deerzet Ad kultura 22.09.09, 12:44 ... listę niematerialnych dóbr kultury ... Kultura picia w Polsce?! Cha, cha, cha, cha cha, cha, cha, cha cha, cha, cha, cha!!! hihihihihihi... Odpowiedz Link Zgłoś
japolak nielegalna śliwowica 23.09.09, 08:56 Próbowałem tej śliwowicy jeszcze za komuny - równie dobra jak węgierska Alma Palinka. Od południowej naszej granicy - w Czechach i Słowacji, na Węgrzech, w Bułgarii - nie wspominając o Francji, Włoszech, Niemczech, wręcz wspierana jest produkcja lokalnych win i mocniejszych napitków. Z pewnym lękiem na jakieś konferencji hotelarz z Mazur częstował swoją "chrzanówką", "kalinówką" i innymi napitkami. To trzeba zalegalizować, także dla nadzoru sanitarnego i podatkowego. By takie lokalne napitki nie degradowały się do bimbru pędzonego nawet ze starych opon samochodowych.. Sprawa się przedawniła - w latach 70 z paskudnie kwaśnych winogron z rodzinnego ogrodu robiłem podwójną destylację. Nawet po bardzo oszczędnej degustacji pytali znajomi czy to Cognac... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: nielegalna śliwowica 23.09.09, 09:06 W kazdym normalnym panstwie mozna sobie robic przetwory z wlasnych plonow, w tym wina czy ich destylaty. U nas niestety nie. Dlatego gorale wozą zacier do Czech, zeby go sobie przepedzic i wjezdzaja z gotowa wlasna gorzalą. Reszta ma gorzej, bo do granicy daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
rizan37 oj durny Polski rządzie... 26.09.09, 20:49 Gdy byl państwowy monopol na pędzenie bwódki to można było zakaz zrozumieć. Ale gdy wszystkie polmosy spzredano prywatnym i państwo ma dochody tylko z podatku i akcyzy, to tylko idiotycznym interpretacjaom prawa zawdzięczamy "nielegalność" pędzenia śliwowicy. Oj Polsko, Polsko durny kraju z durnymi rządami. Czym się różni góral pędzący śliwowicę od właściciela polmosu?? Też chcą płacić podatki i akcyzę. Odpowiedz Link Zgłoś