Powiedzmy Turcji prawdę

09.09.09, 01:58
Ciekawe, jak zakonczy sie "poigrywanie" ze swiatem muzulmanskim.
    • lai21 Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 07:57
      trzeba wkoncu szczerze pwowiedziec Turcji ze niama czego szukac w UE bo to
      liga krajow chrzescijanskich lub wyroslych z tradycji judeo-chrzescijanskich a
      roznice z tym islamskim krajem sa zbyt duze by turcy kiedykolwiek mogli liczyc
      na czlonkostwo.

      A jak sie turcy obraza na UE, no to niech UE wprowadzic blokade na imort
      towarow z turcji i zobaczymy kto na tym gorzej wyjdzie
    • jacggg Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 08:03
      Mam poważne wątpliwości, czy Turcja będzie nadawać się na członka UE
      kiedykolwiek. To nie jest ani państwo, ani społeczeństwo europejskie... W
      ogromnej większości muzułmańskie, zupełnie inna obyczajowość i kultura (widać,
      jak się Turcy asymilują w Niemczech...). Pomijające mniejszości wyznaniowe i
      religijne nawet w statystykach (szczególnie Kurdów - pacyfikowanych w kraju i
      za granicą, Ormian już wytępili...).

      Przy tym liczniejsze, niż Ukraina, Białoruś oraz kraje nadbałtyckie razem
      wzięte - okazałoby się nagle, że Turcja jest najważniejszym krajem
      europejskim, ma najwięcej głosów w Brukseli!

      Nawet na mapie fizycznej widać jednoznacznie, gdzie kończy się Europa na
      południowym wschodzie - a zaczyna Azja (ściślej: Bliski Wschód). Półwysep
      Anatolijski łączą z Europą dwa mosty nad Bosforem...

      To jest kraj, w którym po II WŚ przeprowadzono 4 zamachy stanu, ostatni raptem
      12 lat temu (pomijając łagodniejszą interwencję armii w sprawy polityki
      zaledwie przed dwoma laty)...

      Stosunki turecko-cypryjskie na tym tle zdają się mieć stosunkowo marginalne
      znaczenie, drugorzędne...

      Brak pełnego członkostwa ma oznaczać automatyczną wrogość Turcji wobec UE??...
      :) Dokąd pójdzie Turcja? Obrazi się i nie będzie chciała więcej handlować z
      niewiernymi, odbierać transferów walutowych tureckich gastarbeiterów z
      Niemiec, przyjmować turystów z Europy, sypiących groszem? Przestanie obawiać
      się Rosji, która ją zmiażdżyła (zanim Brytyjczycy dokonali dzieła zniszczenia)?

      Skoro już postulować oczyszczenie sytuacji, jasne określenie relacji
      UE-Turcja, to chyba raczej poprzez jednoznaczne usytuowanie jej w ramach
      Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (European Neighbourhood Policy - ENP). Będzie
      to samo co dotąd, ale bez zwodzenia kogokolwiek. Z drugiej strony taka,
      troszkę obłudnie krytykowana przez autora artykułu (o czym niżej) polityka -
      pozwala skuteczniej naciskać na rozwiązanie kwestii Cypru oraz utrzymanie
      laickości państwa tureckiego, hamuje też zapędy Turków do stosowania lubianych
      przez siebie (co najmniej od czasów rzezi Greków na wyspie Chios w 1822 r., w
      reakcji na ich powstanie) metod w polityce wewnętrznej i zewnętrznej.

      Wiarygodność UE legnie w gruzach? :)) W oczach tureckich generałów chyba. :))
      To będzie straszne! Dalej będą robić to, co do tej pory. Są członkami NATO i
      mają już szereg przywilejów oraz korzyści z tego tytułu. Członkami NATO
      pozostaną. Dla porównania np. Ukraina ma większe szanse akurat na członkostwo
      w UE, niż w NATO... Ponieważ jest krajem europejskim lecz chociażby mającym co
      najmniej ambiwalentny stosunek do NATO (inne aspekty pomijam, to w końcu
      dygresja tylko na temat Ukrainy).

      Syria, Irak (Mezopotamia), Jordania - to są naturalni najbliżsi partnerzy
      Turcji, historycznie silnie z nią związani, to było jedno państwo przez wieki.
      Tylko nieco dalsi: Arabia, Iran (Persja). To jeden i ten sam krąg kulturowy
      oraz jeden obszar geograficzny, pozbawiony naturalnych barier.

      Niech Turcja spróbuje zaprzestać pacyfikowania Kurdów i zademonstruje swoje
      możliwości w ramach stabilizacji oraz reintegracji Bliskiego Wschodu na nieco
      zmodernizowanych zasadach (trzeba obudzić prądy modernizacyjne w islamie,
      stłumione przez wojny i konflikty z Zachodem, ostatnio głównie USA oraz
      Izraelem...) - pracując nad stworzeniem wspólnoty państw na wzór UE, jeśli
      szuka ambitnych wyzwań i jednocześnie chce doczekać ich pełniejszej realizacji
      (opierając się na realnych więzach historycznych i kulturowych). Wiem, że coś
      takiego w najwyższym stopniu będzie niepokoić sympatyków Izraela, dążącego per
      fas et nefas do rozbijania jedności Bliskiego Wschodu, na wszelkie sposoby -
      byle zapewnić przewagę swojej kolonii oraz dalszy napływ osadników, w
      ostatnich dekadach branych już niemal z łapanki (na ekonomiczną wędkę).
      • jacggg Re: Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 08:35
        Gdybym był Turkiem - nie mógłbym pojąć, po co Mustafa Kemal zmienił alfabet
        arabski na łaciński, inne zmiany - to już prędzej, choć też pewnie z licznymi
        zastrzeżeniami (szczególnie kontrowersyjne: mechaniczne kopiowanie europejskiego
        systemu prawa, to też jest ogromnie ważny element kultury).

        Nawet Bałkany nie używają alfabetu łacińskiego lecz greckiego i pochodnych
        (jedynie Rumunia zrobiła wyłom, jednocześnie wyrzucając z języka niemal
        wszystkie i liczne związki z językami słowiańskimi, odcinając niemal połowę
        swoich korzeni, a przy okazji związków z sąsiadami - tworząc język sztuczny
        poprzez jednoczesne masowe zapożyczenia z łaciny oraz współczesnych języków
        romańskich, ze szczególnym uwzględnieniem francuskiego...).

        Sąsiedni Gruzini, Ormianie zachowali swój alfabet...

        Szereg dosyć kontrowersyjnych z punktu widzenia poszanowania odrębnej kultury i
        obyczajowości (tureckiej, islamskiej) dekretów Ataturka jest siłą utrzymywany w
        Turcji przez dosyć regularnie powtarzające się zamachy stanu armii (znanej w
        całym świecie ze swej brutalności oraz zamiłowania do stosowania wyrafinowanych
        tortur), o czym wspomniałem już wyżej...

        • jacggg Re: Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 08:55
          Uważam, że powinniśmy wspierać przede wszystkim wewnętrzne prądy modernizacyjne
          w krajach islamskich, ich własne. Tak samo, jak ewolucję Rosji samodzielnie
          poszukującej swojej drogi, bez wpychania na siłę, narzucania gotowych wzorców
          własnych, zachodnich. Co będą sami chcieli wziąć - to wezmą i vice versa. Tylko
          w ten sposób, bez nacisków. Przepływy kulturowe wtedy będą, jak zawsze były -
          gdy nie toczono wojen.

          Myślę, że tylko niekonfrontacyjna, choć wcale nie defetystyczna polityka
          przyniesie owoce w budowaniu bardziej pokojowej i prowadzącej prawdziwy dialog
          wspólnoty międzynarodowej w Eurazji oraz Afryce. Szukającej porozumienia i
          współpracy, z poszanowaniem wzajemnych odrębności. Pozwoli także osiągnąć pokój
          na Bliskim Wschodzie bez spychania Izraela do morza.
          • jacggg Re: Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 09:08
            Reasumując: UE nie da się wciągnąć w sprawy, konflikty Bliskiego Wschodu jako
            strona. Przynajmniej mam taką nadzieję. Jako rozjemca, mediator - jak
            najbardziej, to leży w naszym najgłębszym interesie. Turcja może być co najwyżej
            buforem dla UE, "bliżajszą zagranicą" poniekąd (choć nie do końca w rozumieniu
            pogrobowców imperium sowieckiego).
            • jacggg Re: Powiedzmy Turcji prawdę 09.09.09, 09:13
              Przyjazny partner - bym jeszcze dodał do tego mediatora.
    • oliwia.anna.majewska Niech sobie Izrael przyjmie Turcję, warci 09.09.09, 08:40
      siebie, jedni z krwią Ormian a drudzy z krwią Palestyńczyków, na
      rękach.


      W UE nie ma miejsca dla Turcji.
    • alek_pl Powiedzmy Turcji prawdę 10.09.09, 20:04
      Warto, aby Polska miała wyraźne stanowisko na ten temat – już w lipcu 2011 r.
      rozpocznie się polska prezydencja w Radzie UE i wówczas nasz głos dotyczący
      relacji zewnętrznych Unii będzie bardzo ważny. Więcej informacji o
      przygotowaniach do polskiej prezydencji można znaleźć na stronie
      prezydencjaue.gov.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja