marszal80
10.09.09, 12:16
Okazuje się że głośny list wysłany przez byłych prominentnych
polityków środkowo-europejskich i intelektualistów do prezydenta USA
nie był tylko napominaniem lecz był szczerym wyrazicielem
powszechnych opinii panujących w tym regionie. Jak wiadomo nie
zostal przychylnie przyjęty. Chyba wpisuje się to w obecne
postrzeganie Ameryki, która ingoruje ten region.
Szczerze mówiąc nie tęsknię za miłością ameryki do nas. Jeżeli
takowa istniała to nie byla szczera. Stosunki nasze można określić
bardziej jako feudalne a nie partnerskie. Jakże można określić
rządanie amerykanów od kraju, w którym ma stacjonować ich baza
wojskowa, aby ich żołnierze byli wyjęci spod jurysdykcji polskich
sądów, nie płacili podatków, a najlepiej gdyby ta baza była terenem
eksterytorialnym. W ramach zrekomepnsowania zwiększonego ryzyka jaka
niesie tarcza antyrakietowa miały być zainstalowane amerykańskie
rakiety patriot. Okazuje się ze nie będą przekazane a wypożyczone.
Nie będa na stały okres tylko rotacyjnie na pare miesięcy w roku i
oczywiście nieuzbrojone bo amerykanie w jakiś zadziwiający sposób
wyinterpretowali sobie że te baterie nie mają być bojowe tylko
ćwiczebne (??!!!). Dlatego ciągle nie następuje parafowanie umowy z
amerykanami. Można przypomnieć jeszcze jak wywiązywali się z umowy
offsetowej.
Tak na marginesie uważam że sam pomysł tarczy antyrakietowej to
poroniony pomysł, a instalowanie tego w polsce to poroniony pomysł
do potęgi.
Do tego bardzo pragmatyczna postawa amerykanow wobec Rosji. Po
napaści na Gruzję odżyły dawne demony. Mamy się czego obawiać. Można
do tego dodać wojny gazowe, zadziwiający brak obecności wysokiego
urzędnika państwowego na obchodach wybuchu II wojny światowej i
przelewa się czara goryczy.