Gość: żółwik
IP: *.gorzow.mm.pl
01.07.07, 08:12
Pan Panie Mczapl bardzo przypomina mojego sąsiada. Pojechał chłop za granicę,
był gdzieś tam na łonie natury, i znalazł małego żółwika. Schował do bagażu i
przywiózł do Polski. Żółwik młody, rósł, jak na drożdżach. Karmiony domowymi
przysmakami i zwyczajami, odwykł całkowicie od natury.A sąsiad w międzyczasie
znudził się żółwikiem, jego epsy też, o przepraszam za przejęzyczenie, dzieci
też, i co tu z żółwikiem począć. Odwieźć z powrotem nie da rady, bo żółwik we
własnym środowisku naturalnym żyć nienauczony, podoba mu się bardziej forum
europracowników, o przepraszam za przejęzyczenie, dom sąsiada. Żółwik krążył
po domu, a że zaczął odczuwać brak nim zainteresowania, zaskoczenie, nagle
któregoś dnia ugryzł sąsiada w łydkę. Chociaż żółwie nie są agresywne, może
jednak trochę pamiętliwe. Po co sąsiad ingerował w życie jakiegoś tam daleko
w Gorzowie, o przepraszam za przejęzyczenie, tam daleko w Azji, żółwika. A po
co odrywał go od jego spokojnego tam prowincjonalnego życia, o przepraszam za
przejęzyczenie, jakiegoś tam dzikiego naturalnego środowiska, a teraz nagle
się znudził, i jego epsy też, o przepraszam za przejęzyczenie, i jego dzieci
też, i odrzuca żółwika niczym znudzoną zabawkę ? To nie fair Panie mczapl, o
przepraszam za przejęzyczenie, to nie fair Panie sąsiedzie. Tak się nie robi.
A żółwik, choć z natury spokojny i nieagresywny, bywa, że też honorowy, i
czasem potrafi ugryźć. Skoro dałeś obietnicę pomocy przy pisaniu programu, o
przepraszam za przejęzyczenie, obietnicę opieki nad nim przez całe jego
życie, to nie próbuj się teraz z tego wyłgać i wykręcać. To nie honorowo !
Dotrzymaj obietnicy do końca. Bo żółwik też człowiek, i potrafi się odgryźć.
No więc bierzmy się za robotę Panie Mczapl. Napiszmy wszyscy wspólnie razem
ten program. Zróbmy coś dobrego dla naszych młodych rodaków w Polsce. A przy
okazji wszyscy razem, nauczymy się pisać profesjonalne programy szkoleniowe.
Co Pan na to Panie sąsiedzie, o przepraszam za przejęzyczenie, Panie Mczapl ?
Woli Pan robić coś twórczego i pożytecznego, czy wracamy do sprawy "mobbingu"?