubezpieczeniem. Nie mam bladego pojecia, kto moze mi wystawic takie
zaswiadczenie, juz sobie wyobrazam przerazone panie z PUP-u czy ZUS-u i
paromiesieczne oczekiwanie na odpowiedz......
To jakas bzdura, moze ktos juz to zwalczyl?
    • byly_eurokrata Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 13.04.07, 10:10
      Tomek, nie pomoge ci konkretnie, ale tak blado sobie przypominaj, ze tak juz
      troche dawniej temu (moze z rok temu) byl caly watek na ten temat na forum, i
      ze w koncu - o ile pamietam - okazalo sie to nie az takie skomplikowane, bo
      wystarczyl jakis w miare drobny papierek.
      Ale niestety albo bedziesz musial sam poswiecic troche czasu na szukanie w
      archiwum, albo ktos na swiezo rzeczywiscie czy podpowie
    • kiniox Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 13.04.07, 11:49
      Zaświadczenie powinien wydać urząd pracy. ZUS odmawia wydania zaświadczenia, że
      ktoś nie odprowadza składek. Wydają wyłącznie zaświadczenie o ich
      odprowadzaniu. Dlatego pod tym względem gorzej mają osoby na urlopach
      bezpłatnych. Powodzenia.
      • sil.bi Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 13.04.07, 15:19
        Wlasnie,a co z osobami na urlopie bezplatnym? Czy dla Caisse Maladie nie
        wystarczy np. zaswiadczenie z miejsca pracy o urlopie bezplatnym w takim a
        takim okresie?
        • kiniox Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 12:28
          W naszym wypadku nie wystarczyło. Na szczęście nie musieliśmy walczyć z ZUS, bo
          M. znalazł szybko pracę na miejscu.
    • Gość: Sofi Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! IP: *.cec.eu.int 13.04.07, 13:27
      Watek rzeczywiscie byl i nie wiem ,jakie bylo drugie rozwiazanie zagadki, ale
      jedno moge podac (tzn. jak ja sobie z tym poradzilam).

      UP takiego zaswiadczenia wydac nie moze dla osob, ktorych nie mam w swoim
      rejestrze. A osoby ktore w rejestrze sa to osoby uprawnione do zasilku. Kolo
      sie zamyka, bo dla nich rowniez UP nie moze potwierdzic, ze sa bezrobotnymi nie
      uprawnionymi do zasilku.

      Ja w koncu panie z Caisse Maladie przekonalam ze maz przeprowadzil sie ze mna
      do Belgii, mieszka pod tym i tym adresem, pokazalam kopie jego special ID i
      zlozylam pismne oswiadczenie ze poki co w Belgii nie pracuje. W ten sposob
      panie sie od Polski i tego co bylo wczesniej odczepily ...
      • Gość: xxx Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! IP: *.cec.eu.int 13.04.07, 14:48
        ja to przerabialam ostatnio. jesli maz pracowal na umowe o prace, to zaklad
        pracy powinien mu dac zaswiadczenie o wyrejestrowaniu z ZUS, to jest
        standardowy druk, ktory sie nawet jakos tak specjalnie nazywa: ZUA, czy jakos
        tak.w kadrach beda na pewno wiedziec o co chodzi.w moim przypadku to
        wystarczylo.
    • jakubsky Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 13.04.07, 15:30
      mozna to zalatwic w ten sposob, ze sie jest zarejestrowanym tu w belgii jako
      bezrobotny (np. w ORBEM jesli mieszka sie w Brukseli), nikt nie zarejestruje Cie
      jednak z epsim ID, musisz miec lokalne dla obcokrajowcow.

      nie zwalnia Cie to z obowiazku ;)) szukania pracy (to juz wedlug uznania gdzie),
      ale niemniej za kazdym razem wizyta w tym Orbemowskim cyrku to niezla trauma na
      zasadzie co wymysla dzis. Ostatnio wznowilem sobie na kolejne 3 miesiace
      (standardowy czas dla kazdej jednstki ludzkiej), i bardzo bylem zadowolony, ze
      moj francuski pozowlil mi w miare bezproblemowo wyjasnic, ze nie jestem koniem,
      bo z tym to ja sie kopie ;)))))

      pogrzeb w moich postach

      JakubSky
    • kapitan_ameryka Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 13.04.07, 22:22
      Zlota rada - DZIALA, sprawdzone.

      Pogaaj z tym kims z Adminu, ze owszem dostarczysz odpowiednie zaswiadczenie ALE:
      1. Domagasz sie biletu lotniczego do Polski;
      2. Dni wolnych na ten czas, nie liczonych od urlopu.

      I teraz uwaga, moga stwierdzic, ze jednak malzonek czy malzonka jednak powinna
      sie zarejestrowac w Polsce... nie nalezy sie poddawac.

      Co nalezy zrobic? Powiedziec, ze w sumie nie ma sprawy i to jest swietny
      pomysl, ALE... wtedy maloznek/malzonka MUSI co miesiac sie meldowac w urzedzie
      pracy itp... a wiec prosisz o bilet dla niego/niej + oplacony hotel (co miesiac
      oczywiscie) itp...

      Koniec jest taki, ze wpisuja "na liste" bez dodatkowych pytan i masz klopot z
      glowy. Sprawdzone, dziala.

      Widzisz, oni chca pisma, ze malzonek/malzonka nie podlega polskiemu
      ubezpieczeniu bezrobotynych. To jest mala "paranoja" bo Polski urzad de facto
      nie moze czegos takiego wystawic, bo niby na jakiej podstawie, a Admin tylko na
      to czeka, bo wtedy bedzie sie zaslanial "opcja nr 2" ze mozna sie ubezpieczyc w
      Polsce i tak dalej. Wtedy trzeba zrobic to co napisalem.

      Powodzenia :)

      Kapitan z ludzka twarza :)
      • byly_eurokrata Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 00:05
        no skoro piszesz ze sprawdzone, to musze wierzyc,
        w niemieckiej administracji by ci powiedzieli, ze jak ty skladasz wniosek, to
        twoim problemem jest zalatwienie papierkow i ze jak musisz w tym celu leciec do
        polski, to twoja sprawa

        Ale na serio: czy nie mozna sie pisemnie zwrocic do ZUSu z prosba o wystawienie
        takiego zaswiadczenia (uprzedziwszy wczesniej odpowiedzialna osobe
        telefoniczne, w czym rzezc). ZUS moglby wtedy spokojnie odpisac, ze wystawienie
        takiego zaswiadczenia jest niemozliwe w mysl polskich przepisow. Wilk syty i
        owca cala, a ADMIN by musial wtedy konkretnie od was zazadac jakiegos innego,
        MOZLIWEGO do wystawienia zaswiadczenia
        • jakubsky Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 01:26
          byly
          a mozesz dostac zaswiadczenie w belgii, ze nie jestes platnikiem vat (czyli ze
          nie masz wlasnej dzialalnosci godpodarczej?) - nie dostaniesz - dostaniesz
          tylko ze jestes - a jesli nie jestes to logiczne, ze nie dostaniesz, bo nie
          jestes.
          ... i jakie to proste...
          • byly_eurokrata Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 10:00
            jakubsky, ja napisalem, ze mozna poprosic o pisemko, ze wystawienie
            zaswiadczenie jest niemozliwe, bo takich zaswiadczen sie w ogole nie wystawia,
            a nie o wystawienie zaswiadczenia, ze czyms tam nie jestes.
            To jest roznica.
            Na przykladzie: idziesz do ZOO i prosisz o wystawienie zaswiadczenia, ze nie
            jestes wielbladem. Oni ci mowia, ze takich zaswiadczen sie nie wystawia. Ty
            piszesz mimo wszystko podanie "uprzejmie prosze o poswiadczenie, ze nie jestem
            wielbladem"
            Zoo opowiada pisemnie "Niniejszym zawiadamy, ze ZOO generalnie nie wystawia
            zaswiadczen o niebyciu wielbladem, w zwiazku z czym nie mozemy przychylic sie
            do Panskiego podania" I to juz zawsze cos ;-)
            • byly_eurokrata Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 10:16
              Przy okazji wpadlo mi do glowy inny pomysl
              Jesli to ma byc zaswiadczenie, ze nie pszysluguje zasilek dla bezrobotnych.
              To nie mozna po prostu zlozyc wniosku o wyplacenie takiego zasilku, wiedzac, ze
              nie pszysluguje? Odpowiedni urzad przesle przeciez wtedy decyzje
              administracyjna:

              "Wniosek Pani o wyplacanie zasilku dla bezrobotnych zostal rozpatrzony
              negatywnie, bowiem w mysl przepisu..... takowy Pani nie przysluguje, bo....."
              i sprawa zalatwiona, czy zle mysle?
              • kapitan_ameryka Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! 14.04.07, 10:25
                A i tu zaczynasz "dobrze" kombinowac. Mozna by ten twoj sposob sprawdzic.

                Jednak do tego co powyzej. ZUS czy co tam kolwiek nie moze wydac zaswiadczenia
                ze nie mozna byc zarejestrowanym - bo niby czemu? Kazdy Polak, ktory nie ma
                pracy moze byc zarejestrowany.

                Teoretycznie pismo, ze ZASILEK dla bezrobotonego nie przysluguje to jest to i
                to mozna uzyskac w miare szybko - ba chyba nawet od reki :)
    • Gość: brooxelka Re: Zaswiadczenie o bezrobociu malzonka ?! IP: *.cec.eu.int 16.04.07, 10:18
      W moim przypadku wystarczylo swiadectwo pracy i rowiazanie umowy o prace z
      poprzednim pracodawca wraz z moim pisemnym potwierdzeniem, ze to wlasnie to i
      owo, co, w mysl przepisow polskich oznacza, ze nie masz prawa do
      ubezpieczenia...
      • Gość: pytajnik a co w takie sytuacji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 12:48
        pojawiam się za miesiąc. Moja żona jest w ciąży. Planujemy, żeby przyjechała na
        2 miesiące przed porodem. W swojej pracy bierze zaległy urlop. Później po
        porodzie w Brux, chce byc na macierzynskiem a pozniej wychowaczym. czy w
        zwiazku z tym, mimo ze bedzie mieszkac razem ze mna w Brux nie bedzie jej
        przyslugiwac ubezpiecznie komisyjne ? czy w zwiazku z tym nie ma szans na poród
        w Brux ???
        • Gość: xx Re: a co w takie sytuacji ??? IP: *.cec.eu.int 16.04.07, 13:06
          Z tego co wiem Komisyjne bedzie jej przyslugiwac tylko w tej czesci, ktorej nie
          pokrywa ubezpieczenie NFZ. A poniewaz w NFZ jest to 100% kosztow, a w JSIS
          srednio 85%, to takiej czesci nie ma.
          Zeby podlegala pod Komisyjna kase chorych musi udowodnich ze ni podlega pod
          zaden inny system ubezpueczenia zdrowotnego, otherwise obowiazuje zasada jak
          wyzej.
        • byly_eurokrata Re: a co w takie sytuacji ??? 16.04.07, 13:20
          pytajnik, nie znam sie na przepisach polskich dotyczacych uprawnien do
          ubezpieczenia chorobowego, wobec tego nie wiem, czy Twoja zona w tym konkretnym
          przypadku nadal ma prawo do swiadczen z polskiego NFOZ czy nie.
          Sadze, ze sam bedziesz w stanie to sobie odpowiedziec.
          Reszte reguluje art. 72 statutu:
          "An official, his spouse, where such spouse is not eligible for benefits of the
          same nature and of the same level by virtue of any other legal provision or
          regulations, his children and other dependants within the meaning of
          Article 2 of Annex VII are insured against sickness up to 80% of the
          expenditure incurred subject to rules drawn up by agreement between the
          institutions of the Communities after consulting the Staff Regulations
          Committee"

          Czyli jesli zona jest na urlopie "eligible" do swiadczen tej samej natury
          (opieki zdrowotnej) i tego samego poziomu (np. prawo do porodu w szpitalu z
          lekarzem, a nie jedynie do porodu z akuszerka w domu - wymyslam hipoteczynie),
          to nie moze - moim zdaniem laika - korzystac ze swiadczen unijnego
          ubezpieczenia.
          Jesli ty masz zostac urzednikiem dozywotnim, to zastanow sie, czy sztuczne
          utrzymywanie zusowskiego statusu zony ma sens. Moze lepiej niech sie zwolni z
          pracy sama i wtedy nie bedzie miala prawa do niczego w Polsce.
          • Gość: pytajnik c.d. Re: a co w takie sytuacji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 13:38
            > Jesli ty masz zostac urzednikiem dozywotnim, to zastanow sie, czy sztuczne
            > utrzymywanie zusowskiego statusu zony ma sens. Moze lepiej niech sie zwolni z
            > pracy sama i wtedy nie bedzie miala prawa do niczego w Polsce.

            pierwsze 9 miesiecy jest próbne, a dziecko tak długo nie poczeka ;). W zwiazku
            z tym zwalnianie z pracy nie byłoby dobrym rozwiazaniem. Poza tym przysługuje
            jej w Polsce płatny urlop. Byłoby głupie (niezależnie od epsiej pensji) by
            rezygnowała ze świadczenia które jej przysługuje i na które "zapracowała".
            Można sie jedynie zastanawiac czy urlop wychowawczy ma sens. Ale to bedzie juz
            po okresie próbnym i sytuacja może być bardziej stabilna...

            skoro to ZUS bedzie dalej jej ubezpieczycielem, a zwraca 100% czy nie bedzie to
            lepsza sytuacja ???. Czy ktos przerabial w praktyce mieszkanie w Brux z
            ubezpieczeniem w ZUS ??? (tymczasowo oczywiscie ?)

            • Gość: Sofi No coz, definicja swiadczen w ramach EKUZ IP: *.cec.eu.int 16.04.07, 14:21
              jest taka ze NFZ zrefunduje ci swiadczenia zdrowotne za granica na tej samej
              zasadzie i w tym samym zakresie, w jakim refunduje obywatelom kraju, w ktorym
              przebywasz.

              No i teraz ma to takie + i -:
              + tutaj prawdopodobnie ubezpieczeniem belgijskim objete jest duzo wiecej uslug
              ktore w Polsce uchodza za ponad-standardowe np. pojedyncza sala, biorac pod
              uwage powyzsze NFZ musialby ci je zrefundowac
              - Belgijskie ubezpieczenie refunduje jakies 65-70% kosztow - reszte doplacasz z
              wlasnej kieszeniu (chyba ze jestes doubezpieczony). Dopowiedz sobie sam co to
              oznacza ...

              a argument okresu probnego byl bardzo funny :)

              A moze do.kiego wywolamy do tablicy? Bo ja naprawde na tutejszych szpitalach
              sie nie rozeznaje.
              • Gość: pytajnik c.d. Re: No coz, definicja swiadczen w ramach EKUZ IP: 136.173.62.* 03.05.07, 08:58
                male podsumowanie, skonsultowane na miejscu:

                jesli zona jest ubezpieczona w ZUSie, to ZUS wyplaca swiadczenia wg swoich
                procedur, ALE jesli wyplaci MNIEJ niz to co instytucja (czyli 85% kosztow, lub
                100% przy wypadku) to instytucja pokrywa roznice, czyli wychodzi na to samo
                (finansowo) tyle, ze jest wiecej zalatwiania papierkow ...
                • Gość: Sofi zgadza sie tylko z tego IP: *.20-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.05.07, 11:11
                  co wiem NFZ pokrywa zawsze 100% swiadczen (co zreszta jest ewidentna glupota
                  polskiego systemu zdrowotnego), wiec nie ma takiej sytuacji zeby jeszcze RCAM
                  doplacal
                  • Gość: pytajnik Re: zgadza sie tylko z tego IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 03.05.07, 18:42
                    sama Sofi pisalas ze NFZ pokrywa 100% tego co standardowe ubezpieczenie w kraju
                    w ktorym przebywasz, czyli to moze byc np. 60% z rachunku. Wtedy NFZ pokryje te
                    60%, instytucja 25% a ty 15% ... tak to przynajmniej zrozumiałem.
Pełna wersja