pytanie do rodziców 6-ciolatków w szkole w Uccle

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 14:09
moi drodzy - jak w praktyce wygląda różnica pomiędzy materiałem I
klasy w Polsce i Brukseli ? tzn chodzi mi o to, jaki program jest
realizowany dla 6-ciolatków pierwszoklasistów ? czy uczą się tego
czego polskie 7 latki w pierwszej klasie ? bo podręcznik z tego co
wiem, to jest polski ? pytam, bo zastanawiam się jak mój
sześciolatek, który w pl chodzi do "zerówki" i bawi się beztrosko,
poradziłby sobie z materiałem po przeniesieniu go od półrocza do
szkoły europejskiej ??? czy to jest tak, że klasa "0" w PL odpowiada
klasie "1" w BXL, a "1" odpowiada "2" czy jednak inaczej ??? bardzo
proszę o jakieś rzeczowe wskazówki i słowa otuchy :) dzięki z góry,
pozdrawiam
    • Gość: mama Re: pytanie do rodziców 6-ciolatków w szkole w Uc IP: *.178-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.12.08, 21:02
      Tak, sześciolatki przerabiają program klasy pierwszej, czyli
      siedmiolatków. Tzn. rocznik 2002 realizuje obecnie podreczniki klasy
      pierwszej polskiej szkoły. Dokładnie jest to "Wesoła szkoła". Jeżeli
      Twój syn jest obecnie w zerówce, a planuje po półroczy przenieść się
      do szkoły w Brukseli, to trafi do klasy pierwszej. Ale nie martw się.
      Moja chodzi do tej klasy, jak będziesz potrzebowała dokładniejszych
      informacji to podaj adres mailowy. Służę pomocą
    • Gość: tato Re: pytanie do rodziców 6-ciolatków w szkole w Uc IP: 88.147.43.* 15.12.08, 09:30
      klasa liczy 20 dzieciakow - prawie samych "rozrabiakow". Dzieciaki
      maja bardzo fajna i sympatyczna Pania Nauczyciel a realizuja program
      wesolej szkoly. Poza tym dzieciaki chodza na rozne zajecia -
      modelage, art, judo itp - podczas przerwy obiadowej, ktora trwa
      1,15h. W zaleznosci od miejsca zamieszkania w brukseli dzieciak
      bedzie mial autobus do szkoly miedzy 7 a 7.30.
      • Gość: Jadwinia A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 09:40
        Czy trudno jest o miejsce w szkole europejskiej ? Trzeba czekac w
        kolejce jak do żłobka ? No i czy przy tych szkołach są też
        przedszkola - ecoles maternelles ?
        • Gość: mamusia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 10:46
          NIe
          NIe
          TAk od 4 lat
          • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 11:11
            Dzięki. I jeszcze tylko jedno pytanie. Jak to jest z tymi sekcjami ?
            Jak jest sekcja polska to dzieci mają zajęcia po polsku i mówią
            między sobą po polsku to jak się uczą francuskiego ?
            • Gość: mamusia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 11:35

              codzinnie godzina jezyka obcego (FR, EN lub DE), a na przerwacch i
              zajeciach dodatkowych( sport, muzyka, itd) jezykiem wspolnym jest
              wlasnie francuski..
              • Gość: tato Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 11:42
                poki co Polacy nie maja problemu z dostaniem sie do szkoly bo tylko
                w Uccle jest polska sekcja. dzieciai na przerwach bawia sie z roznyi
                dzieciakami - Wegrzy, Hiszpanie, Dunczycy, Francuzi, Niemcy tak wiec
                osluchuja sie w wielu jezykach.
                W polowie roku moze byc problem z dopisaniem dziecka na dodatkowe
                zajecia - sport, muzyka,itp
                • sofi75 Re: A jak jest z miejscami ? 15.12.08, 11:58

                  "poki co Polacy nie maja problemu z dostaniem sie do szkoly bo tylko
                  w Uccle jest polska sekcja."

                  -
                  • Gość: tato Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 12:22
                    piszac o problemie mialem na mysli szkole w uccle a nie np. w
                    Laeken. natomist sama szkola jest wg mnie przepelniona ale to inny
                    temat
                • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:00
                  Aha to tak jest. Trochę jestem zawiedziona myślałam, że przynajmniej
                  częśc zajęc jest po francusku a nie tylko francuski godzina dziennie
                  jako język obcy. No a co jeśli dziecko bedzie już mówiło po
                  francusku bo bedzie w zwykłym belgijskim przedszkolu przez pierwsze
                  4 lata ?
                  • sofi75 Re: A jak jest z miejscami ? 15.12.08, 12:08

                    Trochę jestem zawiedziona myślałam, że przynajmniej
                    częśc zajęc jest po francusku
                    -
                    • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:13
                      No tak ale co wtedy będzie dalej się uczyło francuskiego z dziecmi,
                      które słabo znają ? A czy polskie dziecko można zapisac do innej
                      sekcji np. francuskiej i czy wtedy miejsce też m usi się znaleźc ?
                      • Gość: jezyk Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 12:18
                        - dziecka polskiego nie mozna zapisac do innej sekcji jezykowej
                        szkoly miedzynarodowej niz sekcja polska
                        - jesli uwazasz, ze francuski bedzie twojemu dziecku bardziej
                        potrzebny niz polski (a tak najprawdopodobniej bedzie), masz
                        mozliwosc zapisania dziecka do walonskiej szkoly publicznej.

                        Na temat poziomu w szkole miedzynarodowej sa rozne glosy. Ja
                        osobiscie wolalbym, zeby dziecko poznalo lepiej jezyk swiatowy typu
                        francuski, nawet kosztem polskiego.
                        • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 12:25
                          osobiscie wolalbym, zeby dziecko poznalo lepiej jezyk swiatowy typu
                          > francuski, nawet kosztem polskiego.
                          to zapisz dziecko do szkoly belgijskiej a na polski do szkoly przy
                          ambasadzie 2xw tygodniu i spelnisz swe ambicje
                      • sofi75 Re: A jak jest z miejscami ? 15.12.08, 12:19

                        No tak ale co wtedy będzie dalej się uczyło francuskiego z dziecmi,
                        które słabo znają ?
                        -
                        • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:23
                          Dzięki, mam jasnośc sytuacji i chyba jednak dziecko pójdzie do
                          szkoły belgijskiej w tej sytuacji.
                          • Gość: jezyk Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 12:27
                            jesli jestes urzednikiem statutowym, a dziecko jest male, w wieku
                            przedszkolnym i spedzi cala mlodosc w Belgii, prawdopodobienstwo, ze
                            po maturze zapala checia "powrotu" do Polski wzgl. studiowania w tym
                            kraju, jest b. male.
                            Z tego punktu widzenia zapewnienie dziecku edukacji w tym jezyku,
                            ktory bedzie potrzebowalo pozniej na studiach, ma moim zdaniem
                            wiecej sensu niz patriotyczne przeslanki (czy jak by tem ja nazwac)
                            • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:32
                              No właśnie. Gdzie by nie chciał mieszkac chciałabym, żeby był
                              dwujęzyczny czyli mówił tak samo dobrze w obu językach a tego nie
                              można sie nauczyc na godzinnej lekcji francuskiego pare razy w
                              tygodniu.
                              • Gość: jezyk Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 12:42
                                mowienie "rownie dobrze w dwoch jezykach" jest wbrew pozorom dosc
                                rzadkie. Fakt ze dziecko bedzie plynnie i bez akcentu mowilo po
                                polsku i po francusku w powierzchownych sytuacjach, nie oznacza, ze
                                bedzie w stanie powiedziec np. twierdzenie Pitagorasa w obu
                                jezykach - bedzie je znalo tylko w tym jezyku, w ktorym uczylo sie
                                matematyki.
                                • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:48
                                  No tak wiem o co Ci chodzi całe życie zajmuję się językami. Jednak
                                  łatwiej mi będzie te niektóre rzeczy czy pojęcia przyblizac dziecku
                                  po polsku niz po francusku a jak będzie dorosły będzie czytał tez po
                                  polsku ma nadzieję to się obezna z tym wszystkim.
                              • Gość: tato Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 12:43
                                Mlodziez, ktora konczy EEB1 jest dwujezyczna a niektore wybierajace
                                w polowie szkoly sredniej lacine trojjezyczne plus polski. A
                                studiowac mozna potem gdzie sie chce, niekoniecznie w Belgii,
                                Francji czy Anglii.
                                dzieciaki z jezykiem maja kontakt - zajecia dodatkowe, garderie, tv.
                                wole uczyc dziecko polskiej historii niz belgijskiej
                                • Gość: jezyk Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 12:51
                                  dla ciebie sa moze dwujezyczne (i nie przeginaj z ta lacina, nie
                                  znam dziecka, ktore uczylo sie 6 lat laciny w szkole i okreslaby sie
                                  jako lacino-jezyczne! ;-), ale fachowiec rozpozna deficyty po
                                  polgodzinnej rozmowie na bardziej skomplikowane tematy - takie
                                  dziecko nigdy w zyciu nie bedzie znalo aktywnie takiego slownictwa
                                  jak np. chlop panszyzniany, lenno itd. po francusku, jesli bedzie
                                  sie uczylo historii po polsku. Tutaj nie pomoze zadne TV ani zajecia
                                  dodatkowe.
                                  • Gość: tryton Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.50-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.12.08, 13:00
                                    właśnie historii będą się uczyć w języku obcym -)Moje dziecko, po
                                    szkole europejskiej będzie znało bardzo dobrze trzy języki, polski,
                                    angielski i francuski. A mówić jak chłop pzńszczyźniany będzie po
                                    polsku -).
                                  • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 13:16
                                    nie kazdy jak Ty wymaga od dziecka znajomosci jezyka na poziomie
                                    tlumacza - dla mnie wystarczy aby swobodnie czytalo, pisalo a przede
                                    wszystkim rozmawialo.
                                    w instytucjach tez mamy kursy jezykowe ale rozumiem, ze ty nie masz
                                    potrzeby z ich korzystania wszak wladasz perfekt w kazdym jezyku -
                                    nawet etniczny Abrygenow nie jest Ci obcy.
                                    • Gość: jezyk Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 14:05
                                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                                      > nie kazdy jak Ty wymaga od dziecka znajomosci jezyka na poziomie
                                      > tlumacza - dla mnie wystarczy aby swobodnie czytalo, pisalo a
                                      przede
                                      > wszystkim rozmawialo.
                                      > w instytucjach tez mamy kursy jezykowe ale rozumiem, ze ty nie
                                      masz
                                      > potrzeby z ich korzystania wszak wladasz perfekt w kazdym jezyku -
                                      > nawet etniczny Abrygenow nie jest Ci obcy.

                                      Po co te emocje? Znajomsc jezyka obcego po kursie w stopniu
                                      komunikatywnym to jedna rzecz, a znajomosc jezyka obcego "rownie
                                      dobrze co ojczysty", to inna.
                                      A skad wiesz, ze dziecko nie bedzie chcialo studiowac dziennikarstwa
                                      we Francji? Jako lingwista watpie, by po szkole miedzynarodowej
                                      mialo taki sam zasob slownictwa francuskiego jak dziecko francuskie.
                                      Na ten temat sa naukowe badania, ktore wlasnie potwierdzaja, ze
                                      powierzchowna znajomosc jezyka nie jest rownoznaczna z doglebna.
                                      Dzieci imigrantow, nawet te mowiace bez akcentu, maja czesto tylko
                                      40-50% slownictwa w porownaniu z dziecmi wychowanymi w jednym
                                      jezyku.
                                      Tu nie ma optymalnego rozwiazania, kazdy musi zadecydowac, jakie
                                      priorytety sa dla niego decydujace. Ja przedstawiam jedynie moj
                                      punkt widzenia, nie twierdze, ze jest jedynie sluszny.
                                • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 12:54
                                  No ja też bym wolała, żeby on sie polskiej historii uczył i
                                  literatury dlatego myślałam, ze ta sekcja polska będzie odpowiednia.
                                  No ale teraz widzę, ze chyba jednak nie tzn. ona jest dobra dla
                                  dzieci, które przyjechałay do Belgii w wieku kilku czy kilkunastu
                                  lat nie mówiąc po francusku, zeby bez stresu się tego jezyka powoli
                                  uczyc. Mój synek się tutaj urodził i nauczy się francuskiego razem z
                                  polskim (w belgijskim przedszkolu) więc nie dlaniego lekcje
                                  francuskiego. Nie mam zamiaru przerobic go na Belga broń Boże, nie
                                  wiem jeszcze jak będzie się uczył tej polskiej histrorii ale sekcja
                                  polska nie bedzie dobra dla niego niestety takie jest moje zdanie.
                                • Gość: tryton Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.50-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.12.08, 12:56
                                  właśnie, od trzeciej secondaire dziecko uczy się 4 przedmiotów w
                                  pierwszym obcym języku, w przypadku mojego dziecka w języku
                                  angielskim. Przez 3 lata chodziła do przedszkola francuskiego i radzi
                                  sobie z tym językiem nieźle. Poza tym ma szereg zajęć dodatkowych we
                                  francuskim, który poźniej stanie się jej drugim językiem obcym. Mam
                                  kiepską opinię o tych sobotnich szkółkach języka polskiego. Raczej
                                  nie wykorzysta go później. Jedynie będzie potrafiło mówić po polsku i
                                  nic poza tym. Jeżeli chodzi o znajomość języków to jestem zupełnie
                                  spokojna. We francuskich szkołach nauka języka angielskiego
                                  rozpoczyna się dużo później. Poza tym są ogromne trudności z
                                  zapisaniem dziecka do dobrej szkoły, szczególnie secondaire.
                                  Zmieniając temat, kto jest teraz opiekunem dzieci w przedszkolu, w
                                  sekcji polskiej i czy jest już asystent. Jeżeli tak, to kto to taki?
                                  • Gość: mamusia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 13:17
                                    jedna z rzeczy z ktorej slynie szkola europejska to wlasnie jezyki i
                                    fakt ze tak czy owak dzieciaki wychodza z niej co najmniej
                                    trzyjezyczne... do wielu rzezcy mozna sie przyczepic ale nie do
                                    jezykow....godzina drugiego jezyka codziennie (znasz inne takie
                                    szkoly?), codziennie dodatkowe zajecia w tym jezyku, plus przerwy...
                                    po roku bedzie plynne mowilo po francusku, a w gimnazjum bedzie
                                    mialo francuski wykladowy na kilku przedmiotach, plus drugi jezyk
                                    obcy, a jak bedzie chcialo to i trzeci... i czwarty:))

                                    ze szkoly belgijskiej moze i wyjdziej z francuskim, ale juz na pewno
                                    z zadnym innym...

                                    poza tym moze pojsc do szkoly po belgijskim przedszkolu- to ogromnie
                                    duzo daje..

                                    aha i jeszcze jedno pytanie? Jak z Twoim francuskim?? Nigdy- jezeli
                                    macie wybor- nie fundujcie dziecku szkoly w jezyku w ktorym wy mu w
                                    lekcjach nie pomozecie :))albo sie z nauczycielem nie dogadacie.....

                                    pamietaj tez ze w belgijskiej szkole twoje dziecko bedzie tylko
                                    jeszcze jednym malym imigrantem z Polski...
                                    • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 13:25
                                      Z moim francuskim jest całkiem nieźle bo jestem romanistką. Kobieto
                                      nie wiesz o czym piszę to się nieptrzebnie nie egzaltuj.
                                    • Gość: tato Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.43.* 15.12.08, 13:29
                                      w obecnej pierwszej wiekszosc dzieciakow z roznym stazem jest po
                                      belgijskim przedszkolu - Rodzice zapisali je na jezyk angielski a na
                                      francuski w ramach zajec szkolnych dodatkowych.
                                      • Gość: Nono Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 15:04
                                        Biesamowity jest poziom odpowiedzi niektorych zakompleksionych osob.

                                        Ja dodam tylko ze nie jest obowiazkiem wysylac polskie dzieci tylko
                                        do sekcji polskiej. Jak sie ma dobry "case" to rozne inne sekcje tez
                                        wchodza w gre. Moje dzieci sa wlasnie w takiej sytuacji.
                                        • anias6 Re: A jak jest z miejscami ? 15.12.08, 16:11
                                          ciekawa jestem jak przypisanie do sekcji jezykowej wyglada jezeli
                                          ojciec lub matka nie sa Polakami i w domu mowi sie w innym niz
                                          polski jezyku, podczas gdy tylko jeden rodzic (ten narodowosci
                                          polskiej) pracuje dla instytucji europejskich....
                                          • Gość: Nono Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 15.12.08, 16:33
                                            Najwazniejsza jest determinacja rodzica. Jak nie mowia w domu po
                                            polsku to nikt nie ma prawa zmusic dziecko do chodzenia do sekcji
                                            polskiej. Sekcje jezykowe nie koniecznie maja az tak scisly zwiazek
                                            z narodowoscia.
                                            • Gość: Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.access.telenet.be 15.12.08, 16:52
                                              Poza tym te sekcje nie są wcale dobre w przypadku rodzin, które się
                                              tu osiedliły na stałe bo dzieci nie mają możliwości się asymilowac z
                                              Belgami tylko cały czas żyją w polskim środowisku jak w jakiejś
                                              enklawie. Nie ma nic złego, że dzieci mają polskich kolegów ale ani
                                              kawalka Belga w klasie to tez nie oto chodzi bo dzieci nie poznaja
                                              mentalności ani kulutury belgijskiej.
                                              • Gość: Do Jadwinia Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.251-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 16.12.08, 06:08

                                                Polecam Ecole Internationale "Le Verseau" w Bierges (obok Wawre)
                                                (po francusku i angielsku)

                                                www.eiverseau.be



                                              • sofi75 Re: A jak jest z miejscami ? 16.12.08, 09:15

                                                > Poza tym te sekcje nie są wcale dobre w przypadku rodzin, które
                                                się tu osiedliły na stałe bo dzieci nie mają możliwości się
                                                asymilowac z Belgami tylko cały czas żyją w polskim środowisku jak w
                                                jakiejś enklawie.
                                                -
                                                • Gość: Jadwinia do sofi75 IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 10:10
                                                  OK. w Belgii nie ma Belgów a przynajmniej nie ma takich, którzy
                                                  godni by byli znjomosci z twoimi dziecmi. Stuknij się w ta twoją
                                                  pustą głowę. Szkoły sa rózne lepsze i gorsze, rozważam zapisanie
                                                  dziecka do dobrej belgijskiej szkoły bo widzę, że środowisko rodzin
                                                  polskich urzedników unijnych wcale nie bedzie dla niego dobre.
                                                  • Gość: gosc do jadwini IP: 88.147.20.* 16.12.08, 10:30
                                                    zadajesz pytanie odnosnie szkoly europejskiej udajac laika w temacie
                                                    po czym negujesz otrzymane odpowiedzi, na dodatek obrazajac
                                                    forumowiczow, frustrujac sie nie wiadomo po co i czemu.
                                                    nie ma przymusu chodzenia do EEB, mozna dziecko zapisac do
                                                    walonskiej, flamandzkiej, angielskiej, prywatnej szkoly i bedzie to
                                                    Twoja prywatna sprawa
                                                  • Gość: Jadwinia Re: do jadwini IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 10:39
                                                    Wiem, że nie ma przymusu i nie twierdziłam od początku, ze muszę i
                                                    że chce tam dziecko zapisac. Rozwazam wszystkie za i przeciw a to
                                                    ludzie poczuli się doknięci do żywego, ze ja kwestionuję te
                                                    europejskie szkoły bo p rzeciez one są najleopsze na świecie a ich
                                                    dzieci wychodzą z tych szkół trójjęzyczne co jest bzdurą. Znac w
                                                    miare dobrze język a byc dwujęzycznym to duża różnica
                                                  • girlsinhawai Re: do jadwini 16.12.08, 10:55
                                                    Gość portalu: Jadwinia napisał(a):

                                                    > Wiem, że nie ma przymusu i nie twierdziłam od początku, ze muszę i
                                                    > że chce tam dziecko zapisac. Rozwazam wszystkie za i przeciw a to
                                                    > ludzie poczuli się doknięci do żywego, ze ja kwestionuję te
                                                    > europejskie szkoły bo p rzeciez one są najleopsze na świecie a ich
                                                    > dzieci wychodzą z tych szkół trójjęzyczne co jest bzdurą. Znac w
                                                    > miare dobrze język a byc dwujęzycznym to duża różnica

                                                    Oczywiscie, ze to roznica ale najlepiej mozna sie o tym przekonac
                                                    szukajac wsrod absolwentow szkol europejskich, wystarczy sie
                                                    rozejrzec, jest ich przeciez calkiem sporo, niekoniecznie wsrod
                                                    urzednikow. I ci z cala pewnoscia znaja lepiej jezyki niz absolwenci
                                                    szkol lokalnych. Nie oszukujmy sie, ze w szkole belgijskiej mozna
                                                    sie nauczyc jezykow. Mozna miec kontakt z jezykiem na lekcji jezyka
                                                    i na tym koniec. W szkole europejskiej wyglada to jednak troche
                                                    inaczej.
                                                  • Gość: gosc Re: do jadwini IP: 88.147.20.* 16.12.08, 10:56
                                                    nikt nie twierdzi, ze EEB sa najlepsze ale tez nie sa najgorsze - w
                                                    samym Uccle jest 3tys dzieci. rozne jest tez oczekiwania od dziecka
                                                    stopnia znajomosci obcego jezyka jak sama zauwazasz znac a byc
                                                    dwujezycznym to duuza roznica, ale tez nie masz zadnej pewnosci, ze
                                                    po szkole belgijskiej dzieciak bedzie dwujezyczny.
                                                    poki co moje dziecko dogaduje sie po angielsku, francusku, dunsku i
                                                    hiszpansku choc uczy sie tylko tych dwoch pierwszych
                                                  • Gość: eps gosc Re: do jadwini IP: 136.173.62.* 16.12.08, 11:07
                                                    > dzieci wychodzą z tych szkół trójjęzyczne co jest bzdurą. Znac w
                                                    > miare dobrze język a byc dwujęzycznym to duża różnica

                                                    no wlasnie Jadziu, jaka roznica ? Jak zwykle dyskusja o szkole EE
                                                    toczy sie o jezykach. Jeszcze rozumiem lingwistow, dla ktorych
                                                    znajomosc jezyka to wiedza z ktorej korzystaja pracujac. Mozna
                                                    jednak byc prawnikiem, lekarzem, ekonomista, menadzerem,
                                                    nauczycielem, matematykiem, fizykiem itp. i pracowac w swoim drugim
                                                    jezyku, ktory nie jest "native". No dobra, moje dziecko nie bedzie
                                                    dziennikarzem ani pisarzem francuskim. Plakac z tego powodu nie ma
                                                    potrzeby, tym bardziej ze moze bedzie dziennikarzem polskim ... Za
                                                    20 lat standardy zycia w Polsce i Belgii beda podobne. Oczywiscie
                                                    Jadwigo nie neguje Twoich wyborow. Masz inne priorytety i koniec,
                                                    natomiast argumentacja i to akcentowanie tej perfekt znajomosci
                                                    jezyka jest dla mnie dziwne, bo dla mnie jezyk to tylko narzedzie,
                                                    ktorym pracuje a nie praca sama w sobie. Szczerze mowiac, wole na
                                                    przyklad dyskusje w projektach ktore prowadze w 2 jezyku niz w
                                                    ojczystym, gdyz zamiast bla, bla mamy wiecej konretow.

                                                    a na koniec apel do wszystkich. Mamy wkrotce swieta wiec nie
                                                    obrazajmy sie nawzajem i zycze wszystkim dobrych wyborow w 2009 r.
                                                  • Gość: jezyk Re: do jadwini IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 11:51
                                                    Gość portalu: eps gosc napisał(a):
                                                    > No dobra, moje dziecko nie bedzie
                                                    > dziennikarzem ani pisarzem francuskim. Plakac z tego powodu nie ma
                                                    > potrzeby, tym bardziej ze moze bedzie dziennikarzem polskim ...

                                                    Nawet jesli bedzie chodzic do szkoly polskiej przez caly czas, ale w
                                                    Belgii a nie w Polsce, nie zostanie dziennikarzem polskim, bo jego
                                                    polski tez na to nie wystarczy.
                                                    Zapytaj sie epsow ze starych krajow czlonkowskich jak to wyglada ze
                                                    znajomoscia jezyka ojczystego po edukacji za granica - te dzieci
                                                    maja deficyty mimo wszystko, oczywiscie ze na lekarza wystarczy albo
                                                    na architekta. Ale czy juz na prawnika, to smiem watpic, co najwyzej
                                                    na prawnika w kancelarii miedzynarodowej.
                                                    Rozmawialem ostatnio na ten temat ze Szwedem, zadnej latorosli
                                                    szwedzkiej, ktora chodzila do szkoly europejskiej, nie udalo sie
                                                    zdac konkursu EPSO na tlumaczy (ok, to specyficzny przypadek), bo
                                                    wszyscy niby dwujezyczny, ale odpadli na pismenych ze wzgledu na
                                                    niedostateczna znajomosc jezyka ojczystego (szwedzkiego).
                                                    Na cos takiego jest pojecie w jezykoznastwie: zamiast dwujezycznosci
                                                    jest czasem podwojna poljezycznosc (jedne rzeczy zna sie tylko w
                                                    jezyku A, ale nie jezyku B, inne tylko w B, ale nie w A, itd.)
                                                  • Gość: eps gosc Re: do jadwini IP: 136.173.62.* 16.12.08, 14:08
                                                    o polijezycznosc sie nie martwie. Na przykladzie jednej Szwedki,
                                                    ktora nie zdala konkursu EPSO tez nie wyciagam wnioskow, bo i
                                                    niejeden Szwed wychowany w Szwecji moglby nie zdac. A moze tak jak
                                                    kolezanka Jadwiga, ktos za bardzo postawil na francuski i stad
                                                    szwedzki zostal opanowany niedostatecznie ? Jezyka uczy sie cale
                                                    zycie i na pewno nie tylko w szkole. Jesli sie zapewni odpowiedni
                                                    dostep do literatury i bedzie zachecac do czytania i pisania w
                                                    j.polskim nie bedzie problemu i to na prawie i na dziennikarstwie.
                                                    Fakt, bedzie dziecku trudniej ale nie o tym mowa.
                                                  • Gość: mamatez Re: do jadwini IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:03
                                                    ty jestes bardzo agresywna... nikt Ci niczego zlego nie napisal, a
                                                    ty obrazazasz rozmowcow...
                                                  • Gość: k Re: do sofi75 IP: 91.176.39.* 16.12.08, 12:47
                                                    > OK. w Belgii nie ma Belgów a przynajmniej nie ma takich, którzy
                                                    > godni by byli znjomosci z twoimi dziecmi. Stuknij się w ta twoją
                                                    > pustą głowę. Szkoły sa rózne lepsze i gorsze, rozważam zapisanie
                                                    > dziecka do dobrej belgijskiej szkoły bo widzę, że środowisko rodzin
                                                    > polskich urzedników unijnych wcale nie bedzie dla niego dobre.

                                                    Po tej wypowiedzi pozostje mi życzyć ci aby ci się udało zapisać twoje dziecko
                                                    do szkoły belgijskiej. Tak będzie lepiej dla ciebie i dla nas. Ryzyko, że się
                                                    spotkamy w realu będzie niewątpliwie mniejsze.
                                              • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.20.* 16.12.08, 09:34
                                                gdyby Belg mogl poslac swoje dziecko o EEB to moze by tak zrobil ale
                                                nie ma takiej mozliwosci, choc "Nano" zna rozne "case" na europejska
                                                szkole
                                            • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.20.* 16.12.08, 09:30
                                              w domu mozesz sobie gadac nawet grenladzkim narzeczem i nikogo to
                                              nie interesuje, nikt dzieci do niczego nie zmusza a tym bardziej do
                                              chodzenia do europejskiej szkoly. a wg Ciebie sekcje jezykowe z czym
                                              maja scislejszy zwiazek jak nie z narodowoscia?
                                              • Gość: tito Re: A jak jest z miejscami ? IP: 136.173.62.* 18.12.08, 13:56
                                                o ile dobrze pamietam, cos pisanego oficjalnego, to domyslnym
                                                jezykiem dziecka w szkole E jest jezyk narodowosci rodzica. Zamiast
                                                domyslnego mozna dziecie wyslac do sekcji w jezyku w ktoym sie mowi
                                                w domu (innym niz domyslny).
                                        • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.20.* 16.12.08, 09:25
                                          czemu uwazasz nas za zakompleksionych? czemu nas obrazasz?
                                          Jak sie ma dobry "case" to rozne inne sekcje tez
                                          > wchodza w gre. - sam sie jawisz jako kombinator i cwaniak
                                          • Gość: Nono Re: do goscia IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:05
                                            Komentarz bylm skierowany do autorow tekstow ktore byly wpisane
                                            wczesniej i w dosc niekulturalnym tonie.

                                            Jesli widziales inne posty to juz teraz wiesz ze nie trzeba byc
                                            zadnym cwaniakiem po to zeby wysylac dzieci do sekcjii innej niz
                                            polska.

                                            Notabene sekcje np francuskie i angielskie sa pelne dzieci dla
                                            ktorcy to ani nie jest jezyk ojczysty ani nawet nie jest to jezyk
                                            ktory uzywaja w domu. I nie ma to nic wspolnego z cwaniactwem tylko
                                            ze sposobem myslenia rodzicow.

                                            Jedno jest pewne:

                                            Kombinacja polska rodzina uzywajaca polski w domy wysylajac dziecko
                                            do sekcjii nie polskie ma prawie ze 100 gwarancji ze dziecko bedzie
                                            w pelni conajmniej dwujezyczne.

                                            Wysylajac natomiast do sekcjii polskiej najwiecej na co moze liczyc
                                            to to ze jezyk drugi bedzie na poziomie bardzo kompetentnym. Co
                                            wielu osobom wystarcza.

                                            Moja osobista opinia jest taka ze w przypadku dzieci malych opcja
                                            pelnej dwujezycznosci jest o wiele atrakcyjniejsza. jesli chodzi o
                                            dzieci starsze to jest to troche bardziej skomplikowane.

                                            To tyle ode mnie.

                                            Powodzenia.
                                    • Gość: Jadwinia do mamusia IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 14:10
                                      I zobacz kretynko. Do twojego postu była sobie spokojna dyskusja o
                                      szkole europejskiej o jej wadach ik zaletach a pewnie ma i jedno i
                                      drugie. I kto zaczyna byc chamski i agresywny pierwszy?
                        • Gość: klara Re: A jak jest z miejscami ? IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 10:57
                          nie pradwa, Polskie dzieci ktore chodzily w Belgii do przedszkola i
                          znaja jezyk francuski moga byc zapisane do sekcji fransuskiej w
                          szkole europejskiej dotyczy to rowniez dzieci innej narodowosci
                          ktore chodzily tutajk do przedszkola.
                          jesli wiec ktos chce posylac dziecko do zwyklej belgijskiej szkoly
                          powinien wiedziec ze moze zapisac dziecko do sekcji francuskiej.
                          mozliwosc ta zostala wproadzaona dopiero 2 lata temu !!!!!!!!!!!!
                          • Gość: gosc Re: A jak jest z miejscami ? IP: 88.147.20.* 16.12.08, 11:00
                            to sprobuj w takim razie zapisac polskie dziecko do sekcji
                            francuskiej w Uccle - dostaniesz miejsce w Laeken lub na Woluwe
                          • Gość: Jadwinia Dzięki IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 11:18
                            I to jest informacja, na która czekałam. W tej sytuacji najbardziej
                            podobałoby mi się właśnie takie rozwiązanie, zapisac dziecko do
                            sekcji francuskojezycznej bo ja nie mam nic przeciwko temu, żeby
                            moje dziecko chodziło do szkoły europejskiej, chce tylko tego, żeby
                            francuskiego nie uczyło się jako języka obcego bo będzie
                            dwujęzycvzne od dzieciństwa tak jak wy nie uczyliście sie mówic po
                            polsku w polskiej szkole godzinę dziennie 5 razy w tygodniu. Mam
                            nadzieję, żeo już wiecie o co mi chodzi.
                            • Gość: gosc Re: Dzięki IP: 88.147.20.* 16.12.08, 11:21
                              a jako drugi jezyk co wybierzesz dla dziecka?
                              • Gość: Jadwinia Re: Dzięki IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 11:26
                                Chcialabym angielski, nie wiem jak jest w tej sytuacji z
                                niderlandzkim czy on jest obowiązkowy jak w belgijskich szkołach w
                                Brukseli. Trzeba pomyślec tez o polskim, nie wiem do końca jak to
                                zoragnizowac. Pewnie będzie musial do polskiej szkoły tez chodzic.
                                • Gość: gosc a dziecinstwo w miedzy czasie zdazy miec? IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:10
                                • Gość: mama Re: Dzięki IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:12
                                  zal mi Twojego dziecka.. tym bardziej ze podejrzewam ze ma cos okolo
                                  wieku przedszkolnego... grunt to miec nadambitna mamusie... i nie
                                  daj Boze okaze sie ze Twoje dziecko jednak nie siega poprzeczki jaka
                                  mu stawiasz... i wtedy bedzie tragedia... :((

                                  dalej wydaje mi sie ze "ojczysta" sekcja + jez obcy (w ktorym
                                  normalne dzieci po +/- roku mowia plynnie- szczegolnie po lokalnym
                                  przedszkolu) + 2gi obcy obowiazakowy od 12 roku zycia .. plus
                                  opcjonalnie dodatkowych ile chcesz pozostaje zdrowym rozwiazaniem...

                                  w jakim jezyku mowicice Jadwiniu w domu? z ciekawosci.... bo jednak
                                  romanistyka to nie to samo co jezyck ojczysty- nie? fundujesz
                                  dziecku a) rozdwojenie jazni, b) zycie malego "obcego" w szkole
                                  belgijskiej... c) brak weekendow, bo "do polskiej tez bedzie musial
                                  chodzic"...

                                  ps prawnik w kancelarii miedzynarodowej.. hmm.. to chyba nie az
                                  taaaka obrzydliwa perspektywa na przyszlosc, tak BTW :)))
                            • Gość: ; bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:07

                              czy z rownie otwartymi rekoma przyjma do swojej sekcji dziecko, dla
                              ktorego FR jest jezykiem drugim i dla ktorego cel nagrzedny to
                              chodzic do szkoly zeby nauczyc sie JEZYKA, a nie chodzic do szkoly
                              zeby SIE NAUCZYC.

                              Bo z tego co wiem, to wlasnie o to rozbija sie problem jesli chodzi
                              o zapisy dzieci do innej sekcji niz polska - i prawde mowiac wcle
                              nie dziwie sie kolegom z sekcji EN czy FR.

                              Co do tego, ze wybierajac sekcje FR dostaniesz miejsce w Laeken -
                              zgdza sie, ale czemu to takie dziwne? Przeciez to bylo wiadomo juz 2
                              lata temu.
                              • Gość: gosc Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: 88.147.20.* 16.12.08, 12:14
                                a przy ktorej EEB jest wiezienie, w ktorym Belgowie trzymaja m.in.
                                pedofiow?
                                • Gość: ; EEB IV czyli przyszle Laeken IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:16
                              • Gość: gosc Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:17
                                maly Jadwini w sekcji FR rowniez bedzie "malym obcym" w dodatku w
                                oczach innych rodzicow FR zanizajacym potencjalny poziom klasy..;i
                                Jadwinia tez bedzie "obca"....:-)) tak taka jest filozofia sekcji
                                jezykowych- nie chodzi sie tam po nauke jezyka ani po to zebys
                                zrobila ze swojego malego gwiazde... sekcja jezykowa to tez kwestia
                                kultury danego kraju.. i wielu rzeczy nie przeskoczysz... a spoko-
                                rodzice FR ustawia cie bardzo szybko na odpowiednim miejscu:)) nie
                                mowiac o nauce historri (rozumiem ze wolisz zeby uczyl sie tej
                                francuskiej albo belgijskiej?) geografii, kultury szeroko
                                rozumianej, tradycji... ... )

                                a swoja droga nie jestem pewna czy ta opcja jest w ogole dostepna...
                                to chyba byly jakies wyjatki... ale wystarzcy zadzwonic i sprawdzic:-
                                )))
                                • Gość: kosmopolita Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:25
                                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                                  >..;i
                                  >Jadwinia tez bedzie "obca"....:-))

                                  Gosc, czy przez ciebie nie przemawiaja jakies kompleksy? Nie znam
                                  sie co prawda wybitnie na kulturze francuskiej, ale to jest przeciez
                                  kraj, w ktorym slowa "obywatelstwo" i "narodowosc" to jedno i to
                                  samo slowo.
                                  Francuzem jest kazdy, kto poczuwa sie do jezyka i tradycji grand
                                  nation. Wiec szczegolnie dziecko europejskie, poslugujace sie
                                  swobodnie jezykiem francuskim po przedszkolu i majace matke
                                  romanistke, na pewno nie bedzie traktowane jako obce.

                                  Moja nauczycielka francuskiego na kursie komisyjnym jest Wloszka z
                                  pochodzenia, ktora urodzila sie i wychowala we Francji. Po wlosku
                                  troche duka (jak twierdza native-speakerzy kursanci), ale jej
                                  prawdziwym jezykiem ojczystym jest francuski. Nie przypuszczam, by
                                  ktokolwiek traktowal ja jako obca w szkole francuskiej.
                                • Gość: Jadwinia do gosc IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 12:26
                                  No i o to właśnie chodzi, ze jezyka nie będzie się uczyc tylko w
                                  języku będzie się uczyc. Czasami nie wiem jak wy te konkursy
                                  zdaliście bo za mądrzy nie jestescie, chyba, że to piszą osoby z
                                  aspiarcjami na funkcjonariuszy. A niby dlaczego moje dziecko ma
                                  zaniżac poziom ? Dlaczego zakładasz, ze jest mniej inteligentne niż
                                  inne ? Przeciez język bedzie znało jak jego rówiesnicy bo bedzie
                                  razem z njimi pare lat w przedszkolu.
                                  • Gość: mamusia Re: do gosc IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:36
                                    nie nie bedzie, bo nie bedzie to jezyk w ktorym mowi sie w domu
                                    (chyba zapomnialas ze te male francuskie dzieci poza przedszkolem
                                    maja tez domy :-))

                                    i dlaczego ciagle nas obrazasz?????? czy ty nie jestes ta krysia co
                                    ostatnio tez nas tu powyzywala bo nie wsyzstcy sie z nia zgadzali?
                                    zanizanie poziomu to cytat z regul szkoly dotyczaccyh "wybierania "
                                    sekcji jezykowych, a nie moja ocena twojego dziecka..

                                    a nas oceniaj sobie jak chcesz... z apsiracjami czy bez i tak
                                    jestesmy bardziej kulturalni niz ty...
                                    • Gość: Jadwinia do mamusia IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 12:42
                                      W domu to te dzieci się tyle nagadaja z rodzicami, którzy wracają z
                                      parcy wieczorem, że co najwyżej w wannie przy kompieli pod
                                      warunkiem, że jakas wynajęta pani (prawdopodobnie słabo mówiąca po
                                      francusku bo albo z Afryki albo z Polski. Dziecko cały dzień spędza
                                      w prtzedszkolu i tam sie wiele uczy.
                                      • Gość: mamusia do Krysi-Jadwini IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:49
                                        ot i sie Jadwinia-Krysia przeleciala tez po Francuskich
                                        urzednikach :-))
                                        Tobie ten macierzynski chyba nie sluzy... idz na spacer, rozladuj
                                        emocje... :-))

                                        Swoja droga przerazajaca filozofia: "dziecko wiecej sie uczy w
                                        przedszkolu niz w domu..." .. ty ze swoim tez tak bedziesz? To juz
                                        rozmumiem reszte... szukasz instytucji ktora zalatwi za Ciebie
                                        wszystko, i odda ci w wieku lat 18 gotowegeo i calkiem "naumianego"
                                        6 scio jezycznego dzieciaka:))
                                        • Gość: Jadwinia Re: do Krysi-Jadwini IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 12:53
                                          Po pierwsze nie jestem żadną Krysią po drugie o jakich francuskich
                                          urzędnikach to ja niby pisałam ? W moim domu dziecko nauczy się
                                          wiecej niż w przedszkolu ale zdaje się, że ty tu żadnej rodziny nie
                                          poznałas i pojęcia nie masz jak dzien wyglada i ile czasu dzieciom
                                          poswięcają. Wieczorem jest wyjście do restauracji a z dziemi siedzi
                                          afrykanska opiekunka.
                                          • Gość: mamusia Re: do Krysi-Jadwini IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 13:04
                                            zadnej; ani jednej z takich jakie ty znasz- bo to po prostu nie moj
                                            rodzaj towarzystwa:)
                                            ps. nie obrazaj teraz afrykanskich opiekunek- zaloze sie ze
                                            wiekszosc mowi po FR lepiej niz ty po romanistyce :)
                                            • Gość: Jadwinia Re: do Krysi-Jadwini IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 13:08
                                              afrykanskich opiekunek tez nie poznalas a poza ty jeteś strasznie
                                              głupia i agresywna
                                              • Gość: gdzie paf??? Re: do Krysi-Jadwini IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 13:21
                                                Ja rozumiem ze Jadwini po swojej romanistyce ciezko jest przelknac
                                                ze wiekszosc z nas jezyka nauczylo sie po drodze, przy okazji
                                                zdobywania innego zawodu, a jezykami i tak posluguje sie jak ona
                                                albo lepiej...a nawet jak gorzej to i tak tu pracuje:))) ale do
                                                jasnej ciasnej- Jadzka, idz na jakies zaoczne, zrob jakies
                                                uprawnienia/naucz sie czegos innego niz jezyka, i daj ludziom
                                                spokoj.... rozegzaltowana agresywna kobieto
                                          • Gość: k Re: do Krysi-Jadwini IP: 91.176.39.* 16.12.08, 13:17
                                            Cholera a już miałem nadzieję że jestes krysią. Jakby jednej wrednej baby nie
                                            było dość, tu drugą przywiało.
                                      • Gość: jestemtubomusze Re: do mamusia IP: 88.147.20.* 16.12.08, 12:52
                                        to zalezy kto ma jakie preferencje zyciowe - mnie osobiscie nie
                                        podoba sie zycie w belgii - biurokracja, kantowanie na kazdym kroku
                                        uwazanie sie za "lepszych" itp - i dlatego moje dziecko chodzi do
                                        EEB bo moze za 2-3 lata bede pracowal gdzie indziej.
                                        jak komus odpowiada codziennosc w tym kraju, zaaklimatyzowal sie z
                                        miejscowymi - to inna sprawa, niech ma dylemat co do wyboru edukacji
                                        dla dziecka.
                                  • Gość: gość Re: do gosc IP: 91.176.39.* 16.12.08, 12:38
                                    Jadwiniu, powściagnij z łaski swojej swój język, kilka osób juz cię o to
                                    prosiło. Chcesz podyskutowac, masz inną opinię niż część twoich adwersarzy, nie
                                    ma sprawy. Tylko nie imputuj innym, że są głupii, to jedynie sugeruje, że sama
                                    masz problemy z głową.
                                • Gość: wyscigmalychmyszek Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:32
                                  hm... jak przyjechalismy z juz dwujezycznymi dziecmi (w domu mowi
                                  sie "podwojnie:))... nie bylo polskiej sekcji.. mielismy prawo
                                  udawac ze nie widzimy tej drugiej, i zapisac je do np. EN lub FR, i
                                  zafundowac im jako obcy ten drugi (EN albo FR)... ho ho !!
                                  mielibysmy dopiero 4ro jezyczne dzieci!! albo ze schizofrenia... i
                                  nie mowiace porzadnie w zadnym... a gdybysmy jeszcze dodali do
                                  tego "normalne" zajecia - jakis sport czy muzyke... to dodatkowo nie
                                  mielibysmy dzieci w ogole, tylko male robociki:))

                                  wybralismy opcje "miekka"- poszly do jedenej ze swoich "ojczystych",
                                  dostaly FR jako "obcy" - po roku mowily po FR swietnie (tak, tak,
                                  przy tej "tylko 1h dziennie", zajeciach dodatkowych i szkolnych
                                  przerwach po FR+ FR telewizja), po 4 latach sa idealnie trzyjezyczne
                                  (i nie jest to moja wlasna diagnoza, tylko fachowcow.... )

                                  aha, sa tez zadowolone, zintegrowane i same z siebie zaczynaja
                                  podlapywac EN z ciekawosci... jestem pewna ze sie go naucza jak
                                  przyjdzie moment... ale uwazam ze ten moment NIE MUSI BYC w szkole
                                  podstawowej)) i ze jak naucza sie go w np. seconadaire to nie
                                  zepsujemy im ... startu zyciowego:))....w wyscigu malych myszek....

                                  zreszta czy jezyki w w wieku lat 4/6/10 to wszystko? :-)) a gdzie
                                  czas na rozwiajanie innych talentow, zainteresowan... przyjemnosci?
                                • Gość: tezgosc Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:36
                                  Gość portalu: gosc napisał(a):


                                  >nie mowiac o nauce historri (rozumiem ze wolisz zeby uczyl sie tej
                                  >francuskiej albo belgijskiej?) geografii, kultury szeroko
                                  >rozumianej, tradycji... ... )

                                  Czy naprawde myslisz, ze dziecko, ktore przyjechalo do Belgii w
                                  wieku 2-3 lat, pojdzie tam nawet do szkoly polskiej, ale na codzien
                                  bedzie sie obracac mimo wszystko w srodowisku glownie nie-polskim,
                                  bedzie mialo tak emocjalne nastawienie do polskiej historii i
                                  geografii jak Ty? Moze dla niego historia zatargow walonsko-
                                  francuskich bedzie ciekawsza niz niesnaski miedzy mieszkancami
                                  Zaglebia i Gornego Slaska?......
                                  • Gość: do tezgoscia Re: bomba! Tylko spytaj sie Francuzow z sekcji FR IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 12:39
                                    JEZELI Jadwinia jest urzednikiem (albo ma aspiracje:))))... to jej
                                    dziecko nie bedzie obracalo sie w BE srodowisku... gwarantowane:-
                                    ))... i nie chodzi o emocje w podchodzeniu do historii... akurat ja
                                    ma na poziomie zerowym... to bylo tylko pytanie: czy wzieto TO TEZ
                                    pod uwage :))
                                    • sofi75 ja sie zastanawiam nad czyms innym 16.12.08, 14:17

                                      ponad 70 wpisow w watku, ale tylko jedna wystapila pod swoim
                                      tradycyjnym nickiem - reszt ewidentnie woli sobie "wsadzac"
                                      anonimowo - bo tak prosciej nie?
                                      A przeciez i tak polowe powyzszych wpisow da sie zindentyfikowac ...

                                      O swieta naiwnosci ...

                                      Nic to

                                      Wesolych i Szczesliwego Nowego 2009
                                      • Gość: tato Re: ja sie zastanawiam nad czyms innym IP: 88.147.20.* 16.12.08, 14:23
                                        ale tylko kilkanascie na temat zadany, reszta to niepotrzebna
                                        pyskowka o "wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami wielkiej
                                        Nocy" - jak mawial pewien polski satyryk
                                        • Gość: Jadwinia A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 14:48
                                          Czytałam wątek gdzie Krysia wam wywaliła całą prawdę w te wasze
                                          zakompleksione pyski i zgadzam się z nią w całej rozciągłości. Mam
                                          nadzieję, ze prawdą jest to co ktoś kiedyś napisał, nie pamiętam
                                          gdzie, że to forum nie jest reprezentatywne dla polskich urzedników
                                          unijnych bo piszą tu głównie ludzie, którzy chcieliby pracowac w
                                          kmisji albo załapali się na jakies kontrakciki.
                                          • Gość: k Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 15:16
                                            > Czytałam wątek gdzie Krysia wam wywaliła całą prawdę w te wasze
                                            > zakompleksione pyski i zgadzam się z nią w całej rozciągłości. Mam
                                            > nadzieję, ze prawdą jest to co ktoś kiedyś napisał, nie pamiętam
                                            > gdzie, że to forum nie jest reprezentatywne dla polskich urzedników
                                            > unijnych bo piszą tu głównie ludzie, którzy chcieliby pracowac w
                                            > kmisji albo załapali się na jakies kontrakciki.

                                            Uff, w zderzeniu z wyższą kulturą przedmówczyni mojemu zakompleksionemu pyskowi
                                            opadła szczęka.
                                            Jadwinu, gdzie się uczyłaś retoryki, ja też chcę byc taki madry i inteligentny,
                                            powiedz proszę!
                                            A ten takt to wrodzony czy nabyty? Czyżby na romanistyce, czy może z domu
                                            wyniesiony?
                                            • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 15:33
                                              Nie nie wyniosłam z nikąd, dostosowałam poziom swojej wypowiedzi do
                                              odbiorcy.
                                              • Gość: k Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 15:48
                                                Gość portalu: Jadwinia napisał(a):

                                                > Nie nie wyniosłam z nikąd, dostosowałam poziom swojej wypowiedzi do
                                                > odbiorcy.

                                                Znikąd pisze się razem, inteligentko ty moja. Byłoby dobrze gdybyś chociaż
                                                poziom ortografii potrafiła dostosować. Na trudniejszych problemach nie
                                                koncentruj się, prawdopodobnie ci nie wyjdzie i jeszcze kompleksów się nabawisz.
                                                • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 16:15
                                                  Wiem, że się pisze razem, zobaczyłam błąd jak posta wysłałam.
                                                  Przynjamniej miałeś o czym napisac bo więcej do powiedzenia pewnie
                                                  nie masz.
                                                  • Gość: k Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 16:40
                                                    Gość portalu: Jadwinia napisał(a):

                                                    > Wiem, że się pisze razem, zobaczyłam błąd jak posta wysłałam.

                                                    Dobre i to.

                                                    > Przynjamniej miałeś o czym napisac bo więcej do powiedzenia pewnie
                                                    > nie masz.

                                                    Żadnego przekleństwa, zero inwektyw? Jestem pod wrażeniem! Jak jeszcze trochę ze
                                                    mną pokonwersujesz, to są szanse, ze się ucywilizujesz. Tak trzymaj, Jadwiniu!
                                                  • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 16:55
                                                    Poczytaj od początku ten wątek i zobacz kto kogo zaczął pierwszy
                                                    obrażac. Czy ja komuś kazałam wypisac dziecko ze szkoły
                                                    europejskiej ? Czy powiedzialm, że jest zła i beznadziejna ? Nie,
                                                    powiedziałam tylko, że nie jestem pewna czy bedzie dobra dla mojego
                                                    dziecka bo mam prawo pokierowac jego edukacją. Ludzie na mnie
                                                    naskoczyli już dlatego, że własnie pddałam w wątpliwośc czy to dobra
                                                    edukacja dla dziecka urodzonego tutaj. Co jest dobre dla 10 latka
                                                    niekoniecznie musi byc dobre dla rocznego dziecka.
                                                  • Gość: K Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 17:58
                                                    Jadwinu, przeczytałem. Ludzie na ciebie naskoczyli bo użyłaś m.in. następujących
                                                    zwrotów:

                                                    "Kobieto nie wiesz o czym piszę to się nieptrzebnie nie egzaltuj"
                                                    "Stuknij się w ta twoją pustą głowę"
                                                    "za mądrzy nie jestescie"
                                                    "I zobacz kretynko"
                                                    "wasze zakompleksione pyski"

                                                    Nikt w ten sposób poza tobą w tym wątku się nie wyrażał (poza moją wredną babą).
                                                    Masz prawo się nie zgadzać z argumentami twoich adwersarzy (i vice versa) ale
                                                    nie upoważnia cię to do buractwa. Nie tylko treść się liczy, styl też jest
                                                    ważny. A to że nie wszyscy podzielają twój punkt widzenia, no cóż, tak bywa.
                                                    Tylko po co z tego powodu robić zadymę?
                                                  • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 18:03
                                                    A napisanie "twoje dziecko będzie tylko zaniżało poziom w szkole
                                                    belgijskiej" albo w szkole belgijskiem pozostanie tylko małym
                                                    emigrantem " etc. etc uważasz za normalne ?
                                                  • Gość: podsumowanie Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.dyn.versateladsl.be 16.12.08, 18:10
                                                    ot i slowo ktorego szukalam caly dzien zeby nie zejsc na poziom
                                                    Jadwini piszac "chamaka". Ona jest po prostu burakiem. I nie ma tu
                                                    nic do dodania.
                                                    To prawda, sekcja polska tylko zyska na braku Jadwini w swoim
                                                    gronie..ale pytanie... czy Jadwinia zachowuje sie jako Polka tak
                                                    samo w pracy? Czy po Jadwini osadzaja cale grono...? Jedna juz taka
                                                    byla... na tym forum.... to jest dopiero przykre... Ale chyba jednak
                                                    nie, nasi koledzy z pracy sa w sumie nie az tak glupi.. jezeli maja
                                                    dookola innych rodakow z mniej zakompleksionymi pyskami.. i ktorzy
                                                    ich nie oceniaja wg afrykanskich opiekunek.. :-))
                                                    Teza nr 2: Jadwinia ma ..21..lat... wlasnie skonczyla romanistyke (w
                                                    trybie indywidualnym), zlapala Pana Boga za nogi i dostala prace w
                                                    Komisji.. (i uwaza ze tylko ona na to zasluzyla- zawsze byla
                                                    genialnym dzieckiem .. a my wszyscy.. CO MY TU ROBIMY????CO MY
                                                    ROBIMY TU?? hi hi ) ale ciagle zachowuje sie jak 21 letnie dziecko:-
                                                    )) Po prostu brak jej na razie obycia i savoir faire:)i slowa
                                                    adwersaze nawet nie zna..pomimo romanistyki:-)).. bo to nie jest
                                                    kwestia lingwistyczna.
                                                    do k: twoja baba nie jest wredna:-)


                                                    a do euro-mamusi: mam nadzieje ze masz pelen obraz: w sekcji
                                                    polskiej sa fajne i kulturalne osoby, w innych tez, a trafiaja sie
                                                    Jadwinie... ktore sa .. ambitne ponad to co Partia pozwala a Bog
                                                    przykazal:)i na szczescie chyba ze szkoly europejskiej pojda won.
                                                  • Gość: Jadwinia takiego bełkotu dawno nie czytałam IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 18:17
                                                    Niczego człowieku nie zrozumiałeś, nawet tego, że k cytował co o
                                                    mnie napisali a nie pisał o swojej żonie wredna baba. Burak to na
                                                    ciebie zbyt łagodne określenie.
                                                  • Gość: k Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 18:19
                                                    Do podsumowanie:

                                                    Jasne że moja baba nie jest wredna :)
                                                    Chociaż czasami, jak się postara... , no ale wtedy przynajmniej można powiedzieć
                                                    że życie jest ciekawe.

                                                    Do Jadwini:
                                                    Jak używasz cudzysłowu, to cytuj dokładnie. Jeśli tego nie robisz to
                                                    manipulujesz czyjąś wypowiedzią. A tego typu manipulacja nie jest chyba
                                                    elegancka, delikatnie mówiąc. Prawda?
                                                  • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 18:23
                                                    Zgadza się, spieszyłam się, powinnam zacytowac dokładnie.
                                                  • Gość: podusmowanie Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.dyn.versateladsl.be 16.12.08, 18:25
                                                    100% ze k cytowal to co TY pisalas do reszty... ludzie ona nawet nie
                                                    wie co pisze... chyba trzeba jej wybaczyc, bo to sie nawet jakos
                                                    prawnie kwalifikuje... gdybym znala sie na prawie pewnie
                                                    wiedzialabym jak :-)) ale cos z umyslem chyba..
                                                    a swoja droga kobita ma atrakcje.. caly dzien jak ten pistolet:))
                                                  • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 18:27
                                                    Cytował co ja pisałam i rzucił dla porównania co o mnie pisali
                                                    buraczana, pusta głowo.
                                                  • Gość: k Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: 91.176.39.* 16.12.08, 18:27
                                                    Dobra skończmy już temat bo nic nowego nie wnosimy. A ty, jadwiniu jeśli mogę
                                                    cię prosić, przeczytaj ten wątek sobie jutro na spokojnie.
                                          • Gość: pyszczek Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 15:40
                                            "piszą tu głównie ludzie, którzy chcieliby pracowac w kmisji albo
                                            załapali się na jakies kontrakciki"

                                            - napisala Jadwinia-Krysia z adsltelent.be do przedmowcow z
                                            cec.eu :))))))hi hi hi to sie nazywa poczucie humoru:-)

                                            • Gość: Jadwinia Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.access.telenet.be 16.12.08, 15:42
                                              Jestem na urlopie dlatego pisze z domowego adresu
                                              • Gość: pysk Re: A z Krysią się zgadzam w 100 % IP: *.cec.eu.int 16.12.08, 15:47
                                                wiemy, sama sie chwalialas w poprzednim watku.
                                                Dlaczego stosujesz taki chamski jezyk? Piszesz do ludzi przez
                                                kretyni, zakompleksione pyski, .... na urlopie to powinnas sie
                                                zrelaksowac...
                                                I coraz bardziej cie podjudza fakt ze NIKT nie schodzi na twoj
                                                poziom... strasznie zabawnie sie obserwuje jak coraz bardziej sie
                                                pograzasz :)).. nie czujesz ze jestes podpuszczana..?

                                                Ze chcemy- my niereprezentatywni- zobaczyc do jakiego chamstwa sie
                                                posuniesz..?
                                                • Gość: eps Krysia jest cool. IP: *.cec.eu.int 17.12.08, 14:36
                                                  No moze troche (:)) brak kultury, kindersztuby i dobrego wychowania
                                                  (na to niestety nie ma rady), ale Krysia ma tupet i jest nie w
                                                  ciemie bita, swoje wie i nie da sobie nagadac jakims glupim
                                                  gryzipiorkom, ktorzy nie wiadomo jak zdali konkursy (cwaniaki), a
                                                  teraz sie imm wydaje, zamiast robic, co kaze Krysia.

                                                  STawiam na roministyke indywidualna z Belgiem Ahmedem. A czy jest
                                                  tez z Siemiatycz? Niewykluczone, ale jesli tak, to strazenie mi
                                                  przykro dla Siemiatycz.
                                                  • Gość: eps To znaczy Jadwisia jest cool!!! IP: *.cec.eu.int 17.12.08, 14:39
                                                    Pardon;o)
                                                  • Gość: mezalians Re: Krysia jest cool. IP: *.cec.eu.int 18.12.08, 14:03
                                                    Gość portalu: eps napisał(a):
                                                    ale Krysia ma tupet i jest nie w
                                                    > ciemie bita, swoje wie i nie da sobie nagadac jakims glupim
                                                    > gryzipiorkom

                                                    czasem zdrowy chlopski (babski?) rozum jest lepszy niz
                                                    zakompleksiala zasciankowosc
    • Gość: Marek Emocje IP: *.21-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.02.09, 15:15
      Temat Szkoly Europejskiej kontra belgijski system edukacji jest
      bardzo kontrowersyjny (glownie dla polskich rodzicow).
      Przypomina troche spor MAC-owcow z PC-owcami, a kiedys Atarowcow z
      C64 :-)
      Faktem jest to, ze polska sekcja na Uccle jest obsadzona w takim
      stopniu jak wegierska, wiec cos jest na rzeczy. Slyszy sie glownie
      narzekania rodzicow na Szkole Europejska, czego raczej nie slysze od
      Wegrow...
      Ciekawe, czy poziom dyskusji wynika z polskiego temperamentu (staram
      sie byc delikatny), czy rzeczywistych problemow. Sytuacja rodzicow
      jest stresujaca, a czym wieksze ambicje, tym atmosfera bardziej
      goraca.
      Zastanawim sie tymlo dlaczego te tysiace dzieci w Szkolach
      Europejskich nikt nie wysyla do belgijskich szkol...
      • Gość: gosc Re: do Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 18:40
        a w jakim stopniu obsadzona jest sekcja wegierska?
        i jakie narzekania slyszysz o sekcji polskiej?
        • Gość: mama Re: do Marka IP: *.ec.europa.eu 25.10.13, 15:23
          minelo kilka lat od zalozenia watku..
          macie jakies nowe refleksje, doswiadczenia?
          teraz wybralibyscie te sama opcje dla dzieci? szkola belg. vs sekcja polska :)
Pełna wersja