Nienawidza swojej pracy, ale....

07.06.08, 09:40
poniewaz czesto tu pojawiaja sie hasla o nudnej, nikomu
niepotrzebnej i niespelniajacej ambicji zawodowej pracy epsiej moze
dla uzupelnienia obrazu artykul o rzeczywistosci "po drugiej stronie
barykady" ;-)pod ciekawym tytulem "Nienawidzą swojej pracy, ale nie
szukają innej":

gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5273645,Nienawidza_swojej_pracy__ale_nie_szukaja_innej.html
- Wstają codziennie rano z myślą, że czeka ich kolejny zmarnowany
dzień, potyczki z szefem-idiotą i odliczanie czasu do wyjścia.
- cały czas muszę działać jak schizofrenik - podkreśla. Nowe
instrukcje przychodzą niemal każdego miesiąca
- koleżanka, która jest przełożoną kasjerek, gdy zobaczyła wytyczne,
to wyła jak wilk do księżyca. Najgorsze jest to, że musimy tych
idiotycznych procedur przestrzegać, bo jesteśmy nieustannie
kontrolowani.
- Jestem menadżerem, ale pracuję jako kapo. Mam ślepo wykonywać
polecenia przełożonego, którego widuje dwa razy w roku. Nie pytać,
nie narzekać, nie wymyślać, tylko wykonywać
- Powoli staję się taką samą świnią jak moi przełożeni.


Pełna wersja