opieka medyczna dla przyszłej mamy

IP: *.171.81.5.crowley.pl 05.08.08, 16:07
Droga europejska braci. Jak to jest z opieką medyczną dla małżonków
pracowników w instytucjach EU? Czy małżonkowie są objęci
ubezpieczeniem zdrowotnym od momentu zatrudnienia drugiej połowy? A
jak wygląda poziom lokalnej służby zdrowia? Zastanawiamy się z żoną
nad wyjazdem do Bxl ale moja żona mocno obawia się rodzić w Bxl...
słusznie?
    • byly_eurokrata Re: opieka medyczna dla przyszłej mamy 05.08.08, 19:52
      malzonkowie sa objeci ubezpieczeniem unijnym o ile sami nie pracuja wzgl. nie sa objeci innym obowiazkowym ubezpieczeniem zdrowotnym (o ile dobrze pamietam z glowy.
      Co sluzby zdrowa i Brukseli, roznie wyglada, ale ubezpieczenie unijne nie jest ubezpieczeniem panstowym, zona moze isc do dowolnego lekarza w Belgii, w kraju osciennym lub w Polsce oraz wrocic na porod do Polski jesli tak woli - koszty zostana i tak zwrocone.
    • Gość: JSIS Re: opieka medyczna dla przyszłej mamy IP: *.cec.eu.int 06.08.08, 08:42
      Spouse:
      - without any income or with very low income (if the contributions
      s/he would be required to make for their own sickness insurance in a
      national scheme amount to 20% or more of their annual taxable
      income)-->Primary cover by JSIS

      jest jeszcze cos takiego jak complementary cover, ale to troche
      skomplikowane.
      Wszystkie szczegoly tu:
      www.cc.cec/guide/publications/infoadm/2008/ia08031_en.html
      Cover for the spouse or recognised partner(1) of a member of the
      Joint Sickness Insurance Scheme
      administrative notice N° 31-2008 / 11.07.2008



    • kasiabru Re: opieka medyczna dla przyszłej mamy 08.08.08, 14:45
      Moim zdaniem opieka nie jest ani zla ani dobra - porownywalna do
      Polski. Rodzi sie chyba jednak lepiej, ale teraz tez warunki dla mam
      rodzacych w prywatnych klinikach w Polsce sa bardzo 'przyjazne'.
      Niech sie nie obawia. Jak sie zainstalujecie to zawsze mozecie
      popytac sie braci jak ona to tutaj zrobila.
      Ja jestem zadowolona, chociaz 'szok kulturowo-tradycyjny' mnie nie
      ominal (np. wychodzenie z nowonarodzonymi dziecmi na zakupy do
      Carrefourra)
Pełna wersja