Walka klas trwa!

    • halibutt Walka klas trwa! 30.09.09, 11:16
      Ciągle pamiętam poprzedni tekst, sentyment do Volvo został mi do dziś.
      Ka-pi-tal-ne!
    • kadeem popieram selekcję na bramce 30.09.09, 11:16
      Popieram selekcję na bramce, jak mnie nie wpuszczają do klubu bo źle wyglądam to
      jestem wdzięczny gorylom, że kasę oszczędziłem za wjazd, bo w środku są same
      metroseksy w kadilakach i koszulach w prążek, oraz ich wylansowane lalki. Muzyka
      też mi nie odpowiada. Więc i tak bym wyszedł od razu bo nie umiem się bawić w
      takim towarzystwie i przy hitach z radia eska. Sprawdziłem, działa
      • naturelovers Re: popieram selekcję na bramce 30.09.09, 12:20
        co to sa "kadilaki"?
        • kadeem Re: popieram selekcję na bramce 02.10.09, 11:38
          lakierowane półbuty, najlepiej z czubem i białe, albo niby-ze-skóry krokodyla
          (można też napisać "cadillacki")
    • fotodiagnoza Walka klas trwa! 30.09.09, 11:53
      jest jednak różnica..

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1982761.html
    • drupal Walka klas trwa! 30.09.09, 12:07
      "Charliego potwornie wkurza, że jakiś rzecznik..."
      ale sam palcem nie kiwnie, nie zadzwoni, żeby dziecko ratować.
      Neutralny obserwator podgląda życie zwierzątek przebrany za łosia.
    • herr_wolf Kraj brudasów ? 30.09.09, 12:09
      Menelstwo siedzi na dworcach i ulicach,smieci,brudzi,załatwia się widzą to turyści,goście z zagranicy i później się nie dziwcie że mają Polaków za brudasów.
      W Koloni dworzec jest tak czysty że można jeść z podłogi i ani jednego menela,nawet w Amsterdamie na dworcu ich nie ma.

      Menele to często zwykli bandyci,wymuszają haracz od kawiarni -darmowe picie,darmowe jedzenie,korzystają ze głupie prawo ich chroni.Tylko w polandii mogą to akceptować pod pozorem "tolerancji".
    • naturelovers Walka klas trwa! 30.09.09, 12:10
      Niesamowity, piekny artykul. Ze wszystkimi elementami dobrej powiesci. Jest i
      akcja, i wzruszenie, i poglebione opisy postaci. Gratuluje, Panie Jacku!
      Choc musze powiedziec, ze jestem zaskoczony stosunkowo mala iloscia przemocy,
      ktorej Pan doswiadczyl (na sobie i innych). Moze mam zle wyobrazenie o
      polskiej ulicy.
    • naturelovers Walka klas trwa! 30.09.09, 12:28
      Ha ha, na zdjęciu z ochroniarzem i Olą, na szczycie kupki z książkami
      "Kapitał" Marksa. Dobre!
    • danz Pacewicz jak malowany 30.09.09, 13:27
      Panie Pacewicz, gratuluję sposobu zdobywania materiału na reportaż.
    • misio_maly Walka klas trwa! 30.09.09, 13:29
      nie rozumiem za bardzo o co autorowi tak naprawde chodzi. o to, ze
      zebracy za malo 'zarabiaja'? z tego co wiem sa ludzie, ktorzy z
      uczciwej pracy maja niewiele wiecej. ze nie moga zjesc w
      ekskluzywnej restauracji nie placac na dodatek? a kto moze? przeciez
      to jest czyjs biznes, a nie stolowka dla bezdomnych. ze nie moga sie
      walesac po hotelach 5*? ktos kto jest ubrany w lachmany i po prostu
      smierdzi nie jest potencjalnym klienten. oczywiscie, ze moze
      byc 'przebierancem', ale co jest bardziej prawdopodobne? jak autor
      wyobraza sobie ta wolnosc? czy dla niego bedzie to moment, w ktorym
      setki meneli z warszawy beda mogly walesac sie po marriottcie? tacy
      ludzie jesli naprawde chca pomocy powinni sie zgalszac do
      instytucji, ktore sie tym zajmuja. jesli natomiast przepisy w tych
      instytucjach sa dla nich nie do przyjecia (chociazby zakaz
      spozywania alkoholu) to widocznie im to zycie na ulicy az tak nie
      przeszkadza. wszyscy jestesmy czescia spoleczenstwa i jakies normy
      nas obowiazuja. nie ma innej mozliwosci. ciekawa jestem, gdzie i jak
      mieszka autor. czy tez ma zanieczyszczona odchodami klatke, ze
      spiacymi tam pijakami. fajnie jest sie tak pobawic, a pozniej wrocic
      do swojego domu, rodziny i przyjmowac zachwyty czytelnikow. gorzej
      jest jasli samemu mieszka sie (placac za to mieszkanie) majac taka
      klatke, w ktorej autor sam nie mogl wytrzymac. i jeszce jedno -
      autor zapomina, ze wszyscy oceniamy innych po wygladzie, czy tego
      chcemy czy nie. on sam rowniez to robi, stwierdzajac, ze koles z
      wasem to pewnie byly glina. co do ochrony, to jest ich praca prosze
      autora i nie oni wymyslili regoly tej gry. wiekszosc z nich poza
      godzinami pracy prawdopodobnie rowniez nie ma do tych miejsc wstepu.
      wspolczuje ludziom, ktorzy czuja potrzebe podniesienia swojej
      wartosci (niewazne czy sa biedni czy bogaci) poprzez doznania
      zaszczytu wydania swoich pieniedzy w takich ekskluzywnych miejscach.
      czy to kupujac deser za kilkadziesiat zlotych, czy tez zostajac
      wyjatkowym czlonkiem wyjatkowego klubu dla wyjatkowych ludzi. ja
      osobiscie takiej potrzeby nie czuje, nie robie tego (co nie znaczy,
      ze mnie nie stac) i nie czuje sie przez to kims gorszym. nie czuje
      sie tez kims lepszym. po prostu mysle, ze tak naprawde, pomimo tej
      materialnej powloczki, w gruncie rzeczy wszyscy jestesmy po prostu
      zagubionymi ludzmi. sa zli i dobrzy biedni ludzie, tak samo jak sa
      zli i dobrzy bogaci. chociaz oczywiscie sa to pojecia wzgledne ;)
      • varberg Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 14:17
        dokładnie, nic dodać nic ująć...
      • not.logged Walka klas..?? 30.09.09, 14:32
        Mocno naciągane są tezy tego artykułu. Reportaż to nie jest, raczej
        opowiastka spłodzona przy biurku.

        Po pierwsze: Wolność musi się kończyć tam, gdzie zaczyna naruszać wolność
        innego człowieka. Zatem niech dziennikarz nie szermuje szczytnymi hasłami,
        których nie rozumie. Grożenie innym uszkodzeniem mienia lub narażeniem na
        utratę zdrowia nie jest wolnością.

        Po drugie: Walka klas nie polega na tym, że nie wpuszczamy odrażających
        brudem i smrodem ludzi do eleganckich wnętrz. Ona się realizuje w zupełnie
        innm wymiarze, panie Bader. Ale być może to pana percepcję i rozumienie
        świata przerasta, więc jej pan nie dostrzega.

        Po trzecie: Człowiek zwyczajnie biedny, choć schludny, nie wpadłby na
        pomysł wymuszania usług i towarów. Menel musi sprawiać wrażenie desperata
        zdecydowanego na zrobienie awantury. Człowiek kulturalny nie zachowuje się
        wbrew konwencjom społecznym. Nie chodzimy do opery w krótkich spodenkach,
        panie Bader.

        Po czwarte: selekcja w lokalach jest dla tych, którzy jej się dobrowolnie
        poddają. Porównanie jej tutaj do selekcji na rampie czy w obozach
        koncentracyjnych jest ohydnym nadużyciem. Temat ludzi, którzy chodzą do
        takich lokali, to zupełnie inna bajka. Może pan napisać na ten temat
        inny "reportaż", ale i tak mało kogo to zainteresuje.

        Po piąte: Jeżeli człowiek sam przebiera się w łachmany i przestaje dbać o
        higienę, to po co się pakuje w miejsca, gdzie nie jest mile widziany?
        Trzeba być konsekwentnym.

        Ja bym rozumiał sens takiego reportażu, gdyby opisywał abnegatów z
        prawdziwego, wewnętrznego przekonania i potrzeby. Ale po jaką cholerę
        taki, co niby pogardza luksusem pcha się do miejsc luksusowych? No po co?

        Być może autor chciał pokazać, że ludzie są tacy sami, niezależnie od
        stroju i wyglądu. Ale przesadą jest wywodzić, że jeśli ktoś świadomie
        wybiera taki styl życia, to być może kupi volvo albo zamieszka w mariotcie.
        A jeśli mnie na volvo z salonu nie stać, lub nim pogardzam, to nie
        zawracam glowy ludziom, którzy je sprzedają.

        A najbardziej przewrotne w całym artykule jest to, że zarówno pan Bader
        jak i cała Agora żyje dzięki temu, że propaguje styl życia oparty na
        konsumpcji, posługując się gigantyczną manipulacją reklamowo-promocyjną.
        Przymierałbyś pan głodem tak samo, jak ci menele, panie Bader, gdyby nie
        reklamodawcy utrzymujący gazetę.

        Przecież to kłamliwe reklamy, kreujące "styl życia", dają wam żyć. Całe
        rzesze darmozjadów - od copywriterów, przez dziennikarzy do "geniuszy
        marketingu" w korporacjach - okradają nas w majestacie prawa, zaśmiecają
        miasta billboardami i ulotkami. Tylko po to, żeby stworzyć barierę wejścia
        na rynek dla tych, którzy mogliby ewentualnie stworzyć lepsze i tańsze
        produkty lub usługi. Media zaś ogłupiają społeczeństwo, żeby mieć więcej
        odbiorców dla swoich płytkich treści. I ten "reportaż" też ma służyć temu
        nadrzędnemu celowi.

        Paskudnie i nieetycznie tak wymachiwać sztandarem wolności i równości,
        kiedy się stoi po drugiej stronie barykady, panie Bader.
    • uburama "Są chwile, że na samym placu Zamkowym można by 30.09.09, 13:44
      zebrać niezły kwartet smyczkowy."

      We wspomnieniach Szostakowcza tenże opisuje jak Minister Kultury ZSRR wydał
      polecenie zorganizowania kwartetu złożonego z 6 muzyków.
    • katat0nik Walka klas trwa! 30.09.09, 13:46
      Z jednej strony szacunek sie autorowi należy,bo nie jest netowym
      wygrzebywaczem,ani nie pisze z dupy(przynajmniej nie wszystko;j.w.).
      Jednak pretensje,że ludzie nie chcą wąchać jego smrodu i przeganiają różnych
      miejsc są cokolwiek dziwaczne.
      Ja np. nie tknę jedzenia jak widzę/czuję takie indywiduum.Taki ze mnie
      obrzydliwiec,nie faszysta.Padają tutaj nazwy jakichś reprezentatywnych lokali
      więc i ceny są też odpowiednie.A klient płaci to wymaga...Wolność jednych nie
      może się odbywać kosztem drugich.
      Co do 'selekcji' też nie widzę problemu-generalnie sram na takie lokale-mogę
      przyjść na zaproszenie."Na rampę" zaproszeń raczej nie wysyłano.

      Jako obserwacja socjologiczna tekst jest ok.Ale jako manifest(??)jest z
      nietrafiony i nieszczery.
    • hollowcat nienawidzę żuli na parkingach 30.09.09, 14:34
      podlatują, jak nic nie dasz to grożą że samochód porysują. Masakra :/

      A Straż Miejska na to wyłudzanie pieniedzy przymyka oko - jakby nigdy nic... Za chłopaków myjących szyby na skrzyżowaniach już się wzieli - to na żuli parkingowych nie mogą?
    • mrs_brightside Walka klas trwa! 30.09.09, 14:43
      a mnie nieco irytuje kokieteria pana hugo badera
      charlie o malym rozumku, dwie ksiazki, grandpressy
    • petro33 A gdziez to ktos zbiera staniki i bluzki? 17.12.09, 10:40
      I po co?
    • pani_basia Pozdrowienia dla Autora 03.01.10, 03:46
      Cieszę się, że miałam okazję ponownie przeczytać ten reportaż; tamten sprzed
      16 lat pamiętam doskonale; gratulacje i życzenia kolejnych znakomitych tekstów
      w Nowym Roku.
      Myślę, że nieźle przetestował Pan nasze reakcje na "trudnych" ludzi. Ja sama
      dosyć nie cierpię bezdomnych z dworców (nawet jak zwolnią już ławkę, to
      paskudna woń ich ubrań pozostaje przez dłuższy czas); ale zaciskam zęby i nos,
      myśląc, że w mniej sprzyjających okolicznościach życiowych mogłabym utknąć w
      ich środowisku. Pewnie dobrze wiedzieć, ze można wtedy dostać trochę wsparcia
      od takich ludzi, jak na przykład Pan Piotruś
      Więc uwielbiam Pana, Panie Redaktorze; a Córcię też pozdrawiam i podziwiam za
      charakter
Inne wątki na temat:
Pełna wersja