Auto w Niemczech

IP: *.cec.eu.int 14.06.07, 11:33
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4222593.html
Oto wlasnie przyklad jak prasa judzi. Mieszkalem w Niemczech i pamietam, ze
byl przepis, ze jesli ktos jest zameldowany w Niemczech, to musi chyba po pol
roku przerejstrowac auto na niemieckie blachy. Takie jest prawo i kropka -
chodzi wlasnie o podatek drogowy. NIe widze tego w tym artykule i mozna
odniesc wrazenie, ze biedni rodacy sa przesladowani przez policje, a ten
temat istnieje od wielu, wielu lat i WSZYSCY, ktorzy auta nie
przeresjtrowali, swietnie o tym wiedza, ze lamia przepisy. A robia to
dlatego, bo podatek w Niemczech jest wyzszy, niz w Polsce.
    • byly_eurokrata Re: Auto w Niemczech 14.06.07, 11:43
      tez widzialem ten artykul i dobrze, ze to piszesz.

      Oczywiscie prasa polska nie wspomina ani slowem o tym, ze jeszcze surowiej niz
      Polakow, ta sama niemiecka policja traktuje ....Niemcow jedzacych na polskich
      numerach, bo i tacy sa. W mojej poprzedniej pracy byli tacy agenci, ktorzy
      korzystajac ze statusu pol-dyplomatycznego kupowali auta bez vatu w Polsce,
      gdzie je rejestrowali (tu w artykule nikt nie wspomnial, ze nowiutkie auto
      zakupione za granica musi przejsc w Poslce tez kosztowny przeglad
      rejestracyjny) i dawali do uzytku zonom/rodzinie mieszkajacej w Niemczech. Jak
      ktos taki zostal przylapany, to zamiast zabierac rejestracje, rekwirowano mu
      najpierw caly samochod, wytaczano sprawe karno-skarobowa i na dodatek
      informowano pracodowace z wnioskiem o wszczecie postepowania dyscyplinarnego.

      No ale wiadomo, Niemcy przeciez przesladuja tylko Polakow i nikogo wiecej....
      • do.ki Re: Auto w Niemczech 14.06.07, 18:33
        W dodatku takie samo zjawisko (jezdzenie w nieskonczonosc na polskich numerach) mamy tez w Belgii, tylko tu policja boi sie wlasnego cienia.
        • brublox Re: Auto w Niemczech 14.06.07, 18:51
          do.ki napisał:

          > W dodatku takie samo zjawisko (jezdzenie w nieskonczonosc na polskich numerach)
          > mamy tez w Belgii, tylko tu policja boi sie wlasnego cienia.

          Co wiecej, sa to auta najczesciej kupione wlasnie w Belgii, wiezione na blachach
          tranzytowych, albo na lawecie do PL i masowo wracaja tutaj juz na bialych tablicach.

          Co do samochodow, ktore tu przyjechaly "z wizyta", coraz czesciej widac, ze nie
          tylko Bialystok uprawia ten sport. Tak jest taniej. "A drogi niech sobie 'glupi
          Belgowie' z wlasnych podatkow utrzymuja, ja tu jestem przejazdem, na kilka lat".

          • byly_eurokrata Re: Auto w Niemczech 14.06.07, 18:54
            tak, ale jakby polska prasa napisala "BELGIJSKA policja zabiera Polakom
            rejestracje, to nie mialoby to takiej nosnosci jak naglowek "NIEMIECKA....."
    • Gość: paw Re: Auto w Niemczech IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.06.07, 00:09
      > Oto wlasnie przyklad jak prasa judzi

      GW "judzi"? oj nieladnie...
    • pan.boczek Re: Auto w Niemczech 15.06.07, 10:41
      k***wa jego mac. jak mozna napisac, ze podatek drogowy
      w Nimeczech kosztuje ok 150 euro rocznie.
      ktos kto napisal ten artykul nie ma bladego pojecia o czym pisze.
      to tak jakby napisac, ze w Belgii podatek wynosi np 250 euro rocznie,
      a wiadomo, ze zalezy on od pojemnosci silnika, rodzaju paliwa itd.
      dla wiekszych aut moze wyniesc nawet ponad 3 tys euro rocznie.
      w Niemczech jest podobnie - wyliczenie podatku zalezy
      od wieku auta (spelnianej normy EURO) pojemnosci/mocy silnika i diabli wiedza od
      czego jeszcze...
Pełna wersja