Jaruzelski o 1981 i tarczy

    • poster012 Gdzie prezio PiS był w Stanie Wojennym ? 21.10.09, 10:00
      • rekinygieldy Re: Gdzie prezio PiS był w Stanie Wojennym ? 21.10.09, 10:05
        prezio to jeszcze coś próbował działać, braciszek u mamy był...
        z tego co piszą w prasie, żaden nie był internowany - znaczy się nie byli
        zagrożeniem dla PRL-u... ;-)

        jak wyglądało to internowanie opisywał kiedyś Wałęsa...
      • edek47 Pytasz o Jarkacza ? 21.10.09, 10:09
        Jarkacz warczal i myslal jak sie ustawic w nowych strukturach
        politycznych,natomiast mlaskacz , jak zawsze,tylko mlaskal
        Jarkaczowi do tanca.
    • karolinazberlina Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:02
      Zabojca dzieci .
      Nie bylo jedzenia i dzieci w lonach matek umieraly .
      To morderca -do lagru z nim w Rosji .
      Na to zsluzyl .
      Dostal strachu ,ze Polacy wyprodukuja zbyt wiele dzieci
      wtedy na zolnierzy .
      Jak takie g... moglo nami rzadzic ,kto do tego dopuscil .
      Kacyk !
    • j-50 Akcję SW nadzorował ZSRR 21.10.09, 10:03
      Już w początkowym okresie SW mieliśmy w S informacje o udziale
      kacapskich wojskowych. Ich udział ograniczał się w zasadzie do
      obserwacji i nadzoru. Wszystkie kacapie wojska w Polsce były w
      stanie gotowości do wyjścia z garnizonów.
      Przy tej okazji przypomne przebieg sytuacji podczas powstania
      poznańskiego w 1956. Opowiadał o tym Kisielewski. Otóż po dojściu
      Gomułki do władzy kacapy podjęli akcję zbrojną przeciwko Polsce. Z
      kacapich garnizonów wyszły kolumny wojska. Na Warszawę jechały
      wielkie ilości czołgów. W samej Wawie zaczęto w zakładach pracy
      wydawać broń robotnikom (tak twierdził Kisielewski). Na Okęcie
      przyleciał wtedy Chruszczow i już złażąc po schodkach z samolotu
      wymachiwał Gomułce pięścią. Gomułka jakoś się tego nie przestraszył.
      Podjął rozmowy z Chruszczowem i natychmiast kacapskie czołgi zostały
      zawrócone. Ta akcja Gomułki uratowała wtedy Polskę przed krwawym
      prysznicem. To wcale nie znaczy, że należy Gomułkę uznać za bohatera
      narodowego. To tylko wskazuje w jak bardzo skomplikowanych warunkach
      rządzili w Polsce komuniści.
      Na koniec dam wam cosik do przemyślenia:
      a) Polska była jedynym krajem oboziku, w którym istniało prywatne
      rolnictwo;
      b) nasz kraj był też jedynym w obozie, z szerokim dopuszczeniem
      działania kościoła;
      c) przez wszystkie lata komuny w Polsce funkcjonował drobny byznes
      (przede wszystkim usługi);
      d) zakres władzy partii komunistycznej był w Polsce najmniejszy w
      całym obozie komuszym;
      e) po odwilży 1956 działalność służb tajnych w Polsce była
      najbardziej zredukowana w porównaniu z całym obozem kacapim;
      f) w żadnym innym kraju będącym pod kacapią onucą nie było tak
      miękkiego socjalizmu, jak w Polsce.
      To dlatego Polska jako pierwsza w całym kacapim obozie mogła wyrwać
      się na wolność.
    • andrejs Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:07
      Dlaczego jakiś redaktor zmienia wymowę wypowiedzi i pisze w tytule
      Rosjaniniem? To kolejna manipulacja GW. Może Jaruzelskiemu ktoś
      przypomnieć, że nie tylko się zdecydował na interwencję, ale ją
      wykonał. Czy sekretarz obrony USA Kaspar Weinberger nie powiedział o
      nim, że to sowiecki generał, tylko w polskim mundurze?
    • staruch Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:16
      To nie ocet okazał się afrodyzjakiem, drogi Wojtku, tylko wiadomo,
      że ludzie w największej bidzie mnożą się na potęgę (żeby gatunek
      przetrwał). Im większy dobrobyt w społeczeństwie, tym mniejszy
      przyrost naturalny. Ergo - to co przedstawiasz jako sukces PRL-u
      jest efektem jego mizerii.
    • 333a3 Kaczor nie podpisał lojalki i za to był wolny ? 21.10.09, 10:17
    • bugmenot2008_2 Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:18
      bylo, minelo i nie ma co do tego wracac, zycie stygnie i
      terazniejszosc nas zabija - w dupie mam babranie sie w przeszlosci
      kiedy kraj potrzebuje uwagi i wysilku w innych sprawach

      jak dla mnie, gdyby nie bylo stanu to mielibysmy kolejna powtorke z
      historii - polska specjalnosc, krwawe powstanie nie prowadzace do
      niczego, a tak przez przypadek wyszlo na dobre

      zajmijcie sie rozwiazywaniem biezacych problemow zamiast ganiac wiatr
      w polu bo to nikomu nie jest teraz potrzebne
    • 1stanczyk To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji NRD 21.10.09, 10:20
      przez NRF. Byl juz Gorbaczew a nie jak w 1981 Brezniew czy Czernienko (jako,
      ze chronologia wydarzen z tamtych lat jest wazna w ocenach):

      www.lefigaro.fr/international/2009/10/12/01003-20091012ARTFIG00279-gorbatchev-on-a-evite-une-troisieme-guerre-mondiale-.php
      Tlumaczenie: "Uniknelismy trzeciej wojny swiatowej"

      Dzialania Jaruzelskiego pod koniec lat 70 i na poczatku lat 80 sa
      niedoscigniona lekcja politycznego talentu nieznanego w naszej histori od
      wiekow ani wczesniej ani pozniej.

      Talentu ujawnionego w duzo trudniejszych niz te dzisiaj warunkach napiecia
      wewnetrznego i miedzynarodowego.

      I gowno mnie obchodzi czyim byl oficerem i co robil wczesniej.

      Jestem wiecej niz pewien (po doswiadczeniach ostatniego dwudziestolecia), ze
      zaden z naszych pozniejszych pajacow politycznych nie "rozegralby" tamtych lat
      ani lepiej ani z mniejszymi stratami (zarowno ofiarami stanu wojennego jak i
      ekonomicznymi nie wspominajac o politycznych) niz WJ.

      Dzieki Solidarnosci ale rowniez dzieki umiejetnosci WJ grania na czas w
      dynamicznie i szybko rozwijajacej sie sytuacji w ZSSR (smierc Brezniewa,
      kilkumiesieczne rzady sowiedzkiego betonu Czernienki i dojscie do wladzy
      Gorbaczewa ) uzyskalismy, bardziej jak sie dzisiaj okazuje szczesliwie niz
      zasluzenia, nasza szanse uwolnienia sie spod sowiedzkiego namiestnictwa.

      Referencja WJ sa rezultaty koncowe Jego kariery:kraj po raz pierwszy w histori
      uwolniony spod obcego namiestnictwa nieomal bez zadnych ofiar.

      Ostatnie dwadziescia lat bezmozgowia odbieraja duza czesc zaslug,
      przypisywanych sobie przez postsolidarnosciowe pomioty, w tych "naszych"
      historycznych dokonaniach.

      Mozna byloby sobie zyczyc zeby kazdy pozniejszy nasz polityk mogl sie
      pochwalic chociazby porownywalnymi osiagnieciami jak WJ.
      • everettdasherbreed Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 10:43
        Skrót "NRF" (z przymiotnikiem "niemiecka") był używany za Gomułki, kiedy to nie
        było stosunków dyplomatycznych między PRL a RFN.
        Po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych w 1971 niemiecka strona zażądała, aby w
        polskim nazewnictwie używać skrótu zgodnego z oficjalną nazwą niemieckiego
        państwa: Bundesrepublik Deutschland czyli Republika Federalna Niemiec, czyli z
        rzeczownikiem.

        Sowieci zawsze używali poprawnego skrótu FRG (Fiedieralnaja Riespublika
        Giermanii) a stosunki dyplomatyczne z RFN utrzymywali od 1955.

        Jaruzelski był nie politykiem a politrukiem.
        • 1stanczyk "Jaruzelski był nie politykiem a politrukiem." 21.10.09, 12:04
          "Jaruzelski był nie politykiem a politrukiem."

          Jak go zwal tak go zwal a co zrobil to Jego i nikt mu tego nie odbierze
          szczegolnie, ze jak sie okazalo po dwudziestu latach bezmozgowia w naszym kraju,
          nikt nawet nie ma takich ambicji.

          I stad niekonczaca sie ilosc porazek politycznych i ekonomicznych na arenie
          miedzynarodowej naszych rzadzacych sie (i nami przy okazji) glownie swoimi
          fobiami i schizofrenia politycznych pajacow : Irak, Ukraina, Gruzja, Kosowo,
          gazorurka pod Baltykim (zamiast przez nasz kraj), amerykanska baza w naszym
          kraju, wspolna elektrownia atomowa na Litwie, gaz z Kazachstanu, z Norwegi,
          podpisanie przez Prezydenta po przeszlo pol poltora roku od "zwycieskiego
          wynegocjowania" Traktatu Lizbonskiego z tych wazniejszych nie wspominajac juz o
          pajacowatych klotniach o wejsciowke, o krzeslo, o samolot, o prawo do
          reprezenytowani glownie nie nas ale swoich chorych urojen na arenie miedzynarodowej.
          To wszystko jest bardzo kosztowne: tylko ze trudne do przeliczenia na zlotowki.
          I na dodatek nie wyglada zeby im sie od tych ich "sukcesow" "poprawialo".


          Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji
          • everettdasherbreed Re: "Jaruzelski był nie politykiem a politrukiem. 21.10.09, 12:12
            Od 20 lat (czyli od 1989) Polska odnosi prawie wyłącznie sukcesy (wstąpienie do
            NATO i UE) zaś Rosja wyłącznie porażki.
            Ja rozumiem wasze frustracje.
            • 1stanczyk "Nato" jest w drodze na cmentarz histori a do 21.10.09, 12:32
              UE "za uszy" wciagneli nas Niemcy.
              Ktory europejski kraj z bylego ZSSR odmowiono przylaczenia do Nato czy UE ?
              (Gruzja i Ukraina same nie bardzo wiedza czego chca)
              Wszyskie kraje europejskie bylego sowiedzkiego bloku osiagnely to samo.
              Czy aby na pewno na tym polega sukces by byc jednym z wielu ...

              Jesli tak to widocznie dzisiaj to slowo nie znaczy tego samego co za czasow
              mojej edukacji.

              Czy aby na pewno to jest nasz sukces a nie Nato i UE ?

              Wszystko sprowadza sie do kosztow i ceny (z polityczna wlacznie).

              Nasza dzialnoscia w Nato przyspieszamy zreszta jej zblizajacy sie pogrzeb: nie
              ma jednego politycznego wroga i jest zdominowana przez Amerykanow dla ktorych
              Europa powoli staje sie konkurencja ....
              Stad coraz wiecej sprzecznosci ktore czynia z Nato bardziej atrape niz skuteczna
              organizacjie polityczno wojskowa.

              Re: "Jaruzelski był nie politykiem a politrukiem.
              • everettdasherbreed Re: "Nato" jest w drodze na cmentarz histori a do 21.10.09, 17:48
                Akurat jest na odwrót.
                NATO prowadzi operacje daleko od północnego Atlantyku, pierwotnego obszaru
                działania, bo w Afganistanie.
                Do dołu idzie Rosja i bardzo dobrze.
                • 1stanczyk "Do dołu idzie Rosja i bardzo dobrze." 21.10.09, 21:11
                  "Do dołu idzie Rosja i bardzo dobrze."
                  Amerykanie wola trzymac z "do dolu idaca Moskwa" niz z nami !!!

                  A to nam sie przytrafil sojusznik ...

                  Nie dosc ze daleko to blisko 70 lat temu sprzedal nas za darmo i bez targow
                  Stalinowi a dzisiaj na okolicznosc swoich politycznych i mocarstwowych potrzeb
                  "przystosowal" swoje miliaterne zaangazowanie w naszym kraju do "wymagan" do "do
                  dolu idacej Rosji".

                  To gdzie my idziemy ?

                  Czy nie przypadkiem oby na dno skoro odstajemy w rywalizacji o amerykanskie
                  wzgledy nawet z "do dolu idaca Rosja" ?

                  Re: "Nato" jest w drodze na cmentarz histori a do
      • cleryka Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 11:01
        Zgadzam sie z Twoja ( i nie tylko) opinią o gen.J.Jednak chciałabym
        poznac nazwiska tego "betonu" w KC,którzy to jeżdzili do Breżn iewa i
        namawiali na interwencje.Bez tej wiedzy,mam mieszane uczucia,co do
        pełnej prawdomówności.Może dopiero w testamencie zostawi nam te
        nazwiska?
        • bobcat0210 Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 11:13
          Stefan Olszowski
          Mirosław Milewski
          Tadeusz Grabski
          Jerzy Łukaszewicz
          Mieczysław Moczar
          Andrzej Żabiński
          • everettdasherbreed Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 11:55
            Przy czym ciekawostką jest, że Stefan Olszowski (ten najbardziej "twardogłowy")
            do niedawna żył spokojnie w Nowym Jorku. Czyżby CIA miała nie tylko Kuklińskiego.

            "No tak! Umieszczali ich w SS! Jak mogliśmy wygrać tę wojnę?"
            Kloss, odcinek "Spotkanie", wypowiedź pułkownika Ringa o Annemarie Elken, gdy ta
            zadeklarowała, że jest agentką amerykańską.
            • topoll Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 13:08
              everettdasherbreed napisał:

              > Przy czym ciekawostką jest, że Stefan Olszowski (ten
              najbardziej "twardogłowy")
              > do niedawna żył spokojnie w Nowym Jorku.
              A dlaczego miał tam nie żyć?
              MIał pieniądze to żył.
              Amerykanie mieli w głębokim poważaniu kim był w Polsce, dla nich i
              yak był tylko polaczkiem, który osiągnął sukces, dostał amerykańską
              wizę....
        • everettdasherbreed Re: To juz bylo duzo pozniej: w 1989 roku aneksji 21.10.09, 11:52
          Tadeusz Grabski, Mirosław Milewski, Albin Siwak, Stefan Olszowski.
    • incipit Prawdziwy sowiecki stalinowski gienierał 21.10.09, 10:24
      Prawdziwy sowiecki stalinowski janczar na całe życie - w końcu
      sowiecki gienierał w priwislianskim kraju.

      Tylko dlaczego bierze polską emeryturę.

      To się nadaje do natychmiastowej deportacji tak gdzie go tak
      wykształcili.

      WON ZA DON
    • januszz4 W jednym Jaruzelski ma na pewno rację 21.10.09, 10:28
      W tym, że zarówno w PZPR jak i w KPZR byli - jak on to nazywa -
      troglodyci, czyli twardy beton "stojący po linii i na bazie", na tyle
      mocny, że rzeczywiście mógł doprowadzić do krwawej masakry w imię obrony
      marksistowsko - leninowskich idei. To jeszcze nie były czasy Gorbaczowa.
      Dopiero zaczynała sie w ZSRR (jak to się wtedy tam mówiło) "piatilietka
      pysznych pochoronow" (pięciolatka wspaniałych pogrzebów). A tak na
      marginesie nasuwa się luźna, ale jednak analogia z końcem XVIII w.
      Powstanie kosciuszkowskie, które wybuchł w marcu 1794 r. sprowokowało
      Katarzynę II do ostatecznej likwidacji I Rzeczyposplitej. Gdyby znalazł
      się wtedy ktoś, kto byłby w stanie powstrzymać wybuch tej insurekcji,
      dalsza historia Polski mogła wyglądać zupełnie inaczej. Dwa lata póżniej
      (listopad 1796) umiera katarzyna II, a na tron wstepuje Paweł I,
      przyjaźnie nastawiony do Polaków. Sam zresztą uważał się za syna
      Stanisława Poniatowskiego. Myślę, że gdyby w Polsce doszło w 1981-82 r. do
      wojny (bo to byłaby lokalna, ale wojna) epoka odwilży gorbaczowowskiej
      odsunęłaby się w czasie; mogliśmy jeszcze w latach 90. tkwić w systemie
      sowieckim. I to głównie dzieki partyjnemu betonowi, spadkobiercy dawnej
      Targowicy.
      • edek47 Nie znasz historii i marudzisz... 21.10.09, 11:39
        jak potluczony.Powstanie Kosciuszkowskie bylo do wygrania,ALE Z
        POPARCIEM SZLACHTY,ktora w swej wiekszosci odmowila w nim
        udzialu.Nie zawracaj wiec glowy,ZDRAJCOW TYPU JARUZELSKIEGO BYLO
        WTEDY POD DOSTATKIEM.
        • mniammniam3 Re: Nie znasz historii i marudzisz... 21.10.09, 11:53
          edek47 napisał:

          > jak potluczony.Powstanie Kosciuszkowskie bylo do wygrania,ALE Z
          > POPARCIEM SZLACHTY,ktora w swej wiekszosci odmowila w nim
          > udzialu.Nie zawracaj wiec glowy,ZDRAJCOW TYPU JARUZELSKIEGO BYLO
          > WTEDY POD DOSTATKIEM.
          Może i jesteś znawcą historii, ale z logiką to masz problemy. Praktycznie
          każde powstanie było do wygrania (łącznie z warszawskim) gdyby nie to coś.
          Zgodnie z Twoim rozumowaniem kampania wrzesniowa też była do wygrania
          gdybyśmy mieli troche więcej czołgów i samolotów, a Francuzi poszli nieco
          dalej niz 10 km w głąb Rzeszy.
        • everettdasherbreed Re: Nie znasz historii i marudzisz... 21.10.09, 12:09
          Z Powstaniem Kościuszkowskim to było tak:

          Prusy toczyły ciężkie walki z rewolucyjną Francją i ponosiły olbrzymie straty.
          Nic dziwnego, w owych czasach wojowano przez atak zwartych szeregów piechurów
          ubranych w bajecznie kolorowe mundury. Największą uwagę zwracano na utrzymywanie
          równych szeregów, także wtedy, gdy nieprzyjaciel uruchamiał ostrzał artyleryjski.
          Reformy Sejmu Wielkiego przewidywały między innymi utworzenie 100-tysięcznej
          stałej armii. Oznaczało to śmiertelne zagrożenie dla Prus. Dlatego też Prusy
          przystąpiły do II rozbioru i zażyczyły sobie wcielenia polskich jednostek do
          pruskiej armii. W polskich jednostkach wybuchł bunt. Stacjonujący w Ostrołęce
          generał Antoni Madaliński uderzył na pruski garnizon a następnie wzdłuż granicy
          pruskiej przemaszerował do Częstochowy likwidując słabe pruskie garnizony i
          zbierając polskich żołnierzy. Czyli to było powstanie przeciwko Prusom.

          Gdy przywódcy francuscy, czyli rozsierdzeni słabi adwokaci (można mieć pewne
          aluzje do pewnej polskiej partii) skazali na śmierć króla, caryca Katarzyna
          zareagowała wypowiedzią:

          "Jestem z zawodu monarchinią i czuję solidarność zawodową z monarchami!"

          Oznaczało to opowiedzenie się Rosji po stronie państw zwalczających rewolucyjną
          Francję. Akurat w roku 1793 i 1794 Rosja miała wolne ręce, nie toczyła żadnej wojny.

          Powstanie Kościuszkowskie, poza ruchem Madalińskiego, obejmowało w zasadzie trzy
          obszary walki: Kraków, Warszawę i Wilno. Te trzy obszary były od siebie izolowane.

          Tadeusz Kościuszko znał się na budowie twierdz a dowodzić w polu nie umiał.
          • edek47 Pewnie obserwowales Kosciuszke... 21.10.09, 12:20
            przez lornetke.
        • januszz4 Re: Nie znasz historii i marudzisz... 21.10.09, 12:18
          edek47 napisał:

          Powstanie Kosciuszkowskie bylo do wygrania,ALE Z
          > POPARCIEM SZLACHTY,ktora w swej wiekszosci odmowila w nim
          > udzialu.
          I co z tego. Liczą się fakty mądralo. A nawet jakby szlachta poparła
          insurekcje, to naiwnością jest sądzić, że bylibyśmy w stanie pokonać
          Katarzyne II, Fryderyka Wilhelma II i Józefa II, których armie juz w
          połowie 1794 grasowały po pozostałościach I Rzeczypospolitej. Trochę
          więcej wyobraźni historycznej!
          • edek47 Taka wyobraznie mieli Francuzi w 1939r. 21.10.09, 12:39
            i ladnie na niej wyszli...a przeciez ich pradziadkoowie pod
            Napoleonem rozwalali w bitwach dwukrotnie wieksze armie.
          • everettdasherbreed Re: Nie znasz historii i marudzisz... 21.10.09, 17:46
            Onego czasu Prusy i Austria były związane walką z Francją.

            Paweł Jasienica sprecyzował jeszcze inną hipotezę:

            Właśnie w tym czasie stara już i szczerbata Katarzyna II znalazła sobie dwóch
            nowych kochanków, braci Płatona i Walierija Zubow. Podobno obsługiwali ją
            jednocześnie we dwóch, przy czym brak zębów Katarzyny wręcz to ułatwiał.
            Nowi u carskiego dworu Zubowie chcieli się nachapać jakichś dóbr, zanim caryca
            umrze. Bardzo na rękę było im jakieś powstanie, które można było stłumić i
            obłowić się na konfiskatach.
            To oczywiście tylko hipoteza.
      • mniammniam3 Re: W jednym Jaruzelski ma na pewno rację 21.10.09, 11:44
        januszz4 napisał:

        > Powstanie kosciuszkowskie, które wybuchł w marcu 1794 r. sprowokowało
        > Katarzynę II do ostatecznej likwidacji I Rzeczyposplitej. Gdyby znalazł
        > się wtedy ktoś, kto byłby w stanie powstrzymać wybuch tej insurekcji,
        > dalsza historia Polski mogła wyglądać zupełnie inaczej.

        Tak, tylko że ten który powstrzymałby ówczesnych patriotów przed rzuceniem
        się z motyką na słońce zostałby okrzyczany przez rodaków zdrajcą,
        kunktatorem i moskiewskim pachołkiem. Dobry polityk to taki, który umie
        mądrze przewidywać rozwój wydarzeń w najbliższych latach i nie działa pod
        presją chwili.
        • edek47 ... i jak Jaruzelski strzela do swoich rodakow... 21.10.09, 11:53
          albo pierdzi i dupa trzesie.
    • bobcat0210 Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:29
      Cała historia ludzkości - to historia walki o władzę, o wpływy, o
      rządy nad maksymalnie wielkimi połaciami świata. Nie ma potrzeby
      dyskutować tutaj o zbrodniach komunizmu, ani o ułomnościach
      gospodarki centralnie sterowanej. To są fakty oczywiste dla każdego.
      Ale faktem jest również, że była to jedyna formacja polityczna w
      historii, która dzierżąc władzę totalitarną i absolutną - oddała ją
      bez jednego wystrzału. Mimo, że trzymała palec na guziku atomowym.
      • everettdasherbreed Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:09
        Z tym "bez jednego wystrzału" to jednak przesada. Nie zapominaj o Tien An Men,
        Rumunii, Kaukazie, Wilnie.
        Nie wszędzie komuchy oddały władzę. Jeszcze są komunistyczne reżimy np. na Kubie
        czy w Korei.
        • bobcat0210 Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:33
          Chiny nigdy nie były i dziś też nie są komunistyczne. To
          starochiński model państwa (który nigdy nie był i nie jest
          demokracją w naszym rozumieniu tego słowa), teraz w nowoczesnym
          wydaniu. Ich 5000 lat historii to niekończące się pasmo walk różnych
          klanów mandarynów o władzę. W 1945 jeden z klanów
          nowych "mandarynów" o nazwie Kuomintang (pod wodzą Czang-Kai-Szeka)
          schronił się pod skrzydła Trumana. Wtedy drugi klan (pod wodzą Mao-
          Zedonga) schronił się pod skrzydła Stalina i czysto koniunkturalnych
          względów powiesił sobie na drzwiach tabliczkę z
          napisem "Komunistyczna Partia Chin". I ci wygrali. Przyjaźń trwała
          do śmierci Stalina, potem otwarcie poszli własną drogą i w pewnym
          okresie dochodziło wręcz do otwartych polemik, awantur i połajanek,
          a nawet incydentów zbrojnych (vide np. na Ussuri). Więc przykład z
          Tien-An-Men nie bardzo pasuje w dyskutowanym tutaj kontekście.

          A inne wymienione przez Ciebie kraje? Nikt z nich nie miał nigdy
          szerszego wpływu na sytuację świata i bieg dziejów. To jakieś drobne
          kwestie (co nie umniejsza kwestii doli tamtejszych społeczeństw).
          Pisząc "bez jednego wystrzału" miałem na myśli naszą szerokość
          geograficzną. Potencjał nuklearny ZSRR był wystarczający do
          zamienienia całej Planety Ziemia w radioaktywną pustynię w
          kilkanaście sekund. A jednak oddali władzę "po dobroci".

          Wiem. Sytuacja gospodarcza i ekonomiczne bankructwo systemu ich do
          tego przymusiło. Ale mało to mamy w historii przykładów, gdy tyran,
          nie mając już nic do stracenia próbuje walczyć do ostatniego naboju
          narażając własne społeczeństwo na wiewyobrażalne straty i cierpienia?

          Pozdrawiam.
    • zg13 rozstrzelac poki jeszcze mozna!! 21.10.09, 10:29

      • everettdasherbreed Nie rozstrzelać! 21.10.09, 10:47
        Rozstrzelanie to kara śmierci dla żołnierza za przestępstwo wojskowe np. za
        tchórzostwo, niewykonanie rozkazu, niedbalstwo.

        Zbrodniarzy w mundurach po prostu wieszano a nie rozstrzeliwano.

        Jaruzelski nigdy nie widział uzbrojonego przeciwnika. Strzelał tylko do cywili
        albo do do aresztowanych żołnierzy.

        W czasach, gdy Jaruzelski był naczelnym politrukiem LWP (przed 1968), nakręcono
        propagandowy serial "Czterej pancerni". W tym serialu popełniono rażące błędy w
        umundurowaniu niemieckich żołnierzy. A przecież w owych czasach żyło bardzo
        wielu ludzi pamiętających walki na frontach II wojny światowej. Kto na przykład
        miał 20 lat w 1944, w roku 1968 miał ich 44 czyli był w pełni sił i zdrowia.
        Można było staranniej przygotować rekwizyty filmowe. Ale widocznie Jaruzelski
        nie miał na ten temat nic do powiedzenia.
        • zg13 zgadza sie, powiesic! 21.10.09, 11:06

          • everettdasherbreed Re: zgadza sie, powiesic! 21.10.09, 11:09
            Hitlerowskich zbrodniarzy, także wojskowych, jak np. Keitla, Jodla czy innych,
            wieszano a nie rozstrzeliwano.
        • edek47 Widzial, widzial... 21.10.09, 11:07
          pod Kolobrzegiem ta lajza srala w pory ze strachu, za co pozniej
          przypinal sobie medale, ten gnoj ostatni.
          • everettdasherbreed Przez lornetkę 21.10.09, 11:55
            z dużym powiększeniem.
            • edek47 Zapytaj o to szmaciarza jaruzelskiego... 21.10.09, 12:07
              to ci powie w szczegolach jak bylo, ale po pijaku, bo na trzezwo ,to
              ta swinia nawet nie pamieta 1970 roku.
              • everettdasherbreed Re: Zapytaj o to szmaciarza jaruzelskiego... 21.10.09, 17:48
                Ponoć to abstynent.
        • samktos Re: Nie rozstrzelać! 21.10.09, 20:11
          everettdasherbreed napisał:

          > Rozstrzelanie to kara śmierci dla żołnierza za przestępstwo wojskowe np. za
          > tchórzostwo, niewykonanie rozkazu, niedbalstwo.
          >
          > Zbrodniarzy w mundurach po prostu wieszano a nie rozstrzeliwano.
          >
          > Jaruzelski nigdy nie widział uzbrojonego przeciwnika. Strzelał tylko do cywili
          > albo do do aresztowanych żołnierzy.
          >
          > W czasach, gdy Jaruzelski był naczelnym politrukiem LWP (przed 1968), nakręcono
          > propagandowy serial "Czterej pancerni". W tym serialu popełniono rażące błędy w
          > umundurowaniu niemieckich żołnierzy. A przecież w owych czasach żyło bardzo
          > wielu ludzi pamiętających walki na frontach II wojny światowej. Kto na przykład
          > miał 20 lat w 1944, w roku 1968 miał ich 44 czyli był w pełni sił i zdrowia.
          > Można było staranniej przygotować rekwizyty filmowe. Ale widocznie Jaruzelski
          > nie miał na ten temat nic do powiedzenia.


          Hmmmm tak sobie czytam twoje wywody i jakos jeszcze to tego postu cie rozumialem
          (choc i tak jestes jednym z zacietrzewionych gostkow tutaj) ale teraz myslalem
          ze, padne ... Co to jest za argument , te braki w umundurowaniu w filmie? hehehe
          ! chlopie! zastanow sie i potem dopiero zabieraj glos, bo tego typu argumenty
          godne sa m,oze nastolatkow ...Wlasciwie to sie nie dziwie to cecha ludzi z
          bardzo waska perspektywa .Nie potrafiacych rozejrzec sie do okola i czasem
          przyjac inny punkt widzenia zeby moc potem wyciagac jakies wnioski ...
    • weganin11 Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:30
      Łachudra zawsze będzie łachudrą.............
    • wyksztalciunio Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:36
      Naczytałem się tyle internauckich bzdur,po których nie tylko ręce
      opadają,ale i portki.Historyczny analfabetyzm
      polaków,jest "porażający".
      Piłsudsaki w 1926r - obalił nie tylko demokratycznie wybranego
      Prezydenta ale również Sejm.Mało tego.Dla oponentów utworzył obóz
      koncentracyjn w Berezie Kartuskiej i Twierdzy Brzeskiej.Hitler to
      zrobił w 1933
      Mało tego gdyby zdążył się załapać na transport do Armii Andersa
      być może poległ by pod Monte Casino.A gdyby wrócił do PRLu.Być może
      był by więżniem politycznym.
      Jako uczeń gimnazjum przesiedziałem w 1950r kilka miesięcy w więzie-
      niu - za "zabawę w wojsko".A mimo to uważam,że lepsza była PRL niż
      XVII Republika.To co było do 1989r zafundowali nam nasi "przyjaciele"
      w Jałcie i Poczdamie.Historycznie rzecz biorąc wyżej cenię Jaruzel-
      skigo niż Bora Komorowskiego.Historia to obiektywnie oceni.Ale nie
      ta spod znaku IPNu i szubrawców Kaczyńskich.
      • everettdasherbreed Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:06
        Ty za to dałeś popis wzorowej ortografii i interpunkcji. Zaś zademonstrowana
        przez ciebie wiedza merytoryczna jest "jeszcze bardziej".

        Cytat z wypowiedzi znajomego Niemca, faceta wykształconego:
        "Powinniście być wdzięczni waszym komuchom, że zachowali chociaż jaką taką
        niezależność, że granica na Bugu była jednak granicą. Popatrzcie na taką Łotwę:
        40 % rosyjskiej mniejszości dobrze zorganizowanej politycznie."
      • edek47 Pilsudski byl Polakiem... 21.10.09, 11:27
        czego nie mozna powiedziec o JARUZELSKIM, ZDRAJCY NARODOWYM.Nie
        obchodzi mnie to,KOGO TY UWAZASZ za lepszego generala, bo Jaruzelski
        zadnym generalem dla mnie nie byl i nie jest, to tylko zwykly
        sowiecki politruk,TCHORZLIWY SMIEC.
    • drabinahaha1 Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 10:37
      Czego wy od komuszego żołnierza wymagacie, toż to soviecki TREP od wykonywania
      rozkazów
      • cleryka Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:09
        drabinahaha1 napisał:

        > Czego wy od komuszego żołnierza wymagacie, toż to soviecki TREP od
        wykonywania
        > rozkazów
        >Takie wpisy świadczą o zalewaniu resztek rozumu,jadem i g...m
    • j-50 Casus Wanda Wasilewska 21.10.09, 10:38
      Rodzinnie związana z piłsudczykami. Urwa niemyta. Być może obojnak -
      baba z wackiem, czyli kurzaj po polskiemu. Kwestie psychiatryczne
      tej urwy pozostawiam specom medycznym.
      No i teraz popatrzta! Jakoś to urwiszcze, ta zwykła raszpla nie
      stała się przewodzicielem w Polsce komuszej. Jakoś wolała ZSRR -
      gdzie zresztą zdechła (w Kijowie). I co wy niedomyte pisiory wiecie
      o tym wszystkim? G. wiecie - tyle wam powiem!
    • unamatita Gdybym był generałem radzieckim - przeciez ten 21.10.09, 10:52
      zdrajca był generałem radzieckim!
      u.
    • peosyn Dlaczego gdyby? 21.10.09, 10:52
    • jerry.uk Do śmierci będzie wierny Matuszce Rosji 21.10.09, 10:53
      Komunistyczny aparatczyk. Rzygać się chce.
    • kumpel_kolesia Gdyby zaś był Hitlerem, to co? 21.10.09, 11:05
      sam projektowałby Auschwitz, pewnie, co?
    • cmoscmos Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:06
      A ja nie mogę zrozumieć jak można twierdzić, że Rosjanie w 1981 by nie weszli. Na jakiej podstawie poza widzimisiem i ssaniem kciuka ktokolwiek twierdzi, że by nie weszli? Ich najwierniejsi uczniowie, NRD-owcy, jeszcze 8 lat później, w czerwcu 1989 chcieli strzelać do swoich ludzi według Breżniewowskich wzorów, wiem to z nieoficjalnego spotkania z członkiem KC SED wtedy (więcej na moim blogu: cmos.blox.pl/2009/10/Zegnaj-NRD-43-Wewnetrzny-krag-wladzy.html ).
      Ja to wiem, a kto ma jakieś fakty, na uzasadnienie sądu że interwencji radzieckiej 1981 by nie było?
      • everettdasherbreed Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:13
        To była kwestia jednej decyzji i jednego rozkazu. Ówcześni sowieccy generałowie,
        dziś już nieżyjący (Dubynin, Liebiedź) twierdzili, że istniała gotowość do
        wkroczenia.
        • cmoscmos Re: Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:23
          Dokładnie. A dziś ludzie którzy tych czasów nawet nie pamiętają zapewniają własnom siłom i godnościom osobistom że nic takiego nie było. A w następnym zdaniu zapewniają, że komunizm straszny był, z wyłącznej winy Jaruzelskiego oczywiście. Jak można słuchać takich bredni.
    • do100jnik generała powrót do źródeł, lepiej by cicho siedzia 21.10.09, 11:06
      • cherokee77 Re: Dobrze ze przynajmniej zaprowadzil spokoj 21.10.09, 11:15
        w kraju byl taki rozgardiasz ze nawet babcie kioskarki strajkowaly -
        solidaryzujac sie ze stoczniowcami, a ja do szkoly kurcze nie moglam
        dojechac . toby dopiero byla obrona kraju , baby z szydelkami na
        front , ale za to ile pieknych pomnikow dzis bysmy mogli dostawic .
        • ireo starszego pana zawodzi już pamięć 21.10.09, 11:35
          nie pamięta, że rzeczywiście był generałem radzieckim i zdecydował
          się na interwencję
      • cleryka Re: generała powrót do źródeł, lepiej by cicho si 21.10.09, 11:16
        TO JEST WIELKI PATRIOTA i BARDZO MĄDRY CZŁOWIEK, worzeciwieństwie do
        KacvzkiLecha i jego brata.
    • jogibaboo Gdyby nie Generał i wprowadzenie stanu wojennego 21.10.09, 11:14
      to mielibyśmy zapewne dzisiaj tysiące więcej mogił do odwiedzania 1 listopada.
      Oraz pokolenie pognane w śniegi Syberii śladem ich dziadów. Generał wybrał w
      tragicznej dla narodu chwili lepsze zło, bo Solidarność tłumili swoi, a nie
      obcy. Notabene dzisiaj najgłośniej krzyczą ci POKRZYWDZENI, którzy wówczas
      mieli po dwa latka, albo się jeszcze nie narodzili i o PRLu wiedzą tyle, ile
      im powiedziano i poczytali.
    • krisp78 Jaruzelski o 1981 i tarczy 21.10.09, 11:32
      Brawa dla ostatniego polskiego patrioty. Prawda zwycięży.
    • mops1111 Ma czelnosc zartowac 21.10.09, 11:32
      z owczesnych tragicznych realiow gospodarczych. Wiadomo dlaczego:
      kazdy komuch to cyniczny i falszywy lotrzyk. Po drugie, jak mawial
      jego rzcznik, rzad sie wyzywi(l).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja