Niewygodna lekcja Wandy Półtawskiej

13.10.09, 09:27
Pamiętam katedrę św.Jana podczas wizyty Benedykta XVIII: z przodu gromada
brzuchatych purpuratów a gdzieś z tyłu ściśnięte zakonnice. Afryka, korwa,
Trzeci Świat.
    • astygmatyk Nie ma wazniejszych problemow? 13.10.09, 09:51
      Czy GW cierpi na brak tematow? Gdzie w powaznym swiecie gazeta
      codzienna zajmuje sie "problemamy" dla nawiedzonych?
      • mnbvcx Re: Nie ma wazniejszych problemow? 13.10.09, 12:54
        dopoki ci nawiedzeni sa powazna sila spoleczna i polityczna trudno ich
        ignorowac. owszem mozna zamknac oczy i powiedziec, ze nie istnieja. ale tylko
        malym dzieciom wydaje sie, ze gdy to zrobia, to znikna.
        • astygmatyk Re: Nie ma wazniejszych problemow? 13.10.09, 13:28
          > dopoki ci nawiedzeni sa powazna sila spoleczna i polityczna trudno
          ich
          > ignorowac. owszem mozna zamknac oczy i powiedziec, ze nie
          istnieja. ale tylko
          > malym dzieciom wydaje sie, ze gdy to zrobia, to znikna.

          Wcale nie jestem za ignorowaniem politycznej sily nawiedzonych
          ani za ich negacja... Ale czy musimy sie zajmowac "poprawnoscia
          polityczna" z teologicznego punktu widzenia? Obecnosc kobiet w KK
          albo pozycja kobiety w swiecie muzulmanskim... "poprawnosc" stosunku
          do niewiernych... takie "problemy" mozna by mnozyc w
          nieskonczonosc... Najlepiej niech sie zajmuja nimi ci,
          ktorzy je sami sobie stwarzaja.. czyli nawiedzeni... Zostawmy ich
          samym sobie, moze zrozumieja nasza dobra wole i w zamian nie beda
          sie wtracac do nas...
          • anmanika Re: Nie ma wazniejszych problemow? 13.10.09, 13:45
            No i właśnie w tym problem. Nie przestaną się wtrącać, a wtedy lepiej jest gdy
            się ma do czynienia z kimś komu bliżej do XXI wieku a nie średniowiecza.
            • jazmig Aleksandra Klich kłamie 18.10.09, 11:49
              Klich albo nie czytała książki Półtawskiej, albo świadomie
              przeinacza jej treść. Książka Półtawskiej nie wywołała żadnego
              skandalu. Przedmowę do niej napisał urzędujący nadal arcybiskup, a
              jej treść nie wskazuje na żadne szarogęsienie się w KK.

              Półtawska była przyjaciółką JPII od czasów, kiedy on był zwyczajnym
              księdzem. Była jego konsultantką w sprawach problemów kobiecych, ale
              nie miała wpływu na żadne decyzje JPII dotyczące spraw kościelnych.
              Uważa ona, że kobiety w KK mają tak wiele różnych możliwości
              służenia Jezusowi, że w ogóle nie istnieje potrzeba, aby pałniły
              funkdje kapłańskie.

              Tak więc na Półtawskiej to GW raczej nie zbije kapitału.
Pełna wersja