trakrat odrzucony

IP: *.access.telenet.be 13.06.08, 12:38
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5309477,Irlandia_odrzucila_Traktat_Lizbonski.html

I co dalej???
    • Gość: gosc Re: trakrat odrzucony IP: *.cec.eu.int 13.06.08, 13:19
      no nie, jeszcze tego brakowalo. Nie moga zmienic w tej Irlandii
      konstytucji? Ciagle referenda, a jak one przebiegaja, to mozemy
      sobie wyobrazic na przykladzie naszego kraju: wcale by nie chodzilo
      o tematy unijne, tylko o wewnetrzne przepychanki partyjne i demagogie
      • Gość: kaszana Re: traktat odrzucony IP: 91.194.202.* 13.06.08, 13:28
        Ile osob zablokowalo traktat? 600 tys sposrod 500 milionow? 0,12%
        ludnosci Unii? Trzeba porzyznac ze Irlandczycy sa efektywni. Ciekaw
        jestem tylko czy wiedza nad czym glosowali...
        • borzobohata I bardzo dobrze. 13.06.08, 13:39
          Gość portalu: kaszana napisał(a):

          > Ile osob zablokowalo traktat? 600 tys sposrod 500 milionow? 0,12%
          > ludnosci Unii? Trzeba porzyznac ze Irlandczycy sa efektywni. Ciekaw
          > jestem tylko czy wiedza nad czym glosowali...

          To trzeba bylo tym 500 milionom tez zaproponowac referendum (jednoczescie).
          • Gość: gosc Re: I bardzo dobrze. IP: *.cec.eu.int 13.06.08, 14:07
            nastepny oszolom (oszolomka). KONSTYTUCJE (a nie widzimisie
            politykow typu Kaczor itp.) w wiekszosci krajow przewiduja referenda
            tylko w scisle okreslonych przypadkach, w niektorych panstwach
            konstytucje w ogole nie przewiduja referendow. I to nie jest takie
            glupie, bo jak widac referenda sa kompletnie instytucjonalizowane na
            cele polityki wewnetrznej, ktora nie ma nic wspolnego z przedmiotem
            referndum.
            • Gość: kaszana Re: I bardzo dobrze. IP: 91.194.202.* 13.06.08, 14:19
              Problem z referendami w sprawach europejskich polega na tym ze to
              nad czym ludzie glosuja nie ma nic wspolnego z faktami. Glosuja
              przeciw bo cos im sie obilo o uszy, nie podoba sie rzad albo
              pracownicy z Polski, przegrala druzyna pilki noznej, chomik komus
              zdechl...
            • borzobohata Re: I bardzo dobrze. 13.06.08, 15:04
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > nastepny oszolom (oszolomka).

              I do tego mohair! N'oublie pas!
              Obrazasz mnie na publicznym forum z instytucjonalnego adresu. To jest wlasnie
              ta *europejska arogancja*, ktora nie dopuszcza do glosu nikogo o innym
              pogladzie, niz jedynie sluszny. Szybko nasiakacie :)
              Wracaj do pracy i zajmij sie makulatura od prostowania banana, czy
              dopuszczalnego natezenia dzwieku piszczalki pastuszej.

              And it's no nay never no more, no never, no more....(Irish song)
              • Gość: gosc Re: I bardzo dobrze. IP: *.cec.eu.int 13.06.08, 15:28
                problem "moherow" (skoro uzywasz tego pojecia) polega na tym, ze oni
                sa zawsze czyms obrazeni i nie potrafia dyskutowac rzeczowo, bo
                operuja tylko emocjonalna demagogia.

                Wyobraz sobie, ze my nie musielismy niczym "nasiakac", bo po prostu
                juz przed praca unijna mielismy takie przekonania.

                PS
                Podobne referendum w Polsce przyniosloby - mimo moherow -
                zdecydowane poparcie dla Unii, bo Polacy widza, jakie korzysci im
                przynosi czlonkostwo
                • wielki_mogul Re: I bardzo dobrze. 13.06.08, 15:49
                  no dobra. nasiakanie nasiakaniem, ale o ton wypowiedzi dbac trzeba. zaczynanie
                  konstruktywnych postow od slow "kolejny oszolom" nie sprawia bynajmniej, ze
                  dyskusja stanie sie rzeczowa. nie ma wiec co pomstowac na moherow za emocjonalny
                  styl dyskusji, skoro samemu krwiozerczo rzuca sie na innych celem werbalnego
                  przylozenia miedzy oczy tudziez w krocze. sprobujmy dzis w piatek pisac
                  konstruktywnie.
                  • Gość: gosc Re: I bardzo dobrze. IP: *.cec.eu.int 13.06.08, 15:54
                    "oszolom" dla czytajacyh UWAZNIE, nie byl chwytem stylistycznym,
                    tylko jak najbardziej rzeczowym. Pewne DEMAGOGICZNE kregi w kolki
                    macieja powtarzaja mantre pt. "referndum we wszystkich krajach", nie
                    zdajac sobie sprawy, ze konstytucje wielu panstw czlonkowskich
                    absolutnie na cos takiego nie pozwalaja.
                    Dla mnie osoba wysuwajaca upierwdliwie nonsensowne a priori
                    postulaty jest wlasnie oszolomem, bo realista przeciez nie.
                    • borzobohata Re: I bardzo dobrze. 13.06.08, 16:16
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > "oszolom" dla czytajacyh UWAZNIE, nie byl chwytem stylistycznym,
                      > tylko jak najbardziej rzeczowym.

                      Dzieki ci o panie!

                      Pewne DEMAGOGICZNE kregi w kolki
                      > macieja powtarzaja mantre pt. "referndum we wszystkich krajach",

                      Nie mantre a rozaniec, rozaniec, znasz, widziales, czy do innych swiatyn chadzasz??

                      nie
                      > zdajac sobie sprawy, ze konstytucje wielu panstw czlonkowskich
                      > absolutnie na cos takiego nie pozwalaja.
                      > Dla mnie osoba wysuwajaca upierwdliwie nonsensowne a priori
                      > postulaty jest wlasnie oszolomem, bo realista przeciez nie.

                      Nie à priori a à posteriori. Piszesz, jak w traktatach.
                      Wszystko jest wzgledne Bracie. Uzywasz polszczyzny z rynsztoka. Ucywilizuj sie.
                      To tak w skrocie, telegraficznym. Poczytaj sobie najpierw "Traktat o dobrej
                      robocie", potem porozmawiamy o tym twoim.
                      • byly_eurokrata O Irlandii i rozancach 13.06.08, 18:59
                        chcialem cos dorzucic od siebie, ale czytam z piora borzobohatej:

                        "Nie mantre a rozaniec, rozaniec, znasz, widziales, czy do innych
                        swiatyn chadzasz??"

                        Jak mamy to rozumiec:
                        gosc = inna swiatyna = zyd albo inny poganin = zdrajca i
                        sprzedawczyk
                        Tym samym sie dla mnie kompletnie dyskwalifikujesz.

                        Ale mimo wszystko kilka uwag:
                        - ja jestem urzednikiem europejskim, niczym nie musialem nasiakac,
                        juz jako student za czasow komuny nieboszczki bylem zdecydowanym
                        euroentuzjasta
                        - nie wiemy skad pisze borzobohata, ale akurat ZADEN polski podatnik
                        nie placi ani grosza na unie, natomiast ja jako wieloletni podatnik
                        niemiecki (Niemcy oplacaja 25% budzetu unijnego) z moich wysokich
                        podatkow jako singel akurat co miesiac placiclem niemala sumke
                        rowniez na unie i nigdy tego nie zalowalem
                        - co do Irlandii: ja wiekowy czlowiek jestem, studiowalem na tzw.
                        zachodzie i mialem kolegow na studiach z Irlandii. Byl to wowczas
                        bidniutki kraj, z ktorego 1/3 (tak tak jedna trzecia) mlodziezy
                        musiala emigrowac za chlebem. Pytanie dla eurosceptykow: dzieki
                        komu/czemu ta sytuacja sie zmienila? Dzieki modlitwom rozancowym?

                        - na koniec takie pytanie z ciekawosci do polskich eurosceptykow:
                        czym KONKRETNIE zaszkodzila ta wredna unijna biurokratyczna maszyna
                        Polsce i obywatelom polskim?

                        A co do moherow, akurat slysze w telewizji niemieckej, ze niemaly
                        wplyw na negatywny wynik referendum irlandzkiego miala kwestia.....
                        aborcji. Czyzbysmy nie znali tego z polskiego podworka (vide
                        skandaliczne postepowanie w przypadku tej ciezarnej 14-latki).....
                        • do.ki Re: O Irlandii i rozancach 13.06.08, 22:10

                          > - ja jestem urzednikiem europejskim, niczym nie musialem nasiakac,
                          > juz jako student za czasow komuny nieboszczki bylem zdecydowanym
                          > euroentuzjasta

                          Masz prawo do bledow mlodosci.

                          > - nie wiemy skad pisze borzobohata, ale akurat ZADEN polski podatnik
                          > nie placi ani grosza na unie

                          Mylisz sie. Wszyscy podatnicy placa na unie ciezkie pieniadze. To, ze NETTO Polska wychodzi na plus nie znaczy, ze "zaden podatnik nie placi". Dochodzi do typowej dla unii nieuczciwej dystrybucji- odbierasz Piotrowi, zeby zaplacic Pawlowi. Jednakowoz, ci, ktorzy do budzetu Posli dokladaja (np. przedsiebiorcy) w ten sposob placa tym, ktorzy z budzetu biora (np rolnicy)


                          > - co do Irlandii: ja wiekowy czlowiek jestem, studiowalem na tzw.
                          > zachodzie i mialem kolegow na studiach z Irlandii. Byl to wowczas
                          > bidniutki kraj, z ktorego 1/3 (tak tak jedna trzecia) mlodziezy
                          > musiala emigrowac za chlebem. Pytanie dla eurosceptykow: dzieki
                          > komu/czemu ta sytuacja sie zmienila? Dzieki modlitwom rozancowym?

                          Nie. Dzieki rozsadnej polityce gospodarczej, ktora jednak jest nie do konca zgodna z unijnymi standardami. Przy okazji, na pewno nie dzieki unii, raczej pomimo unii. I Irlandczycy slusznie sie obawiaja, ze traktat z Lizbony odbierze im szanse na rozwoj. I slusznie- postulaty socjalnej Europy, zawarte w Traktacie, sa nie do pogodzenia z jakimkolwiek rozwojem gospodarczym. Zas Karta Praw Podstawowych to jeden wielki absurd.

                          > - na koniec takie pytanie z ciekawosci do polskich eurosceptykow:
                          > czym KONKRETNIE zaszkodzila ta wredna unijna biurokratyczna maszyna
                          > Polsce i obywatelom polskim?

                          Wspolna Polityka Rolna... Dala zyc rolnikom, ale opoznia restrukturyzacje calej galezi i kosztuje krocie. Awantura o Doline Rospudy... Harmonizacja akcyz na paliwa. Ratyfikacja Kyoto. European Working Time Directive. Ekstradycja wlasnych obywateli do kraju trzeciego. Nagonka na "homofobie". Ta bzdura o wymianie informacji o oszczednosciach w Luksemburgu. Wysylanie mandatow za szybkosc za granice.

                          > A co do moherow, akurat slysze w telewizji niemieckej, ze niemaly
                          > wplyw na negatywny wynik referendum irlandzkiego miala kwestia.....
                          > aborcji. Czyzbysmy nie znali tego z polskiego podworka (vide
                          > skandaliczne postepowanie w przypadku tej ciezarnej 14-latki).....

                          Wiesz na ten temat tyle, ile napisala Wybiorcza, czy tez jednak troche wiecej?
                • borzobohata Re: I bardzo dobrze. 13.06.08, 16:02
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > Wyobraz sobie, ze my nie musielismy niczym "nasiakac", bo po prostu
                  > juz przed praca unijna mielismy takie przekonania.

                  Rozbrajasz mnie ;) Poczytaj sobie chocby to Forum od zarania i wyciagnij wnioski
                  na temat przekonan przed i po.
                  Z moich podatkow, utrzymujecie nie dosc, ze siebie (no coz, trzeba lozyc na
                  administracje) ale i swoich rodzicow w Polsce i innych pociotkow i to w
                  majestacie prawa, ktore sami stwarzacie. Nie truj mi tu o przekonaniach i
                  ideologii - chodzi wylacznie, wylacznie o korzysci materiale: dodatki, dotacje,
                  diety, meble, zlobki, przedszkola itp, lista bylaby dluga.
                  Juz, z gory odpieram, nie nie zazdroszcze pracy w klatce z komputerem, bo mam
                  taki zawod, ze byloby to zupelnie niemozliwe, wiec convoitise w rachube nie wchodzi.

                  I grzecznie prosze, bez welnistych epitetow, jak na europejskiego Europejczyka
                  przystalo.

                  > PS
                  > Podobne referendum w Polsce przyniosloby - mimo moherow -
                  > zdecydowane poparcie dla Unii, bo Polacy widza, jakie korzysci im
                  > przynosi czlonkostwo

                  No widzisz - sam mowisz o korzysciach, wiec widocznie ci, ktorzy glosowali (We
                  Francji, w Holandii a dzisiaj w Irlandii) na NIE, takich korzysci nie widza.
                  Moga nie widziec?
                • Gość: eed Re: I bardzo dobrze. IP: 62.22.41.* 13.06.08, 16:10
                  borzobohata chcial jak mi sie wydaje powiedziec, ze "euroentuzjasci"
                  maja to do siebie, ze jezeli nie podzielasz ich pogladow to jestes:
                  zacofany, moher, oszolom itepe ...
                  Generalnie zarzucaja innym brak tolerancji i ograniczona wizje a
                  sami przy tym CHYBA nie sa lepsi
                  • Gość: Bye bye Whisky, Ryanair iip... IP: *.204-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.06.08, 16:24
                    Premier IRL nie znal traktatu i ... zla informacja.
                    Dlatego ludzie nie wiedzieli dokladnie co to jest !
                    Bye bye Ryanair, whisky i urzednicy z Irlandi; wiecej miesca dla Polakow, uf !
    • borzobohata Re: trakrat odrzucony 13.06.08, 16:20
      Gość portalu: traktat napisał(a):


      > I co dalej???

      Zacznie sie za dwa tygodnie prezydencja francuska i Wielki Francuski Nabab wysle
      do Irlandii swa polowice Carlite z planem Q ;)
    • Gość: irlandia Re: trakrat odrzucony IP: *.cec.eu.int 16.06.08, 10:26
      pamietam ten kraj jeszcze z koncowki lat 70 i poczatku 80, to byl
      syf, malaria i ciemnogrod, to co Unia dla nich zrobila to byl dla
      nich skok o 50 lat do przodu, a teraz sie nie podoba...
      • Gość: gosc Re: trakrat odrzucony IP: *.cec.eu.int 16.06.08, 12:03
        co tym tam wiesz ;-)
        Doki uwaza, ze oni sami sobie dali rade, tylko swoja polityka
        gospodarcza. Ciekawe ze jak sie trzymali UK, to byli czyms takim jak
        wschodnia sciana w Polsce, dopiero jak piszesz w wyniku subwencji i
        finansowych zastrzykow unijnych dogonili w ogole europe, ale chyba
        szybko o tym zapomnieli. Uwazam, ze projekt marginalizacji Irlandii
        (=Irlandia jako jedyny kraj "drugiej szybkosci integracyjnej" we
        Wspolnocie) szybko przywrocilby trzezwe podejscie do sprawy w tym
        kraju. Tzn. jesli chca, moga sie oczywiscie pozostac przy zdaniu, ze
        chca byc z boku, ale nie sadze, ze taka jest prawdziwa wola, bo by
        na tym wyszli jak zablocki na mydle. Jestem jednak pewny ze drugie
        referandum z pytaniem: chesz, by Irlandia byla jedynym krajem w Unii
        spoza ukladu, daloby absolutnie inny wynik, bo zamiast aborcja i
        innymi tematami zastepczymi, ludzie zostaliby zmuszeni glosowac o
        tym, o co naprawde chodzi w tym referendum
Pełna wersja