pantera01 18.10.09, 22:01 Banda przyglupow - poziom oceanow wcale sie nie podnosi ale kazda heca dobra zeby tylko wyciagnac kase od naiwnych. Podobnie ma sie rzecz z tzw. globalnym ociepleniem - bujda na resorach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maruda.r Rząd Malediwów pod wodą 19.10.09, 01:22 "prezydent Mohammed Naszid chciał, by stała się ona dramatycznym wołaniem o pomoc" ************************** Obawiam się, że się wołanie może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego - właśnie na dość ekskluzywną scenerię, wyposażenie i koszt podwodnej transmisji. Odpowiedz Link Zgłoś
brunetti Rząd Malediwów pod wodą 19.10.09, 08:11 Sami jestescie banda przyglupow, na malediwach jest przeslicznie,sa niespotykane zwierzeta no i kultura ; bylaby to wielka strata dla Swiata gdyby zostaly zalane. Odpowiedz Link Zgłoś
calvin79 Rząd Malediwów pod wodą 19.10.09, 08:57 Przyznam się, że z zażenowaniem czytam kolejny raz o tzw. "globalnym ociepleniu". Temat uważam za wyssany z palca, w dodatku stworzony dla celów politycznych i gospodarczych... Każdy, kto zna się choć troszkę na prahistorii wie, że wahania temperatur na skali czasu są czymś normalnym - na przestrzeni ostatnich setek tysięcy lat mieliśmy przecież do czynienia zarówno ze zlodowaceniami, jak i interglacjałami, czyli okresami czasem długotrwałego ocieplenia. Teraz też znajdujemy się przecież w fazie interglacjału! Rozumiem panikę na Malediwach, ale trzeba sobie przecież uświadomić, jakim państwem są Malediwy... To archipelag maleńkich, słabo wypiętrzonych wysepek, a wyspy im podobne już tak mają, że w wyniku naturalnych procesów klimatycznych czasem "wyłaniają się" z oceanów, a innym razem znikają pod wodą... Na przestrzeni ostatnich tysięcy lat wyspy pokroju Malediwów, Andamanów czy Nikobarów co i rusz ginęły pod wodą, to zupełnie naturalne! A teraz wszyscy się tym przejmują, tylko dlatego, że ktoś po II wojnie uznał, że te maleńkie wyspy będą samodzielnym państwem, a teraz wielkie larum - Państwo ginie! Odpowiedz Link Zgłoś
yav-anna ocieplanie klimatu to nie mit 19.10.09, 09:17 Są kraje wyspiarskie, takie jak Tuwal, które szukają kawałka ziemi na stałym lądzie, bo powoli znikają z powierzchni ziemi...Ważne jest globalne porozumienie o powstrzymaniu globalnego ocieplenie - dzięki temu nie dopuścimy do wielu podobnych katastrof. Naukowcy twierdzą, że globalne ocieplenie i związane z nimi zmiany klimatu spowodują wzrost liczby pożarów i kłopoty z wodą w wielu miejscach na Ziemi. Ciekawe rzeczy o skutkach ocieplenia można znaleźć w publikacjach krajowych na www.chronmyklimat.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
calvin79 ocieplanie klimatu to jednak mit 19.10.09, 09:33 Żadne zmiany polityczne czy gospodarcze, nawet gdyby zamknąć wszystkie fabryki na świecie, nawet gdyby wrócić z powrotem do godpodarki zbieracko-łowieckiej na całym świecie i mieszkać w jaskiniach, nie spowodują znikania takich pseudopaństw jak Tuvalu czy Kiribati. Zmiany klimatyczne mają swoje źródło między innymi w zmieniającym się magnetyzmie pola ziemskiego i związane są z procesami naturalnymi. I żadne decyzje gospodarcze czy polityczne tego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
twketman Re: ocieplanie klimatu to jednak mit 19.10.09, 09:39 Decydujący wpływ na ocieplanie i ochładzanie się klimatu mają cykle aktywności Słońca i naturalne procesy zachodzące na Ziemi. Człowiek nie ma nic do klimatu, a próby jego schładzania czy też ocieplania są stratą czasu i pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Antyekologiczne skutki dziłania ekologów 19.10.09, 12:22 Nie wiem czy zwolennicy teorii o wpływie działalności ludzkiej na globalne ocieplenie maja rację , czy tez rację mają przeciwnicy tej teorii. Obie strony powołują się na jakieś badania , które mają potwierdzić ich teorie, oraz obie wzajemnie zarzucają sobie działanie w interesie jakichś grup interesów. Wiem jednak ,że polityka ograniczania emisji CO2, realizowana, między innymi, przez UE przynosi więcej szkód niż pożytku. I to zarówno ekonomicznych jak i ekologicznych. O szkodliwości dla ekonomii pisać chyba raczej nie trzeba. Oczywistym bowiem jest ,że konieczność płacenia za emisję CO2 podnosi koszty produkcji i tym samym obniża konkurencyjność gospodarki. Efekt jest taki ,że firmy aby utrzymać się na rynku, przenoszą coraz większą część produkcji, a tym samym miejsc pracy, do krajów , gdzie normy emisji nie obowiązują. Co zaś tyczy się szkodliwości dla środowiska naturalnego, to nawet jeśli uznać argumenty zwolenników teorii o wpływie człowieka na globalne ocieplenie za słuszne, to przenoszenie produkcji do krajów , gdzie normy emisji CO2 nie obowiązują , powoduje skutki odwrotne do oczekiwanych. Biorąc pod uwagę dużo mniejszą sprawność np. chińskiej czy indyjskiej energetyki, to taka dyslokacja fabryk, nie tylko nie zmniejsza lecz wręcz zwiększa emisję CO2 – bo przy okazji wyprodukowania np. 1 tony stali, papieru, plastiku czy czegokolwiek innego, w Chinach wyemituje się znacznie więcej CO2 niż gdyby to miało miejsce w Europie. Do tego należy dodać zwiększoną emisję pyłów oraz tlenków siarki i azotu, gdyż normy emisji tych związków w tych krajach nie są pod tym względem tak restrykcyjne jak w UE. Dlatego uważam ,że normy emisji CO2 można wprowadzać tylko wówczas jeśli zgodzą się na to wszystkie kraje świata. W przeciwnym wypadku są one szkodliwe dla społeczeństw krajów , które je wprowadziły oraz dla środowiska naturalnego(klimatu), dla ochrony którego rzekomo są one wprowadzane. Odpowiedz Link Zgłoś