byly_eurokrata
28.06.07, 17:06
Na pieniactwo jest energia, ale na skuteczny lobbing nie.
Piolska sobie wywalczyla moze prawo veta, ale co z tego beda mieli polscy
rolnicy, akurat niemala grupa?...
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070626/ekonomia/ekonomia_a_4.html
Interesy polskich rolników w Brukseli są coraz gorzej reprezentowane. W ciągu
kilku dni polscy negocjatorzy przegrali batalię o 266 mln euro i definicję
wódki
Polskie lobby rolnicze jest słabo reprezentowane. Minister zabiega o polskie
interesy kanałami rządowymi, ale jeśli nie ma poparcia unijnych rolników dla
polskiego stanowiska, to trudno o zwycięstwo - ocenia wiceminister rolnictwa
Jan Krzysztof Ardanowski
Tak było z przyjętymi na początku maja ostrzejszymi wymogami dotyczącymi
hodowli kurczaków. Niektórzy uczestnicy spotkania ministrów rolnictwa
twierdzili wówczas, że polska delegacja pogubiła się w dyplomatycznej
dyskusji.
No tak, "pogubila sie w dyplomatycznej dyskusji", bo jej nigdy nie opanowala,
potrafi tylko krzyczec "nie, ale jak zrobic, zeby bylo na "tak", to juz nie
wie.