Wolność (brzydkiego) słowa

16.09.09, 21:57
W lawinie wypowiedzi o "chamstwie" w internecie kapitalne rozumowanie i argumentacja.
Wolność słowa to dobro ciągle rzadkie i ma swoją cenę.
I trzeba ją płacić, i musi boleć.
Tylko edukacja i kultura mogą złagodzić obyczaje.
Niestety tutaj szybkie pozytywne efekty możliwe tylko w długiej perspektywie - praca organiczna na pokolenia. A może to tylko utopijne marzenie i niezbędne jest przesilenie - nowe barbarzyństwo na ruinach którego rozpoczniemy wspinaczkę ku górze od nowa...
    • dezyderia1 Wolność (brzydkiego) słowa 17.09.09, 09:24
      Ładne i soczyste Panie Profesorze.
      Od Pana jednak wymagam kultury słowa - choćby dlatego żeby nauczyć
      sie tego, czego nie potrafię. Dlatego Pan został Profesorem no
      nie?
      .Mówimy coraz gorzej,zachowujmy chociaż poprawność tego
      pidżynu.
    • kpix Re: Wolność (brzydkiego) słowa 18.09.09, 10:56
      > Ile okazji ma np. profesor uniwersytetu, aby o sprawach Polski
      > porozmawiać z kucharzem z Miechowa

      Panie profesorze. Wszystko zalezy, jakie cechy charakteru ma tenze
      profesor. Bo jesli jest wrazliwy na chamstwo, to po kilku probach
      wejscia na forum zostanie z niego wypchniety bluzgami i wiecej do
      niego nie wroci. Na tym wlasnie polega caly problem: poziom agresji
      jest w stanie wypchnac z forum zwlaszcza umiarkowanych, ktorzy moga
      miec wiele do powiedzenia, ale nie chca sobie szargac nerwow.
      I piszac:

      "Formą wypowiedzi obrażają się ci, którzy nie mają argumentów"

      stosuje Pan czysta demagogie. Forma wypowiedzi obrazaja sie bowiem
      rowniez ci, ktorzy sa seryjnie kopani przez trolla badz
      trolli. I maja swiete prawo wolac o doprecyzowanie zasad na ringu
      i wzmocnienie liczby strozow owego prawa.

      Na dzis bowiem przekaz z forum pokazuje taki: moge bezkarnie kopac
      innych, gdyz admin najwyzej usunie kilka z moich postow kilka godzin
      po skopaniu, jak juz wszyscy widzowie sobie stamtad poszli. Ale
      mnie juz i tak tam nie ma, bo wlasnie jest nowe forum, na ktorym
      mam kilka swobodnych godzin na kopanie.
      • spermaszatana Re: Wolność (brzydkiego) słowa 19.09.09, 09:07
        1) A propo pewnego młodego politologa, europarlamentarzysty z PiSu, to napisal na swoim blogu intencje jaka przyswiecala mu w tej prowokacji. Zgaduje, ze Pan nic o tym nie wiedzial.


        2) Odnosnie "walenia w ryj/mordę/pysk", to przypominam sobie przedstawiciela pewnej parti, ktory to chcial potraktowac swojego konkurenta politycznego. Prosze zgadnac, ktory z nich "agresor", czy "ofiara" byl przewodniczacym tzw. parti inteligenckiej

        wyborcza.pl/1,75248,891483.html

        3) niestety o chamstwie lubimy rozprawiac, tylko w jednym kontekscie, czyli wtedy kiedy dotyczy ono naszych politycznych przeciwnikow
        • rijselman12.0 Re: Wolność (brzydkiego) słowa 19.09.09, 16:21
          Odchodzisz od tematu.-Swiat mafii (tfu !-Politykow) odlozmy na bok ,
          wrocmy do nas -forumowiczow.-Jest nas spora grupa ludzi nadrabiajaca
          brak wiedzy ordynarnym chamstwem(wejdz na Polonie albo forum
          francuskie,hi,hi,hi).Wiem;-jestem naiwny,ale nie zabieram glosu w
          tematach,ktorych nie znam,ale uwazam,ze dzieki tym tematom moge sie
          czegos nauczyc,czegos dowiedziec... - proste.
          Ba !-Stac mnie na "odwage" napisania mea culpa i przeproszenia za
          niestosowny zwrot.-Dlaczego pisze "odwage" ?-Bo uwazam chamskie
          plucie, za oznake,m.in. TCHORZOSTWA...
    • wasylzly Wolność (brzydkiego) słowa 20.09.09, 18:32
      no coz, moim zdaniem popisywanie na salonie24 chyba nie przynosi Panu splendoru - choc trafnie okreslil Pan wiekszosc uzytkownikow tego przybytku.
      Jak ktos nie jest jeszcze zorientowany co to kloaka - to prosze tu popatrzec - sczegolne ciekawy akapit -prawica a sprawa zydowska:

      www.dziennik.pl/opinie/article386565/Internetem_rzadza_anonimowi_donosiciele.html
      -wz
      • rijselman12.0 Re: Wolność (brzydkiego) słowa 20.09.09, 19:01
        Nie mialem okazji bycia w salonie 24,ale dziekuje,Wasyl,za artykul.-
        Lekka przesada z tym donosicielstwem;-uzyl bym slowa "manipulacja".-
        Pomijam podanie nickow osob regularnie plujacych w
        aktualnosciach,he,he...-sa na to metody.-Dane forum mozna ,po
        prostu,opuscic.Na forum francuskim i Polonii dominuja 2 , 3 osoby
        uzywajace roznych nickow( jakas patologia?).-W aktualnosciach
        wystarczy nie odpowiadac i przeczekac.-Odpowiadanie chamstwu jest
        pozbawione sensu.
        A propos donosicielstwa...-policja alzacka wpadla na pomysl
        internetowych "sygnalizacji"...-ciekawe.
    • wasylzly Wolność (brzydkiego) słowa 20.09.09, 20:43
      no coz, moim zdaniem w tej dyskusji przeciez nie chodzi o pare "brzydkich" slowek, ale o prawa do ochrony godnosci osobistej i prawa do zycia kazdego obywatela w Unii Europejskiej w poszanowaniu kazdej narodowosci, kazdej opcji politycznej, kazdej opcji umozliwajacej spoleczenstwu zycie w spokoju.
      Spuszczenie w internecie - ze smyczy prawnej, moralnej pokazuje spoleczenstwo takim jakie jest w stanie anarchii - internet polski jest takim obszarem, gdzie mozna bezkarnie wejsc kazdemu w jego sfere prywatna, w sfere bezpieczenstwa panstwa, w sfere naruszania przyjaznych stosunkow wspolzycia w Unii Europejskiej.

      Nie rozdrabniajmy sie w indywidualne "brzydkie slowka" poszczegolnych osobnikow, frustratow, nieudoacznikow - ale skupmy sie na anarchicznej czarnej propagandzie odnosnie calych narodowosci, osob i instytucji - ktore niestety i ksztaltuja nienawisc, poczucie tymczasowosci panstwa, poczucie ciaglego zagrozenia obywateli. To nie sa - jak profesor- pisze - poszczegolni eletrycy z Lomzy czy Mlawy, ale zoragnizowane grupy bezprecenedsowej w Unii Europejskiej demagogii historycznej i dywersji.

      Niestety przyklad daje samo zawodowe dziennikarstwo, okrywajace sie dzsiaj szatkami kulturalnych i obietywnych ludzi swego zawodu - jednak moim zdniem tak nie jest.
      Kradziez listy z ipn przez dziennikarza i udostepnienie jej w sieci - bezkarnosc tego czynu -dala sygnal do bezprecenesowej nagonki na dziesiatki tysiecy ludzi, na swobodne babranie sie w sferze prywatnej innych obywateli - z pogwalceniem wszelkich zasad moralnych i jak sadze Konstytucji naszego kraju.

      Jest przyzwolenie na takie dzialanie - a wiec dzsiaj ci co moralizuja, chca kultury - rowniez sami sa dotknieci na codzien ta niebywala anarchia.
      Internet nie moze pozostac sfera "dzikiego zachodu" - mam nadziej ze po podpisaniu TL, po normalizacji prawa polskiego z europejskim - osiagniemy poziom kultury i odpowiedzialnosci za slowo, jak w krajach "starej" Unii. Tam problem, jest rozwiazany latwo - kazda witryna ma nazwisko wlasciciela,ktory odpowiada glowa i majatkiem, ze propagowane tresci - jezeli zostala naruszona czyjas godnosc, prawo - zawodowe kancelarie adwokackie -udzielaja z powodztwa cywilnego, czy litery prawa - odpowiednich i bardzo kosztownych upomnien - to uczy, to zmusza do zatrudnienia kwalifikowanej moderacji, to dba o poziom propagacji.
      Jezleli inni to wprowadii w zycie i to funkcjonuje - nie widze osobiscie problemu, aby zapanowac nad chaosem i u nas.
      Niezaleznie od krzyku anonimowych frustratow - odpowiednie instytucje monitorujace internet, wraz z urzedami bezpieczenstwa - musza uregulowac ta sytuacje -internet jest takim samym medium - jak kazde inne - demokracja wymaga traktowania wszystkich mediow na jednakowym poziomie i nie chowajmy glowy w piasek, udajc, zeto jeszcze tylko zabawa dla pryszczatych malolatow.

      -wz
      • rijselman12.0 Re: Wolność (brzydkiego) słowa 21.09.09, 09:07
        Tego,wlasnie ,Wasyl,nie znosze...-porownywnia tej "zacofanej" Polski
        do starej Unii,co jest ,jedna z dziennikarskich manii w mediach...
        "Poziom kultury i odpowiedzialnosci za slowo,jak w starej Unii" ?-
        Nie zaprzecze,ze Polska i Polacy maja swoje specyficzne przywary i
        wady,a swiatek polityczny pozbawia sensu lekture "Podrozy Guliwera".-
        Warto, jednak, docenic jedno -"otwartosc" sytuacji i
        zywa,jeszcze,wolnosc slowa...-wszyscy wszystko wiedza i pewne sprawy
        i zjawiska nazywane sa "po imieniu".-"Poziom kultury i
        odpowiedzialnosci" (uzyje fancuskiego przykladu)polega , po
        prostu,na dlugim czasie trwania systemu , co pozwolilo
        na "normalizacje" spoleczenstwa(celowo uzywam slowa "normalizacja" -
        w odniesieniu do pewnego generala).-To,co w Polsce nazywane jest
        skandalem i wywoluje ogolna burze,w "demokratycznej" Francji jest
        zjawiskiem kamuflowanym , ubranym w politycznie poprawna
        frazeologie.-Zyje,na szczescie,wolna prasa, w postaci "Canard
        enchaine" czy "Marianne",ale ogol dziennikarskiego swiata moze
        liczyc na spoleczna inercje i bezwladnosc,co, chyba, nie
        jest,jeszcze,zauwazalne w Polsce.-Watpie,czy rzadzacy,w Polsce
        UKLAD ,moglby sobie,zupelnie bezkarnie,skazac na powolna i okrutna
        smierc tysiace wspolobywateli,wciskac narodowi kit,ze chmura
        czernobylska,czy zagrypione ptaki zatrzymuja sie ,akurat,na
        ukrainskopolskiej granicy.-Tutaj, tez,maja miejsce "Papaly" i
        inne "Olewniki",gina "zbyt ciekawscy" ludzie,prowadzi sie
        inwigilacje internetu i podsluchy...no ,tak -chodzi o stara,"utarta"
        demokracje,o "znormalizowane" spoleczenstwo i media...
    • inkwizytorstarszy Wolność (brzydkiego) słowa 21.09.09, 04:51
      Jeśli ktoś leźąc w rynsztoku rzuca błotem,musi liczyć się z tym że
      zostanie skopany.(prawie przenośnia...)
    • tbarbasz Internet ty my, ludzie! 21.09.09, 10:19
      Jeszcze raz - Internet tworzą LUDZIE. A wśród ludzi są zwolennicy płaskiej
      Ziemi, przeciwnicy teorii względności, wynalazcy perpetuum mobile, miłośnicy
      pornografii, audiofile, ekofile i zoofile, sadyści, masochiści oraz cykliści
      i masoni - są także kibice - i "kibole". Jest także i chamstwo.
      Ale ono też jest na ulicy - i to niestety coraz częstsze. Dawniej chłopak nie
      przeklinał w obecności dziewcząt - dziś od mowy delikatnych panienek na
      osiedlowej ławeczce "uszy więdną".
      Czy to dobrze - pewnie nie, ale tak się porobiło.
      A niestety - tak zwane "ELYTY" zaczynają uważać chamstwo za coś normalnego.
      Chamstwo to nie tylko słowo na "k...." stosowane jako przecinek - z tym w
      Sieci nie ma kłopotu - filtry działają. To także np. mizdrzenie się polityków
      i dziennikarzy w TV - celuje w tym zwłaszcza TVN24. Przepracowałem trochę na
      kopalni - za obsługę ostatniego wypadku "kreatywnym" reporterom i prezenterom
      niezależnie od płci należałoby po prostu "dać po mordzie". Działało słynne:
      "Wielka katastrofa, wszyscy zginęli - Bild Zeitung przeprowadza wywiad z
      ofiarami".
      ELita (prawdziwa) jest po to, aby wyznaczać wzorce - a nie zniżać się do
      poziomu troglodytów. W "Klubie Pickwicka" ktoś powiedział: "Pan jesteś
      dureń!". Obraza! Pojedynek! Przytomny przewodniczący spytał: "Czy Pan użył
      tego słowa w sensie potocznym czy Pickwickowskim?" Delikwent, który już trochę
      ochłonął odpowiedział: "Oczywiście, że w sensie Pickwickowskim". "No to nie ma
      obrazy" odparł przewodniczący. To właśnie rola elit - łagodzić obyczaje.!!!
      • rijselman12.0 Re: Internet ty my, ludzie! 21.09.09, 10:52
        Brawo , Tbarbasz ! -Sztama.
    • jlkac Wolność (brzydkiego) słowa 21.09.09, 10:24
      Trudno się z Panem nie zgodzić, że nastąpiło
      poszerzenie aktywnego audytorium, tyle, że nie
      wiadomo, czy się z tego wypada cieszyć. Nie cieszy
      nas przecież poszerzenie kręgu autorów napisów na murach,
      choć rozumiemy, że twórców słów skrzydlatych było zawsze wielu, tyle, że nie mieli szansy dojścia do głosu a dziś spray można
      dostać w każdym markecie a i odnowionych ścian dzięki UE
      nie tak już mało.
      Internet jest poniekąd taką wirtualną ścianą i niewyczerpanym
      zapasem sprayu. Myślę, że bariera cenzury powinna być jednak
      być postawiona w stosunku do wypowiedzi personalnych (dotyczących
      zresztą nie tylko konkretnych osób lecz również odmieńców, nacji
      etc.) po przeczytaniu których większość (mam nadzieję) z nas
      sztywnieje z obrzydzenia.
Pełna wersja