jazmig 09.09.09, 14:54 Do Prusaka odnosi się przypowieść o belce w swoim oku, i słonce w cudzym. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jazmig Do Prusaka odnosi się przypowieść o belce w oku 09.09.09, 15:01 Do Prusaka odnosi się przypowieść o belce w swoim oku, i słomce w cudzym. Bo co jak co, ale Prusak głosie siebie, zamiast prawdy. Być może jest on księdzem, być może również terapeutą. Ale łatwo zauważyć, że w obu tych rolach jest kiepski. Skoro Prusak uważa, że gdy go ktoś krytykuje, to oznacza iż krytykant ma superego zamiast sumienia, to można tylko pokiwać litościwie głową nad zawartością puszki mózgowej Prusaka. Na pytanie Prusaka: "Czy należy straszyć ludzi cywilizacyjną zagładą i rozpadem "tradycyjnych wartości" wywołanymi przez homoseksualistów" odpowiadam, że nie ma żadnego straszenia, lecz stwierdzenie faktu, a pogląd Prusaka, że "nie potwierdzają tej zależności badania socjologiczne" oznacza, że jest on ignorantem, albo kłamcą. Najpewniej jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
jazg1 Czy p. Prusak na pewno jest księdzem? 09.09.09, 16:22 Oto pierwsze z brzegu cytaty: "Publicyście "Gościa Niedzielnego" sumienie myli się z superego" "ja, jako ksiądz i terapeuta, boję się zarówno o jego sumienie i zdrowie psychiczne" "roszcząc sobie pretensje do bycia opiniotwórczymi, stają się opiniożercze" Czy p. Prusak na pewno jest księdzem? Chroń nas Panie przed takimi kapłanami. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Przytocz cytaty z Napastnika Niedzielnego! 09.09.09, 22:05 wtedy będziemy mogli dyskutować kto jest księdzem i kto ma belkę. PS. Miłych kontrowersji przy drugim ożenku/małżeństwie (mnie najbardziej się podoba, że KK nakazuje czystość płciową dla rozwiedzionych, hłe, hłe) Odpowiedz Link Zgłoś
rdabr Re: Do Prusaka odnosi się przypowieść o belce w o 11.09.09, 11:25 Ks. Kucharczak to typowy przedstawiciel ludzi pokroju faryzeuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
grazynka83 Do ks. Jacka 09.09.09, 16:04 Specjalnie zaolozylam sobie konto, aby moc skomentowac Pana artykul :) Chcialam podziekowac za Pana postawe. Zazwyczaj nie czytuje komentarzy, bo ludzie anonimowo wylewaja swoja agresje w nich, wiec nie wiem czy Pan moj przeczyta... :) Trudno jest kochac ludzi. Milo, ze Pan uczy jak to robic. To dla mnie prawdziwe chrzescijanstwo. Z Panem Bogiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
jazg1 Do grazynka83 09.09.09, 16:19 Pan Prusak nieanonimowo jest agresywny. Oto pierwsze z brzegu cytaty: "Publicyście "Gościa Niedzielnego" sumienie myli się z superego" "ja, jako ksiądz i terapeuta, boję się zarówno o jego sumienie i zdrowie psychiczne" "roszcząc sobie pretensje do bycia opiniotwórczymi, stają się opiniożercze" Chroń nas Panie przed takimi miłosiernymi kapłanami. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Grażynko, masz rację! 09.09.09, 22:07 Choć okupisz ją jazgotem i atakim jazgów. Nie przejmuj się, życie utemperuje bidaka. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Do ks. Jacka 11.09.09, 02:00 grazynka83 napisała: > Specjalnie zaolozylam sobie konto, aby moc skomentowac Pana > artykul :) > Chcialam podziekowac za Pana postawe. Zwrot "pan" w kierunku osoby duchownej, raczej trudno zaliczyś do pozytywów. Taka postawa pokazuje wyraźnie, że -grazynka- traktuje zakonnika, jako osobę, która ma niewiele wspólnego ze swoim powołaniem. A Jezus urzędników nie potrzebuje, ich miejsce jest w innych instytucjach. Tym, których On w szczególny sposób powołał, pozostawił też szczególne zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
tess83 Tabliczka sumienia z pustaków 09.09.09, 22:57 Cieszę się, że mam okazję przeczytać kilka krytycznych słów o redaktorze Kucharczaku. Ten pan nie daje nikomu prawa do popełniania błędów, z ironią, czasem wręcz agresją traktuje wszystkich tych, których zachowanie odbiega od tego, co uważa za normę. Czy każda inność tak przeraża pana Kucharczaka,że jedyne co może zrobić to wykrzyczeć swój sprzeciw tworząc tak przerażające neologizmy jak "homotalibowie", porównując człowieka do zwierzęcia ( GN nr 42/2008-podczas gdy w innych okolicznościach podkreśla zdecydowaną dominację człowieka nad zwierzętami, patrz GN nr 23/2009), czy wyśmiewając niewiedzę innych (GN nr 01/2009)? TO rzeczywiście bardzo katolickie metody wzruszania sumienia. Atakować, atakować, atakować... "Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł". 1 Kor 10,12 Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 02:08 tess83 napisała: > Cieszę się, że mam okazję przeczytać kilka krytycznych słów o redaktorze Kucharczaku. Ten pan nie daje nikomu prawa do popełniania błędów, z ironią, czasem wręcz agresją traktuje wszystkich tych, >których zachowanie odbiega od tego, co uważa za normę. Kucharczak za normę uważa tylko to, czego naucza Magisterium Kk. Pod tym względem jest osobą oddaną Bogu i wiernym synem Kościoła. Przy tym, zachęcałabym do zapoznania się, jakim gatunkiem literackim jest felieton ( Tabliczka sumienia - to felietony) i jakie ma pełnić zadania. Przy tym, pozwolę sobie zauważyć, że w całym tygodniku daremnie szukać treści, które współgrały by z poglądami, jakie głosi ks.Prusak. Odpowiedz Link Zgłoś
tess83 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 09:53 Skoro jesteśmy przy homoseksualizmie, to w katechizmie kk czytamy min.: KKK 2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.[/i] Proszę mi powiedzieć, kto jest bliżej przestrzegania zaleceń katechizmu, ks. Prusak ze słowami: taka katecheza nie zbliża ich [homoseksualistów] do Boga, bo z kościoła wychodzą jako wierzący drugiej kategorii, przeciwko którym zaszczuwa się pozostałych wiernych” faszerowanie zwrotami, że homoseksualizm jest obrzydliwością, jest co najmniej nieroztropne czy Kucharczak ze słowami: Mało jeszcze bezwstydnego obnoszenia się z defektami płciowymi po ulicach. Homotalibowie ośmielają się wystawiać cenzurki kapłanom mówiącym z ambony i w pełni zgodnie z nauczaniem Kościoła. To pierwsze ostrzeżenie homolobby dla duszpasterzy – mówcie tak, jak my chcemy, bo was załatwimy. ? Dla mnie odpowiedź jest oczywista i żadne wyznaczniki gatunkowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla oddalania się od zaleceń katechizmu Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 23:42 tess83 napisała: > Skoro jesteśmy przy homoseksualizmie, to w katechizmie kk czytamy min.: > ... Gdyby czytała wszystkie felietony Kucharczaka, wiedziałabyś, iż we wcześniejszym numerze, gościu naświetlił ten problem dogłębnie. Katecheza ks. Czesława Stolarczyka z Diecezji Płockiej goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1251985690&dzi=1104798052&katg= Wyjaśnił więc stanowisko Kościoła. Całe - nie tak jak zrobiłaś - wyrwany z kontekstu fragment Katechizmu. W kolejnym tekście, Franek odnosi się tylko do poglądów ks.Prusaka, rozwadniających naukę Kościoła. Kucharczak, komentuje to tak : " Idąc tym tropem, dojdziemy do wniosku, że w kościele wolno mówić tylko o Bozi, o Aniele Stróżu i o zbieraniu dobrych uczynków, bo zawsze mogą tam być kilkuletnie dzieci. Nawet nie o Eucharystii, bo maleństwa gotowe popaść w kanibalizm. A o seksie, aborcji, eutanazji – fuj! A o piekle – niech Europa broni! Oj tak, nieroztropne jest mówienie o grzechu, że jest obrzydliwy i że w ogóle jest. " http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1251985485&dzi=1104798052&katg= Taka jest bowiem PRAWDA, bez względu na to, czy się komuś podoba, czy nie. W poprzednim felietonie, Franek napisał: " Czyny homoseksualne są z natury grzechem ciężkim i należy je potępić. " Potępić grzech, nie grzesznika. Następnie autor dodaje - " Homoseksualiści nie są dziś prześladowani; mają swoje kluby, organizacje, pisma, tworzą lobby o silnym wpływie na politykę i kulturę. Zagrożone są natomiast rodziny, małżeństwa, dzieci i młodzież. Po ogłoszeniu rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat homoseksualizmu sługa Boży Jan Paweł II przypomniał niezmienne stanowisko Kościoła w tej sprawie. „Moralnie niedopuszczalne jest nadawanie sankcji prawnej praktyce homoseksualnej. Rezolucja Parlamentu Europejskiego - powiedział Ojciec Święty - domaga się prawnego uznania nieładu moralnego. Parlament w sposób nieuprawniony nadał walor prawny zachowaniom dewiacyjnym, niezgodnym z zamysłem Bożym”. " Odwołuje się przy tym do nauczania Jana Pawła II. Podsumowując. Kucharczak, nie nawołuje do dyskryminacji homoseksualistów, ale jako katolik świadomy swojej wiary, sprzeciwia się narzucania propagandy homoseksualnej, całemu społeczeństwu. Ma przy tym pełną rację. " Kościół z troską pochyla się, by doprowadzić do zbawienia tych, którzy błądzą w grzechu homoseksualizmu. Ludziom, którzy mają skłonności homoseksualne, Kościół ze współczuciem i delikatnością pragnie pomóc w terapii. Czynny homoseksualizm jest natomiast obcy Ewangelii, jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem, jest postawą, obrażającą Boga Stwórcę i niszczy samego człowieka. " Lobby homoseksualne, faktycznie stara się pozyskać nowe obszary. Propagatorzy homoseksualizmu, próbują obecnie wcisnąć się w rodzinę i do Kościoła. W Szwecji im się to udało. Zresztą nie tylko im. Lewactwo skutecznie zniszczyło rodzinę. Postęp w Szwecji. www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M Omówienie filmu, pod kątem zagrożenia dla rodziny i wolności przekonań. cz.I "Wszystkie, pozarządowe instytucje, które w jakikolwiek sposób mogą zagrozić pełnej władzy rządu (socjal-demokratyczny - dop.mój), są postrzegane jako zagrożenie. A rodzina jest oczywiście jednym z największych zagrożeń dla władzy socjal-demokratycznej, dlatego też rząd próbuje rozbić rodzinę, aby ja unieszkodliwić. Parę lat temu liberalny polityk powiedział, że rodziny powinny umrzeć, powinno się ogłosić ich śmierć. - przedstawicielka zielonych: "Tradycyjny model rodziny, nie przystaje do obecnych czasów. Zachodzi potrzeba, aby dać możliwość zaistnienia nowym konfiguracjom rodzinnym. W naszej partii rozmawialiśmy, o zalegalizowaniu związków poligamicznych." [nie dodaje tutaj, że chodzi o możliwość posiadania kilku mężów przez kobietę, bowiem feministki twierdzą, iż odwrotna sytuacja uwłacza kobiecej godności] TU JEST CIEKAWE: "Moja rodzina jest wymieszana, jak jajecznica. Moja siostra, ja mam dwie siostry i oczywiście mamy tego samego ojca, one maja jeszcze brata, który jest dzieckiem ich matki. A potem, moja mama ona jest matką mojego brata, który jest moim rodzeństwem. A były mąż mojej mamy, ojciec mojego brata, ma dwójkę dzieci ze swoją nową żoną, ale jego nowa żona ma jeszcze dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. Tak, że w sumie, to on ma pięcioro dzieci, a moja mama czworo. Mój tata ma również czwórkę, a jego była żona troje dzieci. Ja myślę, że to świetne. To dobre i wspaniałe, że dzieci mogą teraz mieć tak wielu rodziców wokół siebie. I myślę, że to bardzo smutne, jeśli dziecko musi spędzić całe swoje życie, tylko z jednymi rodzicami." cz. II Pastor luterański - Gardfeld, homoseksualista: Wyraża duży entuzjazm z powodu możliwości udzielania ślubu parom homoseksualnym. Początkowo szwedzkie władze zezwoliły jedynie na małżeństwa cywilne, ale homoseksualiści domagali się możliwości zawierania ślubów kościelnych. Zezwolono na błogosławienie takich par w kościele, ale bez ceremonii. Im było mało - chcieli mieć grany Marsz Mendelsona. W końcu dopieli swego. Mówi abp.Hammar - głowa Kościoła luterańskiego: "Oczywiście, jest to wielka zmiana tradycji. To wymaga zmiany mentalności. Kościół i prawie wszyscy ludzie mieli wiele wątpliwości dotyczących związków homoseksualnych. A jeśli chcesz zmienić sposób postrzegania rzeczywistości przez ludzi i przez Kościół, to na to potrzeba wiele czasu." P.Gardfeld utrzymuje kontakt z ok.60 pastorami o homoseksualnej orientacji. Są to zarówno geje, jak i lesbijki. Pastor´ka - Linden (kobieta) lesbijka. "Zyję dziś z inną kobietą, mieszkamy razem od paru lat. Ona też jest pastorką. Zyjemy w związku cywilnym, pobłogosławionym przez pastora podczas nabożeństwa w kościele." Pastor Garfeld mówi, że dla niego jednym z najpiękniejszych wydarzeń w ciągu ostatnich lat, była wystawa fotograficzna ekce-homo, podczas europejskiej Parady Gejów. Jego przyjaciółka wystawiła 12 portretów Jezusa i Apostołów, jako homoseksualistów. Ta wystawa cieszyła się dużym wzięciem i jednym z miejsc, gdzie ją demonstrowano była szwedzka katedra. Skarży się, że są jednak ludzie nie lubiący homoseksualistów. Ubolewa, iż są tacy wśród chrześcijan i katolików. Osoby te przyrównuje do propagujących antysemityzm. cz.III Pastor zielonoświątkowców - Green,został skazany za to, że nazwał takie związki grzesznymi. "Moje kazanie oparte było na Biblii. Cytowałem dokładne fragmenty Pisma Swiętego. Przeanalizowałem dokładnie wszystkie fragmenty na temat homoseksualizmu, które są w Starym i Nowym Testamencie. Tak więc każde twierdzenie było solidnie podbudowane konkretnymi cytatami z Pisma Swiętego." [Reformowani protestanci(należą do nich m.in zielonoświątkowcy), traktują Teksty biblijne dosłownie. M.in. dlatego trudno przyjąć im naukę Kk.] Sąd II instancji uniewinnił pastora Green, ale teraz toczy się proces przed Sądem Najwyższym. Mówi pastor "wesołek": " Myślę, że lepszą karą, było by gdyby sąd zdecydował się wysłać go do obozu koncentracyjnego, w którym byli zamykani geje w czasach hitlerowskich, to nauczyło by go, jakie są konsekwencje nienawiści do homoseksualistów." Pastor Green, nie głosił nienawiści, mówił tylko to, do czego został powołanym - przekazywał Boże Przesłanie. A teraz pomyśl chwilę. Naprawdę chcesz takiego "postępu" dla Twoich dzieci, wnuków? Odpowiedz Link Zgłoś
tess83 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 13.09.09, 01:07 1. Nie uważam, żeby przytoczenie całego punktu z katechizmu było wyrywaniem czegokolwiek z kontekstu. Zresztą znam stanowisko Kościoła na temat homoseksualizmu i zgadzam się z nim, moim celem nie było przeciwstawianie się temuż – chciałam tylko pokazać w jaki sposób Kucharczak, posługując się słowną agresją, oddala się od cytowanych przeze mnie zaleceń. Przywołujesz takie słowa (zdaje się że Kucharczyka …): „Ludziom, którzy mają skłonności homoseksualne, Kościół ze współczuciem i delikatnością pragnie pomóc w terapii.” Czy na prawde nie widzisz, że właśnie taką postawę prezentuje ks. Prusak?? I czy dostrzegasz jakąkolwiek delikatność w wielu innych felietonach Kucharczyka, taktujących o gejach?? 2. Napisałaś, że należy potępiać grzech, nie grzesznika. Całkowicie się z tobą zgadzam, niestety uważam, że Kucharczak, potępia zarówno grzech jak i grzesznika. Mam w tym momencie na myśli nie tylko przytaczane wcześniej przeze mnie przykłady językowych „perełek”, ale chociażby częste operowanie nazwiskami np. p. Środy, Senyszyn, Urbana, Napieralskiego i wielu, wielu innych ( przypomina mi się również felieton o in vitro i określeniach matki po in vitro i jej dziecka „ta niby-matka i to niby-dziecko”) . Nazwiska przytaczane są zawsze w negatywnym kontekście. Ludzie ci często atakują Kościół, katolików – ok, zgadzam się, ale czy to znaczy, że redaktor katolickiego czasopisma powinien odpłacać się tym samym? Nie widzisz tu zgrzytu między tym w imieniu czego występuje Kucharczak, a formą jaką wykorzystuje? 3. Jestem przeciętnym człowiekiem, zamieszkującym przeciętną miejscowość, wiodącym przeciętne życie. Znam tylko jedną osobę o skłonnościach homoseksualnych, nic nie wiadomo mi na temat jej przynależności do lobby homoseksualnego, które „stara się pozyskać nowe obszary” (nawiasem mówiąc słowa te brzmią jak prolog do powieści fantasy…). Więc nie – nie boję się o moją przyszłość, o przyszłość moich dzieci i wnuków, bo dla mnie to zapowiadane jak apokalipsa zagrożenie istnieje jedynie na poziomie abstrakcyjnych dyskusji, które toczą się gdzieś w Warszawie. Homoseksualizm nie jest w stanie zawojować świata, bo pociąg do tej samej płci odczuwa niewielki odsetek społeczeństwa, tak jak niewielki odsetek społeczeństwa rodzi się z lewostronną lateralizacją, czy ma stwierdzony daltonizm. To nie jest coś, czym można się zarazić, co można „dla szpanu” praktykować, i wreszcie, co może rozbić rodzinę. To całe wasze lobby, to jakieś zgrupowania aktywistów, którzy lubią sobie pokrzyczeć, dlatego ich słychać, założe się że wielu spośród gejów i lesbijek nie utożsamia się z głoszonymi przez nich poglądami. Nie widzę też dowodów na to, że tym razem to Szwecja ma za sobą potop, z tym ze gejów… I nie widzę sensu cytowania słów polityków z radykalnych, mniejszościowych ugrupowań, w taki sposób jakby wyrażały poglądy całego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana homofobow mamy w dooopie 09.09.09, 23:31 zreszta nie tylko ich Odpowiedz Link Zgłoś
bamawe Tabliczka sumienia z pustaków 10.09.09, 15:41 Ks. Jacek Prusak jest światłym i postępowym duchownym, jakich jest niewielu. Oprócz wiedzy imponuje mi odwagą, której dowiódł także w tym wypadku. Szczerze Mu dziękuję za ten i inne akty męstwa! Dzięki takim księżom nie tracę wiary w Kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 01:53 bamawe napisała: > Ks. Jacek Prusak jest światłym i postępowym duchownym, jakich jest > niewielu. > Dzięki > takim księżom nie tracę wiary w Kościół. Niestety, problem leży w tym, że my mamy wierzyć w Boga, a nie kościół. Kościół jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu Bożego Objawienia. A jest ono niezmienne. 1.Bóg miłuje człowieka i ma wobec każdego wspaniały plan zbawienia, wypływający z Jego miłości. 2.Człowiek jest oddzielony od Boga, od Jego planu zbawienia przez grzech. 3.Jezus Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem. 4.Naszym zadaniem jest przyjęcie Jezusa w sposób osobisty, jako swojego Pana i Zbawiciela. A co oznacza przyjęcie Jezusa? Zawierzenie Mu swojego życia i trwanie w Jego nauce. Ta z kolei nie jest słodką kremówką, wręcz przeciwnie. Jezus powiedział: " Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje" (Łk 9, 23) Co znaczy, naśladować Jezusa? Pełnić wolę Ojca, tak jak On ją wypełniał. Miłować grzesznika, ale zdecydowanie potępiać grzech. Stać się darem dla drugiego człowieka, czyli dać z siebie wszystko, w ekstremalnym przypadku być gotowym do ofiary z życia. Zarówno na kartach Starego Testamentu, jak i w Nowym - jest zdecydowane potępienie czynnego homoseksualizmu i Bożych Słów nie jest władny zmienić żaden ksiądz, w tym również ks.Prusak. Mieliśmy już kilku podobnych nowatorów - ks.Obirek, Bartoś, Węcławski - już są poza Kk. Można i tak. Nikt, nikogo siłą w Kościele nie trzyma, ale dopóki się w nim jest należy przestrzegać Bożego Prawa, które przekazuje Magisterium Kościoła katolickiego. Te Kościoły, które poluzowały wymagania (protestanci), aktualnie są już w stanie agonii. Najlepszym tego przykładem jest Kościół luterański w Szwecji i anglikański w USA. Nie ma tam już chrześcijaństwa, które ma za zadanie odmienić oblicze ziemi. Pozostały kluby wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
rdabr Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 11:42 opornik4 napisała: > Niestety, problem leży w tym, że my mamy wierzyć w Boga, a nie kościół. Fajnie, ale ważne jest by wymagać najpierw od siebie, i krytykować siebie za złe postępowanie a nie robić z siebie sumienia innych. A jeśli chodzi o kerygmat który napisałeś to jest on 100% protestancki, bo KK nie wierzy w coś takiego jak "przyjęcie Jezusa w sposób osobisty" tylko w magiczne działanie chrztu, bierzmowania, wody święconej, medalików, krzyżyków i innych rzeczy. Tak więc nie wiem od kogo poznałeś ten kerygmat ale uważaj, bo obawiam się że niedługo okaże się że grupa w której jesteś zostanie spacyfikowana przez twój ukochany Kościół jako zbyt protestancka. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 17:34 > Fajnie, ale ważne jest by wymagać najpierw od siebie, i krytykować siebie za zł > e postępowanie a nie robić z siebie sumienia innych. 1. Skąd wiesz, że Franek od siebie nie wymaga? 2. Chyba jednak nie zaznajomiłwś się z felietonami omawianego autora, bo inaczej byś wiedział, że nie jest księdzem. 3. Forma literacka felietonu, ma to do siebie, że w osobistym tonie, w sposób sarkastyczny podejmuje kontrowersyjne tematy. Rozumując w podobny Tobie sposób, należało by zakazać pisania wszelkim felietonistom, nie tylko katolickim. Bowiem, nie ma możliwości, aby taki ktoś nie naraził się jakiejś grupie społecznej. > A jeśli chodzi o kerygmat który napisałeś to jest on 100% protestancki, bo KK > nie wierzy w coś takiego jak "przyjęcie Jezusa w sposób osobisty" tylko w > magiczne działanie chrztu, bierzmowania, wody święconej, medalików, krzyżyków i > innych rzeczy. Jeśli chodzi o Kerygmat, to każdy świadomy katolik wie, że owe zasady są podstawą jego wiary. Ten kto je odrzuca, jest baaardzo cienkim katolikiem i potrzebuje nie tylko ewangelizacji, ale i porządnego skatechizowania. Sakramenty Kościoła są ważne, ale nie działają magicznie. Aby przyniosły owoce, konieczna jest do tego WIARA. Nasi bracia - protestanci - zatrzymali się niestety w pół drogi. Głoszą Kerygmat, lecz zagubili najcenniejszy depozyt Jezusa - Eucharystię. A przy okazji - kto Ci powiedział, że woda święcona, medalik, krzyżyk, itp. są konieczne do zbawienia? PS: Bierzmowanie, jest właśnie przyjęciem Chrztu w Duchu Swiętym. Odpowiedz Link Zgłoś
rdabr Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 20:33 A czytałeś to? apologetyka.katolik.net.pl/gor%C4%85ce-polemiki/kerygmat-po-katolicku/833-kerygmat-w-kursach-ewangelizacyjnych opornik4 napisał: > Jeśli chodzi o Kerygmat, to każdy świadomy katolik wie, że owe > zasady są podstawą jego wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 11.09.09, 23:13 rdabr napisał: > A czytałeś to? > > apologetyka.katolik.net.pl/gor%C4%85ce-polemiki/kerygmat-po-katolicku/833-kerygmat-w-kursach- Czytałam. Jest to zwrócenie uwagi na powierzchowne (przez niektórych) potraktowanie Kerygmatu. Jak już nadmieniłam, Prawa Zycia Duchowego, są podstawą nawrócenia. Autor z Apologetyki, poniekąd ma rację. Zwraca uwagę na możliwość powierzchownego potraktowania Kerygmatu. A to, podobnie jak sakramenty - magicznie nie działa. - że są „już” zbawieni, - że osiągnęli zbawienie natychmiast po tym, jak wyznali Jezusa „jako swego osobistego Zbawiciela i Pana”. Zbawienie jest nam darmo dane. Jest tylko i wyłącznie Bożą Łaską. Mają prawo w to wierzyć osoby, które przyjęły Jezusa (tzn. wszystkie punkty Kerygmatu) i uczyniły Go prawdziwie Panem swojego życia. Nie jest to akt jednorazowy. Należy otworzyć się na Jego (w nas) działanie, czyli pozwolić Mu przemieniać siebie. Aby tak stać się mogło, należy wzrastać we Wspólnocie (Kościele), karmić się Jego Ciałem (Eucharystia), Słowem (codzienne czytanie Pisma Swiętego), spotykać się z Bogiem na modlitwie indywidualnej. Reszta już do Niego należy. Moc Jego Ducha uzdolni nas do wewnętrznej przemiany. Może przedstawię to obrazem. Jezus umierając na Krzyżu, podał mi czek, na którym jest tylko jedno słowo - ZBAWIENIE. Teraz ode mnie zależy, czy doniosę ten kwit do niebieskiego Banku. Nie zniszczę go, nie zgubię. - że wcześniej właściwie nie byli chrześcijanami – a z chwilą owego wyznania stali się „nowo narodzeni”, Tutaj chodzi nie tyle o wyznanie ustami, co raczej wolą i rozumem nawrócenie się ku Bogu. Nikt nie stanie się chrześcijaninem z automatu. Tzn. będąc ochrzczonym jako dziecko, przystępując do I Komunii Swiętej i innych sakramentów. Owszem, mamy wielu nominalnych katolików, ale ci mają równe szanse zbawienia, jak poganie. Kościół (po SV II), nie twierdzi, że osoby poza Kościołem, nie mają szansy zbawienia. Wręcz przeciwnie. - że uczynki człowieka który nie uczynił podobnego wyznania są nie tylko bezwartościowe, ale wręcz Bóg się nimi brzydzi, Totalna bzdura. Zaden chrześcijanin (poza skrajnie fundamentalistycznymi), tak nie twierdzi. - że owo nowo nabyte zbawienie jest „nieutracalne”, Poniekąd jest, ale nadal to tylko od nas zależy. Mamy wolną wolę i zawsze możemy Boga odrzucić. Dlatego tak ważnym jest, to co powyżej napisałam - trwanie w Nim, rozumem i wolą. - że Kościół ponoć nie głosi „zbawienia z wiary”, tylko „z uczynków”. A utor dopowiada przecież - "widać nie czytali Katechizmu…" Kościół, jak najbardziej uczy, że zbawienie otrzymujemy z wiary. Naturalnym jest, iż za wiarą pójdą uczynki. Biblia mówi wyraźnie - 14 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. (Jk 2, 14; 17) - że wspólnota (rozumiana jako mała grupa pastoralna) jest do zbawienia konieczna, zaś Kościół nie, Jeśli ktoś tak uważa - błądzi. Nie ma zbawienia poza Kościołem. W końcu nie bez powodu Jezus go założył. W pozostałej części traktatu, autor ma tylko po części rację. Trochę najeżdża na Ruchy Odnowy ( w tym Swiatło-Zycie), bo bywało, iż źle uformowane osoby wyszły z Kościoła. Jednak pozostała większość, jest świadomymi swojej wiary chrześcijanami. Wiele osób, jest również zrażonych do II Soboru, bowiem pojawili się po nim nieodpowiedzialni księża (typu Prusak), którzy rozwadniają nie tylko nauczanie Kk, ale (co chyba ważniejsze) Boży Przekaz. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Tabliczka sumienia z pustaków 13.09.09, 12:34 Zgadzam się z tym, że Kucharczak jest agresywny i tendencyjny, ale on sam nie aspiruje do miana wzorca obiektywizmu. Można się z nim zgadzać lub nie, ale nie można mu odmawiać prawa do wyrażania swoich poglądów. Nauka KK o homoseksualiźmie jest prosta - skłonności homoseksualne są niezawinionym zaburzeniem. KK nie zamyka się na osoby nimi dotkniętymi, ale wymaga od nich uznania swej niedoskonałości i woli walki ze skłonnościami. Natomiast praktyki homoseksualne są grzechem i nie można temu zaprzeczać. Jezus nie powiedział do jawnogrzesznicy: "skoro nikt cię nie potepił to jesteś w porządku i możesz żyć jak do tej pory" tylko "I ja cię nie potepiam. Idź i nie grzesz więcej". Mam wrażenie, że takie jest przesłanie kościoła do osób o skłonnościach homoseksualnych - nie potępiamy was ale starajcie się nie ulegać skłonnościom. Tymczasem są osoby, które nie tylko nie widzą w prakktykach homoseksualnych nic złego ale domogają się z tego tytułu szczególnego uznania. Mam wrażenie, że to drażni Kucharczaka. Z kolei ks. Prusak zdaje się mówić, że należy uszanować wrażliwość tych osób i dostosować sie do nich w nauczaniu Kościoła. Nie rozstrzygam, który z nich ma rację. Uważam natomaist, że nie wolno ograniczać dyskusji na ten temat ani jak na Litwie gdzie zakazano promocji homoseksualizmu ani jak na Zachodzie gdzie wprowadzono dość mgliste pojęcie "mowy nienawiści". Odpowiedz Link Zgłoś