Oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie prof. ...

18.09.09, 08:48
Są ludzie, którzy starają się być lepsi, są też tacy, których
ambicją jest głoszenie iż inni są gorsi. To jest powszechne w naszym
kraju i nie tylko dziennikarzy to dotyczy. Bo od najważniejszych
polityków, przez naukowców, po lumpy. Przykład dawał jeden z braci
Kaczyńskich, prawnik odmawiający wykonania wyroku w sprawie którą
przegrał.
Ja cenię wiedzę, inteligencję i kulturę prof. Miodka.
Nie zaś osób wołających "Spieprzaj dziadu" w Warszawie albo jak
prezydent Łodzi do podwładnego ze straży miejskiej "Gdzie masz ch...
czapkę" - i zasłaniających się prawem do bezkarności, bo są koń
batantami Solidarności.
    • simplex Oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie prof. ... 18.09.09, 08:52
      "Ignorowanie wyroku sądowego, a nawet odmowa jego wykonania, coraz bardziej
      upowszechniają się wśród dziennikarzy, którzy przegrali procesy o
      zniesławienie. Zdaniem REM taka postawa świadczy nie tylko o upadku dobrych
      obyczajów, ale i o arogancji wobec czytelników, słuchaczy i telewidzów."

      A Kaczyński przeprosił Wachowskiego w myśl prawomocnego wyroku sądu?
    • mela_1 Oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie prof. ... 19.09.09, 09:33
      Aż mi się wierzyć nie chce, żeby państwo polskie było całkowicie
      bezradne wobec arogancji osób, które uchylają się przed prawomocnymi
      wyrokami sądu!Myślę, że listy z ich nazwiskami powinny być
      przedmiotem wielu publikacji. Nie rozumiem, dlaczego nie przedstawia
      się nam z nazwiska i imienia osób, które mają ambicje np. polityczne
      (a to jest tożsame z dążeniem do władzy)które mają w nosie wymiar
      sprawiedliwości czyli jeden z filarów praworządnego państwa.
      Co do dziennikarzy - to cech ludzi przypadkowych, którym standardy
      dziennikarskie są zbyt często czymś zupełnie obcym. Sama jestem
      dziennikarką i zbyt często wstydzę się za przedstawicieli mojego
      cechu (bo przecież nie kolegów). Nie ma żadnych mechanizmów
      wykluczających takie osoby, odcinających je od głoszenia nieprawdy.
      Dlatego sekunduję Palikotowi, który żąda zadośćuczynienia
      finansowego. Walnięcie po kieszeni to jedyna metoda.
      • japolak w sprawie prof 19.09.09, 15:01
        Jestem z wykształcenia i doświadczenia dziennikarzem, który
        zrezygnował z wykonywania zawodu, bo "dziennikarz" staje się
        inwektywą równie paskudną jak "polityk".
        Prof. Miodka znam z artykułów i programów tv - zachęcającego naszych
        rodaków do większej kultury. Nie byłem oficerem prowadzącym ani
        wódki z nim nie piłem...
        Z tego co pisze i mówi, na 100 punktów możliwych daję mu 98 - w
        porywach więcej.
        Ja nie chcę wiedzieć, co IPN ma w moich teczkach. Nie mogłem pytać
        oficera dającego mi paszport, zachęcającego nie do donosów
        lecz "godnego zachowania za granicą" - czy był z SB.
        Jak zwykle dyskusja w internecie zbacza na manowce.
        Więc ja przynajmniej pozdrawiam sympatycznego, mądrego profesora...
        • fedorczyk4 Re: w sprawie prof 19.09.09, 15:06
          Bezczelnosc Brauna przekracza wszelkie granice.
          • janina38 Re: w sprawie prof 19.09.09, 21:15
            Skoro podobno profesor prawa, prezydent, min, sprawiedliwości pan
            Kaczyński, a następnie b.min. spraw. w rządzie PIS Zbigniew Ziobro
            nie wykonują prawomocnych wyroków Polskich Sądów dlaczego jakiś
            Braun miałby je szanować? To taki sam obywatel jak tamci.Na jego
            usprawiedliwienie mam jedno: nie należy do partii o nazwie PRAWO i
            SPRAWIEDLIWOSC . Ale jakie to usprawiedliwienie , jak bezhołowie w
            I Rzeczpospolitej Szlacheckiej?
        • burlasino Re: w sprawie prof 20.09.09, 08:42
          Nie tylko Ty porzuciłeś ten zawód z powodu niesmaku i wstydu, jaki
          przynosi tej profesji wielu obecnych "dzienniakrzy". Ja zrobiłem to
          już 9 lat temu i z każdym niemal dniem upewniam się o słuszności
          swojej decyzji. Trzeba jednak powiedzieć jasno co jest przyczyną
          takiej degrengolady wśród dziennikarzy, jaką obserwujemy niemal na
          każdym kroku i niemal we wszystkich mediach. Są to zdziczałe
          stosunki społeczno - ekonomiczne, jakie ukształtowały się po roku
          1989 w wyniku bezwzględnej walki o dobra materialne i wpływy do tych
          dóbr prowadzące.
          Co do profesora Miodka, to przypuszczalnie podlegał on takiej samej
          opresyjności systemu komunistycznego jak wielu innych obywateli PRL,
          a więc zapewne był wielokrotnie nagabywany przez SB, np. przy okazji
          wyjazdów zagranicznych itp. Stąd też pewnie gorliwi lustratorzy
          mogliby zarzucić mu "kontakty" z reżimową policją poltyczną. Jednak
          żadnych konkretnych przewinień profesorowi nie udowodniono, powinien
          zatem zostać publicznie przeproszony za pomówienia i cieszyć się
          nadal zasłużoną sławą i szacunkiem.
          Wyrazy uznania i pozdrowienia, Panie Profesorze!
          • japolak Re: w sprawie prof 20.09.09, 09:43
            Cieszę się, iż nie tylko ja kłaniam się profesorowi...
            Jeden reżim opresyjny został zmieniony na inny.
            Kiedyś jacyś "pryszczaci" oceniali przedwojennych profesorów, dziś
            inni tych z PRL - choć sami tamtych czasów nie pamiętają.
            Czasem przypadkiem dowiadywałem się w przeszłości albo dowiaduję
            dziś że na jakiejś konferencji czy spotkaniu ktoś był "służbowo".
            Czy ja byłem TW gdy jakiś doktorant z milicyjnej szkoły opieprzał
            miejscowego esbeka, który chciał nas wszystkich aresztować
            za "działalność antysocjalistyczną"?
            Pewien problem w tym, że sprawa dotyczy nielicznych - kiedyś
            prześladowany prof. Miodek znowu jest prześladowany. 99,99% Polaków
            tego nie doświadczyło. Stąd też skrajnie różne spojrzenia na
            przeszłość i współczesność...
    • staruch666 Oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie prof. ... 20.09.09, 10:20
      Dobrze się stało, że REM wreszcie zareagowała we właściwy, choć
      niezwykle łagodny sposób na arogancję i głupotę kogoś, kto uważa się
      za dziennikarza. Może to jeden z pierwszych kroków we właściwym
      kierunku, bo poprzednio bywało różnie.
      Zadne mechanizmy formalno-prawne nie wyplenią łajdactwa z "IV
      władzy" - nie nauczą przepraszać, kajać sę, zadośćuczynić i realnie
      poprawiać się w zawodze. Może to uczynić tylko samo środowisko
      poprzez jednoznaczne trwałe odium, bojkot i wykluczenie łajdaków,
      kłamców i arogantów. REM ma tu bardzo wiele do zrobienia, bo
      pretenduje do bycia reprezentantem i sumieniem tego środowiska.
      Łatwiej będzie rozprawić się z jednostkami w typie Brauna - lecz
      trudniej z całymi łajdackimi redakcjami. Tym razem wymienię
      tylko "Rzeczpospolitą" wraz z kilkoma jej prominentnymi autorami.
      Swoją drogą - jest rzeczą skandaliczną i niemoralną, żeby pismo o
      takim obliczu nosiło nadal tę dumną nazwę, będąc zresztą w jakiej
      części własnością państwa....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja