Dodaj do ulubionych

ANBXL, dlaczego takie osoby jak ona zamiast ......

IP: 136.173.162.* 22.05.07, 12:40
im wiecej czytam roznych wpisow na tym forum, tym bardziej moja uwage
przyciaga chamstwo i prostactwo wypowiedzi tzw. anbxl.
jedyne co potrafi ta osoba, to ciagla krytyka innych. biedna Anbxl- taka
zakompleksiona.
forum jest po to by pomoc innym, by podzielic sie infomacjami itp. a nie po
to by wyrazac na nim swoje krytyki godne pozalowania.
dan sobie spokoj dziewczyno, zejc ze swojego piedestalu i pozwol zyc innym.
idz do psychiatry, moze to Ci pomoze.....
jestem obludna, zaklamana i zla osoba.
Obserwuj wątek
          • byly_eurokrata Re: ania-obronca wolnosci i prawa 22.05.07, 13:54
            sam co prawda nie pisze na tym forum zbyt starannie, ale musze przyznac, ze
            chaotyczne zdania Anbxl mnie czasem troche irytuja, ALE
            - kobieta sie dzieli jakby nie bylo informacjami, ktore ma, nie zawsze sa one
            moze do konca zweryfikowane, ale ona przynajmniej pisze, co uslyszy/dowie sie w
            pracy. Inni nie pisza nic. Dla osob starajacych sie o prace informacje z
            wewnatrz sa istotne i przydatnie. Nie trzeba w nie wierzyc, ale warto je
            przyjac do wiadomosci, jako mozliwy punkt widzenia
            - Anbxl ma taki styl jaki ma, i jak pisze, ze to czy tamto to nie przedszkole i
            ze zamiast sie pytac o rzeczy oczywiste na forum, mozna przeczytac statut albo
            olgoszenie o konkursie, TO MA RACJE. Nie znajduje tu zadnych znamion obrazania
            kogokolwiek, wrecz przeciwnie, im predzej kandydaci zdadza sobie sprawe, ze
            nikt ich nie bedzie prowadzil za reke i ze konkurs wygra ewentualnie nie tyle
            najlepszy, co najzaradniejszy, to tym lepiej dla nich. Jak takie uwagi sa
            odbierane przez mimozy jako "ograniczanie wolnosci czy praw", to jest to
            rzeczywiscie smieszne.
            Obiektywnie rzecz biorac niektore pytania robia wrazenie, jakby zadawaly je
            dzieci specjalnej troski, ktore nie potrafia czytac.

            No i rzeczyawiscie jest opcja nie-czytania watkow osob, ktore ci nie pasuja.
            Przypominam, ze pierwotne znaczenie slowa forum, to miejsce wymiany opinii,
            nawet ostrych/ kontrowersyjnych, a nie kolko wzajemnej adoracji za wszelka
            cene.
            • Gość: anbxl Re: ania-obronca wolnosci i prawa IP: *.cec.eu.int 22.05.07, 14:04
              Dzieki byly.Jak pewnie domyslasz sie czasem twoj styl i twoje poglady tez mnie
              irytuja,ale jestesmy ludzmi doroslymi i poprostu respektujemy innych...Ja
              osobiscie nie uwazam,zebym miala zawsze racje-jak ktos mnie przekona do swojego
              zdania i bedzie mial argumenty to napewno zgodze sie z nim......
              Tak wielu dawnych forumowiczow ,,wybylo,, z tego forum.Czasem tocza sie
              dyskusje na epso mailing liscie wewnetrznej,gdzie panuje pelna kultura i
              respekt dla wszystkich,moze dlatego,ze tam podpisujemy sie nazwiskami???
              Tak osobiscie denerwuje mnie prostactwo i latwe pytania wynikajace z pojscia na
              latwizne lub z problemow z komunikacja czy czytaniem ze zrozumieniem.Pewnie
              inne epsy tez wiedza,ze tu w UE dla takich ludzi nie ma miejsca-to nie
              przedszkole...nawet jak komisja ich nie zweryfikuje negatywnie to potem samo
              zycie to zrobi........
          • Gość: AKA Przeciwko nieuzasadnionej agresji IP: 195.94.211.* 22.05.07, 14:14
            Tak się składa, że niektórym (co wrażliwszym) osobom przeszkadza, kiedy
            krzywdzi się inne osoby. To się nazywa "empatia". W sytuacji, kiedy ktoś inny
            jest zupełnie bez powodu krytykowany w mało wybredny sposób, osobie takiej robi
            się przykro, bo łatwo jej sobie wyobrazić, że jest na miejscu ofiary takiej
            napaści. Jako przykład podam chociażby niedawny post bodajże "admina", który
            pytał się o VAT na mieszkania. Najpierw napadł na niego Kapitan Ameryka, a
            potem do ataku dołączyła się właśnie anbxl, zaznaczając że właściwie jest
            przeciwna tego typu agresywnym wypowiedziom, ale admin sobie właściwie zasłużył
            (bo zadaje głupie pytania o złej porze - wkrótce po artykule we Wprost na temat
            eurourzędników). Mnie też się na przykład zrobiło przykro w imieniu pytającego.
            Bo skąd miał niby wiedzieć, że pytanie jest głupie, a pora zła? On się tylko
            chciał zapytać w nadziei, że ktoś lepiej poinformowany mu odpowie. Ma przecież
            prawo. Do tego jest to forum. Można mu przecież nie odpowiadać. Nieprawdaż? Co
            do propozycji omijania postów pisanych przez określone osoby, jest to trudne do
            przeprowadzenia. Na forum szukamy przecież informacji. Dany post może zawierać
            ważną informację. Nie wiemy przecież z góry, że będzie zawierał treści
            obraźliwe. Nawet Kapitan Ameryka czasami akurat kogoś nie obraża, tylko pisze z
            sensem. Wyobraźmy sobie, że idziemy ulicą i nagle ktoś na nią spluwa. Jasne,
            możemy ominąć taką spluwającą osobę. Ale dużo lepiej byłoby nie pluć na ulicy,
            prawda? Dlatego, że to nieprzyjemne dla innych przechodniów. Jako test
            pozwalający rozstrzygnąć kwestię, czy kogoś obrażamy, czy też nie, proponuję
            wyobrażenie sobie, że ktoś inny zwraca się do nas takimi właśnie słowy. Do tego
            nie jest potrzebna empatia, tylko trochę wyobraźni.

            Z wyrazami szacunku,
            AKA
            • byly_eurokrata Empatia to nie zawsze rozwiazanie 22.05.07, 14:25
              Aka, opowiem czy przyjkład z najbliższego otoczenia. Kolega z Polski
              mieszkajacy w Niemczech, już dobrze po 50-tce stracił pracę, bo firma
              splajtowała. W tym wieku znaleźć nową pracę to prawie tak, jak wygrać w
              totolotka. Koleś siedzi w domu i narzeka że się nudzi, no to mu zaproponowałem,
              żeby sie zgłosił na jakiś konkurs EPSO, podałem mu stronę internetową. Zamiast
              z nudów ją przeczytać od A do Z, to on do mnie 3 razy dziennie dzwonił, gdzie
              jest napisane to a gdzie tamto. Mimo że to mój dobry kolega, to w pewnym
              momencie mu powiedziałem, że jak jest taka d... wołową, która nie potrafi nic
              znaleźć sama, to niech sobie da spokój z tą pracą, bo i tak sobie nie da rady.
              Oczywiście od razu sie na mnie obraził. Ale wzięło go na ambicje, podszedł do
              konkursu na statutowych, nie zdał preselekcji przez 2 punkty. Wiec znowu go
              opieprzyłem, że jak ma tyle czasu, to powinien sie nauczyc 250 pytań na pamięć,
              łącznie ze statutem i że mi szkoda czasu na pomaganie ludziom, którzy sie sami
              nie staraja.
              Po co to opowiadam: koleś podszedł do egzaminu na kotraktowych, zdał, jest na
              liście i dostał już zaproszenie na 3 interview. Przyszedł do mnie i mi
              PODZIEKOWAL, że zamiast go głaskać, dałem mu kopa w d...., bo tylko dzięki temu
              sie zmotywował, żeby poważnie podejść do sprawy.

              To taka bajka o tym, że empatia nie zawsze przynosi pozytywne efekty....
              • Gość: AKA Ale to był Twój dobry kumpel IP: 195.94.211.* 22.05.07, 14:45
                i znałeś go osobiście. To inna sytuacja. Na forum nie znamy się nawzajem,
                jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, więc obowiązują inne zasady. Poza tym, jak
                sam stwierdziłeś, cierpliwość skończyła Ci się dopiero po jakimś czasie. Nie
                można zakładać, że każdy nowy zadający głupie pytanie, to obcy i wróg i trzeba
                mu dać w mordę (w przenośni), żeby sobie zapamiętał swój błąd, a przy okazji
                nauczył się hierarchii w stadzie. Bo do tego zmierzają tłumaczenia, że tym,
                którzy dłużej piszą na forum i dzielą się informacjami, więcej wolno, jeżeli
                chodzi o "swobodę wypowiedzi"? Czyli obowiązuje prawo dżungli?
                  • Gość: AKA Re: Ale to był Twój dobry kumpel IP: 195.94.211.* 22.05.07, 15:17
                    No i zgadza się. Tylko, że niekoniecznie trzeba pytającego za tą niewiedzę
                    karać w trybie doraźnym. Można mu napisać: zobacz w Annexe 6 i będzie głęboko
                    wdzięczny za taką informację. Albo nic nie pisać i co najwyżej w duchu sobie
                    pomyśleć, że z takim podejściem osobnik daleko nie zajdzie. Ja tak sobie np.
                    myślałam o ludziach mylących Radę Europy z Radą Europejską. Ale nie pisałam, że
                    powinni wracać na drzewo banany prostować, bo UE i tak ich nikt nie zatrudni.
                    Bo po co? Albo dopiero zaczynają i szybko nadrobią te braki w wiedzy, albo nie
                    i wtedy nie zdadzą testu kwalifikacyjnego. Ich błąd. Ale na forum nikt
                    zasadniczo nie pyta o wiedzę teoretyczną, tylko o praktyczną: czy coś
                    widziałeś, czy coś słyszałeś? Można się nie dzielić, można się dzielić, np.
                    kiedy się uważa że pytanie jest naiwne, albo że było już wiele razy omawiane na
                    forum. Ale nie wolno komuś wymyślać tylko za to, że pytał. Takie jest moje
                    zdanie.
    • Gość: anbxl Re: ANBXL, dlaczego takie osoby jak ona zamiast . IP: *.cec.eu.int 22.05.07, 13:53
      No juz wykapowalam o co chodzi-kolezanka ania ma klopoty z czytaniem ze
      zrozumieniem.........Tak osobiscie mnie (i wielu moich znajomych forumowiczow-
      wczoraj dyskutowalismy poza forum)irytuja ,,latwe,, pytania wynikajace z
      problemow w czytaniu ze zrozumieniem
      Kolezanka ania wzburzyla sie,ze wlasnie ma takie problemy..... piszac w starym
      ze stycznia temacie Ast-wyniki,gdzie jej odpowiedzialam,ze to juz bylo dawno
      temu........Tak,to ty wyciagajac ten temat bezmyslnie mozesz narobic szkody,bo
      ktos z forumowiczow moze pomyslec,ze choc egzamin jest w trakcie to juz sa
      wyniki........No coz jeszcze dochodzi problem z czytaniem ze zrozumieniem ,no
      ale kazdy jest jaki jest,a ja mam prawo do wlasnego zdania
    • Gość: mczapl Dylematy... IP: 136.173.62.* 22.05.07, 15:45
      ....i co ja bidny mam z tym calym watkiem zrobic?

      - Potraktowac go jako rozmowy na poziomie magla i wyrzucic?
      - Uznac za wartosciowy wklad w edukacje niektorych piszacych na forum i
      zostawic?
      - Ocenzurowac posty zawierajace prymitywizmy i zlosliwosci, a reszte zostawic?
      - Uznac, ze w ogole nic nie widzialem?
      • Gość: anbxl Re: Dylematy... IP: *.cec.eu.int 22.05.07, 15:51
        Pewnie to ostatnie jest najlepszym wyjsciem :-)))Tylko pamietaj ta osoba
        twierdzi,ze pracuje w PE- twoje miejsce pracy,a w KE to Polacy myja kible....
        Mysle,ze to jest jakis przerywnik w ciezkiej pracy...troche humoru przyda
        sie...Oki to jest praktycznie dialog miedzy owa ania i mna,ale moze co
        niektorym da to czy owo do myslenia.....A wiec choc temat juz zabral troche
        miejsca to moze jest troche konstruktywny.....Ale Michal dostosuje sie do
        twoich regul-regul admina...Decyduj.....
        PS wiem,ze moj polski pisany nie jest perfect,ale mam wrazenie ze kolezanka
        ania jest na poziomie mojej mlodszej corki i bawi sie w odbijanie pileczki...
      • wielki_mogul Re: Dylematy... 22.05.07, 17:17
        Proponuje watek wyrzucic (choc wypowiedzi AKA warte sa zachowania dla
        potomnosci). Jego uczestnicy moga sie przeniesc na maila i tam prywatnie
        obrzucac sie blotem. Wystarczy, zeby sie zalogowali i zrobili mala liste
        zainteresowanych tematem. Po co ma sie nam wszystkim zbierac na wymioty tylko
        dlatego, ze komus chce sie publicznie babrac w pomyjach?


        Gość portalu: mczapl napisał(a):

        > ....i co ja bidny mam z tym calym watkiem zrobic?
        >
        > - Potraktowac go jako rozmowy na poziomie magla i wyrzucic?
        > - Uznac za wartosciowy wklad w edukacje niektorych piszacych na forum i
        > zostawic?
        > - Ocenzurowac posty zawierajace prymitywizmy i zlosliwosci, a reszte zostawic?
        > - Uznac, ze w ogole nic nie widzialem?
      • kasiabru no wlasnie 23.05.07, 12:19
        ja tego nie rozumiem... watkow niefajnych nie czytam a te, ktore mnie interesuja
        zachowuje tylko dla siebie. Byly tez fajnie posumowal - jak widze pytanie pt. co
        to jest ten statut to az rece opadaja...
        • Gość: vraieps a ja sie domyslam IP: *.cec.eu.int 23.05.07, 12:25
          skad czasami wybuchy niecheci do anbxl... jej postawa i zachowanie - w
          wiekszosci prostackie, a postawa mitomanska (jej podszywanie sie pod rozne
          WAZNE persony, itp) odbierane sa jak szkodzace calej grupie, na zewnatrz... sam
          gdybym na nia trafil jako na jedynego znanego mi przedstawiciela grupy "polskie
          epsy w brukseli" pomyslabym o tej grupie tylko zle....chociaz trzeba przyznac
          ze odwagi jej nie brak, ostatnio nawet ujawnila sie na liscie wewnetrzenj:)))
          wiec nie jest juz taka "anonimowa"
          • Gość: anbxl do vraieps i podsumowanie IP: *.cec.eu.int 23.05.07, 12:36
            Choc obiecalam M nie odzywac sie.....to zlamie obietnice i tobie odpowiem-to
            wlasnie ta wypowiedz tylko swiadczy o tobie i twoim prostactwie-to jest moje
            zdanie,a ty masz prawo do swojego :-)))A na liscie wewnetrznej juz jestem i
            pisze od dawna (od pierwszego dnia pracy :-))Nigdy nie bylam osoba anonimowa,bo
            bardzoooooo wiele osob z tego forum mnie zna osobiscie lub mailowo,albo
            telefonicznie...Ja na takiego jak ty osobnika polski eps tez nie chcialabym
            trafic,bo tylko prostactwo ocenia ludzi po forumowych wypowiedziach,a nawet
            czasem nie ich........
            Moze faktycznie lepiej zamknac temat,skoro ania pomimo prosby M nie odezwala
            sie...
                • Gość: mama Re: do vraieps i podsumowanie IP: *.79-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.05.07, 14:17
                  dziwnych rzeczy się dowiaduję. Ile razy zwracam się z pytaniem, czasem chodzi o
                  małą rzecz, którą gdzieś tam można samemu sprawdzić, zawsze mogę liczyć na
                  Anbrx. Także, korzystając z tego nieprzyjemnego wątku, wielkie dzięki i,
                  oczywiście, liczymy na dalszą pomoc. Nie rozumiem zupełnie zachowania Ani.
                  Aniu, takie rzeczy powinnaś przekazać jej osobiście, a nie wyrzucać w siebie
                  nienawiść publicznie. Nie wiem na co liczyłaś, że zbuntujesz ludzi...to nie
                  przedszkole
                  • epsotek Zgadzam sie z mama 23.05.07, 22:48
                    Eeech,

                    Zwykle nie czytam szybko rosnacych watkow zaczynajacych sie od "Jaki ktos
                    jest.... be". Ale wypowiedzialo sie tu tyle znanych mi osob, ze sam sie dolacze.
                    Bo podobnie jak Hala zgadzam sie z Mama.

                    A przy okazji dosyc przykro mi bylo jak przeczytalem Aniu twoja wypowiedz: "po
                    prostu jeszcze raz przekonalam sie jak sa Polacy i ze trzeba sie od nich z
                    daleka trzymac, zwlaszcza od tych, ktorzy sa za granica." W ten sposob bardzo
                    niemilo napisalas o wszystkich Polakach, ktorzy sa w Brukseli w tym i o mnie.
                    Czy zrobilem tobie lub jakiemus twojemu znajomemu cos co uzasadnialoby twoja
                    wypowiedz? Napisalbym Ci to na prywatnego maila gdybys pisala zalogowana.

                    Pozdrawiam wszystkich wieczorowa pora.

                    Epsotek


                    Gość portalu: mama napisał(a):

                    > dziwnych rzeczy się dowiaduję. Ile razy zwracam się z pytaniem, czasem chodzi o
                    >
                    > małą rzecz, którą gdzieś tam można samemu sprawdzić, zawsze mogę liczyć na
                    > Anbrx. Także, korzystając z tego nieprzyjemnego wątku, wielkie dzięki i,
                    > oczywiście, liczymy na dalszą pomoc. Nie rozumiem zupełnie zachowania Ani.
                    > Aniu, takie rzeczy powinnaś przekazać jej osobiście, a nie wyrzucać w siebie
                    > nienawiść publicznie. Nie wiem na co liczyłaś, że zbuntujesz ludzi...to nie
                    > przedszkole
                      • epsotek Grzmiec na... 25.05.07, 23:00
                        Gdy mi podpada to grzmie i na niego tylko, ze na adres mailowy (on sie loguje)
                        by nie robic wielkiej rozroby na Forum. Szkoda, ze tego nie doceniasz. Tobie tez
                        bym odpowiedzial na priva, gdybys sie zalogowal/a. A tak nie wiem czy twoj nick
                        wyrazal twoj szacunek dla rozmowcy.

                        I powiedz mi (np. na priva) dlaczego Ty do mnie nie napisales/as na priva?
                        Uwazasz, ze twoja uwaga dotyczyla kogos jeszcze poza mna?

                        Ps. Poza tym nie zauwazylem bym na tym watku grzmial na kogos. Wydawalo mi sie,
                        ze w sposob w miare stonowany napisalem, ze powazne uwagi powinno sie wyslac na
                        priva zamiast zakladac do tego specjalnyt watek i z rozmachem wyrazic niechec do
                        wszystkich Polakow.

      • Gość: Jojo Re: A tak w ogole... IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 23.05.07, 22:30
        Dziwi mnie tez ten atak na anbxl. Nigdy nie mialam z nia bezposredniego
        kontaktu, ale tez mam wrazenie ze an czesto odpowiada na rozne pytania, moze
        czasem jest sucha lub szorstka ale na ogol chyba jednak bardziej pomaga niz szkodzi.
        Bywaja na tym forum ludzie znacznie bardziej obcesowi, powiedzialabym nawet
        chamscy i nikt im procesu nie wytacza.


        • Gość: anonim Re: A tak w ogole... IP: *.cec.eu.int 25.05.07, 18:09
          w niczym mi nie zaszkodzila ale jak czasem czytam te jej posty to tez mi nie
          jest za dobrze.
          Nie ma glupich pytan ..... za to odpowiedzi Ann sa czasem malo delikatne i
          wskazuja tu na osobe ktora niedosc ze zkompleksiona to jescze czasem bajki
          opowiada.

          gdy ktos probuje sie bronic przed nia to jest obrzucany blotem ( w niezbyt
          wybredny sposob )a jak to nie pomaga to np Anbxl wyciaga asa z rekawe -
          prywatna korespondecje z ta osoba i umieszcza ja na publiczny forum, wiec nie
          dziwcie sie ze nikt juz nie chce pisac pod jakas naprowadzajaca nazwa na forum
          albo nawet pod gazetowym nikiem.

          Anbxl prosze nie dziw sie ze wywolujesz tyle wrogosci po tym co piszesz mysle
          ze nie tylko polowa Gorzowa cie nie nawidzi ale i pol BLX moze cie pewnego
          dnia ukamieniowac;)) no ale ty sie tym nie przejmojesz - prawda ??
                • swist33 Re: A tak w ogole... 27.05.07, 16:49
                  nie zagladalam na Wasze forum od wiekow, bo w przeciwienstwie do co
                  poniektorych musze niestety pracowac co jest zajeciem czasochlonnym (moze dodam
                  ze kibli nie myje ale ze strukturami UE nie mam nic wspolnego), i nasuwaja mi
                  sie pewne spostrzezenia :
                  - jakim cudem udaje sie ludziom na poziomie Jasia Kropki -o czym swiadcza styl
                  wypowiedzi, nieznajomosc jezyka polskiego etc, przeniknac do struktur
                  europejskich??!! POdobno egzaminy sa coraz trudniejsze i wielostopniowe?
                  -jak to sie dzieje, ze w godzinach pracy macie czas na wypisywanie takiej
                  ilosci bredni?!
                  Jestem funkcjonariuszem panstwowym, ale w pracy nie mam nawet dostepu do
                  internetu !!

                    • swist33 Re: A tak w ogole... 27.05.07, 19:22
                      no wlasnie, potwierdza sie moja teoria, niestety, o niedowartosciowanych
                      eurokratach..
                      jestem wysokim urzednikiem belgijskiej administracji panstwowej, zarabiam
                      godziwie - moze nawet wiecej od Ciebie? pracuje duzo, a i owszem, ale to akurat
                      mi pochlebia.
                      Aha, odklaniam sie - komu trzeba, i niekoniecznie nisko, calkiem normalnie, tak
                      jak dobre wychowanie tego wymaga...
                      • Gość: anbxl Re do swist33 IP: *.access.telenet.be 27.05.07, 22:12
                        Co lub kto to jest ,,wysokim urzednikiem belgijskiej administracji panstwowej,,?
                        Najpierw-nic do ciebie nie mam ani do twoich opinii w poprzednim poscie-masz do
                        tego prawo.....,ale...........nie wprowadzaj ludzi w blad,bo ja przez ostatnie
                        kilka dobrych lat bylam najpierw bardzo malutkim urzednikiem tutejszego
                        ministerstwa spraw wewnetrznych (np komisja regularyzacji)potem jak tu sie mowi
                        cadres we VG .Zawsze mialam dostep do netu,bo tu tak jak w UE do netu ma dostep
                        i pani siedzaca na recepcji i bode(w UE huissier).Zapewniam ciebie,ze pracujac
                        w ministerstwie federalnym nie przepracowywalam sie,bo to troche jak u Walonow-
                        w poniedzialek opowiadaja o we,a w czwartek-piatek mysla o we....We VG poznalam
                        troche co to praca,ale i obowiazki byly inne,natomiast tak jak w UE to nigdy
                        nie zapieprzalam (fakt,ze najczesciej robie za 2-3 osoby i czasem bywa,ze
                        dziennie jest ponad 50 zebran-we VG robilam podobna prace,ale 7 zebran to byl
                        max)ale tu stawia sie na myslenie i samodzielnosc-to od ciebie zalezy jak sobie
                        zaplanujesz prace,bo ona musi byc zrobiona na czas....A co do zarobkow to nie
                        osmieszaj sie....bo nie ma porownania ja na AST mam 2.5raza tyle co cadre we VG
                        i pewnie dlatego bardzo duzo znajomych mi urzednikow startuje w konkursach
                        epso,niestety z marnymi rezultatami......
                          • swist33 Re: Re do swist33 27.05.07, 22:24
                            poprosze zyczliwe osoby o przetlumaczenie tekstu an, bo jak zwykle- nic nie
                            rozumiem. I dlaczego zwracasz sie do mnie? moj post nie byl nominatywny, a Ty
                            wszystko wzielas na siebie...
                            • swist33 Re: Re do swist33 27.05.07, 22:35
                              po pierwsze, chetnie bym sie pochwalila gdzie pracuje i na jakim stanowisku ale
                              tego nie zrobie tylko i wylacznie z Twojego powodu, bo wydajesz mi sie
                              niebezpieczna osoba...
                              po drugie, nie podoba mi sie ta koncowka, cos o miernych rezultatach i
                              egzaminach...to niby do mnie? czy tak ad hoc? nie chce mi sie z Toba
                              przekomarzac, bo i tak nie rozumiem co piszesz...
                              • Gość: anbxl Re: Re do swist33 IP: *.access.telenet.be 27.05.07, 23:23
                                nie rozumiesz,ale probujesz polemizowac...Czyli dobrze rozumiesz tylko nie
                                chcesz .....moze.......Nie znam ciebie i nie obchodzi mnie gdzie
                                pracujesz......Ale wiem jedno,ze skoro jestes Polka i pracujesz na
                                belgijskiej,panstwowej posadzie to albo musialas byc super dobra-najlepsza na
                                egzaminach Selor albo tak jak ja kiedys-dostac wsparcie ......i dalej przebijac
                                sie do przodu...co nie jest latwe....Ale to jest forum i mam prawo napisac,ze
                                moim zdaniem piszesz glupoty twierdzac,ze nie masz dostepu do netu. Kazdy-nawet
                                bode i wozny ma pc i net w kazdym urzedzie...Co do egzaminow-jak moge myslec o
                                tobie skoro ciebie nie znam....Pomyslalam o wielu moich znajomych,ktorych
                                namowilam do uczestniczenia w epso egzaminach i kolegach z pracy mojego
                                meza.Oki wiekszosc niefortunnie wybrala francuski (sa Vl i podobno lepiej znaja
                                angielski)i z kilkunastu osob tylko jedna zdala.Obecnie przygotowuja sie do
                                cast27 min ze strony kajszczaka wlasnie ze wzgledu na roznice w zarobkach.Zycze
                                ci powodzenia na belgijskiej posadzie,bo sama przekonalam sie,ze najwazniejsza
                                jest dobra atmosfera w pracy (w poprzednim miejscu bylam jedyna obca,a
                                traktowano mnie jak swoja np wspolne spotkania,obiady-dotad jak raz w tygodniu
                                nie zadzwonie to dyrektor dzwoni z zapytaniem co jest).Tu jest kasa,ale w moim
                                unicie multiculti nie ma zadnej wspolnoty,a wrecz przeciwnie...
                          • Gość: anbxl Re: Re do olo IP: *.access.telenet.be 27.05.07, 23:05
                            to moga byc dla ciebie brednie i niech ci bedzie glupio...A ci co mnie znaja
                            (chyba lacznie z adminem) wiedza ze to prawda...i nie az taka odlegla.....:-))A
                            ty mozesz sprawdzic sobie zarobki w belgijskich instytucjach panstwowych w
                            necie...co prawda brutto,bo tlumacz we VG na reke ma 1600 euro,a wiec mniej od
                            kontraktowego huissier w UE
                            • swist33 Re: Re do olo 27.05.07, 23:46
                              cos Ty sie tego netu tak uczepila?!
                              w mojej "firmie" korzysta sie z internetu jedynie w celach zwiazanych z praca,
                              ja tak postanowilam, zaakceptowali to moi podwladni, i stosuje te zasade
                              rowniez do siebie!
                              co nie oznacza ze przesladuje biuro, mam zaufanie do ludzi i wiem ze w
                              godzinach pracy nie beda licytowac butow do flamenco na ebayu :)


                              praca w tutejszych strukturach wydala mi sie wiekszym wyzwaniem anizeli na
                              przyklad przestawianie przecinkow w projektach dokumentow albo uczestniczenie w
                              50 (?!) zebraniach dziennie. A tak a propos : 50 na raz czy mimo wszystko
                              rozkladaja Ci te zebrania w czasie?

                              o pieniadzach nie bede rozmawiac, bo jestem bogata z domu i