Aborcja w trzydzieści dni

16.10.09, 07:40
Trzydziesci dni? Przeciez nawet kryminalek ma wiecej czasu na apelacje wyroku
wiec ten termin powinien byc znacznie wydluzony tak aby dzieciak mogl sie
wypowiedziec w tak waznej dla niego sprawie - czy mamuska moze go zalatwic czy
tez nie. I gdzie tu wyrozumialosc lewakow ktora tak wspanialomyslnie okazuja
kryminalkom?
    • rs_gazeta_forum Re: Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 08:08
      pantera01 napisał:
      > ten termin powinien byc znacznie wydluzony tak aby dzieciak mogl
      > sie wypowiedziec w tak waznej dla niego sprawie

      Oczywiście, masz rację. A dla pewności, że wypowie się ten sam dzieciak, należy
      wyjąć go i zamrozić do czasu rozprawy.
    • jazmig Co tu mają do szukania dyletanci? 16.10.09, 08:15
      Z jakiej racji w komisji medycznej mają pracować dyletanci z
      organizacji jawnie nastawionych na promocję aborcji?

      Komisja lekarska, jak sama nazwa wskazuje, powinna składać się z
      lekarzy. Tylko lekarze mogą ocenić, czy ciąża stanowi zagrożenie dla
      zdrowia.

      Z obydwu powyższych powodów, działacze organizacji proaborcyjnych
      nie mogą mieć prawa uczestniczenia w działaniach komisji
      odwoławczych.

      • lmblmb Lekarze nie zawsze są profesjonalni. 16.10.09, 08:33
        jazmig napisał:


        > Komisja lekarska, jak sama nazwa wskazuje, powinna składać się z
        > lekarzy.

        Masz rację, trzeba będzie zmienić nazwę.

        > Tylko lekarze mogą ocenić, czy ciąża stanowi zagrożenie dla
        > zdrowia.

        Widać nie przeczytałeś artykułu - to ma być komisja odwoławcza decydująca o tym,
        czy decyzja lekarza o odmowie nie jest przypadkiem podyktowana kwestią prywatną,
        tj. wiarą.

        Komisja ma ocenić na ile profesjonalny był lekarz w oddzieleniu spraw prywatnych
        od zawodowych, bo niestety wypadki takie zdarzały się w Polsce, i nie tylko w
        Lublinie.
        • strikemaster Re: Lekarze nie zawsze są profesjonalni. 17.12.10, 08:24
          Wiara, zwłaszcza katolicka nie jest sprawa prywatną. W Polsce jest to obowiązujący ustrój państwowy.
      • longusik Re: Co tu mają do szukania dyletanci? 16.10.09, 09:35
        jazmig, ale jeśli tak to powinni to być lekarze, a nie działacze
        partyjni typu Piecha!!!
      • eryn_7 Re: Co tu mają do szukania dyletanci? 16.12.10, 23:30
        jazmig napisał:

        Tylko lekarze mogą ocenić, czy ciąża stanowi zagrożenie dla
        zdrowia.

        Lekarze mogą ocenić tylko statystyczny stopień zagrożenia. Np., że w 50% w okolicznościach takich jak obserwowane u pacjentki nastąpiły określone szkody na zdrowiu. W swoich ocenach lekarze mogą się różnić, ze względu na odmienne doświadczenia, przekonania i wyniki badań, z których korzystają.
        Pacjentce powinno przysługiwać prawo do wyboru lekarza i prawo do drugiej opinii lekarskiej.
        Ostatecznie każda ciąża stwarza pewne zagrożenie dla zdrowia matki. ( Statystyki na świecie wahają się od 1 zgonu na 10 000 ciąż w krajach rozwiniętych, do 1 zgonu na 6 ciąż w krajach jak południowy Sudan, gdzie panują niekorzystne warunki społeczne: wojna, głód, brak opieki medycznej)
        Żaden rozsądny, przy zdrowych zmysłach lekarz nie może zagwarantować bezproblemowego przebiegu ciąży i porodu.
        Z tego względu, po zasięgnięciu fachowej opinii u wybranych przez siebie lekarzy, o tym czy ciąża jej zaszkodzi, czy nie, powinna decydować pacjentka. Ani lekarz, ani komisja lekarska ani nie lekarska.
      • strikemaster Re: Co tu mają do szukania dyletanci? 17.12.10, 08:23
        > Z jakiej racji w komisji medycznej mają pracować dyletanci z
        > organizacji jawnie nastawionych na promocję aborcji?

        Legalnej do tego? Powinni zasiadać lobbyści podziemia aborcyjnego, księża katoliccy na przykład.
    • ksiadz_gazeta szkoda, że lewicowa wrażliwość 16.10.09, 08:15
      dotyczy tylko osób chcących zabić swoje dziecko... zresztą chyba zawsze tak
      było, więc nie ma się co dziwić...

      "pacjenta to nie tylko kwestia medyczna" - kto jest tutaj pacjentem: matka czy
      dziecko???
      • lmblmb Nachalna katolicka propaganda 16.10.09, 08:28
        ksiadz_gazeta napisał:

        > dotyczy tylko osób chcących zabić swoje dziecko...
        > "pacjenta to nie tylko kwestia medyczna" - kto jest tutaj
        > pacjentem: matka czy dziecko???

        Matka, bo dziecka nie ma. Takie podejście uznaje się w całej Europie (za
        wyjątkiem zadupia typu Irlandia, która ma inne problemy na głowie).

        Trudno ocenić, czy faktycznie wierzycie w to, co piszecie, czy też wpadacie
        tutaj pobluzgać sobie, bo nie ma odpowiedników prawicowych, ale w obu wypadkach
        podpowiem, że większość Polaków jest prawdopodobnie przeciw aborcji, ale za jej
        prawem. Ty i tej pierwszy jesteście w mniejszości, bo nawet wasz kościół w 4.
        wieku stwierdził, że płód to nie dziecko. Przestańcie więc nachalnie wklepywać
        teksty o "dzieciach nienarodzonych", bo to nie są organizmy zdolne do własnej
        egzystencji.
        • ksiadz_gazeta Re: Nachalna katolicka propaganda 16.10.09, 08:44
          >> > Matka, bo dziecka nie ma

          skoro dziecka, nie ma, nie ma osoby, to w takim razie jest coś, czyli rzecz, a
          skoro tak, to medycyna prenatalna troszczy się o rzeczy

          >> wpadacie tutaj pobluzgać sobie

          rzeczywiście, trudno liczyć na dyskusję na forum GW, więc żeby nie siedzieć
          bezczynnie i nie czytać lewicowego bełkotu, to chociaż można komuś dopieprzyć,
          zawsze coś lepszego od przyjmowania ciosów

          >> nawet wasz kościół w 4. wieku stwierdził

          tako rzecze Racjonalista.pl??? :))))

          >> nie są organizmy zdolne do własnej egzystencji

          Ty też kiedyś byłeś takim organizmem
          • swiat_jest_plaski Re: Nachalna katolicka propaganda 16.10.09, 11:02

            >
            > >> nawet wasz kościół w 4. wieku stwierdził
            >
            > tako rzecze Racjonalista.pl??? :))))
            >
            Coś jest jednak na rzeczy, bo az do XVIII w. w powszechnej opinii
            człowiek stawał się człowiekiem dopiero po chrzcie. Wcześniej
            śmiertelość matek i dzieci była tak olbrzymia, śmierć była tak
            oczywista i powszechna, że z powodów praktycznych noworodka uznawano
            za człowieka dopiero, kiedy udowodnił swoją zdolność do
            samodzielnego istnienia. Czyli po chrzcie. To ma też inny wymiar-
            wszyscy nieochrzczeni nie są ludźmi- resztę historii zbrodni
            dopowiedz sobie sam.
            • ksiadz_gazeta Re: Nachalna katolicka propaganda 16.10.09, 11:39
              swiat_jest_plaski napisał...

              no cóż, jaki świat, takie i wnioskowanie :))))
              • drojb Re: lmblmb ma rację, ignorancki klecho! 17.10.09, 22:48
                św. Augustyn twierdził, że dusza wciela się w 3 miesiącu ciąży - jeśli płód jest
                męski, a jeszcze później - gdy żeński (nie lubił dziewczynek, bo był gejem).
                Czyżby KK ocenzurował św. Augustyna?
                Zamiast oglądać fałszywki typu "Niemy krzyk" (autor przyznał przed sądem, że
                zdjęcia przedstawiały naturalnie poronione płody w 5-6 miesiącu) - zajrzyj do
                podręcznika i zobacz, że zarodek wygląda jak kijanka. To żyjące zwierzątko, ale
                nie człowiek.
        • cytrynowe Re: Nachalna katolicka propaganda 16.10.09, 10:52
          lmblmb napisał:

          > Trudno ocenić, czy faktycznie wierzycie w to, co piszecie, czy też wpadacie
          > tutaj pobluzgać sobie, bo nie ma odpowiedników prawicowych, ale w obu wypadkach
          > podpowiem, że większość Polaków jest prawdopodobnie przeciw aborcji, ale za jej
          > prawem.

          Przykro mi, ale nie. Wczoraj czy przedwczoraj był publikowany sondaż w GW i wyszło, że za prawem do aborcji na życzenie jest 25%, a za całkowitym zakazem 44%. To drugie nawet mnie zdziwiło, bo niewiele znam osób, które są za całkowitym zakazem aborcji. Ale być może osoby, które są przeciw aborcji na życzenie, wybierały właśnie tą odpowiedź. Tak czy siak
          • winniepooh Re: Nachalna katolicka propaganda 18.10.09, 14:00
            a za całkowitym zakazem 44%.
            > To drugie nawet mnie zdziwiło

            ja też jestem za całkowitym zakazem i sądzeniem kobiety jak za
            morderstwo, i za policją aborcyjną, nalotami na gabinety,
            prowokacjami pod patronatem, itd. albowiem póki to się nie stanie
            tłum nie wyjdzie na ulice, nie będzie rewolucji a tylko w ten sposób
            można wyzwolić ten kraj spod katolickiej okupacji.
      • klinikka Re: szkoda, że lewicowa wrażliwość 16.10.09, 17:22
        ksiadz_gazeta napisał:

        > dotyczy tylko osób chcących zabić swoje dziecko... zresztą chyba zawsze tak
        > było, więc nie ma się co dziwić...
        >
        > "pacjenta to nie tylko kwestia medyczna" - kto jest tutaj pacjentem: matka czy
        > dziecko???




        brednia, nie można zabić kogoś, kto jeszcze się nie urodził. Płód do przecięcia
        pępowiny jest CZĘŚĆIĄ ciała i organizmu kobiety i tylko ona może decydować o
        jego losie.
        • ksiadz_gazeta Re: szkoda, że lewicowa wrażliwość 17.10.09, 10:40
          ze swoimi poglądami klinikka nadaje się do psychiatrykka :)))))
          • ewelina_1 Re: szkoda, że lewicowa wrażliwość 17.10.09, 23:54
            ksiadz_gazeta napisał:

            > ze swoimi poglądami klinikka nadaje się do psychiatrykka :)))))
            a które jego poglądy są psychiczne? Przecież są zgodne z biologią,
            bo to prawda, że do przecięcia pępowiny płód jest częścią organizmu
            kobiety, ma tlen tylko od kobiety, podobnie jak wszystkie wartości
            odżywcze. Odczuwa też wszystkie stany emocjonalne kobiety (ból też).
      • strikemaster Idiotyzm powtarzany nie przestaje byc głupi 17.12.10, 08:26
        > dotyczy tylko osób chcących zabić swoje dziecko... zresztą chyba zawsze tak
        > było, więc nie ma się co dziwić...

        Aborcja nie dotyczy dzieci, a płodów nie bedących dziećmi.
    • jazmig Nie istnieje prawo do aborcji 16.10.09, 08:18
      Aborcja jest zakazana, od tego zakazu istnieje kilka wyjątków.
      Dlatego pisanie, że ktoś dochodzi swojego prawa do aborcji jest
      kłamstwem.

      Jeżeli kobieta w ciąży ignoruje opinię specjalisty i odwołuje się od
      niej, to powinna określić i uzasadnić swoje zastzeżenia. Komisja nie
      powinna zajmować się sprawami typu "uważam, że powinnam zostać
      wyskrobana i już".
      • lmblmb Chrześcijańska fikcja nie jest podstawą prawa 16.10.09, 08:31
        jazmig napisał:

        > Aborcja jest zakazana, od tego zakazu istnieje kilka wyjątków.
        > Dlatego pisanie, że ktoś dochodzi swojego prawa do aborcji jest
        > kłamstwem.

        Nie, prawo istnieje w kilku sytuacjach, a dochodzenie tego prawa jest
        gwarantowane przez konstytucję. Osobiście rozumiem, że Konstytucja może być dla
        Ciebie mniej fascynująca od Biblii, dyć brak w niej wątków
        kryminalno-sodomistycznych, ale dla cywilizowanego świata to nie zestaw mitów i
        esejów filozoficznych jest podstawą tworzenia prawa.



        > Komisja nie powinna zajmować się sprawami typu "uważam, że
        > powinnam zostać wyskrobana i już".

        Na jaki temat piszesz? Przeczytaj o utracie wzroku tej pani, i ile jej renta
        będzie nas teraz kosztować.-
        • ksiadz_gazeta Re: Chrześcijańska fikcja nie jest podstawą prawa 16.10.09, 11:40
          >>dla cywilizowanego świata to nie zestaw mitów
          >> i esejów filozoficznych jest podstawą tworzenia prawa

          zgadza się, najważniejsze są wpływy pana red. Paetz'ewicza :)))
          • moby_pp Re: Chrześcijańska fikcja nie jest podstawą prawa 10.11.09, 12:37
            ksiadz_gazeta napisał:

            > >>dla cywilizowanego świata to nie zestaw mitów
            > >> i esejów filozoficznych jest podstawą tworzenia prawa
            >
            > zgadza się, najważniejsze są wpływy pana red. Paetz'ewicza :)))

            Czy przekręcania nazwiska redaktora ma nasuwać jakieś związki z abp-gejem
            Paetzem Juliuszem ?
      • longusik Re: Nie istnieje prawo do aborcji 16.10.09, 09:41
        jazmig, wyskrobaj resztki swojego zdegenerowanego mózgu, bo i tak
        nie myśli a tylko zużywa Twoją energię którą mógłbyś zużyć dla dobra
        liżąc d..y zapieklym w nienawiści klerykałom.
    • mikewodzowski Kto chce i tak zrobi. 16.10.09, 09:56
      Nasze "prawo" może sobie robić co chce.
      Jak kobieta będzie chciała dokonać abrupcji to skorzysta z "podziemia" w
      naszym lub innym kraju.
      Takie prawo to śmiech na sali. Niczego nie rozwiązuje, niczego nie naucza. A
      dla chcącego nic trudnego.
      • kotek.filemon Re: Kto chce i tak zrobi. 16.10.09, 10:34
        Może dlatego kobiety w PL jeszcze nie krzyczą na cały świat o chorej sytuacji w tym kraju. Wyłącznie dlatego, że prawo pisane pod dyktando watykańskiej bandy to całkowita fikcja i jego ofiarami są wyłącznie kobiety, które nie mają wystarczającego zaplecza finansowego.
    • piotr228 GW znów nie płacze po Papieżu!!! 16.10.09, 10:32
      Warto by aby dziennikarze GW wczytali się w nauki Papieża. po którym rzekomo
      tak bardzo płakali. (Dopiero potem się przyznali że tak naprawdę to wcale nie
      płakali). Oczywiście teraz nie się do czego przyczepić. Chodzi przecież tylko
      o procedury prawne. Ale sprawa nie jest taka prosta. Przypomne tylko że w
      Polsce pacjenci czekają miesiącami na wizytę u specjalisty i mogą umrzeć w
      międzyczasie i przeciwko temu GW zdaje się nie protestować i żadna instytucja
      międzynarodowa tego nie monitoruje. Zaś prawo do aborcji zdaje się być
      "przymusowe". Dlatego problem odwołania się od decyzji lekarskiej w sprawie
      aborcji wydaje mi się być niezwykle błahy. Miejmy zaufanie do naszych lekarzy
      bo nie mamy innego wyjścia. Ja zaś nie chcę aby pieniądze z NFZ były
      marnotrawione na procedury odwoławcze w sprawie aborcji. Najlepszy dowód, że
      Alicji Tysiąc się nic nie stało.
      • ewelina_1 Re: GW znów nie płacze po Papieżu!!! 16.10.09, 14:20
        piotr228 napisał:

        Zaś prawo do aborcji zdaje się być
        > "przymusowe". Dlatego problem odwołania się od decyzji lekarskiej
        w sprawie
        > aborcji wydaje mi się być niezwykle błahy.
        bo Stwórca nie dał ci macicy (mózgu z resztą też nie). Przymij więc
        z pokorą Jego wolę i zamknij się w tym temacie raz na zawsze.

        > Ja zaś nie chcę aby pieniądze z NFZ były
        > marnotrawione na procedury odwoławcze w sprawie aborcji.
        a ja nie chcę aby pieniądze z NFZu były marnowane na ewentualne
        leczenie mizoginów uważających siebie za mądrzejszych od Stwórcy.

        Najlepszy dowód, że
        > Alicji Tysiąc się nic nie stało.
        Jak bardzo polskie społeczeństwo ma wyprany mózg sraczką o wyższości
        zarodka nad kobietą? Kobieta traci wzrok a ten wypisuje
        cynicznie "nic się jej nie stało". To wydłub sobie oczy i utrzymuj
        potem trójkę dzieci, skoro uważasz, że utrata wzroku to nic
        takiego!!!!
        Może mi ktoś powiedzieć, co się musi stać kobiecie, aby łajdacy
        przestali wypisywać "nic się jej nie stało"?
        p.s. byłam w ciąży i dlatego nie wierzę w brednie, że przy tej
        chorobie p.Tysiąc ciąża nie wpłynęła na wzrok.
        • szuwarek75 Re: GW znów nie płacze po Papieżu!!! 16.10.09, 19:11
          Skoro owej tysiąc zależało na wzroku, to mogła się poskrobać nie
          nieudacznikiem - mężem, ale ogórkiem. Albo wyjechać za granicę na
          zabieg sterylizacji.
          Dlaczego z moich podatków za jej głupotę i patologię ma być
          przeprowadzana aborcja ?
          • ewelina_1 Re: GW znów nie płacze po Papieżu!!! 17.10.09, 00:10
            szuwarek75 napisał:

            > Skoro owej tysiąc zależało na wzroku, to mogła się poskrobać nie
            > nieudacznikiem - mężem, ale ogórkiem.
            tak sie bedzie działo dopiero wtedy jak tacy jak ty bedą skrobać
            f... dziurą w płocie zamiast maltretować kobiety i m.in. wypisywać
            na forach "egoistka, nie chce mi dać. Co robić?"
            Poza tym, nazwiska piszemy z dużej litery.

            Albo wyjechać za granicę na
            > zabieg sterylizacji.
            A dałbyś jej nieudaczniku pieniądze na zabieg?
            Poza tym Ona ŻYJE w Polsce! Jakby miała wyjeżdżać na zabieg, to
            lepiej żeby została za granicą wśród normalniejszego społeczeństwa a
            nie wśród durnych samców pomiatającymi kobietami.

            > Dlaczego z moich podatków za jej głupotę i patologię ma być
            > przeprowadzana aborcja ?
            Głupoty to poszukaj we własnej główce, bo współżycie z mężem oraz
            wpadka mimo zabezpieczenia (p.Tysiąc zabezpieczała się wg.
            możliwości) pod żadną szerokością geograficzna nie jest ani głupotą
            ani patologią. Patologią jest natomiast obrażanie kobiet, za to że
            chcą aby prawo było przestrzegane.
            Przypomnę, że prawo w uzasadnionych przypadkach aborcji nie
            uzależnia przestrzegania przepisów od stosowania zabezpieczenia.

            BTW: Chamstwo samców (samców w odróżnieniu od normalnych mężczyzn) w
            tym temacie jest niesłychane. Niczym się nie różnią od talibów
            pomiatająych kobietami za to, że w ogóle żyją.
            "Poskrobać się ogórkiem" - w taki sposób polski talib odnosi się do
            kobiety, która nie dość że nie złamała prawa, to jeszcze domagała
            się przestrzegania prawa. I to właśnie taki talib jest patologią!
      • moby_pp Re: GW znów nie płacze po Papieżu!!! 10.11.09, 12:41
        piotr228 napisał:

        > Warto by aby dziennikarze GW wczytali się w nauki Papieża. po którym rzekomo
        > tak bardzo płakali. (Dopiero potem się przyznali że tak naprawdę to wcale nie
        > płakali). Oczywiście teraz nie się do czego przyczepić. Chodzi przecież tylko
        > o procedury prawne. Ale sprawa nie jest taka prosta. Przypomne tylko że w
        > Polsce pacjenci czekają miesiącami na wizytę u specjalisty i mogą umrzeć w
        > międzyczasie i przeciwko temu GW zdaje się nie protestować i żadna instytucja
        > międzynarodowa tego nie monitoruje. Zaś prawo do aborcji zdaje się być
        > "przymusowe". Dlatego problem odwołania się od decyzji lekarskiej w sprawie
        > aborcji wydaje mi się być niezwykle błahy. Miejmy zaufanie do naszych lekarzy
        > bo nie mamy innego wyjścia. Ja zaś nie chcę aby pieniądze z NFZ były
        > marnotrawione na procedury odwoławcze w sprawie aborcji. Najlepszy dowód, że
        > Alicji Tysiąc się nic nie stało.

        Czy papieskie nauki wspominają coś o dyspensie udzielonej belgijskim zakonnicom,
        które dopuściły się aborcji i nie były, zgodnie z linią partyjną pana Wojtyły,
        zmuszone do rodzenia dzieci niechcianych ???
    • veritas Kogos to dziwi? 16.10.09, 10:38
      Przeciez to obecna Minister Kopacz doprowadziła do zniesienia
      przepisu (utrzymanego nawet przez poprzedniego ministra z PiS)
      zgodnie z którym szpital, pod sankcja rozwiązania kontraktu z NFZ,
      musi zatrudnić podwykonawcę wykonującego legalne zabiegi jeśli z
      powodu tzw. „klauzuli sumienia” nie wykona go żaden lekarz
      szpitalny.

      W praktyce zwiekszalo to szanse na to, że np. zgwałcona czy
      schorowana ciężarna nie musiała pielgrzymować po kolejnych
      szpitalach i czekać na zmiłowanie, a dany szpital rzeczywiście i
      zgodnie z prawem WSKAZAL jej ośrodek w którym przerwie ciążę.

      Jesli minister w ten sposob zmienila prawo to nie po to, aby teraz
      dac kobietom realna mozliwosc odwolania.

      Co do skladu komisji, niezaleznie od terminu: IMHO powinni to byc
      lekarze. Ale lekarze-medycy a nie lekarze-encyklicy. A skad w Polsce
      miec gwarancje, ze ma sie do czynienia wlasnie z tymi pierwszymi?
      ------------------------------
      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • ttiikkttaakk Re: Kogos to dziwi? 16.10.09, 11:08
        veritas napisała:

        > Przeciez to obecna Minister Kopacz doprowadziła do zniesienia
        > przepisu (utrzymanego nawet przez poprzedniego ministra z PiS)
        > zgodnie z którym szpital, pod sankcja rozwiązania kontraktu z NFZ,
        > musi zatrudnić podwykonawcę wykonującego legalne zabiegi jeśli z
        > powodu tzw. „klauzuli sumienia” nie wykona go żaden lekarz
        > szpitalny.
        >
        > W praktyce zwiekszalo to szanse na to, że np. zgwałcona czy
        > schorowana ciężarna nie musiała pielgrzymować po kolejnych
        > szpitalach i czekać na zmiłowanie, a dany szpital rzeczywiście i
        > zgodnie z prawem WSKAZAL jej ośrodek w którym przerwie ciążę.
        >
        > Jesli minister w ten sposob zmienila prawo to nie po to, aby teraz
        > dac kobietom realna mozliwosc odwolania.
        >
        > Co do skladu komisji, niezaleznie od terminu: IMHO powinni to byc
        > lekarze. Ale lekarze-medycy a nie lekarze-encyklicy. A skad w Polsce
        > miec gwarancje, ze ma sie do czynienia wlasnie z tymi pierwszymi?
        > ------------------------------
        > Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
        oj daj spokój ministrze zdrowia, ona jest bardzi zajęta, próbuje teraz
        przepchnąć przymusowe kontrolne (przesiewowe) badania ginekologiczne kobiet
        pracujących (jak kogoś stac na aborcję, to raczej te pracujące, a nie pracujace)
        kazde badanie cytologiczne/mammograficzne powinno być poprzedzone wywiadem czy
        pacjentka jest w ciaży i/lub kiedy była ostatnia menstruacja, co powinno zostać
        odnotowane w specjalnej ankiecie
        kazde badanie ginekologiczne, w tym cytologia jest w stanie wykryć wczesną nawet
        ciąże
        ministra spełni swe marzenia o rejestrze ciąż

        powiedz nie totalitarnym przymusowym procedurom medycznym, powiedz nie odebraniu
        obywatelom prawa do odmowy przyjęcia świadczenia medycznego, powiedz nie
        przymusowym badaniom ginekologicznym kobiet/mammografii/morfologii:

        powiedz-nie.phorum.pl/index.php
        ps. mnie to nie zdziwiło, ministra z premedytacja zrobi wszystko by ratować
        napoczęte dzieci a nawet te jeszcze nienapoczęte
    • magma65_0 może bez propagandy a rzetelnie 16.10.09, 10:47
      Kobieta ma prawio usunąć ciążę kiedy płód jest uszkodzony, rokuje
      urodzenie np kretyna, czy zagraża jej życiu i zdrowiu.
      A już parę kobiet zmarło, bo lekarz kierując się katolicką doktryną
      odmówił aborcji lub leczenia kobiety pod pozorem że nie chce
      zaszkodzić ciąży, matka zmarła, dziecko też , a więc dwa lub wiecej
      życia zamiast jednego- to były młode kobiety które kiedyś mogły
      urodzić zdrowe dzieci, Po drugie jak urodzi się dziecko silnie
      neurologicznie uszkodzone, to trafia np do domu opieki prowadzoniego
      przez katolickie zakonnice, które się nad nim znęcaja , biją,
      poniżają ( właśnie mamy taką sprawę w prokuraturze) no , ale już się
      urodziły to teraz można gnoić, zygota jest dla kościoła ważniejsza
      od kobiety - człowieka, a już urodzone dziecko niech zdycha z głodu
      lub chorób.
      • flasska Re: może bez propagandy a rzetelnie 16.10.09, 14:34
        Wszystko się zgadza. Tylko mała poprawka: władza, a nie zygota, jest dla kościoła ważniejsza od kobiety - człowieka.

      • ewelina_1 Re: może bez propagandy a rzetelnie 16.10.09, 14:39
        magma65_0 napisała:

        > A już parę kobiet zmarło, bo lekarz kierując się katolicką
        doktryną
        > odmówił aborcji lub leczenia kobiety pod pozorem że nie chce
        > zaszkodzić ciąży,
        piotr228 z wcześniejszego wpisu napisałby że nic się tym kobietom
        nie stało. Po prostu poszły do piachu tak jak my wszyscy kiedyś
        pójdziemy. Tylko, że one wcześniej. Więc nic sie tak na prawdę tym
        kobietom nie stało.
        Przeraża mnie to społeczeństwo.
    • madissa Becikowe tylko do 10 tyg. 16.10.09, 11:30
      A nowe prawo obowiązujące od 1 listopada br. uzależniające wypłatę wszystkich
      "becikowych" - dla ubogich może to być w sumie 3xpo 1000 zł, od zgłoszenia się
      do ginekologa najpóźniej do 10 tygodnia ciąży?

      W sytuacji, kiedy całkiem pokaźny % kobiet z przyczyn fizjologicznych czy
      psychicznych zauważa ciążę nieco później?

      W sytuacji, kiedy na termin u ginekologa w części publicznych placówek czeka
      się 3 tyg. i dłużej ?

      Oj zaoszczędzi kolejny raz budżet na kobietach.
      Będzie więcej na premie dla polityków.
    • pioro111 Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 11:44
      Aborcja ze względów zdrowotnych to już jest!!! Gdy ciąża zagraża życiu matki
      logiczne jest że trzeba ją ratować!!! Natomiast wg mnie kobiety nie chcą
      ponosić konsekwencji swoich zachowań erotycznych!!! Zwolenniczki aborcji na
      życzenie proponują skrajna nieodpowiedzialność!!! Kobieta, która uprawia sex
      chciałaby nie ponosić odpowiedzialności gdy zajdzie w ciążę i wyskrobać
      dziecko bo go nie chce!!! Przypominam że konsekwencją stosunków płciowych może
      być wiele różnych chorób wenerycznych i innych np wirusowe zapalenie wątroby,
      AIDS!!! Od kobiet należy tak jak i od mężczyzn wymagać odpowiedzialności za
      swoje czyny!!! Natomiast Panie lefuckczki zwolenniczki "aborcji na życzenie"
      zdają się o tym zapominać!!! Proszę pamiętać ze każdy ma to na co sobie
      zasłużył!!!
      Nie jest winne dziecko poczęte tylko nieodpowiedzialna kobieta!!! Wyjątek
      stanowi gwałt!!! Tu chyba wszyscy się zgadzają że decyzja w tym wypadku należy
      do kobiety!!! Facet, ojciec poczętego dziecka tak czy owak płaci alimenty do
      25 lat jak owo urodzone dziecko się uczy!!! A jak nie płaci to zadłuża się
      wobec państwa, idzie siedzieć do więzienia i spłaca zadłużenia latami!!! he he
      • ttiikkttaakk Re: Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 12:11
        pioro111 napisał:

        > Aborcja ze względów zdrowotnych to już jest!!! Gdy ciąża zagraża życiu matki
        > logiczne jest że trzeba ją ratować!!! Natomiast wg mnie kobiety nie chcą
        > ponosić konsekwencji swoich zachowań erotycznych!!! Zwolenniczki aborcji na
        > życzenie proponują skrajna nieodpowiedzialność!!! Kobieta, która uprawia
        sex

        > chciałaby nie ponosić odpowiedzialności gdy zajdzie w ciążę i wyskrobać
        > dziecko bo go nie chce!!! Przypominam że konsekwencją stosunków płciowych może
        > być wiele różnych chorób wenerycznych i innych np wirusowe zapalenie wątroby,
        > AIDS!!! Od kobiet należy tak jak i od mężczyzn wymagać odpowiedzialności za
        > swoje czyny!!! Natomiast Panie lefuckczki zwolenniczki "aborcji na życzenie"
        > zdają się o tym zapominać!!! Proszę pamiętać ze każdy ma to na co sobie
        > zasłużył!!!
        > Nie jest winne dziecko poczęte tylko nieodpowiedzialna kobieta!!! Wyjątek
        > stanowi gwałt!!! Tu chyba wszyscy się zgadzają że decyzja w tym wypadku należy
        > do kobiety!!! Facet, ojciec poczętego dziecka tak czy owak płaci alimenty do
        > 25 lat jak owo urodzone dziecko się uczy!!! A jak nie płaci to zadłuża się
        > wobec państwa, idzie siedzieć do więzienia i spłaca zadłużenia latami!!! he he


        właściwie to dlaczego ludzie mieliby odmawiać
        sobie seksu?dlaczego mieliby ponosić jakieś konsekwencje swoich jak to ty mowisz
        zachowań erotycznych? po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
        przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
        wypierasz prawdę, która jest oczywista dla wszystkich, a tylko tobie się wydaje,
        ze ludzie tego nie widzą i nie śmieją się z ciebie?
        twój niemający ujścia popęd płciowy zalewa ci mózg i odbiera rozum, próbujesz
        sobie radzić z tym układając sobie w głowie bajeczki o nienarodzonych dzieciach?
        wylewa się z ciebie gorycz, żal, zawiść, złość i nienawiść do ludzi, myślę, że
        krew cie zalewa, na samą myśl, że ludzie uprawiają seks, zmartwię cie, tak,
        robią to, codziennie, wielu ludzi wiele razy i mają z tego przyjemność i uważaj,
        teraz szlag cie trafi, niekoniecznie chwilową przyjemność, ale skąd miałbyś to
        wiedzieć...ty zapewne mozesz
        tylko sobie o tym pomarzyć
        twój tok rozumowania jest jasny dla wszystkich i prosty jak konstrukcja cepa:
        ja nie uprawiam seksu, niech inni też nie uprawiają
        zaraz tu wyskoczysz z tekstem: nie skąd, mam wspaniale życie seksualne, udane i
        satysfakcjonujące, ale jeśli tak, to ja się pytam ile masz dzieci?
        chyba nie używasz metod naturalnego planowania rodziny? chyba zdajesz sobie
        sprawę, ze nawet ta metoda, to działanie wbrew boskim wyrokom i kombinowanie,
        jak się pieprzyć by uniknąć zapłodnienia? jest to morderstwo dziecka
        niepoczętego, które byłoby poczęte, gdyby takie oszołomy jak ty nie praktykowały
        metody naturalnego planowania rodziny
      • maura4 Re: Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 12:18
        Oj zaszalałeś ze swoja szarą substancją. Te , które nie chcą
        ponosić konsekwencji seksu, nie zjawiają się na takich komisjach.
        One mają sto innych możliwości. Podobnie jak wiele kobiet, które
        spełniają warunki ustawy, ale nauczone doswiadczeniem innych, wolą
        prywatny gabinet lub wyjazd zaganicę. Od polskiego podziemia
        aborcyjnego począwszy.
        • ttiikkttaakk Re: Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 12:26
          maura4 napisała:

          > Oj zaszalałeś ze swoja szarą substancją. Te , które nie chcą
          > ponosić konsekwencji seksu, nie zjawiają się na takich komisjach.
          > One mają sto innych możliwości. Podobnie jak wiele kobiet, które
          > spełniają warunki ustawy, ale nauczone doswiadczeniem innych, wolą
          > prywatny gabinet lub wyjazd zaganicę. Od polskiego podziemia
          > aborcyjnego począwszy.
          wolą? wolą? czy muszą? ja myślę, że wolałyby legalny zabieg w prywatnym
          gabinecie, LEGALNY
          a jaki mają wybór?
          podziemie, zagranica albo komisja, to jest WYBÓR?
          a najlepszy wybór, żeby nie stawić sie przed komisją to mają te, których nie
          stać ani na podziemie ani na zagranice, kobieta, której nie stać na
          podziemie/zagranice łapie się brzytwy w postaci "komisji"
        • sanmartino dostep do wymiaru sprawiedliwosci 16.10.09, 12:32
          Oczywiscie, ze Federacja ma w wiekszosci racje.
          30 dni to bardzo dlugo na podjecie decyzji w kwestii dokonania
          zabiegu - to faktyczne ograniczenie praw pacjenta.
          Ponadto, jesli ustawa przewiduje, ze konieta skladajaca zazalenie do
          Komisji, musi powolowyac sie na konkretne przepisy prawa,a w Komisji
          nie ma prawnikow, to jakis zart!!! A co tu chodzi?? Abslotnie sklad
          Komisji powinien byc mieszany, bo prawa pacjenta to nie tylko
          medycyna, a przede wszystkim poszanowanie prawa.
          Wydaje mi sie, ze Komisja moze w trybie pilnym sama zamawiac
          ekspertyzy, ale trudno zeby sama z siebie byla cialem eksperckim. To
          jakis jawny absurd!!
          Poza tym kwestia konfliktu interesów - tak czesta w polskiej
          rzeczywistosci powinna byc poruszona...
          Zapisy ustawy to jawny bubel i slusznie ze zostana zaskarzone.
      • ewelina_1 Re: Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 14:35
        pioro111 napisał:

        > Aborcja ze względów zdrowotnych to już jest!!! Gdy ciąża zagraża
        życiu matki
        > logiczne jest że trzeba ją ratować!!!
        chyba nie zrozumiałeś artykułu na który piszesz.


        Natomiast wg mnie kobiety nie chcą
        > ponosić konsekwencji swoich zachowań erotycznych!!!
        a wg. mnie, żadna cię nie chce, nawet za olbrzymie pieniądze i teraz
        z zemsty wypisujesz takie idiotyzmy.
        Mała podpowiedź: kobiety chcące aborcji na życzenie nie staną przed
        komisją opisaną w artykule.
      • sekwana2005 w trzydzieści dni 16.10.09, 18:39
        Kiedyś Boy pisał, że "w tym największy jest ambaras, żeby dwoje
        chciało naraz". A tu dość uproszczona (by nie powiedzieć że
        prymitywna) opinia, iż zawsze dziewczyna/kobieta jest winna. Nawet
        jeśli została zgwałcona, zarażona HIV, wykorzystana przez ojca lub
        dziadka - albo wikarego.
        Nie jestem kobietą, ginekologiem ani księdzem.
        30 dni to dużo czy mało? Zwykle parę tygodni trwa do wykrycia ciąży,
        następne kilka by ewentualnie wykryje się, iż płód urodzi się bez
        mózgu (są takie przypadki!) albo jest śmiertelne zagrożenie dla
        matki życia, albo prokuratura prowadzi miesiącami śledztwo, czy
        faktycznie doszło do gwałtu lub kazirodztwa.
        Dla zrównania praw pacjentów, proponuję by także w przypadkach ofiar
        zawałów i wypadków drogowych dać sądom miesiąc na decyzję, czy
        operacja potrzebna.
        Aborcja nie jest przyjemnością, ani fizycznie, ani psychicznie.
        Kiedyś moja znajoma skarżyła się, iż wolałaby zgrzeszyć używając
        prezerwatywy. W jej przypadku nie skutkowało to śmiertelną chorobą -
        jest wykształconą, twórczą osobą, szczęśliwa od lat w innym związku.
        Zakaz edukacji seksualnej, zakaz środków antykoncepcyjnych, zakaz w
        najbardziej trudnych przypadkach aborcji.
        Zakaz dla księży nie stosunków seksualnych - lecz ich ujawniania i
        płacenia alimentów, bycia mężem i ojcem...
        Ja w innym świecie żyję !

    • flasska Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 14:49
      Politycy najpierw robią cyrk wokół aborcji, cyrk wokół antykoncepcji i edukacji seksualnej. Obciążają pracodawcę kosztami dodatkowych badań pracowniczych dla kobiet (cytologia, mammografia - na niesprawnych - jak się niedawno okazało - mammografach, więc do ch...a wafla, po co?). Samorządów nie stać na żłobki i przedszkola, więc je sobie radośnie likwidują. Sytuacja kobiet na rynku pracy pogarsza się, a nie jest tajemnicą, że kobiety są bardziej zagrożone biedą niż mężczyźni (z powodu rozmaitych uwarunkowań: m.in. niższą płacą, niższą emeryturą, większym zagrożeniem bezrobociem itp.) Zwykli ludzie o tym wiedzą, więc politykom też pewnie musiało się to obić o uszy.

      Ale wychodzą takie spasione świnie w garniturach przed kamery i mordy drą, że przyrost naturalny za mały, że dzieci się nie rodzą, że nie będzie komu pracować na emerytów. Wzruszające naprawdę. To są jakieś sprzeczne sygnały - z jednej strony ronią łzy nad tymi przyszłymi pracownikami, których kobiety, mimo nakazu rodzenia, rodzić nie chcą, a z drugiej robią wszystko, żeby w przeciętnej dziewczynie wywołać dziki lęk na myśl o ciąży. Nie radość, nie nadzieję, ale właśnie strach i poczucie zagrożenia. Do tego dochodzi świadomość, że kobieta w rękach lekarza niejednokrotnie traci podmiotowość i godność, a walczyć z bogiem w kitlu w Polsce nie sposób; że skończył się czas, kiedy mogła się łudzić, że to ona decyduje o sobie. I mamy: niski przyrost naturalny. Trzeba być silnie zdeterminowanym albo społecznie uprzywilejowanym człowiekiem, żeby rodzić (w ogóle albo ilości pożądanej przez budowniczych naszej katolickiej Polski). Chcecie dzieci? Takiego wała. Tu nawet dzieci imigrantów nie będzie. Bo i kto miałby tu przyjeżdzać?
    • madissa Aborcja w trzydzieści dni 16.10.09, 15:01
      Dodajmy, że ostatnio kolejny raz kolejny organ podjał decyzję, że
      znieczulenia przy porodzie za darmo nie będzie, bo nie. Bo tak jest
      taniej i "naturalniej".

      Na znieczuleniach przy usuwaniu wyrostków robaczkowych, zszywaniu
      rozwalonych po pijaku głów, nastawianiu złamanych na nartach
      kończyn itd. oczywiście nik nie zamierza oszczędzać powołując się
      na prawo naturalne.

      To sami sobie ródźcie dzieci !
    • malpa-z-paryza za 2 tys zloty, nie ma problemu. 16.10.09, 23:45
      www.podziemnepanstwokobiet.pl

      okolo 200 tys aborcji dokonuje sie w PL.Kazda kobieta ma prawo
      decydowac a nie gladac sie na moralne naciski KK.
    • piotr7777 Re: Aborcja w trzydzieści dni 18.10.09, 11:52
      pantera01 napisał:

      > Trzydziesci dni? Przeciez nawet kryminalek ma wiecej czasu na
      apelacje wyroku
      Mniej - tylko 14.
    • yzek Nie będzie więc już biegania po kilku lekarzach? 09.11.09, 12:18
      Tylko pierwszy, odmowa, komisja i koniec?
      No to jaśnie wysoki trybunał strasznie zliberalizował prawo, brawo!

      Ale spokojnie; dowolna komisja która nie będzie okienkiem wystawiania kwitków
      na aborcję będzie tak samo krytykowana, jaka by nie była światła, niezależna i
      sprawna w działaniu.

      Y.
    • persephonix Aborcja w trzydzieści dni 09.11.09, 15:29
      generalizowanie w spr aborcji to i tak spora przeginka, powody i
      sytuacje są tak rozne, a odp tak wielka, ze dla mnie nie ma to
      sensu...no ale trezba

      jasli 44% popiera zakaaz aborcji- znaczy sie sami nigdy jej nie
      popełnia (wiec im zakaz nie jest potrzebny)
      boja sie o wybory innych zapominajac ze nawet Bog nie wybiera za
      innych ludzi.


      co do tego ze płod najlepej jakby zadecydowal za siebie... przykto
      mi, płod to płod a nie dziecko, nie ma zdolnosci prawnych ani
      zadnych innych stad podlega pod sumienie i wybór matki

      kobieta nie moze byc niewolnikiem swojej płciowosci i brzucha, nie
      rozuiem dlaczego najwiecej krzycza albo faceci, albo stare baby
      ktore dzieci juz raczej nei beda miały, a głownie ludzie, którzy
      NIGDY NIE SKALALI SIE POMOCĄ MATCE W TRUDNEJ SYTUACJI ZYCIOWEJ

      pozdrawiam wszelką obłude
    • pani_bozia Aborcja w trzydzieści dni 17.12.10, 08:04
      Polska to skur*ielski grajdoł
      ktoś ma prawo do legalnej aborcji, ale państwo moze go zmusić do bycia w niechcianej ciąży z uszkodzonym płodem przez 30dni w przypadku, gdy każda kobieta w tej sytuacji chciałaby by zabieg odbył się możliwie najszybciej, a nie najpóźniej

      Może chorych na raka też zmuszajmy, żeby tak sobie z 30dni hodowali raka, bo tak. Dlaczego nie?
      Aaaa, dlatego, że w Polsce torturować można tylko KOBIETY.
Pełna wersja