Kościół jest kobietą

13.10.09, 09:20
Problemem Kościoła nie jest kapłaństwo kobiet, tylko kapłaństwo w ogóle. Każdy
ochrzczony jest uczestnikiem kapłaństwa Chrystusowego, a ustanowienie odrębnej
kasty nie ma w chrześcijaństwie teologicznego uzasadnienia. Ale jest
rozwiązaniem niesłychanie skutecznym jeśli chodzi o zapewnienie Kościołowi
instytucjonalnego trwania, a także jeśli chodzi o władzę i wpływy. Dlatego
żaden Sobór - złożony wszakże z wyświęconych mężczyzn - nie strzeli sobie w
stopę i nie odważy się podjąć decyzji o dopuszczeniu kobiet do kapłaństwa, a
tym bardziej - o rezygnacji z niego. Istotnie, to by go rozsadziło i nikt nie
wie, co by po nim zostało. (Na pewno nie instytucja, która przez
dziesięciolecia bezkarnie wykorzystuje najsłabszych i najbardziej bezbronnych,
jak Kościół w Irlandii, Kanadzie i wielu innych miejscach, o których jeszcze
usłyszymy.) A jeśli by się odważył - to uzyskamy wszyscy najlepszy dowód na
asystencję Ducha Świętego w Kościele - którym jest przecież każde spotkanie
dwóch lub trzech w Imię Chrystusa. I to sprawia, że mimo dwóch tysięcy lat
nader niepięknej historii przetykanej przepięknymi biografiami, możemy - wbrew
wszystkiemu - mieć nadzieję...
Pozdrawiam
Anna Pawlikowska
    • bogda35 Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 19:09
      sadze że Kosciół generalnie ma problem ze stosunkiem do laikatu i bardzo,bardzo
      daleko odszedł od nauki Chrystusa.Hierarchia oddziela sie od "ludu bożego"
      niewidzialnym murem--wystarczy obserwowac bizantyjskie uroczystosci koscielne-
      wyniesiony ponad tłum episkopat- poniżej prosci księża,wszystko oddzielone
      dekoracjami - co ciekawe- nie ma tam zakonnic- one zwykle stoją w tłumie,nawet
      stare kobiety - podczas gdy młodzi księza sobie siedzą na podwyzszeniu.Stroje
      liturgiczne także z epoki średniowiecza.Sposob zwracania sie księży do parafian
      i w trakcie spowiedzi przez"ty" - dystans na każdym kroku - jak to ma sie do
      przykładu danego im przez Chrystusa ? Zresztą,jak ma młody człowiek nauczyc sie
      życ miedzy ludzmi,kiedy w seminarium jest ścisle odseparowany od normalnego
      życia,a gdy przychodzi na parafię od razu ma służbę ktora go obsługuje.żadnych
      problemów finansowych(no,może jakie auto sobie kupić) -stąd bolesne
      rozczarowania katechetów brakiem czołobitności wśród młodzieży,problemy przy
      konfesjonale,bo co taki dwudziestoletni człowiek wie o życiu-powie pare miałkich
      komunałów i zada różaniec - no i potem dochodzi do wniosku że to świat jest
      bezbożny - i w stanie upadku - nie widz ac winy w sobie.sTOSUNEK DO KOBIET ? FARSA.
      • phemieh_tusk ___ A ile razy w tygodniu modlisz sie za ksiezy? _ 17.10.09, 22:38
        Zadaj sobie pytanie, ile razy w tygodniu modlisz sie o dary Ducha Swietego dla
        ksiezy i biskupow, pomysl jak czesto modla sie Twoi sasiedzi i znajomi, a
        bedziesz miala odpowiedz, dlaczego w Kosciele jest tak zle, jak Ci sie wydaje,
        ze jest.

        A potem zacznij przemiane Kosciola od siebie, to bedzie naprostsze i wierz mi,
        ze dla Kosciola najlepsze.
        • pochodnia_nerona Re: ___ A ile razy w tygodniu modlisz sie za ksie 17.10.09, 23:03
          A czy Ty myślisz, że modlitwa za księdza usprawiedliwia go z braku pracy nad
          sobą i tym, by lepiej służyć wiernym? A nie panować nad nimi?
          • jazmig Krzysztofowicz opowiada banialuki 18.10.09, 12:27
            "nie jest dobrym katolikiem i błądzi każdy, kto twierdzi, że "każdy
            człowiek ma swobodę wyboru i wyznawania religii, którą uzna za
            prawdziwą" jest stwierdzeniem, pod którym podpisze się dzisiaj
            mnóstwo katolików. Więc już na samym początku Krzysztofowicz
            opowiada banialuki, a potem jest jeszcze głupiej.

            JPII wyraźnie powiedział, że KK nia ma mocy wyświęcania kobiet na
            księży. Oznacza to, panie Krzysztofowicz, że w KK nie będzie
            kapłanek. Niech się pan po prostu douczy, albo zrezygnuje.

            Kozłowskiej doradzam, aby nie pouczała innych, co to jest
            dyskryminacja. KK ma swoje struktury i nie ma przymusu bycia w tym
            Kościele. Jak chce pani być kapłanką, to wiele sekt oferuje tego
            rodzaju stanowiska - wolna droga paniusiu.
            • nick3 Klasyka uprzejmości ortodoksów:-) 18.10.09, 17:55
              jazmig napisał:

              > "nie jest dobrym katolikiem i błądzi każdy, kto twierdzi,
              że "każdy
              > człowiek ma swobodę wyboru i wyznawania religii, którą uzna za
              > prawdziwą" jest stwierdzeniem, pod którym podpisze się dzisiaj
              > mnóstwo katolików. Więc już na samym początku Krzysztofowicz
              > opowiada banialuki


              Nie zwróciłeś uwagi na jeden drobny szczegół: Krzysztofowicz
              powiedział, że pod tym twierdzeniem nie podpisze się dziś nikt z
              normalnych
              katolików.

              A że szeregi KK obrodziły ostatnimi laty w jednostki zawiane
              mentalnie, to i nie ma sprzeczności pomiędzy tym, co on mówi, i tym,
              co mówisz ty.
              • alcabin Pierwsze zdania zniechęcaja do dalzego czytania... 18.10.09, 22:57
                "ALEKSANDRA KOZŁOWSKA: Mam tego dość. Za każdym razem, gdy w moim osiedlowym
                kościele ma być spotkanie karnawałowe dla dzieci, wieczorek dla seniorów albo
                popołudnie z zespołem gitarowym, w ogłoszeniach parafialnych to panie proszone
                są o przyniesienie ciasta albo posprzątanie kościoła. Czy to jedyne role, jakie
                Kościół ma do zaoferowania współczesnej kobiecie?

                O. Jacek Krzysztofowicz: A pani jak to odbiera?

                Jako rażącą dyskryminację. Chłopak może być ministrantem, mężczyzna księdzem. A
                kobieta? Tylko do sprzątania i gotowania?"

                Po pierwsze jak u nas trzeba przenosić w kościele rusztowania, to proszeni są do
                tego mężczyźni. Chyba nie świadczy to o tym, że kościół widzi dla nich jedynie
                taka rolę. To że mężczyzna może przenieść rusztowanie nie znaczy że nie może
                robić czegoś więcej, to że kobieta może upiec ciasto nie znaczy że nie może
                robić czegoś więcej. Błędna logika.

                Po drugie kobiety mogą być ministrantami.

                Dalej nie mam nawet zamiaru komentować...

                Co wyborcza napisze jakiś artykuł o Kościele Katolickim to ma się to nijak do
                rzeczywistości. Może niech lepiej piszą o innych kościołach, bo widać na temat
                KK nie wiedzą za wiele.
                • pochodnia_nerona Re: Pierwsze zdania zniechęcaja do dalzego czytan 19.10.09, 22:34
                  > Po pierwsze jak u nas trzeba przenosić w kościele rusztowania, to proszeni są d
                  > o
                  > tego mężczyźni. Chyba nie świadczy to o tym, że kościół widzi dla nich jedynie
                  > taka rolę. To że mężczyzna może przenieść rusztowanie nie znaczy że nie może
                  > robić czegoś więcej, to że kobieta może upiec ciasto nie znaczy że nie może
                  > robić czegoś więcej. Błędna logika.



                  Ale poza tym facet może być, jeśli zechce, księdzem. Kobieta może jedynie
                  posprzątać i upiec - widzisz tę różnicę?


                  > Po drugie kobiety mogą być ministrantami.
                  >
                  > Dalej nie mam nawet zamiaru komentować...

                  Nie wszędzie, gdzie by chciały i dlaczego tylko ministrantkami? Znasz powód, ale
                  taki naprawdę sensowny?
    • sikorka68 Ale to już było:) 17.10.09, 19:19
      Ten tekst o wieczorkach i sprzątaniu pamiętam.
      • bubio2006 BYŁO!, ciekawe, że znów GzaWyb to wyciąga... 17.10.09, 22:49
        Było po koniec kwietnia 2009, specjalnie szukałem, w sumie interesująca praktyka
        wyciągania 1) takich tekstów, 2) takiego profilu rozmówców. Szukają nowego Bartosia?
        • bubio2006 TU JEST LINK 17.10.09, 23:01
          miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,6491410,Kosciol_jest_kobieta.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • dzi1a bo kobiety są od prania kaleson proboszczom 17.10.09, 19:37

      --
      laicite1905.com/
      • phemieh_tusk ___ Najbardziej boli to tych, ktorych nie powinno. 17.10.09, 22:42
        Najbardziej boli to tych, ktorych nie powinno, czyli babeczki, ktore albo wogole
        do kosciola nie chodza, albo chodza rzadko, albo nawet czesto chodza, ale i tak
        nigdy by nie zostaly ministrantami a tym bardziej ksiezmi.

        Nigdy nie slyszalem od babek gleboko wierzacych, by im teskno bylo do bycia
        ministrantem albo ksiedzem, a znalem takich babek w zyciu bardzo duzo, bo wiele,
        wiele lat dzialam we wspolnotach koscielnych.

        Dziennikarz szuka sensacji i problemu, by cos tam skrobnac i wyrobic limit slow
        do pensji. Rozumiem. ;-))
        • pochodnia_nerona Re: ___ Najbardziej boli to tych, ktorych nie pow 17.10.09, 23:02
          > Najbardziej boli to tych, ktorych nie powinno, czyli babeczki, ktore albo wogol
          > e
          > do kosciola nie chodza, albo chodza rzadko, albo nawet czesto chodza, ale i tak
          > nigdy by nie zostaly ministrantami a tym bardziej ksiezmi.
          >
          > Nigdy nie slyszalem od babek gleboko wierzacych, by im teskno bylo do bycia
          > ministrantem albo ksiedzem, a znalem takich babek w zyciu bardzo duzo, bo wiele
          > ,
          > wiele lat dzialam we wspolnotach koscielnych.

          Zapewne nie pomyślałeś sobie, że niechodzenie wymienionych przez Ciebie na
          pierwszym miejscu babeczek ma związek z traktowaniem kobiet i ludzi w ogóle
          przez Kościół? I że dla odmiany te babki, które nie chcą widzieć kobiet w
          miejscu mężczyzn w Kościele są konserwatywne w ogóle? I że nie lubią zmian tak
          po prostu, wolą dopasować się do tego, co otacza, nie zmieniać stanu rzeczy? A?
          • prawdziwy.jonek Re: ___ Najbardziej boli to tych, ktorych nie pow 18.10.09, 10:24
            pochodnia_nerona napisała:

            > > Najbardziej boli to tych, ktorych nie powinno, czyli babeczki, ktore albo
            > wogol
            > > e
            > > do kosciola nie chodza, albo chodza rzadko, albo nawet czesto chodza, ale
            > i tak
            > > nigdy by nie zostaly ministrantami a tym bardziej ksiezmi.
            > >
            > > Nigdy nie slyszalem od babek gleboko wierzacych, by im teskno bylo do byc
            > ia
            > > ministrantem albo ksiedzem, a znalem takich babek w zyciu bardzo duzo, bo
            > wiele
            > > ,
            > > wiele lat dzialam we wspolnotach koscielnych.
            >
            > Zapewne nie pomyślałeś sobie, że niechodzenie wymienionych przez Ciebie na
            > pierwszym miejscu babeczek ma związek z traktowaniem kobiet i ludzi w ogóle
            > przez Kościół? I że dla odmiany te babki, które nie chcą widzieć kobiet w
            > miejscu mężczyzn w Kościele są konserwatywne w ogóle? I że nie lubią zmian tak
            > po prostu, wolą dopasować się do tego, co otacza, nie zmieniać stanu rzeczy? A?

            a? poczytaj sobie o innych religiach duzo starszych od chrzescijanstwa to
            zobaczysz czy w ktorejkolwiek rzdzily(ba mialy jakikolwiek glos kobiety) i
            bedziesz mial czy miala odpowiedz na swoje pytania, jakby to bylo dobre i mialo
            sens to juz dawno by to funkcjonowalo, mnie osobiscie szlak trafia jak sie
            kobity pchaja tam gdzie ich nie potrzeba ani ich nie chca, ja jako facet nie
            pcham sie do zajec czy czegokolwiek co chca robic kobiety, chca niech se maja
            czy robia, a jak chca miec townouprawnienia i robic to samo co mezczyzni to
            niech robia, ale to do niczego dobrego nie prowadzi, czuz to za plec piekna
            bedzie i ktory facet bedzie chcial sluzyc ramieniem kobiecie jezeli razem z nia
            bedzie nosil cegly na budowie, a jeszcze nie daj boze jak on bedzie jakis
            urzednik a ona bedzie te cegly nosic:) calkie schodzi ten swiat na psy.
            • pochodnia_nerona Re: ___ Najbardziej boli to tych, ktorych nie pow 19.10.09, 22:32
              > a? poczytaj sobie o innych religiach duzo starszych od chrzescijanstwa to
              > zobaczysz czy w ktorejkolwiek rzdzily(ba mialy jakikolwiek glos kobiety) i
              > bedziesz mial czy miala odpowiedz na swoje pytania, jakby to bylo dobre i mialo
              > sens to juz dawno by to funkcjonowalo, mnie osobiscie szlak trafia jak sie
              > kobity pchaja tam gdzie ich nie potrzeba ani ich nie chca, ja jako facet nie
              > pcham sie do zajec czy czegokolwiek co chca robic kobiety, chca niech se maja
              > czy robia, a jak chca miec townouprawnienia i robic to samo co mezczyzni to
              > niech robia, ale to do niczego dobrego nie prowadzi, czuz to za plec piekna
              > bedzie i ktory facet bedzie chcial sluzyc ramieniem kobiecie jezeli razem z nia
              > bedzie nosil cegly na budowie, a jeszcze nie daj boze jak on bedzie jakis
              > urzednik a ona bedzie te cegly nosic:) calkie schodzi ten swiat na psy.

              Co to za bełkot, nie umiesz formułować normalnych zdań?
              Ad rem: w religiach nie było kobiet? Może tych najbardziej patriarchalnych i
              monoteistycznych, bo wiele religii politeistycznych miało swoje wielkie
              kapłanki. Monoteizm w jakiś dziwny sposób wprowadził pierwszeństwo mężczyzn.
              Dziwne to i niezrozumiałe.
              Poza tym kto każe kobietom pracować na budowie? Chodzi o szanse, a nie o
              konieczność. Jedna będzie chciała zostać kapłanką, to niech ma tę szansę, bo
              dlaczego niby nie mogłaby nią być? Masz jakiś rozsądny powód?
    • piotr_andrzej ...oni tego nigdy nie zmienią... 17.10.09, 19:39
      ...nie są tym zainteresowani.Sama kopuła to świetnie funkcjonujące od
      tysiącleci przedsiębiorstwo. Po co to zmieniać? Po co rozszerzać kompetencje?
      Po co się dzielić wpływami, władzą, dobrami?.Mamy w pamięci świeże sprawy z
      komisją majątkową. Tak do końca to każda religia , czy to chrześcijaństwo czy
      islam , czy judaizm czy hinduizm, nawet szamani indiańscy i eskimoscy
      ---wszyscy bronią swych pozycji, gdyż daje ona największy narkotyk ludzkości:
      władzę!...wpływy!...to się nigdy nie zmieni.....
      • sikorka68 Re: ...oni tego nigdy nie zmienią... 17.10.09, 19:56
        Ale sięgnij czasów wcześniejszych- starożytnych, czy nawet prehistorycznych. Już
        wtedy ludzkość dążyła do tego, aby mieć swoich bogów, budowano świątynie, które
        teraz nawet turyści podziwiają.Byli kapłani/ki, dary itp. Jakoś widocznie jest
        wiara, religia ludzkości potrzebna, skoro tak do niej się dąży i nawet jeżeli
        nie wszyscy w nią wierzą.
      • bene_gesserit Re: ...oni tego nigdy nie zmienią... 17.10.09, 21:40
        Problem w tym, ze liczba powolan na swiecie spada od
        dziesiecioleci. W Polsce, w ktorej nigdy nie bylo z tym problemu
        (bylismy krajem, ktory 'eksportowal' ksiezy) nagle - w ciagu
        ostatnich lat - problem sie zrobil. Liczba powolan spadla o 30% i
        nic nie wskazuje na to, zeby przestala spadac.

        Wiec Kosciol ma bardzo, bardzo duzy problem. I o ile sie gruntownie
        nie zreformuje - a te 'reformy' w Polsce dotyczylyby tego, co w KK
        na swiecie juz od dawna funkcjonuje (kobiety dopuszczone do uslugi
        ministranckiej, jako szafarki hostii, czytajace Pismo Sw w ciagu
        mszy, rozdzial Kosciola od Panstwa - wliczajac w to rozdzial
        finansowy itd itd itd), to system zestarzeje sie i zwyczajnie
        umrze. Na tych swoich wyszarpnietych swiezo od rzadu wlościach i na
        tej furze forsy.
        • nick3 Niech tak będzie. 17.10.09, 22:00


          > system zestarzeje sie i zwyczajnie umrze. Na tych swoich
          > wyszarpnietych swiezo od rzadu wlościach i na tej furze forsy.



          Byłoby wielką sprawiedliwością, gdyby tak się stało.
      • phemieh_tusk ___ Lenin Twym idolem, gratuluje... ___ 17.10.09, 22:45
        Wszak to on powiedzial, ze religia to opium dla mas, a Ty to dzielnie powtarzasz.

        Szkoda tylko, ze ta ideologia Lenina przyniosla skutki wielokrotnie gorsze niz
        cala dzialalnosc Kosciola.
        • codein Leniuchy i głupole wstrętne! 18.10.09, 00:22
          To Karol Marks powiedział, a Lenin tylko powtarzał. :/
          Ludzie, macie dostęp do kompa z netem, jak czegoś nie jesteście pewni, to -
          kurcze blade - sprawdźcie! Trudne nie jest i długo nie zajmuje, a przynajmniej
          zmniejszy się liczba dezinformacji w sieci.
    • kruk51 Kościół jest kobietą 17.10.09, 20:15
      A ja sobie pożartuję ! Znane przysłowie " gdzie diabeł nie może, tam
      babę pośle ! " Duchowni o tym wiedzą i się wystrzegają. W istocie rze
      czy; z feminizowany kościół to już nie kościół. Nazwijcie to jak chce
      cie, ale to już nie to ! Mnie na tym nie zależy. Nie mój interes. W ka
      żdym bądź razie ta instytucja szybko przestałą by istnieć. Abyście
      nie mówiły, że jestem męski faszysta i egoista, będę głosował i popie
      rał by kobiety mogły obejmować urzędy kapłaństwa w KK.
      • bene_gesserit Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 21:45
        Dziwne - kobiety jako kaplanki funkcjonuja w wielu swiatlych
        odlamach chrzescijanstwa i nikt nie ma z tym problemu. Obecnosc
        kaplanek jakos nie zniszczyla i nie pozbawila tozsamosci
        ewangelikow, adwentystow dnia siodmego, to samo dotyczy Kosciolow
        anglikanskich. Tylko katolicyzm jest tak wyjatkowy, ze ordynowana
        kobieta rozsadzi go od srodka, niczym bomba.
        • phemieh_tusk ___ Dlaczego wartosciujesz... ___ 17.10.09, 22:53
          Dlaczego wartosciujesz, ze swiatly odlam to taki popierajacy feministki?

          Dla mnie swiatly oznacza cos odmiennego, bo ja rozumiem swiatly jako swiadomy
          prawd oczywistych, czyli tego, ze kobiety roznia sie od facetow i maja inne
          predyspozycje, a co za tym idzie w pelni swiadomie wybieraja sobie inne role
          spoleczne.

          Przykladowo ile kobiet szuka pracy w warsztacie samochodowym, prowadzi
          samodzielnie chlewnie albo jezdzi traktorem, a ile szuka pracy w gabinetach
          kosmetycznych i innych takich.
          I nie gadaj mi, ze to kwestia uwarunkowan kulturowych, bo takie samo zachwianie
          proporcji istnieje w spoleczenstwach, ktore od dziesiecioleci maja przywileje
          dla kobiet.

          Taka jest prawda i Kosciol trzymajac pewne przepisy, dziala w zgodzie ze zdrowym
          rozsadkiem i logika.
          • pochodnia_nerona Re: ___ Dlaczego wartosciujesz... ___ 17.10.09, 23:07
            A co ma piernik do wiatraka? Co ma chlewnia do kapłaństwa? Nie mówiąc o tym, ze
            wiele kobiet na równi pracuje na roli i w obejściu z facetami, a potem jeszcze
            mają im zrobić posiłek, bo co? Bo muszą, gdyż są kobietami?
            Nie, kobieta owszem, jest jedyną płcią zdolną rodzić dzieci, ale z automatu nie
            znaczy, żeby nic więcej nie robiła, bo poza macicą i jajnikami ma mózg, dwie
            ręce i dwie nogi i potrafi o siebie zadbać. Dlaczego argumenty zdolności
            rodzenia kobiet oraz przewagi fizycznej mężczyzny mają skreślać kobietę na
            każdym innym kroku? Nie uważasz, ze to nieco prymitywne i niegodne prawdziwego
            intelektualisty? ;-)
          • nick3 Bo o wartość (sprawiedliwość) tutaj chodzi. 17.10.09, 23:11

            No dobrze, ale dlaczego z tego, że kobiety mają większe
            predyspozycje do pracy z małymi dziećmi niż w zakładzie samochodowym
            (dajmy na to, że tak jest nie tylko z powodów kulturowych), ma
            akurat wynikać słuszność kościelnych zakazów dopuszczenia kobiety do
            wszystkich co bardziej sakralnych i doniosłych funkcji w kościele?


            Czy one są bardziej podobne do lakierowania karoserii samochodowej
            niż do opieki na dziećmi w przedszkolu?:)

        • sikorka68 Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:30
          Dziwne- że zbulwersowani tym, że kobiety nie są kapłankami najbardziej są ci,
          którzy uważają się za niewierzących. Czy nie powinno się zostawić tego
          "problemu" samemu KK do rozwiązania? To trochę takie brzydkie "czepiajstwo" i to
          ludzi, którzy są ponoć za prawem wyboru, tolerancji itp. "zacnych" teoryjek.
          Wygląda to na próbę "wciskania" na siłę kobiet do posług kapłańskich-
          równouprawnienie. Aaa, pewnie przez to równouprawnienie (a raczej jego parodię)
          trudno ludziom o lewicowych poglądach zrozumieć, że można inaczej- nie trzeba na
          siłę wciskać kobiet, gdzie się da. Kobiety obronią się same. Ambitna kobieta
          znajdzie sobie miejsce, tam gdzie chce.
          Moim zdaniem ten temat powinien być poruszany, ale w prasie katolickiej i przez
          katolików rozwiązywany.
          • nick3 Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:43

            sikorka68 napisała:

            > Dziwne- że zbulwersowani tym, że kobiety nie są kapłankami
            najbardziej są ci,
            > którzy uważają się za niewierzących.

            Akurat wcale nie jest dziwne to, że ci i te, którzy uważają się za
            wierzących, nie są najbardziej zbulwersowani.

            Są solidnie nauczeni, że aby móc uważać się za wierzących, nie mogą
            się bulwersować nauką swojego kościoła:)


            > Ambitna kobieta
            > znajdzie sobie miejsce, tam gdzie chce.


            W przypadku kobiety w KK niestety trzeba tu dodać: "oczywiście pod
            warunkiem, że nie chce tam, gdzie jej nie pozwalają".
            • sikorka68 Re: Kościół jest kobietą 18.10.09, 00:02
              "> W przypadku kobiety w KK niestety trzeba tu dodać: "oczywiście pod
              > warunkiem, że nie chce tam, gdzie jej nie pozwalają"."

              Bzdet- jeszcze trochę, a doczekasz się kobiety prezydenta. Ooo, jakoś tam nie
              widziałam do tej pory kandydatki, lewicowej też. Sami faceci się pchają. Jakoś
              nikt się nie burzy:)
    • ksiaze_olsztyn Kościół jest kobietą 17.10.09, 20:31
      Kolejny atak GW na Kościół, tym razem z genderowo-feministycznej
      flanki. Oczywiście, jak to lewica ma w zwyczaju, pod pretekstem
      ochrony jakiejś uciskanej grupy ludzi.

      GW nie rozumie, że szcunek do człowieka nie musi polegać na
      zapewnianiu stanowisk i stołków w organizacjach. GW nie rozumie, że
      można kogoś szanować nie dając mu władzy. A to dlatego, że GW jest
      gazetą lewicową i etatystyczną, rozumiejącą, że wpływy = stołek,
      wpływy = posada, znaczenie człowieka = zajmowane stanowisko.


      A tak na serio: jaki procent kobiet chciałoby zostać kapłanem sensu
      stricto?

      (piszę kapłanem, bo kapłanka jakoś mi się z pogańskimi golasami
      tańczącymi przy ogniu kojarzy)
      • sikorka68 Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 21:44
        Czy to atak, to nie wiem. Natomiast są różnice w predyspozycjach. Kobiety np.robią dekoracje. Mamy chyba wrodzoną predyspozycję do takiej "roboty". Zresztą, czy ktoś widział faceta w kwiaciarni, który robił bukiety? Ja nie, mężowi się udało.Ja natomiast nie widziałam- to się zdarza. Sfeminizowany zawód?
        Jest coś takiego, jak "kobieca ręka" i księża to widzą i "wykorzystują".


        Ja nie tęsknie za widokiem księdza- kobiety, jakoś mi nie pasuje. Brak kobiet, jako księży, to bardziej problem GW, niż katolików.
        • osa102 kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 21:51
          znam mężczyzn florystow i to wysmienitych, patrz na swiat otwartymi
          oczami ....a nie wąchaj tylko zakrystji
          • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 21:58
            Właśnie to świadczy tylko o tym, że nie masz pojęcia czym jest
            chrześcijaństwo, jeśli porównujesz posługę kapłańską do byle zawodu,
            np. florysta.
            • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 22:08

              Jakiś ty nadprzyrodzony, przyjacielu;-)

              Jeśli udostępnienie udziału we władzy nie jest niezbędnym elementem
              szacunku, to proponuję mężczyznom-katolikom, by to oni
              przejęli "godną najwyższej czci rolę służebną".

              Wszak ostatni będą pierwszymi, a kto się poniża będzie wywyższony...

              Czyżbyście, drodzy ortodoksi, aż tak bardzo chcieli pierwsze miejsca
              w Królestwie Niebieskim zapewnić kobietom?:)
              • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 22:34
                Beznadziejnie silisz się na ironię i głupią mądrość. Odpuść sobie. I
                tak nic nie rozumiesz, a poza tym jesteś totalnym lewakiem, jeśli
                utożsamiasz szacunek z władzą.
                • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 22:46
                  ksiaze_olsztyn napisał:

                  > Beznadziejnie silisz się na ironię i głupią mądrość.


                  Prawdziwa mądrość jest jak wiadomo, głupotą w oczach tych, którzy
                  mniemają, że są mądrymi!:)


                  > I
                  > tak nic nie rozumiesz


                  Gdzieżbym śmiał mierzyć się z mysterium kościelnego
                  patriarchatu;-)


                  > jeśli
                  > utożsamiasz szacunek z władzą.


                  Ależ!

                  Ja tylko podziwiam z jaką pokorą, której nie sposób wytłumaczyć w
                  sposób naturalny, mężczyźni-ortodoksi katoliccy odstępują kobietom
                  zaszczyt płynący z roli służebnej!:) (sami rezygnujac z tego, co
                  najbardziej upodobnia do Chrystusa!;-)



                  > a poza tym jesteś totalnym lewakiem


                  Czy nie powinienem?:)

                  • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 22:57
                    Oczywiście, że nie powinieneś, bo ideologia lewicowa jest zupełnie
                    jałowa.
                    • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 23:17

                      Sprawa gustu. Dla mnie jałowa jest konserwa.

                      Lewica wierzy w twórczość człowieka. To chyba jest mniej jałowe niż
                      konserwatywne powtarzanie, że wszystko, co najważniejsze jest już
                      ustalone, a kto próbuje coś zmieniać to nieprawomyślny wichrzyciel.
                      • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 23:39
                        Co za bzdura. Lewica nie jest twórcza, tylko "pomysłowa", tzw. ma
                        głupie pomysły i dużo jej się wydaje, że będzie lepiej. Efekty znamy.
                      • sikorka68 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 23:47
                        nick3 napisał:
                        "Lewica wierzy w twórczość człowieka."

                        A KK nie?

                        I jeszcze jedno: co ty chcesz takiego zmieniać, co mogłoby oburzać innych?
                        • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:00

                          > A KK nie?

                          W swojej dominującej (i ujętej w dogmaty) opcji - nie.

                          Ortodoks uważa, że wszystko, co istotne, jest już dane, a rolą
                          człowieka jest zastosować się i osiągnąć przez to nagrodę wieczną.

                          Trudno to nazwać twórczym podejściem do życia.



                          > I jeszcze jedno: co ty chcesz takiego zmieniać, co mogłoby oburzać
                          innych?


                          Czy funkcją, którą chce piastować "ambitna kobieta" w KK jest
                          funkcja inkwizytora?:)

                          • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:11
                            Znalazł się, pożałowania godny, znawca religii:

                            > Trudno to nazwać twórczym podejściem do życia.

                            Co udowodnili: Michał Anioł w swoimi freskami, Wit Stwosz swoim
                            ołtarzem, Albrecht Duerer swoimi pracami, Mikołaj Kopernik swoimi
                            obserwacjami astronomiznymi i ekonomicznymi...

                            Trzej pierwsi tworzyli na temat Boga, a ostatni był księdzem.
                            • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:29

                              > Trzej pierwsi tworzyli na temat Boga, a ostatni był księdzem.

                              Ale czy to udowadnia, że zamknięty świat ortodoksji katolickiej jest
                              twórczym podejściem do życia?

                              W tamtych czasach wszyscy tworzyli "na temat Boga" (także pierwsi z
                              tych, którzy w niego nie wierzyli). Ponadto nie mam nic
                              przeciwko "tematowi Boga". Do niego też można podejść twórczo.

                              Warto natomiast przyglądać się bliżej życiu genialnych artystów
                              żyjących w obrębie zamknietego systemu doktrynalnego. Okazuje się,
                              że dziwnie czesto muszą się z nim bardzo zmagać i gdy spojrzeć
                              uważniej, są "heretykami".

                              Wszyscy ci, których wymieniłeś, tworzyli w epoce wielkiego
                              poluzowania (Renesans).

                              Kiedy minęła, postaciom na obrazach pierwszego z nich domalowywano
                              majtki, a zwolennikami teorii ostatniego opiekowała się Inkwizycja...

                              Więc jednak tak gładko nie było.
                              • ksiaze_olsztyn Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:53
                                Łatwość, z jaką się kompromitujesz, uprzyjemnia mi dyskusję.

                                > Ale czy to udowadnia, że zamknięty świat ortodoksji katolickiej
                                jest twórczym podejściem do życia?

                                Nie. Ale zamyka Ci gębę, że nie jest twórczym. Jest co do twórczości
                                neutralny.

                                > W tamtych czasach wszyscy tworzyli "na temat Boga" (także pierwsi
                                z tych, którzy w niego nie wierzyli).

                                No i widzisz jakie bzdury klepiesz. Wszyscy na temat Boga?
                                Zapominasz więc chociażby o Petrarce XIV wiek, który żył w
                                ciemniejszym ciemnogrodzie niż Kopernik (XV-XVI).


                                > Wszyscy ci, których wymieniłeś, tworzyli w epoce wielkiego
                                > poluzowania (Renesans).

                                Po pierwsze - mylisz się. Wit Stwosz to śfedniowiecze i gotyk, a nie
                                żaden renesans. A. Duerer to też jesień średniowiecza a nie żaden
                                renesans.

                                Po drugie - renesans był dla "ortodoksji katolickiej" jak
                                najbardziej ok. Na przykład JPII kochał renesans.

                                Po trzecie - renesans był poluzowaniem, bo Kośiół sobie poluzował.
                                Katolicy nie są najgorszymi ortodoksami. To właśnie w czasach gdy
                                księża sobie hulali i robili najgorsze fanaberie, grupka ortodoksów
                                postanowiła się poluzowaniu w Kościele i postanowiła się odciąć - to
                                oczywiście reformacja i protestanci. Więc tak naprawdę zapamiętaj
                                sobie chociaż tyle, że to protestanci są największymi ortodoksami, a
                                nie katolicy. Co mi się zresztą podoba, bo jestem protestantem, a
                                katolicy to moi bracia w wierze i razem nie lubimy takich lewaków
                                jak Ty.

                                W związku z powyższym proponuję Ci już nie pisać i przestać bredzić
                                od rzeczy.
                                • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 02:04

                                  Widzę, że dodajesz sobie werbalnie animuszu jak gwiazda boksu
                                  zawodowego przed walką;-)


                                  nick3:
                                  > > Ale czy to udowadnia, że zamknięty świat ortodoksji katolickiej
                                  > jest twórczym podejściem do życia?

                                  ksiaze_olsztyn:
                                  > Nie.

                                  Warto to odnotować. Bo chyba właśnie po to, żeby tego dowieść
                                  przytaczałeś te przykłady?


                                  > Ale zamyka Ci gębę, że nie jest twórczym. Jest co do twórczości
                                  > neutralny.

                                  Powiedziałbym tak: zaakceptowawszy sztukę, nie był w stanie jej
                                  twórczych konsekwencji powstrzymać.

                                  Twórczy stosunek do życia, którego brak zarzuciłem zamkniętym
                                  systemom ortodoksji, nie polega zresztą na samym tylko tworzeniu
                                  artefaktów.

                                  Co napisałem w poscie do sikorki, odnosi się on przede wszystkim do
                                  tworzenia indywidualnego sensu życia.

                                  Ale faktem jest, że artyści tworzący rzeźby, obrazy czy muzykę stają
                                  się twórczymi ludźmi w ogóle.

                                  I z czasem rozsadzają ramy ortodoksji. Co przydarzyło się w Europie.


                                  > W związku z powyższym proponuję Ci już nie pisać i przestać
                                  > bredzić od rzeczy.


                                  Czy wszyscy ortodoksi muszą być tak nieprzyjemnie zjadliwi?:)
                          • sikorka68 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:27
                            A co według ortodoksa jest dane. Strasznie ogólnie opisujesz. Według mnie-
                            życie. To od człowieka zależy, jakie to życie będzie mieć. I tu wchodzi religia
                            ( każda, nie tylko KK) i jedno z jej powołań- określanie, co jest dobre, a co
                            złe. Człowiek sam decyduje, czy to "kupuje", czy nie. Tu dochodzimy do sedna
                            lewicowych poglądów. Ci ludzie nie "kupili"- ich prawo, wybór i konsekwencje.

                            Sorki, ale nie napisałeś, co chcesz zmieniać. Może, żeby faceci zachodzili w
                            ciążę?:)

                            Jakiego inkwizytora? Ty naprawdę uważasz, że kobieta powinna być albo księdzem,
                            albo inkwizytorem? Innych rzeczy, do których by się nadawała- nie widzisz.
                            • nick3 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 00:42
                              I tu wchodzi religia
                              > ( każda, nie tylko KK) i jedno z jej powołań- określanie, co jest
                              dobre, a co
                              > złe.


                              M. in. to właśnie można nazwać "danym" podejściem do życia.

                              Zwłaszcza jeśli religia w świadomości swoich wiernych wyrabia
                              przekonanie, że właśnie to "jedno z jej powołań", jest w niej
                              najważniejsze.


                              > Człowiek sam decyduje, czy to "kupuje", czy nie.


                              Bardzo podobne do rynkowego rozumienia wolności:)

                              Ale twórczość (można to słowo zastosować w odniesieniu do całości
                              indywidualnego sensu własnego życia, a nie tylko do rzeźb i obrazów)
                              nie ma tu miejsca.

                              • sikorka68 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 01:32
                                No, bo jest najważniejsze. A czemu się sprzeciwiasz: nie zabijaj, czy nie
                                kradnij. Świeckie prawo karne też tego zabrania. Dobra, są sprzeczności z naszym
                                prawem, gdzie świeckie pozwala, a KK nie. Ale to już osobista sprawa każdego
                                człowieka. Jeden się posłucha prawa świeckiego, inny nie skorzysta, bo są rzeczy
                                ważniejsze. Ale to jeszcze nie problem. Cyganie mają gorzej. Prawo zabrania
                                współżycia z dziewczynkami poniżej 15 lat. Natomiast ich zwyczaj, to małżeństwa
                                z nieletnimi mi to ponoć nawet zawarte przez tzw. "porwanie" za zgodą małej. Tu
                                masz sprzeczność i jak ją pokonać? To ich odwieczny zwyczaj. Nie chcę poruszać
                                słuszności zakazu, bo jest bezsporny, ale ci ludzie chcą żyć inaczej i nie mogą.
                                Jak zmienić mentalność, a może dyspensa i niech robią, co chcą, byle w swoim
                                gronie. Oni się czują pokrzywdzeni, bo nie szanuje się ich odrębności.
              • sikorka68 Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 17.10.09, 22:48
                I w ten pokrętny sposób okazują się dżentelmenami, "ustępując" miejsca:)
              • alcabin Re: kobiecą ręka mozna robic dobrze florystko:) 18.10.09, 23:48
                Jakich władz. Człowieku. Przecież nikt tu nikomu nic nie narzuca. Nie chcesz
                wierzyć możesz wierzyć w GW. Księża maja służyć Bogu i ludziom a nie rządzić.
        • ksiaze_olsztyn Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 21:57
          Rozsądnie i mądrze prawisz.
          Natomiast GW tak czy siak uważam za tendencyjnie antyklerykalną.
        • paniena Re: Kościół jest kobietą 18.10.09, 03:40
          jakie inne niz kobieta predyspozycje ma facet do bycia ksiedzem?

          'kobieca reka' to sie nazywa 'zapedzanie kobiety do roboty - sprzatania,
          zmywania,gotowania itd, bo taka jest jej naturalna rola' - cokolwiek by to
          znaczylo, a najczesciej rowna sie ciezkiej, niewdziecznej pracy, nieoplacanej
      • bene_gesserit Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 21:47
        Nie ma problemu.
        Przy narastajacym zjawisku spadku powolan bez ordynowania kobiet
        Kosciol szybko sie skonczy. Zestarzeje sie i umrze. Problem
        poniekad sam sie rozwiaze.
      • nick3 Nie lękaj się, ksiaze_olsztyn;-) 18.10.09, 19:18
        > (piszę kapłanem


        Rozumiem, że jedyne kobiety, jakie sobie w ogóle potrafisz wyobrazić
        w roli kapłańskiej, to te, które udawałyby w tej roli mężczyznę?:)


        > bo kapłanka jakoś mi się z pogańskimi golasami
        > tańczącymi przy ogniu kojarzy


        Czego się bardziej boisz, Nagości czy Ognia?;-)


    • mary_ann Kościół jest kobietą 17.10.09, 20:52
      Fragment tekstu św. Pawła, nakazujący kobietom milczenie i poddaństwo, wg
      większości współczesnych badaczy Pisma św. jest fragmentem nieautentycznym,
      który znalazł się w liście później, dopisany w trakcie jednej z polemik, jaka
      toczyła się w gminach (b. często tak się zdarzało:-) Łatwo zresztą zauważyć,
      że stoi w sprzeczności z wcześniejszą deklaracją Pawla, mówiącą o zniesieniu w
      Chrystusie różnic między ludźmi.
      • nick3 A to się porobi!:) 17.10.09, 22:15

        A to się porobi, gdy lud się dowie, jak wiele fragmentów świętych
        ksiąg (w tym tych o przypisanym autorstwie jednej osoby, jak np.
        listy Pawła) podlegało znaczącym korektom...
        • ksiaze_olsztyn Re: A to się porobi!:) 17.10.09, 22:35
          Nic się nie porobi, bo nie ma to żadnego znaczenia.
          • nick3 Re: A to się porobi!:) 17.10.09, 22:47


            Powiem więcej: Ciemnogród rulez!:)
            • ksiaze_olsztyn Re: A to się porobi!:) 17.10.09, 23:41
              Ostatnio coraz mniej Ciemnogród rulez na świecie, a efekty lewactwa
              na świecie widzimy:
              - kryzys gospodarczy
              - przerost biurokracji
              - aborcje na życzenie
              - dehumanizacja jednostek
              - wspieranie bankierów i ich mafii
              - bezrobocie

              Co jeszcze nam zafundują tacy lewicowi geniusze jak Zapatero, Obama,
              Brown czy też udający prawicę lewak Sarkozy?
    • osa102 skoro sprzątaja to nadal chcą...błacha cha cha 17.10.09, 21:47
      a co maja robic, mogą tylko dawac facetom w sukienkach w ramach
      rozrywki
    • phemieh_tusk ____ Feministyczny belkot !!!! ____ 17.10.09, 22:31
      Feministyczny belkot zawsze obrzydza mi rozmowe z kobietami.

      Feministki wszedzie widza dyskryminacje, a nie dostrzegaja, ze kobiety w
      oczywisty sposob roznia sie od mezczyzn i stad wynikaja ich inne role niz
      mezczyzn, a sama dyskryminacja to mit.

      Chca parytetow w Sejmie, ale nie powalcza o parytety w administracji
      panstwowej, gdzie wiekszosc to kobietki i mezczyzni sa dyskryminowani.

      Idzcie do Urzedu Miejskiego, Skarbowego, ZUS, Banku, Kuratorium Oswiaty czy
      jakiegokolwiek urzedu/instytucji, do dzialu obslugi, i policzcie jak wyglada
      liczba kobiet i mezczyzn. A potem sie zastanowcie, kto jest dyskryminowany
      naprawde.

      I koniecznie wprowadzcie parytet !!!!
    • no_i_cio Kościół jest kobietą 17.10.09, 22:43
      Piękny palneliście wykład. Szkoda tylko, że ograniczyliście się do
      chrześcijaństwa. O ile więcej wniósłby do naszej ułomnej świadomości
      referat o roli kobiet w innych religiach monoteistycznych. No i
      jakże inaczej na tym tle prezentowałby się Kościół. Ale to, chyba
      nie po linii programowej, prawda?
      • pochodnia_nerona Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:11
        Z tego co wiem, w dzisiejszym judaizmie są kobiety-rabinki. Islam zapewne się
        nie zmieni, ale nie rozmawiamy o skrajnie fanatycznym pojmowaniu Boga.
        • ksiaze_olsztyn Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:42
          Jak pojmowanie Boga może być fanatyczne alno nie?
          • pochodnia_nerona Re: Kościół jest kobietą 19.10.09, 22:38
            Może. Islamiści w większości są jednak fanatykami, gdyż:

            - państwo widzą przez pryzmat religii, takie też są prawa
            - to inni mają się do nich dostosować, zaś oni nie szanują wyznawców innych religii
            - jak nie skutkuje powyższe, uciekają się do zabójstw (np. w obronie "honoru"
            rodziny), albo terroryzmu.

            Jednak chrześcijaństwo w obecnym wydaniu jest o wiele, wiele łagodniejszą
            religią ;-)
    • tomaszgraff Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:06
      To wymyślił Marks:) A po nim inni powtarzają do dzisiaj, zwłaszcza Ci, którzy
      nie mają łaski wiary....
      • nick3 Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:24

        Gdybyś miał rację, to by znaczyło, że łaska wiary szkodliwie wpływa
        na ludzkie poczucie sprawiedliwości.
        • ksiaze_olsztyn Re: Kościół jest kobietą 17.10.09, 23:44
          Bo oczywiście największe poczucie sprawiedliwości mieli tacy światli
          postępowcy jak Marks, Engels, Lenin i Stalin. Oni chcieli dobrze,
          wszystkim po równo, a wyszło - gó....
    • benek231 Zabroncie swym synom seminariow :O) 18.10.09, 01:08
      a kler zmuszony bedzie wyswiecac kobiety. Oni zmieniaja sie jedynie wtedy gdy
      musza. No wiec trzeba ich przymusic.

      Nalezy jednak spytac czy z mojego, laickiego, punktu widzenia kaplanstwo kobiet
      przyniesie z soba liberalizacje tradycji tej skostnialej instytucji. Moim
      zdaniem nie, albowiem rekrutacja tak zostanie ustawiona by przez jej sita
      wyswiecany mogl byc najbardziej betonowy katolicki beton. Nie zmieni sie wiec
      podejscie kk do aborcji, eutanazji, in vitro, homoseksualnych malzenstw i co tam
      jeszcze sztandarowego pozostalo. Takze femnistki nie maja co liczyc na wyzsze loty.
      Z przyczyn odnoszacych sie do ludzkiej zachlannosci, dla odmiany, nie
      spodziewalbym sie tez zmiany stanowiska kleru w kwestiach dot. polskiego panstwa
      wyznaniowego czyli finansowaniu wiary i struktur katolickich przez podatnika. Z
      tego samego powodu nie liczylbym na rewizje konkordatu z Watykanem, oraz
      Konstytucji w artykule narzucajacym panstwu zawieranie konkordatow z Watykanem.

      Jak widac, z punktu widzenia laika, czy tez obywatela, kk z kaplanstwem kobiet,
      czy tez bez niego, to dokladnie ta sama cholera. Moze tylko bardziej malownicza
      w swych koedukacyjnych plasach wokol ofiarnego kamienia. :O))




      • ksiaze_olsztyn Re: Zabroncie swym synom seminariow :O) 18.10.09, 01:38
        > a kler zmuszony bedzie wyswiecac kobiety. Oni zmieniaja sie
        jedynie wtedy gdy musza. No wiec trzeba ich przymusic.

        Typowo lewackie: niby jestem tolerancyjny, ale jak ktoś jest inny,
        to go będę zmuszał siłą.



        > Nalezy jednak spytac czy z mojego, laickiego, punktu widzenia
        kaplanstwo kobiet przyniesie z soba liberalizacje tradycji tej
        skostnialej instytucji.


        A co Cię to obchodzi? Skoro nie podoba Ci się KK, to do niego nie
        wstępuj.


        >Nie zmieni sie wiec podejscie kk do aborcji, eutanazji, in vitro,
        homoseksualnych malzenstw i co tam jeszcze sztandarowego pozostalo.


        Oczywiście, że się nie zmieni. I bardzo dobrze. Nawet jeśli tysiąc
        lewaków z Komisją Europejską na czele będą chcieli dyrektywą
        ustanowić co Kościół ma głosić z ambony a co nie.




        --
        "Jest tylko jeden sposób, by zabić kapitalizm: podatki, podatki i
        jeszcze raz podatki."

        Karol Marks
        • benek231 Re: Zabroncie swym synom seminariow :O) 18.10.09, 02:29
          ksiaze_olsztyn napisał:

          > > a kler zmuszony bedzie wyswiecac kobiety. Oni zmieniaja sie
          > jedynie wtedy gdy musza. No wiec trzeba ich przymusic.
          >
          > Typowo lewackie: niby jestem tolerancyjny, ale jak ktoś jest inny,
          > to go będę zmuszał siłą.

          *O czym Wy mowicie, dobry czlowieku - jaka sila. Czy nie napisalem wyraznie na
          czym proponowane przymuszenie mialoby polegac? No to powtorze: na wybijaniu
          synkom z glow seminariow. Taki to przymus. A ja jestem po prostu kibicem - stoje
          z boku slucham, analizuje, i podpowiadam. To wszystko. Co moze wiec miec do tego
          moja tolerancyjnosc?
          >
          > >
          > > Nalezy jednak spytac czy z mojego, laickiego, punktu widzenia
          > kaplanstwo kobiet przyniesie z soba liberalizacje tradycji tej
          > skostnialej instytucji.
          >
          > A co Cię to obchodzi? Skoro nie podoba Ci się KK, to do niego nie
          > wstępuj.
          >
          *Oczywiscie nie mam najmniejszego zamiaru, bo, widzisz, ja brzydze sie klamstwem
          i kradzieza.


          > >Nie zmieni sie wiec podejscie kk do aborcji, eutanazji, in vitro,
          > homoseksualnych malzenstw i co tam jeszcze sztandarowego pozostalo.
          >
          > > Oczywiście, że się nie zmieni. I bardzo dobrze. Nawet jeśli tysiąc
          > lewaków z Komisją Europejską na czele będą chcieli dyrektywą
          > ustanowić co Kościół ma głosić z ambony a co nie.
          >
          *Owszem podejscie do w/w nie zmieni sie, niemniej bedziecie mieli
          kobiety-ksiezy. Tfu, tfu, tfu - zgin przepadnij silo nieczysta :O))

          Czy wyobrazasz sobie co taka z danym ksiedzem bidula moze zrobic? :))))
    • drabinahaha1 Michnik vel Szechter jak zwykle walczy z kościołem 18.10.09, 09:22
      a czep się rabinów choć raz dla równowagi
    • drabinahaha1 Lewactwo a u was tyle kobiet 18.10.09, 09:23
      Najpierw zróbcie u siebie a potem czepiajcie się kościoła czyli cudzych spraw
    • nameja Tak, to Maria Magdalena pierwsza 18.10.09, 09:34
      zaniosła apostołom nowinę o Zmartwychwstaniu...ale NIKT JE NIE UWIERZYŁ!!! To
      jest wymowne!
    • vortex21 Slowo 'Kosciol' w tym wywiadzie ... 18.10.09, 09:37
      ... odnosi sie tylko i wylacznie do KRK (Kosciola Rzymsko-Katolickiego) - i to nalezy podkreslic! Zupelnie inaczej sprawa przedstawia sie w innych, nie-katolickich i wolnych kosciolach, gdzie kobiety nominowane sa nawet na unkcje pastorskie.
    • icek20 Kościół jest kobietą 18.10.09, 09:42
      Czytam sobie te wasze gryzmoly tkwicie ze swoja mentalnoscia w
      17-wieku.Tragiczne.
      • ksiaze_olsztyn Re: Kościół jest kobietą 18.10.09, 10:19
        Dobrze, że Ty tkwisz w XXI wieku, panie nowoczesny :)))
    • prawdziwy.jonek Kościół jest kobietą 18.10.09, 10:29
      a tak wogule kto to do cholery jest: ALEKSANDRA KOZŁOWSKA???!!!
    • 0mena Kościół jest kobietą 18.10.09, 11:23
      nie zauważam rzeszy kobiet, które gnają do posługi jako ksiądz, więc
      nie widzę akurat w tym problemu

      generalne problemu nie powinno się szukać w doktrynie Kościoła, ta
      jest OK,

      problemem jak zwykle jest sposób realizacji i interpretacja;

      KK powinien bardziej zwrócić się w kierunku ludzi wykształconych i o
      nich zadbać, w szczególności zwracając uwagę właśnie na rolę
      wykształconej kobiety w KK;

      społeczeństwo jest bardziej wymagające niż "onegdaj" i KK wydaje się
      to zauważać; młodzi księża są lepiej merytorcznie przygotowani do
      kazań, czy spowiedzi, choć jeszcze wiele jest na tym polu do
      zrobienia i jest ich wciąż za mało;
    • ania11jerz Kościół jest kobietą 13.06.10, 00:04
      Kilka luźnych uwag na temat wywiadu:
      1. Popieram Panią redaktor i popiera ją na pewno większość , a nie
      jak twierdzi Ojciec, garstka kobiet. Jeśli się do tego nie przyznają
      to ze strachu, że zostaną wyszydzone i nazwane feministkami
      (mężczyźni manipulują tym hasłem, bo za bardzo smakuje im władza
      absolutna, a dzieki temu ruchowi kobiety mogą wogóle coś
      powiedzieć).
      2. Kościól istnieje przez 2000 lat nie dzięki mężczyznom a dzięki
      Chrystusowi!!!
      3. Ciekawe dlaczego musiałby być zniesiony celibat, gdyby kapłanami
      zostały też kobiety??? Czy kobiety - kapłanki, w przeciwieństwie do
      mężczyzn nie wytrzymałyby bez seksu???
      4. Jakby nasi przywódcy duchowni nie wiedzieli, to Kościół to
      kobiety i mężczyźni (równi sobie) i wszyscy podlegamy Chrystusowi.
      A jeszcze moja babci miała "nabite w głowę" przez duchownych, że ma
      być posłuszna mężowi jak Kościół Chrystusowi. Zresztą ja też to
      usłyszałam na rekolekcjach (XXI wiek). Ciekawe, że nie wbijają nam
      do głowy innych słów Sw.Pawła, że niewolnicy mają być poddani swym
      panom. Paweł był człowiekiem swej epoki, niestety był zwolennikiem
      patriarchatu - to jego wielki grzech i grzech ten powielają do dziś
      nasi zadufani w sobie mężczyźni. Jednak mówiąc o sprawach
      społecznych do ludzi swej epoki, Paweł nie chciał (tak jak Jezus)
      ewentualnych zmian na drodze siłowej, lecz na drodze miłości. To
      dlaczego przez 2000 tysiące lat mężczyźni z miłości do kobiet
      (zgodnie z zaleceniam Pawła) nie dali im z własnej woli choć trochę
      praw, a cały czas gnębili i wykorzystywali???
      5. Kobiety, wbrew zachowaniu i słowom Jezusa były prawie cały czas
      dyskryminowane przez hiererchów kościoła. Cichutkie i
      nieśmiałe "przepraszam" Jana Pawła II to trochę za mało i za późno.
      A TYMCZASEM BÓG SPRAWIEDLIWY ZAWSZE STAJE W OBRONIE SŁABSZYCH I
      UCIŚNIONYCH( w tym przypadku kobiet). W 2-GIEJ POŁOWIE XX WIEKU
      NAGLE KOŚCIELNE WŁADZE STAŁY SIĘ ŁASKAWSZE DLA KOBIET. NIESTETY
      STAŁO SIĘ TO DOPIERO WTEDY, GDY KOBIETY PO TYSIĄCACH LAT PONIŻANIA I
      WYKORZYSTYWANIA SAME WYWALCZYŁY SOBIE TROCHĘ PRAW.
      6. Nasuwa się z tego wniosek, że mężczyźni, zwłaszcza ci
      na "świeczniku" i ci wypowiadający się publicznie w sprawie kobiet
      powinni poważnie zastanowić się ile jest w nich pychy i
      zatwardziałości.
    • iskram Kościół jest kobietą 09.06.11, 23:41
      A ja mysle ze już sobie strzelił w stopę, i bardzo dziekuje za wszystko to znaczy nic,bo wszystko sama zrobiłam . PRAWDZIWY KOSCIÓŁ TO KOBIETA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja