OT cos dla dokiego i paczuli ;o)

IP: *.11-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 15:11
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4068828.html
Serdecznosci
PD
    • do.ki musisz szybciej reagowac 18.04.07, 16:20
      Juz to widzialem, zreszta tyle to ja wiem i bez Korwina.

      Niestety, eurorzady wola miec pokornych poddanych, nie obywateli, ktorzy moga stawic opor.
      • byly_eurokrata Musisz miec malego fiuta 18.04.07, 16:58
        Dawno temu, jak bylem jeszcze piekny i mlody i mialem nawet jeszcze wlosy,
        wyjechalem na studia do Nowego Jorku.
        Mieszkalem na Manhattanie, nie az tak daleko Harlemu, wiec w nocy ciagle
        slyszalem karetki i policje na sygnale.
        Na moje pytanie "po co wam ta bron", studenci renomowanej Law School na jednym
        z 10 najlepszych uniwersytetow w Stanach, Columbia University, odpowiedzieli mi
        na serio "zeby bronic w razie potrzeby demokracji"
        Juz wtedy wiedzialem, ze albo oni albo ja mam nie po kolei w glowie.

        Nigdy sie nie zastaniawiales Doki dlaczego takie amoki uczniow albo studentow
        (nie mowimy o kryminalistach) prawie nie zdarzaja sie w Europie?
        Odpowied jest prosta: bo tu jest wszedzie zakaz posiadania broni.

        Podobny przypadek w Niemczech kilka lat temu byl mozliwy tylko dlatego, ze
        koles nalezal do bezsensownego "sportowego" kolka strzeleckiego i udalo mu sie
        tam ukrasc bron.
        Jakby nie bylo takich kolek i bylby scisly zakaz jej posiadania, takie osobniki
        praktycznie nie mialaby szans dostac sie w jej posiadanie.

        A co do reszty: jest takie powiedzenie, ze kto potrzebuje samochodu z duza
        iloscia KM i jak najwiekszej strzelby, ten ma malego fiuta i tak musi nadrabiac
        swoje kompleksy meskosci.....
        • Gość: pav a jaki masz wymiar byly? IP: *.11-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 17:51
          > A co do reszty: jest takie powiedzenie, ze kto potrzebuje samochodu z duza
          > iloscia KM i jak najwiekszej strzelby, ten ma malego fiuta i tak musi
          nadrabiac
          >
          > swoje kompleksy meskosci.....

          tak zawsze mowia looserzy, ktorych nie stac ani na porzadne auto ani na spluwe.
          Coz kazdy sie pociesza jak moze ;o)

          Serdecznosci
          PD
          • do.ki Re: a jaki masz wymiar byly? 18.04.07, 17:55
            > tak zawsze mowia looserzy, ktorych nie stac ani na porzadne auto ani na spluwe.
            >
            > Coz kazdy sie pociesza jak moze ;o)

            Dokladnie. Ja przynajmniej wiem, ze jaki by moj "sprzet" nie byl, ale dziala. To znaczy, o tyle, o ile mezczyzna moze byc tego pewien. Byly nijakiej pewnosci nie ma. :-P
            • Gość: pav popolunidowy Re: a jaki masz wymiar byly? IP: *.11-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 18:04
              a mzoe byly myslal o kobietach w sportwych wozkach ze spluwami. Ich fiuty
              bywaja wrecz zerowe ;)


              Serdecznosci
              PD
        • do.ki Re: Musisz miec malego fiuta 18.04.07, 17:53
          Akurat rok temu 18-latek zastrzelil na ulicy w Antwerpii 2-letnia dziewczynke i jej opiekunke. Bron mysliwska sobie kupil.

          > Jakby nie bylo takich kolek i bylby scisly zakaz jej posiadania, takie osobniki
          > praktycznie nie mialaby szans dostac sie w jej posiadanie.

          Za to bandyci zakazem posiadania broni nie przejmuja sie wcale a wcale.

          Popelniasz blad, Byly. Widzisz ofiary strzelaniny, bo sa widoczne. Nie widzisz, ze ofiar strzelaniny jest w sumie malo- co to jest 30 osob? Nie widzisz tez niewidocznego. Bo ilu przestepstwom udaje sie zapobiec dzieki temu, ze obywatele sa uzbrojeni, nie widac- no bo do tych przestepstw nie dochodzi. jak to jest, ze w tych stanach USA, gdzie dostep do broni ostatnio ulatwiono, liczba przestepstw spadla?

          I tak kazdy widzi te dane, ktore chce widziec.

          > na serio "zeby bronic w razie potrzeby demokracji"
          > Juz wtedy wiedzialem, ze albo oni albo ja mam nie po kolei w glowie.

          Faktycznie. Ale nie martw sie. W Europie prawie nikt nie traktuje demokracji (a szerzej: wolnosci obywateli) serio. Pewnie nie slyszales o ostatniej awanturze z Hermanem De Croo, a szkoda. Smutna sprawa, ale to juz inny temat.
          • asiunia.lux Re: Musisz miec malego fiuta 18.04.07, 18:38
            do.ki napisał:

            > Nie widzisz, ze ofiar strzelaniny jest w sumie malo- co to jest 30 osob?

            Obawiam sie, ze ofiar strzelanin byloby duzo, duzo wiecej gdyby kazdy student
            mial dostep do broni. Bo wyobrazam sobie, ze do takich tragicznych zdarzen
            dochodziloby nie raz na pol roku, ale moze i z raz na tydzien. Jednorazowo
            ofiar byloby moze i mniej, ale ogolnie to pewnie sporo wiecej...
            • Gość: pav Re: Musisz miec malego fiuta IP: *.11-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 20:11
              asiunia w Texasie to sie nie mailo miejsca a tma kazdy ma prawo poza tym
              ostniao jest projekt zmiany prawa ,ze mozan rozwalic nie tylko goscia w twoim
              domu noca ale tez takiego kto na ciebie napada.

              Dziwne co nie? pozwolenia na bron psycholom sie nie wydaja a jakos zawsze taka
              bron maja.

              BTW masz wozek z duza iloscia koni. masz malefo fiuta?

              ;D
    • Gość: olo Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) IP: 80.246.106.* 18.04.07, 17:19
      pan k-m jak zwykle zachwyca pomyslami. czasami blyskotliwymi, czasami
      kretynskimi.
      • Gość: pawju Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) IP: *.11-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 17:52
        Gość portalu: olo napisał(a):

        > pan k-m jak zwykle zachwyca pomyslami. czasami blyskotliwymi, czasami
        > kretynskimi.


        a jakie sa kretynskie? chetnie sie dowiem

        pzr
        PD
    • paczula8 Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 21.04.07, 12:15
      Korwin oczywiście ma racje, to nie broń strzela tylko człowiek, a przyczyn
      takich tragedii nie należy szukać w legalności posiadania broni (!!!)

      W Stanach, broń ludzie mieli zawsze, czy zawsze były takie tragedie?

      Z bronia jest analogicznie jak z samochodami... czy fakt, iż samochodami
      jeżdzą szaleńcy i zabijają ludzi miałby spoodowac zakaz ich używania? nie
      sądzę, żeby komuś to przyszło do głowy, nikt natomiast nie kwestionuje
      konieczności posiadania prawa jazdy, tak samo powinno być w przypadku
      posiadania broni ... można dyskutować nad stopniem trudności w uzyskaniu
      takiego prawa, ale o całkowitym zakazie nie powinno być mowy.

      Zakaz posiadania broni w campusach nie ustrzegł przed tragedią, natomiast gdyby
      tego zakazu nie było jestem przekonana, że tragedia nie miałaby takich
      rozmiarów.
      Zwracam uwagę, że na terenie campusu zabójca miał broń NIELEGALNIE.

      paczula (sans fiut;))
      • do.ki Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 21.04.07, 13:47
        Dodam jeszcze, ze wedlug oficjalnych statystyk, w USA jest wiecej zgonow
        spowodowanych przez pijanych kierowcow (ok 40000 rocznie, jednak wliczajac w to
        tychze kierowcow) niz zgonow wskutek uzycia broni palnej (troche ponad 20000, z
        czego przeszlo 16000 to samobojstwa, a z pozostalej liczby istotna czesc to
        zgony "sluszne", np bandyci zastrzeleni przez obywateli broniacych swego zycia
        lub majatku).
      • Gość: asiunia Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 22.04.07, 09:51
        > Z bronia jest analogicznie jak z samochodami...

        Ja widze tu jednak roznice. Samochod to nic innego jak srodek transportu,
        sluzy do przemieszczania sie od A do B, natomiast bron palna sluzy do niczego
        innego jak do zabijania. Samochod jest czyms powszechnym i niezakazanym, a bron?
        Macie racje twierdzac, ze ofiar smierlelnych w wyniku wypadkow samochodowych
        jest wiecej, ale sa to wypadki nieumysle. Broni zas, uzywa sie celowo, po to
        by kogos skosic.
        Fakt, od broni ginie "mało" ludzi, a od samochodów więcej.
        Ale, czy chcielibyscie zmienic ten stan rzeczy?

        Poza tym uwazam, ze bron nie jest narzedziem pomagajacym czlowiekowi w zyciu
        codziennym, i nie jest srodkiem obronnym tylko zabijajacym.
        Jesli my (czytaj: `normalni` ludzie) dostaniemy dostep do broni w celach
        obronnych, to inni (mniejsi lub wieksi wariaci, zlodziejaszki, bandyci) dostana
        srodek do zabijania.
        I co z tego, ze my bedziemy mogli sie bronic sami, jak i zagrozenie sie
        zwiekszy?

        Bandyci, czy jak ich tam zwac, z regoly i tak w swoim postepowaniu kieruja sie
        podstepem i dzialaja z zaskoczenia, dzieki czemu maja niemalze zawsze 100%
        przewagi nad ofiara (nawet ta, ktora mialaby sie czym bronic).

        • do.ki Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 22.04.07, 11:54
          Gość portalu: asiunia napisał(a):

          > Ja widze tu jednak roznice. Samochod to nic innego jak srodek transportu,

          Wiesz, ze to nieprawda. Samochod to takze oznaka statusu (po co epsom volva?) chociazby. W niektorych wypadkach samochod to takze bron.

          > natomiast bron palna sluzy do niczego
          > innego jak do zabijania.

          Po prostu wyspecjalizowane narzedzie. Potrzebujesz sie przemieszczac, bierzesz samochod. Potrzebujesz zabic- bierzesz bron.

          > Samochod jest czyms powszechnym i niezakazanym, a bron?

          Zakaz to sprawa umowna przeciez.

          > Macie racje twierdzac, ze ofiar smierlelnych w wyniku wypadkow samochodowych
          > jest wiecej, ale sa to wypadki nieumysle.

          Czyzby??? Polemizowalbym.

          > Ale, czy chcielibyscie zmienic ten stan rzeczy?

          Sa sytuacje, gdzie zmiana tego stanu rzeczy bylaby wskazana.

          > Poza tym uwazam, ze bron nie jest narzedziem pomagajacym czlowiekowi w zyciu codziennym,

          Nie? Mam inne zdanie.

          > i nie jest srodkiem obronnym tylko zabijajacym.

          Jest obronnym wlasnie dlatego, ze zabija.

          > Jesli my (czytaj: `normalni` ludzie) dostaniemy dostep do broni w celach
          > obronnych, to inni (mniejsi lub wieksi wariaci, zlodziejaszki, bandyci) dostana srodek do zabijania.

          Przeciez oni juz dawno bron maja. Chodzi o to, by nie byc bezbronnym. Gdybys mieszkala w USA, czy umiescilabys przed swoim domem tablice "w tym domu nie ma broni"?

          > I co z tego, ze my bedziemy mogli sie bronic sami, jak i zagrozenie sie zwiekszy?

          Teraz nie mozemy bronic sie wcale.

          >
          > Bandyci, czy jak ich tam zwac, z reguly i tak w swoim postepowaniu kieruja sie
          >
          > podstepem i dzialaja z zaskoczenia, dzieki czemu maja niemalze zawsze 100%
          > przewagi nad ofiara (nawet ta, ktora mialaby sie czym bronic).
          >

          Nie chodzi o pewnosc, chodzi wlasnie o szanse i kalkulacje ryzyka. Bez broni mam zero szans w kontakcie z uzbrojonym bandziorem. Z bronia moje szanse rosna. Chocby niewiele, ale jednak powyzej zera.
        • paczula8 Re: w uzupełnieniu do komentarza Dokiego ...;) 22.04.07, 18:05
          Gość portalu: asiunia napisał(a):

          > bron palna sluzy do niczego innego jak do zabijania.

          Mylisz się, bron jak sama nazwa wskazuje służy do oBRONy, nie do zabijania.

          Mając broń palną możesz napastnika skutecznie znięchęcić do zrobienia Ci
          krzywdy wcale mu krzywdy nie robiąc ... a że mogę zabić, to inna sprawa, nożem
          też mogę, ale czy nożem mogę skutecznie napastnika powstrzymać?

          > Samochod jest czyms powszechnym i niezakazanym, a bron?

          Mam wrażenie Asiunia, że czegoś nie wiesz ... broń w Polsce nie jest
          zakazana, mniej powszechna tak, ale nie zakazana ...


          > Macie racje twierdzac, ze ofiar smierlelnych w wyniku wypadkow samochodowych
          > jest wiecej, ale sa to wypadki nieumysle.

          ??? a słyszałaś o tym , żeby ktoś UMYŚLNIE zabił kogoś z broni zakupionej
          legalnie? ... bo ja nie.


          > Broni zas, uzywa sie celowo, po to by kogos skosic.

          tak, tak, bo broń palna 'sluzy do niczego innego jak do zabijania' – pisałaś
          już, a ja Ci odpowiedziałam.
          Teraz tylko dodam, ze to co napisałaś powinnaś powiedzieć pierwszemu lepszemu
          policjantowi, byłby zachwycony ...:)


          > Fakt, od broni ginie "mało" ludzi, a od samochodów więcej.
          > Ale, czy chcielibyscie zmienic ten stan rzeczy?

          Dziwne pytanie ... poza tym zauważ , ze Doki podał dane ze Stanów , więc o
          żadnych zmianach nie ma tu mowy ...


          > Poza tym uwazam, ze bron nie jest narzedziem pomagajacym czlowiekowi w zyciu
          > codziennym, i nie jest srodkiem obronnym tylko zabijajacym.

          Asiunia powtarzasz się (piszesz to samo po raz trzeci :)) a argument , ze
          czegoś nie używamy w życiu codziennym do mnie nie przemawia - wiele jest
          takich rzeczy, choćby leki, ale to nieistotne ...

          Jeśli chodzi o zabijanie - do tego wcale niekonieczne jest posiadanie broni
          palnej , można mieć dobrze wyszkolonego psa mordercę - dla 'zmylenia' nazwanego
          psem obronnym;)) Taki pies na hasło 'bierz' rzuca sie do gardła wskazanej
          przez właściciela osobie (wiem coś o tym , bo sama takiego psa do niedawna
          miałam). Mając psa mordercę (obronnego) - niebezpiecznego bardziej od broni
          palnej w tym sensie, ze jest to jednak żywy organizm, nad którym wydaje nam
          sie, że panujemy - bierzemy za niego pełna odpowiedzialność. Tak jak w
          przypadku posiadania broni palnej.
          Zgodnie z Twoim rozumowaniem posiadanie psów obronnych powinno byc zakazane.


          > Jesli my (czytaj: `normalni` ludzie) dostaniemy dostep do broni w celach
          > obronnych, to inni (mniejsi lub wieksi wariaci, zlodziejaszki, bandyci)
          dostana
          > srodek do zabijania.

          Zdaje się, że Doki juz pisał, że bandyci broń już mają.

          > I co z tego, ze my bedziemy mogli sie bronic sami, jak i zagrozenie sie
          > zwiekszy?

          Po pierwsze się nie zwiększy (bandyci nie korzystają z legalnie zakupionej
          broni), a po drugi - mnie nie interesuje jaki jest stopień zagrożenia, mnie
          interesuje fakt , że ono JEST ... nie wzięcie go pod uwagę świadczyłoby o
          braku umiejetności przewidywania lub tez braku odpowiedzialności z mojej
          strony ... człowiek to nie ciele bezmyślnie idące na rzeź ...


          > Bandyci, czy jak ich tam zwac, z regoly i tak w swoim postepowaniu kieruja sie
          > podstepem i dzialaja z zaskoczenia, dzieki czemu maja niemalze zawsze 100%
          > przewagi nad ofiara (nawet ta, ktora mialaby sie czym bronic).

          100% ? tylko nad taką, która nie bierze pod uwagę faktu istnienia bandytów lub
          też z góry zakłada, że bronic sie nie należy.
          BTW rozumiem, że Ty drzwi nie zamykasz, po co? z bandyta i tak nie masz
          szans ...;)

          pozdrawiam



          • do.ki autouzupelnienie 22.04.07, 19:08
            paczula8 napisała:


            > ??? a słyszałaś o tym , żeby ktoś UMYŚLNIE zabił kogoś z broni zakupionej
            > legalnie? ... bo ja nie.

            Zanim odpowiesz blednie: ostatnia masakra w Virginia Tech to nie jest dobry przyklad. Tamten student
            zgodnie z obowiazujacym w Virginii prawem nie powinien byl moc kupic broni. Dlatego zaostrzenie
            prawa niewiele by dalo, wystarczylo egzekwowac prawo juz istniejace. Tak sie nie stalo, trudno.
            • paczula8 Re: autouzupelnienie II 22.04.07, 20:36
              No i przede wszystkim na terenie campusu (który uznajemy tu za jakąś zamknietą
              społeczność rządząca się swoimi prawami) posiadanie broni było nielegalne
              (nie mógłby więc jej tam legalnie nabyć).

              BTW interesuje mnie motywacja tego młodego człowieka ... dlaczego w swoim
              pożegnalnym liście napisał: 'bogate dzieciaki, to przez was to zrobiłem...' ?
              no i dlaczego zatsosował odpowiedzialnośc zbiorową tak charakterystyczną dla
              systemu głoszącego hasła o sprawiedliwości społecznej?
              Czyżby uwierzył, że to społeczeństwo jest odpowiedzialne za jego
              niepowodzenia?
              Czy gdyby temu chłopcu w dzieciństwie wpojono zasadę, że każdy jest kowalem
              swojego losu doszłoby do tej tragedii?
              • do.ki Re: autouzupelnienie II 22.04.07, 23:06
                paczula8 napisała:

                > BTW interesuje mnie motywacja tego młodego człowieka ... dlaczego w swoim
                > pożegnalnym liście napisał: 'bogate dzieciaki, to przez was to zrobiłem...' ?
                > no i dlaczego zatsosował odpowiedzialnośc zbiorową tak charakterystyczną dla
                > systemu głoszącego hasła o sprawiedliwości społecznej?
                > Czyżby uwierzył, że to społeczeństwo jest odpowiedzialne za jego
                > niepowodzenia?
                > Czy gdyby temu chłopcu w dzieciństwie wpojono zasadę, że każdy jest kowalem
                > swojego losu doszłoby do tej tragedii?

                Daj spokoj, Paczula, to juz za trudne dla epsow. Tu myslec trzeba, niestety...

                A oburzajcie sie, epsy. Zaprzedaliscie sie, to sie teraz oburzajcie.
                • byly_eurokrata Re: autouzupelnienie II 23.04.07, 06:55
                  > > Czy gdyby temu chłopcu w dzieciństwie wpojono zasadę, że każdy jest kow
                  > alem
                  > > swojego losu doszłoby do tej tragedii?
                  >
                  > Daj spokoj, Paczula, to juz za trudne dla epsow. Tu myslec trzeba, niestety...
                  >
                  > A oburzajcie sie, epsy. Zaprzedaliscie sie, to sie teraz oburzajcie.


                  Tu sie nie ma co oburzac, bo ten swir
                  a) wychowal sie w Korei Pld, ktora nie jest akurat spoleczenstwiem typu
                  szwedzkiego, tylko wrecz przeciwnie
                  b) jako malolat przeniosl sie do Stanow, gdzie spoleczenstwo dziala rowniez na
                  zasadzie przepychania sie lokciami a nie glaskania obywatela przez panstwo

                  Wobec tego wasza teoria nie zgadza sie od A do Z, bo on po prostu byl tzw.
                  looserem, ktory nie wytrzymal zbyt duzego cisnienia osiagania sukcesow.
                  Prawodopobonie wlasnie w spoleczenstwie szwedzkim np. (gdzie akurat nie wolno
                  miec broni, "glaska sie" obywateli i jakos takich ekcesow nie ma) wcale by do
                  tego nie doszlo,
                  • Gość: Doki Re: autouzupelnienie II IP: *.dsl.scarlet.be 23.04.07, 07:06
                    > a) wychowal sie w Korei Pld, ktora nie jest akurat spoleczenstwiem typu
                    > szwedzkiego, tylko wrecz przeciwnie

                    Polemizowalbym.

                    > Prawodopobonie wlasnie w spoleczenstwie szwedzkim np. (gdzie akurat nie wolno
                    > miec broni, "glaska sie" obywateli i jakos takich ekcesow nie ma)

                    No tak, jeden Olof Palme wiosny nie czyni, tak? :-)

                    Nie, byly, co prawda mamy tu poboczna sprawe wyzszosci spoleczenstw "typu szwedzkiego" nad tymi
                    "typu amerykanskiego" lub odwrotnie, ale tak poza tym to swiry zdarzaja sie wszedzie i nie ma co sie
                    tym przejmowac ani tym bardziej z tego powodu ograniczac swobody obywatelskie. Skuteczniejsze
                    jest- na co zreszta zwrocil uwage Korwin- zastrzelenie swira.
    • Gość: mczapl Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) IP: *.dsl.scarlet.be 21.04.07, 16:10
      Tym razem uwazam, ze Korwin ma racje. W kraju, gdzie zakazu broni nie ma
      najmniejszych szans wprowadzic w zycie, nalezy pozwolic obywatelom bronic sie
      samemu i dlatego zony bez broni albo wprowadza sie rygorystycznie (vide
      przyklad uniwerku z bramkami do metalu), albo nie wprowadza sie w ogole.

      Natomiast w Europie, gdzie mamy kulture zakazu broni od jakis 200 lat, powinno
      sie tego pilnowac i strzec.
      • paczula8 Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 21.04.07, 17:27
        > Natomiast w Europie, gdzie mamy kulture zakazu broni od jakis 200 lat,
        powinno
        > sie tego pilnowac i strzec.


        a dlaczego? bo jedyne co mi przychodzi do głowy to to, ze jak sie głosi
        hasło 'róbta co chceta' trzeba pochowac ostre narzedzia ... :)
        • Gość: mczapl Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) IP: *.dsl.scarlet.be 21.04.07, 17:42
          poniewaz jezeli znaczna wiekszosc spoleczenstwa w Europie jest przeciwna
          dostepowi do broni, to nie powinno sie tego zmieniac i w tym przypadku teza
          Korwina nie ma zastosowania.
          • paczula8 Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 21.04.07, 18:15
            Gość portalu: mczapl napisał(a):

            > poniewaz jezeli znaczna wiekszosc spoleczenstwa w Europie jest przeciwna
            > dostepowi do broni, to nie powinno sie tego zmieniac i w tym przypadku teza
            > Korwina nie ma zastosowania.

            jesli znaczna część społeczeństwa => to oczywiście ... ale jakie jest TWOJE
            zdanie na temat legalizacji posiadania broni? :)
          • do.ki Re: OT cos dla dokiego i paczuli ;o) 21.04.07, 20:14
            Gość portalu: mczapl napisał(a):

            > poniewaz jezeli znaczna wiekszosc spoleczenstwa w Europie jest przeciwna
            > dostepowi do broni

            Faktycznie. Powtorze to, co pisalem powyzej:

            W Europie prawie nikt nie traktuje demokracji (a szerzej: wolnosci obywateli) serio.


            Sami Amerykanie to wiedza i mowia: an armed person is a citizen (look at the
            Second Amendment). An unarmed person is a subject.


            > w tym przypadku teza
            > Korwina nie ma zastosowania.

            Blad logiczny. Co to znaczy "nie ma zastosowania"? Czy jest mniej prawdziwa
            przez to, ze w Europie wiekszosc ma jakies neurozy?

            PS: prawdopodobnie gdyby jutro Parlament Europejski uchwalil swobodny dostep do
            broni w calej wspolnocie, ja i tak bym sobie tej broni nie kupil (z roznych
            wzgledow), ale popieram prawo innych do jej posiadania.
      • Gość: pav do mczapla: Kosovo vs Szweajcaria IP: *.143-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.04.07, 20:49
        drogi mczaplu

        o ile mi wiadomo w Kosove jest zakaz posiadania broni planej przez obywateli w
        Szwajcarii kazdy obywatem ma bro nwojskowa po sluzbie w domu. Nie mowimy tu o
        broni krotkiej tylko takze o np. karabinach szturmowych np z podwieszanymi
        granatnikami.

        Gdzie wolalbys zyc?

        poza tym to ,ze w Europie zamordyzm jest i obywatel nie mzoe sie bronic ma sie
        nijak do praw obywatela.

        Serdecznosci
        PD
        • Gość: bbbbb Re: do mczapla: Kosovo vs Szweajcaria IP: 77.193.57.* 23.04.07, 09:57
          Dobre to z tym Kosowem... Pavju, gdzie uczyles sie sztuki zgrabnego
          manipulowania faktami, i tego ze czerwony i niebieski sa zimnymi kolorami,
          wobec tego oba sa takie same ? Piekne....

          Amerykanskie spoleczenstwo obywatelskie ? Idealizujecie chlopaki, a sprawa jest
          prosta: masz szmal, to i masz zagwarantowane, nie masz szmalu, szkoda.
          Podpisane : O.J. Simpson.
Pełna wersja