ya-nek I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 15:29 Bezczelny cham z tego dr R. Nie dosc ze na medycynie sie nie zna, rzuca swoje obowiazki bo skonczyl dyzur, to jeszcze chce broni swego dobrego? imienia. Moze ktos zna pelne nazwisko drania? Odpowiedz Link Zgłoś
mamutti I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 15:30 Takie rzeczy, Panie, to tylko w Polsce...A wszystko dlatego, że nie ma instytucji, gdzie pacjent, który czuje się pokrzywdzony może się zwrócić. Rady lekarskie i sądy są w tym temacie niestety nieskuteczne. Kilka miesięcy temu przebywałam w szpitalu w związku z zagrożoną ciążą i mogłabym opowiedzieć o tym wiele, nie zawsze dobrego. Były przypadki, które mną wstrząsnęły. Oto jeden z nich: kobieta trafiła na oddział w celu wyłyżeczkowania, jej ginekolożka stwierdziła, że w 9 tygodniu ciąży płód obumarł i nie ma akcji serca. Na oddziale wspaniały, doświadczony lekarz przeczuwając błąd lekarski kazał czekać kilka dni. Okazało się, że kobieta była w 5 tc i tętna płodu jeszcze mogło nie być. Po kilku dniach tętno płodu się pojawiło i kobieta szczęśliwa wróciła do domu. Jej ginekolożka poprostu źle obliczyła wiek ciążowy. Gdyby nie to, że trafiła na dobrego lekarza w szpitalu, to dziś nie miałaby synka. Odpowiedz Link Zgłoś
patryjotka I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 15:36 Te baby to juz kompletnie powalilo w dekiel... Sama urodzilam 3 dzieci, bez zadnych znieczolen i bez niczego. Rodzilam w Niemczech, wiec mialam wolny wybor, czy chce jakies srodki czy nie. Ale nie chcialam ! Porod boli, to jest NATURALNE !!! A jak ktos sie boi jakis bolow to nie powinien rodzic i kropka ! Fakt jest, ze przes znieczulenia kobieta nie odczuwa bolow to nie moze tak borze wspolpracowac jak bez uczulenia. Za glowe sie tylko lapac...porod to nie manikure... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 15:42 Fakt jest, ze przes znieczulenia kobieta nie odczuwa bolow to nie moze tak borze wspolpracowac jak bez uczulenia. Fakt jest taki, że jesli ktoś mdleje z bólu i jest wyczerpany bólem, to nie moze współpracować z lekarzem/położną. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 litości ... 30.10.09, 16:07 Jak ktoś mdleje z bólu i jest wyczerpany bólem, to powinien pomyśleć 'a dlaczego nie chodziłam do dobrej szkoły rodzenia'. Kobieta przygotowana na to, co ją czeka, nie mdleje z bólu, tylko spokojnie współpracuje z personelem. Wie, że najważniejsze jest dobro jej dziecka i nie odgrywa szopek. Jest wiele sposobów naturalnych uśmierzania bólu, choćby odpowiednie oddychanie, kąpiel czy masaż. Jak dobrze napisała jedna z przedmówczyń - poród to nie manicure. Ale też poród to nie wyrywanie paznokci kleszczami na żywca, nie przesadzajmy. Oczywiście najłatwiej jest krzyknąć na wejściu 'żądam cięcia' albo 'żądam znieczulenia'. Ciekawe, co by powiedział pan mąż, gdyby podczas znieczulenia doszło do powikłań (zdarzają się)? Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: litości ... 30.10.09, 16:15 iffa4 napisała: > Oczywiście najłatwiej jest krzyknąć na wejściu 'żądam cięcia' > albo 'żądam znieczulenia'. Tu gdzie pracuję, kobiety , które żądają cięcia z powodu panicznego lęku przed porodem wysyła się na konsultację psychiatryczną, która zwykle kończy się diagnozą: Osobowośc niedojrzała. > Ciekawe, co by powiedział pan mąż, gdyby podczas znieczulenia doszło > do powikłań (zdarzają się)? Pewnie wtedy miałby lepsze podstawy do ewentualnych roszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: litości ... 30.10.09, 16:41 > Tu gdzie pracuję, kobiety , które żądają cięcia z powodu panicznego > lęku przed porodem wysyła się na konsultację psychiatryczną, która > zwykle kończy się diagnozą: Osobowośc niedojrzała I co to zmienia? U ciebie też zapewne udałoby się coś zdiagnozować. U sporej części ludzi. No i co? To znaczy, że ich lęk jest nieprawdziwy, nieważny? Ból mniejszy? Nie - lęk może być silniejszy niż u innych i ból bardziej przerażający. To jest właśnie wskazanie do znieczulenia. Ale co ciebie to może obchodzić? Przecież ty się na psychiatrii znać nie musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ... 30.10.09, 16:53 Osobowość niedojrzała nie jest medycznym wskazaniem do znieczulenia. Oczywiście nie jest przewiwwskazaniem do posiadania dzieci. Które mają znów osobowości niedojrzałe, bo pewne wzorce wynosi się z domu. I tak w kółko i w kółko ... Za 30 lat na pierwszej stronie w Wyborczej napiszą 'kobieta odmówiła znieczulenia zewnątrzoponowego i urodziła siłami natury'. I to będzie dopiero sensacja ... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 17:02 iffa4 napisała: > Osobowość niedojrzała nie jest medycznym wskazaniem do znieczulenia. > Oczywiście nie jest przewiwwskazaniem do posiadania dzieci. > Które mają znów osobowości niedojrzałe, bo pewne wzorce wynosi się z > domu. > I tak w kółko i w kółko ... > Za 30 lat na pierwszej stronie w Wyborczej napiszą 'kobieta odmówiła > znieczulenia zewnątrzoponowego i urodziła siłami natury'. I to > będzie dopiero sensacja ... cheć uśmierzenia i unikniecia bólu jeśli jest taka możliwość bez uszczerbku na zdrowiu dziecka i matki nie jest objawem choroby psychicznej, jest raczej odwrotnie niż piszesz świetnie ze ty jesteś emocjonalnie dojrzała/y i zawsze gdy masz możliwość nastawiania złamanej nogi rezygnujesz ze znieczulenia, dojrzała emocjonalnie osobo i wolisz nie unikać bólu u dentysty, dlatego prosisz o wyrywanie zebów "na żywca" Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ... 30.10.09, 18:37 cheć uśmierzenia i unikniecia bólu jeśli jest taka możliwość bez uszczerbku na > zdrowiu dziecka i matki NIE MA metody uśmierzania bólu, która nie dawałaby uszczerbku na zdrowiu matki i dziecka. Każdy lek ma działania uboczne, a każde działanie medyczne (w tym znieczulenie), może generować groźne powikłania. Nie chodzi o to, żeby rezygnować z leczenia przeciwbólowego. Chodzi o świadomość, na ile wpływa ono na dziecko - bo tu dziecko jest najsłabszym ogniwem całej działalności. Należy wybrać mniejsze zło. Często tym mniejszym złem jest niedogodność bólowa, znoszona przez matkę. Najłatwiej krzyczeć 'dajcie mi znieczulenie' bez świadomości, czym to się może skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 18:48 iffa4 napisała: >NIE MA metody uśmierzania bólu, która nie dawałaby uszczerbku na > zdrowiu miło, że zauważyła/eś i dodaj jeszcze jakie jest prowdopodobieństwo tego uszczerbku na zdrowiu dziecka, gdy anestezjolog jest fachowcem ( a nie partaczem) i podaj dane poparte źródłami, dla różnych metod uśmierzania bólu i możesz iść na piwo, ja idę, żegnam Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ... 30.10.09, 19:11 Tu nie ma nic do rzeczy, czy anestezjolog jest fachowcem, czy partaczem. Pewne powikłania wystąpują niezależnie od tego. I nigdy nie przewidzisz, u którego chorego one wystąpią. Można wykonać najpiękniej i bezboleśnie znieczulenie zewnątrzoponowe, a przy pewnych wadach wrodzonych (np. naczyniak w przestrzeni zewnątrzoponowej) spowodować niedowład lub porażenie kończyn dolnych. Co do danych odnośnie uśmierzania bólu proponuję włożyć trochę wysiłku i zapoznać się z literaturą fachową - dostępną w księgarni czy bibliotekach. Nic tak nie zapada w pamięć, jak wiedza wyszukana własnoręcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 19:37 iffa4 napisała: > Tu nie ma nic do rzeczy, czy anestezjolog jest fachowcem, czy > partaczem. Pewne powikłania wystąpują niezależnie od tego. I nigdy > nie przewidzisz, u którego chorego one wystąpią. > Można wykonać najpiękniej i bezboleśnie znieczulenie > zewnątrzoponowe, a przy pewnych wadach wrodzonych (np. naczyniak w > przestrzeni zewnątrzoponowej) spowodować niedowład lub porażenie > kończyn dolnych. piękna manipulacja tylko nie skuteczna, bo to żaden powód by odmawiać znieczulenia kobietom, które nie mają przeciwwskazan do przyjęcia znieczulenia > Co do danych odnośnie uśmierzania bólu proponuję włożyć trochę > wysiłku i zapoznać się z literaturą fachową - dostępną w księgarni > czy bibliotekach. Nic tak nie zapada w pamięć, jak wiedza wyszukana > własnoręcznie. zrobilam to juz wczesniej,ty też, dlatego nie podasz linkow ;p zamiast "martwić się" i fałszywie "troszczyć" się o dzieci obcych kobiet, które chcą mieć znieczulenie, zajmij się dzieckiem letalin, twoje argumenty o szkodliwości i zagrozeniach znieczulania chyba do niej/niego nie dotarły ;p a może znieczulenie jednym dzieciom szkodzi a drugim nie? to co piszesz to w ogole ciekawa sprawa, zwłaszcza w świetle takich wypowiedzi jak lekarza letalin , jego bachor ma się świetnie, letalin nie widzi przeciwwskazań i lekarz dzieciaka też nie widzi, ryzyko zwiazane z podaniem znieczulenia też ich jakoś nie przeraza;p Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ... 30.10.09, 20:17 ttiikkttaakk, nie jest to manipulacja, tylko stwierdzenie faktów. Pisałam już, że w każdej sytuacji i działaniu medycznym należy wybrać metodę mniejszego zła - czasem jest to założenie cewnika zewnątrzoponowego, czasem odstąpienie od tego. W mojej pracy (jestem anestezjologiem) często znieczulam pacjentki do porodu i każdą dokładnie informuję, co to jest znieczulenie zewnątrzoponowe, jakie są jego zalety i wady, jakie mogą być powikłania. Wiele z nich rezygnuje jak usłyszy, że będzie wbita igła w kręgosłup ('bo ja myąlałam, że coś się w rękę daje') albo że mogą wystąpić powikłania ('bo ja czytałam na forum, że to takie bezpieczne'). Nic nie jest bezpieczne, prawidłowy poród też może skończyć się śmiercią matki i dziecka i nic na to nie poradzimy. żaden powód by odmawiać > znieczulenia kobietom, które nie mają przeciwwskazan do przyjęcia znieczulenia Nikt nie odmawia znieczulenia kobietom, które nie mają przeciwwskazań do Z.O., proszą o nie i jest wolny lekarz, który może to wykonać. Przeważnie problem rozbija się o brak anestezjologa. Lekarz, wymieniony w artykule, też nie odmówił znieczulenia z powodu kaprysu, alecz z powodu zbyt zaawansowanej czynności porodowej. zrobilam to juz wczesniej,ty też, dlatego nie podasz linkow ;p Ja nie uczę się medycyny z powszechnie dostępnych portali, lecz z portali fachowych lub z literatury pisanej :) Dlatego linków nie ma. Proponuję, abyś udała się do najbliższej biblioteki i tam poczytała. zajmij się dzieckiem letalin, twoje argumenty o > szkodliwości i zagrozeniach znieczulania chyba do niej/niego nie dotarły ;p Mam nadzieję, że letalin zna zagrożenia, związane ze znieczuleniem wziewnym i wybiera też mniejsze zło. Inne zagrożenia wiążą się z podaniem gazu przez maskę twarzową i wywołaniem chwilowego oszołomienia, inne z wbijaniem igły w kręgosłup - nie można wszystkich znieczuleń wrzucać do jednego worka. Każde jednak może generować powikłania, tyle że różnego stopnia. ttiikkttaakk, nie bądź dyskutantką z Onetu. Twoje określenie dziecka letalin mianem 'bachora' najlepiej Cię opisało ..... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 20:35 uczyć się medycyny na onecie, buehehehhe, dziecko nie oceniaj innych po sobie masz przywidzenia,nie umiesz czytać ze zrozumieniem, nie radzisz sobie z logicznym myśleniem, powtarzasz się i dopowiadasz sobie co chciałabyś przeczytać (w artykule, twoim zdaniem było zbyt późno na znieczulenie, ciekawe, w moim artykule nie ma takich danych, a jesli bylo zbyt późno to pytam kolejny raz, jak do tego doszło? gdzie był lekarz?) oraz w wypowiedziach adwersarzy, wkładajac im w usta coś czego nie powiedzieli, sugerujesz, że ktoś z nich chce dostać znieczulenie, nawet jeśli zaszkodzi to dziecku, ja nigdzie w przeciwieństwie do ciebie tego nie zauwazyłam by "pandzia" czy "ewelina1" głosiły takie żadania znudziłam się tobą czekam na komentarz męża tym "eweliny1" tym razem na twój temat, twoje bredzenie zasługuje na podobne podsumowanie jak latalina Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: litości ... 30.10.09, 17:09 Żadna diagnoza psychiatry nie jest. Nie jest też przeciwskazaniem, prawda? A paniczny lęk i ryzyko pogorszenia stanu psychicznego? Jest czy nie jest? Człowiek to ciało? Czy stabilny stan psychiczny też się pacjentowi może przydać, jak sądzisz? A co kolega, na którego post odpisywałam, miał na myśli? Ta historyjka o konsultacji psychiatry miała zdyskredytować kobiety, które nie chcą wyć z bólu? O co właściwie chodziło? Które mają znów osobowości niedojrzałe, bo pewne wzorce wynosi się z > domu. > I tak w kółko i w kółko ... Ależ oczywiście. Bo to jest taaaakie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: litości ... 30.10.09, 17:34 > A co kolega, na którego post odpisywałam, miał na myśli? Ta historyjka o konsul > tacji psychiatry miała zdyskredytować kobiety, które nie chcą wyć z bólu? O co > właściwie chodziło? O fakt, że paniczny lęk przed bólem porodowym koreluje z niedojrzałą osobowością. Jest jeszcze coś takiego jak umiejętnośc panowania nad swoim ciałem, tego można się nauczyc np. w szkole rodzenia, jeśli nie ma się tego wytrenowanego wcześniej. Zwykle kobiety, które boją się tego bólu nie mają dobrego kontaktu ze swoim ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: litości ... 30.10.09, 19:12 Hmm... jakby to ująć. Może i kobieta, która panicznie boi się bólu nie ma dobrego kontaktu ze swoim ciałem. Moim zdaniem jednak będzie znacznie lepszą matką niż ta, która nie ma żadnego kontaktu ze swoim umysłem, za to rodzi naturalnie i nie zwracając uwagi na ból gdzieś w szopie, a następnie porzuca dziecko... Ja sama jestem bardzo wrażliwa na ból, jak mi podczas wizyty w szpitalu zakładali wenflon to myślałam, że zemdleję, na szczęście okazało się, że nie taki diabeł straszny. Uważasz zatem, że jestem złą matką dla swojego dziecka? Niedojrzałą? Gorszą od mojej koleżanki z sali szpitalnej, która urodziła szóste dziecko w dwie godziny, a na drugi dzień już wzięła chochlą herbaty z miski na korytarzu, wlała to do butelki, przytknęła noworodkowi do buzi oparłszy o ścianę i poszła na papierosa...? Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: litości ... 30.10.09, 19:31 > Hmm... jakby to ująć. Może i kobieta, która panicznie boi się bólu nie ma > dobrego kontaktu ze swoim ciałem. Moim zdaniem jednak będzie znacznie lepszą > matką niż ta, która nie ma żadnego kontaktu ze swoim umysłem, za to rodzi > naturalnie i nie zwracając uwagi na ból gdzieś w szopie, a następnie porzuca Jakoś nie mogę tej opinii dopasowac do tematu. Masz częściowo rację. Nie będę natomiast oceniał kobiet, które porzucają, albo mordują swoje nowonarodzone dziecko. Zbyt daleka dygresja. > Ja sama jestem bardzo wrażliwa na ból, jak mi podczas wizyty w szpitalu > zakładali wenflon to myślałam, że zemdleję, na szczęście okazało się, że nie > taki diabeł straszny. Uważasz zatem, że jestem złą matką dla swojego dziecka? Chciałbym móc umiec odpowiadac na takie pytania i te odpowiedzi umiec uzasadnic...Przepraszam nie potrafię. Sądzę natomiast, że matki ( nie dotyczy to Ciebie) opowiadające swoim córką jakim to koszmarem jest poród, pracują nad tym, żeby ich dzieciom było w życiu trudniej. na szczęście okazało się, że nie > taki diabeł straszny. To pozytywne. Poród bez znieczulenia zwykle wywołuje taką ocenę u młodej matki. Gorzej jak się nastawi na znieczulenie, nie akceptuje bólu, który temu fizjologicznemu wydarzeniu towarzyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: litości ... 30.10.09, 19:49 Uwierz mi, gdybym mogła, urodziłabym mojego synka naturalnie. Jestem histeryczką, boję się bólu, zwłaszcza nieznanego. A ból pierwszego porodu - jak każdy pierwszy - jest nieznany. Gdy trafiłam na porodówkę, to pomimo wszelkich absurdów (jak konieczność podpisywania papierów i wypełniania ankiet przy skurczach co dwie minuty), zrobiłabym wszystko, żeby mój maluszek przyszedł na świat jak najszybciej i możliwie bezkonfliktowo. Nie dało się. Tym niemniej jestem w stanie zrozumieć kobiety, które bólu się boją na tyle, że poród może być dla nich traumatycznym przeżyciem. I uważam, że mają prawo do znieczulenia na żądanie - co w efekcie będzie także z korzyścią dla dziecka i relacji matka-dziecko. Żona kolegi z pracy, która rodziła 11 godzin bez znieczulenia, a potem z ZZO jeszcze dwie - przez pierwszą doba nie chciała mieć dziecka przy sobie. Tydzień później, kiedy odwiedziłam ja w domu, nadal nie mogła mówić o niczym innym, tylko jaki to był koszmar. Teraz dziecko ma ponad rok i ona powoli o tym zapomina, ale pomiędzy nią i synkiem czuć dystans. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel @pandzik 30.10.09, 20:09 Z całym szacunkiem. Tematem wypracowania nie jest Twój przypadek, lecz omawiany. Nie musisz i nie masz obowiązku tłumaczyć się każdemu napastliwemu osobnikowi na forum ze swego postępowania. Nie jesteś gorsza dlatego, ze się boisz bólu, nie jesteś gorszą matką dlatego, ze poród Cię przerażał. Ci którzy koniecznie chcą rodzić bez znieczulenia - niech rodzą. Zaś ci, których to nie dotyczy niech sobie wkręcą w imadło (delikatnie, żeby nie zgnieść) i ze stoperem sprawdzą ile wytrzymają. To pozwoli na wyrobienie sobie poglądu na to, co czuje kobieta i czy to jest ból nie do wytrzymania, czy wręcz przeciwnie. I nawet jeśli nadal będą uważać, że kobiety jednak powinny cierpieć mimo, że nie muszą, to przynajmniej będą bardziej wiarygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: litości ... 30.10.09, 21:18 Naprawde, bawisz mnie ta swoja "fizjologia". Czy ty wiesz cos na temat ewolucyjnych zmian w ciele ludzkim? Wydaje mi sie, ze naprawde bardzo malo. Otoz, kiedys nasi przodkowie wedrowali sobie na czterech lapkach i wszystkie wewnetrzne uklady kregowcow byly przystosowane do funkcjonowania w pozycji poziomej. Zauwaz, ze porod u zwierzat czworonoznych to pikus w porownaniu do tego czego doswiadczaja samice ludzkie. W pewnym momencie, czlowiekowate zaczely przyjmowac stopniowo pozycje pionowa. Niestety, uklady wewnetrzne pozostaly bardziej oprone, zwlaszcza rozrodczy, zwlaszcza zenski. Ten koszmar "fizjologii" porodowej to cena za pionizacje, ktora umozliwila rozwoj gatunku i jego ewolucyjna przewage nad konkurencja. Nie rozumiem tylko, dlaczego samice ludzkie, ktore placa tak wysoka cene za skok ewolucyjny, nie maja prawa korzystac z osiagniec cywilizacji, ktora ten skok umozliwil? Coz, wbrew powszechnym pogladom tzw. "ekologow" (proponuje sprawdzic, co ten termin tak naprawde znaczy), natura nie zawsze ma racje i nie zawsze jest lepiej zeby bolalo, bo tak bylo zawsze. Nie bylo, dopoki postawa wyprostowana nie zaczela przyniosic wymiernych korzysci. Bole porodowe to "wypadek przy pracy", a nie zadne blogoslawienstwo. Porod taki jak u kobiet w "naturze" po prostu sie nie zdarza! A jezeli juz, to dany garnitur getetyczny jest zyczajnie ze srodowiska eliminowany. Samica albo nie przezywa, albo wydaje na swiat za malo potomstwa, zeby jej genom mogl odegrac jakakolwiek role w historii gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: litości ... 03.11.09, 10:09 letalin napisał: > To pozytywne. Poród bez znieczulenia zwykle wywołuje taką ocenę u > młodej matki. Gorzej jak się nastawi na znieczulenie, nie akceptuje bólu, który temu fizjologicznemu wydarzeniu towarzyszy. Jak kiedyś będziesz musiał "urodzić" kamyczek nerkowy, to pamiętaj, żeby się nie nastawiać na znieczulenie i zaakceptować ból, jaki temu fizjologicznemu wydarzeniu towarzyszy. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 03.11.09, 11:29 letalin swojej żonce znieczulenie zafundował, on odbiera tylko prawo do znieczulenia innych, jego oburza tylko, że inne kobiety, też chcą mieć wybór i ulgę w cierpieniu a nie mogą tego dostać nawet za opłatą jesli trafią na sadystą w stylu romualda r nawet bachor tego hipokryty letalina jest usypiany! u dentysty Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: litości ... 30.10.09, 20:13 I cóż to ma do rzeczy, gdy mowa o kobiecie przerażonej, roztrzęsionej, znajdującej się już na oddziale? Stanąłbyś nad nią i opowiadał o szkołach rodzenia i pożytkach płynących z medytacji? Czy za karę, że jest taka niedojrzała, przeczołgałbyś ją, jak na prawdziwego pana doktora przystało? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: litości ... 30.10.09, 22:04 letalin napisał: > O fakt, że paniczny lęk przed bólem porodowym koreluje z niedojrzałą > osobowością. lęk przed bólem to niedojrzałość????? Może zrób sobie test z imadłem, bo wiesz... jeśli nie chcesz bo się boisz bólu to znaczy że masz niedojrzałą osobowość. Jest jeszcze coś takiego jak umiejętnośc panowania nad > swoim ciałem, tego można się nauczyc np. w szkole rodzenia, jeśli > nie ma się tego wytrenowanego wcześniej. Zwykle kobiety, które boją > się tego bólu nie mają dobrego kontaktu ze swoim ciałem. A teraz filofie od siedmiu boleści wyjaśnij nam wszystkim jak się ma trening i kontakt z własnym ciałem, jeśli kobieta trafia do szpitala - i jak pisałeś w innym miejscu - gdzie lekarz o wszystkim decyduje. Wtedy już nie może mieć dobrego kontaktu z własnym ciałem, bo zamiast słuchać swego ciała czyli natury musi słuchać lekarza. I tyle właśnie jest warte twoje bezsensowne gadanie. Nawet nie widzisz, że sam sobie przeczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: litości ... 30.10.09, 22:37 wyjaśnij nam wszystkim jak się ma > trening i kontakt z własnym ciałem, jeśli kobieta trafia do > szpitala - i jak pisałeś w innym miejscu - gdzie lekarz o wszystkim > decyduje. Wtedy już nie może mieć dobrego kontaktu z własnym ciałem, > bo zamiast słuchać swego ciała czyli natury musi słuchać lekarza. Rodziłem z żoną przez 12 godzin. Lekarz był u nas może kilka minut. O niczym nie decydował w taki jak sugerujesz sposób, raczej pomagał. To było 12 lat temu. O jakim szpitalu piszesz, w jakich czasach? Gdzie są jeszcze tacy lekarze, którym się chce o wszystkim decydować? Kipisz złością, ale daj konkrety. W jaki sposób lekarz decydował w sposób zakłócający naturalny przebieg porodu. Zakłócający nie wspomagający... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: litości ... 30.10.09, 23:16 letalin napisał: > Rodziłem z żoną przez 12 godzin. rodziła żona. Ty jej tylko towarzyszyłeś, ale nie rodziłeś. Lekarz był u nas może kilka minut. O niczym ni > e > decydował w taki jak sugerujesz sposób, raczej pomagał. To było 12 lat temu. > O jakim szpitalu piszesz, w jakich czasach? Gdzie są jeszcze tacy lekarze, > którym się chce o wszystkim decydować? Kipisz złością, ale daj konkrety. W jaki > sposób lekarz decydował w sposób zakłócający naturalny przebieg porodu. > Zakłócający nie wspomagający... Na GW udziela porad położna która bardzo dużo wyjaśnia. Poczytaj jej opisy i porównaj. Gdzieś też jest forum. Wrzuć w wyszukiwarkę. A teraz konkrety (moje dzieci przyszły na świat w tym stuleciu): każda rodząca latała po korytarzu z kroplówką z oksytocyną, a oksytocyna zaburza fizjologiczne skurcze macicy. Lekarz nie musi zaglądać. Zauważyłam, że w wielu szpitalach jest zwyczaj, że na dzień dobry w szpitalu dostaje się kroplówkę. Kolejne przykłady to częste KTG na leżąco, przymus leżenia podczas II fazy. Sądzę, że na takim forum tyle starczy. Te "wspomaganie" o którym piszesz to też oksytocyna - a to zakłócanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: litości ... 30.10.09, 23:23 ewelino to w koncu jestes za naturaknym porodem czy przeciw? bo sie pogubilem Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: litości ... 31.10.09, 00:27 przeciwko ubezwłasnowolnieniu kobiety i decydowania za nią. Nie zawsze jest możliwość porodu naturalnego i wtedy kobieta musi mieć wybór a nie modlić się o ludzkiego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: litości ... 30.10.09, 21:55 letalin napisał: > Tu gdzie pracuję, kobiety , które żądają cięcia z powodu panicznego > lęku przed porodem wysyła się na konsultację psychiatryczną, która > zwykle kończy się diagnozą: Osobowośc niedojrzała. najwyraźniej diagnozy stawiają psychopaci a nie profesjonaliści: kobieta.wp.pl/kat,26333,title,Tokofobia-paniczny-lek-przed-porodem,wid,8993840,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 16:27 iffa4 napisała: > Jak ktoś mdleje z bólu i jest wyczerpany bólem, to powinien > pomyśleć 'a dlaczego nie chodziłam do dobrej szkoły rodzenia'. > > Kobieta przygotowana na to, co ją czeka, nie mdleje z bólu, tylko > spokojnie współpracuje z personelem. Wie, że najważniejsze jest > dobro jej dziecka i nie odgrywa szopek. Jest wiele sposobów > naturalnych uśmierzania bólu, choćby odpowiednie oddychanie, kąpiel > czy masaż. widac, nie zawsze się to sprawdza, patrz reszta świata, tego cywilizowanego poza tym, że nie zawsze to wystarcza, nie każdy może sobie z róznych względów pozwolic np. na szkołę rodzenia, a niektore szkoły rodzenia to porażka, więc nie upraszczaj kazdej matce zalezy na dobru dziecka, a taki szantaż emocjonalny jaki próbujesz zastosowac jest ponizej dna, ze jak kobiecie zależy na dobru dziecka to niech cierpi dla jego dobra kobieta ma na uwadze dobro dziecka (zawsze) i ma na uwadze swoje dobro i nie widzi powodu by cierpieć, jeśli tego powodu nie ma i brawo dla niej! > Jak dobrze napisała jedna z przedmówczyń - poród to nie manicure. > Ale też poród to nie wyrywanie paznokci kleszczami na żywca, nie > przesadzajmy. > Oczywiście najłatwiej jest krzyknąć na wejściu 'żądam cięcia' > albo 'żądam znieczulenia'. > Ciekawe, co by powiedział pan mąż, gdyby podczas znieczulenia doszło > do powikłań (zdarzają się)? Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ... 30.10.09, 16:42 Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Dobra - powtarzam DOBRA szkoła rodzenia to bezcenna rzecz. Znam takich parę, po których dziewczyny i ich mężowie idą przygotowani do porodu tak, że tylko pozazdrościć. Znam opowieści o porodach po takich szkołach i tylko mogę zazdrościć, że przed paroma laty takowych nie znalazłam. I nie rozumiem tu podejścia 'nie każdy może sobie pozwolić na szkołę rodzenia'. Co może być ważniejsze od przygotowania do porodu? Nie stosuję szantażu emocjonalnego. Dziecko = konieczne wyrzeczenia, od okresu ciąży począwszy. Dlaczego nie skarżysz się na nudności w ciąży i na to, że nie mieścisz się w ukochane bikini? Na konieczność wstawania w nocy do płaczącego malucha? Ból porodowy jest bólem absolutnie do zniesienia, a podanie każdego leku jest ingerencją i może wywołać wiele komplikacji. Nie chodzi o cierpienie dla dobra dziecka, tylko o to, żeby - jeśli jest taka możliwość i nie ma problemów - dziecko urodziło się w optymalnym stanie. Można to spokojnie znieść i cieszyć się po urodzeniu, daję Ci słowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ... 30.10.09, 19:28 iffa4 napisała: > Można to spokojnie znieść i cieszyć się po urodzeniu, daję Ci > słowo :) Ból przy wyrywaniu zębów też można znieść, ale chyba nie będziesz dowodzić, że należy? Poza tym po co znosić coś, czego dzięki nauce znosić nie trzeba? Bo mogą wystąpić powikłania? Jeśli tak to po cholerę "siłami natury" rodzić w szpitalu, skoro w domu będzie bolało tak samo? W średniowieczu kobiety nie tylko cierpiały podczas porodów, ale także rodziły w domach bez konieczności odprowadzenia składki na pensję dla doktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: litości ... 30.10.09, 16:34 Wykupiłby ogłoszenie że dziekuje partaczowi- anestezjologowi który zafundował zonie np. dozywotnie migreny. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 litości ale brednie 30.10.09, 17:44 iffa4 napisała: > Kobieta przygotowana na to, co ją czeka, nie mdleje z bólu, tylko > spokojnie współpracuje z personelem. Wie, że najważniejsze jest > dobro jej dziecka i nie odgrywa szopek. Jest wiele sposobów > naturalnych uśmierzania bólu, choćby odpowiednie oddychanie, kąpiel > czy masaż. co za brednie. Chodzilam do szkoły rodzenia i polozna opowiadała z czym poród sie je, opowiadała tez o znieczuleniu zewnatrzoponowym. A jak juz doszło co do czego to oddychanie, kapiel czy masaż można bylo sobie w dupę wsadzic, bo tylko znieczulenie przyniosło ulgę. > Ale też poród to nie wyrywanie paznokci kleszczami na żywca, nie > przesadzajmy. wydaje mi sie, ze wyrywanie paznokci na zywca mniej boli w porównaniu do skurczy porodowych. Wprawdzie paznokci mi tak nikt nie wyrywał, ale doswiadczyłam porodu. > Oczywiście najłatwiej jest krzyknąć na wejściu 'żądam cięcia' > albo 'żądam znieczulenia'. a wiesz, że we FR można na wejsciu powiedziec "żądam znieczulenia". Jak cie zbadaja i stwierdzą, że sie rozwarcie juz nadaje, to daja znieczulenie bez robienia łaski. Dlaczego w jednym kraju ku... można, a w innym sie robi z tego takie halo. > Ciekawe, co by powiedział pan mąż, gdyby podczas znieczulenia doszło > do powikłań (zdarzają się)? ciekawe co by powiedział pan mąz, gdyby podczas porodu doszło do powikłan, krwotoku, uduszenia dziecka i innych rzeczy. Tylko dlatego, ze lekarzowi sie nie chciało ulzyc pacjentce. Odpowiedz Link Zgłoś
loraphenus w innym kraju mozna bo- 30.10.09, 17:51 po pierwsze maja tam anestezjologow po drugie maja tam pieniadze. cewniki i leki kosztuja Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: w innym kraju mozna bo- 30.10.09, 19:00 loraphenus napisał: > po pierwsze maja tam anestezjologow > > po drugie maja tam pieniadze. > > cewniki i leki kosztuja Obawiam się, że to za bardzo realistyczne podejście. Nie na miejscu i nie w porę. Tu się dzisiaj poluje na Złego w białym fartuchu:) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: w innym kraju mozna bo- 30.10.09, 19:07 loraphenus napisał: > po pierwsze maja tam anestezjologow > > po drugie maja tam pieniadze. > > cewniki i leki kosztuja Po trzecie nie maja NFZ Pracownicy i dyrektorzy kosztuja. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ale brednie 30.10.09, 18:43 Z tego powodu, że kobieta cierpi, nie dochodzi do krwotoku. Przy niewspółpracującej pacjentce może dojść do przejściowych wahań tętna płodu, ale po to są KTG, aby to powikłanie wykryć. Przy porodach znieczulonych też dochodzi do krwotoków i powikłań. Wg statystyk porody znieczulone generują większą ilość tzw. porodów zabiegowych (wacuum, kleszcze) i cięć cesarskich. Mogą wystąpić również powikłania znieczulenia zewnątrzoponowego, w tym naprawdę bardzo groźne, nie tylko przejściowe bóle głowy. Proponuję poczytać literaturę fachową. P.S. Nie wspominam porodów jako wyrywania paznokci. Moje koleżanki też. A przyjaciółki mojej córki, rodzące teraz, absolwentki naprawdę dobrej szkoły rodzenia, śmieją się że wolą urodzić niż wysprzątać przedświątecznie mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 30.10.09, 18:52 Przy porodach znieczulonych też dochodzi do krwotoków i powikłań. Wg statystyk porody znieczulone generują większą ilość tzw. porodów zabiegowych (wacuum, kleszcze) i cięć cesarskich. wg POLSKICH statystyk, W POLSKICH szpitalach jest tak jak piszesz, dziwnym trafem w innych państwach te statystyki już nie mają racji bytu a znieczulenie jest traktowane jak pomoc kobiecie w tym by była stroną aktywną i świadomie uczestniczącą w porodzie, współpracowała z lekarzem i położną Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ale brednie 30.10.09, 19:16 Proszę, zacytuj statystyki, na których się opierasz. Bo ja, mimo że jestem 'z branży' i śledzę literaturę regularnie, takowych nie znam. Znam tylko takie, które przytoczyłam. I jakoś dziwnym trafem są kraje (Holandia, Szwecja, USA, Belgia), gdzie pacjentki, pomimo że mają możliwość wyboru znieczulenia, odmawiają wszelkich interwencji medycznych, chcąc rodzić naturalnie - optymalnie w domu. To też jest poparte statystykami. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 30.10.09, 19:36 iffa4 napisała: > I jakoś dziwnym trafem są kraje (Holandia, Szwecja, USA, Belgia), > gdzie pacjentki, pomimo że mają możliwość wyboru znieczulenia, > odmawiają wszelkich interwencji medycznych, chcąc rodzić Mają możliwość wyboru i odmawiają? I dlatego Polki nie powinny mieć możliwości wyboru, lecz obowiązek rodzenia w bólach - jak chce Biblia - siłami natury? Dlatego, że Amerykanki odmówiły, czy dlatego, że zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć na premie dla personelu? Za komuny, gdy zaczęło brakować masła okazało się, po dogłębnych badaniach, że jest bardzo niezdrowe i dlatego władza w trosce o zdrowie obywateli zastąpiła je margaryną. Niestety margaryny też wkrótce zabrakło... Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ale brednie 30.10.09, 19:58 Nie oby.watelu, nie dlatego. Dlatego, że znieczulenie porodu jest działaniem medycznym, które ma konkretne wskazania, przeciwwskazania i może generować powikłania. Czasem jest ono niezbędne, czasem nie wolno go stosować - wszystko zależy od sytuacji. Decyzję podejmuje lekarz i on za nią odpowiada. Nie bronię tu chamskiego zachowania, lecz bronię prawa lekarzy - kompetentnych lekarzy - do podejmowania decyzji. Inaczej każdy z nas naczyta się na forach różności, sam sobie będzie stawiał diagnozy, a od lekarza tylko żądał jej potwierdzenia. Uważam, że poród jest tak ważną rzeczą dla kobiety, że powinna się do niego przygotować w dobrej szkole rodzenia, a nie wkraczać na porodówkę z pieśnią na ustach 'żądam znieczulenia, a jeszcze lepiej cięcia, bom taka słaba i nie dam rady'. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 30.10.09, 20:22 iffa4 napisała: > Dlatego, że znieczulenie porodu jest działaniem medycznym, które > ma konkretne wskazania, przeciwwskazania i może generować > powikłania. .... Może. Wszystko może. Nie zastosowanie znieczulenia też może. > Nie bronię tu chamskiego zachowania, lecz bronię prawa lekarzy - > kompetentnych lekarzy - do podejmowania decyzji. A. Chodzi Ci o kompetentnych lekarzy? To czemu nie sygnujesz swoich komentarzy, że to OT? A może według Ciebie omawiany przypadek doktora mieści się w kategorii "kompetentny"? Lekarz ma prawo podejmować decyzje. A pacjent ma prawo wiedzieć dlaczego lekarz tak zadecydował. I jeśli powodem odmowy jest widzimisię, lekarza, to powinno decydować moje. Bo też mam prawo do widzimisię. Ale skoro p. dr przywołał średniowiecze, to kobiety wprawdzie rodziły w bólach, ale w domu. Więc nie potrzebowały ani odprowadzać składki na dr R, ani samego dr R. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ale brednie 30.10.09, 21:00 Nie zastosowanie znieczulenia porodu generuje mniej groźnych powikłań niż jego zastosowanie. Zresztą znieczulenie porodu jest jedynym rodzajem znieczulenia, o które pacjent PROSI - jest nawet zupełnie inny fornularz, nie ZGODY na znieczulenie, tylko PROŚBY o znieczulenie. Nie znam kompetencji lekarza, opisywanego w artykule. Problem wynika - wg mnie - z jego braku kultury i paretnalistycznego nastawienia do pacjentek. Wspomniał, że nie zastosował znieczulenia zewnątrzoponowego, bo poród był zbyt zaawansowany - z takim stwierdzeniem mogę się zgodzić, znieczulenie stosuje się do pewnego momentu porodu. Owszem, każdy ma prawo do widzmisię, każdy też ma prawo do wyboru lekarza i szpitala, jeśli widzimisię lekarza nam nie odpowiada. Przed porodem zebrałam superdokładne informacje w wszystkich szpitalach w okolicy, wszystkich pracujących tam lakarzach i większości położnych. Potem mogłam mieć pretensje tylko do siebie, jeśli wybrałam źle. Oczywiście nawet takie postępowanie nie zapobiegnie wszelkim komplikacjom. Ale choć personel był przyjacielski :) Dlaczego o postępowaniu medycznym ma decydować widzimisię Twoje, a nie lekarza? To on odpowiada za Twoje leczenie, nie Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 30.10.09, 21:17 - Nie czuję się winny - mówi dr Romuald R. - Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Zresztą pacjentka o to nie prosiła. Podałem leki rozkurczowe. Dyrektor szpitala Krzysztof Tadrzak: - Wierzę pacjentce i jej rodzinie. Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. ty wierzysz konowałowi a reszta swiata nie, ze on broni swojej dupy kłamiąc-mogę zrozumieć, ale jaką trzeba byc idiotką by go bronic- tego nie rozumiem . Możesz nią być tylko ty. Życzę tobie, abyś trafiała w rece Romualda R. (i jemu podobnych)- zeby lekarzyna miał okazję się tobie odwdzieczyc za to jak go bronisz. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 30.10.09, 22:03 > iffa4 napisała: > Dlaczego o postępowaniu medycznym ma decydować widzimisię Twoje, a > nie lekarza? To on odpowiada za Twoje leczenie, nie Ty. Powtórzę, skoro potrzebujesz dwa razy. Lekarz ma prawo podejmować decyzje. A pacjent ma prawo wiedzieć dlaczego lekarz podjął takie, a nie inne. A jeśli powodem odmowy jest tylko widzimisię lekarza, to powinno decydować moje. Bo też mam prawo do widzimisię, a to ja go opłacam, a nie on mnie. Mało - lekarz nie robi mi łaski, że mnie leczy, bo z tego żyje. A jeśli uważa, że tak jak weterynarz krowy tak i on nie musi informować mnie co robi, po co i dlaczego, to sugeruję, by zajął się leczeniem krów (koni nie radzę, bo mogłyby nakopać). Czy teraz już jasne? Co do odpowiedzialności za leczenie - pozwól że to stwierdzenie skwituję szyderczym rechotem i nie podejmę tematu. Poprzestanę tylko na konstatacji, że lekarz ponosi odpowiedzialność, a szpital - czyli w ogólnym rozrachunku wszyscy - koszty odszkodowania. Mam prawo domniemywać, że w szpitalu pracują fachowcy. Jeśli rzecz dotyczy ciąży to owszem - jest czas na grymaszenie. A w nagłym wypadku? Masz już listę szpitali, do których nie pozwolisz się karetce zawieźć? Trudno polemizuje się ze stwierdzeniami, że coś czegoś generuje mniej. Miałaś wizję, czy są jakieś wiarygodne dane popierające tę tezę? Piszesz, że możesz zgodzić się z twierdzeniem, iż "nie zastosował znieczulenia zewnątrzoponowego, bo poród był zbyt zaawansowany". Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że nawet poród nie robi się zbyt zaawansowany tak nagle, że nie ma na nic czasu. Jeśli kobieta decyduje się rodzić w szpitalu, to ma prawo bez wielomiesięcznego śledztwa oczekiwać fachowej, kompetentnej i kulturalnej obsługi. Ma prawo się bać, a personel ma obowiązek strach i stres zminimalizować. Po to tam jest. Powstrzymam się od komentowania tych niebywale groźnych powikłań, które czekają pragnące sobie ulżyć w cierpieniach kobiety. Bo każdy zabieg może skończyć się powikłaniami. Nawet wyciskanie pryszcza. A skoro tak, to lekarz powinien podjąć decyzję odmowną TYLKO wtedy, gdy istnieje niebezpieczeństwo, że znieczulenie spowoduje komplikacje. A nie profilaktycznie, z powodu widzimisię, czy oszczędności. Bo to, że coś MOŻE się zdarzyć nie może usprawiedliwiać zaniechania działań. Bo co w sytuacji, gdy pacjent MOŻE operacji nie przeżyć? Zostawic go bez pomocy? Dobić? A może w ogóle zlikwidować oddziały położnicze? Bo "siłami natury" kobiety spokojnie mogą rodzić w domu. Bez łaski i narażania się na ordynarne uwagi. Nie byłoby rozsądniej i taniej? Podobno dobry ginekolog potrafi stwierdzić przed porodem, czy wystąpią powikłania, a w trakcie lub po... Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: litości ale brednie 03.11.09, 00:09 A jeśli > powodem odmowy jest tylko widzimisię lekarza, to powinno decydować moje. Zawsze masz prawo zmienić lekarza na takiego, który będzie działał tak jak Ty sobie zażyczysz. lekarz ponosi odpowiedzialność, a szpital - czyli w ogólnym rozrachunku wszyscy > - koszty odszkodowania. Nieprawda, lekarze zatrudnieni na kontraktach (umowach cywilno - prawnych) - czyli w tej chwili ogromna część, jeśli nie większość lekarzy szpitalnych - odpowiadają za swoje błędy w całej rozciągłości, bez udziału własnego szpitala. Mają ustawowy obowiązek ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej na minimum 200 tys euro - większość jest ubezpieczona na dużo wyższe kwoty. Masz już listę > szpitali, do których nie pozwolisz się karetce zawieźć? Tak, wiem dokładnie, na których oddziałach ja i moja rodzina może się w nagłych przypadkach leczyć, znam kompetencje lekarzy. Problemem będzie utrata świadomości i niemożliwość wyrażenia swojej woli. Przypominam jednak, że poród nie jest nagłym stanem ... na przygotowanie ma się zwykle 9 miesięcy. Trudno polemizuje się ze stwierdzeniami, że coś czegoś generuje mniej. Jak napisałam wyżej - jestem anestezjologiem. Jeśli masz potrzebę, napisz na prv, prześlę Ci ststystyki. "nie zastosował znieczulenia zewnątrzoponowego, > bo poród był zbyt zaawansowany". Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że > nawet poród nie robi się zbyt zaawansowany tak nagle, że nie ma na nic czasu. Powyższy cytat pochodzi z artykułu. Tak, poród może zrobić się zaawansowany bardzo szybko, zwłaszcza u wieloródek. Jeśli kobieta decyduje się rodzić w szpitalu, to ma prawo bez wielomiesięcznego > śledztwa oczekiwać fachowej, kompetentnej i kulturalnej obsługi. Ma prawo się > bać, a personel ma obowiązek strach i stres zminimalizować. Owszem, ma do tego prawo. Ale ma obowiązek szanować decyzje kompetentnego - powtarzam, kompetentnego personelu, a nie narzucać swoje zdanie. A skoro tak, to lekarz powinien podjąć > decyzję odmowną TYLKO wtedy, gdy istnieje niebezpieczeństwo, że znieczulenie > spowoduje komplikacje. Nie ma prostej zależności, która pokaże, u którego pacjenta wystąpią lub nie komplikacje. Decyzję odmowną można podjąć z wielu powodów, choćby wspomnianego wyżej braku anestezjologów, zbyt zaawansowanego porodu, zmian ropnych w miejscu wkłucia itp. Podobno dobry ginekolog potrafi stwierdzić przed > porodem, czy wystąpią powikłania, a w trakcie lub po... Podobno istnieją krasnoludki. Oba stwierdzenia są tak samo prawdziwe. Czy odpowiesz jednoznacznie na pytanie, czy jutro nie zginiesz w wypadku? Zostajesz w domu, więc na pewno nie .. a tak, moze zarwać się sufit. Tyle samo warte jest twierdzenie o ginekologu. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 03.11.09, 12:05 Dziękuję za krytyczny rozbiór głosu w dyskusji. Wybacz, ale nie potrafię polemizować z dogmatami, półprawdami i demagogią. Napisałaś: > Podobno istnieją krasnoludki. > Oba stwierdzenia są tak samo prawdziwe. Czy odpowiesz > jednoznacznie na pytanie, czy jutro nie zginiesz w wypadku? > Zostajesz w domu, więc na pewno nie .. a tak, moze zarwać się > sufit. Tyle samo warte jest twierdzenie o ginekologu. Rozumiem Twoje rozumowanie. Najbardziej kompetentny i odpowiedzialny lekarz to taki, który nie robi niczego, czego nie musi. Zawsze istnieje bowiem ryzyko, że nie trafi w żyłę, igła się złamie, żyła okaże się zwapniała, skalpel jest tępy, prąd wyłączą, sufit się zerwie, księżyc świeci opuchlizna się powiększa, ropa tryska i iffa4 nawet nie wie co jeszcze, bo niczego się przewidzieć nie da. Jedynym pewnikiem w pracy lekarza jest więc tylko, że skandalicznie mało zarabia. A skoro zarobi tyle samo gdy kiwnie palcem, jak i wtedy gdy nie kiwnie, to po co ma kiwać? Poza tym jest wykończony, bo prywatnie musi być grzeczny, uczynny, miły i nie dostrzegać (płaci pani 150 zł) przeciwwskazań do znieczulania pacjentek, które prowadzi.... Pozwól, ze nie będę się wdawał w polemikę, bo boję się, że mnie poniesie. Wydaje mi się (ale mogę się mylić, może ktoś mnie wyprowadzi z błędu), że jeśli lekarz nie jest w stanie niczego "przewidzieć", to - dla dobra pacjentów - powinien zająć się czymś innym. Brak lekarzy nie niczego nie usprawiedliwia. Jeśli szpital zatrudnia jednego lekarza, to ofiary wypadku (jeśli dowieziono więcej niż jedną) operowane są po uprzednim losowaniu? A może to Ty decydujesz? Ten pacjent mi się nie podoba, więc niech zdycha, ja znieczulę tamtego... Na koniec - zostawmy służbę zdrowia. Wyobraź sobie, że rzucił się na Ciebie obleśny osobnik w celu - powiedzmy - zacieśnienia stosunku bilateralnego. Przejeżdżający mimo patrol słyszy Twoje wołanie o pomoc, ale gna do "pilniejszego przypadku". Ponieważ funkcjonariusz ma obowiązek wykonywać rozkazy kompetentnego - powtarzam, kompetentnego przełożonego, a nie narzucać swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 12:14 oby.watel ja Ciebie podziwiam i Twoją cierpliwość i kulturę dla tego chama, ale moze to i lepiej, wystarczy, że mnie poniosło... ps. A ten mąż, na którym sin2001 wiesza psy nie tylko nie zawiódł swojej żony, ale przy okazji pomógł wielu innym kobietom, które uchronił przed psychopatą romualdem r Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 13:09 > Brak lekarzy nie niczego nie usprawiedliwia. Jeśli szpital zatrudnia jednego > lekarza, to ofiary wypadku (jeśli dowieziono więcej niż jedną) operowane są po > uprzednim losowaniu? A może to Ty decydujesz? Ten pacjent mi się nie podoba, > więc niech zdycha, ja znieczulę tamtego... Nikt tego nie nazywa twoimi słowami, ale tak to w praktyce, już na miejscu wypadku funkcjonuje. Lekarz decyduje, komu może jeszcze życie uratowac, a kogo zostawi bez pomocy. Więc jak w wypadku autobusowym będziesz miał kogoś z rozprutym brzuchem i wszystkim na wierzchu, a obok ktoś będzie intensywnie krwawił z przeciętej tętnicy, to ten ciężej ranny nie dostanie pomocy i pewnie umrze, chociaż gdyby było więcej lekarzy i ratowników, to prawdopodobnie dałoby się go uratowac. Najbardziej kompetentny i odpowiedzialny lekarz to > taki, który nie robi niczego, czego nie musi. Tak jest. To czego lekarz nie musi robic, żeby pomóc pacjentowi, a robi jest błędem. Wrzuc też w wyszukiwarkę słowo "jatrogenne". Osiąganie celu, polepszenia stanu chorego bez nadmiernego obciążania diagnostyką i ingerencją farmakologiczną , to cecha dobrego lekarza. Jedynym pewnikiem w pracy lekarza jest więc tylko, że skandalicznie mało > zarabia. To nie jest prawda. Pozwól, ze nie będę się wdawał w polemikę, bo boję się, że mnie poniesie Nie krępuj się, dołączysz do stada tych co się unoszą świętym gniewem, a że nie ma to czasem oparcia w faktach, to żaden problem. Lepiej obrazić stu niewinnych niż pofolgować jednemu winnemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 13:41 >Lepiej obrazić stu niewinnych niż pofolgować jednemu winnemu. wszyscy wiedzą, co jest w interesie takich lekarzyn jak ty czy romuald r którego tak bronisz z twojego punktu widzenia lepiej jest : narazić na cierpienie sto niewinnych kobiet (jakie przewijają się przez porodówke szpitala miejskiegoo w bydgoszczy) niż zagrozić dupie usadowionej na wygodnym stołku sadysty r , który zajmowal miejsce, na ktorym może pracować normalny lekarz, mam nadzieje , ze po tej historii dla odmiany szpital nie będzie nadal oszczędzał akurat na kobietach i zatrudni normalnego ginekologa i anestezjologa, oferujac im godne warunki pracy >Lepiej obrazić stu niewinnych niż pofolgować jednemu winnemu. tylko, że ja wychodzę, z założenia, że warto było go wypie....c nawet jeżeli ma to uratować tylko jedną kobietę, mnie na przyklad, zwłaszcza, ze wszystko wskazuje na to, ze było to merytorycznie uzasadnione (artykuł, link tvn - ktory sam podałeś (idioto)),skoro został wy.eba.ny, nie nadaje się do zawodu - nie pracuje. a jeśli biedactwo, konowal r, został nieslusznie oddelegowany do zamiatania ulic, to nic mu nie będzie, może się sądzić ze szpitalem za nieuzasadnione zwolnienie z pracy i być przywróconym do roboty, tymczasem jednak dyrektor postąpił słusznie odsuwajac go od pracy, skoro ten "lekarz" stanowil zagrożenie dla rodzacych kobiet, nawet jeśli bylo to "tylko" podejrzenie, bo kobieta ma jedno życie,jedno zdrowie (w tym psychiczne), jeden poród(w danej chwili albo już na zawsze) i jedno dziecko (w danej chwili albo już na zawsze) i to jest wystarczajacy powód, żeby nie ryzykować trzymania w szpitalu wariata na stanowisku lekarza a najwyzej jako pacjenta (na odpowiednim oddziale) sin2001 obyś trafił jako pacjent na kogoś w stylu romualda r wiesz jak to jest w życiu nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 03.11.09, 13:57 sin2001 napisał: > Nie krępuj się, dołączysz do stada tych co się unoszą świętym > gniewem, a że nie ma to czasem oparcia w faktach, to żaden problem. > Lepiej obrazić stu niewinnych niż pofolgować jednemu winnemu. Wybacz, ale nie mam ochoty. Ja nie odczuwam potrzeby oznaczania swoich rozmówców niewidoczną gwiazdką. A impulsywna reakcja to niekoniecznie dowód braku kultury, głupoty, czy co tam jeszcze zdiagnozowałeś. To raczej dowód empatii, utożsamiania się z cierpiącym i krzyczenia w jego imieniu. Coś, co dla człowieka na co dzień obcującego z bólem i cierpieniem, obserwującego krew, oglądającego drgające wnętrzności jest obce. To stwierdzenie faktu, a nie zarzut - po prostu lekarz mdlejący na widok krwi, dostający torsji gdy trzeba opatrzyć ranę nikomu nie pomoże. Ale znieczulica zawodowa to jedno, a kultura osobista to drugie. Można pacjenta szukającego pomocy i ulgi w cierpieniu starać się zrozumieć, współczuć, spróbować uspokoić, pocieszyć, rozbudzić nadzieję. Bo lekarz objawy choroby zna z reguły z książki, a pacjent z autopsji. Można jednak zwymyślać, uświadomić "Panie, zostało panu góra miesiąc życia! Mam k...wa pana zbadać, czy nie? Bo jak się nie podoba, do sp... pan, tam są drzwi" (autentyczny tekst lekarza będący reakcją na ryk skręcającego się z bólu ojca, którego właśnie zaczął badać). Trzeba mieć naprawdę stalowe nerwy, żeby takiego rzeźnika nie zdzielić w łeb co pod ręką. Jakby na sprawę nie patrzeć, to ttiikkttaakk - że tylko Ją jedyną przywołam - reagująca emocjonalnie i może nawet przekraczająca pewne granice nie kreuje się na nadczłowieka, który posiadł wiedzę tajemną co daje mu prawo gardzenia maluczkimi. ttiikkttaakk nie chwaliła się, ze skończyła studia, wykonuje trudny zawód, jest mądrzejsza od Boga i dlatego zasady savoir-vivre Jej nie obowiązują. Nawet w minionym systemie punktowane było pochodzenie, a nie jego brak. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 14:10 ttiikkttaakk nie chwaliła się, ze skończyła studia, wykonuje trudny zawód, jest mądrzejsza od Boga i dlatego zasady savoir-vivre Jej nie obowiązują. Nawet w minionym systemie punktowane było pochodzenie, a nie jego brak. Ależ ja stosuję się do zasad savoir-vivre, ale tylko pod warunkiem, że ocenię, że osoba, z którą dyskutuje to doceni i odwzajemni tym samym. Wypowiedzi letalina, iffka4 i sin2001 były poniżej wszelkiej krytyki i były kpiną z forumowiczów i rodzacych w Polsce kobiet, stad moja reakcja, na chamstwo odpowiadam chamstwe, nie będę udawać, że pada deszcz, gdy oni plują ludziom w twarz. >ttiikkttaakk nie chwaliła się, ze skończyła studia, wykonuje trudny > zawód, jest mądrzejsza od Boga i nie będę się chwalić nadal jak trudne,bo jestem ponad to, takie teksty są dobre tylko dla zakompleksionych lekarzyn (a wynika z nich nie mniej nie więcej tylko to, że nie radzili sobie na studiach, ale gdy ktoś jak sin2001 używa zwrotu "odchylenie standardowe" rozumiejąc to na tak zwany chlopski rozum, to odechciewa mi się z takim przygłupem rozmów. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 15:56 impulsywna reakcja to niekoniecznie dowód braku kultury > , > głupoty, czy co tam jeszcze zdiagnozowałeś. To raczej dowód empatii, > utożsamiania się z cierpiącym i krzyczenia w jego imieniu. Cóż to nie moja metoda. Nie ten co krzyczy najgłośniej ma rację. Jeśli sądziemy tego lekarza, to powinniśmy trzymac się faktów. Niewątpliwie popełnił błąd. Ja uważam, że źle zakomunikował swoją prawdopodobnie prawidłową decyzję. Dyrektor wskazał to jako przyczynę zwolnienia. Nie komentował prawidłowości decyzji o powstrzymaniu się od znieczulenia zewnątrzoponowaego w tej fazie porodu w jakiej sie pacjentka znajdowała. Zresztą nie jest lekarzem, więc nie próbował... Na resztę postu nie odpowiedam, bo nie dotyczy mnie w żaden sposób. Zastanów się i spróbuj sobie odpowiedziec na podstawie informacji jaki możesz znaleźc w tym wątku : Czy poród boli? Czy lekarz mówiący, że bolał już w latach przed średniowieczem mówi prawdę? Czy lekarz powinien się powstrzymac od komentowania w prasie emocjonalnych opinii pana Rostowskiego? Czy są przeciwskazania do znieczulenia w drugiej fazie porodu? * na te pytania ja odpowiadam TAK Czy znieczulenie powinno byc stosowane na każde życzenie rodzącej, bez względu na ocenę lekarza? Czy pan Rostowski mówi prawdę, że jego żona doświadczyła metod średnowiecznej medycyny? Czy wiemy coś o poglądach tego lekarza na znieczulenie podczas porodu poza tym jednym przypadkiem, gdzie uznał , zgodnie ze swoją wiedzą, że jest za późno? Czy wiemy w jakim była obiektywnie stanie pacjentka pani Rostowska? Czy mamy możliwośc zanegowac prawidłowośc decyzji lekarza? Czy lekarz prawidłowo i jasno zakomunikował swoją decyzję pacjentce? *na te pytania ja odpowiadam NIE Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 03.11.09, 17:10 Czy to prawda, że dobry lekarz zarabia tyle samo co kiepski? Czy to prawda, że kiepski lekarz zawiadamia organa, ponieważ dobry lekarz dostał koniak, a on w mordę? Czy to prawda, ze źle zdiagnozowana i leczona choroba może prowadzić do kalectwa? Czy to prawda, że współczesna medycyna uważa, że ból opóźnia powrót do zdrowia i przedłuża rehabilitację? Czy to prawda, że w cywilizowanym świecie znieczulenia przy porodzie nie stosuje się tylko w weterynarii? Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 17:50 oby.watel napisał: > Czy to prawda, że dobry lekarz zarabia tyle samo co kiepski? Nie wiem. Nie wiem do końca, kto ma oceniac kiepskośc lekarza. Nie ma narzędzia adekwatnej i sprawiedliwej oceny. > Czy to prawda, że kiepski lekarz zawiadamia organa, ponieważ dobry lekarz dosta > ł > koniak, a on w mordę? ??? Chcesz poważnej dyskusji? > Czy to prawda, ze źle zdiagnozowana i leczona choroba może prowadzić > do kalectwa? Tak. > Czy to prawda, że współczesna medycyna uważa, że ból opóźnia powrót do zdrowia > i > przedłuża rehabilitację? Tak. Nie dotyczy bólu porodowego. Bo po pierwsze nie ma mowy o "powrocie do zdrowia" ani o żadnej rehabilitacji po prawidłowym porodzie, a po drugie jak już wszyscy tu zdążyli się dowiedziec, znieczulenie w drugiej fazie porodu opóźnia lub nawet zatrzymuję akcję porodową w decydującym momencie. > Czy to prawda, że w cywilizowanym świecie znieczulenia przy porodzie nie stosuj > e > się tylko w weterynarii? TAK. W cywilizowanym świecie, również w Polsce, o znieczuleniu w czasie porodu decyduje lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 03.11.09, 18:27 sin2001 napisał: > Chcesz poważnej dyskusji? Tak. Nie słyszałem, żeby zamknęli za "korupcję" jakiego lekarzynę, nie potrafiącego odróżnić nieżytu od odbytu. > W cywilizowanym świecie, również w Polsce, o znieczuleniu w > czasie porodu decyduje lekarz. Kłamiesz. Na stronie szpitala napisano, ze decyduje rodząca, a lekarz spełnia jej wolę: Dzięki ścisłej współpracy z zespołem anestezjologicznym nasze rodzące mogą poprosić o bezpłatne ciągłe znieczulenie przewodowe, co zmniejsza odczuwanie bólu w czasie porodu. Widzisz tam gdzieś jakieś zastrzeżenie asekuracyjne typu "chyba, ze..."? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 19:24 sin2001 napisał już wszystko, za kogo ma pacjentów i co myśli o kobietach, które chcą znieczulenia do porodu Panie doktorze, błędne rozpoznanie! Ona jest po prostu beznadziejnie głupia. Nie bójmy się słowa, które tu pasuje, chociaż nie jest politycznie poprawne. To tylko forum publiczne, nie gabinet gdzie trzeba się do takich psychopatów łasić i dusić emocje, tak naturalne gdy jest się przez głupotę napastowanym. Wtedy trzeba milczeć i potakiwać, bo taki może po prostu zaszkodzić, zabrać masę czasu, albo nawet tak jak w tym omawianym przypadku przyczynić się do utraty pracy. sin2001, cokolwiek juz nie powie (by kogoś nabrac i próbować wzbudzić w kimkolwiek sympatie, no i jakoś zawoalować fakt, że jest chamem)- już wypowiedział swoją opinię (powyzej) o "przypadku" p.Iwony (i tym samym o tysiącach polskich kobiet) ps też chciałabym wyjaśnienia jak to jest, ze szpital oferuje na swojej stronie znieczulenie na zyczenie i nie kłoci się to z wiedzą medyczną. Ale nie jeśli dyzuruje r - kiedy dyżuruje r to wtedy okazuje się, ze są .....przeciwwskazania i znieczulenie kłóci się z wiedzą medyczną, ciekawy przypadek,to daje do myślenia, ale nie dla sina2001, niestety brawo dla dyrektora i męża i p.Iwony, tych, którzy opublikowali ogłoszenie i kazdego, kto przyczynił się do wykopania psychopaty, wzrosło prawdopodobieństwo, ze wasze zony, córki, znajome, partnerki, kolezanki też nie trafi w ręce psychopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 21:55 jak sie okazuje nie bylo za co dyrektorowi dziekować: przed porodem(strona www szpitala) Dzięki ścisłej współpracy z zespołem anestezjologicznym nasze rodzące mogą poprosić o bezpłatne ciągłe znieczulenie przewodowe, co zmniejsza odczuwanie bólu w czasie porodu. po porodzie (Express B., wypowiedź dyr.szpitala): Poród odbył się w nocy w bydgoskim szpitalu miejskim. Doktor Romuald R., ma tam tylko dyżury. - Lekarz, o którym mowa, może rzeczywiście jest mało wylewny i szorstki, ale błędu nie popełnił - mówi Krzysztof Tadrzak, dyrektor szpitala. - Znieczulenie matki podczas porodu nie jest standardowym działaniem i nie należy do procedur refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Poród jest przecież fizjologią, a nie chorobą. Może są lekarze bardziej sympatyczni niż pan R., ale to nie może być powodem skazywania go na śmierć cywilną. Z tego co wiem, lekarz nie mógł podać znieczulenia, bo było już za późno. Szpital wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzenia. Dziś trudno wyrokować, czy pan R. nadal będzie w nim pracował. pięknie, czyli pozostawianie pacjentki przez czas porodu bez wyjaśnień i informacji to nic wielkiego, po co ma głupia baba wiedzieć co i dlaczego się z nią dzieje, w średniowieczu nie wiedziała to i teraz nie musi! pięknie, czyli to co jest napisane na stronach szpitala miejskiego o znieczuleniach to oszustwo i wprowadzanie pacjentek w błąd, zeby myślały, że trafią do XXI - wiecznego szpitala a nie do średniowiecza, bo gdyby były informowane wprost, to zostałyby w domu lub wybrałyby inny szpital! szkoda, że dyrektor tego szpitala nie wysilił się na taką szczerość na stronie internetowej, na której zaprasza pacjentki, a jest taki wylewny (prawdą) i uczciwy dopiero po porodzie tej kobiety! to jest chory kraj! www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1353&NrSection=1&NrArticle=153531&IdTag=18 www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1353&NrSection=1&NrArticle=153588&IdTag=85 www.express.bydgoski.pl/forum/read.php?2,321909,321909 www.express.bydgoski.pl/forum/read.php?2,316385,316385&showall=1 brawo dyrektorze! genialna wypowiedź! powinni takiego dyrektora pogrzevać razem z romualdem r! Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 22:08 >Poród jest przecież fizjologią, a nie chorobą dokładnie, jest fizjologią, oczywiscie, ze jest, panie dyrektorze, dziękuję, ze mi pan powiedzial, zwlaszcza, że nie wiedziałam, serio,aaa, i niech pan to ogłosi jeszcze w UK, Francji, w ogóle w całej UE, Czechach itp., że skoro poród jest fizjologią, to nie należy się znieczulenie oni tam też są zacofani, zatrzymali się XXI wieku, nie to co Polska, my przeszlismy juz drogę sredniowiecze->XXIwiek-> średniowiecze dyr tego szpitala to taki sam idiota jak tamten "lekarzyna" pewnie się przestraszył, że ktoś poda szpital do sądu, więc już nie wie jak się ma bronić, gdyby przyznał ze zatrudniony lekarz popelnił bład, zaniedbanie, to szpital skończyłby w sadzie, tylko, że odmawianie prawa do informacji to też jest błąd sin2001 napisał "sądzimy lekarza" ja go nie sądzilam od tego są sądy, komentowałam artykuł, ale widzę, że dyr. tego szpitala już uniewinnił tego lekarzyne r, interesujące Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 22:14 > Kłamiesz. Na stronie szpitala napisano, ze decyduje rodząca, a lekarz spełnia > jej wolę: Dzięki ścisłej współpracy z zespołem anestezjologicznym nasze > rodzące mogą poprosić o bezpłatne ciągłe znieczulenie przewodowe, co zmniejsza > odczuwanie bólu w czasie porodu. Widzisz tam gdzieś jakieś zastrzeżenie > asekuracyjne typu "chyba, ze..."? To jest twoja błędna interpretacja. To , że ktoś o coś może prosić, nie znaczy niestety, że musi to dostać. Odsyłam do początku wątku, do wypowiedzi lekarza we wklejonym przeze mnie linku, albo do wyszukiwarki i znajdź sobie zdanie, które tu było wałkowane i powtarzane tutaj przez lekarzy anestezjologów: To lekarz zawsze decyduje o tym czy można zastosować znieczulenie czy też nie. Nie rodząca. Od tego zaczyna się podstawowe nieporozumienie. A teraz przeproś za te oskarżenie o kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: litości ale brednie 03.11.09, 22:49 sin2001 napisał: > A teraz przeproś za te oskarżenie o kłamstwo. Bezspornie i jednoznacznie wykazałeś, że to szpital na swojej stronie internetowej kłamie i oszukuje pacjentki obiecując usługi, których nie oferuje. W tej sytuacji przepraszam Cię za posądzenie o kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 23:05 oby.watel napisał: > sin2001 napisał: > > A teraz przeproś za te oskarżenie o kłamstwo. > > Bezspornie i jednoznacznie wykazałeś, że to szpital na swojej stronie > internetowej kłamie i oszukuje pacjentki obiecując usługi, których nie oferuje. > W tej sytuacji przepraszam Cię za posądzenie o kłamstwo. > Być może tekst nie jest jednoznaczny dla wszystkich. Jeśli zrozumiałaś go inaczej niż ja, to może powinni to napisać jaśniej? Brakuje być może tego , co dla redagującego tekst było pewnie oczywiste: O podaniu leku i każdej ingerencji anestezjologicznej decyduje lekarz na podstawie aktualnego stanu rodzącej. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 18:31 sin2001 napisał: > impulsywna reakcja to niekoniecznie dowód braku kultury > > , > > głupoty, czy co tam jeszcze zdiagnozowałeś. To raczej dowód > empatii, > > utożsamiania się z cierpiącym i krzyczenia w jego imieniu. > > Cóż to nie moja metoda. Nie ten co krzyczy najgłośniej ma rację. Alez twoja metoda. Przypomnieć tobie twój pierwszy post, pełen agresji i nienawisci i uprzedzeń? Rzuciłeś się tam między innymi na mnie, nie zamieniając ze mną wczesniej ani słowa, oceniłeś mnie nawet jako pacjentkę, co jest wyjatkowo zabawne. Ale ty nie jesteś chamem, skad, to ja jestem chamką i prostaczką, ty to jesteś "pełna kultura". Moje zachowanie w stosunku do letalina i iffka4 było reakcją na ich CHAMSTWO i sprzedawanie ludziom bredni, bo tylko takim słowem można określić ich demagogiczne "wystąpienia". > Jeśli sądziemy tego lekarza, to powinniśmy trzymac się faktów. > Niewątpliwie popełnił błąd. Ja uważam, że źle zakomunikował swoją > prawdopodobnie prawidłową decyzję. Dyrektor wskazał to jako > przyczynę zwolnienia. Dyrektor szpitala Krzysztof Tadrzak: - Wierzę pacjentce i jej rodzinie. Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. Tłumaczy, że przyjął lekarza, kiedy odeszli wszyscy ginekolodzy. - Musiałem zatrudniać każdego chętnego. Ale zorientowaliśmy się, że dr R. nie jest najlepszym nabytkiem. Ograniczyliśmy jego pracę do dyżurów. Widzę, że i to źle wpływa na reputację oddziału, a na to nie mogę sobie pozwolić. >Nie komentował prawidłowości decyzji o > powstrzymaniu się od znieczulenia zewnątrzoponowaego w tej fazie > porodu w jakiej sie pacjentka znajdowała. Zresztą nie jest lekarzem, > więc nie próbował... dyreksja szpitala skomentowała i doceniła pracę lekarza - zwalniajac go z jego pracy > Na resztę postu nie odpowiedam, bo nie dotyczy mnie w żaden sposób. > > > Zastanów się i spróbuj sobie odpowiedziec na podstawie informacji > jaki możesz znaleźc w tym wątku : > > Czy poród boli? TAK > Czy lekarz mówiący, że bolał już w latach przed średniowieczem mówi > prawdę? TAK pytanie do ciebie: czy 2009 rok to twoim zdaniem średniowiecze? > Czy lekarz powinien się powstrzymac od komentowania w prasie > emocjonalnych opinii pana Rostowskiego? > Czy są przeciwskazania do znieczulenia w drugiej fazie porodu? Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Zresztą pacjentka o to nie prosiła. Podałem leki rozkurczowe. - To nieprawda, żona ich nie dostała mimo próśb położnej - ripostuje Rostowski. ktoś tu kłamie.... a do znieczulenia zewnątrzoponowego, pytam kolejny raz? gdzie ten lekarz był, że zrobiło się zbyt późno? poród trwa wiele godzin, to nie jest wyrwanie zęba, pięć miniut i po wszystkim ale załóżmy, ze pacjentka trafiła w drugiej fazie porodu, na znieczulenie zewnątrzoponowe było zbyt późno, dlaczego nie podał jej innych leków uśmierzajacych ból? > > Czy znieczulenie powinno byc stosowane na każde życzenie rodzącej, > bez względu na ocenę lekarza? NIE, ale za to powinno być stosowane na kazde życzenie rodzącej o ile nie ma przeciwskazań med, widac nie było skoro konował sam nie potrafil sie wybronić. Jest to kolejna skarga na tego potwora. Twój "telewizyjny fachowiec" i reszta cywilizowanego swiata twierdzi, ze jezeli nie można ulżyć komus w cierpieniu stosujac zzo, to jest wiele innych środków by zmniejszyć ból no chyba, że jakiś mizogin odmawia pacjentkom znieczulenia dla zasady, z powodów ideologicznych, jesteś dobrym psychiatrą? to wiesz jak to świadczy i jakie problemy z własną psychiką ma facet pastwiacy się nad kobietą (i to w ciąży, rodzącą!) i jakie kompleksy i ułomności natury psychicznej (i prawdopodobnie...fizycznej) > Czy pan Rostowski mówi prawdę, że jego żona doświadczyła metod > średnowiecznej medycyny? > Czy wiemy coś o poglądach tego lekarza na znieczulenie podczas > porodu poza tym jednym przypadkiem, gdzie uznał , zgodnie ze swoją > wiedzą, że jest za późno? Gdyby jego "wiedza" była zgodna z kanonami sztuki lekarskiej - nie wyleciałby na zbity ryj. Mógł się przecież bronić. Nie mógł? Mógł. Dyrektor pewnie też wolał, żeby nie robić afery i zeby "lekarz" został, jeśli jest dobrym lekarzem. Widać byl mało przekonywujacy. To wiele mówi o jego poglądach. Chyba nie oczekujesz ze powie wprost " tak, ja romuald r jestem zakompleksionym sfrustrowanym żałosnym sku...ele.m czerpiacym przyjemność z patrzenia na cierpienie innych, wiem, ze jestem zerem i tylko w taki sposób mogę się dowartosciować, odbijam sobie na pacjentkach to, że mi nie staje ewentualnie: sorry jestem partaczem, nie umiem prowadzić porodów ze znieczuleniem, wolę zeby kobieta cierpiała, jestem za głupi, zeby opanować podstawy swego fachu itp itd" Bez zartów, oczywistym jest, ze konował bedzie się tlumaczył "wskazaniami/przeciwwskazaniami". Tylko jak widać w jego miejscu pracy nikogo te jego wyjaśnienia nie przekonały. Wierzę pacjentce i jej rodzinie. Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. Tłumaczy, że przyjął lekarza, kiedy odeszli wszyscy ginekolodzy. - Musiałem zatrudniać każdego chętnego. Ale zorientowaliśmy się, że dr R. nie jest najlepszym nabytkiem. Ograniczyliśmy jego pracę do dyżurów. Widzę, że i to źle wpływa na reputację oddziału, a na to nie mogę sobie pozwolić. Taaaa, to musiał byc świetny lekarz... > Czy wiemy w jakim była obiektywnie stanie pacjentka pani Rostowska? my nie wiemy, ty wiesz - skoro go bronisz wbrew logice wiadomo, ze ty i ja mozemy opierać sie tylko na artykule wiemy że kazał kobiecie o drobnej budowie ciała urodzić stosunkowo duze dziecko, bez znieczulenia! Ta kobieta zapewne wiedząc, ze urodzi duze dziecko i chcąc porodu fizjologicznego (znieczulenie nie jest jednoznaczne z tym, ze poród przestaje być tzw. "naturalny") a nie cesarki, wybrała szpital w którym miała dostać znieczulenie, takie czy inne. A swoją drogą, jeśli lekarz prowadzacy ciążę dał ciała i nie miala pojęcia o rozmiarach dziecka, to czy czasem nie powinien r rozwazyć cesarki i ulżyć w cierpieniach matki i dziecka? Poza tym, jak wiadomo, podobno w każdym momencie porodu można probować w taki czy inny sposób pomóc znieść ból, ograniczyć go, bardzo rzadkie przypadki gdy jest to zupełnie niemozliwe to ewenement > Czy mamy możliwośc zanegowac prawidłowośc decyzji lekarza? juz została zanegowana - psychopata wyleciał, ale ty wiesz lepiej... o czym tu w ogóle dywagować, ten "lekarz" wyjaśnił swoje poglądy na temat uśmierzania bólu porodowego tutaj: Ten pan mówi o medycynie średniowiecznej. A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić tymi słowy "lekarz" powiedział wszystko sam, i o swojej pracy i o swoich pogladach na temat znieczuleń, nie trzeba już niczego dodawać sin2001 nie wywołuj mnie więcej do odpowiedzi, ja nie mam ochoty z tobą rozmawiać, o niczym. ps. gdyby ciebie kusiło to pamiętaj, jak sam mówisz, jestem "beznadziejnie głupią jędzą" więc daruj sobie ty, tak jak rzyp wystawileś juz sobie ocenę umówmy się, ze ja jestem głupia a ty rozkosznie mądry, wiesz gdzie mam twoje zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 19:41 napisałam: ty, tak jak rzyp wystawileś juz sobie ocenę umówmy się, ze ja jestem głupia a ty rozkosznie mądry, wiesz gdzie mam twoje zdanie... tzn rzypowi to wystawiły ocenę forumowiczki na stronach forum wyborczej i znanylekarz piszac powyższe miałam na myśli oczywiscie romualda r Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: litości ale brednie 03.11.09, 22:41 > Moje zachowanie w stosunku do letalina i iffka4 było reakcją na ich CHAMSTWO i > sprzedawanie ludziom bredni, bo > tylko takim słowem można określić ich demagogiczne "wystąpienia". A moje było reakcją na twoje chamstwo wobec cierpliwych osób , próbujących tłumaczyć ci w sposób kulturalny jaki są zasady stosowania znieczulenia. > Dyrektor szpitala Krzysztof Tadrzak: - Wierzę pacjentce i jej rodzinie. > Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. Dyrektor Tadrzak zdemontował doświadczony i zgrany zespół na tym oddziale i był zmuszony przyjmować jak sam przyznał "z łapanki" . Gdyby nie Tadrzak to Rzyp by tam nie pracował. Nie znam Rzypa, może brak mu klinicznego obycia? Może Tadrzak nie powinien w ogóle go zatrudniać, zamiast go teraz z hukiem zwalniać? Widzisz, nie wszystko jest takie jednoznaczne. > ale załóżmy, ze pacjentka trafiła w drugiej fazie porodu, na znieczulenie > zewnątrzoponowe było zbyt późno, dlaczego nie podał jej innych leków > uśmierzajacych ból? Może w trosce o dziecko? > ktoś tu kłamie.... Może tak, może nie. Nie mamy możliwości, żeby to udowodnić. > no chyba, że jakiś mizogin odmawia pacjentkom znieczulenia dla zasady, z powodó > w > ideologicznych, Nie wiemy nic o preferowanych przez tego lekarza metodach ani nic o jego ideologicznym skrzywieniu. Ja mu po prostu wierzę, że było za późno. Tak już mam, że aby zaprzeczyć czyimś słowom muszę mieć możliwość udowodnienia tego. > Mógł się przecież bronić. Nie mógł? Mógł. Dyrektor pewnie też wolał, żeby nie > robić afery i zeby "lekarz" został, jeśli jest dobrym lekarzem. Widać byl mało > przekonywujacy. Może nie chciał? Dlaczego miałby chcieć pracować w firmie, gdzie rządzi Tadrzak, który jak wspomniałem podjął już wcześniej kilka niezbyt szczęśliwych decyzji kadrowych i raczej nie ma jak słyszałem poważania wśród personelu. Chyba nie oczekujesz ze powie wprost " tak, ja > romuald r jestem zakompleksionym sfrustrowanym żałosnym sku...ele.m czerpiacym > przyjemność z patrzenia na cierpienie innych, wiem, ze jestem zerem i tylko w > taki sposób mogę się dowartosciować, odbijam sobie na pacjentkach to, że mi nie > staje ewentualnie: sorry jestem partaczem, nie umiem prowadzić porodów ze > znieczuleniem, wolę zeby kobieta cierpiała, jestem za głupi, zeby opanować > podstawy swego fachu itp itd" Tak widząc ludzi i tak szukając źródeł ich zachowania i decyzji nie możesz dochodzić do prawidłowych wniosków. To chore. > > Czy wiemy w jakim była obiektywnie stanie pacjentka pani Rostowska? > my nie wiemy, ty wiesz - skoro go bronisz wbrew logice > wiadomo, ze ty i ja mozemy opierać sie tylko na artykule > wiemy że kazał kobiecie o drobnej budowie ciała urodzić stosunkowo duze dziecko Widzisz chyba słabo? TO pytanie o to czy wiemy jaki był stan p.Rostowskiej oznaczyłem swoją odpowidzią : NIE. Czytaj wolniej , może więcej zrozumiesz. Warto zastosować regułę, że wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego. Jeśli nie mamy dowodów, że było inaczej, to należy przyjąć za prawdę słowa tego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ale brednie 03.11.09, 23:07 > Tak widząc ludzi i tak szukając źródeł ich zachowania i decyzji >nie możesz > dochodzić do prawidłowych wniosków. To chore. Pogódź sie z tym, że nie kazdemu dasz radę wcisnąż kit, piszę co myślę (i nie tylko ja tak myślę, nie zastanawia ciebie to?). Mam tak prawo oceniać tego "lekarza". Wiesz kto mi je dał? Ty i ci ktorzy pisali o tej kobiecie (i jej mężu), ze jest rozhisteryzowaną, głupią roszczeniową babą, przez którą ten lekarzyna stracił pracę. Wróć do swojego 1,2,3,4,5,6,7.... > Tak widząc ludzi i tak szukając źródeł ich zachowania i decyzji >nie możesz > dochodzić do prawidłowych wniosków. To chore. Tak widząc ludzi (rodzace kobiety) i tak tlumacząc ich zachowania nie mozesz dochodzić do prawidłowych wniosków. To chore. > Jeśli nie mamy dowodów, że było inaczej, to należy przyjąć za prawdę słowa tego > lekarza. Równie dobrze można napisać: Jeśli nie mamy dowodów, że było inaczej, to należy przyjąć za prawdę słowa tej kobiety. Mozemy sie tak zabawiać w nieskonczoność. Tylko, ze mi się nie chce. Co do dyrektora i szpitala, wyrazalam swoje wątpliwosci co do tego przybytku, wyrazając zdziwienie, że niby tak wszyscy tej kobiecie współczuli i tak się o nią troszczyli, ale nie na tyle by skutecznie pomóc jej w trakcie porodu. Moze moje podejrzenia były słuszne w świetle ostatnich wypowiedzi dyr. w Expressie B. Jeśli nie dojdzie do jakiegoś porozumienia, ugody, pewnie skończy się w sądzie, oby nie,bo ta rodzina a zwłaszcza kobieta swoje już przeszła (jesli posunęli się aż do nadania ogłoszenia w prasie). Skonczmy to, nie było nas przy tym,ty zachowujesz się jednak jakbyś tam był, świadczy o tym, twoje bezwarunkowe poparcie dla romualda r, jest ono wręcz zadziwiajace. Mnie to już na prawdę nie bawi (ani nigdy nie bawiło), zwłaszcza "rozmowy" z tobą, bo nie mam skłonności masochistycznych, ty jednak wyraźnie masz sklonnosci sadystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: litości ale brednie 03.11.09, 10:05 iffa4 napisała: > > Uważam, że poród jest tak ważną rzeczą dla kobiety, że powinna się do niego przygotować w dobrej szkole rodzenia, a nie wkraczać na porodówkę z pieśnią na ustach 'żądam znieczulenia, a jeszcze lepiej > cięcia, bom taka słaba i nie dam rady'. Jakiego cięcia? Krocza? O to prosić nie trzeba, najczęściej mają w standardzie. PS Ironizuję, jakby ktoś nie wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: litości ale brednie 03.11.09, 10:12 iffa4 napisała: > > I jakoś dziwnym trafem są kraje (Holandia, Szwecja, USA, Belgia), > gdzie pacjentki, pomimo że mają możliwość wyboru znieczulenia, > odmawiają wszelkich interwencji medycznych, chcąc rodzić naturalnie - optymalnie w domu. To też jest poparte statystykami. Ale mają możliwość wyboru! Poza tym poród domowy w Polsce to nadal podziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: litości ale brednie 30.10.09, 22:08 Hmmm, wynika z tego, ze w krajach, w ktorych znieczulenie to norma, rowniez norma sa powiklania, smierc matek przy pooidzie, problemy zdrowotne dzieci itp. Jak oni w takim razie musza falszowac staystyki! I co robia z tymi wszystkimi ofiarami medycyny wspolczesnej, ze ich nie widac? A tak na serio: moja kolezanka, wspaniala matka trojki cudownych dzieci, miala psychiczny problem z karmieniem piersia. Po prostu nie chciala i nie mogla. Jedno z maluchow ma teraz alergie, ale pozostala dwojka - nie. Czy czyni to z niej wyrodna matke? Czy fakt, ze jej maz musial w zwiazku z tym wstawac i karmic w nocy dzieci, czyni z niego tak cudownego ojca jakim jest? Pewnie nigdy sie nie dowiemy, ale ocenianie tych dwoje z punktu widzenia ideologii jest wyraznie nie na miejscu. Dodam tez, ze mama zazadala znieczulenia przy porodzie dwojki maluchow (przy pierwszym nie bylo o tym jeszcze mowy). Pytam sie, co w tym zlego? Czy to, ze sa teraz kochajaca sie rodzina? A na marginesie - obie chodzimy do tego samego ginekologa - cudowny, starszy pan, z ktorym pacjentki nie krepuja sie rozmawiac o sprawach bardzo intymnych. Tenze wlasnie ginekolog zareagowal bardzo gwaltownie, kiedy kolezanka plakala w szpitalu bo jakies nawiedzone babsko nakrzyczalo na nia, ze musi karmic piersia, nawet jak nie chce. Inaczej jest wyrodna matka. Tenze lekarz, wowczas ordynator tego oddzialu zagrozil wyrzuceniem babska z pracy. Jednak kolezanka w swojej dobrodusznosci odmowila podania jej nazwiska (a moze sama ma dzieci i co zrobi jak ja zwolnia?). Tak to juz jest z cudownymi matkami, rowniez tymi, ktore nie zachowuja sie "foizjologoicznie" i nie daja sterroryzowac obowiazujacej ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: litości ale brednie 30.10.09, 18:52 > ciekawe co by powiedział pan mąz, gdyby podczas porodu doszło do > powikłan, krwotoku, uduszenia dziecka i innych rzeczy. Tylko > dlatego, ze lekarzowi sie nie chciało ulzyc pacjentce. Takie komplikacje nie mają nic wspólnego z zastosowaniem znieczulenia i w żaden sposób nie zmniejszają ryzyka ich wystąpienia. W sytuacji gdy kobieta wymagałaby tego , nie masz dowodów, że odmówiono by jej takiej pomocy... Lekarz oceniał , że nie ma takiej potrzeby. Nie dziwię się , że po takich nagonkach na lekarzy już niewielu ufa lekarzom i chcą sami, na podstawie wiedzy z internetu podejmowac decyzje za lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: litości ... 30.10.09, 21:45 iffa4 napisała: > Jak ktoś mdleje z bólu i jest wyczerpany bólem, to powinien > pomyśleć 'a dlaczego nie chodziłam do dobrej szkoły rodzenia'. > > Kobieta przygotowana na to, co ją czeka, nie mdleje z bólu, tylko > spokojnie współpracuje z personelem. Wie, że najważniejsze jest > dobro jej dziecka i nie odgrywa szopek. ile dzieci już urodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: litości ... 30.10.09, 22:01 daj spokój, kobieto, zaraz otrzymasz odpowiedź że czworo albo ośmioro a następnie przeczytasz o skutkach ubocznych znieczuleń i nie pytaj co to ma do rzeczy i a zwlaszcza jak to się ma do treści artykułu, bo i tak nie dostaniesz odpowiedzi dowiesz się za to, że caly cywilizowany świat, w którym refunduje się znieczulenia na życzenie przy porodach i pozwala sie o tym decydować kobiecie- myli się, lekarze tam szkodzą pacjentkom i dzieciom bo znieczulenie to zło a tamtejsze kobiety i dzieci nawet nie wiedzą, jakie komplikacje ich spotkały, ich głupi lekarze też nie zdają sobie sprawy i nadal podają im znieczulenia oni wszyscy są debilami, nie to co iffka4 i latalin, oni to są dopiero fachowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 15:52 A jak ktoś nie umie pisać po polsku, nie powinien tego robić. " Sama urodzilam 3 dzieci, bez zadnych znieczolen i bez niczego. Rodzilam w > Niemczech, wiec mialam wolny wybor, czy chce jakies srodki czy nie. Ale nie > chcialam !Porod boli, to jest NATURALNE !!! A jak ktos sie boi jakis bolow to > nie powinien rodzic i kropka !" A ja chodzę codziennie do pracy, a jak pada, korzystam z autobusu. Nie mam samochodu i uważam, że pajace, którzy kupują sobie auta, są śmieszni i zatruwają środowisko. Jak ktoś nie jest w stanie korzystać z komunikacji miejskiej albo chodzić, to niech w ogóle nie wychodzi z domu. Nie biorę też leków, bo są nienaturalne. Jak ktoś nie jest w stanie przejść choroby, to jest jego problem. Choroby są naturalne. Selekcjonują geny. Podobnie z lekami przeciwbólowymi - jak ktoś nie jest w stanie znieść bólu przy złamaniu, to powinien umrzeć, bo nie ma sensu tak żyć. Bo JA tak uważam, bo JA tak robię. Ktoś się sprzeciwi TAKIM argumentom? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:04 > A ja chodzę codziennie do pracy, a jak pada, korzystam z autobusu. Nie mam samo > chodu i uważam, że pajace, którzy kupują sobie auta, są śmieszni i zatruwają ś > rodowisko. Jak ktoś niże jest w stanie korzystać z komunikacji miejskiej albo ch > odzić, to niech w ogóle nie wychodzi z domu. No tak, ale żeby analogia z żądaniem tej rodzącej o znieczulenie była pełna, powinno byc, że inni nie kupują sobie aut, ale żądają o przydzielenie im jednego z budżetu miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:35 A co z facetami, którzy pracują w domu, a zabraniają kobietom poruszać się samochodem do pracy oddalonej o 100km? Jak ci się podoba ta analogia? (Abstrahując od mojej odpowiedzi na post pani, która sama rodziła w bólu i kategorycznie to wszystkim pozostałym zaleca.) Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 19:06 letalin napisał: > > A ja chodzę codziennie do pracy, a jak pada, korzystam z > autobusu. Nie mam samo > > chodu i uważam, że pajace, którzy kupują sobie auta, są śmieszni i > zatruwają ś > > rodowisko. Jak ktoś niże jest w stanie korzystać z komunikacji > miejskiej albo ch > > odzić, to niech w ogóle nie wychodzi z domu. > > No tak, ale żeby analogia z żądaniem tej rodzącej o znieczulenie > była pełna, powinno byc, że inni nie kupują sobie aut, ale żądają o > przydzielenie im jednego z budżetu miasta. Nie zapominaj przy tym, że co miesiąc na ten budżet płacą wcale nie małą sumkę, więc mają z czego żądać. Np. tego, żeby zamiast marmurowych pałaców dla urzędników samochodów do przydziału było tyle, ilu potrzebujących. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel @patryjotka 30.10.09, 17:35 patryjotka napisała: > Sama urodzilam 3 dzieci, bez zadnych znieczolen i bez niczego To ciekawostka czy wzór do naśladowania? Ja wyrywałem sobie zęby sam bez znieczulenia. Czy to oznacza, że Ci kompletnie powaliło w dekiel, bo u dentysty żądasz znieczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: @patryjotka 30.10.09, 18:38 Czy to oznacza, że Ci kompletnie powaliło w dekiel, bo u dentysty > żądasz znieczulenie? Nie, skąd takie dziwaczne wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
zzbyszekz Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym konował 30.10.09, 15:40 Gosc jest ordynatorem w szpitalu przy Kamienskiego , swoja pozycje zawdziecza chyba tylko znajomosciom z czasów studenckich z dyrektorem szpitala. Facet jest podobnym konowałem do tego z artykulu kobiety moga sie meczyc , mdlec z bolu a on jak nie dostanie w łape to nic nie zrobi , nie zaleciu podania znieczulenia , nie zrobi cesarki !!! Zal patrzec na ten kraj jak ktos taki odbiera porody !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 15:53 kobiety moga sie meczyc , mdlec z bolu a on jak nie > dostanie w łape to nic nie zrobi , nie zaleciu podania > znieczulenia , nie zrobi cesarki !!! Tak poród to dośc męczący proces. Nie ma lekko, ale na szczęście nie codziennie... Czy mdlenie z bólu ma byc Twoim zdaniem wskazaniem do cesarki? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 16:16 letalin napisał: > kobiety moga sie meczyc , mdlec z bolu a on jak nie > > dostanie w łape to nic nie zrobi , nie zaleciu podania > > znieczulenia , nie zrobi cesarki !!! > > Tak poród to dośc męczący proces. Nie ma lekko, ale na szczęście nie > codziennie... > Czy mdlenie z bólu ma byc Twoim zdaniem wskazaniem do cesarki? jakiej cesarki? ogarnij się! tu nikt nie mówi o cesarce, to tylko ty próbujesz mieszac wyskakujac co rusz z cesarkami, ta kobieta nie chciała cesarki tylko znieczulenia o ile nie było przeciwwskazań, a skoro lekarzyna wylecial z roboty to nie było przeciwwskazań poza jego " widzi mi się" Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 16:29 ttiikkttaakk, nie czytaj wybiórczo postów. O cesarce mówił zzbyszekz i właśnie jemu odpowiada letalin. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 16:18 przy wyrywaniu zębów i nastawianiu złamanych kosci też nie ma lekko.... obyś do końca życia cierpial(a) jak kobiety przy porodach, skoro to nic takiego, nie ma lekko nie codziennie, w dni parzyste Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 16:53 oczywiście. jeżeli matka zemdleje z bólu w trakcie akcji porodowej i KTG wskutek tego pokaże spadek tętna dziecka, to normalny lekarz nigdy nie zaryzykuje życia i zdrowia matki i dziecka dla swoich fanaberii i upodobania do średniowiecza, tylko zaleci cesarkę. chyba, że już za póxno, to kleszcze lub próżnociąg. ale tu nie mówimy o cesarce, tylko o ZZO Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka tragedia 30.10.09, 16:10 Jezus Maria!!!! Jestescie straszni. wszyscy nalatuja i szczekaja na lekarzy, nagonka. wiecie co, czytajac takie opinie wcale sie nie dziwie, ze ten dyrektor nie mogl znalezc ginekologow do pracy- bo wszyscy uciekaja z panstwowych placowek!!!!!!! maja elitarne wyksztalcenie i moga pracowac prywatnie, w luksusowychh warunkach i za luksusowe pieniadze, nie musiac co dzien wysluchiwac takich jak Wy, co to "placa na ZUS i im sie nalezy"!!!! dziwne ze jakos wszyscy do prywatnych dentystow lataja!!! bo ci juz sie dawno sprywatyzowali mam nadzieje ze panstwowa sluzba zdrowia bedzie jeszcze gorsza dzieki takim jak wy, ze juz zaden dobry lekarz nie bedzie tam chcial pracowac nie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: tragedia 30.10.09, 17:28 Jolkamariolka, poczytaj sobie co o panu Romualdzie R z Bydgoszczy piszą w internecie inne pacjentki.jeśli nadal chcesz, możesz też zostać jedną z nich i znosić jego zachowania.......... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Wewrocławiu ordyn Malinowski jest podobnym ko 30.10.09, 16:36 Wyzej właśnie Wrocław stawiano za przykład tego że znieczulenie się dostaje na żądanie i bezpłatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
1aniolg I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 15:52 normalnie wymiękam! jacy ku... wszyscy delikatni, a szczególności ów mężuś:) a co ty myslałeś gościu, że poród to jest przejażdżka łódka po jeziorze?! wrazliwość męża mnie dobija..do upadłego:) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:12 1aniolg napisał: > normalnie wymiękam! jacy ku... wszyscy delikatni, a szczególności ów mężuś:) a > co ty myslałeś gościu, że poród to jest przejażdżka łódka po jeziorze?! > wrazliwość męża mnie dobija..do upadłego:) dobrze, że ty rezygnujesz z wszelkich znieczuleń i innych metod uśmierzania bólu, zostanie wiecej pieniędzy na to dla tych, których nazywasz "przewrazliwionymi" Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:31 > dobrze, że ty rezygnujesz z wszelkich znieczuleń i innych metod uśmierzania > bólu, zostanie wiecej pieniędzy na to dla tych, których nazywasz "przewrazliwio > nymi" Mój dziadek nie lubił znieczulenia przy rwaniu. Raz spóbował i nie było przyjemnie miec mu "zdrętwiałą gębę" przez pół dnia. Ja rezygnuję ze znieczulenia u stomatologa, moje dziecko natomiast potrzebuje traktowania gazem anestezjologicznym nawet przy lakowaniu...Taki trend:) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:44 letalin napisał: > > dobrze, że ty rezygnujesz z wszelkich znieczuleń i innych metod > uśmierzania > > bólu, zostanie wiecej pieniędzy na to dla tych, których > nazywasz "przewrazliwio > > nymi" > > Mój dziadek nie lubił znieczulenia przy rwaniu. Raz spóbował i nie > było przyjemnie miec mu "zdrętwiałą gębę" przez pół dnia. > Ja rezygnuję ze znieczulenia u stomatologa, moje dziecko natomiast > potrzebuje traktowania gazem anestezjologicznym nawet przy > lakowaniu...Taki trend:) masz przewrazliwionego roszczeniowego bachora, zamiast za orzekanie czy kobiety powinny mieć prawo do uśmierzania bólu czy nie , zajmij się swoją dzieciarnią, zeby wzięła przykład z ciebie i nie korzystała ze znieczuleń Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 17:16 > masz przewrazliwionego roszczeniowego bachora, zamiast za orzekanie czy kobiet > y > powinny mieć prawo do uśmierzania bólu czy nie , zajmij się swoją dzieciarnią, > zeby wzięła przykład z ciebie i nie korzystała ze znieczuleń Dziecko ma z definicji niedojrzałą osobowośc i proces jej dojrzewania trwa lat minimum kilkanaście. Co do mojej opinii na temat uśmierzania bólu porodowego: Uważam, że kobieta ma prawo, ale lekarz decyduje. I to tyle. P.S. Uspokój się, na pewno nie jesteś w życiu prywatnym chamską i taką beznadziejną na jaką się kreujesz w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 17:37 a ja myślę, ze ty w życiu prywatnym i zawodowym jesteś jeszcze większa chamką i prostaczką niż na forum na którym pokazałaś jaka jestes stanęłaś w obronie konowała, byłaś na przegranej pozycji i przegrałaś i widze - zmieniasz front by wyjść z twarzą, ale nie wyjdziesz, bo jej nie masz wszystkie twoje argumenty za tym, że kobieta miała fanaberie zostały obalone, ale konowała, ktorego broniłaś nie udało się wybronić ani tobie ani żadnemu innemu internaucie na tym forum ps. kiedy ja bylam dzieckiem, obywałam się u dentysty bez gazu anestezjologicznego, twoje dziecko ma zwichniętą psychikę jak jego mamusia (tylko w dtugą stronę) wychodzisz z załozenia ze twój bachor powinnien mieć uśmierzany ból bo tak się mu zamarzyło a kobiety nie mają tego prawa nawet w przypadku porodu Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 18:47 ttiikkttaakk patrzę z boku na Twoje ataki na letalin i powiem krótko - przesadziłaś. Ani letalin nie stawała w obronie lekarza, ani nie zostały obalone jej argumenty przeciwko znieczulaniu jak leci. A teraz jeszcze ją obrażasz. Dziewczyno, co z Tobą ? Odpowiedz Link Zgłoś
sabina Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 22:47 a to byly jakies argumenty przeciwko znieczuleniu? bo to ze bol jest naturalny nie jest argumentem przeciwko znieczuleniu; sprawa skutkow ubocznych jest niepotwierdzona i wrecz watpliwa patrzac na doswiadczenia inych krajow, innych nie pamietam. mozesz mi przytoczyc Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 23:08 nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. poza tym zdecydujcie sie Drogie Panie czy oczekujecie porodu naturalnego czy bezbolesnego?? odnosze wrazenie ze w zaleznosci jak wygodniej domagacie sie jednego lub 2. zapominajac ze te 2 sprawy wlasciwie sie wykluczaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 23:35 marcinoit napisał: > nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. jak to się ma do tematu artykułu? zawsze bredzisz bez sensu czy akurat poczułeś niepohamowany przymus bredzenia o znieczuleniu przy porodzie, panie marcinie > poza tym zdecydujcie sie Drogie Panie czy oczekujecie porodu >naturalnego czy be > zbolesnego?? ?????? jedna kobieta oczekuje bezbolesnego inna woli naturalny, naturalne tez nie muszą być tragicznie bolesne, chyba ,ze trafi się na Remigiusza R lub jemu podobnego konowała, który swoim zachowaniem i wprowadzaniem atmosfery terroru oraz nieuzasadnionymi interwencjami medycznymi "psuje" poród > odnosze wrazenie ze w zaleznosci jak wygodniej domagacie sie jednego lub 2. zap > ominajac ze te 2 sprawy wlasciwie sie wykluczaja. a co rodzaca kobieta ma patrzeć na twoja wygodę czy na swoją? oczywiście, że powinna domagać się tego co sprawi, ze bedzie jej wygodniej coś się tobie pomyliło w główce kobieta zazwyczaj wie czy woli znieczulenie czy nie, jeżeli najpierw chce spróbować bez znieczulenia ale później zmienia zdanie i jest jeszcze mozliwość (nie jest zbyt późno) na podanie znieczulenia to powinna je dostac i nie ma tu o czym dyskutować to wydaje się dziwne ale tylko dla ciebie, letalina i wam podobnych mizoginów, ewentualnie "kobiet" w stylu iffka4 (w sumie to musiała mieć cieżkie życie taka ofiara losu, skoro tylko szuka okazji by poczuć się lepiej patrząc na cierpienie innych kobiet) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:08 > > nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. > jak to się ma do tematu artykułu? zawsze bredzisz bez sensu czy akurat poczułeś > niepohamowany przymus bredzenia o znieczuleniu przy porodzie, panie marcinie moja droga uwaga o znieczuleniu odnosi sie w takim stopniu do tresci artykulu jak twoja zjadliwe i malo kulturalne odpowiedzi na pasty czlowieka ktory smie miec odmienne od twojego zdanie. kobieta jak najbardziej ma prawo domagac sie znieczukenia porodu ale nie moze jednoczesnie oczekiwac porodu "naturalnego" bo te dwie sprawy sie wzajemnie wykluczaja. chodzi jedynie o jasnosc dyskusji i swiadomosc o czym sie mowi. > a co rodzaca kobieta ma patrzeć na twoja wygodę czy na swoją? oczywiście, że > powinna domagać się tego co sprawi, ze bedzie jej wygodniej > coś się tobie pomyliło w główce kobieta rodzaca nie powinna sie kierowac swoja wygoda ale w pierwszej kolejnosci swoim bezpieczenstwem i bezpieczenstwem swojego dziecka. co w pewnych przypadkach moze stac w sprzecznosci ze znieczuleniem porodu. co do artykulu to lekarz nie popelnil w swietle tego co napisano bledu medycznego. inna sprawa jest czy postapil slusznie.jesli nie bylo przeciwskazan do znieczulenia i byla mozliwosc jego wykonania to powinno sie je wykonac. kultury i sposobu bycia doktora nie bede ocenial bo ocen ajest jednoznaczna. radze rowniez abys powstrzymala sie od oceny bo sama kultura nie grzeszysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:22 marcinoit napisał: > > > nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. > > jak to się ma do tematu artykułu? zawsze bredzisz bez sensu czy akurat po > czułeś > > niepohamowany przymus bredzenia o znieczuleniu przy porodzie, panie marci > nie > moja droga uwaga o znieczuleniu odnosi sie w takim stopniu do tresci artykulu j > ak twoja zjadliwe i malo kulturalne odpowiedzi na pasty czlowieka ktory smie mi > ec odmienne od twojego zdanie. > kobieta jak najbardziej ma prawo domagac sie znieczukenia porodu ale nie moze j > ednoczesnie oczekiwac porodu "naturalnego" bo te dwie sprawy sie wzajemnie wykl > uczaja. chodzi jedynie o jasnosc dyskusji i swiadomosc o czym sie mowi. > > a co rodzaca kobieta ma patrzeć na twoja wygodę czy na swoją? oczywiście, > że > > powinna domagać się tego co sprawi, ze bedzie jej wygodniej > > coś się tobie pomyliło w główce > kobieta rodzaca nie powinna sie kierowac swoja wygoda ale w pierwszej kolejnosc > i swoim bezpieczenstwem i bezpieczenstwem swojego dziecka. co w pewnych przypad > kach moze stac w sprzecznosci ze znieczuleniem porodu. czy ja albo ktokolwiek neguje gdziekolwiek na tym forum ten fakt? więc po co z tym wyskakujesz, zwłaszcza, że to nie na temat, a artykuł jest jasny, czy z artukułu wynika, ze ta kobieta chciała zaszkodzić dziecku i sobie? ogarnij się użyłam słowa wygoda bo ty takiego użyłeś, kobieta zazwyczaj mowiąc wygoda ma na mysli bezpieczeństwo dziecka i swoje jeśli chodzi o wygodę w sensie "wygodę" to też powinna patrzeć na swoją i dziecka a nie lekarza > co do artykulu to lekarz nie popelnil w swietle tego co napisano bledu medyczne > go. inna sprawa jest czy postapil slusznie.jesli nie bylo przeciwskazan do zni > eczulenia i byla mozliwosc jego wykonania to powinno sie je wykonac. kultury i > sposobu bycia doktora nie bede ocenial bo ocen ajest jednoznaczna. radze rownie > z abys powstrzymala sie od oceny bo sama kultura nie grzeszysz. > Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:31 moja droga jesli bys nie zauwazyla to dyskusja nie ogranicza sie jedynie do tresci artykulu ale do problematyki opieki okoloporodowej w szerszym sesie. rowniez gro twoich wypowiedzi nie dotyczy tresci artykulu a stanowi dyskusje na temat tego co sie kobiecie nalezy i do czego ma prawo. pozostaje tylko powtorzyc za toba " ogarnij sie" bo najwidoczniej emocje uniemozliwiaja ci obiektywne spojrzenie na sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:27 > kobieta jak najbardziej ma prawo domagac sie znieczukenia porodu ale nie moze j > ednoczesnie oczekiwac porodu "naturalnego" bo te dwie sprawy sie wzajemnie wykl > uczaja co tobie? a kto, kto domaga sie znieczulenia chce porodu naturalnego? tu na forum, w artykule albo gdziekolwiek? czy kobieta z artykulu chciala porodu naturalnego ze znieczuleniem, że piszesz o niekonsekwencji kobiet? chciała znieczulenia a nie porodu naturalnego a moze najpierw chciała porodu naturalnego a później zmienila zdanie? jej prawo lubisz wymyślać problemy co? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:35 wypij meliske i postaraj sie na spokojnie poczytac jeszcze raz. > lubisz wymyślać problemy co? nie moja droga, ja takie problemy zmuszony jestem rozwiazywac :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:26 marcinoit napisał: > kobieta rodzaca nie powinna sie kierowac swoja wygoda ale w pierwszej kolejnosc > i swoim bezpieczenstwem i bezpieczenstwem swojego dziecka. co w pewnych przypad > kach moze stac w sprzecznosci ze znieczuleniem porodu. Kolejny teoretyk-filozof: chciałabym widzieć jak będziesz spokojnie myślał o bezpieczeństwie podczas wycia z bólu gdy wszystkie twoje myśli będą krążyły tylko wokół jednego "AAAAA dobijcie mnie!!!" Ciekawe dlaczego w innych krajach nie widzą sprzeczności pomiędzy bezpieczeństwem a znieczuleniem, tylko u nas zawsze znajdują się naprawiacze świata, a właściwie d..y kobiety: in vitro, badania prenatalne (u nas to ideologiczne badania a nie medyczne), znieczulenie podczas porodu, usunięcie środków antykoncepcyjnych z punktów aptecznych. O aborcji nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:39 > Ciekawe dlaczego w innych krajach nie widzą sprzeczności pomiędzy > bezpieczeństwem a znieczuleniem zapewniam cie ze w tych innych krajach rowniez bywa tak ze bezpieczenstwo matki czy dziecka wymaga zrezygnowania ze znieczulenia zo.ochlon i przeczytaj jeszcze raz to co napisalem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 01:51 marcinoit napisał: > zapewniam cie ze w tych innych krajach rowniez bywa tak ze bezpieczenstwo matki > czy dziecka wymaga zrezygnowania ze znieczulenia zo.ochlon i przeczytaj jeszcz > e raz to co napisalem. Napisałam już (porównaj daty i godziny) duuuużo niżej tekst, którego chyba nie zauważyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:20 > nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. jak to się ma do tematu artykułu? zawsze bredzisz bez sensu czy akurat poczułeś niepohamowany przymus bredzenia o znieczuleniu przy porodzie, panie marcinie dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wiecej niz ty.mimo ze osobiscie nie rodzilem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:33 marcinoit napisał: > > nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. > jak to się ma do tematu artykułu? zawsze bredzisz bez sensu czy akurat poczułeś > > niepohamowany przymus bredzenia o znieczuleniu przy porodzie, panie marcinie > dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wiecej niz ty.m > imo ze osobiscie nie rodzilem :) a ja wiem sporo o tym jak jest wylądować na księzycu, wiesz czytalam o tym sporo, nawet w pewnym sensie byłam przy tym (widziałam w telewizji) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:40 > a ja wiem sporo o tym jak jest wylądować na księzycu, wiesz > czytalam o tym sporo, nawet w pewnym sensie byłam przy tym (widziałam w telewiz > ji) gratuluje posiadanej wiedzy. tyle ze ja znieczulenia porodu wykonuje na codzien a nie ogladam je w telewizji :) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:46 marcinoit, przeczytaj ten artykul jeszcze raz, po prostu daruj sobie powtarzanie komunałów medycznych (ja nie mówie że nie masz racji, masz, ale nikt tu z tym nie dyskutuje), to ty próbujesz pieprząc banały bronić dupy kogoś, kogo w dupę kopnął jego własny dyrektor Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:00 to ty próbujesz pieprząc banały bronić > dupy kogoś, kogo w dupę kopnął jego własny dyrektor kobieto gdzie zes ty to wyczytala w moich postach???? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:47 głupio robisz Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:49 gratuluje posiadanej wiedzy. tyle ze ja znieczulenia porodu wykonuje na codzien a nie ogladam je w telewizji :) już darowalam sobie i tobie gadanie, że ogladam pracę kosmonautów na żywo Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:42 >dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wiecej >niz ty.mimo ze osobiscie nie rodzilem :) no tak i ty wiesz lepiej ode mnie jak to jest rodzić dziecko, dużo o tym czytałes i napatrzyłeś się na to a ja wiem lepiej od kosmonauty jak to jest chodzić po księzycu, dużo o tym czytałam i napatrzyłam się na to jesteś lekarzem, wiesz wiecej o znieczuleniach, ale co to ma do rzeczy w tym temacie? bo o tym, że wiesz wiecej od kobiety o porodzie niz ona to nawet nie chce mi się dyskutować kazda kobieta może mieć wiedzę medyczna dot. porodu jak ty, żaden problem, ty nigdy nie będziesz miał takiej wiedzy jak kobieta, jak to jest rodzić dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:29 marcinoit napisał: > dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wiecej niz ty.m > imo ze osobiscie nie rodzilem :) wiesz ilu teoretykom empiria zweryfikowała poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:47 > > > dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wiecej ni > z ty.m > > imo ze osobiscie nie rodzilem :) > wiesz ilu teoretykom empiria zweryfikowała poglądy? moja droga nie trzeba urodzic zeby wiedziec jak przebiega porod. gdyby bylo inaczej ginekologami mogly by byc tylko kobiety i totakie ktore rodzily :) w jaki sposub empiria mogla by zewryfikowac moja wiedze o porodzie ?? myslisz ze sa szanse ze kiedys urodze?? a co do znieczulenia to tak sie sklada ze znieczulam porody na codzien :) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 02:10 marcinoit napisał: > > > > > dodam tylko ze zapewne wiem o porodzie i jego znieczuleniu duzo wie > cej ni > > z ty.m > > > imo ze osobiscie nie rodzilem :) > > wiesz ilu teoretykom empiria zweryfikowała poglądy? > moja droga nie trzeba urodzic zeby wiedziec jak przebiega porod. nie chodziło o wiedzę o przebiegu porodu (nawiasem mówiąc kazda kobieta, która umie czytać moze bez problemu zdobyć taką samą wiedzę na temat przebiegu porodu jak ty, podręczniki akademickie to dobro ogólnodostępne) chodzi o to, że ty nie przeżyłeś i nie przeżyjesz porodu, więc twoje nonszalanckie podejscie do bólu porodowego jest co najmniej nie na miejscu, gdybyś mial szansę to przeżyć to spoważniałbyś w tym temacie i nie ośmieszal się tekstami, że przeczytałeś coś w książce albo widziałeś w pracy gdyby bylo ina > czej ginekologami mogly by byc tylko kobiety i totakie ktore rodzily :) > w jaki sposub empiria mogla by zewryfikowac moja wiedze o porodzie ?? myslisz z > e sa szanse ze kiedys urodze?? właśnie taki, że gdyby tobie odmówiono znieczulenia to nie filozofowałbys o ekonomii, organizacji systemu/szpitala, przeciwwskazaniach itp itd. może jeszcze raz przeczytaj artykuł > a co do znieczulenia to tak sie sklada ze znieczulam porody na codzien :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:06 szanowna ttiikkttaakk co prawda podreczniki akademickie sa ogolnodostepne jednak nie wroze ci sukcesow w ich studiowaniu bo jak sie okazuje czytanie tekstu ze zrozumieniem przychodzi ci z duzym trudem. jesli bys tylko zechciala skupic sie bardziej na tresci tego co pisze zamiast na wlasnych emocjach doszla bys do wniosku ze wlasciwie nie roznimy sie w pogladach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 12:15 szanowny marcinieoit co prawda zapoznałeś się z podrecznikiami akademickimi, ale na podstawie twoich wypowiedzi w postach obawiam się, ze twoje przestudiowanie ich polegało na wykuciu na blachę, ale bez zrozumienia treści bo jak sie okazuje czytanie tekstu ze zrozumieniem przychodzi ci z duzym trudem. jesli tylko zechciałbyś skupic sie bardziej na tresci tego co pisze zamiast na wlasnych emocjach i bezpodstawnej obronie konowała (wbrew logice i faktom przedstawionym w artykule) doszedlbys do wniosku, że twoje próby usprawiedliwiania gnojka są nie na miejscu i źle o tobie świadczą ( i twojej inteligencji) czyli cóż, bez pozdrowień marcinoit, uraziłam ciebie pisząc, ze podziękowałabym za twoje usługi. Ale nie dziw się, że wolałabym trafić w ręce takich lekarzy, jak ci ze szpitala miejskiego w bydgoszczy, ktorzy przyklepali u dyrektora wylot konowała z artykułu, stając tym samym po stronie pacjentek zamiast po stronie kolesia po fachu, a nie w rece takiego, który staje w obronie psychopatycznego mizogina. Bo w rzeczy samej, piszac (od rzeczy) o tym, że jesteś w stanie wyobrazić sobie (wszyscy dorosli ludzie potrafią to sobie wyobrazic), że wzgledy medyczne czy organizacyjne mogą bronić tego śmiecia, stanąłeś po stronie gnojka, którego jak widac te wzgledy nie wybroniły. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 12:31 ttiikkttaakk najwidoczniej twoja nienawisc przyslania ci zupelnie mozliwosc logicznego rozumowania. moze zacytowala bys fragment w ktorym bronie lekarza??? odnosze wrazenie ze zwyczajnie nie nadazasz za dyskusja:) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:26 marcinoit, nie tylko ja odebrałam twoje wypowiedzi jako obronę tego śmiecia, nie wiem bowiem, czemu jesli nie jego obronie miały służyć twoje teksty, że potrafisz sobie wyobrazić sytuacje, w ktorych lekarz ma uzasadnione powody odmowienia znieczulenia (nikt tego nie podwazał nigdzie, ani na forum, ani w artykule) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:30 > ttiikkttaakk najwidoczniej twoja nienawisc przyslania ci zupelnie mozliwosc log > icznego rozumowania. moze zacytowala bys fragment w ktorym bronie lekarza??? > odnosze wrazenie ze zwyczajnie nie nadazasz za dyskusja:) marcinoit, jaka nienawiść i do kogo? zaczynam się bać, że ty na prawdę nienawidzisz pacjentów i oceniając mnie po sobie, doszedłeś do wniosku, że analogicznie do ciebie, ja nienawidzę lekarzy.... a nie jest tak, ciebie też nie nienawidzę, choć nie odpowiada mi twoja postawa i podejście jakie zaprezentowałeś, szanuje ciebie, myślę, ze nie jesteś najgorszym lekarzem i masz dobrą wolę, jednak (po przeczytaniu twoich wypowiedzi) nie zufałabym do końca już tobie ani jako lekarzowi ani jako czlowiekowi Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:34 i nie chodzi mi oczywiscie o twoją wiedzę medyczną, zeby bylo jasne - nie podwazam twoich kompetencji w sensie wiedzy medycznej Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:41 twoje wypowiedzi, jednak dają mi prawo do podwazania twoich kompetencji do pracy z .... ludźmi (nie ujmując nic twojej wiedzy medycznej, chociaż chyba jest ona nie pełna, skoro autorytatywnie stwierdzasz jak rzyp, że "wiesz jak to boli", najwyraźniej za przeproszeniem "gó..." wiesz, skoro nie zgadzasz się z autorytetami medycznymi (ból jak przy amputacji) a przyznaj, że nie mogłeś sie też przekonać "osobiście" jaki to jest ból, mogłeś o nim najwyżej poczytać i "napatrzeć"(buehehehe) się w pracy - stad wypowiedź ewelina1, że empiria często rewiduje poglądy, stad moja wypowiedź o księzycu, ja w przeciwieństwie do ciebie wiem , że nie jestem kosmonautą, mimo, że "napatrzyłam się" i "naczytałam" ) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:45 marcinoit, dalsza rozmowa nie ma sensu (poza tym, ja mam nadzieje, że jednak myślimy podobnie i nie ma się o co spierać, mam nadzieję, ze nie jesteś kolejnym rzypem lub jemu podobnym gównem i że faktycznie nie chciałeś go bronic, a twoje wypowiedzi nie miały być jego obroną, ze po prostu zdarza się tobie gadać od rzeczy i nie na temat, ale nie jesteś psychopatą) pozdrawiam i znikam Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:57 Rany boskie, ttiikkttaakk, wyluzuj. Co by nie powiedzieć o marcinoit, to nie On jest przedmiotem dyskusji. To nie jego wina, że czasem - bezo obrazy marcinoit - plecie. Widocznie na studiach miał celujący z przedmiotu "solidarność zawodowa" i wziął sobie do serca przykazanie "Nigdy nie powiesz złego słowa o koledze po fachu, choćby był rzeźnikiem". Z drugiej strony za skrytykowanie decyzji lekarza lekarka miała spore kłopoty... Ale jeśli już musisz na kimś się wyładować, to tu (sin2001przez jedno s) masz R-bis, przy którym marcinoit to ideał. A do ciebie marcinoit osobista prośba - nie broń bez zastanowienia kolesi, jak nie przymierzając mgr sprawiedliwości minister... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:12 oby. czy naprawde w moich wypowiedziach znalazles chec obrony kolesi??? przeciez sprawa jest na tyle jasna ze wlasciwie nie mo po co dyskutowac. ale mozna ja potraktowac jako punkt wyjscia do szerszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:33 Naprawdę znalazłem. Być może z Twojej winy - napisałeś niejednoznacznie. Być może z mojej winy - nie zrozumiałem intencji. Tak czy owak znalazłem. I nie tylko ja, co raczej uprawdopodobnia tezę, że jednak tam była. Ja starałem się rozszerzyć nieco dyskusję i choć częściowo stanąć po stronie lekarzy, którzy nie zawsze i nie wszystkiemu są winni. Zwróć uwagę na post, w którym zwracałem uwagę :) przedmówcy (którego post został wycięty), żeby zanim zacznie kamienować lekarza przyjrzał się działaniu systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:48 przyjmuje slowa krytyki z pokora :) postatamsie pisac jasniej i konkretniej. zycie nauczylo mnie by raczej powstrzymywac sie od jednoznacznych sadow bo tak naprawde niewiele jest spraw jednoznacznych. nie wszystko sie da podciagnac pod dekalog :) a wracajac do problemu znieczulenia porodu w Polsce. moim zdaniem wszystko rozbija sie o pieniadze a wlasciwie ich brak. a zdarzenie opisywane w artykule to tylko margines choc oczywiscie przykry szczegolnie w kontekscie i tak juz kiepskiej dostepnosci tej procedury Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 02:01 marcinoit napisał: > a wracajac do problemu znieczulenia porodu w Polsce. moim zdaniem wszystko rozb > ija sie o pieniadze a wlasciwie ich brak. nie zgodzę się. Jeśli w szpitalu, mimo chętnych anestezjologów, likwidowane jest płatne znieczulenie kosztujące nawet 700zł, to chyba nie z powodu braku pieniędzy. Raczej "nie, bo nie". Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:35 marcinoit, czy też stawałbyś w obronie lekarza, mówiąc, ze mozesz sobie wyobrazić "uzasadnienie" dla jego działań w takim przypadku: masz wycinany wyrostek, lekarz wie, że ciąża(poród) twojej żony może (moze, ale nie musi, nawet jeśli prawdopodobieństwo jest duze, poza tym nie jest pewne, że w ogóle w ciażę zajdzie) mieć dla niej skutek śmiertelny, więc postanowi przy okazji wyrostka robaczkowego podwiązać tobie nasieniowody (żeby twoja żona nie zaszła w ciążę)? przedstawiłam ci w skrócie tamtą sytuację, ale tak, zebys potrafił sobie wyobrazić ją na twoim przypadku co ty na to? nadal chcesz wygłaszac dydrymały, że potrafisz sobie wyobrazić, ze lekarz miał rację (bo mozna przyjać, że miał, uratował życie twojej żony, która nie umrze przy porodzie, zakładajac, że nie pusci się z innym- ale to juz inny temat i bez związku) niewazne też, że tobie byc moze usmiecha się sytuacja podwiazania jajowodów (bo nie planujesz więcej dzieci), chodzi o to, że nikt nie zapytał ciebie o zdanie, bo uznano paternalistycznie, że twoje zdanie się nie liczy i nie masz nic do powiedzenia w tej kwestii niestety, ale jednak oby.watel i ja mieliśmy co do ciebie racje, jesteś "człowiekiem", ktory jeśli nawet nie wie jak było, broni w ciemno kolesi po fachu, szkoda, że akurat konowałów i chamów twoje gadki szmatki, ze ty "tak tylko",ze ty tylko poruszasz ogólne zagadnienia i wskazujesz, ze mogły zadziałać względy takie albo owakie, a nie robisz tego by bronić partaczy nie są jednak przekonywujace, to puste deklaracje, jednak nie mam dla ciebie szacunku, ostatecznie po raz kolejny skompromitowałeś się w oczach moich, oby.watela i myślę innych osób, w tym lekarzy, których stać na to, by nie bronić czarnych owiec w ciemno i bez względu na okoliczności myślałam, że się co do ciebie pomyliłam, ale jednak nie Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:50 pisząc o tobie miałam na myśli oczywiscie nasieniowody a nie jajowody, heh Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:21 Są, chociaż ci nie życzę. Mojemu dziadkowi kazali "urodzić" kamyk nerkowy. Wył jak potępiony. A kamyczek duży nie był, ot, skromne i niecałe dwa centymetry średnicy. Dziadek powiedział, że takiego bólu w życiu nie zaznał i prędzej się da wykastrować niż zrobi to ponownie. A jakieś tam środki znieczulające słabe dostał... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 23:37 marcinoit napisał: > poza tym zdecydujcie sie Drogie Panie czy oczekujecie porodu > naturalnego czy bezbolesnego?? > odnosze wrazenie ze w zaleznosci jak wygodniej domagacie sie > jednego lub 2. zapominajac ze te 2 sprawy wlasciwie sie wykluczaja. Generalnie chodzi o prawo kobiet do decydowania. A błędne wrażenie zapewne wzięło się stąd, ze masochiści chcą cierpieć osobiście, a sadyści chcą, by cierpieli inni. Pierwsi odmawiają prawa do znieczulania lekarzowi, drudzy rodzącej kobiecie. Pozostali są normalni i uważają, że skoro kobieta ma prawo wybrać szpital, to ma także prawo domagać się uśmierzenia bólu. Bo rodzić w boleściach mogła bez ruszania się z domu i fatygowania ciężko harującego w trzech przychodniach, szpitalu i prywatnie lekarza. Oraz personelu medycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:14 > Generalnie chodzi o prawo kobiet do decydowania. alez nikt kobiecie tego prawa nie odbiera. tyle ze ta autonomia ograniczona jest przez czynniki obiektywne : przeciwskazania medyczne do wykonania danej procedury, uwarunkowania ekonomiczne i organizacyjne. innymi slowy kobieta nie moze powiedziec "chce znieczulenie i nic mnie nie obchodzi" bo konsekwencje je decyzji odnosza sie nie tylko do niej samej ake rowniez do dziecka i personelu medycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:30 marcinoit napisał: > > Generalnie chodzi o prawo kobiet do decydowania. > alez nikt kobiecie tego prawa nie odbiera. tyle ze ta autonomia ograniczona jes > t przez czynniki obiektywne : przeciwskazania medyczne do wykonania danej proce > dury, uwarunkowania ekonomiczne i organizacyjne. > innymi slowy kobieta nie moze powiedziec "chce znieczulenie i nic mnie nie obch > odzi" bo konsekwencje je decyzji odnosza sie nie tylko do niej samej ake rownie > z do dziecka i personelu medycznego. > hahahaha, jesteś śmieszny, ale dzięki że nas oświecileś, ale zapytam jeszcze raz, jak te oczywistosci, które piszesz mają się do tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:34 artykuł jest o tym, że ten konował odebral tej kobiecie prawo do decydowania Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 00:59 marcinoit napisał: > alez nikt kobiecie tego prawa nie odbiera. tyle ze ta autonomia > ograniczona jest przez czynniki obiektywne : przeciwskazania > medyczne do wykonania danej procedury, uwarunkowania ekonomiczne > i organizacyjne. Żartujesz? W omawianym przypadku czynnikiem obiektywnym było widzimisię pana doktora. Nie da się natomiast ukryć, ze mamy już XXI wiek. I po to istnieją szpitale i pracuje w nich - określmy to kompleksowo - personel medyczny, żeby stosować najnowsze osiągnięcia nauki, a szczególnie medycyny. A ta już dawno odkryła, że ból w niczym nie pomaga i jest niewskazany. Jeśli ktoś chce cierpieć, to jego sprawa. Ale zbrodnią - nie bójmy się tego słowa - jest zmuszanie do cierpienia w sytuacji, gdy znane są środki i metody na uniknięcie go. Jeśli namawiasz kogoś, by rodził "siłami natury" to sam się do swoich rad stosuj i pozwól, by siłami natury wyleciał spróchniały ząb albo zrosła złamana ręka, skoro ingerencja "jest niewskazana i może spowodować powikłania". Po to właśnie lekarz bierze ciężką (dobry taką właśnie powinien), żeby a) ulżyć w cierpieniu, b) wyleczyć. (Nie kieruję tych słów do Ciebie, to taka figura retoryczna) Podsumowując - kobieta nie może powiedzieć "chcę znieczulenia". Kobieta musi wyraźnie powiedzieć "nie chcę znieczulenia". Bo niesienie ulgi w cierpieniu to obowiązek lekarza, a nie fanaberia pacjenta. A o konsekwencjach porozmawiamy wtedy, gdy to lekarz, a nie szpital będzie odpowiadał za swoje błędy. Ale, ale - przypomnij mi jakie konsekwencje poniósł lekarz, który wysterylizował kobietę bez jej wiedzy i zgody? Jakie były wskazania "medyczne do wykonania danej procedury, uwarunkowania ekonomiczne i organizacyjne"? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:15 w omawianym przypadku owszem wyglada na to ze bylo to widzimisie lekarza. i sprawa jest jednoznacznie naganna ( tym bardziej ze ulzyc w bolu mozna na kazdym etapie porodu) moja wypowiedz jednak odnosi sie do szerszego problemu.nie zaprzeczysz chyba ze czynniki ktore wymienilem ograniczaja autonomie kobiety?jedne z nich sa latwiejsze inne dtudniejsze do wyeliminowania i w wiekszosci nie zaleza od lekarza. tm bardziej zasluguje na potepienie sytuacja w ktorej jedynaprzeszkoda staje sie brak woli ze strony lekarza. > Podsumowując - kobieta nie może powiedzieć "chcę znieczulenia". Kobieta musi > wyraźnie powiedzieć "nie chcę znieczulenia". Bo niesienie ulgi w cierpieniu to > obowiązek lekarza, a nie fanaberia pacjenta. nie stety w polskiej zeczywistosci jest to nadal niedostepny luksus. osobiscie bylemzmuszony odmaiwac znieczulenia porodu bo w tym czasie mialem cos pilniejszego do zrobienia. przykre ale prawdziwe. Ale, ale - przypomnij mi jakie konsekwencje poniósł > lekarz, który wysterylizował kobietę bez jej wiedzy i zgody? Jakie były > wskazania "medyczne do wykonania danej procedury, uwarunkowania ekonomiczne i > organizacyjne"? nie wiem jakie poniosl konsekwencje.a ty jestes przekonana ze decyzja byla niesluszna?? nie znam sprawy . ale potrafie sobie wyobrazic wskazania medyczne do takiej procedury. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 02:16 marcinoit napisał: > nie wiem jakie poniosl konsekwencje.a ty jestes przekonana ze > decyzja byla niesluszna?? nie znam sprawy . ale potrafie sobie > wyobrazic wskazania medyczne do takiej procedury. Wiesz? To co napisałeś jest bardzo charakterystyczne. Rozgrzeszysz każdego kolegę po fachu. Gdyby p. dr zamiast wyciąć wrzoda poderżnął pacjentowi gardło, to też potrafiłbyś sobie "wyobrazić wskazania medyczne do takiej procedury", a przynajmniej zrozumieć człowieka. I z oburzeniem uświadamiałbyś wszystkim, że głos krytykować ma prawo tylko ten, kto nigdy w życie nie popełnił błędu. Bo każdemu się może zdarzyć, lekarz to też człowiek i ma prawo wypić, ręka mu się omsknie, no wielkie mi rzeczy, czy coś podobnego. Szkoda, że nie wiem w której placówce pracujesz, bo - bez obrazy - wolałbym od razu negocjować zniżkę u grabarza niż trafić na Ciebie. Nie chciałbym mieć do czynienia z lekarzem, który mnie zostawi i poleci do pilniejszych zajęć. Nie chcę także ryzykować, że mi - z możliwych do wyobrażenia "wskazań medycznych" - zoperuje powiedzmy wyrostek, a przy okazji powycina profilaktycznie migdałki, ślepą kiszkę i co tam mu jeszcze przyjdzie do głowy. Życzę sukcesów w pracy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 02:25 ja też podziękowałabym marcinoit za uslugi Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:16 wolałbym od > razu negocjować zniżkę u grabarza niż trafić na Ciebie. Nie chciałbym mieć do > czynienia z lekarzem, który mnie zostawi i poleci do pilniejszych zajęć. Ale twoje chcenie nie ma nic do rzeczy! Jeśli lekarz ma pilniejsze zadanie, to musi cię zostawić. Cóż egocentrykom trudno przyjąć do wiadomości, że nie są jedynymi pacjentami dyżurnego lekarza. Nie ma wyboru dla anestezjologa między akcją reanimacyjną czy znieczulaniem na sali operacyjnej właśnie przywiezionej ofiary wypadku, a wrzeszczącą rodzącą prawidłowo histeryczką , której wrzask najwyżej irytuje mniej obyty personel porodówki. Współczuję Twoim bliskim, ale twoje możliwości ogarnięcia sytuacji są żadne. Lekarz musi podejmować takie decyzje, dawać pomoc temu, kto jest w rzeczywistej potrzebie. Kobiety rodzące bez powikłań niestety nie łapią się do tej grupy , gdzie jest zagrożone życie. Jestem lekarzem, to trudny zawód. Choćby przez to, że takich beznadziejnie głupich pacjentów i ich rodziny, które nie są w stanie zrozumieć prostych komunikatów jest cała masa. Po jakimś czasie człowiek zdobywa doświadczenie i uczy się obsługiwać tych roszczeniowych i egocentrycznych klientów tak, żeby nie ryzykować np. włóczenia po sądach, albo choćby tracenia czasu na pisanie wyjaśnień. Takie typy jak dyskutujące tutaj ewelina i tiktak to zmora dyżurów. Jedna taka XXXXX ( różne brzydkie słowa pasują do opisu takich elementów) potrafi zająć swoją osobą i pretensjami masę cennego czasu lekarza i personelu i nic z tego nigdy , jak w tej dyskusji nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:42 sin2001 nie potrzebne te emocje. dziewczyny maja swoje racje. tylko nie stety pretensje kieruja w niewlasciwym kierunku.no i forma odbiega troszke od przyjetych norm. zgodzisz sie chyba jednak ze opisana w artykule sytuacja nie najlepiej swiadczy o ginekologu?? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:22 odezwało się alter ego remigiusza r (sin2001) słonko, wrócimy do tej rozmowy (odezwij się), gdy urodzisz parę kamieni nerkowych, zostaniesz obrzezany bez znieczulenia, amputują tobie bez znieczulenia kończynę (bo akurat trzeba było zszyć ofiare wypadku i ktoś uznał, za oczywiste, że ofierze wypadku trzeba zszyć paluszek/rączkę/nóżkę/główkę, a ty możesz znieść ból). Powszechnie wiadomo (tylko, ze niektórzy nie chcą przyjąć tego do wiadomości, ty na przykład) że próg bólu jaki musi znieść kobieta przy porodzie jest porównywalny do bólu przy amputacji kończyn lub operacji bez znieczulenia. A skoro tak, to dlaczego dla ciebie takim oczywistym jest że to kobieta ma znosić ból w czasie gdy jest on uśmierzany ofierze wypadku (np. osobie, ktorej trzeba nastawić złamaną nogę). Wtedy może zadasz sobie pytanie w imię jakich racji i jakim prawem kobieta (pomimo, że medycyna oferuje jej uśmierzenie bólu) musi w polsce znosić ból porodowy lub np. ból przy zszywaniu krocza (lub musi czekać na anestezjologa), tylko dlatego, że akurat pojawiła się w szpitalu ofiara wypaku - meżczyzna (ale też kobieta czy dziecko), którzy równie dobrze mogą mieć zszytą głowę(nastawioną kończynę na żywca lub nawet w najdrastyczniejszym przypadku operację bez znieczulenia) ps. nie piszę o sytuacji, gdy lekarz autentycznie musi wybrać: znieczulenie porodu czy REANIMACJA innego pacjenta, napisałam o sytuacji, gdy anestezjolog musi wybrać: np. między uśmierzeniem bólu przy zszyciu krocza a uśmierzeniem bólu przy zszywaniu głowy ofierze wypadku to, ze ty wybierasz bez zadnego zastanowienia zszywanie ofiary wypadku ( i dla ciebie jest to wybór oczywisty, bo w takiej sytuacji wybor nie jest oczywisty) świadczy o tym, że jesteś mizoginem, bo powinna pojawić się u ciebie myśl: kogo wybrać, komu pomóc w pierwszej kolejności (twoim zdaniem kobieta powinna i musi czekać, bo tak, bo tobie wydaje się wbrew dostępnej wiedzy - nie wszystkim jak po tobie widać , że kobieta może czekać, bo jej ból jest mniejszy, bo ty wiesz lepiej, bo ty tak uwazasz, bo tobie tak się wydaje a nawet jeśli nie jest to i tak ma go znieść w imię twojego światopoglądu i "widzi mi się"). A prawda jest taka, że sprawiedliwie byłoby, gdyby w takim przypadku decydowała kolejność, jeśli kobieta trafiła pierwsza, to ona ma uśmierzany ból np. przy zszywaniu krocza a nie ofiara wypadku zszywaną w znieczuleniu głowę. twój post nijak ma się do artykułu i do moich wypowiedzi na forum, jesteś przewrażliwionym na swoim punkcie lekarzyną, życzę tobie, żebyś trafiał na takie pozal się boze lekarzyny jakim ty sam jesteś (oceniam ciebie na podstawie twojej wypowiedzi w poscie), twoja nienawiśc do pacjentów świadczy o tobie, a agresja w twoim poście świadczy o tym, że masz problem z emocjami i co najmniej nie radzisz sobie w pracy ps. co ty mozesz wiedzieć o tym jaką jestem pacjentką? a nazywanie kobiet, ktore chcą mieć uśmierzany ból przy porodzie (albo np zszywaniu krocza) i nie widzą powodu dla którego ich ból ma być traktowany z nonszalancją, gdy z całą powagą podchodzi się do bólu przy wyrywaniu zębów albo zszywaniu jakiejś części ciała ofierze wypadku jest dowodem twojego chamstwa. Jesteś takim samym maluczkim facecikiem jak remigiusz r. [i] Zgadzam się w 100%. Cham i rzeźnik. Uwaga, on pracuje w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy. Trafiłam na jego dyżur podczas porodu w maju. Podczas przyjmowania na oddział zrobił potwornie bolesne badanie na jakimś rozwalonym łóżku na korytarzu. Widziało to kilka osób. Gdzie intymność pacjentki? Z bólu nie mogłam się podnieść. bardzo niedelikatny przy badaniu, bardzo niedelikatny, podczas badania na fotelu wrzasnęłam z bólu jak pobierał materiał na cytologię Był strasznie nieprzyjemny wręcz chamski. Jego głupkowate odzywki i komentarze były poniżej godności. w trakcie porodu bardzo popękałam i położna powiedziała że nie podejmie się szycia i poprosiła go o to żeby mnie zszył.Wezwał 2 innych lekarzy i zaczął się koszmar!Nie dał mi żadnego znieczulenia bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby! ja wrzeszczałam z bólu na cały szpital (podczas porodu tak nie krzyczałam). Lekarze którzy mu pomagali trzymali mnie bo ja z bólu nie mogłam wytrzymać. położna trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie bo widziała doskonale co się wyprawia, że ja już nie mam siły. Ci dodatkowi lekarze kilkakrotnie mówili żeby mnie znieczulił bo pęknięcia są bardzo głęboki i szycie będzie długo trwało a ja bardzo cierpię.on obstawiał przy swoim i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia. Miał wielką satysfakcję na twarzy i głupawy uśmiech. Wiedział że to on rządzi a ja nic nie mogę zrobić. bez komentarza, bo brak słów ty tez dokladnie wiesz jak to boli prawda? z autopsji np? bo jeśli nie , to nie odzywaj się artykuł odnosi się do romualda r i jemu podobnych psychopatów, np takich jak ty czy rzyp (prawdopodobienie z resztą romuald r ze szpitala miejskiego w bydgoszczy to romuald rzyp ze szpitala miejskiego w bydgoszczy) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:42 ttiikkttaakk czy ty wiesz o czym piszesz??? wiesz na czym polega praca anestezjologa??? wiesz jakie decyzje musi w polskich warunkach podejmowac?? to nie jest kwestia kogo znieczulic najpierw ale czy znieczulic porod czy pacjenta z urazem wielonarzadowym , znieczulic porod czy zajac sie leczeniem chorego we wstrzasie septycznym czy te sytuacje dla ciebie sa watpliwe ??? czy wahala bys sie podejmujac decyzje??? ps. specjalnie dla ciebie powtorze jeszcze raz wprost i wielkimi literami : POSTAWA DOKTORA OPISANEGO W ARTYKULE ZASLUGUJE NA POTEPIENIE . ale artykul stal sie punktem wyjscie do dyskusji o znieczuleniu porodu i jego uwarunkowaniach a te nie sa tak oczywiste i jednoznaczne i zaleza od wielu czynnikow na ktore nie zawsze mamy wplyw. poza tym po co taki agresywny ton??? zycie bywa wystarczajaco nieprzyjemne po co je czynic jeszcze bardziej niemilym ?? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:48 marcinoit, uspokój się i przeczytaj jeszcze raz co napisałam, bez nerwów Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:06 marcinoit, miło widzieć, ze po twojej poczatkowej bezwarunkowej obronie zera (tylko tak można tłumaczyć twoje poczatkowe wypowiedzi) jakim jest remigiusz r. poszedłeś w końcu po rozum do głowy i wycofałeś się z tego, pocieszajace jest chociaż to.... jeśli nie miałeś zamiaru nigdy go bronić i nie robiłeś tego od poczatku (robiłeś) to proponuję tobie żebys popracował nad jaśniejszym formułowaniem mysli i erystyką (sztuka prowadzenia sporów, dyskusji) zwłaszcza skup się na CZYTANIU ZE ZROZUMIENIEM Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 02:14 ttiikkttaakk napisała: > bez komentarza, bo brak słów Pominę opis bestalskiej rzeźni. Jak sobie pomyślę, że dno moralne sin2001 ofiarę takiego bestalstwa nazywa histeryczką... Dlaczego tego rzeźnika nikt jeszcze nie oskarżył o tortury? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 01:51 sin2001 napisał: > Jestem lekarzem, to trudny zawód. Zbyt trudny jak widać dla ciebie. > Takie typy jak dyskutujące tutaj ewelina i tiktak to zmora dyżurów. jeżeli faktycznie taki typ jak ty jest lekarzem, to jest to dowód, że polska medycyna osiągnęła dna pozwalając takim pomyłkom na wykonywanie zawodu. To przez takich jak ty, większość kobiet w polsce ma koszmarne wspomnienia z porodu. Jeszcze nie spotkałam kobiety, która miałaby pretensje do anestezjologa, że wybrał znieczulenie do pilnej operacji zamiast ulżenie jej podczas porodu, więc nie wiem po co te konfabulacje oraz insynuacje pod moim adresem. A przy okazji: tylko kompletne dno moralne ma tupet nazwać cierpiącą kobietę histeryczką. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:37 oby.watel a w ktorym miejscu widzisz rozgrzeszenie?? ze nie potempiam bez warunkowo?? powtarzam nie znam sprawy wiec nie zamierzam oceniac. natomiast niezaleznie od twoich emocji istnieja medyczne wskazania do przeciecia jajowodow np. wielokrotne ciecia cesarskie gdzie kazda nastepna ciaza jest zagrozeniem zycia. powtarzam nie wiem jak bylo w tym przypadku nie moge wiec ani oceniac ani usprawiedliwiac kogokolwiek. > Szkoda, że nie wiem w której placówce pracujesz, bo - bez obrazy - wolałbym od > razu negocjować zniżkę u grabarza niż trafić na Ciebie. Nie chciałbym mieć do > czynienia z lekarzem, który mnie zostawi i poleci do pilniejszych zajęć... moj drogi mniej emocji a wiecej checi zrozumienia tekstu pisanego. wierze w twoja dobra wole sprobuje wiec cos wytlumaczyc :) jesli jestem jednym anestezjologiem na dyzuze i musze wybrac miedzy znieczuleniem porodu a ratowaniem zycia ofierze wypadku to, niezaleznie co o tym pomyslisz, wybiore to 2 bo moim zdaniem to jest sprawa pilniejsza. to sa wlasnie te uwarunkowania organizacyjno ekonomiczne. musze cie uspokoic . nie masz wiekszych szans na spotkanie ze mna . od dluzszego juz czasu pracuje w miejscu gdzie nie musze dokonywac takich wyborow. tu gdzie pracuje obecnie ,nie zwymysla mnie zaden wsciekly maz wykrzykujac ze jego gowno obchodzi umierajacy 17 latek, bo jego zonie sie nalezy znieczulenie. tu sa inne uwarunkowania organizacyjno ekonomiczne ale to juz inna bajka za zyczenia dziekuje:)odkad pracuje za granica czuje sie spelniony zawodowo i rodzinnie ( wlasnie urodzilo nam sie 3 dziecko ) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel @marcinoit 31.10.09, 13:31 Widzisz, problem jest nieco szerszy, prawda? Cóż. Późno było, co niewątpliwie przełożyło się na klarowność i jednoznaczność wypowiedzi. Z drugiej strony najwidoczniej Ciebie też to nie ominęło, skoro konieczność dokonywania wyboru wziąłeś na siebie. Wyjaśniam więc - nie obarczam Ciebie winą za to, że zmuszony jesteś dokonywać wyboru, zostawić rozgrzebanego pacjenta podczas operacji i lecieć do drugiego ratować mu życie. Dawałem temu wielokrotnie wyraz, że uważam, iż winny jest system, który takie sytuacje nie tylko toleruje, ale wręcz wymusza. Nawet w autobusach na długich trasach muszą być dwaj kierowcy. A w szpitalu wystarczy jeden lekarz? I co? Rzuca monetą, czy losuje? Można poważnie traktować szpital, w którym lekarz staje przed wyborem - zostawić pacjenta na stole operacyjnym i gnać do "pilniejszego przypadku"? Z drugiej strony co byś nie zrobił i tak będziesz kryty, prawda? Bo tak naprawdę to nie Ty podejmujesz takie decyzje, jeno robisz co kazali... Wiesz, co mnie razi? Znieczulica, brak empatii. Jak Ci każą zostawić jeden "przypadek" i zająć się drugim bez mrugnięcia okiem to zrobisz. Życzę Ci, (szczerze), żebyś nigdy nie musiał wybierać między życiem kogoś bliskiego, a życiem bardziej potrzebującego. I ostatnia sprawa. Zastrzegasz się, że nie znasz sprawy, ale... Abstrahując od tego, ze mając Internet jesteś w stanie poznać sprawę w ciągu kilku sekund, to przerażające jest co innego - nie znając sprawy stajesz po stronie kolegi konowała, a nie pacjentki. A problemem nie jest sterylizacja. Problemem jest to, ze lekarz zadecydował arbitralnie bez pytania o zgodę! Choć Ci tego nie życzę, to z kolei w tym przypadku ciekaw jestem czy byłbyś taki wyrozumiały, gdybyś po jakimś czasie dowiedział się, że przy okazji operacji wysterylizowano Ci kogoś bliskiego? Syna? No bez jaj, prawda? Masz ciut wyżej wypowiedź kolegi po fachu. Jak taką gadkę się określa? Poleciał konowałem? Może mu uświadomisz, bo mnie cisną się na usta same niecenzuralne sformułowania, że on nie jest Bogiem i nie ma prawa decydować o życiu innych. Ma się zajmować jednocześnie jednym pacjentem, a nie kilkoma, poświęcać człowiekowi (a nie kolejnemu "przypadkowi") całą swoja uwagę i działać z najlepszą wiedzą. Podziękuj Mu też za współczucie, ale obejdzie się. Jeśli dla niego zawód lekarza jest trudny, to niech się zajmie czymś łatwiejszym. Na pewno będzie to z korzyścią dla pacjentów, a niewykluczone, że i grabarz będzie miał więcej czasu dla siebie. Odnosząc się do pogardy z jaką mówi o "beznadziejnie głupich pacjentach", to proszę przekaż Mu, że skłaniam się ku poglądowi, iż lepiej być głupim z nadzieją, niż beznadziejnie mądrym. Jaka to nadzieja? Sądzę, że lepiej będzie, jak się nie będzie wiedział. Pozdrawiam serdecznie. Żonę i trójkę dzieciaków także :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: @marcinoit 31.10.09, 13:58 oby. zgadzam sie w wiekszosci ztym co piszesz. faktycznie pozna pora mogla przyczynic sie do malej klarownosci rowniez moich wypowiedzi :) poszukalem w necie .nadal nie uwazam sprawy za jednoznaczna. choc faktem jest ze nie powinno sie robic niczego bez zgody pacjentki.podejrzewam nawet ze gdyby ktos wytlumaczyl jej w czym sprawa zgodzila by sie na podwiazanie. postu mojego kolegi po fachu nie chce komentowac. w tymco pisze jest wiele racji ale sposob ich przedstawiania jest niedopuszczalny i nie sluzy wyjasnianiu a jedynie zaostrza niepotrzebnie dyskusje. z dyskusji na tym forum wyplywa dosc przykry wniosek , mowimy do siebie, wyglaszamy oswiadczenia ale nie rozmawiamy ze soba. i przez to czestokroc niezauwazamy ze mowimy o tym samym choc zgola odmiennym jezykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 14:10 marcinoit, proszę nie pograzaj sie znowu, tym razem broniac lekarzy, ktorzy bez zgody pacjentki ja wysterylizowali sterylizacja to nie jest zabieg ratujący życie, to jest zabieg hipotetycznie ratujacy życie (pod warunkiem, ze kobieta zaszlaby w ciążę,a na sali operacyjnej, gdy przeprowadzano sterylizację nie groziło jej zapłodnienie i poród, czlowieku daruj sobie) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 14:12 z resztą nie ma sensu ruszać tutaj tej sprawy, trwa śledztwo i za dwa miesiące wypowie się sąd Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: @marcinoit 31.10.09, 14:21 ttiikkttaakk rozumiem ze zawsze musisz miec ostatnie slowo :) ok niech bedzie twoja prawda jest prawdziwsza od mojej :) zyje i pracuje juz dostatecznie dlugo zeby sie nie przejmowac autorytatywnymi wypowiedziami ignorantow . a ty ,bez urazy, w sprawach medycyny jestes ignorantka. nie ma w tymnic zlego w koncu ja nie znam sie na bardzo wielu sprawach. roznica polega na tym ze ja nie wyglaszam prawd obiawionych na tematy ktore znane mi sa jedynie ze slyszenia. mimo wszystko dziekuje za dyskusje. wierze ze w realnym swiecie wyrazasz mniej pogardy dla introlokutora. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 14:48 marcinoit napisał: > ttiikkttaakk rozumiem ze zawsze musisz miec ostatnie slowo :) > ok niech bedzie twoja prawda jest prawdziwsza od mojej :) marcinoit, to ty probowałeś przekonać, że twoja prawda jest prawdziwsza od prawdy innych (moja, dyrektora, kobiety i jej męża oraz rodziny, lekarzy-kolegów z pracy remigiusza r - którzy to zapewne przyklepali zwolnienie tamtego ścierwa i zrobili to nie bez powodu) > zyje i pracuje juz dostatecznie dlugo zeby sie nie przejmowac autorytatywnymi w > ypowiedziami ignorantow . a ty ,bez urazy, w sprawach medycyny jestes ignorantk > a. nie ma w tymnic zlego w koncu ja nie znam sie na bardzo wielu sprawach. marcinoit, ja myślę, że wystarczy, ze ty jesteś fachowcem w swojej dziedzinie a ja w swojej, nie czuję się urażona bo nie mam ambicji być lepsza w anestezjologii od anestezjologa (wbrew temu co o mnie myślisz jestem zrównowazona psychicznie) > rozn > ica polega na tym ze ja nie wyglaszam prawd obiawionych na tematy ktore znane m > i sa jedynie ze slyszenia. o to właśnie chodzi, ze wygłosiłeś prawdy objawione na tematy znane ci tylko ze słyszenia (później zacząłeś się z tego wycofywac, na szczęście, następnie zacząleś znow to robić a propos sterylizacji) > mimo wszystko dziekuje za dyskusje. wierze ze w realnym swiecie wyrazasz mniej > pogardy dla introlokutora. i wzajemnie, ja też mam taką nadzieję,ze w realu prezentujesz sobą więcej niż w necie, ponieważ (oby tak się nigdy nie stało) mogę trafić do ciebie(lekarza) jako pacjentka. Pamietaj jednak, ze ty też trafisz kiedys jako pacjent do lekarza i zastanów się czy chciałbyś aby był to lekarz z takim podejsciem jak twoje własne . Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: @marcinoit 31.10.09, 15:21 ttiikkttaakk z przykroscia stwierdzam ze zwyczajnie brakuje ci dobrej woli zrozumienia . coz pozostawmy to. dla twojego spokoju dodam tylko ze masz niewielkie szanse trafic na mnie, pracuje za granica i nic nie wskazuje na to ze to sie zmieni. a twoje wypowiedzi umocnily mnie tylko ow poczuciu slusznosci mojej decyzi o wyjezdzie. Adios Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 15:32 >ttiikkttaakk z przykroscia stwierdzam ze zwyczajnie brakuje ci >dobrej woli zrozumienia . to samo mogę powiedzieć o tobie i powiedziałam to jakieś 3 godziny temu > coz pozostawmy to jak wyzej proponowałam to jakieś 3 godziny temu > dla twojego spokoju dodam tylko ze masz niewielkie szanse trafic na mnie, pracu > je za granica i nic nie wskazuje na to ze to sie zmieni. dzieki, że próbowałeś mnie pocieszyć... z tym, że ja zakładam jednak twoją dobrą wolę (nawet jeśli nie chcesz tego widzieć) więc to pocieszenie nie do końca trafne, bo mam nadzieję, że twoje dobre intencje zrozumiałam opacznie jako złe Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 31.10.09, 14:25 Chyba nie jest aż tak źle, skoro Ty to zauważyłeś, nasza droga ttiikkttaakk, która już zaczęła rozmawiać sama ze sobą, tak Jej brak rozmówców :), ja, a pewnie i wiele innych osób. Zwróć uwagę, że nie tylko nasza rozmówczyni, ale i Ty też reagujesz agresywnie i czasem najpierw piszesz, a dopiero później myślisz (siebie pominę, bo nie jestem obiektywny). Ale spokojnie. Każdy tak ma. Dlatego czasem warto przed przyciśnięciem "Wyślij" przeczytać swoją pisaninę. Ttiikkttaakk odsądziła mnie od czci i wiary i za wszelka cenę starała się udowodnić, że piszę to, co Ona widzi, a nie to co napisałem. Mimo, iż staliśmy po tej samej stronie barykady i ramię w ramię broniliśmy tego samego, to była tak zacietrzewiona, że tego nie dostrzegała... A tak na marginesie - skoro już rozmawiamy, to powstrzymaj się, błagam, od frazesów typu "w tym co pisze jest wiele racji". Jeśli zaprawdę jest, to po prostu zacytuj tezy, z którymi się zgadzasz. Bowiem przy odrobinie złej woli można Ci zarzucić, iż "wiele racji" znalazłeś w określeniu pacjentów i ich rodzin mianem "beznadziejnych głupców". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 14:38 oby.watelu, ale ja dostrzegłam swój błąd i Ciebie przeprosiłam, w przeciwieństwie do niektórych, miałam na tyle odwagi by przyznać się do błędu i nie brnąć w to dalej. Przepraszam Ciebie po raz drugi. Lepiej Ci? Mam nadzieję, że tak. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 31.10.09, 14:51 Ależ ja to napisałem. Nie wprost? Trzeba kawę na ławę? Czy jesteś w stanie wskazać mój post, w którym jestem choć w połowie tak niemiły dla Ciebie, jak to wprzódy bywało? Każdemu się zdarzy, że go poniesie, mnie też nieraz rzuca, ale staram się najpierw ochłonąć. Nie domagam się jak wuc czy wodza brat, żeby mnie za wszystko przepraszano. Zrobiłaś to z własnej inicjatywy, więc teraz nie umniejszaj rangi tego wydarzenia. Bo nie każdego stać na taki gest. Jesteś wielka i nie staraj się umniejszać. Nie mam niczego za złe. Wyjaśniliśmy sobie nieporozumienia więc po prostu rozmawiajmy. Zgoda? @marcinoit ttiikkttaakk jest strasznie impulsywna, prawda, panie doktorze? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 14:57 masz gadane, heh faktycznie wtedy napadłam na Ciebie, ale to nie dlatego, ze mnie poniosło lub jestem impulsywna, najzwyczajniej w świecie - nie doczytałam i opacznie zrozumiałam Twoje stanowisko - mea culpa Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: @marcinoit 31.10.09, 15:10 no jest impulsywna :) ale to nie kwestia impulsywnosci obawiam sie. najzwyczajniej przypisuje mi intencje ktorych nie mialem i nie przyjmuje niczego innego do wiadomosci. wydaje sie ze pasuje Jej obraz konowala broniacego kolesi :) coz nie chce mi sie juz udowadniac ze nie jestem wielbladem . Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 31.10.09, 15:20 Wymiękasz? Nie chcę wpadać tu w mentorski ton, ale bez większego wysiłku wykreowałeś się na wielbłąda sam, a teraz Ci się "nie chce" udowadniać, że nim jednak nie jesteś? Pozwól, że nie będę dowodził czego to dowodzi :) Skoro jednak nie chcesz, to do zobaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy przy stole, a żadne na :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: @marcinoit 31.10.09, 15:38 widzisz oby. jak sam zauwazyles czasami ludzie czytaja to co chca przeczytac a nie to co jest napisane :) ale po co ciagnac ten temat? Kolezanka i tak nie uwierzy a mnie nie za bardzo zalezy na jej zdaniu na moj temat.a zaproszenie na wino przyjmuje z wdziecznoscia :) tym bardziej ze to moj ulubiony trunek a od dluzszego czasu nawet "narodowy". Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 15:22 marcinoit, wytłumacze tobie skąd u mnie taki a nie inny stosunek do ciebie po drugie - jak zauwazył też oby.watel, nie tylko ja, masz bezwarunkowy odruch obrony kolesi po fachu w imię źle pojętej solidarnosci zawodowej, czemu dałeś upust w wielu postach(chcac, niechcąc- wszystko jedno, bo dałeś) po pierwsze - twoja pierwsza wypowiedz była w takim sensie (na prawdę nie na temat, bez zwiazku z tematem i do tego niezgodnie z prawdą): głupie baby same nie wiedzą czego chcą, porodu tzw. naturalnego czy bezbolesnego. Twoja opinia była krzywdzaca i niesprawiedliwa. nie ma procedury medycznej pozbawionej ryzyka. poza tym zdecydujcie sie Drogie Panie czy oczekujecie porodu naturalnego czy bezbolesnego?? odnosze wrazenie ze w zaleznosci jak wygodniej domagacie sie jednego lub 2. zapominajac ze te 2 sprawy wlasciwie sie wykluczaja. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 31.10.09, 15:43 Są dwie możliwości. Albo znowu zaczniemy sobie skakać do oczu udowadniając złe intencje, albo spróbujemy jednak dojść do jakichś wniosków. Bo przecież problemem nie jest żadne z nas (Was?), więc po co udowadniać coś na siłę? Przeprosiłaś mnie i chwała Ci za to. Czemu nie chcesz przyjąć tłumaczeń marcinoit, że po prostu było późno i mu się argumentacja rozsypała? Przecież kilka razy tłumaczył o co mu chodzi i co miał na myśli. Wzorem wodza szukasz winnego za wszelką cenę? To proponuję jednak skupić się na sin2001, który splunął na motłoch i z wyższością się oddalił. Może następne doniesienie będzie o nim? Może warto zająć się zbrodniczym systemem wysmażonym przez tow. Łapińskiego? Głośno domagać jego zmiany, zamiast szukać kozłów ofiarnych wśród lekarzy, albo - co gorsza - rozmówców? Zdrowy system wyeliminuje takich R czy sin2001 ani się obejrzymy. Może znajdą zatrudnienie przy roztrząsaniu obornika, choć i to nie jest pewne, bo sama wystająca z butów słoma to zbyt marna rekomendacja do tak odpowiedzialnej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 16:02 Czemu nie chcesz przyjąć tłumaczeń marcinoit, że po prostu było późno i mu się argumentacja rozsypała? ok, biorę te tłumaczenia za dobra monetę (zrobiłam to już dawno temu, nie zauważyłeś tego ani Ty ani marcinoit, ktoremu nie chciało się zauważyć, że ja(ani nikt) nie kłócę się z nim o fakt, ze czasem są względy uzasadniajace brak znieczulenia(medyczne,organizacyjne - wiadomo świat jest jaki jest) i ktoremu nie chciało się przyznać, ze jego pierwszy post "o kobietach" to było chamstwo, który zwlekał, z przyznaniem, ze faktycznie, może zdarzyło mu się źle ujać swoje myśli, pomimo jego dobrych intencji Przecież kilka razy tłumaczył o co mu chodzi i co miał na myśli. Wzorem wodza szukasz winnego za wszelką cenę? W końcu wytłumaczył o co mu chodzi i co miał na myśli, błądził jednak tak długo, że miała prawo do pewnego momentu uwazać go za mizogina i chama (pierwszy post) i konowała (parę kolejnych postów) oby.watel, marcinoit - pozdrawiam (tym razem bez kitu) ależ ja się zgadzam, że marcinoit to ideał (pod warunkiem, że porównujemy go z sin2001) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 16:07 ależ ja się zgadzam, że marcinoit to ideał (pod warunkiem, że porównujemy go z sin2001) marcinoit - żartowałam, wierze w twoje dobre intencje(jeśli to jakaś różnica, bo myślę, że żadna, ani dla ciebie ani dla mnie) Nie chciałeś bronić konowała ani nie masz nic do kobiet - tylko "tak jakoś wyszło" jaasneee, spoko Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 31.10.09, 15:26 marcinoit napisał: > no jest impulsywna :) ale to nie kwestia impulsywnosci obawiam sie. najzwyczajn > iej przypisuje mi intencje ktorych nie mialem marcinoit, mozesz mi wierzyć, ze ja na prawdę wolę wierzyć, ze po prostu przypisałam tobie intencje, ktorych nie masz, niestety w części kolejnych postów, swoimi wypowiedziami podłamujesz silnie moją wiarę i nie przyjmuje niczego innego do > wiadomosci. wydaje sie ze pasuje Jej obraz konowala broniacego kolesi :) coz n > ie chce mi sie juz udowadniac ze nie jestem wielbladem . marcinoit, uwierz, ja mam nadzieję, ze nie jesteś konowałem broniacym kolesi, a to dlatego, ze mogę być kiedyś twoją pacjentką i wolałabym, żebyś intencje jakie tobie przypisałam są błedne (i mam nadzieję, ze źle ciebie oceniłam, ty jednak niestety nie pomagasz mi w takim myśleniu, a czasami wręcz przeciwnie) Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: @marcinoit 02.11.09, 16:56 > no jest impulsywna :) ale to nie kwestia impulsywnosci obawiam sie. najzwyczajn > iej przypisuje mi intencje ktorych nie mialem i nie przyjmuje niczego innego do > wiadomosci. wydaje sie ze pasuje Jej obraz konowala broniacego kolesi :) coz n > ie chce mi sie juz udowadniac ze nie jestem wielbladem . Panie doktorze, błędne rozpoznanie! Ona jest po prostu beznadziejnie głupia. Nie bójmy się słowa, które tu pasuje, chociaż nie jest politycznie poprawne. To tylko forum publiczne, nie gabinet gdzie trzeba się do takich psychopatów łasić i dusić emocje, tak naturalne gdy jest się przez głupotę napastowanym. Wtedy trzeba milczeć i potakiwać, bo taki może po prostu zaszkodzić, zabrać masę czasu, albo nawet tak jak w tym omawianym przypadku przyczynić się do utraty pracy. Zaraz ta jędza gadające do siebie, krzyknie, że ktoś kto nazwał ją beznadziejnie głupią nie ma prawa leczyć itp. Otóż moja prymitywna i głupia interlokutorko, należysz na szczęście do tego trzeciego odchylenia standardowego, większość pacjentów jest po prostu normalna i kontakty z nimi są po prostu łatwe, miłe i przyjemne, a ewentualne problemy są rozwiązywane z zachowaniem obopólnego szacunku. To ty sama jesteś źródłem swoich problemów w kontatach z bliźnimi. Za stara jesteś żeby to zmienić, więc nie oferuję swoich usług, poza szczerą i prawdziwą oceną stanu faktycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 02.11.09, 18:25 sin2001 napisał: > Zaraz ta jędza gadające do siebie, krzyknie, że ktoś kto nazwał > ją beznadziejnie głupią nie ma prawa leczyć itp. Ależ ma prawo jak najbardziej. A nawet jędza zrozumie źródło frustracji. W końcu trzeba mieć nerwy ze stali, żeby się nie załamać, gdy leczony zwierzak zamiast polizać rękę dobrodzieja wbija w nią zęby. Nawet nazwanie wieprza świnią nie przyniesie ulgi, więc trzeba odreagować gdzie indziej - skopać pryzmę obornika albo dać upust na forum. Wiem co mówię, mam kilku znajomych weterynarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 02.11.09, 20:20 sin2001 napisał: > większość pacjentów jest po prostu > normalna i kontakty z nimi są po prostu łatwe, miłe i przyjemne, a > ewentualne problemy są rozwiązywane z zachowaniem obopólnego > szacunku myślisz, ze twoje podlizywanie się pacjentom i forumowiczom ma sens, po tym jak nazwaleś pacjentow i ich rodziny głupimi (napisałeś, że jest ich cała masa, czyżbyś po dwóch dniach myślenia - zmienił zdanie?), a cierpiące rodzące kobiety histeryczkami? napisałeś: wrzeszczącą rodzącą prawidłowo histeryczką , której wrzask najwyżej irytuje mniej obyty personel porodówki oporny na wiedzę medyczną złośliwy przygłupie,jeśli tacy jak ty i romuald r nie jesteście łaskaw przyjąć do wiadomości, że nawet prawidłowo rodząca kobieta cierpi i jest to męczarnia i fizyczna i psychiczna i żaden normalny lekarz/lekarka (poza tobą i rzypem) nie dyskutuje z tym faktem i nie imputuje kobiecie bycia histeryczką ani nie irytuje się z tego powodu,bo taka jest natura i fizjologia porodu (jest to straszny ból), bo wybierajac taki a nie inny zawód wpisali związane z nim niedogodności w koszta, irytuje to tylko takich palantów jak ty, gdzie miałeś głowę wybierając zawód i za co ci płacą, jeśli nie za pracę z pacjentami, z ktorych część siłą rzeczy jest cierpiącymi kobietami? Gdyby racja byla po twojej stronie, w cywilizowanych krajach, znieczulenie przy porodzie nie byłoby traktowane jak standard i bezdyskusyjna oczywistość. Tymczasem jest procedurą medyczną bezpłatną,powszechnie dostępną, z pakietu "na życzenie" (o ile nie ma przeciwwskazan med.), czyli decyduje kobieta a nie mizogin ze zwichniętą wypaczoną psychiką jak ty(bydgoskie podwórko), romuald r czy inne rzypy Napisałeś: beznadziejnie głupich pacjentów i ich rodziny, które nie są w stanie zrozumieć prostych komunikatów jest cała masa to jednak ja jestem w mniejszości? ja, ewelina1, kobieta z artykułu i reszta cywilizowanego swiata? zdecyduj się albo nie musisz się decydować ja zdecyduje ok, ja, ewelina1,mąż tej kobiety z artykułu, kobieta z artykułu, dyrektor szpitala miejskiego w bydgoszczy, lekarze, którzy dali kopa w dupe tej czarnej owcy (przypuszczam, że znaczenie przy zwalnianiu konowała miała nie tylko opinia pacjentek i dyrektora ale też koleżanek i kolegów z pracy romualda r), kobiety zgłaszajace wcześniej skargi na konowała z artykułu, reszta cywilizowanego swiata, ktory nie odbiera kobietom prawa do znieczulenia przy porodzie - jesteśmy histerykami, roszczeniowymi beznadziejnymi głupcami. Jak uwazasz. jeśli rodzace kobiety cierpiace na bóle porodowe i inni pacjenci (zwłaszcza , że piszesz, ze jest ich "cała masa" ciebie irytują, to przestań się irytować, pacjentom ulży Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: @marcinoit 03.11.09, 00:30 pacjenci (zwłaszcza , > że piszesz, ze jest ich "cała masa" ciebie irytują, to przestań się irytować, > pacjentom ulży Dziękuję za radę, nie irytuję się. Z łatwością natomiast mogę się pobawić twoimi chorymi emocjami:) Dałaś mi szansę swoim chamskim traktowaniem swoich antagonistów ( a w swojej głupocie nawet zaatakowałaś swojego sprzymierzeńca...) Tego się nie da uniknąć, zrozum wampirze emocjonalny, że w każdej interakcji lekarz-pacjent, są to zawsze dwie równe strony, każda po ludzku czująca i oczekująca od drugiej zaufania i szacunku. Gdy z jednej strony jest agresja, pyskowanie, nieuzasadnione pretensje i żądania , to wielkiej cierpliwości wymaga takie postępowanie, żeby nie stracić równowagi i wyjść z opresji cało. Powtarzam ci więc jeszcze raz: Są pacjenci i ich rodziny, na szczęście w mniejszości, które są tak samo głupie jak ty i czynią pracę lekarza potwornie ciężką i stresującą. Ktoś taki jak ty nie potrafiący słuchać, rozumieć (napadłaś idiotko nawet na swojego sprzymierzeńca i wszystkich lekarzy tutaj albo podejrzewałaś o kolesiostwo , albo uznałaś niegodnymi dyskusji ) , ani korygować swojego sądu . To są cechy typowego kretyna-petenta, który nie ma żadnych wymagań wobec siebie. Oczywiście nigdy bym ci tego nie powiedział w twarz. Mam okazję wypuszczać emocje w żartach z takich cudaków w zaciszu gabinetów zaprzyjaźnionych lekarzy. Tego się nie dowiesz, ale niektórzy pacjenci mają swoje nieformalne kody (tajne znaki na historiach chorób...) i ich pojawienie się jest przyjmowane jak dopust boży, a czasem bywa powodem wezwania ochrony i nigdy nie zostaje się z takim durniem samemu w gabinecie... W służbie zdrowia pracują tylko ludzie, ale nie mogą reagować na chamstwo w sposób taki jak np. kelner w restauracji. Nie można zazwyczaj klienta wyprosić, trzeba łyknąć zniewagę i trzymać twarz. To czasem nie wychodzi...Kolega z Bydgoszczy pewnie nie dał rady. > myślisz, ze twoje podlizywanie się pacjentom i forumowiczom ma sens, po tym jak > nazwaleś pacjentow i ich rodziny głupimi (napisałeś, że jest ich cała masa, > czyżbyś po dwóch dniach myślenia - zmienił zdanie?), a cierpiące rodzące kobiet > y > histeryczkami? Głupia manipulacja pokazująca jak mało rozumiesz z tego co się do ciebie pisze. Masz tylko atak w swoim repertuarze dostępnych reakcji? Dlatego nazwałem cię głupią. Wiem , że to nic nie zmienia, najwyżej utwierdza w przekonaniu , że lekarze, to szuje , gnidy i inne godne pogardy mizoginistyczne świnie. Tak, dla takich jak ty bywają pewni niezbyt mili. Nie dziw się, dostajesz po prostu czasem taką emocję zwrotną jaką sama nadajesz. To poniżej są wyciągnięte tylko z ostatniego postu inwektywy i dowody , że nie masz kontroli nad swoimi emocjami. Nie jest już dla ciebie ważne o czym jest ta dyskusja. Postanowiłaś sobie ulżyć? Goń się tępa krowo! Ja właśnie jestem twoim lekarzem... i tak o tobie myślę kiedy już wychodzisz z gabinetu. > oporny na wiedzę medyczną złośliwy przygłupie myślisz, ze twoje podlizywanie się pacjentom , irytuje to tylko takich palantów > jak ty a nie > mizogin ze zwichniętą wypaczoną psychiką jak ty(bydgoskie podwórko czy inne rzypy Odpowiedz Link Zgłoś
5koles Re: @marcinoit 03.11.09, 08:58 >"Kolega z Bydgoszczy pewnie nie dał rady" Też nie dajesz rady i jesteś następny na wylocie? to pacjenci już nie dawali rady G.C. nie kompromituj się już więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 03.11.09, 11:26 sin2001 napisał: >Dziękuję za radę, nie irytuję się. Mialam na myśli: nie irytuj się, zwolnij się z pracy. sin2001 z łatwością mogę się pobawić tobą, letalinem, iffką4 oraz twoimi chorymi emocjami:) Ty i oni dali mi szansę swoim chamskim traktowaniem swoich antagonistów i hipokryzją oraz dyletanctwem. sin2001, zrozum wampirze emocjonalny, że w każdej interakcji lekarz-pacjent, są to zawsze dwie równe strony, każda po ludzku czująca i oczekująca od drugiej zaufania i szacunku. Gdy ze strony lekarzyny jest agresja, pyskowanie, nieuzasadnione pretensje i żądania , to wielkiej cierpliwości wymaga od rodzącej kobiety takie postępowanie, żeby nie stracić równowagi i wyjść z opresji cało. Powtarzam ci więc jeszcze raz: są lekarzyny jak ty czy remigiusz r, na szczęście w mniejszości, które są tak samo głupie jak ty i czynią bycie pacjentem a zwłaszcza rodzącą kobietą potwornie ciężką i stresującą. sytuacją. Ktoś taki jak ty nie potrafiący słuchać, rozumieć (napadłeś idioto nawet na swojego sprzymierzeńca marciniot, który próbował ratować twój wizerunek) oraz na rodzacą kobietę i jej męza i wszystkich dla którego zachowanie romualda r jest skandaliczne , albo uznałaś niegodnymi dyskusji. Nie stać ciebie na to by skorygować swój sąd, bo ty uwazasz , ze to ty i romuald r jestescie normalni. Na szczęście reszta świata tak nie uwaza. A to, ze wariat (ty) myśli, że jest normalny to nic nowego. Ty ponoć jesteś psychiatrą, więc twoje wypowiedzi, agresja i nienawisć są wyjatkowo żenujące. Masz cechy typowego kretyna, który nie ma żadnych wymagań wobec siebie i wobec sobie podobnym jak romuald r. > Oczywiście nigdy bym ci tego nie powiedział w twarz. A ja powiedziałabym ci to w twarz. Tak jak powiedziała to w mediach ogólnopolskich rodzina tej kobiety z artykułu i miała racje. Takie konowały jak ty i romuald r to dopust boży dla pacjentów i normalnych lekarzy. TY albo tali rzyp jesteście dobrym powodem wezwania ochrony żeby nigdy nie zostać z takim durniem samemu w gabinecie...zwłaszcza gdy jest się kobitą w zaawansowanej ciąży (kłopotem jest wtedy nawet swobodne poruszanie się) albo kobietą z akcją porodową w toku (poród to wielo wielo wielogodzinny wysiłek fizyczny (oraz ból) i psychiczny (strach o dziecko i o siebie, stres, ) Rodzące kobiety to tylko ludzie, ale nie mogą reagować na chamstwo w sposób taki jak np. kelner w restauracji. Nie można zazwyczaj takiego rzypa wyprosić, trzeba łyknąć zniewagę, upokorzenia, pastwienie się nad pacjentką i trzymać twarz. To czasem nie wychodzi...kobieta rodzaca z Bydgoszczy pewnie nie dała rady. Jesteś głupim manipulatorem pokazującym jak mało rozumiesz z tego co się do ciebie pisze a co gorsze nie rozumiesz nawet tego co sam piszesz. Masz tylko atak w swoim repertuarze dostępnych reakcji? Co miałeś ciężki dyżur i odreagować mozesz tylko na mnie, ttiikkttaakkuu albo jakieś rodzacej kobiecie opisanej w artykule, nazywając ją głupią, roszczeniową histeryczką? Spróbuj być chamie taki odwazny na dyzurze to wylecisz jak romuald r gnoju. Dlatego nazwałem ciebie letalina i iffka głupimi hipokrytami prostakami i chamami. Wiem , że to nic nie zmienia, najwyżej utwierdza w przekonaniu , że rodzaca kobieta, to godny pogardy śmieć > świnie. Tak, dla takich jak ty bywają pewni niezbyt mili. W świetle obecnego stanu wiedzy medycznej i sytuacji na polskich porodówkach wypowiedzi twoja letalina i iffki4 to skandal, zenada i błazeństwo oraz kpina z forumowiczów, załosne manipulowanie faktami(nieudolne) i wręcz śmieszne w obliczu stanowiska Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, które wystąpiło o prawo do znieczulenia dla każdej rodzacej Polki, jesli nie ma do tego przeciwwskazań medycznych. Nie dziw się, dostajesz po prostu czasem taką emocję zwrotną jaką sam nadajesz. To tyczy się równiesz pierdół wypisywanych przez letalina i iffka4. to było poprostu zenujace.... Ginekolodzy, którzy mają odwagę, przyznają wprost, że odpowiednia dawka znieczulenia nie stanowi zagrozenia dla matki i dziecka (co ma potwierdzenie w doświadczeniach krajów Europy Zachodniej, Czech, Węgier i Słowacji) i nie zaburza w przeciwieństwie do oksytocyny fizjologii porodu. Zaburza za to ten proces podawana notorycznie większości kobiet oksytocyna, która jest lekiem i jak każdy lek nie pozostaje bez wpływu na zdrowie matki i dziecka i jest podawana w większosci przypadkow tylko dla wygody personelu by przyśpieszyc porod, utrudniając kobiecie naturalny poród (który przestaje być naturalny) i wzmagająca ból. Twoje posty to dowody, że nie masz kontroli nad swoimi emocjami. Nie jest już dla ciebie ważne o czym jest ta dyskusja. Postanowiłaś sobie ulżyć? Goń się tępa dziadu (co do mojego wieku i stwierdzenia, ze jestem stara, jesteś ode mnie 17 lat starszy - anonimowość w internecie jest złudna idioto)! Ja nie jestem twoją pacjentką, ale gdybym była (to trwałoby max. pare minut)właśnie tak myślałabym o tobie kiedy już wychodziłabym z gabinetu twojego przełożonego. Jesteś palantem i do tego mało inteligentnym. Letalin i iffka4 to samo, hołota i do tego ograniczona umyslowo. Iffka 4 skompromitowala się jako lekarz, odmawiając kobietom prawo do porodu ze znieczuleniem na życzenie, w sytuacji, gdy w UE kobiety, jesli lekarz nie widzi przeciwwskazań takie prawo mają. Letalin to poprostu przygłup. W jednym poscie przyznaje ze wykupił usługę znieczulenia porodu u anestezjologa a w innym krytykuje kobietę i jej męża, którzy chcieli tego samego co żona letalina i letalin. Jego żona ze znieczulenie to ok, inna kobieta niech cierpi. Pomine już fakt, ze jest to niesprawiedliwe, bo wszystkie kobiety opłacają swoje znieczulenie do porodu tak jak inne usługi medyczne płacąc(przymusowo) składki. A znieczulenie okazuje się dostępne tylko wtedy gdy opłaci się je szpitalu - drugi raz!,prywatnie - co jest poprostu skandalem. Kobieta , ktorej nie stać na płacenie drugi raz (po płaceniu pierwszy raz, w skladkach) jest skazana na ból i cierpienie. A nawet ta którą stać, musi przejść pieklo fizyczne i psychiczne jeśli trafi na taką bestie jak ty albo romuald r. Nigdy się szmato nie zmienisz, bo masz taki charakter, a nie dlatego, ze jesteś za stary. Twierdzisz, ze ja jestem za stara, zeby się zmienić, ok, ty jako 17 lat starszy ode mnie stary, zgorzkniały pierdzielu, nienawidzacy młodych kobiet, nie zmienisz sie nawet gdybyś chciał, urodziłeś się zerem i umrzesz zerem. Podskakiwac potrafisz siedząc przed monitorem i wylewajac swoje żale na mnie, eweline1, kobiete z artykułu. Zmartwie ciebie, otóż, takich, jak to ty nazywasz, "histeryków" i "roszczeniowych" głupców jest caaaala masa, włącznie z lekarzami (PTG) i reszta społeczenstwa, więc może daruj sobie udawanie bycia lekarzem, zawsze tylko bedziesz sfrustrowanym, godnym pożałowania lekarzyną, który albo minął się z pasją, powołaniem, źle wybrał zawód i nie starczyło mu jaj, żeby się wycofać i skorygować swój błąd. tylko kilka linkow, żebys nie myślał, ze tylko ja jestem taka "beznadziejnie głupia" zapewniam, jest nas więcej niż myślisz. Jesteś zerem. wyborcza.pl/1,76842,7214687,Czy_Polka_musi_rodzic_w_bolach_.html?as=2&ias=2&startsz=x wyborcza.pl/1,76842,7214687,Czy_Polka_musi_rodzic_w_bolach_.html?as=1&ias=2&startsz=x www.pardon.pl/artykul/6491/kopacz_porod_boli_i_dobrze_ma_bolec_aktualizacja Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 03.11.09, 11:43 > tylko kilka linkow, żebys nie myślał, ze tylko ja jestem taka "beznadziejnie gł > upia" > zapewniam, jest nas więcej niż myślisz. dziecko.onet.pl/15690,0,0,porod_musi_bolec,artykul.html hcz.jogger.pl/kategoria/swiat/ recyklingidei.pl/szumlewicz_kto_moze_rodzic_po_ludzku itp itd sin2001 faktycznie masz rację, gardze tobą tak jak mogłam widzieć przynajmniej dobrą wolę u marcinoit lub zakładać taką wolę u letalin i iffka4, tak ty jesteś poprostu ******** ps. i przestan w końcu onanizować się tym myśleniem, ze ja jestem twoją pacjentka (pewnie rodzacą w twoich sadystycznych wyobrazeniach) a ty moim lekarzem, bo jesteś śmieszny, módl się lepiej, żebyś doczekał emerytury i nie trafił na taką pacjentkę jak ja, ewelina1, kobieta z artykułu lub jej mąż Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 03.11.09, 12:48 sin2001 napisał: > Tego się nie da uniknąć, zrozum wampirze emocjonalny, że w każdej > interakcji lekarz-pacjent, są to zawsze dwie równe strony, każda > po ludzku czująca i oczekująca od drugiej zaufania i szacunku. Kolego lekarzu to nie jest prawda. To nie są dwie równoważne strony. Lekarz działa z pozycji uprzywilejowanej, bo on jest zdrowy, nie cierpi i może pacjenta odesłać po papierek, skierować na badanie, zrobić co zechce i wyrzucić z gabinetu, bo "bez książeczki ubezpieczeniowej ja z panią gadał nie będę". Nie musi być grzeczny i przeważnie nie jest. Chyba, że przyjmuje prywatnie. Sprecyzuj - oznaczacie sobie na kartach choroby co bardziej narowiste krowy, czy ostrzegacie się przed ich właścicielami? Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: @marcinoit 03.11.09, 13:38 Lekarz > działa z pozycji uprzywilejowanej, bo on jest zdrowy, nie cierpi i może pacjent > a > odesłać po papierek, skierować na badanie, zrobić co zechce i wyrzucić z > gabinetu, bo "bez książeczki ubezpieczeniowej ja z panią gadał nie będę". Nie > musi być grzeczny i przeważnie nie jest. Masz pecha do lekarzy. W całym systemie, który słusznie krytykujesz, lekarze są stosunkowo najzdrowszym elementem. Nie wierzę, że są aniołami, widziałem zbyt wiele, żeby tak twierdzic, ale nie zgadzam się z takim widzeniem sprawy, z tą zbiorową odpowiedzialnością. Cóż , czasem to prowadzi do śmiesznych sytuacji. Człowiek należący do tego samego klubu co ja, mający te same zainteresowania, dażył mnie bezinteresowną jak się wydawało niechęcią i bywał agresywny , prowokujący. W końcu wyrzucił z siebie, że nienawidzi lekarzy:) > Sprecyzuj - oznaczacie sobie na kartach choroby co bardziej narowiste krowy, cz > y > ostrzegacie się przed ich właścicielami? Tak. Jak współpracuję z lekarzami, to muszę im pomagac również w ten sposób, radząc np. żeby zawsze rozmawiac przy świadkach z niektórymi niebezpiecznymi ludźmi, albo nie wypisywac niektórych leków i badań których się domagają. Lepiej wtedy miec np. pielęgniarkę na świadka, gdy pacjent pobiegnie się skarżyc do sądu czy izb lekarskich... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 03.11.09, 14:19 sin2001 napisał: > Masz pecha do lekarzy. W całym systemie, który słusznie > krytykujesz,lekarze są stosunkowo najzdrowszym elementem. > Nie wierzę, że ... Wiara to Twoja prywatna sprawa. Zostawmy ją na boku. Owszem. Mam pecha do lekarzy. Mało mnie nie wykończył niedouczony kardiolog, podczas gdy przyczyna dolegliwości okazał się żołądek. Gdybym nie zażądał badań, nie robił awantur gadałbym do Ciebie z niebios czy innego miejsca w zaświatach. Ale to nie znaczy, że uważam, że jeśli lekarz, to na pewno s..sin. Są po prostu lepsi (przeważnie leczą obcokrajowców za granicą) i gorsi. I robią to, na co pozwala system. A ten pozwala na dużo, a brak kadry usprawiedliwia zatrudnianie i tolerowanie miernot. Kontakt pacjenta z kimś takim przeważnie grozi śmiercią lub kalectwem. Nie obarczam lekarzy winą za zbrodniczy system. Czytałeś moje posty, więc wiesz. Nie obarczam winą, ze muszą wybierać, decydować o życiu lub śmierci. Ale z drugiej strony bezkarność lekarzy musi się skończyć. Jeśli ja coś w robocie sknocę - odpowiadam. Nawet mogę pójść siedzieć. Czemu lekarz ma się chować za grabarzem? Ale w służbie zdrowia poprawi się dopiero wtedy, gdy na pierwszym miejscu lekarz będzie stawiał wiedzę i swój honor, a nie solidarność zawodową. Gdy zwróci uwagę koledze, że jest niedouczony, popełnił błąd i wszelkimi siłami będzie się starał ten błąd naprawić, a nie będzie brnął dalej, żeby przypadkiem nie być posądzonym o kwestionowanie kompetencji kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 03.11.09, 14:37 P.S. Tu coś na potwierdzenie tezy o patologicznym systemie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 03.11.09, 15:19 wiesz co sin2001 ty nie zdajesz sobie sprawy, ze nie tylko szkodzisz lekarzom, ale przede wszystkim pacjentom gdybym była lekarzem (na szczęście nie jestem) to chyba zapadłabym się ze wstydu pod ziemie mając takiego "obrońce" jak ty aha poza banalami i frazesami, ze w życiu nie ma przypadków (bo akurat nie ma, z tym się akurat zgadzam) to jest jeszcze takie powiedzenie: "świat jest mały", nie wiem czemu, tak mi się przypomniało bez pozdrowień Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 tiktak 03.11.09, 16:26 > gdybym była lekarzem (na szczęście nie jestem) to chyba zapadłabym się ze wstyd > u > pod ziemie mając takiego "obrońce" jak ty Gdybyś była lekarzem oskarżanym publicznie na podstawie mało dokładnych danych, z wściekłością i zaciętością , a bez wglądu w obiektywne racje, to pewnie odruchowo stanąłbym w twojej obronie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @marcinoit 03.11.09, 12:56 masz psychopato: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5797368,Ginekolodzy__srodki_na_kastracje_przeznaczyc_na_znieczulenia.html forum.gazeta.pl/forum/w,902,85786271.html Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: @marcinoit 31.10.09, 15:14 No i widzisz? I zrobił się problem. Jak myślałaś, że jestem jaki nie jestem, to przynajmniej gadaliśmy. Jak okazało się, że myślimy podobnie, to okazało się że nie mamy sobie nic do powiedzenia. Może spróbuj kliknąć link poniżej i poszukać tam tematów? To taki substytut zaproszenia na kawę czy - modny ostatnio - lunch. :) Doktora też zapraszam. To taki substytut lampki wina... Poza tym zawsze lepiej mieć lekarza po swojej stronie i zdrowie, niż po przeciwnej i odszkodowanie... (Moderatorów też) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 01:41 marcinoit napisał: > alez nikt kobiecie tego prawa nie odbiera. no przecież pan doktor z artykułu odebrał to prawo. tyle ze ta autonomia ograniczona jes > t przez czynniki obiektywne : przeciwskazania medyczne do wykonania danej proce > dury, uwarunkowania ekonomiczne i organizacyjne. to co innego. Sądzę że poza wyjątkami kobiety są świadome tych czynników i wybierają szpitale, w których jest realna szansa na znieczulenie (nawet z dopłatą kilkuset zł), robią wcześniej odpowiednie badania. Tyle, ze przeciwnicy wypowiadający się w komentarzach podawali inny czynnik "nie, bo ból jest fizjologiczny". Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 18:48 > wszystkie twoje argumenty za tym, że kobieta miała fanaberie zostały obalone, > ale konowała, ktorego broniłaś nie udało się wybronić ani tobie ani żadnemu > innemu internaucie na tym forum Słowo fanaberia nie padło w moim poscie. Bronię przede wszystkim prawa lekarza do decydowania o metodach postępowania. Niektórzy tego nie akceptują. Trudno. > ps. kiedy ja bylam dzieckiem, obywałam się Poziom emocji, chamstwa i płytkośc argumentacji ( argumenty ad personam...) świadczą, że ciągle dziecko w Tobie bierze górę w sytuacji nawet małego stresu jakim jest fakt, ze nie wszyscy się z Tobą zgadzają... Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 19:26 letalin napisał: Bronię przede wszystkim > prawa lekarza do decydowania o metodach postępowania. Letalin, nie róbmy z lekarzy bogów. Ja rozumiem, że oni posiedli wiedzę tajemną, która nam, śmiertelnikom, dostępna nie jest. Ale niestety, poza używaniem skalpela, mają oni obowiązek także informować pacjenta i motywach swoich decyzji i ich skutkach. Mnie np. szokuje to, że od razu na wstępie przy przyjęciu do szpitala musisz - MUSISZ - podpisać papier, ze zgadzasz się na wszystkie decyzje lekarza. Inaczej cię nie przyjmą. Dla mnie to bzdura, bo pacjent - zwłaszcza w sprawach swojego zdrowia i życia - powinien być dla lekarza partnerem w dyskusji, a nie jakąś istotą podrzędną. Poza tym biorąc pod uwagę ilość nagłaśnianych ostatnio przypadków pomyłek lekarzy, ludzie naprawdę mają prawo wiedzieć, co się z nimi dzieje i dlaczego. Mój synek ma 4 miesiące. Dzięki temu, że jego pediatra ma stałe łącze, zostało już u niego zdiagnozowane atopowe zapalenie skóry (tu jej uprzejmie wyjaśniłam, że nie ma nawet połowy objawów, wiec niechętnie zgodziła się na zmianę kosmetyków) oraz wzmożone napięcie mięśniowe (tu już wizyta u neurologa - prywatnie, a jakże, bo dziecko jest małe, a za dwa miesiące, jak będzie termin w przychodni, będzie już za późno - kosztowała mnie 80 zł. Neurolog stwierdził, że raczej obniżone. Synek jest zdrowy, ale neurolog zna bardzo dobrą rehabilitantkę, która aktualnie jest bez pracy, ale jest bardzo miła...) I tak by można w nieskończoność. Kolesiostwo, pazerność, niedouczenie, chamstwo, niedokładność... i ja mam się zdać całkowicie na zdanie obcej mi osoby, która bez wyjaśniania powodów i bez żadnej dyskusji decyduje o mnie? Dziękuję, nie. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 19:56 mają oni obowiązek także informować pacjenta i motywach swoich decyzj > i > i ich skutkach. Mnie np. szokuje to, że od razu na wstępie przy przyjęciu do > szpitala musisz - MUSISZ - podpisać papier, ze zgadzasz się na wszystkie decyzj > e > lekarza. Inaczej cię nie przyjmą. Dla mnie to bzdura, bo pacjent - zwłaszcza w > sprawach swojego zdrowia i życia - powinien być dla lekarza partnerem w > dyskusji, a nie jakąś istotą podrzędną. Ale chyba nigdzie poza psychiatrią nie ma przymusu leczenie. Nie akceptujesz terapii, to uprzejmie, ale stanowczo dziękujemy! Lekarz podejmuje decyzję, informuje Cię o niej, a potem oczekuje akceptacji. Lekarz bierze całą odpowiedzialnośc. Nie wiem co rozumiesz jako bycie partnerem. Czy również odpowiedzialnością zechcesz się podzielic jak coś pójdzie nie tak? Nie ma i nie będzie takiej partnerskiej relacji jakiej sobie życzysz. Po prostu musi byc ktoś kto dowodzi. Hierarchia, gdzie pacjent powinien miec również zaufanie do leczącego. i ja mam się zdać całkowicie na zdanie obcej mi osoby, która > bez wyjaśniania powodów i bez żadnej dyskusji decyduje o mnie? Dziękuję, nie. Nie masz obowiązku. Ja to rozumiem. Dziwię się , że lekarze nie dbają tam u Ciebie, żeby klient był zadowolony z kontaktu. Czasem jest jednak tak, że im się wydaje, że wszystko zostało wyjaśnione i powiedziane. To częste błędy w komunikacji również w zwykłym, codziennym życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 21:16 letalin napisał: > Ale chyba nigdzie poza psychiatrią nie ma przymusu leczenie. Nie > akceptujesz terapii, to uprzejmie, ale stanowczo dziękujemy! > Lekarz podejmuje decyzję, informuje Cię o niej, a potem oczekuje > akceptacji. Lekarz bierze całą odpowiedzialnośc. Aha, czyli jak nie zgadzam się na to, żeby postępowano ze mną jak z tępym bydłem, to nie mam prawa do opieki? Nie ma sprawy, zrzeknę się chętnie - ale oddajcie mi to, co na nią płacę. Nie wiem co > rozumiesz jako bycie partnerem. Czy również odpowiedzialnością > zechcesz się podzielic jak coś pójdzie nie tak? Oczywiście. Od tego jest ta cała papierkologia stosowana - chyba, że się mylę? Bycie partnerem rozumiem tak, że przychodzi lekarz do mnie i mówi - jest tak i tak, możemy zrobić tak albo tak. Skutki pierwszego są takie, skutki drugiego takie. Ja rekomenduję wyjście pierwsze, co pani na to? a ja mu - a ja wolę drugie. I on mi przynosi papier, że po konsultacji z nim wybrała wyjście drugie. I robimy z MOIM ciałem tak, jak JA chcę z wybranych przez niego opcji. Nie przyjmuje do wiadomości i nie akceptuje rozmowy z lekarzem na zasadzie "Nie, bo nie, ja tak mówię, a tobie nic do tego". Mam swój rozum, umiem i lubię go używać i nikt mi tego prawa odmawiać nie będzie - zwłaszcza, jeśli pracuje dla mnie i za moje pieniądze - a tak jest z państwową służbą zdrowia, choć może nie wszyscy lekarze o tym wiedzą. > Nie ma i nie będzie takiej partnerskiej relacji jakiej sobie > życzysz. Po prostu musi byc ktoś kto dowodzi. Hierarchia, gdzie > pacjent powinien miec również zaufanie do leczącego. Niestety, trudno mieć zaufanie do leczącego, który wydziera się po tobie jak po jakimś prymitywie albo zbywa każde twoje pytanie tekstem "a po co pani to wiedzieć?". Na zaufanie leczący musi sobie zapracować - jak każdy. > Nie masz obowiązku. Ja to rozumiem. Dziwię się , że lekarze nie > dbają tam u Ciebie, żeby klient był zadowolony z kontaktu. Nie tylko u mnie, jak widać z komentowanego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 21:30 > Nie wiem co > rozumiesz jako bycie partnerem. Czy również odpowiedzialnością > zechcesz się podzielic jak coś pójdzie nie tak? W praktyce wszystkie te papiery, które podpisujesz, służą właśnie temu, żeby tą odpowiedzialność z lekarza zdjąć. Jakby się coś stało, szpital pokaże całą tekę zaświadczeń, że byłaś poinformowana o wszystkim i się zgodziłaś na leczenie, w związku z czym lekarz jest święty i nietykalny, a ty głupia i czepialska. W procesie nie masz szans. Tylko chciałabym widzieć pacjenta, który na stole operacyjnym albo na łóżku porodowym wkłada okulary, woła prawnika i czyta wszystkie petity. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:34 Francuski sędzia śledczy uznał dziś rano, że Jacques Chirac powinien stanąć przed sądem w sprawie o malwersacje finansowe z czasów, gdy był jeszcze merem Paryża. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 19:05 jolkamariolka napisała: > Francuski sędzia śledczy uznał dziś rano, że Jacques Chirac powinien stanąć > przed sądem w sprawie o malwersacje finansowe z czasów, gdy był jeszcze merem > Paryża. a to a propos czego? ZZO? Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 17:00 bóle porodowe w opinii fachowców to jedne z najcięższych rodzajów bólu, jakich doświadcza człowiek. zdarzają się omdlenia, kilkuletnie traumy psychiczne i sytuacje, gdy kobiety wstrzymują akcję porodową z powodu niższej granicy tolerancji bólu. to nie jest wina kobiety, że nie może znieść bólu, czasem po prostu organizm się buntuje i tyle. ból przy amputacji jest fizjologią ból przy oparzeniach tak samo. gdyby ból był fizjologią, to by go nie uśmierzano w żadnym wypadku. a dlaczego np. przy raku jednak się ten ból uśmierza? Odpowiedz Link Zgłoś
alexandersson I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 15:57 Wielkie hallo.... poczuła smak porodu naturalnego. Jako ojciec mógł wcześniej uzgoznic miejsce, sposób etc. porodu a nie teraz po fakcie pisze głupoty... Kto ma zadbać o dobro żony i dziecka jak nie mąż? Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:31 Ja miałam wszystko uzgodnione, łącznie z trzema wizytami w szpitalu na oddziale przed porodem, bo to teraz takie modne, "zwiedzić porodówkę". A jak przyjechałam z akcja porodową, to mojej lekarki nie było, położna nie zdążyła dojechać, i wszystkie ustalenia mogłam sobie w zadek wsadzić. Tym bardziej, że na pewnym etapie porodu raczej nie jest się w nastroju do dyskusji. Ach, ale zapomniałabym. Przecież właśnie wtedy miałam - zamiast zwijać się z bólu - myśleć o szkole rodzenia i żałować, ze wybrałam tę, a nie inną, oraz współpracować z lekarzem przy wypełnianiu papierków po raz drugi, bo moje - już wypełnione - miała ze sobą położna, która się spóźniła... Łatwo się gada. Na szczęście, i tobie się kiedyś przytrafi sytuacja, w której, przerażony, stwierdzisz, że nie masz kontroli nad sobą, swoim ciałem i otaczającymi cię ludźmi, którzy robią, co chcą nie pytając cie o zdanie - a wtedy znajdzie się ktoś, kto wzruszy ramionami i powie "wielkie halo..." Odpowiedz Link Zgłoś
marzenaz25 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:00 I dobrze gość zrobił. Ja też rodziłam w strasznych warunkach i tylko potem były współczujące słowa pielęgniarek. A ja zdusiłam w sobie gniew i żal. Wielkie brawa dla Dyrektora za jego decyzję. Tak powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
jarabbit I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:01 Dlaczego,my ludzie którzy utrzymują tę chorą służbe zdrowia musimy trafiać na robactwo wypełzające ze śmietników i żerujące na ludziach. Trzeba być chu.....em a nie lekarzem,żeby odmówić rodzącej kobiecie pomocy. A swoją drogą to w tym co ten facet napisał musi być sama prawda,bo UDERZ W STÓŁ A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ :) Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:12 to nie utrzymujcie!!!!! a co, to lekarze z was sciagaja skladki na zus i zdrowotne? nie placcie, niech ten caly potwor panstwowa sluzba zdrowia zbankrutuje, a wtedy przyjdzie wam zaplacic za usluge zdrowotna, tyle ile jest ona warta, i tyle ile jest warte elitarne wyksztalcenie medyzcne- a weic baaaaaaaardzo duzo Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:24 a wtedy przyjdzie wam zaplacic za usluge zdrowotna, tyle ile jest > ona warta, i tyle ile jest warte elitarne wyksztalcenie medyzcne- a weic baaaaaaaardzo duzo W Belgii systemm jest taki, ze za usluge trzeba zaplacic, rachunek wyslac do swojej ubezpieczalni, ktora nastepnie zwraca czesc kosztow. Przyznaje, ze nie rozumiem jak wylicza sie te czesc, bo zalezy ona od rodzaju uslugi medycznej. Pewnie jednak mozna gdzies to sprawdzic. Jezeli chce sie zwortu pelnych kosztow np. pobytu w szpitalu, to trzeba wykupic dodatkowe ubezpieczenie, wcale nie takie drogie. Nie musze dodawac, ze NFZ tu nie istnieje, wiec i skladek nie pobiera. Zamiast tego, odnosna kwota przelerwana jest do ubezpieczalni, ktora potencjalny pacjent moze sobie wybrac. Skutek tego jest taki, ze zaden lekarz nie pozwolilby sobie na aroganckie zachowanie, bo pacjent zabierze swoja kase i pojdzie gdzie indziej, a ma do tego pelne prawo. A jakos nie zauwazylam, zeby komplikacje po znieczuleniach, np. porodowych staly sie plaga narodowa, bo lekarz bal sie odmowic. Ale na pewno bedzie sie bal nawrzeszczec albo nie wytlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:42 W Polsce od lat nie ma rejonizacji. Szpital mozna wybrac dowolnie. Tam gdzie jest dobrze mają więcej pacjentek. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:58 Tam gdzie mają więcej pacjenek, powstają nadwykonania. Na szczęście na razie za rodzące NFZ płaci bez limitów. Gorzej z innymi oddziałami - nadwykonania generują długi szpitali. Wniosek: nie opłaca się być dobrym i przyciągać pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 18:01 przeciwcialo napisała: > W Polsce od lat nie ma rejonizacji. Szpital można wybrać dowolnie. > Tam gdzie jest dobrze mają więcej pacjentek. Proste. Dopóki nie padną z powodu niezapłaconych przez NFZ "nadwykonań". Urzędnik w NFZ patrzy w sufit i zależności od tego, co z niego wyczyta ustala ile ludzi zachoruje w w kolejnym okresie rozliczeniowym i na co. Po czym "kontraktuje usługi medyczne". Nadlicznowi sami są sobie winni i mogą zakontraktować sobie usługi grabarza. Póki mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 21:28 Chodzi wlasnie o to, zeby niczego nie kontraktowac. Przyjdzie tylu pacjentow, ilu uzna to za stosowne i korzystne dla siebie. Zwykle pojda tam, gdzie potraktuje sie ich jak ludzi i nie da odczuc,ze kazdy kto nie jest lekarzem nie wart jest posiecenia mu nawet 5 sekund. Oczywiscie, zawsze znajda sie jednostki, ktore wina za wlasne niedomagania i niesprawiedliwosc natury obarcza lekarzy. Ale to naprawde margines. Jezeli pacjent przyniesie zywa gotowke zamiast jakichs tajemniczych kontyngetow, to najpozniej za 2 lata ostana sie w medycynie tylko ci, ktorzy powinni. Jakos nie wydaje mi sie, zeby w tzw. okresie przrejsciowym marnotrawstwo bylo wieksze niz teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 22:17 pyskata666 napisała: > Chodzi wlasnie o to, zeby niczego nie kontraktowac. Przyjdzie tylu > pacjentow, ilu uzna to za stosowne i korzystne dla siebie. Zwykle > pojda tam, gdzie potraktuje sie ich jak ludzi i nie da odczuc,ze > kazdy kto nie jest lekarzem nie wart jest posiecenia mu nawet 5 > sekund. Zgadza się w 100%. Tam w chmurach to tak właśnie jest. Ale wracaj już na ziemię. Tę ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 23:25 Mowisz jak moj kolega z pracy, mlodszy ode mnie o prawie 20 lat. Przeraza mnie, kiedy mlodzi ludzie twierdza, ze nie warto probowac, bo i tak nic nie mozna zmienic. Chociaz moze i nie mam racji, w koncu nie wiem ile masz lat. Ale nie o to chodzi. Taki podejscie kwalifikuje sie na 89, nawet jesli delikwent ma metrykalny wiek 25. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 23:46 Wybacz, ale kompletnie nie rozumiem o czym mówisz. Mogłabyś spróbować zamiast deliberować na temat mojego wieku, lub jego braku, po prostu bardziej zrozumiale przedstawić o co chodzi? Rozpoczynasz od razu intrygująco: "Chodzi wlasnie o to, zeby niczego nie kontraktowac." A dalej jest jeszcze bardziej. Wywnioskowałem więc, że piszesz jak powinno być w idealnym świecie, w którym nie ma kontraktów NFZ, a pacjent decyduje któremu lekarzowi ubezpieczyciel zapłaci za leczenie. Źle Cię zrozumiałem? Przy okazji wyjaśnij, czy porównanie z kolegą z to komplement czy obelga? Bo nie wiem, czy powinienem się obrazić, czy ucieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:22 Wyglada na to, ze faktycznie zbyt jasno sie nie wyrazilam, ale pozno juz bylo. Po pierwsze, opisywalam wczesniej system finansowania sluzby zdrowia w Belgii, gdzie niczego sie nie kontraktuje, a pacjent przychodzi z wlasna, zywa gotowka. Jak go zle potraktuja, to juz po prostu nie wroci i gotowke zaniesie gdzie indziej. Podejrzewam, ze szpitale sa i tak dotowane z budzetu, ale uslug sie tu nie ogranicza i nie kontraktuje. Nie jest to wiec zadana utopia, ani moje marzenia, ale istniejacy system. Dla porownania dodam, ze w Holandii system finansowania jest taki jak w Polsce i opieka zdrowotna jest do d... Tygodniami lub miesiacami czeka sie na podstawowe badania itd. Oni ida nawet dalej, bo pacjent nie moze sobie nawet wybrac szpitala. A co do porownania z kolega - to podalam go jako przyklad pewnej postawy - swiat jest jaki jest, trzeba z tym zyc i nic nie da sie zmienic. U modego czlowieka to mnie naprawde szokuje, ale u starszych ludzi juz mniej. A calosciowo cie z kolega nie porownuje, bo cie nie znam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:38 To jednak porównanie z kolegą nie przynosi zaszczytu. Dziękuję, ze nie porównujesz mnie w całości. Dobre i to. A w Polsce jest jak jest, dlatego prosiłem, żebyś zeszła na ziemię. Tę ziemię, gdzie urzędnik NFZ taszczący papierki zarabia kilka razy więcej niż pielęgniarka taszcząca ni podcierająca pacjentów. Zdrowie i życie kontraktuje się jak dawniej świnie, oszczędnie bo nie ma pieniędzy. Ale na podwyżki uposażeń funkcjonariuszy i premie dla nich są.... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:35 A ile za to elitarne wykształcenie medyczne płaci w naszym kraju student medycyny, a ile każdy podatnik...? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 11:50 pandzik napisał: > A ile za to elitarne wykształcenie medyczne płaci w naszym kraju student > medycyny, a ile każdy podatnik...? a ta uwaga to w czemu ma sluzyc?? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 13:45 marcinoit zapytał: > a ta uwaga to w czemu ma sluzyc?? Zwróceniu uwagi, że wszyscy składamy się najpierw na kształcenie lekarza, po czym okazuje się, że wykształciliśmy konowała. Potem składamy się na pensję dla tegoż konowała i słyszymy, że pacjencii ich rodziny są beznadziejnie głupi. Z tego punktu widzenia - pełna zgoda. Dlatego żądamy zwrotu poniesionych kosztów, panie dr. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 14:01 > Dlatego żądamy zwrotu poniesionych kosztów, panie dr. mysle ze to zbyt dalekoidace uproszczenie :) na nasze wyksztalcenie skladali sie nsi rodzice i ich pokolenie my lozymy na edukacje nastepnego pokolenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalf.czarny po skrócie dr nie stawia się kropki 30.10.09, 16:15 dla przypomnienia państwu redaktorom Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: po skrócie dr nie stawia się kropki 30.10.09, 16:29 A stawia się, szpecu. Jeśli to skrót od "doktora", "doktorowi", "doktorem" etc. Odpowiedz Link Zgłoś
hens I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:18 Obśmiałem się jak norka..........ułańska fantazja te podziękowania w Ekspresie. A tego buca doktorka to trzeba pozbawić prawa wykonywania zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:22 ja nie lubie lodow waniliowych, dlaczego tu sie o tym nie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:23 Działalność on-line bez magazynu jest trudna. Dzięki sklepowi mamy magazyn, do którego każdy może wejść - Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:24 Jego żona Iwona trafiła na porodówkę bydgoskiego Szpitala Miejskiego nocą 22 października. Wybrała tę lecznicę, bo oferuje znieczulenie zewnątrzoponowe. - Doktor R. znieczulenia odmówił - opowiada Jarosław - Nie wyjaśnił czemu. Żona cierpiała, nawet położna go prosiła, by dał leki przeciwbólowe. Odmówił. A po porodzie nie wyłyżeczkował macicy. Pielęgniarki musiały ściągnąć innego lekarza. Rostowski nie zdążył dojechać na poród z Warszawy, ale gdy usłyszał relację żony i teściowej, postanowił działać: - Do sądu? Sprawa ciągnęłaby się miesiącami, a ja nie chcę, by inne kobiety tak cierpiały. Wpadłem na pomysł ogłoszenia. Prawnicy "Expressu Bydgoskiego" najpierw obawiali się, że lekarz wytoczy im proces. Stanęło na tym, że nie będzie pełnego nazwiska lekarza ani nazwy placówki. Rostowski ominął drugie ustalenie i obok "podziękowań" dla medyka zamieścił podziękowania dla położnych i szpitala. - Pielęgniarki zadbały o żonę wspaniale. Musiałem zaznaczyć, o jaki szpital chodzi, by ogłoszenie miało sens. - Nie czuję się winny - mówi dr Romuald R. - Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Zresztą pacjentka o to nie prosiła. Podałem leki rozkurczowe. - To nieprawda, żona ich nie dostała mimo próśb położnej - ripostuje Rostowski. - Doktor swych decyzji nie wyjaśniał, a w końcu pacjentka ma do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:24 - Nie było czasu - odpowiada dr R. - Ten pan mówi o medycynie średniowiecznej. A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić. Najlepszy jest poród naturalny i ten taki był. Dziecko żyje, matka żyje, czują się dobrze. Nic im nie zagrażało. Łyżeczkowanie? Ginekolog twierdzi, że nie wykonał go, bo skończył dyżur. Dyrektor szpitala Krzysztof Tadrzak: - Wierzę pacjentce i jej rodzinie. Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. Tłumaczy, że przyjął lekarza, kiedy odeszli wszyscy ginekolodzy. - Musiałem zatrudniać każdego chętnego. Ale zorientowaliśmy się, że dr R. nie jest najlepszym nabytkiem. Ograniczyliśmy jego pracę do dyżurów. Widzę, że i to źle wpływa na reputację oddziału, a na to nie mogę sobie pozwolić. Dr R. będzie się bronił: - Jeśli ogłoszenie będzie godziło w moje dobra osobiste, wytoczę proces. Zażądam sprostowania i nawiązki na dom dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:28 generalnie uwazam ze to co tu piszecie jest bez sensu! to nie ma znaczenia od ktorej strony podchodzi sie do problemu, albowiem niestalosc rzeczy plynnych nie stanowi o ich zdolnosci do parowania Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:29 nie lubie lodow waniliowych! tym to sie jakos nikt nie zainteresuje, tylko wszyscy o sluzbie zdrowia wciaz Odpowiedz Link Zgłoś
marher52 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:41 To tylko brak szacunku dla innego człowieka. To tylko GNÓJ. Odpowiedz Link Zgłoś
nieudonek dr R. dr G ot taka POlska służba zdrowia 30.10.09, 16:41 Dziękuję panu premierowi za przypomnienie czasów PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: dr R. dr G ot taka POlska służba zdrowia 30.10.09, 16:49 Nie grzesz. Jeśli chcesz PRL, wyrzuć plazmę przez okno, podłącz czarno - biały telewizor z dwom programami, kup w sklepie ocet i zielony groszek i tym się żyw. Kurcze, ludzie, czy naprawdę zapomnieliście, jak wyglądał PRL ???? Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: dr R. dr G ot taka POlska służba zdrowia 30.10.09, 16:54 zupełnie nie rozumiem tego halo. No to co,że bolało...w Polsce jesteśmy a nie w jakiejś zafajdanej Anglii. Poród to poród ma boleć i już. Bolało mnie, moją matkę, babkę więc o co chodzi. Poprzewracało się tym babom teraz ..ma zdrowe dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 nie lekarz, tylko rzeźnik i sadysta w jednym 30.10.09, 16:48 "A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić." ciekawe dlaczego we Francji robią tak, że jednak potrafi nie boleć, nikogo nie dziwi, że 80% rodzących wybiera znieczulenie, w koncu mało kto jest masochistą. Rodziłam we FR i dostałam znieczulenie zewnatrzoponowe bez fochów, połozne nie badały mnie na skurczu i w ogóle personel był miły dla czlowieka. Widac można, jak sie chce. Na porodówce nie było słychac krzyków rodzących, a o tym, ze w sasiedniej sali rodziła kobieta to wiedziałam stąd, że połozna mówila jej, że ma przec i tyle. Zastanawiam sie co za dureń tutaj opowiada, że znieczulenie zewnatrzoponowe wydłuża akcje porodową czy zwieksza ryzyko cesarki. We FR mówią, że potrafi przyspieszyć, a cesarek wykonuje sie bardzo mało, tylko wtedy gdy jest to konieczne. A kleszcze to sa tzw. mniejszym złem niz cesarka. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 16:49 Moja żona rodziła dwókrotnie bez zewnątrzoponowego, bez cesarki, owszem z dolarganem i pod opieką lekarki, która prowadziła zarówno ciążę jak i poród. A ona nie polecała i raczej niechętna była żeby zastosować zewnątrzoponowe ze względu na dziecko. Jakoś w postach nie czytam żeby ktoś zwrócił uwagę na to, że ta chemia którą dostaje rodząca wpływa też na noworodka i może spowolnić a nawet skomplikować poród. Ostatnio też czytałem o badaniach nad efektami cesarek i ewidentnie wychodziło, że to wyjątkowy szok dla dziecka nie bez wpływu na dalszym jego rozwój. Podczas drugiego porodu trwał remont w szpitalu, śmierdziało klejem którym przykleja się wykładzinę, był hałas wiertarek i innych takich. W trakcie a w zasadzie pod koniec porodu kończył się dyżur jednej załogi i pojawiła się nowa położna, która praktycznie "z biegu" zajęła się żoną bardzo profesjonalnie, lekarka przychodziła co jakiś czas sprawdzać co się dzieje i zajęła się "końcówką" po porodzie. I ciekawostka: żona, jakiś czas potem gdy kolejny raz nie zdała na prawo jazdy, rzuciła "wolałabym urodzić niż znowu zdawać" ;) A. ps. temu ojcu współczuję, że nie zdążył i nie był obecny podczas porodu, może to przyczyna jego frustracji? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 02.11.09, 00:55 alfalfa napisał: > Moja żona rodziła dwókrotnie bez zewnątrzoponowego, bez cesarki, > owszem z dolarganem i pod opieką lekarki, która prowadziła zarówno > ciążę jak i poród. A ona nie polecała i raczej niechętna była żeby > zastosować zewnątrzoponowe ze względu na dziecko. Jakoś w postach > nie czytam żeby ktoś zwrócił uwagę na to, że ta chemia którą dostaje > rodząca wpływa też na noworodka i może spowolnić a nawet > skomplikować poród. Skoro przy dwóch ciążach żony się nie podszkoliłeś, to zrób to teraz. Pogooglaj sobie i poczytaj czym różnią się zzo i dolargan. Zzo nie wpływa na noworodka w odróżnieniu od dolarganu. A jeśli mowa o chemii, to zastanawiające czemu nikt nie sprawdza wpływu oksytocyny z kroplówki na dziecko. Lekarka była więc przeciwna zzo z innego powodu a nie tej rzekomej chemii (skoro podawała dolargan, a pewnie też i oksytocynę), ale to już temat na inny wątek. A komplikacje to raczej z powodu źle dobranej dawki środka znieczulającego. Ostatnio też czytałem o badaniach nad efektami > cesarek i ewidentnie wychodziło, że to wyjątkowy szok dla dziecka > nie bez wpływu na dalszym jego rozwój. no to poczytaj komentarze i wersje źródłowe: forum.gazeta.pl/forum/w,902,97248058,,Pionierskie_odkrycie_w_Szwecji_Cesarka_moze_zm_.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
kzmp Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 16:52 Tak to jest, że w naszym pieknym kraju opieka nad kobieta w ciązy i w pologu jest raczej iluzoryczna, czy wrecz zadna. Naszew pierwsze dziecko przepadlo przez indolencje pani doktor z prywatnej lecznicy. Po łyzeczkowaniu i pobycie w szpitalu po obumarciu plodu lekarz nie wystawil zwolnienia, bo "nikt nie jest chory". Celowo nie podaje nazw placowek, bo jakis konował godny walniecia w pysk moze jeszcze wytoczyć mi proces. Z drugim dzieckiem lekarz w prywatnej klinice oplacanej przez firme zony nie wystawił zwolnienia przy ciązy zagrozonej, bo zaklad pracy musi zapewnic stanowisko pracy chroninej. ale zaklad nie zapewnial. TYrafilismy wreszcie na normalnego lekarza. W trakcie leczenia i prowadzenia ciązy lekarz ten, cieszacy sie zreszta uznaniem pacjentek, mial wypadek połączony z urazem ręki. a jego zastepca odmowil przedłużenia zwolnienia bo... I tu chcialem chlopu strzelić z garsci miedzy oczy, ale żona mnie ostudzila. A jak sie okazalo lekarz zastepujacy mial swój prywatny gabinet, w którym zatrudnial kolegow z przychodni. Ale jakoś wszystko sie dobrze skończylo. U nas lekarze powinni, tak jak we wczesnym związku sowieckim być kierowani na przymusowe praktyki z urzedu, jak poborowi do wojska. Może glupota wywietrzeje ze łbów. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkamariolka Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 17:15 to wszystko jest straszne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baabcia I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 17:13 a może namówimy położne, zeby anonimowo pisały co się dzieje na oddziale - one dobrze wiedzą co kto i dlaczego tam wyczynia; to straszne patrzeć jak sie komuś szkodzi a zwłaszcza rodzącej i maleństwu! jak zyć z zaklejonymi ustami - czy na pewno solidarnosc zawodowa może nakazywać milczenie dla dobra ... sprawy... czy jak to nazwać? Podłosć jest podłością i chyba karać nalezy wszystkich kórzy nie zrobią wszystkiego zeby jej zapobiegać! Trzeba napiętnować ewidentne błędy i zaniedbania - nawet jesli pacjentka wymusi coś co jej lub dziecku szkodzi też nalezy o tym głośno mówić, bo i tak bywa.z Czasem za piniadze mamy jeszce gorzą usługę medyczną; Strach który nam towarzyszy kiedy ladujemy na szpitalnym łóżku to paskudna metoda terroryzowania pacjenta - a coraz częsciej tak to się odbywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ironia_76 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 17:55 Gratuluję pomysłu! Dziwią mnie tylko opinie tylu " specjalistów" przeważnie płci męskiej, ludzie co wy za bzdury wypisujecie?Jak można generalizować, że dobra szkoła rodzenia załatwi sprawę bólu i dobrego porodu, że lekarz ma prawo odmówić znieczulenia , a na jakiej podstawie? bo jemu się wydaje, że ból nie jest tak straszny? Ja rodziłam przez 8 godzin w tak strasznym bólu, jakiego nigdy nie znałam. I zaznaczam, ze nie jestem histeryczką, przeszłam leczenie choroby nowotworowej wraz z kilkoma operacjami chirurgicznymi, i zapewniam was, że ból porodowy był gorszy. Niestety mi również nie podano znieczulenia, najpierw było za wcześnie, potem ponoć za późno:)Jedna z położnych również zapytała ironicznie czy nie słyszałam, że poród boli.I mimo, że oglądało mnie kilku lekarzy nikt nie podjął decyzji o cesarce. Skończyło się zagrożeniem życia dziecka i próżnociągiem, ponieważ dziecko było za duże i utknęło w kanale rodnym. Dopiero po porodzie jedna z położnych powiedziała, że nie było szans na poród naturalny.Na szczęście mała jest zdrowa, ale bólu , strachu , cierpienia nigdy nie zapomnę.I dlatego wkurzają mnie opinie pana, którego żona urodziła naturalnie i nie było tak strasznie- i co z tego? może miała łatwy poród, może miała lepsze warunki naturalne, może czasami nawet najlepsza szkoła rodzenia nie pomoże.I zazdroszczę kobietom, które trafiły na ludzkiego lekarza i profesjonalną opiekę. One wspominają dziś poród jako piękne wydarzenie, pewnie nie bezbolesne, ale nie tragiczne. Mi dzień porodu mojej córeczki zawsze będzie się kojarzył z bólem i strachem i upokorzeniem, A chyba nie tak powinno być? I jeszcze jedno, gdyby kobiety w Polsce nie miały takich przykrych doświadczeń z porodów tzw. naturalnych, liczba opłaconych cesarek pewnie też byłaby mniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 @ ironia_76 30.10.09, 19:23 lekarz ma prawo odmówić znieczulenia > , a na jakiej podstawie? bo jemu się wydaje, że ból nie jest tak straszny? Ironio_76, do każdego działania medycznego są wskazania i przeciwwskazania. Odpowiedź masz w artykule: Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: @ ironia_76 30.10.09, 19:56 iffa4 napisała: > lekarz ma prawo odmówić znieczulenia > > , a na jakiej podstawie? bo jemu się wydaje, że ból nie jest tak > straszny? > > Ironio_76, do każdego działania medycznego są wskazania i > przeciwwskazania. > Odpowiedź masz w artykule: > > Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja > porodowa była zaawansowana. Powtórzę tutaj, bo wcześniej mi nie odpowiedziałaś: Jak się Twoja uwaga dot. stosowania ZZO w późnej fazie porodu ma do informacji z artykułu, że POŁOŻNA asystująca przy porodzie prosiła tego lekarza o podanie leków przeciwbólowych, a on się nie zgodził? Położna jest niedouczona? Czyżby w tej fazie leki przeciwbólowe też były zabronione? To dlaczego zwolniono jego, a nie ją? Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 @ pandzik 30.10.09, 20:32 Czym innym jest znieczulenia zewnątrzoponowe, a czym innym podawane doraźnie - też ze wskazań medycznych - leki przeciwbólowe. Można podać np. Dolargan - wygładza on szyjkę macicy, ale przechodzi do płodu i powoduje zaburzenia oddechu u noworodka do bezdechu z koniecznością wdrożenia sztucznej wentylacji włącznie. Nie powinno więc go się podawać bezpośrednio przed trzecim okresem porodu. Nie znam stanowiska lekarza, więc nie wiem, o jakie leki chodziło i o co prosiła położna. Jeśli jakiś lek zleca lekarz - on odpowiada za możliwe skutki i powikłania. O ile się zorientowałam, lekarz ma być zwolniony nie za braki merytoryczne, a bardziej za chmskie zachowanie w stosunku do pacjentek. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @ pandzik 30.10.09, 20:44 przeczytaj artykuł jeszcze raz, może niech ktoś tobie przeczyta i wyjaśni znaczenie słów. My tu dyskutujemy na tym forum o tym KONKRETNYM artykule, próbujac bronić tego konowała wygłaszając OGÓLNE medyczne tyrady i obracając kota ogonem tylko się ośmieszasz i dajesz dowód, ze kiepsko z twoją inteligencją i czytaniem ze zrozumieniem. Przed tobą tak samo pogrązyl się latalin i jakaś mariajolka czy inne coś Dyrektor szpitala Krzysztof Tadrzak: - Wierzę pacjentce i jej rodzinie. Rezygnuję z usług doktora, bo to nie pierwsza skarga. Ja i reszta forum poza letalinem i annablackcośtam też wieżymy pacjentce i jej rodzinie. Moze się mylimy. Lekarz może udowodnić to w sadzie. A do tej pory niech nie okalecza i psychicznie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @ pandzik 30.10.09, 20:46 Moze się mylimy. Lekarz może udowodnić to w sadzie. A do tej pory niech nie okalecza fizycznie i psychicznie pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 @ ttiikkttaakk 30.10.09, 21:16 Odpowiadam na pytanie, zadane mi przez pandzik. Czytaj posty ze zrozumieniem. Kup też słownik ortograficzny (vide - wieŻymy). Parę postów niżej pandzik pisze, że też uważa, że cały problem lekarza to jego chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: @ ttiikkttaakk 30.10.09, 21:23 iffa4 napisała: > Odpowiadam na pytanie, zadane mi przez pandzik. > Czytaj posty ze zrozumieniem. > > Kup też słownik ortograficzny (vide - wieŻymy). > > Parę postów niżej pandzik pisze, że też uważa, że cały problem > lekarza to jego chamstwo. > wiem że wierzyć wymienia się na wiara ale my nie mamy prawa WIERZYĆ kobiecie, rodzinie, dyrektorowi my możemy najwyzej "wieżyć" kobiecie, rodzinie, dyrektorowi tylko ty masz prawo WIERZYĆ konowałowi kpiłam z ciebie piszac wieżyć przez z z kropką Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: @ pandzik 30.10.09, 21:02 O ile ja się zorientowałam, braki merytoryczne tego lekarza wynikały bezpośrednio z jego chamstwa i traktowania pacjentek jak bydła w rzeźni. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 18:14 Szpital Miejski Bydgoszcz Romuald R. ten czy nie ten? forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,62197829,Re_Raport_o_ginekologach.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,62198283,Re_Raport_o_ginekologach.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,64283344,dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,85783743,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,86503448,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,62197829,Re_Raport_o_ginekologach.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,94370398,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,84738420,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,84519888,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,82570955,Re_dr_Rzyp.html forum.gazeta.pl/forum/w,71,62037242,64283344,dr_Rzyp.html jeśli to on to faktycznie sukces ze dziecko żyje a kobieta moze chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 30.10.09, 18:20 Przeprowadziłam się do Bydgoszczy, zaszłam w ciąże i podczas porodu trafiłam do Szpitala Miejskiego i niestety na jego dyżur. Był strasznie nieprzyjemny wręcz chamski. Jego głupkowate odzywki i komentarze były poniżej godności. w trakcie porodu bardzo popękałam i położna powiedziała że nie podejmie się szycia i poprosiła go o to żeby mnie zszył.Wezwał 2 innych lekarzy i zaczął się koszmar!Nie dał mi żadnego znieczulenia bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby! ja wrzeszczałam z bólu na cały szpital (podczas porodu tak nie krzyczałam). Lekarze którzy mu pomagali trzymali mnie bo ja z bólu nie mogłam wytrzymać. położna trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie bo widziała doskonale co się wyprawia, że ja już nie mam siły. Ci dodatkowi lekarze kilkakrotnie mówili żeby mnie znieczulił bo pęknięcia są bardzo głęboki i szycie będzie długo trwało a ja bardzo cierpię.on obstawiał przy swoim i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia. Miał wielką satysfakcję na twarzy i głupawy uśmiech. Wiedział że to on rządzi a ja nic nie mogę zrobić. Rzeźnik wstrętny! życzę mu żeby kiedyś sam tak pocierpiał i czuł się bezsilny! gazeto, w artykule rzyp czy nie rzyp? Odpowiedz Link Zgłoś
aliso I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 30.10.09, 18:40 A ja polecam wam stronę Lekomanial Można tam dodawać nie tylko opinie o lekarzach, ale także o aptekach czy przychodniach Odpowiedz Link Zgłoś
fackir Za średniowieczne metody - średniowieczne kary 30.10.09, 23:10 dla medyków konowałów - łamanie kołem, ćwiartowanie, nabijanie na pal... nieskończenie pomysłowi byli w tej dziedzinie więc wybierać jest w czym. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Za średniowieczne metody - średniowieczne kar 30.10.09, 23:23 lecz się pajacu na nogi - na łeb za późno Odpowiedz Link Zgłoś
fackir Re: Za średniowieczne metody - średniowieczne kar 02.11.09, 19:04 Sam masz łeb i to raczej pusty, do tego niewyparzony ryj pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś