Czy ja sobie poradzę?

IP: *.aster.pl 11.10.07, 17:57
Dostałam w końcu pracę w instytucji unijnej i niebawem przenoszę się
z Polski do Brukseli, jednak teraz dopadły mnie wątpliwości,
mianowicie boję się że się nie zaaklimatyzuję, zostawię jednak
rodzinę, przyjaciół, znajomych i będę zupełnie sama w obcym kraju,
nie znam nikogo w Brukseli, nie wiem czy sobie poradzę, czy znajdę
nowe towarzystwo, raczej nie jestem osobą, która łatwo nawiązuje
kontakty, może lepiej nie jechać? jak myślicie
    • Gość: Katoda Ltd Re: Czy ja sobie poradzę? IP: *.28.91.129.coditel.net 11.10.07, 18:17
      Jeżeli nie jest to jakiś troll, to mogę powiedzieć Ci jedno - nie łam się! Myślę
      że większość z nas, nie wyłączając niżej podpisanego przeżywała te rozterki, ale
      jak widać zdecydowaliśmy i jesteśmy tutaj, ja to już zupełnie przez przypadek ;-)
      Na pewno przenosiny do obcego kraju, nowej firmy, nowej kultury pracy są dużym
      stresem, ale skoro ja sobie poradziłem to tym samym każdy sobie poradzi. Poza
      tym masz forum, masz kolegów z pracy, na pewno w pierwszych dniach poznasz
      Polaków pracujących w twojej instytucji i na pewno uzyskasz od nich każde
      wsparcie i informację, której będziesz potrzebować. A poza tym zawsze jest to
      forum, gdzie wśród popiołów co jakiś czas błyska diament wartościowej
      informacji, przydatnej jeżeli nie teraz to w przyszłości.
      Co do towarzystwa to zapraszam do Wild Geese w każdy pierwszy piątek miesiąca,
      myślę że się nie zawiedziesz ;-)

      Roman_S
      • monachijka You can do it! 11.10.07, 18:24
        Jezeli nie jest to podpucha (jejku, czemu jestem az takim
        niewiarkiem), to spiesze z kagankiem otuchy:-)
        Pewnie, ze sobie podolasz! Poznasz duzo fajnych ludzi z roznych
        krajow, inne myslenie. Bedziesz zarabiac dobra kase, bezrobocie
        stanie sie slowem obcym. Itp itd.
        I akurat teraz bedzie spory nalot takich lost in brussels, ja tez
        sie do nich zaliczam, wiec nie bedziesz sama, bedziesz sie blakac w
        wiekszym gronie;-) A poza tym przekonalam sie, ze Polacy pracujacy w
        instytucjach UE sa naprawde fajni, b.zyczliwi i chetnie pomagaja.
        Tak wiec - glowa do gory!
    • byly_eurokrata Re: Czy ja sobie poradzę? 11.10.07, 18:18
      takie watpliwosci sa normalne.
      Masz okres probny, on jest tez po to, zeby zobaczyc, jak sie
      czlowiek czuje w nowej pracy i w nowym otoczeniu.
      jesli po kilku miesiacach dojdziesz do wniosku "to jednak nie to",
      to wrocisz do Polski i bedziesz bogatsza o doswiadczenie.
      Jak nie pojedziesz, prawdopodobnie przez cale zycie bedziesz
      zalowac, ze nie wykorzystalas/sprobowalas szansy.
    • Gość: gosc Re: Czy ja sobie poradzę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 19:39
      no to moze w takim razie jakos sie zbierzemy w ramach grupy wsparcia?
      Ja mam rozmowe o prace w przyszlym tyg. i cos czuje, ze tez niedlugo
      bede sie przenosic do Brukseli. Mam dokladnie takie same watpliwosci
      i perspektywa przenosin nieco mnie przeraza... ale z drugiej strony
      mam tez dosc uzerania sie w naszej pieknej Polsce, a jak cos bedzie
      nie tak, to zawsze przeciez mozna wrocic.
    • Gość: hopeless sprobuj IP: *.232-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.10.07, 20:32
      sprobuj i zobacz. ALE nie pal za soba mostow....
      polacy w insytucjach sa faktycznie sympatyczni i pomocni ale kazdy ma swoje
      grono znajomych i nie zawsze mozna sie do niego dolaczyc, mowie to z perspektywy
      moze nie trola ale szarej myszy
      • Gość: anbxl Re: sprobuj IP: *.access.telenet.be 11.10.07, 21:43
        To normalne i tak jest wszedzie,ze kazdy dopiera sobie
        znajomych,przyjaciol wg wlasnych kryteriow i upodoban...
        Wiele,bardzo wielu przewinelo sie przez to forum w podobnej
        sytuacji.....to juz masa ludzi nie do policzenia,pewnia asiunia i
        mczapl moga to potwierdzic...
        Np z tego forum (a mam nadzieje ze nie obrazisz sie za przytoczenie)
        z marca-dziewczyna zaczynala prace w kwietniu,dostala namiary z
        intranetu na mieszkania(moja szefowa dowiedziala sie i stwierdzila
        ze marnuje czas i pieniadze na kartki:-))),na poczatku nie znala tu
        nikogo (oprocz mnie dzieki temu forum),mieszkanie zle wybrala bo nie
        sluchala,okradli ja po miesiacu,przeprowadzila sie,gdzie jest jej
        dobrze,ma nowych przyjaciol,znajomych,chodzi na silownie i raz w
        miesiacu jezdzi do PL.I takich osob jest masa...Najwazniejsze-dobrze
        wybrac mieszkanie-jak jestes samotna to odradzam jakis kamienic,zeby
        nie rzucac sie w oczy-tak niedawno na epso liscie bylo na temat
        kradziezy...hhhmmm jest tego sporo.Najlepiej na poczatek(min 2 tyg)
        wynajac hostel i osobiscie spokojnie rozgladnac sie za lokum
        • Gość: gosc a gdzie jest teraz IP: *.cec.eu.int 12.10.07, 16:28
          nie pojechala na te wakacje na antypody?
          • Gość: anbxl Re: a gdzie jest teraz IP: *.access.telenet.be 12.10.07, 18:26
            cos jestes dobrze poinformowany....Ale jeszcze
            nie.......SCHIIITTTTTT bo mnie opieprzy
      • Gość: paw nocom a propos trolli IP: *.22-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.10.07, 22:51
        pana migotka tez byla trollem wiec nie przjemuj sie.

        Co do samotnosci - odpowiadasz drugiej szukajace znjomosci ale nie
        wpadlas, zeby sie z nia skontaktowac ;)

        Serdecznosci
        PD
        • rene_e Re: a propos trolli 12.10.07, 08:15
          ja też zaczynam pracę wkrótce, chociaż nie wiem czy tak bardzo
          wkrótce, bo od grudnia dokładnie, ale cieszę się, w końcu jakaś
          zmiana, mam nadzieję, że na lepsze :))) też nie znam prawie nikogo w
          Brux, ale przecież zawsze można poznać, jeśli ktoś ma ochotę do mnie
          napisać to bardzo proszę: rene_e@gazeta.pl
          pozdrawiam i uszy do góry :)))
          • kabja Re: a propos trolli 12.10.07, 10:40
            Hmm,a może śpiewałaś kiedyś w chórze? Najlepiej altem. Jeśli tak,to zapraszamy
            na próbę polskiego chóru-szczegóły na privie :-)
            Będzie dobrze, zobaczysz! Ja mam jeszcze gorzej,bo przyjechałam tu jako połówka
            Eurokraty. Mąż szedł do pracy,a ja zostawałam sama. Nic,tylko siąść i płakać. Na
            szczęście to już przeszłość.
            • Gość: paw Re: a propos trolli IP: *.22-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.10.07, 13:24
              > przyjechałam tu jako połówka Eurokraty. Mąż szedł do pracy,a ja
              zostawałam sama. Nic,tylko siąść i płakać. Na szczęście to już
              przeszłość.
              >

              maz to juz przeszlosc?

              Serdecznosci
              PD
              • kabja Re: a propos trolli 12.10.07, 16:00
                Gość portalu: paw napisał(a):

                > > przyjechałam tu jako połówka Eurokraty. Mąż szedł do pracy,a ja
                > zostawałam sama. Nic,tylko siąść i płakać. Na szczęście to już
                > przeszłość.
                > >
                >
                > maz to juz przeszlosc?

                A co,byłbyś zainteresowany?
                No to Cię rozczaruję...
                Chodziło mi o to: "siąść i płakać"
                I ja pozdrawiam!

Pełna wersja