Dodaj do ulubionych

Czy pensja netto 5200 wystarczy?

28.10.08, 10:57
Czy pensja 5200 netto wystarczy na w miarę przyzwoite życie w
Brukseli dla rodziny z dwójką małych dzieci? Chodzi o wynajem min.
trzypokojowego mieszkania, opłaty, koszty wyżywienia, przedszkola,
codziennej egzystencji, biletów do Polski przynajmniej raz na jakiś
czas etc. Dzieci są małe, jedno w wieku przedszkolnym, drugie ma
dopiero 6 tygodni, więc przez jakiś czas będziemy musieli utrzymać
się z jednej pensji. Będę wdzięczna za opinie, bo mamy z mężem
niezły orzech do zgryzienie - w Polsce mamy stabilną sytuację
finansową, ale i perspektywy rozwoju i awansu są mniejsze.
Obserwuj wątek
                • polished Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? 28.10.08, 18:35
                  5200 to chyba calkiem przyzwoita kwota na rodzine.
                  Ja mam podobny dylemat przy kwocie ok. 4000 czyli takiej z jaka startuje AD5 (z
                  dodatkami rodzinnymi). Wiadomo, ze czynsz to glowna pozycja kosztow i wyniesie
                  ok. 1200-1500. Ale patrze na inne kwestie - przewidywany brak pracy dla drugiej
                  polowki, oddalenie od dalszej rodziny (czasem rodzina sie przydaje nie tylko na
                  zdjeciu:), praca potencjalnie gorsza od obecnej - w sensie merytorycznym. No i
                  nie moge sie zdecydowac...a czas plynie :(
                  • Gość: gosc Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 30.10.08, 08:44
                    jestem w podobnej sytuacji. rodzina 2+2, do reki dostaje 4200 i ci
                    musze powiedziec, ze ze wszystkim musimy sie szczypac, kazde euro
                    przekrecac dwa razy i na kazdym kroku sie zastanawiac czy mozna na
                    cos wydac czy lepiej nie, zyjemy bardzo oszczednie, a i tak co
                    miesiac brakuje. 5200 byloby juz lepiej, ale na taka rodzine to
                    zadne wielkie kokosy..
                      • Gość: Belgii Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.155-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.10.08, 12:48
                        nie narzekam ile zrabiaja urzednicy UE w porownaniu z belgijskimi kolegami z
                        gov sector ale pensja w Belgii to nie tylko to co przelewaja ci na konto.
                        Dodatki bony i bonusy telefon komorkowy karta na benzyne i czesto smochod
                        sluzbowy np jesli masz 3 dzieci jezdzisz za free komunikacja oraz prawie nie
                        placisz dodatkow.
                        bardzo dobrze rozwinieta pomoc socjalna mieszkania komunalne (mysle ze z
                        pracujacych w UE wiele osob by chcialo w takim mieszkaniu mieszkac). Nalezalo
                        by zadac sobie tez pytanie dlaczego wiekszoszc kobiet ( tak jak twierdzisz) nie
                        pracuje tylko wychowuje dzieci (mysle ze chyba to sie oplaca)

                        Biedni to nie sa ci co zarabiaja minimalna pensje ( + 150 dodatkow) tylko ci co
                        sa singlami i maja dobrze platna prace bo musza oddac fiskusowi 60 %
                        zarobkow;)) i w efekcie laduja na poziomie tego z minimalna bo im jako
                        bezdzietnym i dobrze zarabiajacym zadna pomoc socjalna sie "nie nalezy"

                        Pomijam fakt ze Belgowie i nie tylko oni z niektorych sektorow np budowalany, sa
                        mistrzami w ukrywaniu dochodow. chyba nie jeden raz ktos sie spotkal z pytaniem
                        " na faturke czy bez?"

                        Sami Belgowie pracujacy w UE (szczegolnie po 2004) twierdza ze jedynym plusem
                        jest pewnosc zarobkow i pracy.

                        wiec nie dramatyzujmy ze w Belgii ludzie zyja na za polowe tego co ma kolega

                        A zupelnie pomijam kontraktowych pracownikow KE ktorzy musza sie czasem
                        niezle nagimnastykowac by przetrwac (i nie pisze tu o rodzinach tylko o tzw
                        singlach)
                        • Gość: zlosliwy Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 30.10.08, 14:56
                          Czy przecietny urzednik belgijski kategorii porownywalnej z AD5
                          dostaje:
                          - bony
                          - sluzbowy telefon komorkowy do rozmow prywatnych
                          - karte na benzyne
                          - sluzbowy samochod?
                          Give me a break....

                          Urzednik unijny z 3 dzieci i niepracujacym malzonkiem tez dostaje
                          mase dodatkow i na dodatek praktycznie tez nie placi podatkow.

                          Jedynym bonusem moze byc tansze mieszkanie komunalne przyslugujace
                          Belgowi.

                          Co do prywaciarzy pracujacych na lewo, trudno porownywac urzednika z
                          prywaciarzem. A przecietny Belg zreszta tez nie jest chyba
                          prywaciarzem, tylko pracuje dla kogos, wiec nie ma takich
                          mozliwosci.

                        • Gość: glupota Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.access.telenet.be 30.10.08, 17:57
                          piszesz IDIOTYZMY...Przez wiele lat bylam panstwowym urzednikiem,a
                          moj maz dalej nim jest...Jezeli masz 2 dzieci to zarabiasz od 1100
                          do +-1500,tlumacz ma 1680€,tzw szef tlumaczy z 25 letnim stazem
                          1890€,zadnych dodatkow,bonusow czy bonow zywieniowych,za to 13
                          pensje i niezle skladni na przyszla emeryture.Nie oplaca sie
                          mieszkac w socjalu (a i na ten czasem trzeba czekac 8-10 lat)bo
                          placilby od zarobkow brutto (te faktycznie sa podwojne jak
                          netto),chyba,ze swego czasu byl tzw "cadre" i zalapal sie na kupno
                          domu socjalnego np w Tervuren.Takze najpierw sprawdz dokladniej info
                          nt belgijskich urzednikow,a potem pisz....bo wychodzi taka sama
                          groteska jak w belgijskich urzedach mowia nt. eurourzednikow,ze
                          kazda sekretarka ma samochod z kierowca i dostep do bezclowego sklepu
                        • byly_eurokrata Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? 30.10.08, 21:07
                          kurna, zadyma na forum a ja nie mialem czasu wtracic moich trzech groszy! ;-)

                          do goscia z Belgii: czy ty masz 14 lat, ze cie komorka sluzbowa podnieca? Idac twoim tokiem rozumowania dam ci kontr-przyklad:
                          mnie nie jaraja ani komorki (nie wykorzystuje nawet 10% moich darmowych 50 minut) ani samochody - nawet jakby by mi za darmo oferowali korzystanie ze sluzbowego, to bym odmowil.
                          Zamiast bonow na cos konrektnego, wole kase na to, na co ja mam ochote, a nie moj pracodowaca
                          Mieszkanie sluzbowe juz raz mialem, za 300 euro, w urzedniczym gettcie, gdzie wszyscy sie znali i wiedzieli, kto, kiedy i jak czesto cie odwiedza. Dziekuje, wole placic 2x wiecej i mieszkac tam, gdzie ja chce.
                          Komisja ufundowala nam ostatnio jobkaart, wiec komunikacje tez mam za darmo.
                          A podatkow place tyle, co kot naplakal w porownaniu z poprzednia praca w narodowej sluzbie publicznej.
                          Nie mowiac o zupelnie smiesznej stawce na ubezpieczenie zdrowotne i bardzo atrakcyjnym systemie emerytalnym: nawet jak do konca kariery unijnej zostane na stanowisko AD5 dostane wiecej emerytury na reke niz zarabialem przedtem w Niemczech.
                          Aha, w mojej poprzedniej pracy mialem subwencjonowane obiady, za niecale 3 euro, szczerze mowiac wole doplacic nastepne 3 z wlasnej kieszeni i miec kilka roznych dan oraz deserow do wyboru
                      • Gość: gosc Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 30.10.08, 10:56
                        nie, niecodziennie. wyjscie do restauracji jakie lubimy kosztuje
                        nasza rodzine ok 120 euro wiec nie mozemy sobie pozwolic na wiecej
                        niz raz lub dwa razy w miesiacu. i z raz lub dwa razy w miesiacu
                        wyjscie do pizzeri. czy to przesadnie, czy to rozpieprzanie kasy?
                        moim zdaniem nie. moim zdaniem nalezy to do "przyzwoitego" zycia.

                        przecietny belg moze nie zyje w skrajnej nedzy, ale na wiele rzeczy
                        pozwolic sobie nie moze i szczypie sie jeszcze bardziej niz ja.

                        Nie twierdze, ze nie da sie zyc z 4200, ale nie mowcie mi, ze nie
                        trzeba sie nad niczym zastanawiac i na kazda zachcianke wystarcza,
                        bo nie wystarcza na wiele zachcianek.
      • byly_eurokrata Re: perspektywy rozwoju i awansu 28.10.08, 19:32
        Gość portalu: maruda napisał(a):
        > Awans to jest za lata odsiedziane przy jednym biurku,

        I to wcale nie jest takie glupie. Tzn. moze jest glupie dla osob, ktorych awans liczy sie tylko wtedy, gdy ja dostaje a inny nie, zeby chociaz przez chwile poczuc sie kims lepszym, za 100 zlotych wiecej brutto raz na dwa lata, bo Kowalska nie dostala. Znam to wszystko z moich obserwacji podczas pobytu w Polsce.
        Dla mnie to akurat ten tok myslenia jest malo atrakcyjny.

        Maruda, skoro ta praca unijna taka straszna, czemu nie wrocisz do rozwojowej pracy w Polsce, za 2,500 zlotych przy 60 godzinach tygodniowo, i to ze strachem, zeby w poniedzialek szef ci nie powiedzial, ze zastapi cie mlodym absolwentem uniwersytetu, ktory obiecuje pracowac 70 godzin za 2,200 zlotych? To TEZ polska rzeczywistosc.

        A wracajac do rzeczy: jak ktos jest ponadprzecietny, to moze sie przeniesc na inne stanowisko, gdzie mozna i szybko zrobic kariere i na dodatek miec pasjonujaca prace, majaca wplyw na zycie wielu obywateli w Unii. Trzeba tylko chciec zamiast marudzic.
      • Gość: zlosliwy Re: perspektywy rozwoju i awansu IP: *.cec.eu.int 29.10.08, 10:17
        zamiast grac na komputerze i zatruwac sie piata kawa, poczytaj sobie
        na intracommie prezentacje co poniektorych unitow w wybranych
        dyrekacjach generalnych, np. DG TRADE, DG SANCO. Tam sa czesciowo CV
        pracownikow. Poczytaj, to ci szczeka opadnie: doktoraty z Oxfordu a
        nie z Wyzszej Szkoly Czegos Tam w Czestochowie, lista publikacji
        naukowych w czasopismach o swiatowej renomie. Albo goscie z DG
        TRADE, ktorzy na wlasna reke prowadza pertrakcje o umowach
        stowarzyszeniowych z panstwami pozaeuropejskimim, w dwoch jezykach
        (plynnie po angielsku i po francusku, jaki procent polskich epsow
        potrafi z reka na sercu powiedziec, ze zna plynnie oba jezyki?). Oni
        ani nie siedza przy komputerach ani sie nie nudza. Ale maja tez
        odpowiedni format wiedzy zamiast wybujalych aspiracji, nie
        pookrytych zadnymi osiagnieciami liczacymi sie w skali
        miedzynarodowej.
        Wsrod polskich epsow jest kilka wyjatkow, ktore moga sie z nimi
        mierzyc, ale "wieksza polowa" jest dopiero na dorobku, wiec awanse
        to mogla miec w Radomiu, ale tu musi sie najpierw wykazac.
              • Gość: daszrade Re: perspektywy rozwoju i awansu IP: *.dyn.versateladsl.be 31.10.08, 08:04
                Nie, nie brakuje jak sie wydaje rozwaznie.. ale nie jest to ho ho!!
                pamietajmy jednak zadko kiedy dostaja sie tu ludzie bezrobotni dla
                ktorych byloby to "rewelacja"...raczej sa to ludzie ktorzy szukaja
                zmiany na duzo lepsze...w Brukseli koszty utrzymania sa wyskie 4200
                na 4 osoby mozna porownac do 6/7tys w Warszawie? pewnie ze starcza..
                ale na extra przyjemnosci juz niekoniecznie.. nawet slawne "darmowe"
                szkoly dla dzieci urzednikow to wydatek ok 200/250 na miesiac/na
                dziecko na stolowke i jakies minimum zajec pozalekcyjnych(sa
                platne..muzyka, sport, plastyka...) wiec jezeli decyzja o
                przyjezdzie tutaj ma byc decyzja o polepszeniu sobie stopy zyciowej
                i jeszcze chce sie po jakims czasie kupic mieszkanie (wynajem 1200 +
                oplaty.. rata kredytu.. 1800?) , 4200 starcza ale.. patrz wyzej...
                na wakacje raz w roku tez straczy.. ale... juz na kilka wizyt w
                kraju rocznie? a to tez trzeba kalkulowac przy zmianie kraju; wizyta
                w supermarecie dla 4osobowej rodziny to jakies 300E lekko liczac na
                tydzien....a przeciez nie samym czynszem i jedzeniem sie zyje,
                przynajmniej z zalozenia
                Oczywiecie nie jest dramatycznie :)) i pierwszy dodatek instalacyjny
                (dwie pensje przy posiadaniu rozdziny) oraz placone pzrez 10
                miesiecy dodatkowe ok 1000 /miesiecznie znacznie pomagaja-
                rzeczywscie zainstalowac sie mozna "od nowa" bez stresu (umeblowac
                itd) ... jednak pamietaj tez ze przy wynajeciu mieszkania musisz na
                dzien dobry wyjac czynsz razy 4 (3 miesiace kaucji..)tak wiec trzeba
                byc przygotowanym na przyjazd...
                  • Gość: daszrade Re: perspektywy rozwoju i awansu IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 10:13
                    a pozostale glupoty to ktore? Ze wiekszosc chce zyc na innym
                    poziomie niz ten proponowany przez pewna ulubiona forumowiczke...
                    ktora zadnej pracy sie ie boi? :-))))i dla ktorej praca w UE bylaby
                    zlapaniem Pana Boga za nogi bo staruje z niskiego pulapu
                    miejscowego?
                    Moze to i glupoty... moze i nie.. niech oceniaja Ci ktorzy pytali...
                    i kazdy wg swoich potrzeb.. :-)))Jak ktos przyjezdza z PL gdzie ma
                    stabilizacje i dobra pensje to 4200E w BRXL nie powala na
                    kolana... "powalanie na kolana"- czytaj: komfort w BRXLi zaczyna sie
                    od 7 tys na 4 osoby? ... i to tylko zaczyna sie... a wyobraz sobie
                    ze ISTNIEJA tacy ktorzy mieli tez komfortowe zycie przed zostaniem
                    epsem...:-)) komfort = swobodne zaspakajanie potrzeb innych niz
                    podstawowe.... jak juz ktos pisal: ludzie bez uprzedniego dorobku sa
                    tu jednak zadkoscia (na szczescie) wiec i perspektywa z ktorej
                    patrza jest inna.. jedna sprawa to chciec pracowac dla Europy, w
                    miedzynarodowym towarzystwie, dac mozliwosc dzieciom nauki w takim
                    srodowisku... a co innego robic to z perspektywa pogorszenia sobie
                    warunkow w stosunku do PL...to zreszta bylo w poscie ktory rozpoczal
                    ten watek

                    a z kaucja- byc moze.. nie zmienia to faktu ze na dzien dobry
                    przyjezdzajac z PL musisz wyskoczyc z ok 3/3.5 tys euro.. zeby
                    mieszkac.. jakos nie widze zeby zmienialo to drastycznie sytuacje na
                    +:-))

                    a teraz disclaimer, zeby nie bylo: oczywiscie ze mozna zyc za
                    belgijska pensje i kazda inna i za 1800, i za 2000 i 1000 tez sie
                    a... (uwaga- ostatnio ogloszono ze dochod ponizej 1800E na 3 osoby
                    daje prawo do zasilku...) i miliony zyja... ale nie wszyscy maja
                    takie same aspiracje:-)i niektorym ciezko jest zrozumiec ze ktos z
                    jakas pozycja w PL krzywo patrzy na przyjazd tu po to zeby robic
                    zakupy w discountach, ubierac sie tez tam, na wakacje jezdzic raz w
                    roku do PL.. rezygnowac z dobrych restauracji, dobrego fryzjera czy
                    prywatnych zajec dla dzieci....
                    • Gość: daszrade errata corrige IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 10:28
                      zasilek socjalny przysluguje w Belgii rodzinom 2+1 ponizej 2100
                      dochodow miesiecznie.. ergo 4200 = 2 razy minimum socjalne... reszte
                      kazdy myslacy trzezwo powinien sobie sam umiec dopowiedzic.. :-))
                      4200 jest fajne dla epsa singla :-))... 4200 dla epsa +3... hm...
                      jw. "dasz rade" ale nic pozatym..
                      • Gość: info Re: IP: *.access.telenet.be 31.10.08, 12:17
                        I znowu brednie.....A tych,ktorzy znaja francuski odsylam do
                        fr.wikipedia.org/wiki/Minimex
                        A tym ktorym nie chce sie czytac wklejam info z ww strony

                        Le montant du revenu d'intégration est déterminé en fonction de la
                        situation familiale. Ce montant est fixé comme suit, au premier mai
                        2008:

                        Catégorie 1, les cohabitants : 465,07 euros (par cohabitant)
                        Catégorie 2, les personnes isolées : 697,61 euros
                        Catégorie 3, les personnes vivant avec une famille à leur charge :
                        930,14 euros

                        To jest minimum w Belgii.Jezeli osoba samotna,rodzina ma mniej to
                        moze starac sie o zasilek wyrownaczy do ww sum.Jezeli ma wieksze
                        dochody jak ww nie dostanie ZADNEGO dodatku....
                        • Gość: info Re: link IP: *.access.telenet.be 31.10.08, 12:48
                          A tutaj sami mozecie wyliczyc brutto pensje w Belgii. Kombinacje
                          (doswiadczenie,wyksztalcenie,wielkosc firmy)dowolne.Licza sie
                          fakty,a nie bo ktos gdzies cos uslyszal...Niestety strona jest po nl

                          www.loonwijzer.be/main/salarischeck
                        • Gość: dasz rade Re: do info IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 13:40
                          a ty znowu niemila.. i obrazliwa..

                          to oczym piszesz to granica przezycia.. minimex.. i zasilek
                          wyrownanwczy...
                          ja pisze o dochodach ponizej ktorych mozna dostac rozne zasilki..
                          to co powyzej (mniej niz 2100 na trzy osoby = prawo do dodatkow
                          socjalnych) oznacza nie mniej nie wiecej ze rowniez Panstwo
                          belgijskie uznaje to za granice ...ponizej ktorej nie jest latwo
                          utrzymac 3 osoby o wlasnych silach....

                          my wszyscy tu wiemy ze jezeli trzeba mozna sie i za 500 utrzymac,
                          ale nie takie bylo pytanie :-))
                          • Gość: info Re: do dasz rade IP: *.access.telenet.be 31.10.08, 14:13
                            nie przeczytales do konca....CPAS nie daje dodatkow,jezeli masz to
                            minimum.Daje dodatki jezeli masz mniej niz to minimum.Skad masz info
                            o zasilkach,dodatkach socjalnych (jakich i skad).Prosze podaj wiecej
                            szczegolow i konkretow...
                            2100€ w Belgii na rodzine 3-4 osobowa to NORMA
                            • Gość: socjal do info IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 14:29
                              o jaka mila sie zrobila.. liczy ze jakis dodatek przeoczyla:-))
                              no norma - wlasnie norma, ponizej ktorej mozna dosatc socjale.. a
                              4200 to dwie normy.. jasniej chyba sie nie da... dla kogos dwie
                              normy to Pan Bog zlapany za nogi, dla innych niekoniecznie, ot co:-)

                              ta dyskusja juz kiedys byla: i ktos wtedy to podsumowal: jaremka jak
                              masz wiecej niz 15.000 PLN na rodzine netto w PL.. hm zastanow
                              sie... dodaj do tego przemyslenia o stalym zatrudnieniu/kontrakcie
                              czasowym; podlicz i przyjezdzaj... albo nie :-)



                    • Gość: zlosliwy Re: perspektywy rozwoju i awansu IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 12:15
                      > podstawowe.... jak juz ktos pisal: ludzie bez uprzedniego dorobku
                      sa
                      > tu jednak zadkoscia (na szczescie)

                      Nie mam danych statystycznych jak widocznie Ty, ale tak z rozmaw na
                      przerwach w czasie szkolen jakos niezbyt czesto spotykam osoby,
                      ktore mialy w Polsce eksponowane stanowiska.
                      Wiele osob pracowalo za jakies zlecenia, raz tu, raz tam = raz mialo
                      duzo kasy, raz nic.
                      Poza tym swierzy absolwenci po urczlniach, bez specjalnego dorobku
                      wcale nie sa wsrod polskich espow rzadkoscia.
                      Dla nich 4,200 euro na 4 osoby w Brukseli, to napewno lepiej niz 2-4
                      tys. zlotych na 4 osoby w Warszawie
                      • Gość: dasz rade do zlosliwego IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 13:46
                        100% zgody ze 4200 w BRXLI to lepiej niz 2-4 w Warszawie i ze dla
                        tej transzy populacji to jest postep w zyciu:))

                        ale jaremka wyraznie nie nalezy do tej transzy... jak widac po jej
                        pytaniu..:))

                        a aktualne proporcje.. no coz... zostaly mocno zachwiane w momencie
                        jak Komisja zaczela zatrudniac na tony tempow z lapanek -
                        wypelnianie kwot... ale to minie:)) bo albo mina kontrakty tempow:-
                        )) albo tempy zdadza konkusry a wtedy juz beda z dorobkiem:-)) BTW-
                        wszystkim tempom POWODZENIA!! trzymamy kciuki!!! macie ogromne
                        szanse wiecej niz 50% tak jeszcze nie bylo w zadnym konkursie wiec
                        do boju!!

                        pozatym nie bylo mowy o "eksponowanych" stanowiskach.. tylko o
                        dorobku... pracy/placy/chaty/itd.. :))
                      • paw_dady Rozwuj ebzuff 31.10.08, 14:00
                        Gość portalu: zlosliwy napisał(a):

                        > > podstawowe.... jak juz ktos pisal: ludzie bez uprzedniego
                        dorobku
                        > sa
                        > > tu jednak zadkoscia (na szczescie)

                        brak wybitnego wyksztalcenia u LAUREATOW to ¨zadkosc¨

                        > Poza tym swierzy absolwenci po urczlniach, bez specjalnego dorobku

                        ¨swierzy¨absolwenci ? polska jezyk taka trudna jezyk? to cytaty z
                        MAkumby?


                        Serdecznsci
                        PD
                          • paw_dady Re: Rozwuj ebzuff 31.10.08, 14:17
                            Gość portalu: daszrade napisał(a):

                            > hi hi hi dobre.. to nie zlosliwy - to ja- on mnie cytowal.... :-))
                            a
                            > jak tam rozwuj pawiuf?
                            paw sie ciagle rozwija wiec musisz gonic pawia :-)


                            > ty to czujna sztuka jestes:))
                            koles glosno rozmawial tel i wyrwal mnie z drzemki poboedniej ( bo
                            ja mam duzy monitor :-)

                            > ps moj wybitny dorobek obejmuje dziedziny scisle:)) hi hi hi
                            eeeee a potme laski z niwerku sie smieje, ze ci po polibudzie czy
                            fizyce to naalfabeci :-)

                            Serdecznosci
                            PD
      • Gość: gosciowa Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 12:18
        "wystarczy na w miarę przyzwoite życie? moze nalezy przypomniec
        pytanie wyjsciowe... kolezanka nie pyta czy "przezyja".. tylko o "w
        miare przyzwoite zycie"... takie o jakim pisze daszrade... i inni
        trzezwi..zagadzam sie- wystarczy, ale nie sa to te kokosy ani
        komfrtowe zaspokajanie wszsytkich potrzeb ponad podstawowymi o
        jakich pisza przedmowcy:))

        jest jeszcze jedna podstawowa sprawa: jaremka- to jest przyjazd na
        stale satnowisko? (jezeli tak, to w ramach wartosci dodanej: spokoj,
        stabilizacja, jakas tam gwarantowana kariera i wzrost autmatyczny
        pensji min co 2 lata, itd) mozesz spokojnie doliczyc wirtualne 1000
        miesiecznie...ktore i tak wam dojada w ciagu .. 2/3 lat.. :-))

        odwagi i przybywajcie

        jezeli jest to kotrakt czasowy, to pytanie brzmi: przyjazd zeby sie
        dorobic (oszczedzic na dom w PL?)?... hm... cienko bedzie w 4 osoby
        trzeba bedzie isc na powazne kompromisy co do poziomu zycia tutaj..

        • Gość: lala Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 13:28
          My mamy 7.000 na reke. Na nas dwoje i dziecko wydajemy maksymalnie
          4.000 miesiecznie (wynajmujemy mieszkanie, chodzimy do pracy na
          pieszo, bo blisko, jezdzimy kilka razy w roku do PL i dwa razy za
          granice, placimy kilkaset E. za zlobek). Wiecej po prostu sie nie da
          wydac chyba ze codziennie bujalabym sie po restauracjach a dzieciaka
          ubierala w Jacadi i Baby Dior :-)
          • paw_dady Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? 31.10.08, 13:44
            Gość portalu: lala napisał(a):

            > Wiecej po prostu sie nie da
            eee tam, da sie, spokojnie


            > wydac chyba ze codziennie bujalabym sie po restauracjach a
            dzieciaka
            > ubierala w Jacadi i Baby Dior :-)

            zyjesz na poziomie studenta sprobuj na poziomie klasy sredniej to
            zobaczysz, ze da sie:-)

            Serdecznosci
            PD
            • Gość: petitbateau 7000 na baby dior nie starcza... IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 13:53
              to prawda.. paw celnie podsumowal: roznica miedzy zyciem studenta
              (niektorym zostaje do konca zycia taka mentalnosc- czy to
              odmladza?? ;)) i zycie klasy sredniej.. (czy to postarza?)):-))
              (baby dior nie jest dla klasy sredniej, Jacadi tak- jest tanszy
              widac ze sie nie zna:)))
              na wakacje za granica tez mozna jezdzic... na narty w alpy i
              mieszkac w 20M studio w bloku na 8 pietrze 10 km od tras... w 4
              osoby za 300 euro i jesc konserwy.. albo mozna wynajmowac caly dom
              przy trasach, i jesc co drugi dzien w knajpie wydajac 2000.. w
              tydzien... i zadne to luksusy.. bo prawdziwie lususowy dom w alpach
              kosztuje .. 22000 za tydzien.. hej! tam jest dopiero co ogladac:-))
              • Gość: lala Re: 7000 na baby dior nie starcza... IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 14:13
                Zastanawiam sie zatem (skoro wydawanie 4 kawalkow na zycie Waszym
                zdaniem starczac na studencki tryb zycia i wyjazdy na narty pod
                namiot;-)) gdzie sa Ci pracujacy w KE polscy amatorzy luksusu i
                zycia na poziomie? Bo 80% polskich Europracownikow, prezentuje
                przynajmniej na oko, pewien ascetyzm (kurtka z bazaru do
                przedpotopowego garnituru, rozdeptane pantofle i ksiazki na kursach
                jezykowych skserowane od kogos).
                • Gość: zlosliwy Re: 7000 na baby dior nie starcza... IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 14:35
                  Gość portalu: lala napisał(a):
                  Bo 80% polskich Europracownikow, prezentuje
                  > przynajmniej na oko, pewien ascetyzm (kurtka z bazaru do
                  > przedpotopowego garnituru, rozdeptane pantofle i ksiazki na
                  kursach
                  > jezykowych skserowane od kogos).

                  Bardzo celna uwaga! Nie chcialem byc az tak zlosliwy, ale to prawda.
                  Nie mowiac o czekaniu na wydanie 10 centow reszty przy rachunku typu
                  39,90 euro w restauracji..... Tutaj jakos brakuje rozmachu
                  prawdziwej sredniej klasy
                  • Gość: info Re: 7000 na baby dior nie starcza... IP: *.access.telenet.be 31.10.08, 14:41
                    Bo wielu kreuje sie na super fachowcow....u siebie w PL (czesto
                    pochodza ze wsi,ale wyksztalcili sie w wiekszym miescie to juz o wsi
                    zapomnieli) zrobili super kariere przyjezdzajac do pracy do BXL.To
                    nic,ze wczesniej byli w PL stazystami lub urzednikami za srednia
                    krajowa...Ilu prawdziwych fachowcow z ponad srednia przyjechalo do
                    pracy w instytucjach??? Kilka czy kilkadziesiat procent????
                    • Gość: gosc Re: 7000 na baby dior nie starcza... IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 14:58
                      Ponad 50% droga kolezanko.. i zabrali miejsca w instytucjach
                      niektorym "miejscowym rodakom" co im sie wydawalo ze sie im nalzey..
                      a nie dali rady... a co ma pochodzenie ze wsi wspolnego z byciem
                      fachowcem i posiadaniem dorobku.. to wie tylko ktos kto jest z
                      malego prowincjonalnego miasta i musial od dziecka jezdzic
                      po "wsiowych" zeby sie dowartosciowac.. :))teraz jest trendy
                      mieszkac na wsi, wiesz? najbogatsi sie tam wynosza....a jezeli tak
                      nie jest, i jest tylko kilka % prawdziwych fachowcow.. to jeszcze
                      gorzej bo oznacza ze miejsce "miejscowym rodakom" w instytucjach
                      odebral byle kto-barachlo.. bo byl lepszy:)

                      a teraz troche danych: dane z 2005/2006:

                      prog biedy w Belgii: dochody ponizej 860 NA CZLONKA RODZINY (SREDNIA
                      NA CZLONKA 1432);
                      dla 4 osobowej rodziny to bylo 1800 na miesiac

                      w dalszym ciagu 4000 to dwa razy prog biedy i nie przeskoczycsz..

                      Si l’on examine les données EU-SILC belges, il apparaît que le
                      revenu médian disponible par tête (c’est-à-dire corrigé pour tenir
                      compte de la taille du ménage) s’élève en 2006 à 17.194 € par an,
                      soit 1.432,83 € par mois. Le seuil de pauvreté est dès lors facile à
                      calculer : 60% de 17.194 € par an équivaut à 10.316,44 € par an,
                      soit 860 € par mois. Les personnes vivant au sein d’un ménage dont
                      le revenu par tête est en deçà de ce montant ont un risque de
                      pauvreté accru (source : SPF Economie - Direction générale
                      Statistique et Information économique, EU-SILC 2006).






      • Gość: do info dane belgijskie dane IP: *.cec.eu.int 31.10.08, 15:09
        www.statbel.fgov.be/press/pr117_fr.pdf
        prog biedy to mniej niz 1800 na 4osobowa rodzine - dla
        kolezanki "info" to norma...

        zarabianie 2x prog biedy- czy to kokosy?

        pensje UE nie sa juz tak konkurencyjne i mowia o tym raporty
        wewnetrzne.. "konkurencyjne" bo z zalozenia takie mialy byc... bo tu
        nie chodzi o "danie" ludzom pracy- tylko o pozyskanie najlepszych
        fachowcow- tak jest w statucie namalowane- co jest coraz
        trudniejsze.. stad pewnie opisane obrazki kolegow w kurtkach itd..
        • Gość: podsumowanie nie ma tego zlego... IP: *.dyn.versateladsl.be 01.11.08, 08:20
          po tak ozywionej dyskusji jaremka masz juz pelen obraz:)) ze
          wszytskich stron;)) i wiesz na pewno ze w BRXLi nie zginiesz ale i
          porszakiem nie pojezdzisz- dodam jeszcze jedno info; 2 bilety do
          kina 20euro + baby sitter 30 +/-... jezeli do kina dodac kolacje to
          100 minimum na wyjscie trzeba przeznaczyc.. ubezpieczenie samochodu
          sredniej klasy - 1000-1200 rocznie;
          • jaremka1 Re: nie ma tego zlego... 01.11.08, 09:44
            Dziękuję wszystkim za odzew - jesteście nieocenionym źródłem
            informacji. Ile osób tyle opinii, jednak mamy już obraz tego, czego
            możemy się spodziewać. Poziom życia nam nie wzrośnie, ale i się
            specjalnie nie obniży. Po wielkiej burzy mózgów zdecydowaliśmy się
            spróbować i od stycznia rozpoczynamy życie w Brukseli.
            Z założenia nie jedziemy, aby się dorabiać. Chcemy raczej
            potraktować to jako kolejne doświadczenie życiowo i kolejny etap w
            rozwoju zawodowym. W każdytm razie z Polski na zawsze nie
            rezygnujemy.
            Do zobaczenia w BRU!
                  • Gość: Krysia Re: skoro sie chcesz rozwijac to masz dylemat ;-) IP: *.access.telenet.be 29.11.08, 16:07
                    Jak się czyta niektóre wypowiedzi to chciałoby się
                    powiedziec "apeteyt rośnie w miarę jedzenia". Jestem pewna, że
                    większośc z was szła do tej pracy z przekonaniem, że Pana Boga za
                    nogi chwyta bo i pewnie tak było. No ale teraz 4 tys. euro to takie
                    marne zarobki. Nektórzy z was szczęśliwie do kraju powrócą po
                    zakończonych kontraktach więc będą sobie mogli zobaczyc jak łatwo te
                    tysiące zarobic w Polsce. Niektórzy powini spojrzec w przekaz
                    pocztowy z emeryturą mamy czy taty na tysiąc PLN zanim powiedzą, że
                    4 tys . euro to pensja na pograniczu progu biedy. A w Brukseli wbrew
                    pozorom żyje się taniej niż w Warszawie (nie musze dodawac, że i
                    wygodniej i przyjemniej).
                    • paw_dady na Bielanach karuzela ;) 29.11.08, 16:48
                      Gość portalu: Krysia napisał(a):

                      > 4 tys . euro to pensja na pograniczu progu biedy. A w Brukseli
                      wbrew
                      > pozorom żyje się taniej niż w Warszawie (nie musze dodawac, że i
                      > wygodniej i przyjemniej).


                      no jasne jesli mieskzlas na Tarchominie a pracowalas na bielanach za
                      2,000 PLN to msz racje.

                      Serdecznosci
                      PD
                        • Gość: ... jedenzwielu Re: na Bielanach karuzela ;) IP: *.dyn.versateladsl.be 30.11.08, 09:32
                          dla pogody pewnie paf tu przyjechal....:)))

                          pafiu jak cie lubie za te krotkie ale celne komentarze..
                          zreszta wiesz ze cie lubie:))

                          a do krysi.. a dokladnie to ile osob i jak za te 4tys
                          utrzymujesz???....tak dla ciekawosci... zeby miec pelny obraz....bo
                          u nas te 4tys to sa "wydatki stale'.. kredyt, opiekunka, samochod-
                          jeden-, rachunki, dom... i niewiele wiecej... :(((dzieku Bogu drugie
                          tyle pozwala nam jesc co checmy i gdzie chcemy, wyjezdzac na
                          wakacje, i ubierac sie NIE TYLKO w c&a.....zeby nie wspominac o tym
                          co ladujemy w dzieci ..lekcje, kursy, sporty, dodatkowe zajecia.. +/-
                          400 miesiecznie..

                          ps; w PL tez zarabialismy dobrze i do brxli przyjechalismy dla
                          pogody... ducha :)))
                          • Gość: Krysia Re: na Bielanach karuzela ;) IP: *.access.telenet.be 30.11.08, 10:47
                            Następny z tym C&A tylko kurczę gdzie są ci Polacy tak świetnie
                            ubrani bo ja spotykasm tylko takich co wyglądaja jak by się ubierali
                            na polskim bazarku a nie u Diora. Nie mogę się oprzec wrażeniu, że
                            takie obnoszonie się z ta kasą jakie ty prezentujesz może światczyc
                            tylko o głębokich komplekasach i że z tych butów Diora chyba słoma
                            wystaje jednak.
                            p.s. u mnie 3 osoby żyją z tych pieniędzi i głodem nie przymieraja
                            • paw_dady Krysia glodna czy apetyczna? 30.11.08, 14:23
                              > p.s. u mnie 3 osoby żyją z tych pieniędzi i głodem nie przymieraja
                              a ktos tu pisal o glodzie?

                              ja mysellem ze tu piszemy o APETYTACH. A ten w odroznieiu od glodu
                              jednak rosnie w miare jedzenie. Nitk tu nie pisal o przymeirnaiu
                              glodem, tylko o tym, ze "mierz sily na zamiary a nie zamiary wg
                              sil" ;)



                              Gość portalu: Krysia napisał(a):

                              > Następny z tym C&A tylko kurczę gdzie są ci Polacy tak świetnie
                              > ubrani bo ja spotykasm tylko takich co wyglądaja jak by się
                              ubieral> na polskim bazarku a nie u Diora.
                              >

                              no wlasnie, wracajac do Tarchomina. Skoro tam mieszkalas a
                              towarzycho mialas np. zlozone ze "smokow wawerskich" to niewatpliwie
                              masz racje.


                              > Nie mogę się oprzec
                              a jestes latwa?



                              Serdecznosci
                              PD
                          • Gość: lili Re: na Bielanach karuzela ;) IP: *.cec.eu.int 01.12.08, 11:06
                            Dwa la temu ja z moim mezem wydawamlismy 10 tys na miesiac bez
                            problemu, bo tak nam sie chcialo zyc.
                            Teraz mamy dziecko i maz (choc AD official zeby nikt znowu nie
                            mowil ze to dlatego ze mu sie konkursu nie udalo zdac) zrezygnowal
                            z parcy w komisji (CCP) i zajmuje sie dziekiem. Bo dzieci to nie
                            tylko potrzebuja "inwestycji". I 5 tys na troje nam bez problemu
                            wystarcza. Kwestia priorytetow.
                            • paw_dady Re: na Bielanach karuzela ;) 02.12.08, 00:21
                              Gość portalu: lili napisał(a):

                              > Teraz mamy dziecko i maz (choc AD official zeby nikt znowu nie
                              > mowil ze to dlatego ze mu sie konkursu nie udalo zdac) zrezygnowal
                              > z parcy w komisji (CCP)

                              ooo to CCCP jeszcze isieteje? wiedzialem, ze sie struktury odradza ;D


                              > i zajmuje sie dziekiem. Bo dzieci to nie tylko
                              potrzebuja "inwestycji".
                              >

                              skaad, popatrz na rodzine alohtonow. * dzieci, z czego przezywa do
                              doroslosci 3-4. Ale te fittest. 1 to tez inwestycje tylk oryzykowna.


                              Serdecznosci
                              PD
    • Gość: Krysia Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.access.telenet.be 01.12.08, 12:06
      Nie tak dawno Guy Verhofstyadt podjechał w pewne miejsce odebrac
      książkę, która mu zostawił Tusk i czym podjechał ? Starym, można by
      śmialo powiedziec rozklekotanym FIATEM. I co powiecie ? Jest głupi ?
      A może jest z Tarchomina ? Żyje jak biedak ? Jacy wy żałosni
      jesteście, to takie typowo polskie wywalic fure, niech widzą jaki
      bogaty jestem. Kupic drogi ciuch, niewazne, że buty rozdeptane i
      efektu nie ma.
      • paw_dady No kryska przyznaj sie, jak tam ziomale na Tarchoi 02.12.08, 00:19
        Gość portalu: Krysia napisał(a):

        > Nie tak dawno Guy Verhofstyadt podjechał w pewne miejsce odebrac
        > książkę, która mu zostawił Tusk i czym podjechał ? Starym, można
        by
        > śmialo powiedziec rozklekotanym FIATEM. I co powiecie ? Jest
        głupi ?

        ha ha ale on nie jest EPSEM a ty Krysiu TAK. No i on nie mieszka na
        Tarchominia a Ty TAK ;)

        wiec jest roznica. Pozdrow ziomali na Tarchominie.

        Serdecznosci
        PD
        • Gość: Krysia do pawia IP: *.access.telenet.be 02.12.08, 10:55
          Z tym Tarchominem to obraziłeś większosc epsów z Warszawy, którzy
          dorobili się, w przciwieństwie do ciebie, jakiegoś mieszkania w
          Warszawie. Młodych dporabiających się ludzi stac było tylko na
          mieszkanie na Białołęce i Tarchominie. Ty pewnie mieszkałeś do
          samego wyjazdu do Brukseli u mamusi więc tego problemu nie miałeś.
          Ja nie mieszkałam na Tarchominie powiem więcej nawet w Warszawie
          nie mieszkałam. NO to teraz możesz pisac, ze jestem z głębokiej
          prowincji. Ruszaj !
          p.s. Tylko napisz cos dowcipnego albo chociaż złośliwego bo to co
          piszesz jest tylko głupie.
          • nuff Re: do pawia 02.12.08, 11:36
            Gość portalu: Krysia napisał(a):
            > p.s. Tylko napisz cos dowcipnego albo chociaż złośliwego bo to co
            > piszesz jest tylko głupie.
            Krycha, obawiam sie, ze ta prawda nie dotrze do adresata, bo on
            naprawde uwaza, ze jest dowcipny
            • Gość: fanpawia Re: do pawia IP: *.cec.eu.int 02.12.08, 14:42
              paw JEST dowcipny, czasami tak subtelnie ze osoby takie jak Krysia
              nie lapia... do niej nalzey napisac dwa obrazliwe slowa, i wtedy
              jest w swoim zywiole... a paw drazni, bo nie wyzywa wprost.... ale
              jak powie prawde to w wiekszoci trafia w 10:-)
              • paw_dady Priv: do pawfana o Krysi ;) 03.12.08, 00:00
                zgonei ze zwyczejme forumowym pisze dyskretny post tylko do fana ;-)

                > ale jak powie prawde to w wiekszoci trafia w 10:-)

                wiesz to nei tak. Z Tarchominem moglem sie mylic - w sumie humor
                Krysi jest wysokich lotow wiec moze Goclaw-lotnisko? ;D

                Serdecznosci
                PD

                PS uskutecznie troche prywaty - skoro mam fana, to czy mam jeszcze
                jakies groupies, o ktorych nie wiem? ;D
          • Gość: warszfka Re: do Krysi IP: *.cec.eu.int 02.12.08, 14:24
            "Młodych dporabiających się ludzi stac było tylko na
            mieszkanie na Białołęce i Tarchominie"

            i tu lezy problem Krysi.. Krysia nie przyjmuje do wiadomosci
            mozliwosci istnienie innej niz jej wlasna rzeczywistosci.. (to nie
            tylko jej problem na tym forum..)

            Krysiu, uwierz prosze ze wiekszoc warszawskich epsow nie przyjechalo
            tu z Tarchomina.. :) nic Tarchominowi nie ujmujac- mysle ze paw
            urzywal pewnej przenosni zeby okreslic poziom chamstwa, styl i
            slownictwo jakie bija po oczach z Twoch postow.. :))

            Uwierzy?
                  • Gość: warszafka Re: do Krysi IP: *.cec.eu.int 02.12.08, 15:11
                    ?? to nie ja ci wypominalem bledy... (cos z zyganiem tez bylo:-))..
                    ani nie paw... z tego co znam sie na IP:-)) .. paw zdecydowanie nie
                    pisze z cec.eu..
                    Twoje chamstwo w moim odczuciu nie ma nic wspolnego z
                    ortografia..ani nie ma nic w moich postach obrazliwego.. chyba ze
                    wystraczy Ci powiedziec ze sie nie podobasz... oj oj oj .. gdyby nie
                    ta stosunkowo jednak MALA liczba bledow ktora robisz, to reszta
                    pasowalaby do... :-))))
                  • paw_dady Krysia jak tam pizza w Zuzoli? ;D 03.12.08, 00:16
                    Gość portalu: Krysia napisał(a):

                    > Powiedz Paw dlaczego nie piszesz pod swoim nickiem ?
                    pisze zawsze tylko pod nickiem paw ;o)

                    a ty jak widze sie udzielasz na forach z Tachomina, jednak nie
                    zapomialas ziomali. Szacun!

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=65937878&a=70826850
                    "
                    Praga Płn., Targówek, Białołęka

                    Re: najlepsza pizzeria na tarchominie
                    Autor: Gość: krysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 22:08
                    Dodaj do ulubionych Skasujcie
                    Odpowiedz

                    ZUZOLA!!! wspaniały smak, miły lokal, fajna obsługa, przystępne ceny
                    "
    • Gość: normalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 02.12.08, 15:25
      no dobra, teraz moja kolej:)
      Mamy z mezem ok 10 tys miesiecznie. Ani nie zyjemy w luxusach, ani
      nie wydajemy w najdrozszych sklepach, a i tak wszystko nam sie
      rozchodzi miesiecznie na zwykle wyatki. Nie oszczedzamy na jedzeniu,
      z 10 razy w miesiacu jemy w resturacjach, czasem zmienimy jakis
      mebel w domu, czasem jakies drozsze wczasy, a poza tym to zwykle
      miesieczne wydatki - kredyt na dom, niania do dzieci, samochody i
      najrozniejsz rachunki. Na ubrania wydajemy najmniej. Powiedzcie jak
      wy to robicie, ze zyjecie przyzwoicie za 4 tys, a nam sie 10
      rozchodzi? I jak mowie, prosze mi nie pisac, ze w luxusach zyje, bo
      nie zyje, zyje sobie normalnie z mezem i dwoma malymi dziewczynkami
      ;-)
      • Gość: mhm Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 02.12.08, 18:37
        Gość portalu: normalna napisał(a):


        > Powiedzcie jak
        > wy to robicie, ze zyjecie przyzwoicie za 4 tys

        Paczki od rodziny, swetry po teściu, jedzenie z konserw i wakacje w Charleroi.
        Ciągłe oszczędności. Gdyby tylko tą mizerną urzędniczą pensję do 6 tysięcy netto
        podwyższyli byłoby se za co nowe buty kupić...
      • paw_dady sprawa jasne ;) 03.12.08, 00:18
        Gość portalu: normalna napisał(a):

        > nie zyje, zyje sobie normalnie z mezem i dwoma malymi dziewczynkami
        > ;-)

        no wlasine tu kryje sie rozwiazanie zagadki - 3 baby w domu to
        lepiej niz jeden Tyson ;)

        Serdecznosci
        PD
      • Gość: normalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 02.12.08, 18:25
        uwazam, ze kolacja czy obiad dwa razy w tygodniu to zaden luxus
        tylko wygoda, tak zeby normalnie zyc. Wczasy zawsze sa drogie no
        chyba, ze sie jedzie pod namiot i je konserwy. Osobiscie nie mam nic
        przeciwko temu jak ktos lubi, ja nie. Cazsy studenckie sie
        skonczyly. A tygodniwe wczasy na kanarach czy innej pobliskiej
        wysepce to tez zaden luxus, tylko zmiana otoczenia i klimatu.
        Potrzeba raz na jakis czas i zeby sie zrelaksowac trzeba troszke
        zaplacic. Na wczasach nie mamy zwyczaju oszczedzac bo inaczej to nie
        relaks tylko stres takie wczasy. dla rodziny 4 osobowej ida tu 3000-
        3500. Cztery razy w roku to zaden luxus, to zapracowany wypoczynek.
        Niania to tez zaden luxus, poprostu ktos musi sie dziecmi zajac jak
        my pracujemy, wiec niania to nie luxus tylko koniecznosc, ktora
        kosztuje, bo jak nie zaplacisz to nie chce wiedziec jaka bylaby
        opieka nad tymi dziecmi. Na kredyt za dom idzie nam 1/6 dochodow.
        Kredyt za jeden samochod 1000, za drugi 500, utrzymanie domu (gas,
        swiatlo, woda, podatki itp) srednio 300 miesiecznie, telefony 250,
        obiady w szkole, balet po szkole, dwa razy w miesiacu kino/teatr itp
        200, inne nieprzewidzuiane i przewidziane wydatki, typu
        ubezpieczenia, meble, opony zimowe itd itd..... nie chce mi sie
        wszystkiego, ale uwiez albo nie, latwo ida te 10 tys. Acha do
        stalych wydatkow naleza rowniez 300 na kazde dziecko na ksiazeczke,
        i 400 dla mamy. To nie luxus, do dobre serce corki.;-)))))))
        • Gość: zdegustowany Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.access.telenet.be 02.12.08, 19:02
          Przykro mi to pisać, ale chyba popisujesz się trochę w stylu "jak to łatwo się wydaje ciężko zapracowane i zasłużone pieniądze".

          Wydawaj na co chcesz. Nikomu nic do tego. Ale pamiętaj, że podobne do Twojej rodziny mają do dyspozycji mniejszy budżet miesięczny i też sobie nieźle radzą. To żadne osiągnięcie wydawać pieniądze. A chwalenie się dobrym sercem jest w naszym kręgu kulturowym po prostu nieeleganckie. Mam nadzieję, że się nie znamy.

          PS. Jeszcze nikt nigdy nie powiedział, że mu za dużo płacą. Ja też...
          • Gość: Krysia Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.access.telenet.be 02.12.08, 19:12
            Jasne, ze pomoc mamie to dobre serce tylko nie każdy kto ma dobre
            serce może sobie pozwoloic na luksus podarowanie mamie co misiąc 400
            euro. To jest luksus czy chcesz czy nie albo obowiązek alimentacyjny
            jak kto woli. Z tego mogę tylko się domyslic, że mama zyje z małej
            pensji albo emerytury w Polsce tym bardziej mnie dziwi, że uważasz,
            że 10 tys. euro to tak mało bo pewnie żyjąc w Polsce w jakimś
            powalającym bogactwie sie nie wychowywałaś.
            • Gość: tez normalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.dyn.versateladsl.be 02.12.08, 20:04
              bledne kolo.. to samo co normalna- "10 tys, kredyty nianie, itd",
              napisal juz ktos wyzej.. zostal prze krysie zj... ny bo ONA zyje
              inaczej.. zaczela wypisywac brednie o odcinach renty rodzicow.. a
              watek jest caly czas o czym innym: da sie za 5200? i odp: da sie,
              ale.... i nastapil opis roznych stylow zycia... i po co to
              dokopywanie? bo ktos zyje za 10 i nie uwaza ze stac go na luksusy?

              a definicja luksusu? wlasny samolot czy po prostu wlasny dom, 2
              samochody (bo potrzebne), dodatkowe zajecia dla dzieci bez
              ograniczen, fajne urlopy, kolacje raz na tydz..? dla niektorych TO
              JEST NORMALNE.....i bylo przed wyjazdem z PL tez...; a inni nie
              umieja tego strawic...
              wiesz Krysiu...i kilkoro innych.... mysle ze jestescie wsrod tych
              ktora po zamach w Bombaju (Mumbaju) na forach wypisywali "szkoda ze
              ich tam nie zastrzelili- swinie stac ich bylo na takie wkacje, to
              powinni zginac"... i to jest straszny spoleczny problem naszego
              kraju.. :(((( dopoki pokolenie komunistycznego awansu spolecznego o
              waszej mentalnosci nie przestanie byc wiekszoscia dopoty nasz kraj
              nie stanie sie NORMALNY, gdzie kazdy bedzie mial wg umiejtnosci i
              potrzeb... a przedewszystkim kazdy bedzie zajmowal sie swoim
              tylkiem, a nie tylkiem i podliczaniem sasiada.. bo bedzie dazyl do
              tego zeby miec taaaki jak sasiad przed domem samochod, a nie do tego
              zeby sasiadowi ten jego taaaki samochod
              ukradli/rozbili/porysowali... a wtedy i spoleczenstwo i gospodarka
              pojda do przodu.. :(((
          • Gość: teznormalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.dyn.versateladsl.be 02.12.08, 20:50
            ha ha ha .. masz racje, szczypta pokory.. krysi... :-))
            NIKT z tych ktorzy pisali o zyciu za 10 nie pisal tego w sposob
            arogancki tylko opisowy- na co mu te 10 wychodzi..... za to krysia
            dalej jezdzi po rozmowcach.. i inni niektorzy tez- i po tym krysi
            pochodzenie wylazi jak za przeproszeniem sloma z laczkow diora :-))
            bo krysia nie dyskutuje na argumenty tylko na inwektywy.. swoja
            droga.. nuuuuudzi sie na tym macierzynskim jak diabli.. przyklejona
            do netu...?
            w, raz jeszcze: 10 tez na diora nie starcza, w 4 i z kredytami na
            potrzeby podstawowe: dom, samochod, dzieci, wakacje....:-)wiec
            powinnniscie sie poczuc lepiej... ale do tego musielibyscie kiedys
            diora na oczy widziec i wiedziec ze lach od D. to 2.500 a nie 250 na
            starcie:-)... (tak wiem TO BYLO aroganckie)

            kisses
          • Gość: tez normalna do mhm IP: *.dyn.versateladsl.be 02.12.08, 20:54
            sorry.. mhm.. dopiero przeczytalam ze saab za 24 to dla ciebie
            SAMOCHOD... SAMOCHOD to sie od 65 zaczyna :-))a lacze z prady z
            tegorocznej kolekcji to 1200 :-)) widzisz ? brak ci poczucia rynku:))

            a teraz moment refleksji: jakby wszyscy jezdzili tylko saabem za 24,
            ilu pracownkow volvo za 65 (merca, itd) wyladowalaoby na bruku? a
            ile szwaczek diora? no... przemysl..:))
        • Gość: lili Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 03.12.08, 10:20
          jak zylismy za 10 tys we dwoje tez wszystko nam sie rozhodzilo choc
          nie miliesymy luksosow, ani nawet nianiek, kredytu na dom czy
          samochodu. Po prostu tak bylo fajnie. Teraz za 5 tyz z dzieckiem
          tez nam dobrze i nie odczuwamy dramatycznego spadu poziomu zycia;
          Szczegolnie ze niektoryh szalenstw z przeszlosi i tak nam z
          dzieckiem nie da sie powtorzyc, nawet jesli mielibysmy 30 tys Euro
          miesiecznie.
          Mysle ze jak sie ma 10 to sie wydaje 10 bez problemu a jak sie ma 5
          to wydaje sie 5 i tez dobrze.
          Np nie wszyscy musza miec kredyt na dom.... ja wynajmuje dom za
          1300 i juz. Nie ma tak rozwinetej manii posiadania jak niektorzy na
          tym forum.
          • Gość: zdrowyrozsadek Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 03.12.08, 10:30
            Gość portalu: lili napisał(a):
            > Np nie wszyscy musza miec kredyt na dom.... ja wynajmuje dom za
            > 1300 i juz. Nie ma tak rozwinetej manii posiadania jak niektorzy
            na
            > tym forum.
            Popieram!
            A tak nota bene Krysia niezle nacisnela na odcisk niektorym pozerom
            z tego forum, stad to oburzenie przeszyte hipokryzja: na stolowkach
            unijnych lataja po darmowa wode do picia, zeby bron boze nie wydac
            kilkudziesieciu centow na napoj, na forum stroja sie w diory i
            wyjezdzaja 4 razy do roku na urlop. Smieszne, nowobogackie pozerstwo
            • Gość: normalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 03.12.08, 11:26
              jak sam jezdzisz na urlop raz w roku to nie znaczy, ze innie nie
              jezdza czesciej. My zawsze tak:luty tydzien narty w Alpach,
              wielkanoctydzien gdzies gdzie jest cieplo, czerwiec poludnie europy,
              sierpien tydzien polska tydzien poludnie ueropy, listopad cieple
              kraje. Oprocz tego kilka dluzszych weekendow i wypady po europie.
              Dlatego wlasnie nie zyjemy w luxusach i nie ubieramy sie w diorach
              by moc sobie pozwolic na zwiedzanie swiata. Tak trudno uwiezyc? :-)
              • Gość: lili Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 03.12.08, 11:50
                Nie nie jest, ja tez zwdiedzilam pol swiata.
                Ale czy tak ciezko jest uwierzyc ze jak ma sie dzieci to duzo
                przyjemniej sie zyje jesli ma sie na co dzien duzo czasu aby
                czytac, zajmowac sie dzieckiem czy isc na spacer? I czy tak trudno
                uwierzy ze niektore dzieci wola spedzac dzien z mama czy tata niz z
                niania ? I ze niektorzy moga wolic miec dochod 5 tys a nie 10, aby
                jednen rodzic nie pracowal i aby moc sobie i dzieciom takie wlasnie
                zycie zapewnic ?
                • Gość: zdrowyrozsadek Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.cec.eu.int 03.12.08, 11:58
                  alez lili, jak mozesz pisac takie herezje? A gdzie prestiz
                  (=szpanowanie wobec krewnych, sasiadow itd)?

                  Ja tez zwiedzilem pol swiata (lacznie z Bahamami, Hawajami,
                  antypodami, dzunglami itd) z pensji porownywalnej z pensja AST1, ale
                  to byla kwestia moich osobistych zamilowan i prioretetow. Nie
                  grzmialem po forach, jaka bieda mi sie dzieje, bo po urlopie na
                  Hawajach nie moglem chodzic 3x w tygodniu na kolacje do drogiego
                  lokalu
                  • Gość: normalna Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: 136.173.62.* 03.12.08, 13:57
                    ale z pensji AST1 nie bylbys na tych wszystkich bahamach, hawajach
                    itp gdyby z tych dochodow musialay zyc 4 osoby, zgodzisz sie?

                    Przeciez to ty sie chwalisz gdzie to nie byles, a nie ja. Moje
                    podroze to tez kwestia preferencji i osobistych zamilowan, dlatego
                    nie wydaje pieniedzy na zadne diory tylko na dosyc czeste podroze w
                    4 osoby. Nie chwale sie niczym tyklo przedstawilam Ci plan naszych
                    rocznych wyjazdow bo to nie kto inny jak ty, ktory zakwestionowal
                    4 urlpy w roku, tak jakby to bylo nie wiem co...

                    a lily dobrze rozumiem, skoro takie sa wasze preferencji to bardzo
                    dobrze jesli wam z tym dobrze. ja z dziecmi sie juz wysiedzialam w
                    domu, dziewczynki odchowalam a teraz sa juz natyle duze 11 i 13 lat,
                    ze nie musz juz siedziec w domu. W domu czeka na nie niania, zeby im
                    otworzyc dzwi jak wracaja ze szkoly. Niania zna francuski lepiej niz
                    my rodzice, dlatego lepiej niz my pomoze im w lekcjach, cos w tym
                    zlego?
    • Gość: ah ten dior:) Re: Czy pensja netto 5200 wystarczy? IP: *.dyn.versateladsl.be 02.12.08, 21:20
      :-) nie ma soldow diora za 250, krysiu:) za 250 na soldach mozesz
      miec pulowerek hilfigera, hustke hermesa, laczki fratelli
      rossetti....:))
      i jeszce raz pytanie: czemu taka agresja? bo ja mam 10 a ty ..? 4..
      i kontrakt na czas okreslony?... to troche malostkowe z twojej
      strony.. zamiast sie starac tez o 10 i to na stale....zapytac jak
      sie to robi... to zastanawiasz sie jak mi opony poprzecinac tego
      SAMOCHODU za 65...:)

      (disclaimer: nie mam - a moge- SAMOCHODU za 65, bo uwazam- ale to
      moje zdanie - ze za 35 tez sie prezentuje i JEZDZI i MIESCI nas
      wszystkich a wole malediwy 2 razy w roku:-))i narty... i kolacje...
      o jeta sie dopiero staramy)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka