20 lat późnej, test gruziński

22.09.09, 13:34
"mocarstwo zawsze znajdzie lub sprokuruje pretekst, aby najechać sąsiada,
którego niezależność nie jest mu w smak"
Święta prawda. Szkoda że p. Michnik nie pamiętał o tym, gdy ochoczo wspierał
amerykański najazd na Irak.



    • bohda-n 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 13:38
      Panowie a gdzie byliście jak dzielono inne małe państwo europejskie,
      to jest tak to co wam sie podoba jest dobre a to co nie jest be.
      Święte krowy czy cóś ?
      • kpix zanim je dzielono, 22.09.09, 13:43
        owo panstwo bylo w trakcie prowadzenia czystki etnicznej,
        a mialo juz za soba najazd na Chorwacje i Bosnie oraz
        wspieranie sprawcow ludobojstwa w Srebrenicy.
        • bohda-n Re: zanim je dzielono, 22.09.09, 22:33
          jedź tam i zobacz kosowo etnicznie wyczyszczone z sebów przez
          albaniskich potomków Górskiej dywizji SS przed II wojną 60% kosowa
          to serbowie po II wojnie 40% obecnie ok 10% i kilkadziesiąt tysięcy
          uchodźców którym odmawia się prawa powrotu podobne liczby dotyczy
          chorwacji też bez praw. Wiem zaraz napiszesz, że to sami zbrodniarze
          i dlatego boją się wracać to powiedz to rodziną blisko 100 osób
          zamordowanych przez albaniczyków serbów w 2002 roku a może o tym nie
          słyszałeś lub nie chciałeś słuchać
        • ubiquitousghost88 O SFRJ trzeba przypominać zawsze jak o holokauście 23.09.09, 12:29
          kpix napisał:

          > owo panstwo bylo w trakcie prowadzenia czystki etnicznej,
          > a mialo juz za soba najazd na Chorwacje i Bosnie oraz
          > wspieranie sprawcow ludobojstwa w Srebrenicy.


          Kiedy za Jugosławię odpowiedzą jej rzeczywiści oprawcy, którzy cały jej „rozpad” wyreżyserowali, latami przygotowywali, organizowali i ostatecznie zrealizowali?

          Nie dotłuczeni w 1945 roku szwabscy „specjaliści” (z Gehlenem na czele) pracowali nieprzerwanie pół wieku, aby się zemścić nad Jugosławią, jedynym krajem europejskim, którego nie byli w stanie, przez pięć lat wojennych, stawić pod swój but nawet przy pomocy włoskich i albańskich kolegów po fachu oraz kolaboracjonistów chorwackich (ustasze) i serbskich (czetnicy).

          Musieli to robić w miarę ostrożnie, bo, od momentu, kiedy Tito rozwiał nadzieje Stalina, że może z Jugosłowianami, którzy w końcu sami siebie wyzwolili, robić to samo co z tymi, których trzeba było od Niemców niemalże na siłę wyzwalać, zachodni alianci zaczęli kręcić się wokół Tita, żeby go przeciągnąć na swoją stronę (brał, brał, ale i ich wykiwał).

          Tym niemniej podziemie faszystowskie systematycznie słało grupy terrorystów z pobliskiej Austrii, a nawet z odległej Australii, aby dolewać oliwy do ognia, żeby on nigdy nie wygasł, jako że i tam, tak jak w Polsce, przeżyło sporo nie dobitych gadów.
          Jugoslavenska Narodna Armija musiała się uwijać miesiącami po górach, aby ich wybijać za każdym razem do nogi, jak szczurów.

          Polskiemu narodowi wisi, czy pani Hartmann zapłaci, czy nie 7000 euro.
          Ale powinien być przez was, dziennikarzy, codziennie uświadamiany, że narody, które dają się wewnętrznie skłócić, zaraz potem służą za poligony do rozgrywek dla sił ponad nacjonalnych, pozbawionych skrupułów, którym nikt nawet nie próbuje skoczyć do gardła.
    • mouse_m 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 14:05
      Problem w tym, że kilkanaście lat temu to Osetia Południowa sama oddzieliła
      się od Gruzji. W 1991 lokalne władze utworzyły Republikę Południowej
      Osetii
      , która ogłosiła niepodległość, chcąc uniezależnić się od Gruzji i
      połączyć z sąsiednią Osetią Północną. Republika ta jest de facto
      niepodległa.
      Chyba Szanowni Intelektualiści nie są zbyt mocni w historii Kaukazu.
      Od 18 lat istnieje de facto podział Gruzji a oni dzisiaj apelują do UE
      o ...jej nie rozdzielanie, tylko dlatego że Rosja w końcu ten rozdział uznała
      oficjalnie i do czego zresztą przychylają się też międzynarodowi eksperci.
      Prościej byłoby, by Szanowni Intelektualiści od razu napisali, że występują w
      imieniu prezydenta Saakaszwilego i są jego ambasadorami. I chcą by Osetia
      Południowa oraz Abchazja, która również ogłosiła swoją niepodległość - zostały
      ponownie,zapewne siłą, wcielone do Gruzji.
      Przynajmniej byliby w swoim apelu uczciwi.
      Czyżby zdaniem Szanownych Intelektualistów, ludność Osetii Południowej czy
      Abchazji nie miały prawa stanowić o swoim statusie, o swojej niepodległości?
      Jak takie państwa jak one mają protektorat np. USA to mogą być niepodległe,
      vide Kosowo, jak mają przychylność swego sąsiada - Rosji - to już alarm na
      cały świat.
      Więc o co tu tak naprawdę chodzi Szanowni Intelektualiści, o niepodległość
      małych państewek i ich ludności, ich ewidentne prawo wyboru z kim chcą się
      przyjaźnić i współpracować czy o wpływy polityczne na Kaukazie?
    • bimbus18 Jak zwykle zawsze te same palanty 22.09.09, 14:29
      Dlaczego właściwie tylko prezydenci Europy Środkowej?

      Wałęsa, choć nie jest intelektualistą, był prezydentem kraju Europy Środkowej - a apelu nie podpisał. No, ale może miał coś ważniejszego (dobrze płatnego) do roboty.

      Oberkartofla też nie zauważyłem. Co jemu nie pasiło?

      Nie licuje z powagą i godnością intelektualistów branie udziału w propagandowych, nikczemnych akcjach, tuszowanie masowych zbrodni i barbarzyńskich agresji.

      Wojna była w Osetii Płd. a tu cały czas pokazują jeden jedyny osmolony blok w Stalinogrodzie z kilkoma statystami - a teraz europejskimi "intelektualistami".

      Agresję Sukinszwilego można przyrównać z akcją Stalina w celu połączenia części Ukrainy i Białorusi z macierzą. Nie trzeba być intelektualistą, aby to zauważyć.
      Już przeszło rok minął, a oni tam ciągle "raportu" nie przygotowali.

      To już jest moralna nędza, jeśli intelektualiści biorą udział w propagandowych hucpach.
      • lks17 Intelektualista (z Kremla) 22.09.09, 14:36
        Nie trzeba być intelektualistą, aby zauważyć kto tu palantem!
      • kpix przeciez liczba cywilow zabitych przez armie Rosji 22.09.09, 14:39
        jest wyzsza od liczby cywilow zabitych przez armie Gruzji.
        Wiec o czyim tuszowaniu masowych zbrodni kolega mowi?
        Bo w tuszowaniu rosyjskie panstwo jest calkiem niezle - vide rzez
        dziesiatek tysiecy Czeczenow. Vide rowniez blokada rosyjskiego
        panstwa w dostepie niezaleznych organizacji do Osetii Poludniowej.

        A moze szlo bimbusiowi o tuszowanie czystki etnicznej na 20000
        Gruzinach dokonanej rok temu przez osetyjskie bojowki, czy tez
        czystki etnicznej na 200 tysiacach Gruzinow dokonanej 15 lat temu
        przez bojowki abchaskie?
      • lubat Re: Jak zwykle zawsze te same palanty 22.09.09, 16:23
        bimbus18 napisał:

        > Już przeszło rok minął, a oni tam ciągle "raportu" nie przygotowali.
        >

        Jeśli masz na myśli raport międzynarodowej grupy dochodzeniowej, to już jest
        gotowy, a opublikowany zostanie 30 września.

        www.vesti.ru/doc.html?id=316431
    • przyjacielameryki 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 14:38
      Od wycofania okupacyjnych wojsk rosyjskich z terenów gruzińskich i powrotu
      tych terenów do Gruzji należy uzależnić jakiekolwiek rozmowy i porozumienia UE
      z Rosją!!!! Ile razy można popełniać te same błędy??????
      • astygmatyk Wazne, zeby bylo na kogo zrzucic wine 22.09.09, 15:15

        > Od wycofania okupacyjnych wojsk rosyjskich z terenów gruzińskich i
        powrotu tych terenów do Gruzji należy >uzależnić jakiekolwiek
        rozmowy i porozumienia UE z Rosją!!!!

        Uwielbiam taka slepa antyrosyjska retoryke! Jakby tej antyrosyjskosci
        nie wystarczalo w samym "lisciku".. Najwyrazniej zapomniales, albo
        nie chcesz wiedziec, ze Gruzja, jak wiele innych bylych republik
        sowieckich, jest dzielem Stalina a nie rak gruzinskich.. Jesli
        wiec masz zamiar bronic stalinowskiego dziedzictwa, to mow to
        otwarcie. Nic dziwnego, ze reakcje zachodnich czytelnikow sa niemal
        wylacznie krytyczne wobec regionalnego partykularyzmu
        autorow...glownie wobec przemilczenia w liscie sprawy Kosowa.
        Bedac wielkim sympatykiem Havla przykro mi, ze zdecydowal sie na
        podpisanie tego listu. Autorzy listu musza byc swiadomi,
        ze integralnosc wielu rejonow bylego Zw. Sowieckiego, jak chocby
        Ukrainy, stoi pod znakiem zapytania i to nie bez znacznego wkladu
        glupoty rzadzacych tam elit ale oczywiscie wola sprawe tuszowac
        sloganami, o tym ze nie wazne kto pierwszy strzelal (i zabijal
        cywilow)... wazne, ze winna jest Rosja...
        • czyzyk331 Gdzie byliście gdy padała Jugosławia? 22.09.09, 15:23
          Jestem pod wrażeniem apelu. Typowy cynizm i obłuda, który wart jest
          największej pogardy. Gdzie byli Ci ludzie kiedy padała Jugosławia,
          kiedy Serbia traciła Kosowo a Belgrad był celem natowskich nalotów,
          kiedy barbażyńskie hordy opanowały Irak itd.
          Pogratulować zakłamania. Liczę na list ws. Basków, Ślązaków,
          Kaszubów, nie mówiąć o mniejszości węgierskiej na Słowacji i
          Rumuni.
          • przyjacielameryki Re: Gdzie byliście gdy padała Jugosławia? 22.09.09, 15:27
            czyzyk331 napisał:

            > Jestem pod wrażeniem apelu. Typowy cynizm i obłuda, który wart jest
            > największej pogardy. Gdzie byli Ci ludzie kiedy padała Jugosławia,
            > kiedy Serbia traciła Kosowo a Belgrad był celem natowskich nalotów,
            > kiedy barbażyńskie hordy opanowały Irak itd.
            > Pogratulować zakłamania. Liczę na list ws. Basków, Ślązaków,
            > Kaszubów, nie mówiąć o mniejszości węgierskiej na Słowacji i
            > Rumuni.
            Skąd Ty się wziąłeś??? To nie widzisz różnicy pomiędzy wymienionymi
            regionami???? Gdzie tacy się rodzą........???
            • czyzyk331 Re: Gdzie byliście gdy padała Jugosławia? 22.09.09, 18:21
              Władztwo Gruzji nad Osetią Płd. i Abchazją, w odróżnieniu od
              serbskiego w Kosowie, od czterech wieków faktycznie nie istniało,
              realna władza znajdowała się bowiem w ręku Turcji, a później Rosji.
              Przynależność do Gruzji miała jedynie formalnoadministracyjne
              znaczenie. Dopiero po rozpadzie ZSRR przekształcić się miała w
              faktyczne podporządkowanie, trudno się więc dziwić, że narodom tym
              zamarzyła się niepodległość. Osetyńców dodatkowo musiał wzburzyć
              fakt, że teraz od głównej północnej części ich terytorium narodowego
              mieli zostać oddzieleni prawdziwą granicą międzypaństwową;
              poprzednia, wewnątrzradziecka, jedynie administracyjna, była dla
              nich niezauważalna.
              • czyzyk331 Re: Gdzie byliście gdy padała Jugosławia? 22.09.09, 18:23
                Przywrócenie w tej sytuacji integralności terytorialnej Gruzji, o
                czym w kółko rozprawiają politycy sprzyjający Saakaszwilemu, oraz
                tz. itelektualicji, byłoby możliwe jedynie trwałą przemocą i gwałtem
                na Osetyńcach i Abchazach lub w drodze czystki etnicznej. Szanse
                Gruzji na skłonienie tych społeczności do dobrowolnego
                przekształcenia się w lojalne mniejszości narodowe, jeśli w ogóle
                istniały, zostały zaprzepaszczone wcześniej przez wojnę w 1992 r.(o
                czym wielu intelektualistów już nie pamięta) i przypieczętowane
                próbą „przywrócenia” porządku konstytucyjnego. Dopóki wszyscy
                zainteresowani nie pogodzą się z tymi realiami, konflikt wokół
                Osetii i Abchazji będzie trwał, w najlepszym razie w zamrożonej
                postaci. Gruzja i jej przyjaciele na tym stracą, zyska Rosja, gdyż
                konflikt ten zablokuje drogę Gruzji do zachodnich struktur. Gdyby
                krajem tym rządzili politycy, a nie histerycy i blagierzy,
                spostrzegliby łatwo, że pogodzenie się z niepodległością obu
                prowincji najprostszą drogą prowadzi do ich uwolnienia się z
                zależności od Rosji i w konsekwencji uszczuplenia wpływów tego
                mocarstwa w regionie Kaukazu. Z tego powodu najgłośniejsi krzykacze
                o nietykalności gruzińskiego terytorium, o rosyjskiej agresji i
                okupacji faktycznie są teraz Kremlowi na rękę. Nawet bowiem
                amerykański prezydent miał Rosji za złe nie to, że użyła siły, lecz
                głównie to, że przesadziła i wyszła zbrojnie poza obręb Osetii i
                Abchazji.
            • alakyr Gdzie się rodzą? 23.09.09, 11:04
              Ano w Polsce, tylko w przeciwieństwie do wielu tu piszących nie są
              odmóżdżeni!
          • kpix przeciez republiki jugoslowianskie mialy prawo 22.09.09, 15:30
            oddzielenia sie od federacji - prawa takiego w ramach ZSRR
            nie miala ani Abchaska Autonomiczna SRR, ani Autonomiczny
            Obwod Osetii - sprawdz sobie w konstytucji ZSRR.

            Owszem, Kosowo jest odstepstwem. Tyle ze w Kosowie Serbia
            znana juz z bandyctwa na Balkanach, byla w trakcie wielkiej
            czystki etnicznej i trzeba bylo mniejszego zla.
            W Osetii, to byl zwykly rosyjski imperializm, publicznie
            zapowiedziany na pol roku przed wojna przez Siergieja Lawrowa.
            • czyzyk331 Re: przeciez republiki jugoslowianskie mialy praw 22.09.09, 18:11
              Nie ma już konstytucji ZSRR. Nie ma tego państwa. Jeżeli
              autonomiczny region Abchazów i Osetyńców miał dosyć wspólnego życia
              pod dyktaturą Sakaszilego to trudo wymagać od nich,że chcieli
              wolności i tą wolność otrzymali przy wsparciu Rosji!!!
              Oczywiście kaukaskie narody nie są znane z bandytyzmu, to ludy
              miłujące POKÓJ!!!
              Mała kropla drąży skałę.... dlaczego intelektualiści nie proszą o
              pokój dla Iraku, Afganistanu, wolności dla Basków, autonomi dla
              Śląska itd...
        • przyjacielameryki Re: Wazne, zeby bylo na kogo zrzucic wine 22.09.09, 15:37
          astygmatyk napisał:
          Uwielbiam taka slepa antyrosyjska retoryke! Jakby tej antyrosyjskosci
          > nie wystarczalo w samym "lisciku".Autorzy listu musza byc swiadomi,
          > ze integralnosc wielu rejonow bylego Zw. Sowieckiego, jak chocby
          > Ukrainy, stoi pod znakiem zapytania i to nie bez znacznego wkladu
          > glupoty rzadzacych tam elit ale oczywiscie wola sprawe tuszowac
          > sloganami, o tym ze nie wazne kto pierwszy strzelal (i zabijal
          > cywilow)... wazne, ze winna jest Rosja...

          Świetna ocena sytuacji, gratulacje!!! Ale chyba zapomniałeś o ciągłych
          prowokacjach rosyjskich wobec Gruzji i Ukrainy. Rosja robi wszystko żeby skłócić
          mieszkające tam narody, nie widzisz tego??? A co Rosja wnosi do stabilizacji
          tego regionu, jakie ma pomysły, projekty????, aaaaaa, ze Ukraina to sztuczny
          twór!!!! Mogliśmy się przekonać niedawno w Polsce jak działa rosyjska
          propaganda, jak posługuje się kłamstwami, oszustwami i prowokacjami w sprawie II
          w.ś. Tego oczywiście nie zauważasz i to nie jest ważne!!! Żenada!!!!
          • czyzyk331 Re: Wazne, zeby bylo na kogo zrzucic wine 22.09.09, 18:13
            Wielka szkoda, że intelektualicji nie ujęli się za apaczami w USA
            oraz mieszkańcami slamsów w Brazyli...każdy chce widzieć to co chce.
            Trwa urabianie publiki przed kolejną tz. pokojową destabilizacją na
            Kaukazie.
            • czyzyk331 Re: Wazne, dla Osetyńców.. 22.09.09, 18:24
              Osetia – region Kaukazu zasiedlony w XIII wieku przez ludność
              pochodzenia irańskiego (Alanowie), w większości wyznająca
              prawosławie, a częściowo tylko islam (sunnici). Tradycyjnie
              skonfliktowani są z Gruzinami m.in. na podłożu socjalnym – gruzińska
              szlachta i osetyńscy chłopi. Po podboju Kaukazu przez Rosję w XIX w.
              ze względu na ten antagonizm nastawieni raczej prorosyjsko. W ZSRR
              Osetia została podzielona granicą administracyjną: większa północna
              część (700 tys. mieszkańców) znalazła się w Rosyjskiej Federacji w
              postaci autonomicznej republiki, mniejsza południowa (obecnie 70
              tys. mieszkańców – mniej więcej tyle, ile liczy średni polski
              powiat) – w Gruzińskiej SRR jako okręg autonomiczny. W obu częściach
              Osetyń-cy stanowią blisko 70 proc. ludności. W okresie zamętu po
              rozpadzie ZSRR wśród ludności południa rozwinął się ruch na rzecz
              połączenia z Północną Osetią. Wywiązała się na tym tle secesyjna
              wojna z Gruzją, w której południowi Osetyńcy wspierani przez Rosję
              obronili odrębność, ale pozostali formalnie w granicach Gruzji.
              Pokoju miały strzec siły Wspólnoty Niezależnych Państw, faktycznie
              Rosji – niewielki liczący ok. 1000 żołnierzy kontyngent. Tak
              zamrożony konflikt przetrwał od 1992 r. do obecnej wojny.
              • czyzyk331 Re: Wazne, dla Abchazji.. 22.09.09, 18:27
                Abchazja – prowincja Gruzji na kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego,
                ok. 250 tys. mieszkańców, zaludniona w większości przez starożytny
                lud kaukaski Abchazów, obecnie częściowo prawosławnych, częścio-wo
                mahometan. Abchazi mają stare tradycje państwowe, z IX–X oraz XV–
                XVII w. Okresowo bywali podbijani przez Gruzję. W czasach
                nowożytnych Abchazja znajdowała się najpierw w zależności od Turcji,
                później od Rosji. Rosja w rządzeniu Kaukazem wykorzystywała
                antagonizmy gruzińsko-abchazkie. W czasach radzieckich Abchazja
                miała status autonomicznej republiki w ramach Gruzji. W 1992 r. po
                krótkotrwałej wojnie ogłosiła niepodległość nieuznaną międzynarodowo
                i oczywiście także przez Gruzję. Podobnie jak w Osetii Płd., na
                straży „zamrożonego konfliktu” stał kontygent wojskowy WNP, w
                praktyce rosyjski. Co pewien czas wybuchały krótkotrwałe starcia,
                głównie w rejonie Wąwozu Kodori, którędy przebiega strategiczna
                droga do stolicy Abchazji – Suchumi.
                Obecnie intelektualiści chcą tz. pokojową drogą przymusić abchazów
                do uznania władztwa Sakaszwilego!!
      • menuet1 Re: 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 21:00
        Lepiej napisz do przyjaciól ,żeby opuścili Grenadę i Irak. Nie bój
        sie ich !
    • tadek-1 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 15:14
      Dlaczego podzieliliscie Serbie?.
    • przyjacielameryki 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 15:40
      Nie ma i nie będzie zgody na rosyjski imperializm. Kropka!!!
      • cancro Re: 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 17:47
        Skąd się tacy biorą, o to życie niczego ich nie uczy? Wypnij mocniej pośladki,
        żeby Obama nie spudłował! A Potem nadstaw drugi.
        • czyzyk331 Krótka i wybiórcza pamięć intelektualistów... 22.09.09, 18:56
          Ku pamięci!!!16 sierpnia 2008r. prezydent George W. Bush z powagą
          powołał się na „rezolucje Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych”
          oraz na „niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną”
          Gruzji, której „granice trzeba tak samo uszanować, jak granice
          innych państw”. W rezultacie tylko Stany Zjednoczone miałyby prawo
          działać jednostronnie, gdy uważają (czy twierdzą), że zagrożone jest
          ich bezpieczeństwo. W rzeczywistości cała ta seria wydarzeń wynika z
          prostszej logiki: Waszyngton grał Gruzją (i Gruzja Waszyngtonem),
          aby kontrować Rosję; Moskwa grała Osetią Południową, a także
          Abchazją, aby „ukarać” Gruzję.>
          Czyż wcześniej klan Bushów nie pamiętał o Jugosławi, Iraku czy
          Afganistanie??? O ich "niepodległości, suwerenności i integralności
          terytorialnej"???
          Drodzy intelektualiści proszę o więcej listów w obronie Basków,
          Ślązaków, Kaszubów, Łużyczan oraz Cyganów. Nie mówiąc o
          palestyńczykach!
      • hanishl Re: 20 lat późnej, test gruziński 22.09.09, 19:37
        Już widzę jak się wszyscy Twoją zgodą czy jej brakiem przejmują.
        Kropka!!!
    • menuet1 je.sli nie ważne jest ... 22.09.09, 20:52
      z' czyjej lufy wyszła pierwsza kula ' to dlaczego nie skazali
      teściowej tylko mnie ??? Logika [nie jest winien ten kto napadl
      tylko ten co sie 'nadmiernie' bronił] godna 'intelektualisty' !!!!.
    • herr7 doktor Goebbles także intelektualistą był... 22.09.09, 22:10
      i gdyby żył to zapewne, przezwyciężając obrzydzenie, dołączyłby się do
      intelektualistów Michnika i Glucksmana, gdyż w końcu z Rosją też wojował.

      Najciekawsze w tym apelu to brak choćby jednego słowa na temat stanu
      demokracji w Gruzji. Wygląda na to, że obecny gruziński satrapa to marionetka
      Kremla przez omyłkę zainstalowany przez CIA?
    • a-ve15 Doskonała krytyka Gluksmanna i Levy'ego w FAZ 23.09.09, 00:31
      Intelektualne wybryki Gluksmanna i Levy'ego są tak silne, że obu harcownikom
      udało się wywabić Niemców z autocenzury wobec Zydów i wyprodukować doskonały
      artykuł o obu panach. A wszystko to w na wskroś konserwatywnym FAZ, co dodaje
      sprawie i powagi i pikanterii.

      Autor, Lorenz Jäger (nomen omen - myśliwy) prezycyjnie upolował w obliczu
      konfliktu gruzińskiego zakłamanie obu panów w służbie interesów USA i Izraela.
      Autor pisze trafnie, że obaj intelektualiści odkrywają swój humanizm
      dokładnie tylko i wyłącznie tam, gdzie dotyczy on interesów amerykańskich i
      żydowskich
      i boleje nad tym, że podczas gdy obaj jeżdżą po Rosji jak po
      burej suce, są z racji swego nimbu w Europie SŁUCHANI, a Rosja niestety nie ma
      podobnych adwokatów.

      Cały artykuł jest wnikliwy i zwyczajnie mądry, a jego ostatni akapit szczególnie:

      "Die Menschenrechtsanwälte machen auf die Dauer ihre Sache lächerlich, wenn
      sie nicht von den Interessen reden - von denen der Vereinigten Staaten vor
      allem, aber auch, es ist kein Geheimnis mehr, von denen Israels. Und die
      Intellektuellen, zur kritischen Bestandsaufnahme verpflichtet, sollten auch
      die neuen Parolen aus Paris mit jener Skepsis betrachten, die ihr bestes Teil
      ist. Glucksmann und Lévy sind Intellektuelle, ja, durchaus. Aber aus ihrem
      martialischen Manifest spricht nicht die Stimme der Vernunft."

      http://www.faz.net/s/Rub117C535CDF414415BB243B181B8B60AE/Doc~E6EC997D715C34D24AC2123004471CAB6~ATpl~Ecommon~Scontent.html
      www.faz.net/s/Rub117C535CDF414415BB243B181B8B60AE/Doc~E6EC997D715C34D24AC2123004471CAB6~ATpl~Ecommon~Scontent.html
      Tłumaczenie:
      "Ci adwokaci praw człowieka ośmieszają na dłuższą metę swą własną sprawę nie
      mówiąc o interesach - tych amerykańskich przede wszystkim, ale także, co nie
      jest już żadną tajemnicą, tych izraelskich. Intelektualiści, zobowiązani do
      krytycznej inwentaryzacji, powinni te nowe hasła z Paryża oceniać z tym
      sceptyzmem, który jest ich najlepszą częścią (najlepszą częścią ich
      osobowości.- dop. mój). Glucksmann und Lévy są intelektualistami, jak
      najbardziej.
      Ale z ich wojowniczego manifrestu nie przemawia głos rozumu/rozsądku."

      Podaję ten artykuł, bo on cały świetnie się nadaje do krytyki tego manifestu
      permanentnych komisarzy ludowych spod znaku Michnika, Gluksmanna, Levy'ego
      Bendita, Asha etc. i ich wasali typu Adamsa/Adamkusa, którzy uzurpują sobie
      prawo oceny, kto na kogo może bezkarnie napadać, a kto nie.
    • alakyr Co, z Obamą się nie udało to może.. 23.09.09, 08:40
      napiszemy liścik do UE? Czy szanowni sygnatariusze nie widzą że
      świat ma dość prób izolacji Rosji?
      Że w 2009 roku nie ma takiego pojęcia jak imperializm rosyjski tylko
      pilnowanie swoich interesów co jest obowiązkiem każdego państwa?
      Nie zauważyliście że świat dwubiegunowy się skończył?
      Co do Gruzji to może szanowni sygnatariusze zauważą że wpierw to
      państwo samo musi przyjąć standardy zachodnie, być demokratycznym
      państwem prawa a później może się skarżyć na złe traktowanie.
      Jeżeli mniejszości etniczne będą miały zagwarantowane takie same
      prawa jak Gruzini, będą miały w ramach Gruzji swoje autonomie jak w
      cywilizowanym świecie to wtedy można będzie mieć pretensje do Rosji
      że broni swoich obywateli.
      Na razie Gruzja to państwo watażki Saakaszwilego, faceta mówiącego
      po angielsku, w garniturze ale o duszy pasterza z Kaukazu.
    • indris Test iracki... 23.09.09, 08:51
      ...był już 6 lat temu. Jak zachowali się wtedy sygnatariusze apelu ?
    • ubiquitousghost88 Byli intelektualiści Europy Środkowej... 23.09.09, 12:37
      ... a macie już w rękawie list do... Santo Subito?
    • krwawy_krolik A jak było z Irakiem? 23.09.09, 13:07
      "Po pierwsze, mocarstwo zawsze znajdzie lub sprokuruje pretekst, aby najechać sąsiada, którego niezależność nie jest mu w smak."

      Np. znajdzie u niego "broń masowego rażenia". Jakoś to nie przeszkadzało wielu sygnatariuszom tego listu poprzeć inwazji USA na Irak.
    • danka2007 przed intelektualistami test polski ? 23.09.09, 16:20
      Prezydent Gruzji jest hetką-petelką neokonserwatystów . Test przed
      tym ugrupowaniem globalnych cwaniaków jest dla prokuraturów , ale
      nie dla intelektualistów europejskich.
      Polska jest dalej grabiona przez tych "obońców praw człowieka" , ale
      intelektualiści pewnej opcji udają ślepych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja