a jednak kompromis w sprawie traktatu :)

23.06.07, 09:32
nieskromnie tylko powiem, ze liczylam na to, ze tak sie wlasnie stanie! (patrz
watek Niem. europosel zacheca Polske do wystapienia )
zapewne rozwiazanie nie jest optymalne, ale dla interesow Polski jest lepsze
niz system podowjnej wiekszosci wprowadzony natychmiast.
    • byly_eurokrata Re: a jednak kompromis w sprawie traktatu :) 23.06.07, 09:40
      po pierwsze
      - to czekam na smierc Kaczynskich, bo pierwiastek NIGDY nie wejdzie w zycie
      po drugie
      - jak napisalem w innym watku, czy osiagniecie jedynie opoznienia a nie zmiany
      systemu glosowania takimi metodami, jakimi zrobil to rzad polski, to "good
      value for money".
      po trzecie
      - piszesz "zapewne rozwiazanie nie jest optymalne, ale dla interesow Polski
      lepsze". Chyba doskonale sobie zdajesz sprawe, ze Polska od wejscia do Unii ma
      to "lepsze rozwiazanie", czy ono bylo dotychczas raz potrzebne? Albo czy dzieki
      tym paru glosom wiecj Polska moze SAMA zmienic jakas decyzje? Nie, bo i tak ich
      ma za malo. Tutaj trzeba potrafic zbierac sojusznikow wobec swojej sprawy, a
      tego kaczynscy ewidentnie nie potrafia.
      Wyklocili sobie rozwiazanie przejsciowe jak wlasnie nielubiany sasiad cos sobie
      wykloca na zebraniu wspolnoty mieszkaniowej, ale przy nastepnej okazji, to
      wspolnota ich przeglosuje.
      • rootka Re: a jednak kompromis w sprawie traktatu :) 23.06.07, 09:48
        > Chyba doskonale sobie zdajesz sprawe, ze Polska od wejscia do Unii ma
        > to "lepsze rozwiazanie", czy ono bylo dotychczas raz potrzebne? Albo czy dzieki
        > tym paru glosom wiecj Polska moze SAMA zmienic jakas decyzje?

        oczywiscie ze Polska sama nic nie moze. Ani Niemcy, ani Francja. i wlasnie o to
        tu chodzi. ja bym raczej porownala w druga strone: jak wygladalyby glosowania
        gdyby byla podwojna wiekszosc? Niemcy i Francja nie musialyby sie interesowac
        polskim zdaniem.. a interesy mamy czesto sprzeczne.
        • byly_eurokrata Re: a jednak kompromis w sprawie traktatu :) 23.06.07, 10:04
          Niemcy i Francja nie musialyby sie interesowac
          > polskim zdaniem.. a interesy mamy czesto sprzeczne.

          - mozesz podac przyklad dotychczas, ze Niemcy i Francja RAZEM chcialy podjac
          decyzje sprzeczna z interesem Polski?
          - w systemie nicjeskim Polska i tak potrzebuje szeregu sojusznikow, zeby
          przeglosowac Niemcy i Francje , zachowujac sie tak ja teraz, bedzie miala
          klopoty z ich znalezieniem

          • byly_eurokrata Re: a jednak kompromis w sprawie traktatu :) 23.06.07, 10:29
            komentarz Reutera, zeby nie bylo o prasie niemieckiej:


            "..ocenia komentator Reutera, zaznaczając, że wypracowane w nocy porozumienie
            przede wszystkim pozwoli zachować UE pozory harmonii.

            Podkreśla on, że do porozumienia doszło jednak dopiero po przedstawieniu Polsce
            przez Merkel ostrego ultimatum. "

            Czyli: Kaczynski zostal przycisniety do muru, nikt go nie poparl, co bylo jasne
            od samego poczatku, i przestraszyl sie zrywania szczytu, chociaz jego braciszek
            z Warszawy wtracal sie z komentarzami, ktore zostaly odebrane przez
            komentatorow brukselskich jako "ewenement w historii rokowan na szczytach
            Rady", zeby czlonek rzadu nie uczestniczacy w obradach, pozwalal sobie na
            wypowiedzi o sensie dalszego prowadzenia rozmow.

            No coz, Kaczynski-prezydent potrafi jak wiemy dostawac sraczki na zawolanie.
            Krzyczal przed szczytem "pierwiastek albo smierc", to teraz dla pro formy
            powininien z przyzwoitosci udac jakas smiertelna chorobe na pare dni.
Pełna wersja