r1111111
30.10.09, 07:29
"Przeciwnikiem Unii prezydent Klaus stał się dopiero, gdy
przeczytał traktat lizboński. Zapewne jako jeden z nielicznych,
którzy o jego losach decydowali."
"Na koniec Klaus odwołał się do kwestii fundamentalnej dla każdego
Czecha, a mianowicie gwarancji dla własności przejętej po sudeckich
Niemcach w 1945 r., w wyniku tzw. dekretów prezydenta Eduarda
Benesza. Uznał, jak to wcześniej uczynił prezydent Lech Kaczyński,
że zapisy Karty Praw Podstawowych mogą być wykorzystane w
europejskich sądach przy rozstrzyganiu niemieckich pozwów
majątkowych. Chodzi o zapisy zakazujące wypędzania i wywłaszczeń, a
także dyskryminacji i praw człowieka. Na takiej interpretacji Karty
Praw Podstawowych oraz precedensowego orzeczenia Europejskiego
Trybunału Sprawiedliwości w sprawie własności Greków wypędzonych w
1974 r. z tureckiej części Cypru opierają się kalkulacje niektórych
środowisk ziomkowskich. Do tej pory przegrywali w sądach czeskich
oraz przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Nie wiadomo
jednak, jakie orzecznictwo będzie się kształtowało, gdy Karta
wejdzie w życie. "