polityka po europejsku

25.08.07, 19:05
Premier Luksemburga Juncker to czasem cos chlapnie tak szczerze, ze Kaczynski wysiada.

"Gdy słucham wypowiedzi polskiego premiera w nadciągającej kampanii wyborczej, to jestem bardzo zaniepokojony. Kilka dni temu oskarżył on Niemcy o to, że chcą zająć dominującą rolę w Europie"

Hm. Pana premiera zaniepokoilo to, ze ktos nazwal rzecz po imieniu? Niemozliwe.

"Jego zdaniem nie wolno dopuścić do tego, by niektórzy członkowie zakłócali atmosferę w europejskim klubie"

Nie wolno zaklocac atmosfery, no popatrzcie panstwo! Wszystko jest cacy, nalezy pozwolic mocarstwom sie wycyckac, przy tym oczywiscie ladnie sie usmiechajac, a na koncu podziekowac i kochajmy sie.

"(Obecni) Niemcy są najlepszymi niemieckimi sąsiadami, jakich kiedykolwiek mieliśmy."

Ciekawe. Tylko ze ze wszystkich sasiadow, jakich Luksemburg kiedykolwiek mial, to Niemcy ich 2 razy wzieli pod but. Syndrom sztokholmski?

"Wrogość jest uczuciem, którego nie wolno odczuwać w Europie."

Jak to nie wolno??? Nie wolno, bo co?

"Usiłując wyjaśnić przyczyny postawy polskich władz, luksemburski premier zaznaczył, że Polska była wykluczona w minionych 50 latach z procesu integracji europejskiej i brak jej w związku z tym doświadczenia w porozumiewaniu się z innymi."

Jasssne, od poczatku podejrzewalem, ze to wykluczenie na 50 lat zaowocowalo przede wszystkim brakiem doswiadczenia w euromowie.


Pozostaje tylko miec nadzieje, ze Wybiorcza jak zwykle wszystko poprzekrecala, a premier Juncker to tak naprawde porzadny chlop.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4433623.html
    • byly_eurokrata Re: polityka po europejsku 25.08.07, 19:30
      Juncker jako premier malutkiego kraju wykazuje wielkosc, w
      przeciwienstwie do zakompleksienia reprezentowanego przez Ciebie i
      osoby typu Kaczor, ktore mysla, ze ujadaniem jamnika wobec wiekszych
      obiektow dodadza sobie odwagi.
      • do.ki Re: polityka po europejsku 25.08.07, 20:07
        Dziekuje, byly, za Twoj post, jest dokladnie taki, jakiego sie spodziewalem.

        Nie spodziewalem sie, ze w polityce po europejsku serwilizm jest oznaka wielkosci. Chociaz, jak sie glebiej zastanowic, to Europa ma w tej dziedzinie niejakie tradycje.

        Po prostu moim zdaniem to Juncker prezentuje swoje kompleksy malego kraiku. Ze niby nie wolno kopac Niemcow po kostkach, bo tacy dobrzy sa. Oni przeciez tylko innych rozstawiaja po katach, a mogliby zatluc albo zadeptac, nie? I tylko paradne jest twierdzenie o psuciu atmosfery. To co to ma byc za Europa- kolko wzajemnej adoracji?

        PS: wyraznie nigdy w zyciu nie ugryzl Cie jamnik, bo wiedzialbys, ze jego ujadania lepiej nie lekcewazyc.
        • byly_eurokrata Re: polityka po europejsku 25.08.07, 20:19
          Juncker nie moze prezentowac zadnych kompleksow, bo nawet najwiekszy
          Luxemboorak wie, ze kazdy Niemiec mu zazdrosci dobrobytu, wiec mowi
          z pozycji, moze malego, ale bardzo bogatego kraju. Wiec jest
          jamnikiem, ale o dobrych zebach, natomiast Polska jest moze w skali
          swiatowej takim powiedzmy sznaucerem, ale niestety bezzebnym.
          Dlatego jej ujadanie budzi raczej politowanie niz strach.
          • do.ki Re: polityka po europejsku 25.08.07, 20:31
            > Luxemboorak wie, ze kazdy Niemiec mu zazdrosci dobrobytu

            Coz, polegam na Twoim zdaniu w tym temacie, choc przyznam, ze mnie to zaskakuje i dziwi. Niemiec mialby zazdroscic dobrobytu Luxemburczykom? A jest czego zazdroscic?
            • byly_eurokrata Re: polityka po europejsku 25.08.07, 20:35
              Luksemburg nalezy do najbogatszych krajow per capita w Europie, nie
              ma tam praktycznie bezrobocia, zarobki sa wysokie, to chyba
              normalne, ze zazdrosci.
              Nie kazdy mysli w takich XIX-wiecznych kategoriach jak ty
              typu "mozem biedniejszy, ale mam wieksze terytorium"
              • do.ki Re: polityka po europejsku 25.08.07, 20:43
                > normalne, ze zazdrosci

                Byly, zebym to JA musial ci mowic, ze pieniadze to nie wszytko?

                > Nie kazdy mysli w takich XIX-wiecznych kategoriach jak ty
                > typu "mozem biedniejszy, ale mam wieksze terytorium"

                Skad twierdzenie, ze to sa XIX-wieczne kategorie? A chocby nawet, to czy to znaczy, ze sa zle badz bledne? Przeciez nie.
                Jasne, ze lepiej miec wieksze terytorium i dostep do morza (przynajmniej jednego) niz miec najwyzsze zarobki w Europie.

                Tak, wole mieszkac w domu na dzialce 2000 m.kw. niz 500 m.kw.
                • byly_eurokrata Re: polityka po europejsku 25.08.07, 21:02
                  Jasne, ze lepiej miec wieksze terytorium i dostep do morza
                  (przynajmniej jednego) niz miec najwyzsze zarobki w Europie.

                  - a to niby dlaczego?
                  • do.ki Re: polityka po europejsku 25.08.07, 22:13
                    > - a to niby dlaczego?

                    Zdrowiej dla gospodarki chociazby. No i nie ma potrzeby opowiadac nonsensow w wywiadach do gazet, tylko zaraz przed koncem kadencji podpisujesz kontrakt z Gazpromem i czesc.
                    • byly_eurokrata Re: polityka po europejsku 26.08.07, 01:41
                      powtorze raz jeszcze: Lukxemburg jest maly i nie dostepu do morza, a
                      ma prawie 3-krotnie dochod narodowy brutoo na mieszkanca niz duze
                      Niemcy z dostepem do 2 morz.
                      Gdzie sens, gdzie logika?
                      • do.ki Re: polityka po europejsku 26.08.07, 07:40
                        > Gdzie sens, gdzie logika?

                        Sens i logike, byly, to trzeba wlaczyc chcac sie dowiedziec dlaczego tak jest, jakie warunki musza byc spelnione by bylo tak dalej i jak szybko moze przestac tak byc.

                        Byc moze zreszta dlatego p. Juncker popelnia wlazidupstwo, bo u niego sensu i logiki jest wiecej niz u ciebie.
                • Gość: dianette Re: polityka po europejsku do dokiego IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.07, 15:50
                  Doki ale nie rozumiem o co ci chodzi?

                  Junker powiedzial to co mysli wiekszosc uropejczykow. Jakos tylko
                  Kazcynscy strasza wielkimi Niemcami. Dlaczego inne kraje nie
                  powdzielaja tych obwa? Wszyscy sa zaslepieni.

                  Kaczynscy to raczej powinni pomstowac na to jak traktuja nas nais
                  najlepsi przyjaciele Amerykanie. To jest prwawdziwy serwilizm w
                  polskim wydaniu. A o tym w jakim powazaniu maja nas Amerykanie
                  wyjasnia sprawa wiz. Porazka na calego. jakos nie widzialam
                  pomstowac pani fotygi o nierownym traktowaniu itp.. gdyby Niemcy cos
                  podobnego uczynili, to Fotyga darlaby sie na wszystkie strony

                  A wracajac do zjednoczonej Europy to chyba o to chodzi, zeby
                  budowac pokoj w Europie? A moze ty chcialbys kolejne wojenki jak to
                  mialo miejsce w przeszlosci?
                  Chyba wielu ludzi lacznie z toba nie zdaje sobie sprawy jak w
                  dobrych czasach przyszlo nam zyc. Europa jezszce nigdy w swojej
                  historii nie byla kontynentem na ktorym panowal ( nie biorac pod
                  uwage balkanow) pokoj. To chyba dobrze, ze mozemy cieszyc sie zyciem
                  i nie martwic sie czy ktos z naszych najblizszych zginie w okopach,
                  albo jakies akcji ruchu oporu jak nasi dziadkowie, ktorym przyszlo
                  zyc w I polowie XX w.
                  • do.ki Re: polityka po europejsku do dokiego 26.08.07, 19:04
                    Dianette, bardzo ladnie to podsumowalas.

                    > Junker powiedzial to co mysli wiekszosc uropejczykow.

                    Tak wlasnie podejrzewalem.

                    Jakos tylko
                    > Kazcynscy strasza wielkimi Niemcami. Dlaczego inne kraje nie
                    > powdzielaja tych obwa?

                    Degrengolada spowszedniala.

                    > Kaczynscy to raczej powinni pomstowac na to jak traktuja nas nais
                    > najlepsi przyjaciele Amerykanie. To jest prwawdziwy serwilizm w
                    > polskim wydaniu.

                    Tu masz racje, bez dwoch zdan. Zero dyskusji z mojej strony.

                    > A wracajac do zjednoczonej Europy to chyba o to chodzi, zeby
                    > budowac pokoj w Europie?

                    TYLKO o to chodzi? Pokoj za wszelka cene?
                    To tak jak z ograniczeniami predkosci na drogach: niby cel zbozny, bo poprawa bezpieczenstwa, ale obecnie one stoja juz w sprzecznosci z samym celem, dla ktorego budowano autostrady.

                    > A moze ty chcialbys kolejne wojenki jak to
                    > mialo miejsce w przeszlosci?

                    POwiem tak: sa sprawy, ktore negocjacjami rozwiazac mozna, ale nie jest to sposob najlepszy.

                    > Chyba wielu ludzi lacznie z toba nie zdaje sobie sprawy jak w
                    > dobrych czasach przyszlo nam zyc.

                    Szczerze mowiac, zgnusnienie, jakie nas ogarnia, wystawia nas na ryzyko agresji z zewnatrz, na ktora nie bedziemy umieli odpowiedziec. A pokoj- tak, ale na czyich warunkach?

                    o chyba dobrze, ze mozemy cieszyc sie zyciem
                    > i nie martwic sie czy ktos z naszych najblizszych zginie w okopach,
                    > albo jakies akcji ruchu oporu jak nasi dziadkowie, ktorym przyszlo
                    > zyc w I polowie XX w.

                    Nie jest to dla mnie oczywiste.
      • do.ki nie odbiegajmy od tematu 26.08.07, 08:55
        Bylyn streszczajac, Twoj argument sprowadza sie do tego: Juncker ma racje(!), bo:
        1. zna swoje miejsce w szeregu
        2. rzadzi bogatym krajem.

        Jednakowoz moj post byl spowodowany raczej zaskoczeniem, ze Juncker uprawia klasyczna nowomowe. Stad zreszta na koncu bylo to zdaneko, ze pewnie to gazetowy dziennikarzyna wklada Junckerowi w usta slowa, ktorych nie powiedzial.

        Po drugie, Juncker, obawiam sie, nie mowil z pozycji premiera Luksemburga, ale z pozycji nieoficjalnej tuby Wspolnot Europejskich i to jest o wiele grozniejsze. Bo jezeli ta iscie Orwellowska nowomowa ma byc oficjalnym sposobem przekazywania mysli w Unii, ktora ma powstac, to to jest bardzo niedobra wiadomosc.

        PS: znalezienie GDP per capita dla Niemiec i Luksemburga nie jest wcale oczywiste! Na stronie eurostatu znalazlem, ale skorygowane do PPS a nie rzeczywiste. Korekta do PPS ma o tyle malo sensu, ze mieszkajac w Luksemburgu jestes skazany na kupowanie po cenach spoza Luksemburga, bo az tak wiele towarow konsumpcyjnych to Lux nie produkuje, prawda? Tak czy owak, Lux nie wytwarza 3-krotnosci niemieckiego GDP. Stosunek wynosi 2,4. Moze bez korekty do cen byloby blizej trzech.
    • Gość: kira Re: polityka po europejsku IP: 194.95.134.* 26.08.07, 17:46
      Czy nie mozna oddzielic pewna czesc Polski, w ktorym sie osiedla
      Polacy ktorzy tak mysla jak kaczory i do.ki, dostana tam wlasne
      panstewko i wystapia z Unii, bo jest pod buta i butem tych
      strasznych Niemiec. Rzad mozecie importowac z obecnej Polski, tam
      jest juz niechciany i zbedny. Ale jest pewien problem, najpierw
      trzeba podpisac traktat konstytucyjny, poniewaz tylko on przewiduje
      mozliwosc wystapienia, dotychczasowe traktaty nie. Jak mawiaja
      Polacy: Cos za cos. Przy okazji bedzie nowy rzad w pozostalej
      Polsce, a my niemry i szwabi juz sie na to ciesza.
      Proponuje nazwe tego ladziku: Kaczorostracholandia. Moze Ziobro
      bedzie premierem? Haki na obecnego na pewno juz zbieral... Zreszta
      to nie trudno.

      • do.ki podsumowanie 26.08.07, 19:35
        to forum okazalo sie nie najlepszym miejscem na tego rodzaju refleksje, chociaz z drugiej strony nieprzychylne przyjecie to tez jest jakas informacja.


        Na poczatek zacznijcie doczytywac tu, drogie epsy:


        pl.wikipedia.org/wiki/Przyczyny_upadku_zachodniego_cesarstwa_rzymskiego
    • Gość: asiunia Re: polityka po europejsku IP: 88.207.140.* 02.09.07, 13:18

      do.ki napisał:

      > Ciekawe. Tylko ze ze wszystkich sasiadow, jakich Luksemburg
      >kiedykolwiek mial, to Niemcy ich 2 razy wzieli pod but. Syndrom
      >sztokholmski?

      Nie, po prostu patrzenie przed siebie.

      Takie ciagle patrzenie w lusterko wsteczne nikogo nie uszczesliwia,
      traci sie jedynie kierunek jazdy.
      Juncker, jako polityk z klasa, ten krok w terazniejszosc zrobil,
      a bracia Kaczynscy? No widac...

      • do.ki Re: polityka po europejsku 02.09.07, 15:02
        > Takie ciagle patrzenie w lusterko wsteczne nikogo nie uszczesliwia,
        > traci sie jedynie kierunek jazdy.

        No, asiunia, jesli Ty, siedzac za kierownica samochodu, uwazasz patrzenie w lusterko za niepotrzebne lub wrecz szkodliwe, to znaczy, ze nie masz o jezdzie samochodem zadnego pojecia, niestety.

        > Juncker, jako polityk z klasa, ten krok w terazniejszosc zrobil,

        Sa, jak widac, subtelne roznice miedzy nami co do tego co swiadczy o klasie polityka. I dobrze.

        > a bracia Kaczynscy? No widac...

        Co widac? Bo jakos niewiele aktywnosci braci Kaczynskich na arenie miedzynarodowej.
        • asiunia.lux Re: polityka po europejsku 02.09.07, 17:01
          do.ki napisał:

          > No, asiunia, jesli Ty, siedzac za kierownica samochodu (...)

          Sprytnie omijasz to co istotne:)
          Napisalam CIAGLE, w mojej wypowiedzi znaczy to tyle co:
          stale, caly czas, bez przerwy, tylko itp.
          Postaram sie pisac bardziej zrozumiale.


          > Co widac?

          Ano widac, ze Kaczynscy nie potrafia zrobic tego skoku w
          terazniejszosc, tylko jak cos, to grzebia w przeszlosci. I Ty tez
          ("Niemcy nie moga byc dobrymi sasiadami bo przeciez 2 razy wzieli
          Luxemburczykow pod but"). Wojna i wojna. Co sie stalo to sie nie
          odstanie (niestety), ale trzeba isc do przodu, a nie ogladac sie i
          powolywac przy byle okazji (jak przy pierwiastku na przyklad),
          na szkody wyrzadzone przez zlych Niemcow 50 lat temu. Nosz Matko
          Swieta...
          • do.ki historia magistra vitae 02.09.07, 17:11
            Asiunia, nie myl mnie z kaczorami, bardzo prosze. Po to jest historia, zeby sie uczyc.

            Ja nie grzebie sie w historii i nie chodzi mi tu o zaszlosci, tylko o to, ze skoro Niemcy 2 razy wzieli Luksemburg pod but, a i Polska sporo ucierpiala przy roznych okazjach, to przy najblizszej okazji zrobia to znowu! I na nic sie zda twoje przekonanie, ze "to juz inne Niemcy" i takie tam. To samo zreszta dotyczy takze Rosji, zeby nie bylo niedomowien.

            I tego realizmu w slowach Junckera chocazby brakuje bardzo.
            • asiunia.lux Re: historia magistra vitae 02.09.07, 17:30
              do.ki napisał:

              > to przy najblizszej okazji zrobia to znowu!

              To dlatego wlasnie nalezy wspolnie dogadywac sie i wspolpracowac
              tak, by do najblizszej okazji nie doszlo.
              • do.ki Re: historia magistra vitae 02.09.07, 18:07
                > To dlatego wlasnie nalezy wspolnie dogadywac sie i wspolpracowac
                > tak, by do najblizszej okazji nie doszlo.

                Slusznie! I dogadywanie sie nie polega na kiwaniu glowa i robieniu co kaza.
                • byly_eurokrata Re: historia magistra vitae 02.09.07, 18:17
                  tak doki, wiemy, dogadywanie polega na tym, by z potrzeba czy bez
                  pomachiwac przynajmniej raz na kwartal szabelke, bo inaczej ktos by
                  uznal, ze Polacy stracili dume narodowa. A to jak wiadomo
                  najwazniejsza rzecz, nawet jesli przez nia glodno i biedno
                  • do.ki Re: historia magistra vitae 02.09.07, 20:13
                    > z potrzeba czy bez
                    > pomachiwac przynajmniej raz na kwartal szabelke

                    Nie znam czasownika "pomachiwac", ale zakladam, ze chodzi ci o wymachiwanie.

                    Poruszyles zupelnie osobna kwestie: czy polityka zagraniczna kaczorow jest skuteczna. Hm. Wiesz, to jest juz zupelnie inne zagadnienie i nie wiem czy z takim wielkim autorytetem jak ty przystoi mi rozwazac je. Wiem tyle, ze polityka ugodowa wobec Niemiec skuteczna na pewno nie jest.
Pełna wersja