makova_panenka
05.10.09, 10:32
Coś jest na rzeczy. W mojej mieścinie nigdy nie było salonów gier. Owszem,
były pojedyncze automaty, ale nigdy nie miało to charakteru zorganizowanego.
Nagle w połowie 2008r pojawił się pierwszy salon gier. Pomyślałem "po ch...
skoro gó...ażeria ma komputery", niemniej salon był blisko ogólniaka "może
pryszcze rozładowują stresy". Ale teraz w mieście jest takich salonów
kilkanaście, co jak na 30 tysięczne miasto jest podejrzanie dużo.