wlodeusz
03.10.09, 08:00
A kto ma przeprosić moją daleką rodzinę, Wołkowickich h.Lubicz?. Chyba Duch
Święty, bo zostali bestialsko wymordowani przez motłoch białoruski we własnych
włościach wraz z całą rodziną, służbą i gośćmi. Ponad dwadzieścia osób.
Niemowlęta, dzieci , dorośli i starcy. Może to twój ojciec Łukaszenka?, jako
wyrostek zabijał Lachów ciosem siekiery?...Przepraszaj kanalio!.