Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 08:08 www.dziennik.pl/swiat/article203916/Luksusowy_pociag_tylko_dla_urzednikow.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gosc Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 IP: *.cec.eu.int 08.07.08, 08:53 nastepna tania sensacja. W pociagu bedzie "wars", gdzie za wlasne pieniadze kazdy bedzie sobie kupowal, co uwaza za stosowne. Jeden sobie kupi bulke z serem, drugi z kawiorem. Oboje dostana taka same diete. Ale Dziennik sprytnie pisze, ze "za pieniadze podatnikow", jakby "Wars" byl darmowym bufetem szwedzkim. Samo sformulowanie "najdrozsze wina" juz kompromituje te wypowiedz, bo golym okiem widac, ze to bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mczapl Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 IP: 136.173.62.* 08.07.08, 10:11 Zajmowalem sie ta sprawa, poniewaz jestem odpowiedzialny za posiedzenia Kwestorow Parlamentu Europejskiego. Dorzuce wiec kilka faktow: 1. Pociag jest tymczasowo na 6 mesiecy, a jego dalszy los jest niepewny. 2. Pomysl pociagu zaoferowala prezydencja francuska. 3. Pociag zastapi 3 loty czarterowe miedzy Strasburgiem i Bruksela. 4. Przeciwko pociagowi protestuja zwiazki zawodowe w Parlamencie. 5. Posilek w pociagu zastapi posilek w samolocie. 6. Pociag jedzie przez Paryz, wiec wcale nie jest szybszy. 7. Az takiego luksusu w Warsie tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
logoo Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 08.07.08, 20:18 Dziennik od poczatku istnienia nie moze sie zdecydowac, czy ma byc polskim Die Welt czy Bild zetung. Chce byc DieWelt, ale wychodzi mu jak zwykle. Najpierw skompromitowali do cna szanowany amerykanski tytul prasowy Wall Street Journal (w Polsce wydawany jako dodatek do Dziennika) piszac stek bzdur o jednakowej w calej UE placy minimalnej (nazwisko dziennikarki zapamietam do konca zycia), a teraz wklejaja zdjecie Eurostara kursujacego do Londynu, bo wyglada bardziej luksusowo. Czy ktos ma watpliwosci, ze to nieuswiadomiona pomylka? Szmatlawiec, tyle ze mniej kolorowy. _____________ logoo Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 08.07.08, 21:20 wazne ze ciemny lud kupi, taka monika zaraz chwyta i cytuje. Pamietam swego czasu podobne bzdury o parlamentarnej stolowce w Brukseli, w ktorej czesto jadalem. Po przeczytaniu artykulu musialem sie zapytac starszych kolegow, czy jest jakas inna tajna stolowka w parlamencia, bo ta, ktora ja znalem, nijak nie przystawala do opisu w dzienniku....;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 IP: *.brutele.be 08.07.08, 22:23 ale to chyba pozytywnie, ze bedzie taki pociag. zamiast samolotu i w mysl polityki mniejszych emisji gazow cieplarnianych, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 09.07.08, 07:34 żądni sensacji pismacy oraz czytelnicy typu Monika nie podaja przy tym calej prawdy: otoz wszycy, lacznie z tymi gnusnymi parlamentarzystami, chetnie by zrezygnowali z jezdzenia miedzy Bruksela a Strassbourgiem "luksusowym" pociagiem, gdyby....nie liberum veto Francji, ktora jest jedynym krajem upierajacym sie, by parlament mial nadal siedzibe w krainie zabojadow, bez wzgledu na koszty Odpowiedz Link Zgłoś
logoo Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 09.07.08, 17:43 Chetnie by zrezygnowali, powiadasz. Popuscmy wodze fantazji, nadchodzi upragniony dzien, kiedy Parlament ma tylko jedna siedzibe, powiedzmy w Brukseli, nikt nigdzie nie jezdzi, europejscy podatnicy oszczedzaja 200 mln euro rocznie, emisja CO2 spowodowana podrozami spada do zera... Co pisze dziennikarz? LENIWYM EUROKRATOM NIE CHCE SIE RUSZYC DUPY NAWET DO STRASBURGA! Z pozdrowieniami dla braci dziennikarskiej. _____________ logoo Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 09.07.08, 18:03 logoo napisał: > > Co pisze dziennikarz? > LENIWYM EUROKRATOM NIE CHCE SIE RUSZYC DUPY NAWET DO STRASBURGA! > > Z pozdrowieniami dla braci dziennikarskiej. kiepsko, ze dzinnikarze uwzieli sie na EU administracje, a moze tez dziennikarze to idioci jedynie w tej kwestii? Bardzo prosze od podpowiedz bo nie wiem co myslec. Serdecznosci PD Odpowiedz Link Zgłoś
logoo Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 09.07.08, 19:41 Zawsze lepiej myslec samodzielnie, niz liczyc na podpowiedz, zwlaszcza ze strony Eurokraty. Dziennikarze nie sa idiotami, natomiast wykazuja - niektorzy, wielu, zbyt wielu - brak umiejetnosci oparcia sie pokusie wplecenia elementu kreatywnego do czegos, co w przeciwnym razie byloby sucha, bezstronna relacja. Wykazuja tendencje do wsadzania kija w mrowisko, majac usta pelne frazesow, ze dziennikarz tylko opisuje rzeczywistosc. W rzeczywistosci, tej nieopisywanej, jej opisywanie ich nudzi, dlatego kreuja, podkrecaja, wzmacniaja przekaz grajac swiadomie, a czesto z wyrachowaniem, na emocjach. Teraz dwa przyklady, dobry i dobry inaczej. Dobry inaczej, to ten juz znany, o pociagu, gdzie przekaz konczy sie mimowolnym, malostkowym wylaniem zawisci i wewnetrznych kompleksow. Drugi to ten. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5438919,KE_chciala_do_bankructwa_polskiej_stoczni_.html Ten drugi opisuje bez slowa komentarza sytuacje o wiele bardziej skandaliczna niz wyimaginowane luksusy w pociagu i tez dotyczy eurokraty, a wiec miod na Twoje serce, pawiu. A jednak golym okiem widac roznice - ba! przepasc - klasy. W tym drugim nie ma cienia komentarza ani dawania ujscia wlasnej zawisci i niskim kompleksikom, typu - "wybor najlepszych win", "smakolykow z calego swiata", czy - zwlaszcza - ze za luksusy "kaza sobie zwrocic z pieniedzy podatnikow". Chodzi o jezyk. Informacja o stoczni to "relacja", podczas gdy informacja o pociagu to "kreacja". A od kreowania sa artysci. Dziennikarzom do artystow strasznie daleko. Chyba, ze jarmarkowych. _____________ logoo Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady Re: Ciezka praca w Europarlamencie cz. 2 10.07.08, 12:13 logoo napisał: > Zawsze lepiej myslec samodzielnie, niz liczyc na podpowiedz, > zwlaszcza ze strony Eurokraty. ekhm to znaczy, ze nie protestowales w sprawie Tybetu ew. nigdy nie narzekales na Radio Maryja? jestem pod wrazeniem > Dziennikarze nie sa idiotami, natomiast wykazuja - niektorzy, > wielu, > zbyt wielu - brak umiejetnosci oparcia sie pokusie wplecenia > elementu kreatywnego do czegos, co w przeciwnym razie byloby sucha, > bezstronna relacja. pozwole sobie pozostac w pieknej niezodzie z szanownym kolega. Rzeczywistosci obiektywnej nie ma, kazda relacja jest nie tylko zgodna z widzeniam takowej przez dziennikarza, ale takze zgodna z linia polityczna jego/jje praacodawcy. > Teraz dwa przyklady, dobry i dobry inaczej. Dobry inaczej, to ten > juz znany, o pociagu, gdzie przekaz konczy sie mimowolnym, > malostkowym wylaniem zawisci i wewnetrznych kompleksow. znow bedziemy sie roznic - dlazcego ten opis ma miec wspolnego z zawiscia i kompleksami? > Ten drugi opisuje bez slowa komentarza sytuacje o wiele bardziej > skandaliczna niz wyimaginowane luksusy w pociagu i tez dotyczy > eurokraty, a wiec miod na Twoje serce, pawiu. A jednak golym okiem > widac roznice - ba! przepasc - klasy. Eee tam od razu mjod, normalka. Ja tam roznic nie widze miedzy ta prywatyzacja a tyly za KLD. > W tym drugim nie ma cienia komentarza ani dawania ujscia wlasnej > zawisci i niskim kompleksikom, typu - "wybor najlepszych > win", "smakolykow z calego swiata", czy - zwlaszcza - ze za > luksusy "kaza sobie zwrocic z pieniedzy podatnikow". hmm 1) w kazdym opîsie jest czesc prawdy, bo czy parlamnet nie pracuje za kase podatnikow? a w EU pija jabole? ja tam sie nie znam ale chyba nie. 2) W tym o stcznie nie zauwazylem relacji ze strony EU tylko ze storny polskiej. > Informacja o stoczni to "relacja", podczas gdy informacja o > pociagu to "kreacja". > Jednak bedziemy sie w dalszym ciagu pieknie roznic. Dla mnie obie sa kreacjami w takim samym stopni jednak nie w takim samym stopniu dotycza P.T. EPSOW. Serdecznosci PD Odpowiedz Link Zgłoś