Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty

26.10.09, 09:31
Dyskusja o wprowadzeniu oplat powraca jak bumerang. O przebiegu wczesniejszej
mozna sie dowiedziec z Centrum Informacji FIAP
percipipolonia-zakladki.blogspot.com/2007/10/powszechna-odplatnosc-za-studia.html
Osobiscie w pelni przychylam sie do stanowiska PSRP - najpierw reorganizacja
uczelni panstwowych, racjonalizacja wydawanych srodkow, a dopiero w nastepnej
kolejnosci mozliwosc wprowadzenia oplat.

Pozwole sobie zacytowac fragment stanowiska PSRP z pazdziernika 2007 r.
Nie możemy podzielić stanowiska, że opłaty za studia są niezbędnym
elementem finansowego wsparcia uczelni. W pierwszej kolejności rozważyć
trzeba, czy środki znajdujące się obecnie w systemie
, w tym możliwe do
pozyskania w ramach środków europejskich, są racjonalnie
wykorzystywane
. Koszty niedomagania systemu szkolnictwa wyższego nie mogą
być zrzucane na barki studentów.
    • cornerek Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty 26.10.09, 09:33
      Słyszałem, że Koźmiński jest bardzo dobrą szkołą. Bardzo dobrą i
      drogą. Ale sprawia, że wielu moich znajomych zrezygnowało po
      licencjacie z publicznej Akademii/Uniwersytetu Ekonomicznego i
      poszło tam na studia magisterskie.
      • pzgr Re: Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłat 26.10.09, 16:20
        paradoksalnie, wcale nie taka droga.
        poniżej 8 tys. rocznie - czyli tyle ile wieczorowe na UW.
        i nie ma żadnych ukrytych dopłat - to całość kosztów.
    • ford.ka Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty 26.10.09, 10:51
      No i mamy pełna jasność - walczymy bohatersko o płatne studia.
      Najbardziej aktywną część społeczeństwa udało się spacyfikować
      kredytami mieszkaniowymi (kto się odważy podskakiwać w robocie,
      kiedy nad głową wisi pół miliona do spłacenia aż do emerytury?). Na
      wypłacalnych zepchnięto koszty ochrony zdrowia (najpierw płacą
      składkę bez górnego limitu, a potem prywatnemu lekarzowi, bo do
      państwowego się nie dopchają). Teraz resztę się załatwi kosztami
      studiów wyższych, które też trzeba będzie wziąć w całości na siebie.
      Każdy musi gdzieś mieszkać, jak zachoruje, raczej będzie się leczyć
      niż umrze, a wielu takich, którzy zaczną oszczędzać na przyszłości
      własnych dzieci, też się nie znajdzie. Czyli mamy już pełną wolność.
    • nie_chcem_ale_muszem Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty 26.10.09, 12:12
      Wiadomo, że PSRP będzie bronić swoich interesów, więc ich opinię trudno
      traktować jako konstruktywną. Myślę, ze jednym z rozwiązań mógłby być tani
      kredyt studencki finansowany przez państwo a spłacany już po skończeniu
      studiów i podjęciu pracy.
      • w.korczynski Re: Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłat 26.10.09, 13:25
        Bezpłatnych studiów nie ma. Problemem jest tylko to, kto za kogo płaci. można tak skonstruowac bon edukacyjny, ze dobry student jeszcze na nim zarobi. Pieniadze dostanie do ręki. Niech forsa idzie za studentem. Zob.
        www.forumakad.pl/archiwum/2008/03/44_bon_to_nie_panaceum.html
        Nie namawiam, by wszystkich studentów traktowac zawsze jak odpowiedzialnych dorosłych ludzi, ale częsc na pewno taka jest. A gdyby pozostali zobaczyli że to się opłaci, to tez mogliby wydoroslec. Inni, gdyby zauważyli, ze jest to warunek konieczny, ale im nie odpowiada, to by zrezygnowali. Kłopotow byłoby mniej. Forsy w kieszeniach uczonych też, ale per saldo mogłoby sie to opłacic.
    • stray87 Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty 26.10.09, 14:26
      Jestem studentką dwóch kierunków od obecnego semestru. Popieram całym sercem wprowadzenie opłat za studia, ale pod warunkiem że nie będą one wysokie. Opłata rzędu 1000 zł za rok może nie spowoduje że uczelnia rozkwitnie, ale na pewno podreperuje nieco budżet. A do tego taką sumę można odłożyć bez większego problemu. Gdyby opłaty były wyższe to wiem że wielu przyszłych studentów, nawet tych zdolnych, zrezygnowałoby z zajęć z prozaicznego powodu - brak funduszy. Owszem, mozna iść do pracy np. na rok i zarobić, ale po tym czasie trudniej wrócić na ścieżkę kształcenia się.

      Popieram opłaty, gdyż czasem moi koledzy zasmucają mnie. Nie jestem kryształowo idealna i nie trafiłam w 100% z kierunkiem studiów, ale to co się czasem dzieje jest przerażające. Ludzie nie wiedzą co ze sobą zrobić w przyszłości, nie mają dobrych ocen z matury, bądź są naciskani przez rodzinę i idą na studia, które są kompletnie nietrafionym wyborem. Gdyby trzeba było płacić zastanowiliby się lepiej czy się im to opłaca.

      Dodatkowo, uczelnie powinny zapewnić większy dostęp do programu studiów. Zawsze denerwowało mnie, że nie wiem tak do końca czego się po danym kierunku spodziewać i czego mnie tam nauczą, bo sama nazwa przedmiotu nie mówi wiele. Uczelnie powinny włożyć trochę pracy w zaprezentowanie programu, przecież jest to ich oferta! Mam nadzieję że wtedy będzie mniej osób zrzędzących że na politechnice jest matematyka (co swoją drogą uważam za paranoję).
    • kontakt-gw Koniec Akademii 26.10.09, 16:43
      Raport gazety zaskoczyl mnie - jak mi napisal kolega z USA, podobne wypowiedzi
      jeszcze dwa lata temu byly cenzurowane. Czemu wiec mial sluzyc tak
      skoordynoowany poniedzialkowy atak na studiowanie w kraju? Oczywiscie wiele w
      tym prawdy, tajemnicy poliszynela, ale jaki beda wnioski koncowe, konkluzje,
      zalecenia?

      Czemu to wszystko ma sluzyc?

      Nieu krywam, ze od kilku lat mam mocno ograniczone zaufanie do artykulow w GW,
      od czasu gdy ocenzurowano mi wpis o praktyce uczelnianej (profesorowie na
      pierwszym etacie uzyskiwali znizke dydaktyczna by pracowac naukowo i nad
      rozwojem mlodej kadry, a wykorzystywali ja na... drugi etat). Uwazam, ze w GW
      prezentuja poglady pewnego lobby profesorskiego - przykladem jest skomasowana
      akcja przeciwko habilitacji z wiosny 2008 r. Sa tez przeciwne opcje, ale im
      powazniejsza argumentacja/problem tym bardziej ptrzetrzymanie do ogorkowego
      sezonu (np. artykul Stanislawa Karpinskiego o klopotach i traktowaniu
      powracajacych naukowcow ukazal sie po kilknastu tygodniach w polowie lipca)
      lub tylko papierowe wydanie

      Dzisiejsze NIEUMIESZCZENIE on line chyba NAJSENSOWNIEJSZEJ, w mojej prywatnej
      ocenie, wypowiedzi/opini z calego raportu stawia kolejne znaki zapytania co do
      intencji GW czy tez wybiorczosci.

      Chodzi mi o dzisiejsze wydanie GW, dzial opinie, str.18
      Artykul Jerzego Thieme 'Zrobmy sobie Oxford' (tytul gazety)

      Artykul rzeczowy, konkretny, udokumentowany faktami, gdy tymczasem WIEKSZOSC
      szeroko dostepnych artykulow z raportu raczej wskazuje na prymitywizm zachowan
      obu stron - studentow i wykladowcow.

      Czy powazna dyskusja, argumentacja, nie zasluguja na wieksze rozpowszechnienie?

      Jezeli nie, to naprawde zastanawiam sie o co tutaj chodzi? Bo ja
      oceniam, ze na pewno nie o konkurencje, bez ktorej o jakosci i
      osiagnieciach nie moze byc mowy...


      Pozdrawiam redaktora Pacewicza - mial Pan juz ode mnie otrzymac email, ze
      mylilam sie w czasie naszej rozmowy na Kongresie Obywatelskim. Tymczasem
      watpliowsci jednak ciagle pozostaja. Wierze, ze wkrotce moze jednak znikna...
      Czekam na konkluzje raortu KOniec Akademii
      • kontakt-gw zwracam honor 26.10.09, 17:42
        Artykul JK Thieme i tez Jerzego Marcinkowskiego pojawily sie juz w raporcie.
        Pryz okazji link do wspomnianego wczesniej wywiadu z prof. (niedawno jeszcze mgr) Karpinskim - Profesor bez namaszczenia
        https://wyborcza.pl/1,76842,6823601,Profesor_bez_namaszczenia.html
    • timoszyk Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłaty 26.10.09, 16:45
      Lobbysci dotarli juz do GW, ktora glosi pozytki plynace z
      wprowadzenia oplat za studia!Te marne uczelnie stana sie odrazu
      lepsze.
      Obecny system mieszany nie wydaje sie zly. Trzeba tylko zmienic
      proporcje ksztalcenia na poszczegolnych kierunkach. Potrzeba wiecej
      informatykow, inzynierow, lekarzy, pielegniarek, matematykow,
      biologow i absolwentow innych kierunkow nauk scislych. Mnozenie
      ilosci socjologow, psychologow i innych tego typu kierunkow tworzy
      tylko nowych bezrobotnych. Co wiecej, na tych kierunkach propaguje
      sie czesto tezy bardzo o watpliwej jakosci, w mysl tak zwanej
      politycznej poprawnosci.
      Nawet amerykanskie prywatne uczelnie o niebotycznych oplatach wcale
      nie gwarantuja wysokiej jakosci nauczania dla wszystkich swych
      absolwentow. Wielu z nich kupuje sobie miejsce w hierarchii
      spolecznej za wysokie pieniadze, jednoczesnie nawiazujac odpowiednie
      kontakty z odpowiednimi ludzmi. To wcale nie jest takie zdrowe
      zjawisko.
      Polski system merytorycznej oceny przyjmowania na uczelnie publiczne
      powienien byc tylko wzmocniony i wyczyszczony z roznego rodzaju
      naduzyc.
      Obecna kampania GW wcale nie musi byc taka bezinteresowna, albowiem
      malo co na tym swiecie jest.

      Waclaw Timoszyk
      • pzgr Re: Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłat 26.10.09, 19:00
        to marsjański spisek
    • jg46889 Re: Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłat 26.10.09, 21:37
      Nie nazwałbym Koźmińskiego dobrą uczelnią ze względu na to, że w porównaniu z
      uczelniami publicznymi, w Akademii Koźmińskiego jest mało ćwiczeń (tylko wykłady
      i wykłady), a przedmiotów ścisłych, ilościowych, niezbędnych każdemu
      ekonomiście/menedżerowi u Koźmińskiego jest 10-20% tego, co na Uniwerku.
    • katmoso Re: Jak poprawić jakość studiów? Wprowadzić opłat 27.10.09, 15:05
      nie zgadzam się z tezą, że w rozwiniętym społeczeństwie każdy
      zatrudniony będzie miał wyższe wykształcenie. to niczemu nie służy,
      poza napychaniem kabzy prywatnym uczelniom. pan rektor ma już
      chrapkę na 200tys. studentów, którzy pozostaną po zamknięciu
      najsłabszych uczelni. jesli chce ich przyjąć, musi liczyć się z
      obnizeniem poziomu swojej uczelni. a wtedy ktoś z innej szkoły może
      zasugerować zamknięcie Koźmińskiego.
      bardzo rozsądne są tezy profesora Marcinkowskiego z artykułu obok.
      średnia kasta biurowa, sprzedawcy w salonach komórkowych czy
      okienkach bankowych mogą mieć wykształcenie zawodowe (licencjat).
      bezsensowne jest zmuszanie ich, o ile sami nie mają ochoty i zapału,
      a także umiejętności, do studiów magisterksich, które powinny byc
      już ściśle powiązane z działalnością naukową.
      natomiast szewc, stoalrz czy glazurnik doprawdy powinni skończyć
      dobrą średnią szkołę zawodową, zdać maturę i tyle. inwestowanie w
      ich wyższe wykształcenie, o ile chcą pracować w wyuczonym techncznym
      zawodzie, jest marnowaniem środków. zarówno państwowych, jak i
      prywatnych.
      pracownicy nieumysłowi znacznie lepiej wyjdą na systemie dobrych
      praktyk w szkołach średnich niz na męczącej drodze do uzyskania
      tytułu licencjusza.
Pełna wersja