AST 1

IP: 95.160.182.* 05.06.09, 14:04
Kto z Was czeka z wytesknieniem na wyniki ostatniego testu na AST1 z polskim
obywatelstwem???
    • Gość: sekretarz Re: AST 1 EPSO/AST/84/09 - IP: 95.160.182.* 05.06.09, 14:13
    • Gość: atojam Re: AST 1 IP: *.polonica.com.pl 05.06.09, 14:41
      Czekam ja. Jak ci poszła preselekcja? Jak czujesz? Bo mój zestaw był
      zróżnicowany - i bardzo trudne pytania, i bardzo łatwe.
      • Gość: sekretarz Re: AST 1 IP: 95.160.182.* 05.06.09, 16:53
        Hej, pytania z wiedzy o unii byly dla mnie proste ale liczenie juz nie...
        • Gość: HEHE Re: AST 1 IP: *.brutele.be 05.06.09, 21:19
          Sa juz wyniki!
          • domodraszka Re: AST 1 05.06.09, 21:32
            co?!
            • Gość: oxy Re: AST 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 21:51
              ano są są :)
              • baruebar Re: AST 1 05.06.09, 23:29
                Faktycznie, szybko je dali! Dostaliscie maila z informacja ze juz sa? Bo do mnie
                nic nie przyszlo...
                • anbxl Re: AST 1 05.06.09, 23:39
                  Maila jeszcze nie wyslali,a wyniki sa w Epso profilu.
                  Jednak "przypuszczenia",ze trzeba miec min 75-80% nie sprawdzily
                  sie,bo wystarczylo +-73% czyli 23,667 punktow na 30
                  • Gość: fan an Re: AST 1 IP: *.204-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 06.06.09, 00:33
                    > Maila jeszcze nie wyslali,a wyniki sa w Epso profilu.
                    > Jednak "przypuszczenia",ze trzeba miec min 75-80% nie sprawdzily
                    > sie,bo wystarczylo +-73% czyli 23,667 punktow na 30

                    Znaczy sie znowu nie zdalas?

                    P.S. 23,667 na 30 to prawie 79% matymatyczko z Bozej laski...
                    • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 01:02
                      Oj, pomylila sie, czemu sie czepiasz. Pewnie nie korzystala z kalkulatora tylko
                      liczyla w pamieci, a pora pozna plus emocje...
                    • Gość: anbxl Re: AST 1 IP: *.access.telenet.be 06.06.09, 10:23
                      zlosliwosci zostaw dla siebie....jakie znowu???Jestes zle
                      poinformowany....poszukaj lepszych informatorow... :-))
                  • Gość: happy Re: AST 1 IP: *.winn.cable.ntl.com 06.06.09, 01:08
                    zdalam! 8/10 i 19,333/20. A taka bylam niezadowolona z wiedzy o
                    Unii... Jak u Was? Ciekawa jestem konkurencji...
                    • Gość: happy Re: AST 1 IP: *.winn.cable.ntl.com 06.06.09, 01:30
                      male pytanko, czy wypelniajac ten formularz zgloszeniowy wpisywac
                      wszystkich pracodawcow, czy moge sobie wybrac niektorych? Jesli
                      pracuje juz w Komisji, to trzymac sie wersji zyciorysu z pierwszej
                      wizyty w Adminie?? czy oni beda to jakos weryfikowac?
                      • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 01:37
                        Prawdopodobieństwo tak szczegółowej weryfikacji na etapie konkursowym moim
                        zdaniem jest nikłe, ale weź pod uwagę, że jeżeli trafisz na listę rezerwową
                        (czego Ci życzę), to CV będzie dostępne dla potencjalnych pracodawców, w której
                        by to instytucji nie było. Chyba lepiej nie zmieniać, a jedynie uzupełniać o
                        nowe doświadczenia.
                        • Gość: anbxl Re: AST 1 IP: *.access.telenet.be 06.06.09, 10:32
                          tak jak pisala tuhanka,pomylilam sie,albo raczej ktos sie pomylil,a
                          ja jemu uwierzylam :-))Ale to nie ma znaczenia....Na tym etapie
                          (formularz z kopiami) komisja z Epso sprawdza czy spelniasz wymogi
                          ogloszone w konkursie.Jak zapomnialas juz swoje cv (chyba jak pisze
                          sie prawde to nie mozna zapomniec) i pracujesz w KE to zawsze mozesz
                          sprawdzic w Sysper (dossier personnel) co kiedys dalas (stamtad
                          mozesz skopiowac-wydrukowac obecnie potrzebne dokumenty)
                          • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 12:30
                            Pewnie, że nie ma znaczenia :) Swoją drogą, nigdy nie miałam najmniejszych
                            problemów z numericalami, ale czasem, jak jestem zmęczona, zdekoncentrowana, to
                            też potrafię takie błędy popełniać, nawet w najprostszych rzeczach. No to
                            trzymam kciuki za dalsze etapy :)
                    • Gość: hipoliciak Re: AST 1 IP: *.elartnet.pl 06.06.09, 12:36
                      ha! ja mam 9,33 i 19,33 - mam nadzieje ze w koncu starczy zeby przejsc :D
                      • Gość: HEHE Re: AST 1 IP: *.brutele.be 06.06.09, 18:19
                        a ja mam 12,9999919 i 25,339991 razem bedzie pewnie z 50 na 30. I jestem juz na
                        liscie poza kolejnoscia. HEHE
                        • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 19:50
                          Od razu widać, że w żadnym konkursie nie startowałeś!
                          • Gość: HEHE Re: AST 1 IP: *.brutele.be 06.06.09, 21:51
                            Od razu widać, że poczucia humoru nie masz! HEHE
                            • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 22:06
                              Mam, ale nie podoba mi się Twoja forma naśmiewania się z ludzi, którzy biorą
                              udział w konkursie i się stresują (dodam, że mnie to nie dotyczy, startuję co
                              prawda w innych konkursach, ale i tak już jestem urzędnikiem i niezależnie od
                              wyniku mam pewną pracę). To, że EPSO cuduje z punktami, dzieli egzamin na dwie
                              części (jeszcze zrozumiałe) i daje 1/3 punktu za prawidłową odpowiedź (co jest
                              dziwaczne) i powoduje, że wyniki wyglądają też dziwnie, to inna sprawa. W
                              dodatku piszą, że ludzie zdali preselekcję, ale tak naprawdę to nie wiadomo, bo
                              jeszcze będą weryfikować. Nic dziwnego, że ludzie się denerwują i próbują
                              oszacować swoje szanse. Gdybym była na ich miejscu, też pewnie bym się denerwowała.
                              • Gość: modraszka Re: AST 1 IP: 95.160.182.* 06.06.09, 22:23
                                Kobieto, jestes wzorcowym urzednikiem! Chwala Co za to! Oby wiecej takich jak ty
                                na tym forum!
                                • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 23:11
                                  Nie przesadzajmy :) Do wzorowości mi daleko...zawsze coś można poprawić, ale
                                  dzięki za dobre słowo. Mam nadzieję, że niedługo i Ty dołączysz do urzędniczego
                                  grona :)
                              • Gość: HEHE Re: AST 1 IP: *.brutele.be 07.06.09, 09:07
                                A mnie sie nie podoba ze dolujecie innych tymi swoimi wypasionymi wynikami.
                                Troche skromnosci by sie wam przydalo. Sam biore w tym cyrku udzial juz od kilku
                                lat i smiem twierdzic ze dystans i poczucie humoru sa pomocne na egzaminach i w
                                pracy.
                                • Gość: anbxl Re: AST 1 IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 09:56
                                  Choc znam tuhanke i wiem,ze jest zawsze wszystkim pomocna to w tym
                                  poscie zgodze sie z toba...Po co to rzucanie punktami...ja swoimi
                                  tez bylam milo zaskoczona,ale zachowam dla siebie i bliskich,bo
                                  teraz trzeba cierpliwosci do lutego 2010.Hehe wybacz innym,moze to
                                  ich pierwszy konkurs i pierwszy "wielki" sukces...
                                  • Gość: Zenobia Re: AST 1 IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 12:05
                                    Tylko, ze teraz polowa ludzi odpanie bo tylko 170 ma przejsc dalej.
                                  • Gość: hipoliciak Re: AST 1 IP: *.elartnet.pl 07.06.09, 12:19
                                    wyluzujcie sie, co to juz nie mozna sie ucieszyc publicznie? to jakas polska
                                    choroba, z ktora spotykam sie nie pierwszy raz, ze podzielenie sie z innymi
                                    swoim sukcesem nie powoduje ze ciesza sie razem z Toba tylko rzucaja jakies
                                    zgryzliwe uwagi...
                                    • Gość: sekretarz Re: AST 1 IP: 95.160.182.* 07.06.09, 13:07
                                      Hipoliciak, ja sie ciesze, mimo ze mi sie minimalnie nie udalo:( Zdal natomiast
                                      ktos mi bardzo bliski.
                                      • Gość: hipoliciak Re: AST 1 IP: *.elartnet.pl 07.06.09, 13:52
                                        dzieki :)
                                        bede trzymal kciuki za Twoje (no i swoje w sumie tez) powodzenie na kolejnych
                                        konkursach :)
                                • byly_eurokrata Re: AST 1 07.06.09, 13:25
                                  Gość portalu: HEHE napisał(a):

                                  > A mnie sie nie podoba ze dolujecie innych tymi swoimi wypasionymi wynikami.

                                  NIe przesadzajmy, ze kandydaci na urzednikow to takie mimozy, ktore dostana depresji, bo zobacza na forum, ze ktos mial pare punktow wiecej od nich.
                                  Ja tego nie oceniam w kategoriach skromnosci/chwalenia sie, tlyko wyniki innych troche pomagaja ocenic, jakie miejsce w szyku sie samemu zajmuje
                                  • Gość: HEHE Re: AST 1 IP: *.brutele.be 07.06.09, 21:24
                                    No chyba nie do konca sie z toba zgadzam, bo w informacji z EPSO byl wyraznie
                                    podany prog, tak wiec kazdy zna swoje miejsce w szyku.
                                    • klee O naiwności ludzka 08.06.09, 11:02
                                      To już lepiej iść do wróżki, hehe.
                                    • Gość: haha Re: AST 1 IP: 193.178.209.* 08.06.09, 12:24
                                      no ja sie z Toba nie zgodze, bo prog podany byl dla 340 czy ilus tam
                                      osob... a teraz ma byc 170 wybranych wiec prog podany na stronie
                                      nie musi wystarczyc.... wiec jesli ktos ma wynik w wysokosci progu
                                      to raczej marne szanse jesli wszyscy inni maja duzo wyzsze
                                      wyniki.....
                                • klee He he 08.06.09, 11:01
                                  Mnie też nieodmiennie bawi (i wywołuje zażenowanie), ilekroć dorośli
                                  zachowują się jak dzieci. I nie chwytam, dlaczego przystąpienie do
                                  konkursu miałoby tę skłonność zniwelować. Było ono faktem i niczego
                                  w tej materii nie zmieniło, wręcz naprzeciwko, powiedziałbym.

                                  Sporo można spotkać w unijnych instytucjach zarozumiałych i
                                  pozbawionych dystansu do siebie Polek i Polaków, których podstawowym
                                  celem zdaje się być jakiś żałosny lans. Nie daj się im, HEHE! ;-)
    • Gość: hipoliciak Re: AST 1 IP: *.elartnet.pl 06.06.09, 12:39
      z innej beczki: czy "level of post-secondary education attested by a diploma
      relevant to the nature of the duties" to moze byc prawo? przypuszczam ze tak,
      ale wole sie upewnic :)
      • tuhanka Re: AST 1 06.06.09, 12:48
        Nigdy nie wiesz, co EPSO ma na myśli :) U mnie administracja i politologia były
        "relevant". Ale dodałam też świadectwa pracy, więc nie wiem, czy to nie miało
        większego wpływu. Z tym, że EPSO modyfikuje procedury, więc nie wiem, czy moja
        sytuacja sprzed 2,5 roku jest identyczna w świetle obecnego konkursu. Ja mam ten
        problem z konkursem na administratorów w zakresie bezpieczeństwa żywności
        (polityka i legislacja). Wysłałam kopie dyplomów, świadectw pracy nie wymagali,
        ale jak to potraktują? W formularzu pytano o zakres przedmiotów na studiach, ale
        ja indeksów ze sobą do Brukseli nie ciągnęłam, bo nigdy mi nie były potrzebne.
        Machnęłam więc ręką na szczegółowe opisy. Niech robią co chcą.
        • Gość: sekretarz Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 13:09


          I co teraz? EPSO zrobi kolejny odsiew na podstawie dokumentow przeslanych do
          Bxl? Czym sie EPSO bedzie kierowac analizujac te dokumnety???
          • Gość: hipoliciak Re: AST 1 Co dalej? IP: *.elartnet.pl 07.06.09, 13:58
            z tego co sie zdazylem zorientowac w procedurach przy poprzednich konkursach, to
            teraz poprosili 340 kandydatow o przeslanie dokumentow aplikacyjnych. na
            podstawie tych dokumentow i liczby punktow zdobytych w pierwszym etapie wybiora
            170 kandydatow ktorych zaprosza na pisemny i ustny egzamin do Brukseli.

            co do kryteriow, to slyszalem juz kilka wersji :) na pewno odrzuca tych
            kandydatow ktorzy nie spelniaja kryteriow okreslonych w ogloszeniu o konkursie
            (obywatelstwo, wyksztalcenie etc.). natomiast z tych ktorzy je spelniaja
            zaproszeni na kolejne egzaminy zostana prawdopodobnie ci ktorzy maja najwiecej
            punktow za I etap.
            • Gość: mlody Re: AST 1 Co dalej? IP: 195.184.83.* 07.06.09, 14:57
              A orientujecie się czy dużo osób nie spełnia wymagań lub nie wysyła
              im aplikacji?
            • Gość: sekretarz Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 15:19
              A jesli chodzi o wyksztalcenie, to co oni przez to rozumieja? Obywatelstwo i
              prawa publiczne sie ma :)
              • Gość: mlody Re: AST 1 Co dalej? IP: 195.184.83.* 07.06.09, 16:05
                Chodzi o to zebys mial post secondary education. Czyli licencjat w
                zupełności wystarcza.

                Tylko dlaczego proszą 340 osób o przysłanie podań skoro tylko 170
                najlepszych przechodzi dalej, a rekrutaują tylko na podstawie
                admission tests???
                Czy chcą mieć jakiś pułap bezpieczeństwa w razie gdyby ktoś nie
                przesłał aplikacji???
                • domodraszka Re: AST 1 Co dalej? 07.06.09, 16:13
                  no tak, to ciekawe. A co z wykształceniem???
                • domodraszka Re: AST 1 Co dalej? 07.06.09, 16:13
                  tzn. z doswiadczeniem zawodowym :) sorry.
                  • Gość: Zenobia 3 lata doswiadczenia IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 16:34
                    Trzeba miec 3 lata doswiadczenia zawodowego w sekretariacie albo
                    szkole skonczona szkole z sekretariatu i dlatego zaprosili 340 osob.
                    Kto nie ma tych 3 lqt, do widzenia.
                    • Gość: onyx Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: 195.184.83.* 07.06.09, 16:43
                      BZDURA!

                      Jeśli masz tylko secondary, to wtedy musisz mieć doświadczenie.
                      Jeśli masz co najmniej licencjat to nie musisz mieć doświadczenia.
                      Ani na ast1 ani na ad5 nie jest wymagane doświadczenie zawodowe.
                      To, że jest napisane, że "relevant to the nature of duties" nie
                      oznacza, że to musi być "szkoła z sekretariatu", jeśli coś takiego
                      wogóle istnieje...

                      "(i) a level of post-secondary education attested by a diploma
                      relevant to the nature of the duties;

                      (ii) a level of secondary education attested by a diploma giving
                      access to post-secondary education, followed
                      by at least three years' professional experience relevant to the
                      nature of the duties."
                      • baruebar Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA 07.06.09, 16:50
                        No wlasnie! Ciekawa jestem kto w Polsce przez 3 lata po maturze studiowal
                        "sekretarstwo" :) Mysle ze kazdy licencjat moze sie okazac relevant.
                        • byly_eurokrata Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA 07.06.09, 16:57
                          no coz, Unia nie Polska stoi, a w innych krajach sa jak najbardziej trzyletnie szkoly sekretarskie, np. w Niemczech

                          Kaufmann / Kauffrau für Bürokommunikation

                          Kaufmann/-frau für Bürokommunikation ist ein anerkannter Ausbildungsberuf nach dem Berufsbildungsgesetz (BBiG).

                          Diese bundesweit geregelte 3-jährige Ausbildung wird in Industrie und Handel sowie im Handwerk angeboten.
                      • Gość: Zenobia Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:00
                        No wlasnie : dyplom z jakiej szkoly z sekretariatu (sa takie) albo 3
                        lata doswiadczenia.
                        • baruebar Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA 07.06.09, 18:00
                          Wiem ze sa takie szkoly i moze w Polsce tez sie takie znajdzie ale smiem watpic
                          ze wsrod osob ktore przeszly znajda 170 po szkolach dla sekretarek albo z 3
                          letnim doswiadczeniem sekretarskim wiec beda sila rzeczy musieli zaakceptowac
                          sekretarzy po prawie...
                          • Gość: anbxl Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 18:07
                            Ja wiem,ze beda patrzyc na doswiadczenie/wyksztalcenie w
                            administracji i smiem twierdzic,ze ty zle myslisz....Pewnie juz nie
                            jeden przekonal sie,ze EPSO w zaden sposob nie bedzie naciagalo
                            kandydatur,aby bylo 170 osob
                            • Gość: onyx Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: 195.184.83.* 07.06.09, 18:22
                              Czyli to nie będzie tylko sprawdzenie "eligibility" i wzięcie
                              170ątki z najlepszym wynikiem, którzy są "eligible"? To dziwne, bo
                              tak wynika z ogłoszenia...
                            • Gość: hipoliciak Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.09, 13:23
                              wyksztalcenie w administracji to ma praktycznie kazdy prawnik. zdecydowana
                              wiekszosc studentow wydzialow prawa ma zajecia z prawa administracyjnego,
                              postepowania administracyjnego, administracji publicznej, prawa europejskiego itp.

                              a co do pracy jako sekretarz po prawie to ja nie widze w tym zadnej ujmy ani
                              powodu do frustracji. skonczylem prawo i bardzo chetnie zaczalbym od tego
                              kariere w instytucjach. i wcale nie jest tak ze po pierwszych 2 miesiacach
                              chcialbym skoczyc na jakies "prawnicze" stanowisko. po kilku latach pewnie tak,
                              ale to chyba calkiem normalne...
                              • Gość: anbxl Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 13:35
                                hipoliciak,ale chyba na prawie nie ucza pisania z pamieci,znakow
                                dactylo i wiele tym podobnych...Pewnie,ze tego mozna nauczyc sie (ja
                                tez musialam)ale EPSO chce po doswiadczeniu z lat poprzednich,zeby
                                potencjalni kandydaci juz to umieli zanim rozpoczna prace.
                                Pewnie,ze jak jestes "nowy" z zewnatrz to kazdy chce sie
                                zaczepic.Ale uwierz mi wielu juz po kilku miesiacach czuje
                                znuzenie,apatie,etc...,ze inni z takim samym
                                wyksztalceniem/doswiadczeniem,albo i mniejszym sa jego szefami i
                                duzo wiecej zarabiaja.I wlasnie tego EPSO chce uniknac...
                                • Gość: fanan Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 14:25
                                  > hipoliciak,ale chyba na prawie nie ucza pisania z pamieci,znakow
                                  > dactylo i wiele tym podobnych...

                                  W praktyce przydatne w jednym przypadku na 10....
                                  • Gość: anbxl Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 15:03
                                    zgadzam sie z toba,bo np ta sama sekretarka znajaca super dactylo
                                    itp musiala wowczas isc na kurs Adonisa,a dla mnie na to nie bylo
                                    czasu...:-)
                                    Tu gdzie jestem Office wystarczyl (a i tak szefowa i z tym ma
                                    klopoty),bo pracuje sie na wewnetrznych programach,ale po to sa
                                    wymagania,zeby je przestrzegac i mozemy sobie pisac jeszcze nastepne
                                    100 postow,a EPSO bedzie sie trzymalo scisle przepisow...
                                • Gość: modraszka Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: 95.160.182.* 08.06.09, 14:48
                                  Jejku, ale tak wygląda życie! Nie trzeba sie ubiegac do BXL, żeby się przekonać,
                                  ze ktos od nas gorzej wykształcony albo co gorsza jakiś cham alboimpertnencki
                                  zarozumialec bez doświadczenia i pokory życiowej, jest naszymszefem! Co, w
                                  Polsce nie mieliście takich doświadczeń?Zawsze trafialiście na miluśkie posadki,
                                  gdzie Wam się kłaniano, "dziń dobry Pani magistrze, dzień dobry Panie
                                  Absolwencie prawa, biologii, geografii, kulturoznawstwa" itp.!
                                  • Gość: hipoliciak Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.09, 15:07
                                    zgadzam sie z modraszka. jesli ktos wpada we frustracje i apatie tylko dlatego
                                    ze ktos z podobnym wyksztalceniem zajmuje wyzsze stanowisko i lepiej zarabia, to
                                    znaczy ze jest jakas mimoza ktora nie ma pojecia o normalnym zyciu.

                                    a tak w ogole, to nie chce mi sie wierzyc ze zrezygnuja z kogos kto dobrze zdal
                                    test tylko dlatego ze ma teoretycznie "za dobre" wyksztalcenie. ewentualnie
                                    jestem w stanie uwierzyc ze ktos ze zbyt wysokimi kwalifikacjami nie dostanie
                                    potem oferty pracy, ale to juz zupelnie co innego...

                                    ja w kazdym razie ze spokojem wysle swoja aplikacje i poczekam na oficjalne
                                    rozstrzygniecie EPSO. a jak sie nie uda to sie jeszcze bardziej skupie na
                                    egzaminie dla Administratorow z Polski. tam chyba nie bedzie mozna miec "zbyt
                                    wysokich" kwalifikacji...
                                    • Gość: rzeczywistosc Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 15:47
                                      problem w tym, ze w praktyce jednak 90% po studiach wyzszych uwaza,
                                      ze sie marnuje na stanowisku sekretarskim, chociaz na ustnym mowili,
                                      ze praca na takim stanowisku zupelnie by ich satysfakcjonowala.
                                      Dlatego EPSO woli teraz pewnie dmuchac na zimnie, bo wsrod
                                      pracownikow ze starych panstw czlonkowskich osoby po studiach na
                                      stanowiskach AST sa ewenementen i nie ma takich problemow
                                    • Gość: Zenobia Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA - IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 16:47
                                      Nie chodzi o to, ze ktos ma "za dobre" wyksztalcenie tylko, ze to
                                      nie jest wyksztalcenie kierunkowe. Jak jest konkurs dla prawnikow to
                                      wymagane jest prawo i dziewczyna po szkole z sekretariatu albo osoba
                                      po bilogii nie zostanie dopuszczona. Dlaczego tutaj jest to takie
                                      dziwne, ze EPSO ustalilo rowniez pewne warunki : albo szkola dla
                                      sekretarek a sa takie albo 3 lata doswiadczenia w pracy biurowej.
                                      EPSO bedzie bardzo rygorystyczne. Potrafia odrzucic komus papiery
                                      jak tygodnia doswiadczenia brakuje.
                                      • Gość: emma Re: 3 lata doswiadczenia-BZDURA - IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 17:38
                                        w pelni zgadzam sie z pzedmowczynia
                • Gość: hipoliciak Re: AST 1 Co dalej? IP: *.elartnet.pl 07.06.09, 16:48
                  > Tylko dlaczego proszą 340 osób o przysłanie podań skoro tylko 170
                  > najlepszych przechodzi dalej, a rekrutaują tylko na podstawie
                  > admission tests???
                  > Czy chcą mieć jakiś pułap bezpieczeństwa w razie gdyby ktoś nie
                  > przesłał aplikacji???

                  przypuszczam ze wlasnie tak jest - chodzi o bezpieczenstwo.
                  • Gość: Zenobia Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:04
                    Bezpieczenstwo?? Bo polowa osob sie rozmysli, co za bzdura! Chodzi o
                    to, ze beda sprawdzac czy sie jest po szkole dla sekretarek albo czy
                    sie ma 3 lata doswiadczenia w sekretariacie
                    • Gość: modraszka Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 17:06
                      Nieee, mi sie wydaje, al epodkreslam, wydaje! ,że beda sprawdzac, czy sie ma te
                      studia , czyli min.3 lata, albo czy sie ma wlasnie takie szkoly pomaturalne
                      sekretarskie.
                      • Gość: Zenobia Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:08
                        Zle Ci sie wydaje. Chodzi o to, zeby w sekretaricie pracowaly
                        sekretarki a nie prawnicy , ktorzy chca sie zaczepic na jakis czas,
                        zeby miec czas na zdawanie innych egzaminow.
                        • Gość: modraszka Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 17:17
                          ja mysle, ze tak sie tam nie mysli, bo w ten sposob musieliby wykluczac na
                          podobnej zasdzie inych ludzi w innych konkursach. Poza tym: to prawnik ni emoze
                          byc sekretarka? Ni eumie windą gości wozić, nie umie odebrac telefonu???Nie
                          potrafi listu napisac, maila wysłac??? Nie potrafi obslugiwac sprzetu
                          biurowego??? Przeciez kazdy prawnik w Polsce tak wlasnie zaczynal swoja karoere
                          w branzy! Od sekretariatu w kancelariii zszywajac akta! :)
                          • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:41
                            Zenobia,czy ty jestes F czy boisz sie konkurencji,ze juz w kilku
                            postach w tym temacie piszesz bzdury?
                            Nalezy,tak jak bylo przy poprzednim konkursie na PL AST1 wyslac
                            kopie dokumentow za potwierdzeniem,ktore potwierdza doswiadczenie 3
                            letnie,ale wcale nie musi byc napisane,ze ktos jest
                            sekretarka,wystarczy,ze jest napisane:wykonywal/wykonuje prace
                            biurowe/administracyjne.
                            Co do wyksztalcenia to wystarczy miec dyplom np z administracji.EPSO
                            nie jest "ciemne" no i tam pracuja Polacy,a ludzie pracujacy w
                            komisji przy tym konkursie maja partnerow Polakow,pracuja z
                            Polakami,byli na naszym polskim swiecie....A wiec znaja nasza polska
                            rzeczywistosc.Nie orientuje sie czy obecnie sa wyzsze szkoly dla
                            sekretarek w PL,ale napewno takie sa w Niemczech, Francji, Anglii,
                            Belgii
                            I tu odpowiem modraszce z wlasnego doswiadczenia i
                            obserwacji:spotkalam zarowno w poprzedniej mojej pracy jak i w KE
                            wiele fantastycznych sekretarek po wyzszych szkolach
                            sekretarskich,ktore naprawde znaly swoja prace. Pewnie,ze
                            wszystkiego mozna nauczyc sie,ale one juz po przyjsciu do pracy to
                            umialy ze szkoly (np czy ty znasz europejskie znaki dactylo i
                            piszesz z pamieci odsluchujac nagranie z zebrania???).Wiele polskich
                            sekretarek w KE to asystentki dyrektorow,HoU,po studiach (znam pare
                            po jezykowych,zarzadzaniu,prawie) ale na poczatku musialy nauczyc
                            sie swojej pracy,gdyz sekretariatu na studiach nie uczono....Obecnie
                            w KE orientuja sie dobrze,ze wielu polskich prawnikow itp
                            chce "zaczepic sie" na najnizsze stanowiska,aby pozniej probowac
                            wyzej.Ale wiedza tez,ze takie osoby nie moga byc dobrymi AST,bo
                            szybko (nie wszyscy,ale wielu) sa sfrustrowani,ze wykonuja prace
                            ponizej swoich kwalifikacji
                            • Gość: Zenobia Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:48
                              No tak ale chodzo o to, ze te 3 lata trzeba miec a pewnie wiele osob
                              nie ma tego doswiadczenia bo jest swiezo po studiach.
                              • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:57
                                Ale to ich problem nie nasz....Zapisujac sie na konkurs chyba
                                przeczytali info???
                                • Gość: haha Re: AST 1 Co dalej? IP: 193.178.209.* 08.06.09, 12:31
                                  ale przeciez nie trzeba miec 3lat doswiadczenia jesli sie jest po
                                  studiach...
                                  • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 13:37
                                    Po studiach/wyzszej szkole kierunkowej (sekretariat,administracja
                                    chocby licencjat)
                                    prawo,socjologia,politologia,dziennikarstwo,wszelkie ekonomie
                                    odpadaja...
                              • Gość: onyx Re: AST 1 Co dalej? IP: 195.184.83.* 07.06.09, 17:57
                                Cała dyskusja chyba tyczy się o interpretację słowa "relevant". Czy
                                odnosi się do szkoły dla sekretarek, czy nie. W moim przekonaniu
                                nie, ale to już zweryfikuje rzeczywistość.

                                Skąd macie informacje, że trzeba mieć "szkołę sekretarską" albo 3
                                lata? Z poprzednich konkursów, czy z interpretacji ogłoszenia?
                                • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 18:05
                                  Ja wiem,ze przy pierwszym konkursie dla AST1 PL przymykano oczy i
                                  wiekszosc owczesnych AST1 bylo "swiezo" po studiach.W drugim
                                  konkursie juz bardziej uwazano na wymagania.Ja rozmawialam na ten
                                  temat z ludzmi,ktorzy znaja temat i wiem,ze jest wymagane
                                  doswiadczenie lub wyksztalcenie administracyjne,a nie tylko i
                                  wylacznie sekretarskie.
                                  • Gość: ania Re: AST 1 Co dalej? IP: *.217.147.42.coditel.net 07.06.09, 18:38
                                    a ja znam takie co nie mialy ani studiow ani 3 lat i siedza na ast -
                                    bo czasami fajnie miec rodzicow na placowkach w brux;)smutne to jest
                                    ale nawet w inst nie ma sprawiedliwosci kiedy tyle mowia o egalite
                                    de chances.uwazam ze ten konkurs to bzdura -wszyscy powinni miec
                                    jednakowe testy .dla mnie nie jest to konkurs na inteligencje ale na
                                    szczescie.wybaczcie ale jak mozna przystapic do konkursu jak co
                                    niektore osoby nie umia zrozumiec jakie sa wymagania i dyskutuja w
                                    10 postach -jak wy rozumieliscie werbale ?skoro tego nie rozumiecie.
                                    ja zdalam ale sie nie podniecam bo nie ma czym bo mozna sie fajnie
                                    rozczarowac jak sie dostanie pytanie "nie z tej bajki"przed
                                    komisja.Jest to niesprawiedliwe -mam kolezanke ktora sie sumiennie
                                    uczyla przez 5 msc i wykula lepiej ode mnie -i wiecie co wstyd mi ze
                                    ta dziewczyna nie przeszla a ja tak.zycze wam szczescia .ja nie wiem
                                    czy mi sie chce nawet pracowac w inst ,bo wbijac do adonisa nr i
                                    skanowac dok i cala reszta czasami moze czlowieka rozczarowac a tym
                                    bardziej prawnika.;)
                                    • Gość: modraszka Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 19:03
                                      Dobrze piszesz kobieto, dobrze!
                                    • Gość: anbxl Re: do ani IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 21:49
                                      Modraszka nie wierz w plotki....I to pisane z BXL,az dziw....
                                      1/ NIKT ciebie nie zmusza do brania udzialu w konkursach,
                                      egzaminach,etc
                                      2/nikt ciebie nie zmusza pracowac w instytucjach UE
                                      3/ nie kazdy AST 1 skanuje dokumenty,czy koduje Adonis (a jak jestes
                                      w srodku to wiesz,ze wielu pracuje juz w Aresie :-)
                                      4/znam wielu AST 1 zadowolonych ze swojej pracy,ale i super
                                      sfrustrowanych
                                      5/ znam Ast 1 (AT) ktorzy pracuja na stanowiskach audytorow i co
                                      miesiac jezdza na misje
                                      6/ po to obecnie dokladnie sprawdzaja dokumenty (wyksztalcenie i
                                      doswiadczenie) zeby na stanowiska AST1 nie dostaly sie sfrustrowane
                                      prawniczki :-)
                                      7/te testy to wiedza+inteligencja+ duzooooooooo szczescia
                                      (predyspozycje w danym dniu)
                                      8/ja mialam ten sam zestaw pytan,co 2 kolezanki na AD5 na egzaminach
                                      wewnetrznych i co z tego???
                                      9/
                                      a ja znam takie co nie mialy ani studiow ani 3 lat i siedza na ast -
                                      > bo czasami fajnie miec rodzicow na placowkach w brux;)

                                      Ja tez znam taka jedna,ktora byla nianka u funkcjonariuszki z mojego
                                      poprzedniego DG,a jej mama sprzatala u tej pani.Kiedy ta odchodzila
                                      do innego DG zaproponowala swoje miejsce pracy swojej niani.Ta
                                      wowczas (za kilka miesiecy bedzie 3 lata)przeszla panel i zostala
                                      AT.Choc mloda i bez doswiadczenia za to szybko dobrze poznala swoje
                                      obowiazki.Jest bardzo dobrym AT,szef ja ceni,ale.... kontrakt sie
                                      konczy,nie ma zdanych Cast i juz wie,ze musi sobie szukac innej
                                      pracy.Powtarzam dziewczyna i pewnie takich bylo wiecej miala
                                      szczescie,ale to nie trwa wiecznie.....

                                      10/Co do ludzi na placowkach,to wielu,bardzo wielu w ostatnich
                                      latach po zdanych egzaminach zostalo urzednikami instytucji

                                      11/moze nie wiesz,ze np te twoje znajome zdaly egzamin Cast???

                                      12/co do stanowiska Ast po znajomosci to mysle,ze obecnie (zanim nie
                                      bylo Cast) to bylo mozliwe,a teraz....rzadkosc,bo na AC musi byc
                                      zdany Cast,a na AT teraz organizuja panele i sa wymogi zaproszenia
                                      kilku osob na rozmowe
                                      • Gość: nie jestem pewna no sama nie wiem IP: 193.178.209.* 08.06.09, 12:42
                                        czyli co, wieksze szanse ma przecietniakiem po liecum z 3latami w
                                        jakis sekretariacie niz prawnikiem (zalozmy, ze nawet bez
                                        doswiadczenia...). A co z ludzmi z wyksztalceniem i doswiadzczeniem
                                        o wiele bardziej merytorycznym? czy Unia sobie powie nieeee to bez
                                        sensu ich zatrudniac..... ??? no nie chce mi sie wierzyc
                                        • Gość: logika Re: no sama nie wiem IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 12:52
                                          Zatrudnianie osob o zbyt wysokich kwalifikacjach na stanowiskach
                                          sekretarskich sie nie sprawdza, bo generuje ogromna fluktuacje
                                          (takie osoby od pierwszego dnia pracy probuja sie przeniesc na
                                          stanowisko odpowiadajace ich kwalifikacjom), frustracje (nie po to
                                          studiowalam, zeby maile za szefa pisac i poczte rodzielac) i chaos w
                                          unitach, ktore potrzebuja sekretarek z prawdziwego zdarzenia, ergo
                                          zmotywowany przecietniak jest lepszy niz sfrustrowany prawnik
                                          • Gość: no racja, ale Re: no sama nie wiem IP: 193.178.209.* 08.06.09, 12:54
                                            czyli co? prawnik powinien nie wspominac o swoich studiach, a prace
                                            w kancelarii rzeczywiscie sprowadzic do administracyjnego wsparcia
                                        • Gość: anbxl Re: no sama nie wiem IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 13:41
                                          Dla prawnikow,ekonomistow,lingwistow sa inne konkursy.Pewnie,ze EPSO
                                          woli osobe z kierunkowym doswiadczeniem sekretarskim na stanowisku
                                          sekretarki/Ast 1 administracja jak prawnika czy
                                          ekonomiste.Uwierzcie,znam pare dziewczyn,ktore skonczyly szkoly
                                          sekretarskie tu i tam i naprawde duzo musialam od nich sie
                                          uczyc....Pewnie,ze wszystkiego mozna nauczyc sie,ale EPSO chce juz
                                          tych z bagazem doswiadczenia,a nie wyzszym doswiadczeniem.Zobacz ilu
                                          urzednikow polskich po pierwszym konkursie zdalo nastepne i zmienilo
                                          prace.Chyba logiczne,ze EPSO chce tego uniknac
                                          • Gość: niby tak, ale Re: no sama nie wiem IP: 193.178.209.* 08.06.09, 14:06
                                            okej, ja rozumiem, ze epso chcialoby uniknac pewnych zjawisk... ale
                                            z drugiej strony nie wydaje mi sie to "legalne" w cudzyslowiu lub
                                            bez, zeby nie przyjac prawnika lub kogos z doswiadczeniem "wyzszym"
                                            tylko dlatego, ze ma za duze kwalifikacje.... Nie mozna go odrzucic
                                            poniewaz spelania wszystkie wymagania... [Moze ktos ma taki kaprys
                                            (albo inne wazne powody), aby porzucic swoja kariere i wykonywac
                                            prace o nizszych kwalifikacjach (na przyklad)]
                                            • Gość: anbxl Re: no sama nie wiem IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 14:34
                                              Mam wrazenie ze tworzysz swoja wlasna teorie pod siebie,a EPSO
                                              posluguje sie swoimi z gory ustalonymi przepisami...to logiczne.A
                                              czy w konkursie na AST3 dla bibliotekarza/dokumentalisty lub
                                              korektora lub na AD ekonomia moze "startowac" prawnik???Odpowiedz
                                              sobie sam....Ja mialam taka historie,ze na AT wystarczyl DG Admin
                                              tylko dyplom ze studiow (humanistyczne,ale nie administracja),a na
                                              AC musialam dac wszystkie dokumenty swiadczace o 3 letnim
                                              dowiadczeniu w administracji. Choc na AT uznano mi wczesniejsze
                                              dokumenty to na AC musialam donisic dodatkowe (nowe,od poprzednich
                                              pracodawcow-interim,ministerstwo,gdzie musialo byc napisane ma
                                              doswiadczenie w administracji i sekretariacie
                                              • klee Epsie paradoksy 09.06.09, 17:15
                                                Paradoksalnie prawnik może spokojnie startować w konkursie na
                                                korektora, o ile tylko ma dwuletnie doświadczenie w takiej pracy, a
                                                filolog, jeśli go nie ma, nie. Czasem te konkursy są naprawdę
                                                wadliwie organizowane.
                                                • Gość: ania Re: Epsie paradoksy IP: *.217.147.42.coditel.net 09.06.09, 22:33
                                                  wlasnie a co do przyszlych korektorow ast 3 co oni beda wymagac ?
                                                  jestem ekonomista i mam 2 lata doswiadczenia w tlumaczeniach .czy to
                                                  bedzie uwzglednioone czy nawet nie warto sie zapisywac?
                                                  • klee Wymagania... 10.06.09, 00:21
                                                    (...) w tego typu konkursach ogłoszonych w ostatnim czasie były
                                                    następujące:

                                                    1) wykształcenie wyższe + dwa lata doświadczenia lub wykształcenie
                                                    średnie + pięć lat doświadczenia,

                                                    2) znajomość francuskiego.

                                                    Czy doświadczenie w pracy tłumacza jest tu odpowiednie, nie wiem. To
                                                    pewnie zależy też od tego, na czym dokładnie praca korektora
                                                    (nazywanego zresztą czasem przez EPSO edytorem) w instytucjach UE
                                                    polega, bo różnie to też może wyglądać.
                                                  • Gość: ast 1 Re: Wymagania... IP: *.217.147.42.coditel.net 10.06.09, 22:30
                                                    ok 2 lata doswiadczenia ale co do dyplomow oni czesto nazywaja nasz
                                                    licencjat wykszatlceniem wyzszym .wydaje mi sie ze na AD rowniez
                                                    starcza licencjat o ile sie nie myle -chyba ze sie cos zmienilo
                                                  • klee Licencjat & mętlik 10.06.09, 23:04
                                                    To właśnie miałem na myśli. Licencjat to wykształcenie wyższe,
                                                    również dla nas (kimkolwiek nie byliby oni ;-)). To wynika z
                                                    przystąpienia do systemu bolońskiego.

                                                    Natomiast w konkursie na korektorów dla Słowaków kryje się inna
                                                    niekonsekwencja, czy wręcz sprzeczność/błąd. Tutaj można znaleźć
                                                    informację, że "post-secondary education" to jest coś więcej niż
                                                    szkoła średnia i coś mniej niż studia (szkoła pomaturalna w naszych
                                                    warunach):
                                                    service.oami.europa.eu/erecruitment/files/Diplomas+EN.pdf A
                                                    jednocześnie w ogłoszeniu konkursu napisano, że wymaga się
                                                    wykształcenia "post-secondary", precyzując w nawiasie, że rozumie
                                                    się przez to "bakalársky stupeň or študijný program druhého stupňa",
                                                    innymi słowy - rozumie się przez to wykształcenie
                                                    uniwersyteckie/wyższe ("university"), a nie pomaturalne ("post-
                                                    secondary"). eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?
                                                    uri=OJ:C:2008:161A:0001:0012:EN:PDF

                                                    Mętlik trochę.
                                                  • Gość: ast 1 Re: Licencjat & mętlik IP: *.217.147.42.coditel.net 10.06.09, 23:34
                                                    Klee,kurcze ale sie wyszukalas,dzieki ci sliczne,to sie troche
                                                    pocieszylam jak mi uznaja tempa w tlumaczeniach (sekretariat)jako
                                                    zwiazane z korekta -bo tego dez mialam od cholery (zreszta wiele
                                                    sekretarek to ma nie tylko w dziale tlumaczen)to moze sie uda tylko
                                                    ze licencjat nie z tej dziedziny hmmmm.ale sie zapisze bo te ast to
                                                    mi sie kiepsko widzi 85 msc -ja nad stersem nie umiem panowac i jak
                                                    wypala z czyms dziwnym to az.........
                                                    czasami to sie zastanawiam czy nie za wysoko sobie poprzeczki nie
                                                    narzucilam (ale to chyba epso przesadza-i ciekawe co zrobia jak
                                                    starzy funkc sobie pojda na emeryturki-kto zajmie miejsca tych ludzi
                                                    aj.....przeciez te egzaminy obecne sa ciezkie do zdania-no moze nie
                                                    ciezkie tylko tzreba umiec sie skupic i miec la chance .aj....chyba
                                                    potzreba mi wakacji po tych konkursach
                                                  • Gość: Klee Re: Licencjat & mętlik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 10:18
                                                    Nie ma za co. Swego czasu mnie to interesowało, więc wiedziałem,
                                                    gdzie co jest.

                                                    Jeśli formalnie pracowałaś jako sekretarka, to nie wiem, czy to
                                                    zostanie uznane jako doświadczenie korektorskie. Ale próbuj, inaczej
                                                    się nie dowiesz. Powodzenia!
                                                  • Gość: tlumacz Re: Licencjat & mętlik IP: *.cec.eu.int 11.06.09, 10:37
                                                    a o jakich "korektorow" chodzi? W dzialach tlumaczeniowych korekty
                                                    robia wylacznie osoby na stanowisku AD a nie AST. AST zajmuja sie
                                                    formatowaniem, sprawdzaniem, czy wszystkie cyferki sie zgadzaja itd
                                                    itp, ale nie korekta sensu stricte
                                                  • Gość: Klee Co robi korektor w instytucjach UE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 11:02
                                                    Chodzi o takich jak w konkursie, do którego link dałem powyżej,
                                                    takich, którzy pracują w instytucjch zatem. A na czym dokładnie
                                                    polega ich praca, to sam bym się chętnie dowiedział. Bo normalnie to
                                                    praca korektora polega na 1) adiustacji tekstu (to, o czym piszesz)
                                                    oraz 2) korekcie językowej (błędy fonetyczne, gramatyczne,
                                                    semantyczne, leksykalne, stylistyczne i pozostałe językowe). Jednak
                                                    fakt, że wymaga się od nich znajomości francuskiego, każe
                                                    przypuszczać, że robią oni nie tylko to, nie tylko dbają o
                                                    poprawność językową i redakcyjną tekstu zredagowanego w ich
                                                    ojczystym języku, ale że prównują go jeszcze z pierwowzorem. To mnie
                                                    zawsze dziwiło, bo to wygląda na powielanie pracy tłumaczy,
                                                    poprawianie po nich. No i gdzie wówczas miejsce na pracę korektorską
                                                    sensu stricto?
                                                  • Gość: tlumacz Re: Co robi korektor w instytucjach UE? IP: *.cec.eu.int 11.06.09, 11:16
                                                    no odpowiedz chyba masz w samym ogloszeniu konkursu slowackiego: to
                                                    nie jest konkurs dla instytucji (w liczbie mnogiej), lecz dla
                                                    jednej, specyficznej instytucji, Trybunalu, w ktorym wewnetrznym
                                                    jezykiem roboczym jest akurat praktycznie tylko francuski, stad ten
                                                    wymog.

                                                    Zadania sa opisane w warunkach konkursu. Ale to bardzo specyficzny
                                                    konkurs, nie ma sensu sie nim sugerowac w odniesieniu dla ogolnych
                                                    konkursow dla wszystkich instytucji
                                                  • Gość: Klee Faktycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 11:27
                                                    Teraz sobie przypominam, że to mi wyjaśniło, dlaczego chcą osób
                                                    francuskojęzycznych. Zdążyłem już o tym zapomnieć, dzięki za
                                                    zwrócenie uwagi, przypomnienie.

                                                    A zgodnie z opisem praca polega na tym, o czym pisałem - korekta
                                                    językowa i typograficzna oraz porównywanie tekstu z oryginałem. Stąd
                                                    przede wszystkim nieodzowna znajomość francuskiego. I stąd też pewne
                                                    moje zdziwienie, choć z drugiej strony ma to pewien sens. Kwestia
                                                    organizacyjna zapewne.
                                                  • Gość: Klee Jeszcze pytanie do tłumacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 11:54
                                                    Piszesz, że w dziale tłumaczeń, w którym pracujesz, są edytorzy,
                                                    którzy odpowiadają wyłącznie za wartswę typograficzną tekstu,
                                                    przygotowanie go do druku, oraz osoby wykonujące, jak piszesz, pracę
                                                    stricte korektorską. Czy mógłbyś wyjaśnić na czym ona w ich
                                                    wykonaniu polega? O dziale tłumaczeń której instytucji mowa? I czy
                                                    wiadomo Ci, jakie wymagania stawia się kandydatom na oba te typy
                                                    stanowisk?

                                                    Będę wdzięczny za ewentualne odpowiedzi, bo rzecz mnie żywo
                                                    interesuje. Przez trzy lata uczyłem między innymi przyszłych
                                                    korektorów ich fachu i mam ponadprzeciętne kompetencje w tej
                                                    materii. Jednak warunków konkursu, o którym mówiliśmy, nie spełniam.
                                                    Ale nawet nie dlatego uważam je za niemądre. Przede wszystkim
                                                    dlatego, że u ich podstaw leży założenie, że niefilolodzy są tak
                                                    samo w sprawach językowych kompetentni, jak osoby, które naukę o
                                                    języku studiowały. Dziwaczne to bardzo.

                                                    A, jeszcze jedno, czy działy niezajmujące się z założenia
                                                    tłumaczeniami, ale przygotowujące różne teksty też mają swoich
                                                    korektorów? Czy ich praca różni się od pracy korektorów w Twoim
                                                    dziale?

                                                    Będę wdzięczny za poświęcony czas.
                                                  • Gość: tlumacz Re: Jeszcze pytanie do tłumacza IP: *.cec.eu.int 11.06.09, 12:02
                                                    To zalezy od instytucji. W Komisji tlumacze sprawdzaja sie nawzajem
                                                    pod wgzeldem merytorycznym, za strone graficzna odpowiada
                                                    sekretariat.
                                                    W niektorych instytucjach jest bardziej sformalizowany podzial na
                                                    tlumaczy i tzw. rewizorow (sa to generalnie doswiadczeni tlumacze o
                                                    dlugim stazu w instytucjach). Ale we wszystkich instytucjach - z
                                                    tego co wiem - merytoryczna rewizja tekstu zajmuja sie sami tlumacze
                                                    na stanowisku AD, a nigdy AST. Oczywiscie osoby zatrudnione w
                                                    sekretariacie jak najbardziej powinny zwracac uwage na merytoryczne
                                                    bledy w tlumaczeniu, jesli takowe rzuca im sie w oczy w trakcie
                                                    przygotowywania tekstu do ruku, ale nie jest to ich glownym
                                                    zadaniem.
                                                    No i jest jeszcze OPOCE, ktore faktycznie przed fizycznym drukiem
                                                    sprawdza szate graficzna i ma prawo poprawiac ewidentne literowki
                                                    itd., ale nie brzmienie tlumaczen sporzadzonych w dzialach tlumaczy
                                                  • Gość: Klee Dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 12:16
                                                    Czyli wychodzi na to, że korektorów jako takich właściwie nie ma. Bo
                                                    warstwą językową i merytoryczną zajmują się sami tłumacze, a
                                                    wizualną sekretarki czy "pre-press" (był ostatnio taki konkurs).
                                                    Brzmi to sensownie.
                                                  • Gość: Klee Jednak korektorzy w instytucjach są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 15:02
                                                    Może nie tam akurat, gdzie Ty pracujesz, ale zawsze: eur-
                                                    lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?
                                                    uri=OJ:C:2009:143A:0001:0005:PL:PDF
                                                  • Gość: Klee Link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 15:05
                                                    Klik.
                                                  • Gość: tlumacz Re: Link IP: *.cec.eu.int 28.07.09, 17:40
                                                    przeciez tego nie negowalem. Juz byl analogiczny konkurs dla Polakow
                                                    na takie stanowisko, bylej kategorii B, ale to sa osoby pracujace
                                                    dla OPOCE, czyli "drukarni" europejskiej i zajmuja sie nie tyle
                                                    merytoryczna korekta, a po prostu wyszukowaniem chochlikow
                                                    drukarskich i bledow w formatowaniu
                                                  • Gość: Klee Re: Link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 10:11
                                                    Nie, napisałeś, że tam, gdzie Ty pracujesz, korektorów nie ma, a
                                                    kiedy zapytałem, czy gdzie indziej w instytucjach europejskich są,
                                                    nie odpowiedziałeś. W związku z tym, że na inne moje pytania
                                                    odpowiadałeś chętnie, przyjąłem, że na to nie znasz odpowiedzi, i
                                                    postanowiłem po prostu dać znać.

                                                    Nie wiem, co masz na myśli, kiedy piszesz o merytorycznej korekcie.
                                                    Korektor nie może ingerować w zawartość merytoryczną tekstu, nawet
                                                    jeśli byłby specjalistą w dziedzienie, o której ten traktuje. Jego
                                                    zadaniem jest przygotowanie tekstu pod względem językowym i
                                                    typograficznym, czyli to właśnie, co zostało wymienione na pierwszym
                                                    miejscu na liście obowiązków.
                                                  • Gość: tlumacz Re: Link IP: *.cec.eu.int 29.07.09, 10:46
                                                    Gość portalu: Klee napisał(a):
                                                    Jego
                                                    > zadaniem jest przygotowanie tekstu pod względem językowym

                                                    Chyba niezbyt rozumiesz hierarchie sluzbowe w organach unijnych:
                                                    urzednik AST 3 nigdy w zyciu nie bedzie poprawial "pod wzgledem
                                                    jezykowym" czegos, co bylo napisane przez urzednika kategorii AD, bo
                                                    by dostal po lapach i na tym by sie to skonczylo.
                                                    Chyba ze pod pojeciem "pod wzgledem jezykowym" rozumiemy dodawanie
                                                    brakujacych znakow diaktrytycznych.....
                                                  • Gość: Klee Re: Link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:30
                                                    W dziwne tony uderzasz. Hierarchię znam tyle o ile i linie
                                                    demarkacyjne widzę w inych miejscach chyba niż Ty, ale mniejsza o
                                                    to. Swoich przełożonych, mimo że nie pracowałem wcale jako korektor,
                                                    zdarzyło mi się raz poprawić językowo i nie mieli z tym problemu.
                                                    Mądry człowiek wie, czego nie wie.

                                                    Ja tylko zwracam uwagę na obowiązki osoby pracującej jako korektor.
                                                    A że ludzie mają kompleksy, nie rozumieją idei podziału obowiązków,
                                                    wydaje im się, że wszystko wiedzą najlepiej... To są rzeczy znane
                                                    nie od dziś. Ale to akurat są kwestie pozamerytoryczne. ;-)
                                                  • Gość: tlumacz Re: Link IP: *.cec.eu.int 29.07.09, 11:50
                                                    Korektor w OPOCE ma do czynienia z tekstami napisanymi w INNYCH
                                                    instytucjach, wiec on generalnie nie zna autora i dlatego nie bedzie
                                                    go poprawial jezykowo.
                                                    To jest czysto mechaniczna praca. Jesli uwazasz na podstawie opisu
                                                    konkursu, ze jest innaczej, twoja sprawa.
                                                  • Gość: Klee Re: Link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:57
                                                    No więc zna i boi się, czy nie zna? ;-) Jak nie zna, tym lepiej.
                                                    Jasne, korekta to jest praca mechaniczna, zarówno typograficzna jak
                                                    i językowa.

                                                    Ja nie wiem, na czym polega praca korektora w instytucjach unijnych,
                                                    ale też nikt mi tego rzetelnie nie wyjaśnił. Wiem, na czym polega
                                                    praca korektora w ogóle. I jeśli odpowiada to temu, co piszą w
                                                    ogłoszeniu, to nie mam powodu podawać jego zawartości w wątpliwość,
                                                    byłoby to nielogiczne.

                                                    Nie rozumiem, dlaczego utrzymujesz, że korektor nie dokonuje
                                                    korekty. Czyli co, siedzi cały dzień i nic nie robi?
                                                  • Gość: Tlumacz Re: Link IP: *.cec.eu.int 29.07.09, 12:15
                                                    zapieprza jak maly samochodzik, bo ma malo czasu, a wszystkie wersje
                                                    jezykowe musza miec ten sam format. A jak wiadomo np. jezyk
                                                    angielski jest "krotszy" od niemieckiego czy polskiego, wiec jak sa
                                                    tabelki, kolumny itd. to tlumaczenie sie czesto nie miesci. Tlumacz
                                                    nie ma czasu na bawienie sie w takie rzeczy. Wiec korektor musi
                                                    dziubac, zeby wszystko ladnie zmiescic, zeby miedzy wyrazamio byly
                                                    odpowiednie odstepy, zeby cudzyslow ew. byl w dobrym miejscu, a znak
                                                    zapytania nie byl w nastepnej linijce. Ale dla mnie to nie jest
                                                    korekta jezykowa.

                                                    Oczywiscie jak napisze "moze" zamiast "morze" w jednoznacznym
                                                    kontekscie, to korektor moze to poprawic, ale takie poprawki nie
                                                    naleza generalnie do jego zadan.
                                                  • Gość: Klee Re: Link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 12:24
                                                    I słusznie, bo to jest korekta typograficzna. (Chociaż kiedy
                                                    zachowanie standardów typograficznych wymaga przeredagowania
                                                    zawartości tabeli, to już i językowa.) Ale kto w takim razie
                                                    dokonuje według Ciebie językowej właśnie? Bo jak czytam teksty
                                                    przygotowywane przez instytucje, to nie mam wątpliwości, że ma ona
                                                    miejsce.
                                                  • Gość: maruda ast 3 IP: *.217.147.42.coditel.net 29.07.09, 12:30
                                                    wiec sam sobie tlumaczu zaprzeczasz gdyz ast w dzialach tlumaczen
                                                    wlasnie taka robote wykonuje -no chyba ze nigdy sie nie
                                                    interesowales co one robia i myslales ze wpisuja nieobecnosci do
                                                    Syspera;))).
                                                    mysle ze ast z tym wlasnie doswiadczeniem moze smialo startowac do
                                                    owego konkursu.
                                                  • Gość: teztlumacz Re: ast 3 IP: *.cec.eu.int 30.07.09, 10:40
                                                    Ile razy na rok ast w dziale tlumaczen "poprawia" jezykowo teksty
                                                    tlumaczy?.....
                                                  • Gość: ast3 Re: ast 3 IP: 136.173.62.* 30.07.09, 12:30
                                                    jezykowo korekty jezykowej Tlumaczu dokonuje tlumacz ktory nie jest
                                                    ast 3 tylko ad -jak wiesz dobrze .
                                                  • Gość: tlumacz Re: ast 3 IP: *.cec.eu.int 30.07.09, 13:18
                                                    Ja to wiem, tylko Klee jakos w to nie chce uwierzyc.
                                                  • Gość: Klee Re: ast 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 15:38
                                                    Skąd to przypuszczenie? Napisałeś mi już w czerwcu, że w dziale
                                                    tłumaczeń, w którym pracujesz, nie ma korektorów, choć jest
                                                    oczywiście korekta. Ja zaś w odpowiedzi stwierdziłem, że brzmi to
                                                    sensownie, bo w istocie, taki system funkcjonuje w wielu
                                                    wydawnictwach. Nie ma oddzielnej posady korektora, ale wszystko, co
                                                    idzie do publikacji, musi zostać korekcie poddane, więc redaktorzy
                                                    sprawdzają sobie teksty wzajemnie. U Was też korekta wydaje się
                                                    niezbędna. I nie tylko dlatgo, że tłumaczowi zdarzy się podczas
                                                    redagowania tekstu nierzetelność, wynikająca na przykład z braku
                                                    chęci, o czym sam pisałeś, czy choćby z niedostatecznej wiedzy o
                                                    języku, na który przekłada (przecież od kandydatów na tłumaczy w
                                                    instytucjach nie wymaga się wykształcenia językoznawczego, tylko
                                                    praktycznej znajomości języka), ale też najzwyczajniej w świecie
                                                    dlatego, że ludzie popełniają błędy. Najmędrsi nawet, najbardziej
                                                    językowo kompeteni, przygotowując tekst, inkrustują go nieświadomie
                                                    mniejszą lub większą liczbą ustrek językowych. A czytając go, części
                                                    z tych usterek - zwłaszcza że tekst został przez nich zredagowany, a
                                                    więc są do niego przywiązani - nie zauważają. Tak działa człowiek po
                                                    prostu, jest niedoskonały.

                                                    No ale przecież publikowane przez instytucje UE teksty nie pochodzą
                                                    tylko z działów tłumaczeń. I przyjmuję, że te teksty też ktoś
                                                    poprawia, nie tylko pod względem typograficznym, ale i językowym. A
                                                    to moje bardzo silne przekonanie bierze się z kilku powodów. Po
                                                    pierwsze z powodu tego standardu, o którym pisałem - z zasady
                                                    wszystko się sprawdza i poprawia przez publikacją. Po drugie, w
                                                    instytucjach pracują korektorzy. Po trzecie, teksty przez instytucje
                                                    UE są na poziomie językowym dalece przekraczającym możliwości
                                                    przeciętnego polonisty, absolwenta dobrego uniwersytetu. A że są one
                                                    autorstwa niepolonistów, wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne, by
                                                    były pozbawione błędów w swej pierwotnej wersji. Mówię o silnym
                                                    przekonaniu, a nie pewności, bo oczywiście, może być, że instytucje
                                                    UE ogólnie przyjętych zasad publikowania tekstów nie przestrzegają,
                                                    korektorom w nich zatrudnionym powierza się jakieś specyficzne czy
                                                    połowiczne obowiązki, a Polacy w nich pracujący władają swoim
                                                    ojczystym językiem na tyle perfekcyjnie, że w tekstach ich autorstwa
                                                    nie pojawiają się błędy czy usterki językowe. Ja tego nie odrzucam,
                                                    ale w związku z tym, że jest to niezwykle mało prawdopodobne,
                                                    przyjmuję co innego.

                                                    Ty w jednej z instytucji pracujesz, masz swoje doświadczenie. Ja to,
                                                    również, przyjmuję. Przyjmuję zatem, choć jest to bardzo dziwne, że
                                                    korektorzy, o których piszesz, zajmują się li tylko korektą
                                                    typograficzną (zwłaszcza że w wymaganym doświadczeniu, o którym
                                                    pisze się w ogłoszeniu konkursu, nacisk został położony na
                                                    typografię właśnie). Nie przyjmuję natomiast, że nie ma nikogo, kto
                                                    nie zjamowałby się językową. Sam piszesz, że sprawdzacie sobie
                                                    teksty wzajem. Nie jest więc to kwestia dawania Ci - lub nie -
                                                    wiary, a jedynie kwestia przeprowadzenia pewnego rozumowania.
                                                    Przyznaję natomiast, że po kilku Twoich ostatnich postach odnoszę
                                                    się do tego, co piszesz z coraz większym dystansem i nieufnością.
                                                    Piszesz bowiem rzeczy dziwne, emocjonalne. Z Twoich opinii rysuje
                                                    się obraz korektora jako pracownika gorszej kategorii. I znowu, nie
                                                    wiem, jak to jest tam, gdzie Ty pracujesz, ale normalnie korektor
                                                    jest osobą dobrze wykształconą, znającą perfekcyjnie arkana języka,
                                                    na tekstach którego pracuje, i mającą wiedzę o języku, a więc
                                                    kształconą w zakresie językoznawstwa. Jego praca jest tak samo
                                                    odpowiedzialna (lub równie nieodpowiedzialna) jak praca tłumacza, bo
                                                    wszelka nierztelność podczas jej wykonywania przynosi podobne
                                                    skutki. I jest ona tak samo mechaniczna - tłumacz przekłada,
                                                    korektor dba, by było to właściwie zredagowane, sformułowane.
                                                    (Oczywiście nie mówimy tu o tłumaczach literatury pięknej, których
                                                    praca jest z pewnością twórcza.) Wszelkie strachy idą tu na lachy.
                                                    Myślę, że nie ma powodu rysowania korektorów jako zalęknionych
                                                    nieuków, a osób pracujących na stanowiskach administracyjnych jako
                                                    zakompleksionych, przekonanych o swej nieomylności, buców. To
                                                    znaczy, myślę, że nie ma, mam nadzieję, że nie ma. Ty wiesz lepiej,
                                                    pracujesz z nimi. :-)

                                                    I to tyle, co miałem. Dziękuję za wszystkie informacje i poświęcony
                                                    czas, za rozmowę.
                                                  • Gość: tlumacz Re: ast 3 IP: *.cec.eu.int 30.07.09, 16:09
                                                    Co za elaborat!
                                                    Skrotowo: tradycyjny "korektor" w dzialach tlumaczeniowych to osoba
                                                    o wiekszym (sic!) doswiadczeniu zawodowym i o wiekszej reputacji
                                                    niz "zwykly" tlumacz, a wiec "administrator lingwistyczny" (wszyscy
                                                    mamy taka nnazwe funkcyjna) kategorii AD. Wg starej terminologii
                                                    sprzed zmiany statutu, to byli tzw. senior translators albo
                                                    wlasnie "revisor" (!).
                                                    Z punktu widzenia pragmatyki sluzbowej nie jest dlatego mozliwe
                                                    powierzania zadan wymagajacych ukonczenia studiow i posiadania
                                                    dlugoletniego doswiadczenia zawodowego asystentowi (AST1 czy AST 3),
                                                    ktory - ponownie wg unijnej pragmatyki sluzbowej - nie musi miec
                                                    skonczonych zadnych studiow (ze w praktyce czesto ma, to inna bajka).
                                                    Wiec na sile konstruujesz tutaj jakies emocjonalne konteksty,
                                                    ktorych generalnie nie, bo w Polsce byloby przeciez dokladnie tak
                                                    samo, chyba dziewczyna po studium pomaturalnym nie bedzie sprawdzac
                                                    tekstow napisanych przez dziennikarza po studiach wyzszych.
                                                    To jest ogolna zasada, ktora sie troche rozmyla po rozszerzeniu, bo
                                                    w nowych sekcjach jezykowych nie ma jeszcze "senior translators"
                                                    albo "revisors" o dlugim stazu pracy. Wiec teksty sa sprawdzanie,
                                                    nolens volens, nawzajem przez kolegow czesto reprezentujacych taki
                                                    sam poziom wiedzy, podczas gdy idealnie ktos bardziej doswiadczony
                                                    powinien sprawdzac teksty mniej doswiadczonego.
                                                    Tyle, co do dyrekcji tlumaczen, ktora ma zreszta tzw. editing
                                                    service sprawdzajacy pod wzgledem jezykowym teksty napisane przez
                                                    nie-tlumaczy. Zgadnij, kto pracuje w tym serwisie? Sami
                                                    administratorzy, zaden AST
                                                    Korektorzy (nie mylic z "senior translators" czy "revisors") pracuja
                                                    rzeczywiscie w OP (bylym OPOCE). Na takie stanowiska byl juz konkurs
                                                    dla Polakow w 2004 r. Moze ktos z nich sie wypowie, co oni
                                                    konkretnie robia. Trudno mi sobie jednak wyobrazic, ze rzeczywiscie
                                                    poprawiaja teksty w sensie stricte jezykowym.
                                                    PS
                                                    Ja osobiscie jestem wdzieczny kazdej sekretarce, ktora odkryje u
                                                    mnie jakis blad jezykowy i nie mam z tym najmniejszego problemu, ale
                                                    to nie jest ich zadaniem
                                                  • Gość: Klee Dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 17:01
                                                    System wdrożony u Ciebie w pracy przybliżyłeś mi już w czerwcu. Było
                                                    to dla mnie wówczas uchwytne.

                                                    Tak, dziwi mnie, że nie wymaga się od korektorów wykształcenia
                                                    językoznawczego. Dziwi mnie, że nie wymaga się go od tłumaczy. I
                                                    dziwi mnie też, że nie tylko w instytucjach UE tak się dzieje.
                                                    Dziwne rzeczy dzieją się często na świecie. :-)

                                                    No i nieodmiennie ciekawi mnie, kto sprawdza i poprawia teksty przed
                                                    publikacją w miejscach innych niż to, w którym Ty pracujesz. Może do
                                                    uzyskania odpowiedzi na to pytanie przybliżyłaby mnie informacja,
                                                    jak nazywają się posady osób, które pracują we wspomnianym przez
                                                    Ciebie "editinig service" (dziale wydawniczym?) oraz jakie wymogi są
                                                    przed nimi stawiane w procesie rekrutacyjnym. Czy są to redaktorzy
                                                    (editors)? Jeśli sprawdzają one teksty, to wykonują właśnie pracę
                                                    korektorów przecież, nawet jeśli zakres ich obowiązków jest większy.

                                                    A co do tego podziału na AD i AST, do którego zdajesz się
                                                    przywiązywać dużą wagę, to muszę wyjaśnić, ża sam traktuję go tak
                                                    lekce, bo w miejscu, w którym pracowałem, zdawał się być kwestią
                                                    zupełnie umowną, niemającą przełożenia na praktykę i podział
                                                    obowiązków, czy też, że tak powiem, wagę wykonywanej pracy. Część AD
                                                    wykonywała tę samą pracę co AST1, a była to praca, którą można
                                                    spokojnie określić jako twórczą i wymagającą.
                                                  • Gość: tlumacz Re: Dzięki! IP: *.cec.eu.int 30.07.09, 17:41
                                                    W editing service pracuja tylko i wylacznie tlumacze kategorii AD, i
                                                    ich posady nazywaja sie "Translator - Editor", sa oni po zupelnie
                                                    normalnych ezgaminach na tlumaczy AD, ale sa to osoby z b. dlugim
                                                    stazem zawodowym i doswiadczeniem. W ich dziale pracuje tylko jedna
                                                    jedynj osoba kategorii AST, Administrative Coordination Assistant,
                                                    wiec jak po samej nazwie widac, nie ma ona nic wspolnego ze sprawami
                                                    jezykowymi.

                                                    Ja prywatnie nie przywiazuje najmniejszej uwagi do roznic miedzy AST
                                                    i AD, w dyrekcjach nie-tlumaczeniowych obie kategorie wykonuja
                                                    czesto zupelnie podobne prace, ale tu nie, bo tu - zreszta podobnie
                                                    jak w Radzie i Parlamencie - tlumacze AD i asystenci AST to grupy
                                                    pracownikow o kompletnie roznym zakresie obowiazkow, nawet jesli
                                                    trudno ci do dalej zrozumiec.
                                                  • Gość: Klee Re: Dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 18:30
                                                    Dlaczego miałoby mi być trudno to zrozumieć? W żadnym momencie nie
                                                    było. Podział jest wyrazisty i logiczny.

                                                    No widzisz, czyli jednak są korektorzy AD. :-) Bo jak pytam o to,
                                                    kto dokonuje korekty, to mnie nie interesuje zaszeregowanie w
                                                    hierarchii, tylko wykonywany zawód i zajmowane stanowisko - tłumacz,
                                                    wydawca, redaktor, korektor...

                                                    Ciekawa sytuacja, zabawna taka. Bo choć ostatecznie nie udzielasz mi
                                                    odpowiedzi, kto się tym zajmuje w działach innych niż Twój, to
                                                    jednocześnie próbując to zrobić, poświęciłeś mi bardzo dużo czasu,
                                                    jako jedyny. Dzięki! Wszystkiego dobrego! :-) Nie zadzieraj nosa,
                                                    nie? ;-)
                                                  • Gość: Klee P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:51
                                                    Kiedy profesorowie językoznawcy publikują artykuły, podlegają one
                                                    korekcie, mimo że osoby, które jej dokonują, są językowo mniej
                                                    kompetentne od autorów. Tymczasem w instytucjach europejskich, jak
                                                    przekonujesz, korektorzy nie ośmielą się tknąć tekstów
                                                    przygotowanych przez osoby zatrudnione na wyższych stanowiskach,
                                                    mimo że na nanoszeniu poprawek właśnie polega ich praca. Groteskowa
                                                    byłaby to rzeczywistość. ;-)
                                                  • Gość: maruda ast 3 IP: *.217.147.42.coditel.net 29.07.09, 11:26
                                                    Klee popieram zaden korektor nie modyfikuje merytorycznie-
                                                    co do funkcji tak wiem ze OPOCE ma korektorow -ale czy ktos 3 lata
                                                    wytrzymal ???Poza tym byla to korekta na zlecenie troche slabo
                                                    placona wiec nie wiem czy przez 3 lata da sie z tego wyzyc(sama
                                                    klepalam to przez 5 msc i nigdy wiecej -praca meczaca i bardzo
                                                    rutynowa -ale to niewazne.
                                                    Zapiasalam sie na konkurs ale czy bedac tlumaczem mozna???Oby mi nie
                                                    powiedziano ze mam studia niezwiazane z profilem wymaganym .Ogolnie
                                                    nie wiem kto sprosta wymaganiom ktore sa okreslone w profilu ?Moze
                                                    ktos mi pomoze?
                                                    Poza tym jak sobie czytam zakres obowiazkow owego AST 3 to praca
                                                    bardziej nuzaca niz niejednego AST 1
                                                  • Gość: Klee Re: ast 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:36
                                                    Hej, Marudo! :-)

                                                    Praca na pewno nużąca, mechaniczna, nie dla każdego.

                                                    Myślę, że kierunek studiów nie powinien stanowić problemu, bo z
                                                    ogłoszenia konkursowego wynika, że może być dowolny. Kwestią
                                                    problematyczną może być natomiast doświadczenie.
                                                  • Gość: maruda Re: ast 3 IP: *.217.147.42.coditel.net 29.07.09, 12:23
                                                    no napisane jest ze kierunek studiow zgodnie z domena lub w.srednie
                                                    +3 lata experiance o ile dobrze zrozumialam?
                                                    zapisalas sie rowniez?
                                                  • Gość: Klee Re: ast 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 12:34
                                                    Wymagania:

                                                    1) a) wykształcenie wyższe lub b) wykształcenie średnie oraz co
                                                    najmniej 3-letnie doświadczenie zawodowe w obszarze mającym związek
                                                    z instytucjami oraz na poziomie odpowiadającym poziomowi konkursu

                                                    i

                                                    2) przynajmniej 3-letnie doświadczenie zawodowe na stanowisku
                                                    związanym z produkcją lub korektą typograficzną publikacji w języku
                                                    konkursowym.

                                                    Tak, zapisałem się, ale nie wydaje mi się niestety prawdopodobne,
                                                    aby uznano, że spełniam kryteria.
                                                  • Gość: maruda Re: ast 3 IP: 136.173.62.* 30.07.09, 17:05
                                                    nic to dobrze -ja rowniez zaczynam sie przygotowywac -ale rowniez
                                                    nie wiem czy spelnie warunki .zastanawiam sie kto tak naprawde
                                                    bedzie spelnial ;(
                                                    pozdrawiam tych co wzieli sie za przygotowywania ;)
                                                  • Gość: Klee Re: ast 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 18:35
                                                    Wiesz, myślę, że osób pracujących w wydawnictwach czy drukarniach
                                                    nie brakuje.

                                                    Ja przygotowania zaczynałem do tej pory na kilka dni przed
                                                    egzaminem. Tym razem pewnie nie będzie inaczej, zwłaszcza że nie
                                                    przypuszczam, by uznano moje doświadczenie. Ale Tobie życzę
                                                    oczywiście owocnych przygotowań i sukcesu na egzaminie. :-)
                                                  • Gość: ast pl Re: Licencjat & mętlik IP: 136.173.62.* 11.06.09, 11:23
                                                    chyba mowisz o CE ?
                                            • Gość: emma Re: no sama nie wiem IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 14:35
                                              Fakt, nie mozna go odrzucic z powodu wysokich kwalifikacji ale jesli
                                              trzeba wybrac miedzy osoba z przygotowaniem sekretarskim to wiadomo
                                              na kogo padnie wybor...
                                            • Gość: modraszka Re: no sama nie wiem IP: 95.160.182.* 08.06.09, 14:52
                                              No i wlasnie dlatego ustanowili ten próg, i dlatego sami sobie rozpatrza, czy
                                              ty, czy ja, czy ktoś inny na AST1 pasuje czy nie!Ot filozofia!
                                  • Gość: haha Re: AST 1 Co dalej? IP: 193.178.209.* 08.06.09, 12:33
                                    again, nie ma wymagania 3 lat doswiadczenia jesli sie jest po
                                    studiach...
                                    • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 13:43
                                      again, nie ma wymagania 3 lat doswiadczenia jesli sie jest po
                                      > studiach...
                                      xxxxxxxxxx raz odpowiadam studiach kierunkowych czyli sekretariat
                                      (jakies pomaturalne) lub administracja (licencjat,wyzsze)
                            • Gość: modraszka Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 07.06.09, 17:52
                              Okej, chyle czoło, widzę, ze znasz temat. Dzieki.
                    • Gość: hipoliciak Re: AST 1 Co dalej? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.09, 13:14
                      nie dlatego ze sie rozmysli, tylko dlatego ze:
                      1) czesc MOZE sie rozmyslic
                      2) czesc moze nie zdazyc wyslac dokumentow
                      3) czesc moze nie przeslac wszystkich potrzebnych dokumentow
                      4) czesc moze nie miec wlasciwych (okreslonych w ogloszeniu) kwalifikacji
                      i pewnie jeszcze kilkadziesiat innych roznych powodow.
                      • Gość: modraszka Re: AST 1 Co dalej? IP: 95.160.182.* 08.06.09, 15:00
                        jejku, i znowu ci biedni prawnicy sa kozłem ofiarnym... JAkby nie można bylo
                        dysputowac np. o absolwencie.. dajmy na to ... biologii:) (Ja mam dzis humor:)
                        ).TAki absolwent biologii może np. skończył studia i siedział 3 lata w
                        sanepidzie i... wypełniał druki, papierami sie zajmował, do ministrstwa do
                        Warszawy pisał, słowem dbał człowiek o przepływ komunikacyjny wswoim małym
                        świecie gdzieś w mieścinie...gdzieś w Polsce. Zna języki obce, bo od 15 godz.
                        jak już wyjdzie z pracy z sanepidu, nie ma co robić wmieścinie, to uczy się
                        człowieczyna... :) I co, tez realna ta prognoza dla biologa. Czy nie???

                        A poza tym wracajac do prawnika. Moze prawnik ma już chlernie dość swojej
                        korporacji, tej walki z innymi, tej togi cholernej, albo jest jak ten advocatus
                        diaboli idecyduje, ze bedzie juz porzadnym człowiekiem, bez rządz na kasę i nie
                        chce juz przyczyniać sie do ludzkiego nieszczescia, i dlatego decyduje sie byc
                        urzedniczyną, sekretarzyną w Unii Europejskie. I co? Nie realne?
                        Mi sie osobiście opcja biologa podoba:)
                        • Gość: anbxl Re: AST 1 Co dalej? IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 15:07
                          Jako biolog to szukalby w RTD i agencjach....
                          A co do prawnika,to ja na takiego miejscu (bardzo chce przejsc
                          dalej) wpisalabym w dokumenty mature i studia,a nastepnie dala
                          dokument ze swojej kolporacji,kancelarii,ze pan taki a taki od dnia
                          tego i tego pracuje na stanowisku administracyjnym i nie ma
                          problemu....
                          • Gość: Żenada Przestańcie pisać bzdury!!! IP: 195.184.83.* 08.06.09, 18:31
                            To tylko etap formalny. Jeżeli jest wymagany konkretny kierunek
                            studiów, to jest to NAPISANE!!! Tak jak w przypadku obecnego
                            konkursu na AD5. Polecam lekturę!

                            Osoby, które piszą, że trzeba mieć szkołę sekretarską albo trzy lata
                            doświadczenia, chcą sobie chyba podreparować samopoczucie, bo są pod
                            koniec 340stki.

                            Żenada...
                            • Gość: anbxl Re: Przestańcie pisać bzdury!!! IP: *.access.telenet.be 08.06.09, 18:49
                              Zapewniam ciebie (ku mojemu wlasnemu zdziwieniu) ze nie jestem pod
                              koniec 340.Palnelam glupstwo za kims w sprawie procentow,dlatego
                              zanim napisalam,ze trzeba miec doswiadczenie w administracji lub
                              sekretariacie lub studia administracyjne to upewnilam sie u osob
                              bedacych w temacie.Nie wiem i ta osoba tez nie potrafila mi
                              odpowiedziec czy prawo jest podciagniete pod administracje.Natomiast
                              nieprawda jest (przeczytalam w ktoryms watku,albo zle zrozumialam)
                              ze po przegladzie dokumentow ma nas byc 170.Wszyscy z wybranej 340
                              jak dostarcza odpowiednie dokumenty i EPSO komisja je uzna biora
                              udzial w nastepnym etapie. Ci co pracuja juz w instytucjach moga
                              wydrukowac kopie swoich dokumentow z wlasnej dossier Sysper.Oby bylo
                              nas jak najwiecej w drugim etapie i wszystkich zakwalifikowano...A
                              czy ktos ma jakies info nt. innych panstw NMS 10?
                              • Gość: Zenobia Re: do anxbl IP: *.access.telenet.be 08.06.09, 20:12

                                Przeczytaj sobie Journal Officiel, w ktorym ogloszono ten onkurs.
                                Strona 6.
                              • Gość: hipoliciak do anbxl (i calej reszty tez) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.09, 20:55
                                > nieprawda jest (przeczytalam w ktoryms watku,albo zle zrozumialam)
                                > ze po przegladzie dokumentow ma nas byc 170.

                                po tym co tu napisalas przestaje sie przejmowac Twoimi uwagami. to o tych 340 i
                                170 osobach jest akurat bardzo jasno napisane w ogloszeniu.

                                a na zakonczenie mojej dyskusji w tym watku zycze wszystkim zainteresowanym
                                powodzenia przy obecnej selekcji dokumentow :)
                              • Gość: Żenada do anbxl IP: 195.184.83.* 08.06.09, 21:51
                                A UFO widziałaś???
                            • Gość: Zenobia Re: Przestańcie pisać bzdury!!! IP: *.access.telenet.be 08.06.09, 20:09
                              A czytales szczegoly w Journal Officiel ? Studia maja byc zwiazane
                              ze stanowiskiem. Oczywiscie interpretacja moze byc rozna ale
                              prawnicy sie tu nie lapia.
                              • Gość: modra Re: Przestańcie pisać bzdury!!! IP: 95.160.182.* 08.06.09, 21:32
                                Czytajac powyzsze, zwracam sie zatem do Was kandydujacych na AST1 z pytaniem:
                                KTO Z WAS zdal testy i ma szkole 3 letnia, ktora wykazuje zwiazek z
                                czynnosciami, ktorymi mielibyscie sie zajmowac na tym stanowisku?MAcie koledzy
                                takie papiery???
                                • Gość: emma Re: Przestańcie pisać bzdury!!! IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 12:06
                                  oczywiscie, ze nie, mamy skonczone studia nie zwiazane z charakterem
                                  pracy ale mamy trzy lata doswiadczenia administracyjnego, ktory brak
                                  wymaganego doswiadczenia zastapia
                              • Gość: anbxl Re: Przestańcie pisać bzdury!!! IP: *.access.telenet.be 08.06.09, 22:25
                                Zenobia zachecilas mnie do dotarcia do JO
                                I oto co pisza odnosnie wyksztalcenia w wymaganiach
                                "Titres ou diplômes
                                Les candidats doivent avoir:
                                i) un niveau d'enseignement supérieur sanctionné par un diplôme
                                de fin d'études en rapport avec la nature
                                des fonctions
                                ou
                                ii) un niveau d'enseignement secondaire sanctionné par un diplôme de
                                fin d'études donnant accès à
                                l'enseignement supérieur suivi d'une expérience professionnelle en
                                rapport avec la nature des fonctions
                                d'une durée minimale de trois ans."

                                Hipoliciak i Zenada,alez ja wam zycze jak i calej reszcie jak
                                najlepiej.... :-))) Ale moze jak co niektorzy przeczytaja dokladnie
                                JO i pare wpisow (zauwazcie,ze inni bedacy w srodku-piszacy z IP
                                instytucji pisza podobnie do mnie) to wysla inne dokumenty jak
                                wczesniej planowali...bo chyba logiczne,ze jak ktos jest
                                prawnikiem,ale obecnie na aplikacji np radcowskiej i pracuje w
                                kancelarii jako pracownik biurowy to postara sie od swojego
                                pracodawcy o odpowiedni dokument

    • Gość: secretario Re: AST 1 IP: 95.160.182.* 08.06.09, 23:44
      Jak wygląda sprawa z doświadczeniem 3 letnim. Jak to jest liczone, jeśli ktoś
      miał tylko część etatu?
      • Gość: a bedzie tak Re: AST 1 IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 10:36
        Bedzie tak jak zrobili na AST dla sekretarek anglojezycznych.
        Zdecydowanie i bez pardony odwalili tych ktorzy z praca w
        sekretariacie nie mieli nic wspolnego.

        Ze szczegolna podejrzliwoscia wertuja papiery osob po "renomowanych"
        wyzszych uczelniach bo nie chca miec zfrustrowanych prawie ze
        doktoranotw stukajacych w klawisze walczac z programem ADONIS czy
        ARES.

        • Gość: Zenobia Re: AST 1 IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 11:47
          Tak moze byc nietsety, po to byly potrzebne te 340 osoby, zeby teraz
          przesiac kandydatury. Normalnie nie zapraszali wiecej niz 200 osob
          do zlozenia papierow. No i do stazu potrzebna jest praca na caly
          etat.
        • Gość: bzdura Re: AST 1 IP: 193.178.209.* 09.06.09, 12:12
          mozna wiec ominac studia i wpisac tylko liceum, a kazda praca
          biurowa ma w sobie cos sekretarskiego - kazdy przygotowuje i
          formatuje dokumenty, ustawia sobie spotkania, przeklada papiery,
          korzysta z komputera, pisze memo, uzywa xero, rzutnika, telefonu itp
          itd..... Wiec przynajmniej czesc takich ludzi bedzie .....
      • Gość: emma Re: AST 1 IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 12:10
        Jest dzielone na pol, jesli ktos pracowal przez 6 lat na pol etatu
        to policza mu 3 lata. Pozniej oczywiscie sysytem to dokladnie
        wyliczy co do miesiaca, dnia i minuty :)
    • Gość: burza Re: AST 1 - pytanie o cv IP: *.202-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.06.09, 13:18
      Robicie troche burze w szklance wody. W koncu ksero dyplomu czy zaswiadczenia od
      pracodawcy nie zabiera tyle czasu czy energii - a wyslac zawsze warto, jesli sie
      przeszlo test. Zaprosza do nastepnego etapu to zaprosza a jak nie to bedzie
      wiadomo, ze sie nie mialo wystarczajaco duzo wspolnego z sekretariatem :)
      mam za to inne pytanie - czy do tego formularza, ktory nalezy wyslac z kopiami
      odpowiednich dokumentow mozna dolaczyc "zwykle" cv, bo ja np. nie mam
      doswiadczenia zawodowego ale mam doswiadczenie jako wolontariusz i jako czlonek
      unii studentow i to moze pokazac moja kandydature w lepszym swietle, a w tym
      podstawowym formularzu do wypelnienia nie ma na to miejsca. Chyba ze wpisac to
      jako doswiadczenie zawodowe, ale to chyba troche nie teges...
      Czy ktos moglby mi cos doradzic, bo w OJ nic nie znalazlam ;)?
      I jesli juz to jakie cv - "normalne" czy to w formacie europejskim?
      • Gość: anbxl Re: AST 1 - pytanie o cv IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 14:15
        ja wolontariat wpisalabym w doswiadczeniu zaznaczajac,ze to
        wolontariat,albo zrobilabym na osobnej stronie opis doswiadczenia w
        wolontariacie i dodala jako dodatkowy dokument w annexie.Napewno nie
        wysylalabym dodatkowego cv,bo nikt tego nie bedzie czytal
        • Gość: caro jeszcze w sprawie doswiadczenia IP: *.cec.eu.int 10.06.09, 10:30
          Orientujecie sie moze czy wystarczy swiadectwo pracy gdzie
          sprecyzowana jest funkcja (asystentka dyrekcji) ale juz nie
          obowiazki? Czy nalezy poprosic pracodawce o dodatkowy dokument
          precyzujacy zakres obowiazkow?
          • b_a_l_b_i_n_k_a Oficjalna odpowiedz EPSO 10.06.09, 11:02
            Oficjalna odpowiedz EPSO:
            Thank you for your email.

            Please note that it is based on the supporting documents that you
            will provide, that the selection board will decide if you meet the
            criteria for admission. Any document that is mentioning the tasks or
            title of function, the period of time, and the name of the employee
            could be accepted.

            We remain at your disposal for any further information.
        • Gość: ast 1 Re: AST 1 - pytanie o cv IP: *.217.147.42.coditel.net 10.06.09, 22:39
          no wlasnie a jak jest ze stazem-mialam 3 msc w PE i naprawde sie
          narobilam co prawda pisalam prace i mialam mase spotkan z
          pracownikami misje itp ale tez troche przekaldalam finasowych
          papierkow oraz robialam troche statystyk wiec ja uwazam ze to
          rowniez praca sekretary ale czy oni to uznaja?????baaaaaaa(aha i byl
          to staz bezplatny)czyli a la volontariat i co teraz warto wpisywac
          czy nie ma co sobie glowy zawracac?
          • klee Re: AST 1 - pytanie o cv 10.06.09, 23:08
            Jeśli masz zaświadczenie z biura staży, że to była praca na cały
            etat, a Twój przełożony napisał w referencjach, co robiłaś, to
            dlaczego mieliby nie uznać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja