lubat
14.09.09, 08:50
Ale się porobiło. Siemaszko to taki białoruski Abdullah, Borys to Karzai, (a
może odwrotnie?) a Łukaszence przypadnie rola Obamy.
Za to oskarżenia o fałszerstwa wyborcze identyczne.
Tylko rola Polski radykalnie inna. Na Białorusi to my paniska, przynajmniej w
swoim mniemaniu, a w Afganistanie to my tacy malutcy, że potrzebna lupa by coś
dostrzec;))