tw_kaczor
08.10.09, 17:13
Donald Tusk trafił do nieba. Oprowadza go św. Piotr i mówi: - Widzisz Donaldzie, u nas każdy człowiek ma swój zegar... Jak powie jakieś kłamstwo, to wskazówka przesuwa się o jedną minutę. Tu jest twój zegar - twoja wskazówka sporo się przesunęła. To jest zegar Matki Teresy, stoi jak stał na godzinie 12.
- A gdzie zegar braci Kaczyńskich? - pyta Tusk.
- Pracują w korytarzu jako wentylatory.