Mczapl, napiszmy program interaktywnie

IP: *.gorzow.mm.pl 01.07.07, 08:12
Pan Panie Mczapl bardzo przypomina mojego sąsiada. Pojechał chłop za granicę,
był gdzieś tam na łonie natury, i znalazł małego żółwika. Schował do bagażu i
przywiózł do Polski. Żółwik młody, rósł, jak na drożdżach. Karmiony domowymi
przysmakami i zwyczajami, odwykł całkowicie od natury.A sąsiad w międzyczasie
znudził się żółwikiem, jego epsy też, o przepraszam za przejęzyczenie, dzieci
też, i co tu z żółwikiem począć. Odwieźć z powrotem nie da rady, bo żółwik we
własnym środowisku naturalnym żyć nienauczony, podoba mu się bardziej forum
europracowników, o przepraszam za przejęzyczenie, dom sąsiada. Żółwik krążył
po domu, a że zaczął odczuwać brak nim zainteresowania, zaskoczenie, nagle
któregoś dnia ugryzł sąsiada w łydkę. Chociaż żółwie nie są agresywne, może
jednak trochę pamiętliwe. Po co sąsiad ingerował w życie jakiegoś tam daleko
w Gorzowie, o przepraszam za przejęzyczenie, tam daleko w Azji, żółwika. A po
co odrywał go od jego spokojnego tam prowincjonalnego życia, o przepraszam za
przejęzyczenie, jakiegoś tam dzikiego naturalnego środowiska, a teraz nagle
się znudził, i jego epsy też, o przepraszam za przejęzyczenie, i jego dzieci
też, i odrzuca żółwika niczym znudzoną zabawkę ? To nie fair Panie mczapl, o
przepraszam za przejęzyczenie, to nie fair Panie sąsiedzie. Tak się nie robi.

A żółwik, choć z natury spokojny i nieagresywny, bywa, że też honorowy, i
czasem potrafi ugryźć. Skoro dałeś obietnicę pomocy przy pisaniu programu, o
przepraszam za przejęzyczenie, obietnicę opieki nad nim przez całe jego
życie, to nie próbuj się teraz z tego wyłgać i wykręcać. To nie honorowo !
Dotrzymaj obietnicy do końca. Bo żółwik też człowiek, i potrafi się odgryźć.

No więc bierzmy się za robotę Panie Mczapl. Napiszmy wszyscy wspólnie razem
ten program. Zróbmy coś dobrego dla naszych młodych rodaków w Polsce. A przy
okazji wszyscy razem, nauczymy się pisać profesjonalne programy szkoleniowe.
Co Pan na to Panie sąsiedzie, o przepraszam za przejęzyczenie, Panie Mczapl ?

Woli Pan robić coś twórczego i pożytecznego, czy wracamy do sprawy "mobbingu"?
    • Gość: olo eeeeech IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 01.07.07, 08:26
      nuda
      • Gość: kontraktowiec Re: eeeeech IP: *.upc.chello.be 01.07.07, 09:24
        Posluze sie cytatem z 'Rozmow Kontrolowanych':

        "Trzeci raz tego slucham i dalej nie rozumiem. To co sie stalo?"

        No wlasnie Panie "Zolwiku" - co sie dzieje???
        • adm-adm Re: eeeeech 01.07.07, 09:56
          praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,73343,2247667.html
          moze jednak troche lektury na poczatek...
          • adm-adm jeszcze lekturka 01.07.07, 10:02
            www1.ukie.gov.pl/www/serce.nsf/0/5ff53ca08a156b17c1257027003010a2?open
            • adm-adm no i na koniec WIELKA tajemnica 01.07.07, 10:15
              www.google.pl :przygotownie konkursy epso...

              i hop!! programow i instytucji szkolacych w PL zatrzesienie jak..zolwikow ... w
              tym takich prowadzonych przy wspolpracy epsow:)) ale nie do mnie nalezy honor
              ujawniania kolegow:))
              • adm-adm deserek i zyczenia owocnej pracy:))) 01.07.07, 10:26
                1. Centrum im. Willy Brandta zorganizowało i przeprowadziło - we współpracy z
                Konsulatem Generalnym Niemiec we Wrocławiu i Fundacją Roberta Boscha - kursy
                przygotowujące do konkursu EPSO na stanowiska 'Asystentów-Administratorów' w
                instytucjach Unii Europejskiej. Kursy obejmowały ćwiczenia i wykłady poświęcone
                zagadnieniom konkursu, m.in. problemy prawa UE, administrację publiczną, prawo
                i gospodarkę UE, audyt oraz kurs językowy w zakresie terminologii UE. Ten
                ostatni przedmiot zaowocował opracowaniem i wydaniem przez Centrum CD-ROMu z
                polsko-niemiecko-francusko-angielskim Słownikiem terminologii UE, który
                rozpowszechniany będzie nieodpłatnie

                2. Książka "Praca i staże w UE – przewodnik praktyczny" Łukasz Dzienisz,
                Justyna Sobieska, wyd.studio emka, adresowana jest do wszystkich tych, którzy
                już dziś lub w niedalekiej przyszłości chcieliby otrzymywać swoje wynagrodzenie
                w euro i marzą o karierze zawodowej w UE.
                W pierwszej części książki zostały przedstawione możliwości podjęcia legalnej
                pracy lub odbycia stażu w krajach Piętnastki obecnie oraz po wejściu do UE w
                maju 2004 r. Przewodnik zawiera między innymi informacje, jak i gdzie szukać
                pracy w poszczególnych krajach UE, zestawienie wysokości zarobków w Unii oraz
                niezbędnych formalności wymaganych dla podjęcia pracy.
                Druga część przewodnika poświęcona jest możliwościom podjęcia pracy oraz staży
                w instytucjach unijnych. Zostały w niej opisane warunki pracy w instytucjach
                europejskich oraz przywileje, jakie przysługują funkcjonariuszom wspólnotowym.
                W praktycznym przewodniku nie zabrakło też szczegółowych informacji na temat
                rekrutacji do pracy oraz na staże w instytucjach unijnych w Brukseli,
                Luksemburgu i Strasburgu.

                Każdy zainteresowany taką pracą ma możliwość sprawdzić swoje umiejętności
                rozwiązując przykładowe testy rekrutacyjne oraz dowiedzieć się, jak najlepiej
                przygotować się do konkursów.
                W ostatniej części znajduje się baza teleadresowa organizacji międzynarodowych
                i pozarządowych oraz stowarzyszeń branżowych działających na terenie UE.
                "Praca i staże w UE – przewodnik praktyczny" stanowi cenne źródło wiedzy i
                praktycznych informacji dla wszystkich zainteresowanych podjęciem pracy lub
                odbyciem stażu w krajach UE lub instytucjach unijnych.

    • Gość: mczapl O zolwiu i o szkoleniach IP: *.dsl.scarlet.be 01.07.07, 11:44
      Zolwie bywaja uciazliwe....

      Ale uzywajac Pana konwencji:

      ...nikt z naszej rodziny nie bral zolwia do bagazu. Co prawda rozmawialismy o
      zolwiu i opowiadalismy sobie, co to za pocieszne stworzenie, niemniej to zolw
      sam wpelzl nam do bagazu. Do tego dosc szybko poczul sie jak u siebie w domu,
      zaczal traktowac forum, o przepraszam, nasz ogrodek, jako swoje krolestwo, a
      domownikow jako swoja sluzbe. Na poczatku, z troski o male zwierzatko, cala
      rodzina sie nim opiekowala, kuzyn sucre de bettrave szukal mu lisci salaty,
      mczapl poil, a adm uczyla go ciagle nowych sztuczek. Zolw doszedl szybko do
      wniosku, ze skoro sie nim zajeli, to znaczy, ze tak ma byc i ze jest to mu
      nalezne z racji bycia zolwiem. Szybko zaczal sie domagac wiecej i wiecej, np.
      by nasza rodzina regularnie jezdzila na wakacje w to samo miejsce, by moc
      zabrac jego liczna rodzine. Ukazal swoje dosc despotyczne oblicze i dziwil sie,
      ze nie wszyscy w rodzinie chca mu bez szemrania uslugiwac...

      A wracajac do szkolenia, to moze ustalmy fakty:

      1) nie ma Pan jak na razie zadnego wsparcia ze strony urzednikow gorzowskich
      2) nie zna sie Pan na niuansach UE, jej instytucji jak i tez procedury naboru
      3) nie ma Pan programu, ktory nadawalby sie do przeprowadzenia szkolenia
      4) nie ma Pan nikogo, kto bylby w stanie przeprowadzic takie szkolenie na
      poziomie


      Wiec:

      ad l) Dopoki nie ma zielonego swiatla z urzedu, program i tak bedzie lezal w
      szufladzie

      ad 2 i 3)Zaoferowalismy Panu pomoc:

      - napisalismy jak wyglada sytuacja z naborem osob z Polski w najblizszych latach
      - pokazalismy, ktore czesci szkolenia nalezaloby bezsprzecznie poprawic
      - przekazalismy linki do szkolen prowadzonych w Polsce oraz w innych krajach,
      - podalismy literature, z ktorej warto skorzystac
      - opisalismy nasze wrazenia ze szkolen, zarowno tych, w ktorych
      uczestniczylismy, jak i tych, ktore sami prowadzilismy
      - poinformowalismy o instytucjach, ktore moglyby byc pomocne dla Pana przy
      tworzeniu takiego projektu
      - chronilismy Pana przed atakami troli (sam kasowalem posty, ktore oskarzaly
      Pana o przynaleznosc do PZPR (nota bene posty pochodzily z Polski, a nie z
      Brukseli))
      - bylismy cierpliwi i otwarci na Pana pytania i pomysly

      Nie przypominam sobie, by ktokolwiek w historii tego forum uzyskal tyle pomocy
      co Pan. Niemniej Panu jest ciagle malo i ciagle chce Pan wiecej. W tej chwili
      domaga sie Pan, bysmy de facto napisali caly program za Pana i widzac to, moge
      sie latwo domyslec, ze nastepnym krokiem bedzie...

      ad 4) ...by Pan domagal sie od nas, bysmy w naszym wolnym czasie i za wlasne
      srodki przyjezdzali do Gorzowa prowadzic szkolenia.

      Musze przyznac, ze jest Pan osoba, ktorej jak da sie jeden palec, to urwie cala
      reke i jeszcze zarzada drugiej.
      Zaoferowalismy pomoc, a nie to, ze wszystko zrobimy za Pana. Dzis uwazam, ze
      dalismy Panu za duzo i ze jest Pan osoba, ktora nigdy nie jest zadowolona z
      tego, co ma. Az cisnie sie na usta cytat z "Wesela" Wyspianskiego, ale pozwole
      sobie nie zacytowac, by nie poczul sie Pan urazony inwektywami...


      ...i chyba wkrotce:...ino sznur...
      • Gość: Wyspiański Re: O zolwiu i o szkoleniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 06:44
        Miałeś chamie złoty róg, ostał ci sie jeno sznur ...
        • Gość: żółwik Re: O zolwiu i o szkoleniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 08:41
          Olo napisał : nuda
          Żółwik odpowiada : dużo ciekawszy był mobbing anxbl ... co ?

          Gość: kontraktowiec Posłużę się cytatem z 'Rozmów Kontrolowanych': "Trzeci
          raz tego słucham i dalej nie rozumiem. To co się stało?" No właśnie
          Panie "Żółwiku" - co się dzieje ???
          Żółwik odpowiada : niewtajemniczony, czy co ?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=64394616
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=64669296
          Adm-adm napisała : i hop!! programów i instytucji szkolących w PL zatrzęsienie
          jak żółwików ... w tym takich prowadzonych przy współpracy epsow:)) ale nie do
          mnie należy honor ujawniania kolegów:))
          Żółwik odpowiada : Widzę, że Pani adm-adm usiłuje mi pomóc, ale niech żółwika,
          nie traktuje, jak psa i byle kości i ochłapów niech nie rzuca. Żółwiki żywią
          się pokarmem staranniej dobranym i bardziej lekkostrawnym.

          Gość: mczapl napisał : ...nikt z naszej rodziny nie brał żółwia do bagażu.
          Żółwik : a po co sięgał jęzorem aż do Gorzowa i obgadywał nieznaną i nic nie
          wadzącą mu osobę ?

          mczapl napisał : chroniliśmy Pana przed atakami troli (sam kasowałem posty,
          które oskarżały Pana o przynależność do PZPR (nota bene posty pochodziły z
          Polski, a nie z Brukseli))
          Żółwik odpowiada : chronił, chronił, że w końcu sam o PZPR wychlapał, ale
          ochrona ?

          mczapl napisał : Aż ciśnie się na usta cytat z "Wesela" Wyspiańskiego, ale
          pozwolę sobie „nie zacytować”, by nie poczuł się Pan urażony inwektywami ...i
          chyba wkrótce:...ino sznur...
          Żółwik odpowiada : Napisał „nie zacytować” ... w końcu zacytował, czy nie ... ?
          Bo dla mnie :...”ino sznur...” to też i już cytat, resztę znam ... Czy chodziło
          zatem o „sznur”, jako groźbę, czy o „Miałeś Chamie ... „ jako inwektywę ... ?
          • olleana Re: O zolwiu i o szkoleniach 02.07.07, 08:56
            zolwiku, ale ty nie chcesz pracowac w Brukseli, prawda? i nie pracujesz bron
            Boze w administracji panstwowej w Polsce?
            • Gość: żółwik Re: O zolwiu i o szkoleniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 09:59
              olleana napisała: żółwiku, ale ty nie chcesz pracować w Brukseli, prawda? i nie
              pracujesz bron Boże w administracji państwowej w Polsce ?

              Tak, masz całkowitą rację. Tak właśnie jest. Jestem inżynierem w dużej firmie
              budującej konstrukcje stalowe, i w żadnym wypadku nie pracuję, ani nie mam
              zamiaru pracować w administracji państwowej w Polsce, ani też nie wybieram się
              szukać szans pracy w Brukseli. Możesz być o to całkowicie spokojny. Zgoda.

              Ja tylko uważam, że po tych wszystkich przykrościach, jakie spotkały mnie i
              anxbl ze strony Mczapl i jego epsów, należy mi się absolutnie jakieś drobne
              zadośćuczynienie i byłby wielkim frajerem, gdybym się o nie nie postarał.
              Wymarzyłem sobie, że zadośćuczynieniem będzie napisanie Pana mczapl i grupę
              jego epsów wspólnie, być może interaktywnie, takiego, jak mój programu, ale
              bardziej profesjonalnego i niemal perfekcyjnie opracowanego, dla ludzi młodych,
              ale tym razem z całej Polski. Nie jest to wielkie zadanie dla takich herosów i
              znawców, jak Mczapl i jego epsy, to pryszcz, a ja spokojnie się ty zadowolę i
              nie będę gryzł, a usunę się w odpowiednim momencie z waszego pola widzenia.

              Zatem możemy spokojnie przystąpić w sposób mądry, merytoryczny i systematyczny
              do interaktywnego opracowywania tego programu.

              Zapomnijmy o Waszych mobbingowych grzeszkach, nie rzucajmy także już więcej
              żółwikiem o ścianę ... Stwórzmy na początek interaktywny system pisania tego
              programu. Jakie macie pomysły w tym względzie ?
              • Gość: ania i tu jest zolw pogrzebany... IP: *.cec.eu.int 02.07.07, 10:07
                Kiland napisal: "napisanie Pana mczapl i grupę jego epsów wspólnie, być może
                interaktywnie, takiego, jak mój programu, ale bardziej profesjonalnego i niemal
                perfekcyjnie opracowanego, dla ludzi młodych, ale tym razem z całej Polski. Nie
                jest to wielkie zadanie dla takich herosów i znawców, jak Mczapl i jego epsy,
                to pryszcz, a ja spokojnie się ty zadowolę i "... przywlaszcze go sobie i bede
                na nim robil kase, tak zolwiku? :))


                Panie Kiland, idz Pan se poszukaj, na podanaych przez Adm i nie tylko stronach,
                i w google, gotowych programow, "dla dla ludzi młodych, ale tym razem z całej
                Polski", i nie zawracaj Pan glowy. Nie wywazaj Pan otwartych drzwi - -programy
                sa, i sa realizowane, tak jak juz to Panu powiedziano. A na marginesie to
                sprawa przezstaje byc aktualna, bo konkursow dla Polakow wiecej nie bedzie
                pzrez wiele lat:)) Moze uda sie Panu z Bulgarami i Rumunami - teraz ich
                kolej.....A z Pana programu nie da sie zrobic absolutnie nic. Raczy Pan przyjac
                do wiadomosci?
                • Gość: żółwik Re: i tu jest zolw pogrzebany... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:21
                  Gość portalu: ania napisał(a): A na marginesie to sprawa przezstaje byc
                  aktualna, bo konkursow dla Polakow wiecej nie bedzie pzrez wiele lat:))

                  Sprawa jeszcze długo będzie aktualna Pani Aniu ...

                  Gość portalu: Trian napisał(a): Podsumowując; załatwienie egzaminu "po
                  znajomości" choć teoretycznie możliwe jest bardzo trudne do wykonania. Czego
                  dowodem są całe tabuny wieloletnich, będących jak najbardziej "w środku"
                  pracowników kontraktowych, którzy ich nie zdają.

                  Pytanie do rzeczy :

                  Czy owe całe tabuny wieloletnich pracowników kontraktowych, jak się wyraził
                  Trian, też są pracownikami dożywotnimi ... ?
              • olleana Re: O zolwiu i o szkoleniach 02.07.07, 10:25
                kamien spadl mi z serca ze nie ruszasz w strone eurostruktur!

                wydaje mi sie, ze niesamowicie szlachetny jestes, skoro zadasz programu dla
                mlodych ludzi jako odszkodowania. tyle, ze:
                1) nikt Cie tu nie skrzywdzil
                2) program kursu to nie jest cos, co sie przygotowuje w ramach zolwiowych
                zachcianek dla niezdefiniowanej publicznosci (kogo ty chcesz uczyc i czego?)
                2) Ci, ktorzy chca pracowac w brukseli doskonale umieja sobie poradzic z
                przygotowaniami sami. wszyscy podawali tu mnostwo linkow, sa podreczniki, sa
                dobre kursy, sa fora internetowe, nie ma utrudnien w dostepie do wiedzy. a
                jezeli ktos dalej nie umie z tego skorzystac, to znaczy ze jest inteligentny
                inaczej i moze lepiej zeby odpuscil sobie mrzonki o pracy dla EU.

                a jezeli wciaz masz silna potrzebe pomagania mlodziezy to rusz szanowny mozg i
                sam cos napisz, zamiast czekac na gotowe. szczerze mowiac kiszki mi sie
                skrecaja jak czytam Twoje roszczeniowe madrosci.
                • Gość: adm bezpodstawne roszczenia zolwia IP: *.cec.eu.int 02.07.07, 10:35
                  Szanowny,

                  warunek ususniecia paskudy ze strony www nie zostal spelniony, tak wiec i moja
                  obietnica pomocy niniejszym wygasa; Dodatkowo, komentarze o ochlapach
                  dyskwalifikuja Pana ostatecznie. Czasy "czy sie stoi czy sie lezy swoje sie
                  nalezy" na szczescie sie skonczyly, i w niektorych sferach weszlismy w faze
                  merytokracji.
                  Zegnam.

                  A wypisywac sobie Pan moze co Pan uwaza, tu czy gdzie indziej, nie takich
                  trolli tu mielismy:-)), ani as to ziebie ani grzeje:-)) a papier cierpliwy, i
                  niezla zabawe czasami mamy.

              • Gość: olo Re: O zolwiu i o szkoleniach IP: 80.246.106.* 02.07.07, 10:52
                > Ja tylko uważam, że po tych wszystkich przykrościach, jakie spotkały mnie i
                > anxbl ze strony Mczapl i jego epsów, należy mi się absolutnie jakieś drobne

                w ktorym miejscu Mczapl kogokolwiek krzywdzi? 2) epsy nie sa jego w zaden sposob

                > Zapomnijmy o Waszych mobbingowych grzeszkach, nie rzucajmy także już więcej
                > żółwikiem o ścianę ... Stwórzmy na początek interaktywny system pisania tego

                kim pan jest, zebysmy mieli swoje "grzeszki" u pana wymazywac??

                > Zatem możemy spokojnie przystąpić w sposób mądry, merytoryczny i
                systematyczny
                > do interaktywnego opracowywania tego programu.

                to siadajcie. ale zdaje sie to bedzie bardziej jak Pasjans, niz brydz.

                > nie będę gryzł, a usunę się w odpowiednim momencie z waszego pola widzenia.

                zdaje sie, ze ten moment juz nastal.

                • Gość: żółwik Kochany Panie Mczapl. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 11:24
                  Kochany Panie Mczapl.

                  Proszę się czasem na żółwika nie obrazić. Żółwik ma bardzo nieskomplikowany
                  umysł. Jego racjonalizm jest bardzo prostolinijny. Pomyślał żółwik sobie tak :

                  Jeśli ktoś jest powołany i odpowiedni do napisania programu szkoleniowego dla
                  kandydatów do pracy w charakterze europracowników, to kto bardziej ;
                  - jakiś tam sobie inżynierek w Gorzowie
                  - a nie szef europracowników w Brukseli
                  Jeśli ma program opracowywać jeden człowiek z innej branży zawodowej, to czy :
                  - będzie lepszy jeden „pojedynczy” laik
                  - czy setka epsów do pomocy dla Mczapl

                  To tak, jakby krawiec postanowił pomóc stolarzowi w uszyciu dla niego nowego
                  kombinezonu roboczego w ten sposób, że kazał mu siąść przy maszynie do szycia,
                  a sam usiadł obok i podpowiadał mu co ma robić ? Czy nie lepiej mu pomoże,
                  jeśli sam siądzie przy maszynie do szycia, a stolarz będzie mu podpowiadał,
                  jakie kieszonki do narzędzi podręcznych chciałby mieć w nowym kombinezonie ?
                  • Gość: eps Kiland jestes leniem IP: *.cec.eu.int 02.07.07, 11:54
                    jak napisala adm- czy sie stoi.... Przyjmij do wiadomosci ze programy sa, od
                    dawna, juz istnieja, mozna sobie skopiowac.....i musisz tylko ruszyc 4litery i
                    poszukac- wskazowki dostales; Chociaz nie wiem wlasciwie po co Ci to..;
                    przeciez z ty sie nawet do tresowania zolwi nie nadajesz... paranoja jakas...
                    mam nadzieje ze urzd w G i wszystkie inne beda Cie dalej konsekwentnie
                    ignorowac.... zreszta sam sobie wystawiles wizytowke: Twoj "program" nie jest
                    do dopracowanaia- jest do d....
                    Wroc do konstrukcji stalowych i przestan sie zajmowac tym a czym sie nie znasz.
                    My sie znanmy, wiemy ze programy juz istnieja i nie ma zapotrzebowania na nowe.
                    I dlatego ich nie napiszemy.
                    Bez odbioru

                    Mczapl- zawsze podswiadomie czulismy ze jestes naszym szefem, teraz mamy to na
                    pismie:) i taki walor dodany z trola:-)))
                  • olleana Re: Kochany Panie Mczapl. 02.07.07, 11:57
                    rany, ty zolwik naprawde mocno niekumaty jestes! pozostajac w dziecinno-
                    bajkowej konwencji: przyszedl zolwik do krawca i kaze mu uszyc mundurek dla
                    pracownika w duzej firmie. zolwik nie wie czy pracownik bedzie pracowal w upale
                    czy zimnie, jako murarz, stolarz, kierowca czy jako kierownik projektu. zolwik
                    nie sprawdzil jakie kwalifikacje ma miec pracownik i czy firma ma wolne
                    miejsca. zolwik w ogole nie wie o czym mowi, ale mundurek mu przyda sie.
                    najwyzej powisi w szafie bo na nikogo sie nie bedzie nadawal.
                    • Gość: eps Re: Kochany Panie Mczapl. IP: *.cec.eu.int 02.07.07, 11:59
                      Nieee.. to nie tak, nie powisi w szafie.. zolwik zapakuje go staranie, i bedzie
                      chodzil od urzedu do urzedu, chwalac sie jaki zgrabny mundurek uszyl, i czy nie
                      chcieliby go od niego kupic... za pare tysiecy.... :))
                    • Gość: żółwik Re: Kochany Panie Mczapl. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 14:40
                      olleana napisała: przyszedł żółwik do krawca i każe mu uszyć mundurek dla
                      pracownika w dużej firmie. żółwik nie wie czy pracownik będzie pracował w
                      upale, czy zimnie, jako murarz, stolarz, kierowca czy jako kierownik projektu.
                      żółwik nie sprawdził jakie kwalifikacje ma mieć pracownik i czy firma ma wolne
                      miejsca. żółwik w ogóle nie wie o czym mówi, ale mundurek mu przyda się.
                      najwyżej powiesi w szafie bo na nikogo się nie będzie nadawał.

                      Ależ masz całkowitą rację : po co mundurek żółwikowi, po co program inżynierowi.

                      Dziękuję za bardzo merytoryczne spostrzeżenie.

                      Podstawowe moje niedopowiedzenie. Przez okres stanu wojennego żółwik za bycie
                      członkiem założycielem Solidarności w gorzowskim Ursusie, został ukarany
                      zakazem wykonywania zawodu inżyniera, dostał wilczy bilet. Zatem pracował jako
                      ślusarz, sklepikarz, zaopatrzeniowiec, handlowiec, ... prawie stale go dopadali
                      i zwalniali, więc ciągle musiał zmieniać zawody i stanowiska. Po okrągłym stole
                      zdarzyło, że żółwik przez 10 lat nauczał języka angielskiego, tak wykształcił
                      tysiące uczni, ponadto organizował dla młodzieży też szkolenia komputerowe, i w
                      końcu nabrał przekonania, że jest za przyszłe pokolenia współodpowiedzialny.
                      Wyrobił w sobie taki nauczycielski nawyk, i to w nim, jakby pozostało do dziś.
                      Nie jego dzieci, ale on się o nie troszczy. Wszystkie dzieci naszymi są ... ?
                      • olleana Re: Kochany Panie Mczapl. 02.07.07, 15:06
                        dalej nic do Ciebie nie trafia... szkoda.
                        ja odpadam, na przelewanie z pustego w prozne i gadke do sciany nie mam ani
                        ochoty ani czasu.
                      • sucre_de_betterave . 02.07.07, 17:43
                        Moze znowu off topic'owo, ale tak sobie mysle, ze najwiekszym problemem
                        niektorych Polakow, jest zapatrzenie w historie w przeszlosc, dowodem moga byc
                        ostatnie wypowiedzi najwyzszych przedstawicieli rzadu RP..., ale nie tego temat
                        dotyczy.. Panie kiland vel zolwik vel juz nie pamietam jak, pelna jestem
                        szacunku dla pana, panskich przekonan dawniejszych, terazniejszych i przyszlych,
                        panskiego wkladu w edukacje mlodych ludzi itd..., ale prosze zrozumiec, ze
                        zamieszczanie Panskiego zyciorysu, nie spowoduje, ze nagle wszyscy rzuca sie do
                        tworzenia czegos, co naprawde nie ma sensu. Pisze pan ze naucza pan
                        angielskiego... super...prosze to wykorzystac w propagowaniu wiedzy na temat
                        Unii Europejskiej, konkursow itp, itd. Przeciez mozna przygotowac interesujace
                        lekcje w oparciu o strony EPSO. I naprawde niepotrzebne do tego sa plany szkolen.
                        Panie kiland, moze wlasnie o to chodzi w zyciu, aby choc kilku ( a nie zaraz
                        cala Polske) uczniow uswiadomic o mozliwosciach pracy w unii i dac im wiedze aby
                        o takie etaty powalczyc (moi uczniowie sa w Brukseli, a pana?) zamiast motyka
                        slonce atakowac i wymyslac programy bez sensu i przyszlosci. Jeszcze raz
                        apeluje, prosze przeczytac wszystkie dokumenty, ktore panu zalinkowano i zajac
                        sie sprawami w ktorych jest pan kompetentny, co przyniesie wiecej pozytku niz
                        internetowa martyrologia...

                        Ps. Tak sobie mysle, ze KONKRETNE pytania, na pewno nie zostana bez
                        odpowiedzi...(ale scenariuszy lekcji nikt panu nie napisze)


                        Pozdrawiam
                        • Gość: żółwik Pełne zrozumienie ... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.07, 18:29
                          Kochana Pani sucre_de_betterave napisała: Jeszcze raz apeluje, prosze
                          przeczytac wszystkie dokumenty, ktore panu zalinkowano i zajac sie sprawami w
                          ktorych jest pan kompetentny,

                          Całkowite zrozumienie ... Właśnie o to idzie, że w pisaniu takiego programu nie
                          czuję się kompetentny, raz się wziąłem, bo tacy, jak wy nie macie na to czasu,
                          ale co z tego wyszło - śmiechowisko. Więc proszę, napiszcie taki program dla
                          mojej młodzieży w Gorzowie, może skorzystają z tego też w Suwałkach, Przemyślu
                          i Póltusku. Ja życzyłbym sobie od Was takiego wzorcowego programu. Przecież dla
                          Was to pryszcz, a dla mnie, błądzenie w labiryncie. Czemu nie dacie się uprosić
                          małemu staremu żółwikowi, jeszcze do tego z Polski. Taka to dla Was męka ... ?
                        • Gość: żółwik Moi uczniowie są na całym świecie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:26
                          sucre_de_betterave napisała: moi uczniowie sa w Brukseli, a pana ?

                          A moi uczniowie są na całym świecie ... Paru zostało jeszcze w Gorzowie, i tym
                          usiłuję pomóc. Dobry nauczyciel, niczym pasterz, dba o wszystkie swoje owieczki.
                  • mgrysia W obronie żółwi (tych prawdziwych) 02.07.07, 12:25
                    I bardzo proszę nie szargać dobrego imienia żółwi (tych prawdziwych). Są wśród
                    nich jednostki wredne, ale jest też wiele egzemplarzy zacnych, przyjaznej
                    natury, które rozumieją więcej niż co poniektórzy ludzie - na przykład tacy, co
                    się pod żółwie podszywają...
                    • sucre_de_betterave Re: W obronie żółwi (tych prawdziwych) 02.07.07, 13:09
                      Popieram, bo zolwia posiadam, ladowego. Moj zolw ma nerwice i chodzi sobie na
                      wolnosci po domu, bo w akwarium dostawal szalu (wyobrazcie sobie zolwia z
                      atakiem szalu :D).
                      Zolwie sa slodkie, maja rozowy jezyk, ktory doskonale widac kiedy konsumuja
                      salate, do tego sa bardzo ciekawskie i wszedzie wlaza. Jak zapomne dac jesc
                      zolwiowi, zaczaja sie i znienacka podgryza piety. Wiec daje mu kilka listkow
                      salaty a on jak sie naje to w podziece zawsze narobi na srodku pokoju... Ale mam
                      do niego szacunek, bo mieszka juz z nami jakies 10 lat... Pamietam jak na
                      poczatku zima nic nie jadl i tylko hibernowal pod kaloryferem, a moja siostra
                      ciagle plakala, bo bala sie, ze zdechnie :) Kurcze, przez was mi sie na
                      wspominki zebralo, ale to dlatego, ze dawno w Polsce nie bylam, ech.
                      Pozdrowienia
                      • Gość: olo Re: W obronie żółwi (tych prawdziwych) IP: 80.246.106.* 02.07.07, 13:23
                        >(wyobrazcie sobie zolwia z atakiem szalu :D).

                        a wyobraz sobie, ze mi, swego czasu, zolw uciekl. jak mu sie to udalo? nie
                        wiem... to byl mooooooooooooooooooment ;)
                      • Gość: żółwik Re: W obronie żółwi (tych prawdziwych) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 13:49
                        sucre_de_betterave napisała: Popieram, bo zolwia posiadam, ladowego.

                        Nareszcie kochana osóbka, która rozumie żółwika.

                        Dodam, że zółwie są długoletnie, potrafia zyć nawet 200 lat ...

                        i że mają bardzo twardy i silny pancerz ... zwłaszcza odporny na inwektywy ...

                        pociąg potrafią wykoleić z torów ... a co dopiero jakiegoś tam urzędasa UE.


                        A co do reszty wypowiedzi, przykro mi, gdy epsy potrafią obśmiewać i pastwić
                        się nad żółwikiem, jak wcześniej nad anxbl, i tyle energii w to wkładają, i
                        tyle fantazji, i tyle zapału, ... ale żeby tak podjąć pożyteczne działania, na
                        przykład pisania nowego programu dla młodych rodaków Polaków, o to, to nie ...
                        • Gość: sucre_de_betterave Re: W obronie żółwi (tych prawdziwych) IP: *.vo.lu 02.07.07, 14:01
                          Gość portalu: żółwik napisał(a):
                          > Nareszcie kochana osóbka, która rozumie żółwika.

                          Bardzo prosze o niedoszukiwanie sie drugiego dna tam gdzie go nie ma.
                          Pozdrawiam
                        • Gość: Emilia2007 Re: W obronie żółwi (tych prawdziwych) IP: *.cec.eu.int 02.07.07, 14:06
                          Panie Zolwik,

                          EPSY w czasie pracy musza pracowac i nie maja prawa pisac panskich programow.

                          W wolnym czasie jak Pan sam wie zajmuja sie golfem, tenisem, jazda konna,
                          uczeszczaniem na przyjecia.......

                          EPSY musza byc zrelaksowane zeby swoja prace wykonywac dobrze i odpowiedzialnie
                          bo to w koncu osoby takie jak Pan za ich prace placi.

                          Proponuje panu zkontaktowanie sie z firmami ktore tego typu uslugi prowadza w
                          swojej dzialalnosci i napisza Panu taki program bardzo szybko i profesjonalnie.

                          Ja tymczasem koncze lunch i biegne do moich obowiazkow.
              • Gość: żółwik Re: O zolwiu i o szkoleniach IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.07, 18:52
                żółwik napisał(a): Zapomnijmy o Waszych mobbingowych grzeszkach, nie rzucajmy
                także już więcej żółwikiem o ścianę ... Stwórzmy na początek interaktywny
                system pisania tego programu. Jakie macie pomysły w tym względzie ?

                To by mnie interesowało najbardziej ? Gadu, gadu, a pomysłów brak ... ?

                Czy jest choć jedna osoba, jak stworzyć taki "interaktywny" system pisania
                wspólnego dla wszystkich programu przez dużą liczbę forumowiczów, uchronić się
                przy tym od bałaganu i zamętu licznych pomysłów, żeby pomysły i strategie nie
                kolidowały ze sobą i nie zrobił się z tego wszystkiego wielki groch z kapustą ?
                • sucre_de_betterave Re: O zolwiu i o szkoleniach 02.07.07, 19:24
                  niechcialabym byc niegrzeczna i daleka jestem od checi obrazenia pana, ale w
                  tej sytuacji proponuje wizyte u specjalisty, on na pewno pana wyslucha.
                  Pozdrawiam


                  Gość portalu: żółwik napisał(a):

                  > żółwik napisał(a): Zapomnijmy o Waszych mobbingowych grzeszkach, nie rzucajmy
                  > także już więcej żółwikiem o ścianę ... Stwórzmy na początek interaktywny
                  > system pisania tego programu. Jakie macie pomysły w tym względzie ?
                  >
                  > To by mnie interesowało najbardziej ? Gadu, gadu, a pomysłów brak ... ?
                  >
                  > Czy jest choć jedna osoba, jak stworzyć taki "interaktywny" system pisania
                  > wspólnego dla wszystkich programu przez dużą liczbę forumowiczów, uchronić
                  się
                  > przy tym od bałaganu i zamętu licznych pomysłów, żeby pomysły i strategie nie
                  > kolidowały ze sobą i nie zrobił się z tego wszystkiego wielki groch z
                  kapustą ?
                  >
    • Gość: kiland Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 07:19
      Kochany Panie mczapl

      Ja widziałbym to tak.

      Nie chciałbym by mnie posądzono o wyłudzenie takiego programu od epsów i potem
      firmowanie pod moim nazwiskiem. Dlatego Proponuję, aby program był firmowany
      wyłącznie przez epsów i Pana mczapl, a ja żebym mógł go tak firmowanego
      wykorzystać i przedłożyć kompetentnym instytucjom szkoleniowym w Gorzowie.

      Dlatego bardzo proszę, aby Pan mczapl zgodził się być Redaktorem Naczelnym nowo
      pisanego programu. Interaktywność pisania programu możemy stworzyć w sposób
      następujący. Redaktor Naczelny zakłada blog w GW pod tytułem na przykład „Nowy
      program”, czy ja sobie inaczej życzy. Wątek dyskusyjny o takim samym tytule
      zakłada na forum Europracownicy w GW. Na forum wszyscy składają swoje pomysły,
      trwa polemika o formę i treści, redagujemy fragmenty rozdziałów, trwa ogólna
      dyskusja i burza mózgów, a z gotowych wypracowanych treści, Redaktor Naczelny
      redaguje fragment po fragmencie, rozdział po rozdziale, wspólny nowy program
      szkoleniowy. Pomysł jest łatwy i prosty. Ot i cała "INTERAKTYWNOŚĆ". Zapraszam.

      W taki sposób można interaktywnie budować wiele wspólnych dziełek internetowych.
      • Gość: Emilia2007 Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 08:13
        Facet czy ty nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze?


    • Gość: kiland Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:37
      Panie mczapl, proszę ostatni raz przynajmniej, honowrowo mi odpowiedzieć ... ?

      Czy mam temat zarzucić i uruchomić, dużo ciekawszy dla epsów, wątek o mobbingu?
      • Gość: :) Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 09:40
        Kiland, ciekawe kto jest bardiej wytrwaly.. i ma wiecej czasu... ty jednen czy
        nas .... 700:))) Chcesz sie scigac??? Uwazaj na rachunek za prad.....
        • Gość: żółwik Alibaba i 700 epsów ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:53
          Gość portalu: :) napisał(a): Kiland, ciekawe kto jest bardiej wytrwaly.. i ma
          wiecej czasu... ty jednen czy nas .... 700:))) Chcesz sie scigac??? Uwazaj na
          rachunek za prad.....

          700 ... ? Nie do wiary ... ? I wszyscy przeciwko jednemu małemu żółwikowi ...?

          Ależ to komplement ... Dziękuję.
          • Gość: alibaba Re: Alibaba i 700 epsów ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:27
            Alibaba to był arab z bajki. Zadarł z 40 rozbójnikami, bo wdarł się im do ich
            skarbca, czyli Sezamu. Wkradał się tam i wykradał im zgromadzone skarby.

            Teraz ja jestem Waszym Alibabą epsy. A może zaprosicie mnie do Waszego Sezamu ?
            Może macie dla mnie tam jakies nęcące mnie skarby, co by mnie zainteresowały ?
      • Gość: mczapl Szkolenie/mobbing IP: 136.173.162.* 03.07.07, 10:08
        Zalozmy nawet, ze dobry program powstanie. Kto bedzie go prowadzil? Nawet
        najlepszy program szkoleniowy na swiecie prowadzony przez amatorow zamienia sie
        w swoja parodie. Rozumiem zatem, ze po powstaniu tego programu wziac gromadnie
        urlop i pojechac do Gorzowa szkolic Pana uczniow....


        PS Jzeli rozpocznie Pan watek o mobbingu, lojalnie ostrzegam, ze kazdy post,
        ktory naruszy regulamin zarowno GW jak i naszego forum, zostanie od razu
        skasowany...
        • Gość: kiland Szkolenie / i tylko program ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:26
          Szanowny Panie.mczapl. No to poważnie.

          mczapl napisał(a) : Załóżmy nawet, że dobry program powstanie. Kto będzie go
          prowadził ? Nawet najlepszy program szkoleniowy na świecie prowadzony przez
          amatorów zamienia się w swoistą parodię. Rozumiem zatem, że po powstaniu tego
          programu wziąć gromadnie urlop i pojechać do Gorzowa szkolić Pana uczniów ... ?

          Proszę być spokojnym. Program, który powstanie trafić ma do naszych gorzowskich
          uczelni, jako propozycja wykorzystania go dla młodych studiujących tam ludzi.
          Jeśli miałby być tam realizowany, czy to w całości, czy w części, to na pewno
          nie przez ludzi przypadkowych i amatorów, a przez wykwalifikowanych wykładowców
          tych uczelni posiadających odpowiednie kwalifikacje naukowe. Myślę także, że
          wyprodukowanie takiego dobrze opracowanego programu i rzucenie go w prezencie,
          czyli bezpłatnie, nawet wszystkim wyższym uczelniom w Polsce nie byłoby głupie.
          Na uczelniach i w miastach, które takim programem by się zainteresowały napewno
          studenci i mieszkańcy i miejscy rajcy, byliby tym programem usatysfakcjonowani.

          Miasta Warszawa, Poznań, Gdańsk, Kraków, Łódź , a przede wszystkim WROCŁAW,
          dowiodły, że nie należy bagatelizować żadnych szans na promocję i lobbing w UE.


          • Gość: mczapl Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: 136.173.162.* 03.07.07, 11:54
            W takim razie proponuje sytuacje odwrotna. Najpierw niech Pan sie skontaktuje z
            uczelniami gorzowskimi, znajdzie kadre, ktora bedzie w stanie przygotowac te
            szkolenia, a nastepnie niech ta kadra przygotuje szkolenia o UE na takim
            poziomie, na jakim sa w stanie przekazac wiedze. Jezeli beda mieli jakiekolwiek
            konkretne pytania, moga sie zawsze do nas zwrocic z pomoca. Jezeli przedstawia
            program, wowczas podobnie jak przy Pana programie, wypowiemy sie i ocenimy.
            • Gość: żółwik Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:44
              Widzę, że woli Pan żartować.

              mczapl napisał(a): niech Pan sie skontaktuje z uczelniami gorzowskimi, znajdzie
              kadre, ktora bedzie w stanie przygotowac te szkolenia ...

              Chyba Pan sobie żarty robi. Tam na uczelniach nikt się nie wychyli, żeby taki
              program napisać. Za darmo ... ? A jeszcze po tym, jak wyśmialiście mój ... ?

              Pan się boi wziąć odpowiedzialność, żeby taki program napisać, a co dopiero
              ludzie 700 km od Brukseli, nie znający rzeczywistości pracy w eurostrukturach,
              wymagań egzaminów i rekrutacji na stanowiska europracownicze ... ? Ja mogłem
              taki program napisać, bo jeśli nie mając niezbędnych kwalifikacji zrobiłem to
              źle, to w ogóle miałem przynajmniej odwagę. A wszyscy inni choćby tacy jak Pan,
              mimo, że mają kwalifikacje, niezbędną wiedzę i doświadczenie, panicznie boją
              się blamażu. Boi się Pan panicznie, że jak Panu nie wyjdzie, to europracownicy
              nie będą się śmiali z inżyniera, a z dumnego eurokraty. Więc co, tchórzy Pan ?
              • Gość: mczapl Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: 136.173.162.* 03.07.07, 15:10
                Nie tchorze, poniewaz sam taki program juz nie tylko nieraz napisalem, to
                jeszcze go realizowalem i to z dosc dobrym skutkiem, poniewaz kilkoro z moich
                kursantow pracuje dzis w Brukseli i Luksemburgu. To po pierwsze.

                Po drugie - jezeli wykladowcy boja sie taki program napisac, to tym bardziej
                beda sie bali go zrealizowac, poniewaz jest to znacznie trudniejsze. W takim
                razie skoro nie ma Pan kadry, szkolenie Panu niepotrzebne. Koniec tematu i
                watek mozemy zatem zamknac.

                Zegnam.
                • Gość: żółwik Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:17
                  Jest kadra do szkoleń, ale nie do pisania programów. Niech Pan nie miesza
                  jednego z drugim. Co, może powie Pan, że programy realizowane na uczelniach
                  gorzowskich sa pisane przez gorzowskich wykładowców ? A jednak są realizowane.

                  A wątka nie radziłbym przedwcześnie zamykać ...

                  Żółwik, żółwik wystaw rogi ... ?
                  • Gość: mczapl Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: 136.173.162.* 03.07.07, 15:22
                    To niech sie ta kadra z nami skontaktuje...
                  • Gość: adm Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 17:35
                    Mowi sie "watku"...
                    Popieram M, i juz prosilam o kontakt z UM, i czemu nie z kadra gorzowskiej
                    uczelni, pomozemy od poczatku do konca.... poczawszy od profesjonalnej oceny
                    Pana programu... chyba ze nie o to Panu chodzi?? Bo jakis agresywny ton Pan
                    przybiera....zastanawiam sie czy zaraz nie czeka nas profesjonalne bicie "takie
                    zeby nie bylo sladow, i nie po nerkach" jakie Pan propaguje....

                    Ale przeciez Pan jest tylko trolem:))

          • Gość: adm Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 12:00
            no to niech Pan pozbiera w internecie i im podrzuci... ale jest Pan za
            leniwy...ps Gorzowska wyzsza szkola zawodowa, wydzial administracja europejska,
            program szolenia w zakresie wiedzy jaka potrzebna jest do zdania konkursow EPSO
            juz ma:)) Ma Pan blisko, niech Panu udostepnia.
            Dodam ze to co poczytalam o Panu i Pana pogladach w watkach "o trolu"
            ostatecznie zniechecilo mnie juz do jakiejkolwiek rozmowy z Panem... ale to
            tylko na marginesie
            • Gość: ojjj info z ostatniej chwili... IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 12:10
              Gorzów Wlkp.




              Re: Praca zagraniczna w placówkach Unii dla Gorzo
              Autor: Gość: kiland IP: *.internetdsl.tpnet.pl
              Data: 03.07.07, 08:38 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Pan JJ z Urzędu Miejskiego obiecał dać listowną odpowiedź na temat możliwości
              wykorzystania programu do celów szkoleniowych w mieście. Czekam niecierpliwie.

              chyba UM w Gorzowie potrzebuje szybko dostac niezalezna opinie fachowcow z
              branzy na temat tego co oceniaja.... :))
              • adm-adm Panie kilandzie 03.07.07, 12:24
                moze byc Pan tak uprzejmy i podac namiary na ososbe w UM o ktorej mowa tak
                abysmy mogli nawiazac skuteczna wspolprace, z UM, w sprawie Pana programu?
            • Gość: kiland Re: Szkolenie / i tylko program ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:49
              adm napisał(a): Dodam ze poczytalam o Panu i Pana pogladach w watkach "o trolu"

              Bardzo dziękuję za to przeogromne zainteresowanie moją osobą, no ale nie róbcie
              ze mnie tutaj gwiazdy ... To przesada ... Taki skromny człowieczek ze mnie ...
        • Gość: żółwik Re: Szkolenie/mobbing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:59
          mczapl napisał(a): Jeżeli rozpocznie Pan watek o mobbingu, lojalnie ostrzegam,
          że każdy post, który naruszy regulamin zarówno GW, jak i naszego forum,
          zostanie od razu skasowany ...

          Sędzia mówi do podsądnego : jeżeli dobrowolnie przyzna się Pan do winy i wyrazi
          skruchę z powodu winy, to Sąd weźmie to pod uwagę i nałoży na Pana niższy
          wymiar kary ... Na to podsądny : ależ to zwyczajny szantaż Wysoki Sądzie ... !

          Żółwik, żółwik, wystaw rogi ... ?

          • Gość: :((( Re: Szkolenie/mobbing IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 16:28
            Ty masz chlopie naprawde powazny uraz.. przykro,ale nie do nas z tym....
            • Gość: kontraktowiec Re: Szkolenie/mobbing IP: *.cec.eu.int 03.07.07, 17:32
              jako byly wykladowca akademicki chcialbym zauwazyc,
              ze programy przedmiotow realizowanych na konkretnych
              uczelniach sa w nich rowniez tworzone - najczesciej przez samych wykladowcow.

              Mysle, ze czesc osob aktywnie udzielajacych sie na tym forum
              moglaby sie odniesc do konkretnego programu, planu zajec, etc.
              natomiast znacznie trudniej jest pomoc w tworzeniu czegos,
              co nie do konca wiemy czym mialoby byc...
    • Gość: kiland Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:32
      Panie Mczapl

      Kasując mój wątek ogranicza Pan wolność wypowiedzi i tym samym pozbawia prawa
      obrony swej osoby przed mobbingiem. Do póki chcę na ten temat dyskutować z
      Panem i nie wybieram się nigdzie, to niech Pan nie pcha mnie z tym materiałem
      wprost w ręce prokuratora. Wyjaśnijmy stan prawny zaistniałej sytuacji do końca
      i znaleźmy wspólny kompromis. Nie powtórzę na forum dzisiejszego oskarżenia -
      raz jeden wystarczy, ale niech mi się da Pan wypowiedzieć do końca. Kiland.
      • Gość: mczapl Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: 136.173.162.* 04.07.07, 12:35
        Nigdy nie atakowalem pana jako osoby.

        Proponuje nastepujace rozwiazanie:

        Dzis o polnocy usune wszystkie watki zawiazane z Gorzowem, szkoleniem i panem,
        a nastepnie zarowno pan zapomni o nas, jak i my zapomnimy o panu.

        Przystaje pana na to?
        • Gość: adm porada prawna gratis IP: *.cec.eu.int 04.07.07, 12:43
          Ani postepowania Mczapl ani zadnego ze stalych bywalcow niniejszego forum w
          zadnym stopniu nie wyczerpuje, w zaistnialej sytuacji, znamiom zlamania prawa,
          ani pisanego ani zwyczajowego. Tym samym jakiekolwiek straszenie prokuratorem
          jest tutaj calkowiecie prawnie bezzasadne; co wiecej, powtorzone juz
          kilkakrotnie oskarzenie o czynnosc prawnie zakazana- mobbing- w stosunku do
          Mczapl i innych uczestnikow moze byc przedmiotem skargi o pomowienie oraz
          naruszenie dobr osobistych.
          • Gość: kiland Re: porada prawna gratis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:06
            Cytuję : "Tym forum opiekuje się mczapl."
            Proszę mi wyjasnić, czy "adm", "adm-adm" i "mczapl", to jedna osoba, czy 2,3 ?

            adm napisał(a): Ani postępowania Mczapl, ani żadnego ze stałych bywalców
            niniejszego forum, w żadnym stopniu nie wyczerpuje, w zaistniałej sytuacji,
            znamion złamania prawa.

            Zajmuję się windykacją, więc prawo dobrze znam. Wszystkie ważne zapisy z forum
            zrobiłem, zanim wycięliście Was obciążające. Lepiej nie wywoływać wilka z lasu.

            Rozsądniej będzie szukać wspólnego kompromisu, niż straszyć ofiarę mobbingu.
            • Gość: siemiatycze Re: porada prawna gratis IP: *.146-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.07.07, 14:48
              Lol;)

              Czytam ten watek i qrcze pije piwko za piwkiem, popijam winkiem..i tak
              wpadlismy z ziomkami na pomysl ze zrobimy ten plan da tego "cwoka" przyjedz do
              nas do brukseli pokazemy ci jak sie pracuje na budowie, pomozemy ci
              wyszkolic "nowa kadre" pracownikow EU, o przepraszam wymknelo sie :D
              pracownikow fizycznych, z czasem beda nawet pracowali legalnie lub mieli swoje
              firmy, i nawet moze beda podwykonawcami uslug budowlanych-remontowych dla firm
              ktore "ciapnely" kontrakty przy EU

              Za szkolenie niepobieramy oplat a brakuje nam rak do pracy wiec stazysci nam
              sie przydadza bo juz terminy nas gonia .....

              >> Zajmuje sie windykacja i jeszcze w dodatku jest inzynierem w "stalowni" .

              Podaj Pan swoje namiary to zaraz kolesie camionetka zajada po ciebie jak beda
              jechali z whitestocku.

              I niestrasz tutaj poczciwych ludzi bo Gorzow jest maly ...

              Jesli bedziesz zainteresowany "szkoleniem" daj znac obgadamy warunki moze
              nawet za posrednictwo zarobisz
        • Gość: kiland Re: Mczapl, napiszmy program interaktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:52
          mczapl napisał(a): Dziś o północy usunę wszystkie watki związane z Gorzowem,
          szkoleniem i panem, a następnie zarówno pan zapomni o nas, my zapomnimy o panu.

          Pana propozycja : Przestaniemy krzywdzić, a Pan zapomni, że skrzywdziliśmy ?

          Wieści poszły w świat i już przywlokły się do Gorzowa. Adm miał widocznie długi
          język. Teraz ja muszę walczyć tu o honor i wyjść z twarzą z całej tej sprawy.
          Więc jeśli proponuje Pan kompromis to jaki ? Nowy program dla młodych gorzowian
          zadowoliłby mnie w zupełności. Chwalił się Pan, że takie pisał niejednokrotnie
          i prowadził szkolenia w Polsce to dla Pana to bułka z masłem. Może nam łatwiej
          dogadać się na priva, wielokrotnie prosiłem, ale nie mam odzewu. kiland@o2.pl
          • adm-adm do skrzywdzonego 04.07.07, 15:00
            Rozczaruje Pana jeszcze raz... adm nie ruszyl palcem w bucie w tej kwestii, a
            juz szczegolnie w kierunku Gorzowa... na razie... widocznie przecenia pan i
            mnie i Mczapl.... a niedocenia pozostalych uzytkownikow netu....a moze... a
            moze... w Gorzowie tez maja dostep do netu???????????????????? I znalzeli
            forum....?


            Co do wychodzenia z twarza... niech Pan im powie ze zrobil Pan podpuche i ze
            poza linkami reszta byla na wabia..; i ze udalo sie bo przyciagnal Pan Epsy,
            ktore posyspaly radami. I to tez gratis.

            pozdrawiam Siemiatycze:)) i zastanwocie sie zanim skladacie propozycje... ja
            akurat jestem bardzo dumna ze standardow jakie utrzymujecie w tym co tu
            robicie, wiec po co ryzykowac, chopaki? :)
            • Gość: kiland Re: do skrzywdzonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 07:04
              adm-adm pisała: zastanówcie się zanim składacie propozycje. ja jestem dumna ze
              standardów jakie utrzymujecie w tym co tu robicie, po co ryzykować, chłopaki ?

              Czemu ty adm-adm jesteś hipokrytką. Uważasz, że ktoś nie jest z Brukseli to nie
              potrafi dostrzec twoje obłudy ? Przecież to co napisały Siemiatycze to dalszy
              ciąg szyderstw, ośmieszania i mobbingu. Ale ty musisz być bardziej zakłamana od
              nich i dodać własną inwektywę : nie obniżajcie standardów ... - intrygantka !!!

              adm-adm napisała: niedocenia pozostałych użytkowników netu....a może... a
              może... w Gorzowie też mają dostęp do netu???????????? I znaleźli forum....?

              Co do „pozostałych użytkowników netu” nie wierzę, aby wszyscy byli tacy
              fałszywi i zakłamani, jak adm-adm. Natomiast ze strony Gorzowa nic mi nie
              grozi, bo mnie tu ludzie znają, szanują i doceniają. Jeśli zdarzyłby się jakiś
              zawistny osobnik, to trudno, i tacy muszą być na świecie ... Kocham Gorzów.
              • Gość: on kiland IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 05.07.07, 07:21
                ty jednak odporny jestes na inteligencje
                • Gość: kiland Re: kiland IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 08:00
                  Gość portalu: on napisał(a): ty jednak odporny jesteś na inteligencję

                  A poza mówieniem inwektyw, potrafisz powiedzieć coś jeszcze ... ?

                  Z inwektywami dyskusji się nie prowadzi ...

                  Dlaczego Wy epsy stale i wyłącznie posługujecie się w dyskusji inwektywami, a
                  obrażanie interlokutora w dyskusji jest Waszym naczelnym celem. Dlaczego nie
                  szukacie zgody, porozumienia, kompromisu, życzliwości i szczerości ... jak ja ?
                  Dlaczego Wasz poziom dyskusji niczym się nie różni od mniej inteligentnych niż
                  Wasze forum ... ? W końcu od forum epsów, eurokratów, europracowników można
                  byłoby oczekiwać czegoś więcej niż od jakiegoś podrzędnego tam w Polsce ... ?

                  Panie mczapl ? Dlaczego moje bardzo merytoryczne teksty Pan wycina, a trolli,
                  którzy w dyskusji jedynie obrzucają interlokutorów obelgami, inwektywami i
                  insynuacjami, i nic merytorycznego nie potrafią napisać, nie ... ? Bądź Pan
                  choć raz człowiekiem sprawiedliwym i przypatrz się Pan, ile takich właśnie
                  trolli na Waszym forum, którzy niczego mądrego nie potrafią napisać, a jedynie
                  rzucić obelgę, zniewagę, inwektywę, insynuację, intrygę, i skryć się przy tym
                  pod "nijakim" nickiem, i uciec ? Stać Pana na uczciwe przyznanie mi racji ... ?

                  Nie krążę po żadnych innych wątkach, trzymam się tylko mojego, zrób Pan na moim
                  wątku porządek z trollami-epsami, których opisałem powyżej ... Ale co wtedy z
                  dyskusji zostanie. Chyba tylko wyłącznie moje wypowiedzi, no i może Pana mczapl.
                  • Gość: ono Re: kiland IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 08:28
                    Tak Mczapl, blagamy, wklej z powrotem wszystkie merytoryczne wypowiedzi
                    Kilanda...
    • Gość: jegomość Analiza socjologiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 08:37
      Żył w miasteczku jegomość. Był zadowolony z życia, cieszył się miasteczkiem,
      chwalił Prezydenta. Bardzo chciał zrobić coś dobrego dla miasta. Był inżynierem
      i niewiele mógł. Pracował w marketingu i promocji. Miał ciągotki, by właśnie w
      tym względzie coś miastu pomóc. Nie kończył studiów z marketingu, ale myślał :
      co nie jest zabronione, a może pomóc, warto zrobić. Pisał programy dla klubu
      żużlowego, piłkarskiego, pływackiego, domu kultury, UM. Nikt się nie śmiał, a
      jeśli, to kulturalnie, osobiście nie zauważył. Prezydent nie rzekł złego zdania.

      Niestety, zjawili się na forum gorzowskim przybysze z Bruksekli i wszystko do
      góry nogami powywracali. Zakłócili uroczą sielankę życia jegomościa i miasta.
      Ośmieszyli jegomościa, potem białogłowę. Urządzili samosąd średniowiecznego
      palenia czarownic. Jegomościa i program obśmiali dokumentnie. Nigdy by nie
      wiedział, ale bialogłowa błagała o pomoc. Rozjuszony wpadł na forum i bronił
      czci niewieściej. Wtargnął w obce kręgi. Młodsze, wykształcone i wysublimowane
      środowisko. Rozpoczął nierówną walkę merytoryczną. On jeden walczył honorowo.

      Chwytem poniżej pasa było, że ona „1” i on "1", ich „ 50-700 ”. Nie znalazł się
      uczeń Chrystusa, by osłonić ciałem i powiedzieć, niech rzuci pierwszy, kto jest
      bez grzechu ... Kiedy już spalono czarownicę na stosie, sfora rzuciła się do
      gardła jegomościowi. Jak sobie pójdziesz precz, nie będziemy cię dalej kąsali.

      Żyjemy w XXI wieku, społeczeństwo mieni się demokratycznym, a lincze są nadal ?

      Wielu z Was liznęło chyba prawo, jeśli go nie studiowało. Powinniście być i
      czuć się Europejczykami i przynajmniej urządzić uczciwy proces. Niechby obrońca
      był spośród Was i mnie nie lubił, ale żeby chociaż go wyznaczono, albo dajmy na
      to, z poczucia przyzwoitości i sprawiedliwości sam się zgłosił : jegomość jest
      sam jeden przeciwko Wam wszystkim, zgłaszam się na ochotnika na jego obrońcę.

      Zastanawiam się bardzo głęboko jaka jest etyka naszych europracowników ? Czy
      nie dopadła ich kultura wilczej sfory, jak trzeba, to zagryzą nawet jednego z
      pośród nich ? Biedni, ci bogaci młodzi ? Czyżby zatracili poczucie cywilizacji ?
      • olleana Re: Analiza socjologiczna 05.07.07, 09:05
        bylo sobie forum o pracy w instytucjach unijnych. zagladali na nie najczesciej
        ludzie, ktorzy juz w owych pracuja albo pracowac chcieliby. jedni szukali
        miejsca do wymiany pogladow, inni porad albo wskazowek. duzo sie mozna bylo
        dowiedziec, ale tylko dzieki ludzkiej uprzejmosci. bo nikt od nikogo niczego
        nie zadal. jak na kazdym forum, byly sympatie i antypatie. normalka.

        az pewnego dnia pojawil sie jegomosc, ktory chcial zrobic cos dobrego dla
        miasta. byl inzynierem i niewiele mogl. nie wiedzial tez czego chce. o pracy w
        instytucjach nie mial ewidentnie pojecia i nawet nie chcialo mu sie o tym
        poczytac i przygotowac do merytorycznej dyskusji. w ogolnie nie wiedzial o czym
        mowi. ale ciagatki mial i uznal ze ktos powinien spelnic jego zachcianki.
        zachcianki, podkreslmy, bezsensowne. rozpoczal wiec nierowna walke
        merytoryczna. jak piecioletni dzieciak tupal, zadal, wierzgal kopytkami.
        wszedzie weszyl spisek, dookola widzial tylko zla wole, nie dochodzilo do
        niego, ze sam stal sie ofiara wlasnej upierdliwosci i manii pseudo-
        spolecznikowskiej.

        rece opadaja. co za szczescie ze moje dzieci nie beda miec takich nauczycieli
        jak pan kiland!
        • Gość: żółwik Re: Analiza socjologiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 09:33
          Ładna jest ta Pani historyjka, spodobała mi się nawet i już starałem do serca
          przyjąć Pani krytykę. Ale po co na sam koniec Pani wszystko zepsuła okraszając
          wywód inwektywą. Czy bez tego to już Wy epsy nie potraficie żyć ? Wyluzujcie.

          Wszystko ładnie, ładnie, aż mi się miło zrobiło, a na koniec : ręce opadają ...

          Jasiu w szkole bardzo przeklinał. Kiedyś w trakcie hospitacji Pani zapytała
          dzieci jak się nazywa taki mały ludzik z czerwonym noskiem i czerwoną czapką z
          pomponem. Dzieci mówiły : muchomor, Mikołaj, pijak, ... i nikt nie podał dobrej
          odpowiedzi. W końcu nikt już ręki nie podnosił, a tylko Jasiu. Pani udała, że
          nie widzi, ale jeden z hospitujących, podpowiada nauczycielce, że Jasiu się
          jeszcze zgłasza. Pani zamknęła oczy i drży cała, a Jasiu odpowiada prawidłowo :
          krasnal. Nauczycielka głęboko z ulgą odetchnęła i już zrobiło się całkiem miło
          i bezpiecznie, kiedy Jasiu nagle dokończył : ale z takim h... (przekleństwo).
          • Gość: krasnal Re: Analiza socjologiczna IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 09:42
            a najbardziej zajamowal sie, ow inzynier, natychmiastowym przy...gadywaniem:))
            kazdemu kto na forum prezentowal poglady inne niz on, kto z nim sie nie
            zgadzal, kto smial powiedziec mu ze nie ma racji.... czyli zasadniczo
            wszystkim..; ale ze statystykiem nie byl, to i wnioskow wyciagac nie
            potrafil... wiec zadawalal sie ww. przy...niem:)) zamiast spozytkowaniem
            podanych mu na tacy informacji... no ale coz, przeciez to wymagalo wysilku
            wiekszego niz przy...%*§"£:)))a ze uwazal ze na inwektywy, darmowe oskarzenia,
            i martyrologie wlasnej osoby mial monopol, to i od innych krytyki nie
            przyjmowal...
            • Gość: kpt Re: Analiza socjologiczna IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 09:54
              moze mi ktos wytlumaczy o co chodzi z tymi bajkami ezopa na forum, ha ha :)

              sezon ogorkowy w pelni :)

              pozdrawiam wszystkich za wyjatkiem plazow

              kpt
              • Gość: aaaa Re: Analiza socjologiczna IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 09:57
                Eeeeeee

                To tylko przyklad osoby powaznie zagubionej w sieci......
                • Gość: żółwik Re: Analiza socjologiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 10:03
                  Gość portalu: aaaa napisał(a): To tylko przyklad osoby powaznie zagubionej w
                  sieci......

                  A to było akurat bardzo miłe ...

                  Można rzeczywiście skonstatować, że żółwik po prostu zagubił się w sieci ...
                • Gość: :) to chyba samotnosc w sieci? IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 10:23
                  chociaz zagubiony i samotny plaz (czy gad?) to smutek wielki...:((
                  • Gość: kpt Re: to chyba samotnosc w sieci? IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 11:04
                    no tak, nastapila pomylka w klasyfikacji- toz to gad :)
        • Gość: żółwik Skromne pytanie do Olleany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 11:05
          Proszę szczerze odpowiedzieć, czy moja anegdotka o Jasiu Panią czegoś nauczyła,
          coś mądrego przekazała, czy zrozumiała Pani, że pisanie postów może być także
          pozbawione inwektyw, obelg, przytyków, ... ? Bardzo proszę Panią o odpowiedż.
          • olleana Re: Skromne pytanie do Olleany 05.07.07, 11:17
            panie zolwiku, nie zauwazylam w moim poscie inwektyw, obelg czy przytykow.
            wyrazilam tylko szczera radosc, ze moje dzieci maja nauczycieli prezentujacych
            inne niz pana podejscie do spraw codziennych.
            i rozbroil mnie pan po raz kolejny swoim postem, czuje sie jak skarcona i
            wezwana do tablicy uczennica ;-)
            a teraz prosze wybaczyc, ale mam duzo obowiazkow, pora konczyc pogaduszki.
            udaje sie czerpac satysfakcje z pracy, czego i panu zycze!
            • Gość: żólwik Re: Skromne pytanie do Olleany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:29
              Pani Olleano, Pani przebija samą siebie. Chce Pani powiedzieć, że inwektywy,
              które Pani pisze, to wypadają Pani z pod klawisza tak całkiem same, bezwiednie
              i bez osobistej świadomości. Jeśli tak, to nie wiem kto tu jest, przepraszam,
              ale nie w rewanżu, muszę użyć inwektywy, którą Państwo nadużywacie wobec mnie,
              otóż kto tu jest mało inteligentny ?

              Olleana napisała : ręce opadają. co za szczęście, że moje dzieci nie będą mieć
              takich nauczycieli jak pan kiland!

              Mądrej głowie dość dwie słowie. Czy rozróżnia Pani dwie wypowiedzi :
              1.co za szczęście, że moje dzieci nie będą mieć takich nauczycieli - inwektywa
              2.co za szczęście, że moje dzieci będą mieć takich nauczycieli – komplement

              A czy teraz, potrafi Pani zauważyć różnicę między inwektywą, a komplementem, i
              wynieść z tego dla siebie jakąś naukę ... ?

              Bardzo proszę tylko o tę prostą odpowiedź na te niesłychanie proste pytanie ...
              • Gość: wikipedia Re: Skromne pytanie do Olleany IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 13:05
                ty betonie = inwektywa
                ciesze sie ze nie bedzie Pan uczyl moich dzieci= ocena wlasna, wynikajaca ze
                znajomosci wlasnych pogladow co do preferowanych metod pedogogicznych oraz
                pozradancyh tresci erytorycznych w jak ze znajomosci wlasnych dzieci i ich
                potrzeb zarowno emocjonalnych jak i intelektualnych, oraz przez porownainie
                tego co powyzej z obrazem jaki wylania sie Pana jako pedagoga, na podstawie
                posiadanych danych- Pana wpisow na forum - w tym o biciu i spacerowaniu parami
                na przerwach:-)

                Inwektywa - obraza słowna innej osoby, wyrażona mową lub pismem, poprzez
                nieuzasadnione, a często nawet uzasadnione, choć niekonieczne przypisanie danej
                osobie cech negatywnych. Cechy te mogą być rozmaite, warto jednak nadmienić, iż
                stosowanie inwektywy poprzez wykorzystanie negatywnych cech innej osoby lub
                stworzenia narusza godność obu podmiotów - a więc nie tylko obrażanego, ale i
                tego będącego pierwowzorem obrazy. Ponadto może się zdarzyć, iż w wyniku
                różnicy poglądów pomiędzy osobą obrażającą i obrażaną, to samo określenie może
                być nagatywne w opinii obrażającego, a w opinii obrażanego wprost przeciwnie, i
                może być np. powodem do dumy. W przypadku określeń neutralnych, dużo zależy od
                kontekstu użytego określenia.

                Posługiwanie się inwektywą ma podłoże emocjonalne i oznacza jedną lub więcej
                okoliczności:

                brak opanowania u osoby obrażającej
                dążenie do pozbawienia opanowania osoby obrażanej
                skrzywdzenie osoby obrażanej
                ukaranie osoby obrażanej
                użycie określenia nieadekwatnego do sytuacji, byle tylko było ono negatywne
                Inwektywa może być wyrażona na różne sposoby:

                nazwanie kogoś wyrazem uznanym za wulgarny
                podawanie w tym miejscu przykładów jest chyba niepotrzebne
                przyrównanie do osoby postrzeganej negatywnie w danym środowisku
                ze względu na narodowość, lub pochodzenie geograficzne, społeczne itp. - np.
                Cygan, Murzyn, Żyd, krakus, poznaniak, warszawiak, hrabia, legionista, wieśniak
                ze względu na negatywne cechy wykonywanego zawodu - np. prostytutka, śmieciarz
                ze względu na negatywne cechy charakteru - np. łajdak, wandal
                przyrównanie do osoby chorej
                debil
                idiota
                kretyn
                przydanie cech zwierzęcia
                papuga - świadome naśladownictwo
                małpa - nieświadome naśladownictwo
                osioł - upór
                słoń - otyłość, niezgrabność ruchów
                przyrównanie do cech przedmiotu lub substancji
                beton - niezmienność poglądów, brak podatności na argumenty
                galareta - zewnętrzne oznaki strachu
                kołek - prostactwo
                Zobacz też: godność, honor, kpina, pogarda, zarzut.

                Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Inwektywa"
                Kategoria: Językoznawstwo


                • Gość: wikusia tresci merytorycznych :)) IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 13:06
                  mialo oczywiscie byc:))
                • Gość: kiland Beton, a warcholstwo ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 07:12
                  Gość portalu: wikipedia napisał(a): ty betonie = inwektywa

                  Bardzo mądre i konkretne spostrzeżenie. Podobają mi się takie rzeczowe dyskusje
                  merytoryczne oraz ludzie, którzy zwracają w nich uwagę nawet na najmniejsze
                  drobiazgi. „wikipedia”, ktokolwiek ukrył się pod tym nickiem, bardzo Pana(nią)
                  lubię. Wypowiem się ty razem o "betonie", problemy wychowawcze poruszę kiedy
                  indziej, bo to dużo obszerniejszy temat do dyskusji dla rodziców i nauczycieli.

                  Całkiem niedawno zdarzyło się w Polsce, że jeden polityk złośliwie drugiemu
                  przypisał dawną przynależność do PZPR. Co ciekawe zarówno jeden, jak i drugi,
                  uznali to przypisanie za obustronnie świadomą inwektywę,sprawa trafiła do sądu.

                  1.przynależność do PZPR – może być inwektywą
                  2.przynależność do PZPR – może być jednak też tylko zwykłym stwierdzeniem faktu

                  Podobnie jest z określeniami beton partyjny i warcholstwo partyjne w świetle
                  powstawania Związków Zawodowych „Solidarność” w roku 1980.

                  1.beton partyjny – może być uznane za inwektywę
                  2.beton partyjny – określenie to w roku 1980 identyfikowało tych członków PZPR,
                  którzy wtedy Solidarności nie tolerowali, potępiali, krytykowali i zwalczali,
                  lub współdziałali z grupą tych ludzi, na przykład byli ministrami w ich rządzie.

                  Natomiast :

                  1.partyjny warchoł – może być uznane za inwektywę
                  2.partyjny warchoł – określenie to w roku 1980 identyfikowało tych członków
                  PZPR, którzy wtedy Solidarność tolerowali, popierali, zakładali, do niej
                  wstępowali, a nawet o nią walczyli, lub współdziałali z grupą tych ludzi.

                  I nie chodzi mi w żadnym wypadku o inwektywy, gdy stwierdzam fakty, że Kwach w
                  roku 1980 był reprezentantem betonu partyjnego PZPR, a ja w tym samym czasie,
                  byłem postrzegany, jako partyjny warchoł. Są to wyłącznie stwierdzenia faktów z
                  roku 1980. Sam jestem ciekaw, czy Kwach miałby za złe, że ktoś mówi o nim, jako
                  o betonie partyjnym wtedy, bo ja nie mam nic przeciwko nazywaniu mnie warchołem
                  partyjnym, ale też, tylko wtedy, w roku 1980 dokładnie. Dziękuję i pozdrawiam.
      • repairman DO KILAND - Analiza socjologiczna 05.07.07, 11:12
        Nie jestem EPSEM to tak na poczatek, ale sledzac ten watek jak i inne podobne w
        ktorych udzielal sie "kiland, zlowik, jegomosc etc..." zastanawiam sie z kad
        sie biora tacy ludzie, miej czlowieku godnosc, przestac prosic, blagac, zebrac
        i grozic..

        Wyraznie niedociera do Pana ze nie pomoga Panu nie odwala za Pana calej roboty,
        z jednej strony pisze Pan... jestem nauczycielem ( bylem nauczycielem ),
        jestem inzynierem, jestem windykatorem ( komornik :) inaczej mowiac ) dzialacz
        partyjny i kto tam jeszcze wie, no i jeszcze te "eseje o zlowiach o chrystusie
        i jegomosciach" .

        Miej troche godnosci i przestan sie ponizac i doszukiwac etyki u innych.

        Przeciez napisali jasno ze prosza o kontak ludzi z uczelni w sprawie tego
        programu jesli chce go Pan kontynuowac ( przerobic Panski , podkrecic ) ale
        widocznie albo te posty Pan nie widzi albo nie chce widziec.
        Kazdy inny by juz dawno zrozumial.
      • Gość: anbxl Re: Analiza socjologiczna IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 11:42
        A kto mowi,ze tu linczuja eurokraci......Twoja analiza jest zla,albo
        niepelna,bo ja nie znam tej osoby (kilanda)osobiscie i nigdy go nie prosilam o
        pomoc,a linki powszechnie dostepne przekazywalam bardzo wielu osobom....
        Jest wewnetrzna lista mailingowa eurokratow,gdzie kazdy wystepuje z imienia i
        nazwiska.Zdarzaja sie dyskusje lub rozne zdania,ale zawsze wszystko konczy sie
        kulturalnie,bo kazdy podpisuje sie z imienia i nazwiska.A tu-ja bardzo dobrze
        wiem kto i dlaczego probuje mnie wysmiac i.........mam to gleboko,bo latwo jest
        ciagle zmieniac pseudo i kogos wysmiewac nie pod wlasnym nazwiskiem....Wiem,ze
        wielu skorzystalo z takiego czy innego linka ktory gdzies tam podalam,a to juz
        jest sukces,a reszta......jak im to sprawia radosc niech sobie pisza co
        chca.....
        • Gość: ojej anbxl jak zwykle z choinki :)) IP: *.cec.eu.int 05.07.07, 11:50
          An, slonko, jegosmosc - autor analizy - to wlasnie kiland:)) przeczytaj
          jeszcze raz....
    • Gość: żółwik Analiza etyczna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 07:55
      ANALIZA ETYCZNA.

      1. Pierwszy raz wszedłem na forum Europracowników w obronie anxbl, która mnie o
      to prosiła.
      2. Drugi raz, na wątek byłego eurokraty, by spróbować sił w dyskusji na wyższym
      poziomie, niż mój.
      3. Trzeci raz, uruchomiłem wątek, jako, że mczapl wyraził chęć zgody i pomocy w
      pisaniu programu.
      4. Czwarty raz, uruchomiłem nowy wątek, zapraszając epsów do interaktywnego
      pisania programu.

      Wszystkim moim działaniom przypisać można jedynie chęć działania pozytywnego,
      twórczego, a najważniejsze, merytorycznego i głęboko racjonalnego, korzystnego
      dla mnie i forumowiczów, co najważniejsze dla młodzieży w Gorzowie i w Polsce,
      która czeka na dobry program szkoleniowy. Moich działań, jako merytorycznych,
      nie można zaliczać do trollingu. Obrzucanie obelgami „trolla” jest nadużyciem i
      głęboko bezzasadną napaścią na moją osobę. Był to element strategii mobbingu.
      Mobbing był organizowany przez adm-adm. Mczapl kilka razy był bliski udzielania
      pomocy w pisaniu programu, mam wrażenie, że podszepty adm negatywnie wpływały
      na jego decyzje i rezygnował. Ale muszę też przyznać, że do dzisiaj nie wiem,
      czy „adm” i „mczapl” to nie jedna i ta sama osoba działająca raz jako diabeł
      czyli adm, a raz jako anioł czyli Mczapl, dla podgrzania nastrojów na forum.

      Trolling - wysyłanie wrogich, obraźliwych lub kontrowersyjnych wiadomości na
      jedno z publicznych "miejsc" w Internecie w celu wzniecenia kłótni. Typowe cele
      ataków trolla to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp.
      Trolling jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety.

      Troll rozpoczyna dyskusję przede wszystkim po to, aby wywołać zamieszanie,
      wyładować w niej swoje negatywne emocje, oraz aby poczuć się ważnym i
      zauważonym (u trolli cechą charakterystyczną jest konfabulowanie dotyczące
      własnej pozycji społecznej, zawodu, wykształcenia, doświadczeń życiowych etc.).
      Rzadziej spotykanym powodem jest chęć popisania się elokwencją i sztuką
      erystyki. Troll zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji, jak
      i agresywne reagowanie na jego zaczepki, zaś merytoryczna zawartość dyskusji ma
      dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w dyskutantach negatywne emocje
      i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia to zazwyczaj takie wrażenie,
      jakby troll "sycił" się nimi. Najczęściej im więcej osób wpadnie w jego sidła i
      odpowie na jego post, tym bardziej wydaje się zadowolony. Znużenie dyskutantów
      objawiające się kończeniem dyskusji (patrz: EOT) lub też wrzuceniem go do
      killfile'a interpretuje jako odniesienie zwycięstwa. Nieraz też autor podaje
      linki do stron z obrzydliwą zawartością, najczęściej tak zamaskowane, że
      niczego nieświadomy użytkownik widzi nagle zdjęcia zmasakrowanych zwłok,
      wypróżniających się ludzi, itd. (zobacz: goatse.cx). Inną metodą trollingu jest
      podawanie linków do screamerów bez ostrzeżenia. Część trolli rzadziej lub
      częściej zmienia swoje dane (np. adres poczty elektronicznej), aby znaleźć się
      poza killfile'ami innych osób. Trolling czasem bywa stosowany przez lamera -
      osobę, która podkreślając swoje doświadczenie i wiedzę w danym temacie (która w
      praktyce jest bardzo niewielka) próbuje wypowiedzieć się na temat wad
      czegoś/kogoś, próbuje "na siłę" pomóc komuś w problemie etc. Kiedy dochodzi do
      polemiki z osobami bardziej doświadczonymi w temacie, lamer może zareagować
      śmiesznymi i bezsensownymi argumentami. Wyśmiany i wyszydzony przez innych
      użytkowników, w wyniku złości zaczyna ich obrażać. Kończy się to w wielu
      przypadkach interwencją ze strony administratora lub moderatorów serwisu.
      • Gość: marcin Re: Analiza etyczna. IP: 136.173.62.* 06.07.07, 09:22
        na drugi raz podaj od razu link do wikipedii, bo jeszcze ktos pomysli, ze To
        Twoje wypociny. Przy okazji klaniaja sie prawa autorskie :

        pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Prawa_autorskie
        radze dokladnie poczytac. Czy Twoj program ma byc zrobiony na tej samej
        zasadzie ? mczapl napisze a ty sie podpiszesz ?

        pzdr
        • Gość: kiland Re: Analiza etyczna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 11:52
          marcin napisał(a): na drugi raz podaj od razu link do wikipedii, bo jeszcze
          ktos pomysli, ze to Twoje wypociny. Przy okazji klaniaja sie prawa autorskie :

          Masz rację, całkiem zapomniałem o prawach autorskich. Z tego miejsca
          przepraszam "wikipedia". Zrobiłem to niechcący i w dobrej wierze.
      • Gość: anbxl Re: to klamstwo IP: *.cec.eu.int 06.07.07, 09:45
        NIGDY nie prosilam o ZADNA obrone-jestem wystarczajaco duza,zeby obronic sie
        sama :-)a to forum traktuje ,,à la légère,, Ja jak tylko zobaczylam ta strone-w
        dniu ktorym pan mi ja przeslal rzadalam usuniecia moich danych....ale skoro to
        nie byly moje prawdziwe dane (tam jest wielka pomylka)zostalo jak
        zostalo......Nigdy pod ta strona nie podpisalam sie,a nawet nie mialam
        zamiaru,bo jak pisalam na priva mam inne idee polityczne i uwazam,ze taki
        projekt (potrzebny w GW)nie powinien byc sztandarowym dzialaniem jakiej kolwiek
        partii.......Faktycznie moze juz dosc STOP....
        Zapewniam,ze adm to kobieta,a Mczapl to mezczyzna-oboje madrzy ludzie,ktorzy
        tez jak ja tym razem maja dosc tego tematu.......
        • Gość: kiland Zwracam honor ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 11:43
          Zwracam honor ...

          Gość portalu: anbxl napisał(a): NIGDY nie prosiłam o ŻADNĄ obronę

          Ma Pani rację, prosiła Pani tylko o sprostowanie, że to nie Pani jest autorką
          programu. A skoro po "chamsku", jak się pani wyraziła wtedy, na Panią epsy
          napadły, zrozumałem, że moje sprostowanie można potraktować, jako Pani obronę.

          anbxl napisał(a): mam inne idee polityczne i uważam, że taki projekt (
          potrzebny w GW )nie powinien być sztandarowym działaniem jakiejkolwiek partii

          Ja uważam dokładnie tak samo. Program dałem do Prezydenta, do JJ, do
          Przewodniczącego Rady Miasta, a potem dopiero do SLD. Spytali, czy mogą go
          zamieścić na stronie internetowej, pozwoliłem, i to cała historia ...

          anbxl napisał(a): Faktycznie może już dość STOP....Zapewniam, że adm to
          kobieta, Mczapl to mężczyzna - oboje mądrzy ludzie, którzy też jak ja, tym
          razem mają dość tego tematu ...

          Mam dokładnie to samo zdanie, też mam już tematu dość, a jeśli chodzi o mądrych
          ludzi zawsze z nimi trzymam. Mogę powiedzieć tylko tyle, że od poniedziałku
          kiland z forum epsów znika i udaje się z powrotem do swojego kochanego miasta
          Gorzowa Wielkopolskiego. Myślę, że na stałe, chyba, że epsy znów zaatakują jego
          programy, jego osobę, jego miasto, jego rodzinę, jego przyjaciół. Pozdrawiam.
    • Gość: eurokratamimowoli Analiza prawna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 13:58
      Analiza prawna.

      W internecie jest podejmowanych wiele prób uprawiania przestępczej działalności:

      - hakerstwo, piractwo i infekcje internetowe
      - włamywanie się do banków informacji zastrzeżonej
      - dokonywanie złodziejskich transakcji bankowych
      - dokonywanie oszustw na giełdzie internetowej
      - dystrybucja towarów kradzionych i narkotyków
      - nakłanianie nieletnich do uprawiania nierządu
      - popularyzowanie i nakłanianie do pedofilii
      - pochwalanie i namowa do czynów zabronionych
      - mobbing internetowy

      Wymieniłem nieliczne, ale liczba przestępstw i wykroczeń ciągle rośnie.

      Forum GW wymyślono po to by ułatwić osobowościom mądrym, skromnym, wstydliwym,
      w sobie zamkniętym, otworzenie ze swymi poglądami, pomysłami, twórczością na
      świat, ... zademonstrowaniem, pokazaniem i popisywaniem w blogach. Wiele osób
      biorąc udział w internetowych dyskusjach zyskało prawo swobodnej wypowiedzi,
      mogło wygłosić zwichrowane i niemądre poglądy, by w trakcie polemik złe zdanie
      zmienić, pogląd zweryfikować, bądź dostrzec całkiem nowe rozwiązania sprawy.

      Nie wymyślono forum, by uprawiać anonimowo procedery przestępcze. Jeśli ktoś
      sądzi, że pod nickiem będzie bezkarnie dopuszczał się czynów łamiących prawo,
      to jest w błędzie. Zostało w Polsce już złożonych wiele wniosków o ściganie
      wykroczeń i przestępstw. Prokuratura nie ma trudności ze zidentyfikowaniem
      osób. Wstrzymywano kilka procedur jedynie ze względu na wolność wypowiedzi.

      Wszystkie osoby uprawiające na forum mobbing zostaną zidentyfikowane i ukarane.
      Czy karalność implikuje dożywotność pracy europracowników, warto sprawdzić ...

      Dokonajmy bilansu, co mógłbym osiągnąć, że złożę wniosek do prokuratury ?

      -po pierwsze utarłbym nosa, co niektórym zadzierającym go do góry epsom ... !!!
      -po drugie z zasądzonych od epsów odszkodowań mogłaby się zebrać niezła sumka !!
      -po trzecie stanowczo poprawiłbym morale polskich Europracowników w Brukseli !
      -po czwarte, jak mówił paw, dołożył bym cegiełki dla dobra Unii Europejskiej.

      Ja pieniaczem nie jestem. Myślę, że to, co pisałem na forum, powinno dać epsom
      wiele do myślenia i nauczyć tego, czego nie nauczyła praca w eurostrukturach.
      Niech będzie dla nich to z pożytkiem. Żegnam i pozdrawiam kochanych epsów.
      • Gość: kiland Re: Analiza prawna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 14:08
        P.S.Nie używam brzydkich słów, pilnuję się być na forum trzeźwym i kulturalnym,
        ale raz na koniec sobie pozwolę. Z góry przepraszam. Tyle się od Was "epsów"
        naczytałem przykrości i obelg, to i ja dam raz upust własnej goryczy porażki :

        „Trujecie d...ę, że pomożecie, a wy po prostu nic nie umiecie ...
        Mówicie, że Polskę bardzo kochacie, w d...ie ją macie i olewacie ...”

        Dziękuję i przepraszam,
        co złego to nie ja ...

        Kiland

        Ciekawe, czy ktoś to wytnie ... ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja