Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 pkt)

IP: 83.238.108.* 30.07.07, 08:53
Pozdrawiam, S
    • karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 09:06
      przykro mi...ech, ja niestety rowniez... i to najgorsze, ze z czego jak z czego
      ale z eseju najbardziej bylam zadowolona..
      kurcze rok zycia temu poswiecilismy i taki wynik, co nie? bardzo to czlowieka
      moze zniechecic.
      niedlugo powinni oglosic na AD do OLAF-u. Moze tedy droga?
      ubiegac sie bede ale juz, ze tak powiem stracilam wiare w epso i postanowilam
      wracac do kraju...i za duzych nadziei w zwiazku z epso nie bede sobie robic.
      widocznie tak mialo byc.
      I przynajmniej mam teraz czas na urlop, wiec pojade na pare dni we wrzesniu
      wybyczyc sie nad naszym morzem i zjesc dorsza z frytkami :)
      Pozdrawiam serdecznie!
      K.
      • Gość: aga Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 30.07.07, 09:27
        Karolinosz!

        Wspolczuje Ci bardzo, bo sama wiem co to znaczy zawalic egzamin ktory sie
        postrzega jako szanse na poprawienie swojej sytuacji zyciowej (oj, pozawalalam
        wiecej niz 1), ale wiem tez ze czesto nie ma tego zlego co by na dobre nie
        wyszlo!
        Nie martw sie dziewczyno, beda jeszcze inne szanse i swiat sie na pracy w
        Brukseli nie konczy.

        A konkurs dla prawnikow jest zawsze b trudny (tak samo bylo przed Epso) wiec
        porazka nie wyklucza powodzenia w przyszlosci i nie swiadczy o Twoim braku
        zdolnosci.
        • karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 09:47
          dziekuje za dobre slowa :)
          pozdrawiam,
          K.
      • Gość: Sekigahara Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 83.238.108.* 30.07.07, 09:33
        W końcu zabiore się za aplikację. Pozdrawiam,
        S
        • karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 09:47
          no wlasnie tez mam takie plany!
          pozdrawiam,
          K.
          • Gość: Sekigahara Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 83.238.108.* 30.07.07, 09:53
            A w Polsce, skąd jesteś?
            • Gość: karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 212.243.143.* 30.07.07, 10:01
              z Lubina, ale czuje sie zwiazana z Wroclawiem bo tam tez mieszkalam, a Ty?
              tak wiec mam pare miesiecy na podjecie decyzji czy wracac do Wrocka czy moze do
              Wawy, gdzie sa wieksze mozliwosci na zatrudnienie w jakims 'miedzynarodowym
              kontekscie'.
              Ano zobaczymy :)
              musze to na razie 'przetrawic' i wierze, ze nie ma tego zlego co by na dobre
              nie wyszlo!
              • byly_eurokrata Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 10:08
                karolonisz, mi na pierwszej preselekcji zabraklo 0,13 punkta. Tez sie
                wewnetrznie pozegnalem z EPSO, ale potem wzialem udzial w dalszych konkursach,
                do ktorych uczylem sie tyle, co w pociagu do brukseli zdazylem powtorzyc plus 1
                weekend wczesniej troche.
                Najwieksze przegiecie bylo na konkursie dla niemieckich native speakerow, gdzie
                na pisemnym wyszedlem godzine przed czasem i zdalem! Wiele osob potwierdza, ze
                im bardziej sie idzie na te egzaminy na luzie, tym lepiej one wypadaja.
                Ale musisz sobie oczywiscie zdawac sprawe, ze procedury konkursowe i
                rekrutacyjne EPSO to czesto 2-3 lata, wiec na in-between musisz znalezc inne
                rozwiazanie.
                • karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 10:50
                  dzieki byly, no wlasnie trudno mi sie bylo zdobyc na luz, przyznaje. gdyz jak
                  juz cos robie z pelnym zapalem... ale wlasnie widocznie potrzebowalam takiego
                  kubla zimnel wody :)
                  w kazdym razie mam fajna prace, ale niestety mentalnosc szwajcarska mi nie
                  odpowiada i dlatego probowalam sie stad wydostac. Ale coz, zobaczymy co
                  przyszlosc przeniesie. wiem teraz, ze jesli bede sie ubiegac, to na pweno nie
                  bede sie juz tak poswiecac nauce jak tym razem..
                  • Gość: kasia Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:09
                    a moglabys cos wiecej napisac o tej szwajcarskiej mentalnosci? swego czasu
                    rozwazalam wyjazd tam i nie wiem, czy nie wroce do tych planow ale o samych
                    Szwajcarach wiem niewiele
                    • karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 30.07.07, 11:58
                      wiesz, mysle, ze to wszystko zalezy tez od naszej osobowosci, ja ogolnie
                      Szwajcarie jako tako zawsze lubilam i dobrze sie tu czulam (mieszkajac przez 3
                      lata w Genewie). Od roku mieszkam w Zurychu i zauwazam, ze tutaj o wiele mniej
                      mi sie podoba :) chodzi o to, ze brakuje mi ludzkich emocji troche, trudno to
                      okreslic...ludzie nie sa przyjazni i moze sa po prostu, jak dla mnie, za
                      sztywni - ekstremalny przyklad: istnieje zakaz uzywania toalety po 22ej...
                      i po prostu takie rozne inne drobiazgi, ktore skladaja sie na calosc, w ktorej,
                      nie czuje sie komfortowo i na dluzsza mete nie chce tutaj zostac.
                      Ale tak jak wspomnialam - mysle, ze to zalezy od osobowosci danego czlowieka i
                      gdybys na serio myslala o przyjezdzie to polecam nasze forum:
                      www.forum.polacy.ch/index.phppozdrawiam
              • Gość: Sekigahara Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 83.238.108.* 30.07.07, 10:17
                Ja z Wa-wy, przynajmniej ostatnio tu siędzę i wygląda na to, że na razie bez
                zmian. W każdym razie życze Ci powodzenia i odezwij się czasem. Mój adres:
                sanjiro35@tlen.pl
                Pozdrawiam,
                S
      • Gość: Domino Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 30.07.07, 13:29
        Ech, szkoda, szkoda, jeszcze raz szkoda, takie osobistosci jak Ty winny budowac
        wspolna EUROPE... ech
        • Gość: karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 212.243.143.* 30.07.07, 14:34
          dziekuje, moj drogi, wiesz jak kobiete pocieszyc! :)
          • Gość: Domino Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 30.07.07, 17:34
            Ech, gdybym wiedzial, to kobiet mialbym wokol mnie nie... malo...
            • Gość: karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.dclient.hispeed.ch 30.07.07, 19:49
              lepsza jakosc niz ilosc, wierz mi :)
              • Gość: Domino Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 31.07.07, 08:15
                Ech, jakosc, problem w tym, jak zauroczyc owa jakosc, jak przekonac owa jakosc
                do siebie, jak wreszcie ta jakosc osiagnac, wspiac sie na jej wyzyny by moc byc
                top menedzerem jakosci wybranki mego serca...
                • Gość: karolinosz Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: 212.243.143.* 31.07.07, 14:08
                  wiesz, jest takie, bodajze chinskie, powiedzenie: zeby zlapac pieknego motyla
                  nie nalezy biegac za nim z siatka po lace, lecz cierpliwie sie rozgladac i
                  czekac z otwarta reka, a wtedy motyl sam przyleci....

                  powodzenia :)
                  • Gość: Domino Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 31.07.07, 16:44
                    ...Ten motyl lata kolo mnie, jest w zasiegu dloni, myslisz ze wyladuje na mej
                    dloni???, moze winienem trzymac w niej kwiat z pylkiem...
                    • Gość: Domino Re: Do Karolinosz: Niestety, padłem na eseju (2,5 IP: *.cec.eu.int 31.07.07, 16:55
                      ...Zapomnialem dodac, ze ten motyl siedzial juz na mej dloni, spijal moj
                      nektar, tylko nieopatrznie zranilem mu skrzydelko, jak widzisz sytaucja
                      nielatwa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja