olina2 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 31.10.09, 16:12 Nie chcę czytać opinii innych. Jest ich za dużo i domyślam się treści.. Ale pozwolę sobie napisać swoją. Po przeczytaniu artykułu poczułam się jakbym to ja była. Poroniłam, lekarz za to że byłam panną, wyłyżeczkował mnie na żywca. Niech mu ziemia lekką będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 16:55 wiesz co zaraz przeczytasz? marcinoit napisze, że potrafi sobie wyobrazic uzasadnienie dla postępowania tego lekarza, nie żeby go bronił, tak sobie to napisze, bo "przecież rozmawiamy ogólnie" a sin2001 lub jemu podobni napiszą, że to co Ciebie spotkało "to nic takiego, taki świat, takie życie", zwłaszcza wychodzac z założenia, że skoro kobiety mogą (bo musza) znieść poród (nalezy zaznaczyć, że wszyscy, także mężczyźni są zdolni(ale nikt ich do tego nie zmusza) przeżyć nawet operację bez znieczulenia, najwyzej zemdleja z bólu, co im raczej pomoże niż zaszkodzi)to powinny też znosić łyzeczkowanie bez znieczulenia. Tak jak kobiety MUSZĄ znosić zszywanie krocza bez znieczulenia, bo w przypadku kobiet to fanaberia, podczas gdy anestezjolog leci do pacjenta mężczyzny by zszyć biedakowi np. głowę lub fiuta, ze znieczuleniem - bo w tym przypadku znieczulenie nie jest fanaberią a oczywistoscią. Tylko ja pytam: jak to? kobiety w polsce dostają środki uśmierzajace ból przy wyrywaniu zębow tylko dlatego, ze mężczyźni dostają, i ciężko byłoby uzasadnić, dlaczego kobietom są one odmawiane.... mentalności kur.ew(lekarzy mizoginów) nic nie zmieni a co do Twojego przypadku, jeśli masz siłę i chęć - nadaj sprawie bieg, w taki czy inny sposób,nieprzyjemności i np. zmasakrowanie fiuta Twojego konowała nauczy go, gdzie jego miejsce i da mu do myślenia, ze nie jest od oceniania moralności innych, odechce mu się na przyszłość stawiania w roli sędziego w sprawie czyjejś moralności lub (jego zdaniem)jej braku (a może zrobiło mu się poprostu przykro, bo on nie miałby szans Ciebie przelecieć nawet gdyby chciał,a ktoś inny miał, a moze mial zły dzień, wstał lewą nogą - jeśli masz siłę - naucz go wstawać prawą) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 17:15 Hej, ttiikkttaakk, ewidentnie Cię nosi. Współczuję Ci doświadczeń. Szczerze. I powiem Ci w zaufaniu, że wiem co to ból i boję się go... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 17:45 oby.watel napisał: > Hej, ttiikkttaakk, ewidentnie Cię nosi. Współczuję Ci doświadczeń. Szczerze. I > powiem Ci w zaufaniu, że wiem co to ból i boję się go... > I właśnie tu się mylisz, podejrzewajac, ze mam jakieś straszliwe przejscia z lekarzami - otóż nie mam, trafiałam na normalnych ludzi. I własnie dlatego, że wiem, ze jeśli tacy są (a są) to nie wiem po co bronić, tłumaczyć i trzymać ścierwa. Moje stanowisko jest takie ze swój broni sego, marny lekarzyna bedzie tłumaczyl marnego lekarzyne (bo liczy na to, że i jego dupe ktoś kiedyś będzie krył), a porzadny lekarz i jednocześnie porzadny człowiek nie będzie tego robił, bo nie ma powodu, sumienie mu nie pozwoli, nawet jeśli narazi się na nieprzyjemności i niedogodności ze strony środowiska czy przełożonego. To mnie tak oburza, że ktoś takich próbuje tłumaczyc. Ludzkiego gnoju jakim jest Romuald R. i jemu podobni nie obroni ani zwalanie winy na system ani na ich przełożonego (nie mogłem być dobrym lekarzem i byłem skończoną bladzią bo coś tam, szef mi kazał i miałbym nieprzyjemności, oszczędzam czas i pieniądze na znieczulaniu kobiet przy porodach/opiece okołoporodowej, bo muszę znieczulić ofiarę wypadku, a z resztą to kobieta, więc z definicji moze pocierpieć, a właściwie to ona nie cierpi tylko jej się wydaje, a jak cierpi to dobrze jej tak, ma za swoje, trzeba bylo się nie puszczać- może nie uwierzysz, ale to jest motyw przewodni większości porodów w polsce, usłyszysz go i od rozgoryczonych swoim życiem położnych/lekarek i od lekarzy-mizoginów. Ja nie miałam jeszcze okazji tego usłyszeć, ale gdybym usłyszała........ chociaż to mało prawdopodobne, bo jestem osobą, która z góry pokazuje innym na co sobie mogą pozwolić a na co nie i co ich spotka, jeśli przekroczą pewne granice, i nie dotyczy to tylko lekarzy/personelu medycznego, ale ich oczywiście też). Ale ja to ja, nie wszyscy są w tak dobrym położeniu jak ja. Generalnie to jak Polki są traktowane w kontaktach ze slużbą zdrowia obraca się wokół dyskryminacji kobiet w Polsce i ich traktowania jak gorszej kategorii obywateli. Stąd (na tym forum nieliczne na szczęście) głosy, że kobiecie z artykułu, która chciała znieczulenia do porodu "przewróciło się w dupie", stąd wypowiedź remigiusz r., stad rzypy i inna hołota.... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 31.10.09, 18:09 To proste. Lekarze którzy mu pomagali trzymali mnie bo ja z bólu nie mogłam wytrzymać. położna trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie bo widziała doskonale co się wyprawia, że ja już nie mam siły. Ci dodatkowi lekarze kilkakrotnie mówili żeby mnie znieczulił bo pęknięcia są bardzo głęboki i szycie będzie długo trwało a ja bardzo cierpię I takie "lekarzyny", które (z przeróżnych powodów - zapewne kwalifikują sie do leczenia psychologiczno-psychiatrycznego) nie mają prawa pracować z organizmami żywymi,ludźmi, zwierzętami, roślinami. on obstawiał przy swoim i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia. Miał wielką satysfakcję na twarzy i głupawy uśmiech. Wiedział że to on rządzi a ja nic nie mogę zrobić. Bestia i gó..., powinien zajać sie nim psychiatra i ja na prawdę tak myślę, to nie jest zachowanie normalnego człowieka tylko sadysty i sku...sy.na z cieżkimi problemami emocjonalnymi. Dla niego ta zacytowana kobieta ewidentnie nie zasługiwała na ludzkie traktowanie i nie została potraktowana jak człowiek. Jesli są tacy lekarze (ci wezwani jako dodatkowe wsparcie do pacjentki,którą zacytowałam), którzy nie dyskutują ze zdrowym rozsadkiem i wiedzą medyczną - z tym, że kobieta cierpi (jak każdy człowiek, któremu cokolwiek się zszywa, jakąkolwiek część ciała, no chyba, ze kobieta to nie czlowiek) ps. a na ból jestem odporna, proszę się o mnie nie martwić ; ) z własnej woli miałam repozycjonowaną kość bez znieczulenia (fakt,że nie była to kość długa, ale jednak),ale nie o to tu chodzi (a tak nawiasem mówiąc, repozycjonowanie kości na żywca to nic w porównaniu z porodem), chodzi o WYBÓR Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 03:41 Wiesz, ttiikkttaakk, w idealnym świecie ludzie są idealni i uchwalają idealne ustawy. Chyba nie da się nazwać gniota wypichconego przez tow. Łapińskiego idealnym rozwiązaniem? Z perspektywy czasu widać, dlaczego towarzyszom wadziły Kasy Chorych. Zerknijtutaj. Deliberujemy tutaj nad znieczuleniem rodzącej kobiety i znieczulicą leczącego lekarza. A co powiesz o tym? Co o tym powie marcinoit, ewelina? Uważam - dałem temu wyraz w innym miejscu - że skazywanie w XXI wieku kogokolwiek na cierpienie jest po prostu zbrodnią. A czy jest coś takiego? Eutanazją czy pospolitym morderstwem? Za pozostawienie ofiary wypadku samej sobie można pójść siedzieć. Za pozostawienie chorego bez opieki, ryzykowanie jego zdrowiem i życiem nikomu włos z głowy nie spada. A jedyną reakcją odpowiedzialnych za ten stan rzeczy jest zdumienie. I co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
xkajax13 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 01.11.09, 08:32 Zupelnie nie agadzam sie z negatywnymi komentarzami na zachowanie lekarza podczas porodu. Ja tez rodzilam w Bydgoszczy ale w innym szpitalu. Bole porodowe milam przez 12 godzin i nikt sie mna nie przejmowal. Nie dostalam tez zadnego znieczulenia. A szanowny maz myslal, ze porod to 5 min i juz po wszystkim. To bardzo sie facet pomylil. Podczas mojego porodu tez lekarz skonczyl duzur i przyszedl nastepny i nikt do nikogo nie mial pretensji. Gosciu spadl z drzewa na glowe i to wszystko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_6 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 01.11.09, 09:48 > Zupelnie nie agadzam sie z negatywnymi komentarzami na zachowanie lekarza > podczas porodu. Ja tez rodzilam w Bydgoszczy ale w innym szpitalu. Bole > porodowe milam przez 12 godzin i nikt sie mna nie przejmowal. Nie dostalam tez > zadnego znieczulenia. A szanowny maz myslal, ze porod to 5 min i juz po > wszystkim. To bardzo sie facet pomylil. Podczas mojego porodu tez lekarz > skonczyl duzur i przyszedl nastepny i nikt do nikogo nie mial pretensji. > Gosciu spadl z drzewa na glowe i to wszystko. Pozdrawiam chwalisz się czy żalisz? > Zupelnie nie agadzam sie z negatywnymi komentarzami na zachowanie lekarza > podczas porodu. a byłaś przy tym porodzie, ze się nie zgadzasz? a moze to ty byłaś tą rodzacą kobietą z artykułu, ze się odzywasz? >Ja tez rodzilam w Bydgoszczy ale w innym szpitalu. Bole > porodowe milam przez 12 godzin i nikt sie mna nie przejmowal. Jeśli się żalisz to mieli racje, kto by sie przejmował idiotami i prymitywami (oceniam ciebie na podstawie twojego idiotycznego postu, tak jak ty oceniłaś poród i męża tej kobiety, a nawet jego .... myśli) Potraktowali ciebie tak jak na to zasługujesz. Jeśli się chwalisz, to nie masz czym. > Nie dostalam tez > zadnego znieczulenia Ty nie dostałaś znieczulenia(nie chciałaś/nie mogłaś/decyzja lekarza podyktowana względami medycznymi lub organizacyjnymi/z powodu lekarskiego "widzi mi się", czyli "nie, bo nie"/ inne powody) więc innym kobietom też zabraniasz? Mogłaś urodzić w stodole/oborze, jeśli się tobie zamarzyło, ale to nie znaczy, że to ma obowiązywać innych i mają rodzić w oborze, bo ty tak mówisz. Tak jak to, że ty nie dostałaś znieczulenia i nikt się tobą nie przejmował, to nie powód, żeby inne kobiety nie dostały znieczulenia i nikt się nimi nie przejmował. Twoja sprawa jak rodziłaś, ze znieczuleniem czy bez i nie twoja sprawa jak chcą rodzić inni. Twoje doświadczenia mają być powszechnie obowiązującymi? To, że ty rodziłaś bez znieczulenia, to nie powód by inne kobiety rodziły bez znieczulenia. >A szanowny maz myslal, ze porod to 5 min i juz po > wszystkim. To bardzo sie facet pomylil. > Gosciu spadl z drzewa na glowe i to wszystko oooo, to ty już nawet wiesz co ktoś myślał, ciekawe, a może to tobie coś się we łbie pomyliło( pewnie tak, skoro wydaje się tobie, że wiesz co kto myslał)? Spadłaś z drzewa na glowę? Odpowiedz Link Zgłoś
boost2 I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 03.11.09, 10:27 Popieram tego Pana.Bardzo dobry pomysł.Szkoda że ja na taki nie wpadłam po swoim porodzie.Trwał on 16 godz.,akcja porodowa była słaba.Kazano mi na siłę przeć bo było słabe rozwarcie.Do końca porodu nie mialam skórczy partych.Na koniec kilka osób przyszło, zaczęli naciskać na brzuch i wycisnęli mi dziecko.Ważyło 4130 i 57cm- o czym wcześniej wiedziano. Położna powiedziała że nie dają znieczulenia bo przedłuża poród a oni nie maja tyle sal.Lekarka powiedziała że zrobią cesarskie cięcie jak tętno dziecku będzie spadać.Na sali porodowej miałam raz na dłużej podłączone KTG.Potem to już tylko na chwilkę położna przykładała mi w odstępach ok godziny.Poród byl w czerwcu a ja do dziś odczuwam jego skutki.Gdybym wiedziała co mnie czeka wzięłabym kredyt i poszła rodzić prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 11:39 dziendobrytvn.plejada.pl/24,25732,news,,1,,rodzic_w_bolach,aktualnosci_detal.html Jest szczęśliwy tata i fachowcy i trochę rozemocjonowana dziennikarka co unosi się w gniewie i robi skandal ze słów, które nigdy z ust tego lekarza do pacjentki nie padły...Typowe dla podgrzania atmosferki. Niech fachowcy się wyrażą, czy brak zastosowania znieczulenia mógł byc w przypadku pani Iwony uzasadniony? W świetle tego co mówi telewizyjny biegły, znieczulenie hamuje akcje porodową i istnieje ryzyko jej zatrzymania, więc zdanie lekarza z Bydgoszczy, że było za późno na zastosowanie znieczulenia może byc obronione. Szczególnie, że przy tak dużym dziecku (ważyło ok. 4kg) i filigranowej budowie ciała kobiety, osłabianie siły skurczów mogłoby byc jak przypuszczem nawet niebezpieczne. Ostał się zarzut braku dobrej komunikacji między rodzącą i lekarzem. Cóż, tego rzeczywiście zabiegowców raczej nie uczą. Pewnie powiedział tylko, że za późno i nie wdawał się w negocjacje. Błąd. W sumie współczuję pani Iwonie. Nic nie poszło jak się spodziewała. Mąż potwornie zawiódł, została sama, wyobrażam sobie jak się z tym czuła, może czekała w domu na niego, a kiedy już trafiła do szpitala to na ostatnią chwilę i lekarz musiał zadecydowac tak jak zadecydował, bo nie mógł inaczej... Pech, ale czy to na pewno tylko wina lekarza? Gdzie pan był panie Rostowski, czemu pan nie dzwonił do żony, czemu nie sprawdzał telefonu? W takim ważnym momencie? Nie, nie oczekuję żadnych tłumaczeń, po prostu się dziwię...Następnego razu żona może nie wybaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 11:49 > Mąż potwornie zawiódł > Pech, ale czy to na pewno tylko wina lekarza? > Nie, nie oczekuję żadnych tłumaczeń, po prostu się dziwię... Nie, nie dziwisz się. Po prostu próbujesz zrzucić winę na ojca dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:10 > Nie, nie dziwisz się. Po prostu próbujesz zrzucić winę na ojca dziecka. Jeśli piszę, że się dziwię, to rzeczywiście się dziwię. Tak się składa, że kiedy zaczynał się rodzic mój syn, to też byłem pod Warszawą. I jakoś nie było wielkiego problemu, żeby się zjawic na czas i rodzic z moją kobietą wspólnie. Mieszkałem wtedy w Bydgoszczy , tak jak Pan Rostowski. Stąd się dziwię jego problemom. Nie ciągnijmy tej dygresji, Pan Rostowski na pewno miał ważny powód, dla którego nie odebrał telefonów, nie upewnił się jak sprawy stoją w domu przed pójściem spac, nie pomyślał o swojej żonie... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 13:01 Nikt, kto kocha tylko pieniądze nie zrozumie mężczyzny, którego ukochana kobieta nosząca pod sercem jego dziecko właśnie rodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 11:52 telewizyjny biegły? nie osłabiaj sin2001 posluchaj, poza "telewizyjnymi fachowcami" są jeszcze fachowcy, którzy twierdzą coś wręcz przeciwnego, do tego co bredzisz ty i twój "telewizyjny fachowiec" >znieczulenie hamuje akcje porodową i istnieje > ryzyko jej zatrzymania, więc zdanie lekarza z Bydgoszczy, że > było za późno na zastosowanie znieczulenia może byc obronione. > Mąż potwornie zawiódł, została sama, wyobrażam sobie jak się z tym > czuła, może czekała w domu na niego, a kiedy już trafiła do szpitala > to na ostatnią chwilę i lekarz musiał zadecydowac tak jak > zadecydował, bo nie mógł inaczej... Pech, ale czy to na pewno tylko > wina lekarza? Gdzie pan był panie Rostowski, czemu pan nie dzwonił > do żony, czemu nie sprawdzał telefonu? W takim ważnym momencie? Nie, > nie oczekuję żadnych tłumaczeń, po prostu się dziwię...Następnego > razu żona może nie wybaczyć. JESTEŚ CHAMEM I IDIOTĄ. A jeśli kobieta jest niezameżna (nie ma partnera bo odszedł,jest wdowa, panną albo cokolwiek) to kogo wtedy bedziesz obwiniał, kiedy męża nie bedzie albo który jest na przykład lekarzem na kontrakcie w pracy w Szwecji? ;( TO LEKARZ ZAWIÓDŁ TĄ KOBIETĘ, maż i ta kobieta mieli prawo się spodziewac, że zostaną przyjęci z poszanowaniem godności pacjenta i poszanowaniem sztuki lekarskiej przez konowała. Tą kobietę zawiódł nie tylko sku...s.yn romuald r, ale też położna i szpital, którzy nie odciagnęli tego gnoja na bok i nie zapewnili tej kobiecie sciagając choćby z pod ziemi zdrowgo psychicznie lekarza, gdy okazało się, ze romuald r pastwil się nad ta kobietą odmawiajac jej jakichkolwiek środków uśmierzajacych ból. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:06 son2001 obejrzałam program z twojego linku, w przeciwieństwie do ciebie ze zrozumieniem, również "telewizyjny fachowiec" jedynie potwierdził, że podejscie kobiety, moje , eweliny1, marcinoit jest normalne, a ty jesteś "nie w pełni" rozumu! ty autentycznie nie pojmujesz ani tego co piszą do ciebie inni, a ni tego co sam piszesz, ani tego co ogladasz, niczego, nawet własnych kolegów po fachu (nie zrozumiałeś nawet wypowiedzi tego lekarza z linku), obejrzyj i wysłuchaj jeszcze raz, co ten lekarz - "telewizyjny fachowiec" powiedział i idź zrób sobie lobotomie (samodzielnie i bez znieczulenia, naturalnie) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:10 przeczytałam twój ostatni post jeszcze raz, słuchaj, ty jesteś tak slabym manipulatorem , ze na prawdę, nie mam dla ciebie za grosz szacunku bo gardzę prymitywami, co muszę powiedzieć, z wielkim żalem, głównie dlatego, że jesteś lekarzem. Przynosisz wstyd swojemu srodowisku zawodowemu (mniejsza z tym jakim jesteś lekarzem, ty po prostu jesteś tępy) podajac link, który cibie, twoja postawę i twoje podejscie kompletnie pogrążył! Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:39 @ttiikkttaakk wyluzuj. Skoro - jak sam mówi jest z Bydgoszczy, na gościnnych występach pod Warszawą, to nasze zwierzaki są bezpieczne. Poza tym jaka różnica, czy zwierzaka znieczuli, czy nie? Najwyżej zostanie pokąsany. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 13:50 słuchaj, ty jesteś tak slabym > manipulatorem , Tak jestem słabym manipulatorem, ale nie zamierzam byc lepszym. To nie jest cecha, którą uważam za pozytywną. Pan Rostowski nawalił. To fakt nie manipulacja. Może się zasłaniac ogłoszeniem w prasie i poranną audycją w TV, ale to nie zmieni tego, że zawiódł i zostawił swoją żoną samą. Nie ma sensu dyskutowac o faktach. Nie znam prawdziwych powodów. On się będzie przed żoną tłumaczył, nie ja. Dla mnie niewyobrażalne, że w ostatnich dniach ciąży swojej, jak twierdzi ukochanej żony, przestaje dbac o kontakt z nią, kiedy jest daleko i jest nieuchwytny w krytycznym momencie. Wiesz, ja nie wierzę w przypadki... ty po prostu jesteś tępy) podajac link, który cibie, twoja > postawę i twoje podejscie kompletnie pogrążył! Po raz kolejny słyszysz tylko to co chcesz usłyszec. Zawsze tak masz, czy to tylko chwilowe zaburzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 14:01 > Tak jestem słabym manipulatorem, ale nie zamierzam byc lepszym. To głupio ptiikkttaaostępujesz, próbując chwytać się manipulacji (w każdym poście), ja nawet nie musialam tych twoich manipulacji obnażać - sam to zrobiłeś (nadal robisz,tym razem akurat zwalajac winę na p.Rostowskiego, wcześniej zwalałeś na pacjentów i rodzące kobiety, a zwłaszcza na beznadziejnie glupiego ttiikkttaakkaa, czyli mnie). Mając forumowiczów za debili - obrazasz ich, tak jak wcześniej letalin i iffka4 (i przy okazji też lekarzy, którzy twoje podejscie i romualda r uznają za karygodne). Swoimi wypocinami nadal obrazasz inteligencje i osobę Rostowskiego, jego żony, dyrektora szpitala. już nawet nie chce mi się pisać, że ten człowiek oraz kazdy inny facet mógl nie mieć zasięgu, mógł zapomnieć ładowarki, zgubić telefon, paść trupem (zmęczony po pracy) itd itp co ma do rzeczy czy rodzaca kobieta ma meza przy dupie, liczy się to czy ma lekarza, maż może być za granicą w pracy(pragnę zauważyć, ze zwłaszcza trudno mu się wyrwać, jeśli akurat jest lekarzem, zwłaszcza poza granicami kraju) albo w ogóle nie istnieć Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 16:13 > już nawet nie chce mi się pisać, że ten człowiek oraz kazdy inny facet mógl nie > mieć zasięgu, mógł zapomnieć ładowarki, zgubić telefon, paść trupem Skoro fantazjujesz, to czemu nie napiszesz, że równie dobrze mógł byc z kumplami na meczu w pubie i wypic parę piw za dużo. Liga Europejska grała wieczorem:) Zostaw tego faceta w spokoju, niech się sam tłumaczy przed żoną. Oficjalna wersja brzmi, że nie usłyszał telefonu:) Mowa ciała , gdy tym się usprawiedliwia jest niespójna z treścią. Fakt jest niezbity: Nie było go ze swoją żonę w chwili gdy go potrzebowała. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 16:55 sin2001 napisał: > Fakt jest niezbity: Nie było go ze swoją żonę w chwili gdy go > potrzebowała. Bardziej potrzebowała lekarza i fachowej opieki. I mąż miał prawo wierzyć, że żona w szpitalu jest pod dobrą i fachową opieką. Zastanawiam się w jakim celu wieszasz na nim psy. W następnym poście będziesz miał za złe rodzicom i teściom? To przypomina nieco mowę obrońcy pewnego przestępcy: "Wysoki sądzie! Głupota malująca się na twarzy mojego klienta dobitnie świadczy o tym, że nie mógł on popełnić zarzucanego mu czynu!" Zastanawiam się w czyim interesie jest antagonizowanie pacjentów z lekarzami. Ale tłumaczy dlaczego większość jak diabeł święconej wody boi się prywatyzacji. Jeśli to pacjent zacznie decydować ile zarobi lekarz zapisując się do jednego, a szerokim łukiem omijając innego, to skończy się patrzenie na pacjentów z góry. Ludzie tracą pracę, a lekarz nie musi się o nic martwic - czy stoi, czy leży, to mu się należy. I zawsze ma za mało i "powinien" więcej. Niezależnie od kfalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 17:36 I mąż miał prawo wierzyć, że > żona w szpitalu jest pod dobrą i fachową opieką. Nie zostało udowodnione, że stało się inaczej. Lekarz uznał, że jest za późno na zastosowanie znanych mu i dostępnych w tym szpitalu metod zmniejszania bólów porodowych. Trzeba miec twarde dowody, żeby temu zaprzeczyc. I mąż miał prawo wierzyć, że > żona w szpitalu jest pod dobrą i fachową opieką. Zastanawiam się w jakim celu > wieszasz na nim psy. Ja nie mam zamiaru ciągnąc tematu pana Rostowskiego. Dajmy mu życ. Niech się tłumaczy przed żoną. Miał byc przy niej, a go nie było. Nie okazał się słowny, nie okazał się przewidujący, natomiast wydało mu się sensowne wydanie paru tysięcy złotych na ogłoszenie swoich opinii o lekarzu... Nie wiem co o takim facecie myślec i nie chcę się nawet zastanawiac. Fakty są dla niego niekorzystne. Jeśli to pacjent zacznie decydować ile zarobi lekarz zapisując się do jednego, To nie działa tak prosto. Zbyt duża kasa w tym siedzi, żeby pozostawiono rzeczywiście swobodny wybór pacjentowi:) Moje zdanie na temat systemu, to takie, że robi się dużo, żeby pomimo zmian w istocie wszystko zostało po staremu i nawet jak przejdzie kiedyś prywatycja, za którą osobiście jestem, to w jakiejś pokracznej i zdalnie sterowanej formie. Weterynarze sobie poradzili z prywatyzacją i chociaż wielu straciło pracę, ale czy ci najgorsi? Jak z odpowiedzią na moje pytanie? Pomogłyby ustalić rozbieżności Czy poród boli? Czy lekarz mówiący, że bolał już w latach przed średniowieczem mówi prawdę? Czy lekarz powinien się powstrzymac od komentowania w prasie emocjonalnych opinii pana Rostowskiego? Czy są przeciwskazania do znieczulenia w drugiej fazie porodu? * na te pytania ja odpowiadam TAK Czy znieczulenie powinno byc stosowane na każde życzenie rodzącej, bez względu na ocenę lekarza? Czy pan Rostowski mówi prawdę, że jego żona doświadczyła metod średnowiecznej medycyny? Czy wiemy coś o poglądach tego lekarza na znieczulenie podczas porodu poza tym jednym przypadkiem, gdzie uznał , zgodnie ze swoją wiedzą, że jest za późno? Czy wiemy w jakim była obiektywnie stanie pacjentka pani Rostowska? Czy mamy możliwośc zanegowac prawidłowośc decyzji lekarza? Czy lekarz prawidłowo i jasno zakomunikował swoją decyzję pacjentce? To pytania na NIE Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 18:15 Wybacz. Nie dam się wciągnąć w demagogię. Nie rozumiem co Cię obchodzi mąż tej kobiety. Jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że zapewne dlatego bronisz tego pana, bo Ci się żona puszcza. Możliwe to jest? Do Twoich demagogicznych pytań dorzucę swoje. Umówmy się tak - Ty odpowiesz na moje, ja po kolei odniosę się do Twoich. Pytanie: Czy obecność męża podczas porodu ma wpływ na zastosowanie lub nie znieczulenia? Na stronie szpitala jak stoi byk: Dzięki ścisłej współpracy z zespołem anestezjologicznym nasze rodzące mogą poprosić o bezpłatne ciągłe znieczulenie przewodowe, co zmniejsza odczuwanie bólu w czasie porodu. Co na to słownik języka polskiego? Ano nie ma żadnych wątpliwości: oszustwo «świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wykorzystanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści» Wolisz inną definicję? Proszę bardzo: kłamstwo «twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, mające wprowadzić kogoś w błąd» Zamiast czepiać się męża potraktowanej jak zwierzę kobiety, czep się kolesi oszustów, którzy żeby wyłudzić kasę obiecują pacjentom gruszki na wierzbie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 18:44 oby.watel, jestes dzielny rozmawiajac z taką kreaturą jak sin2001, ale pamiętaj rozmawiasz z sin2001 , z kimś w romualda r, do niego nic nie dotrze, wszystkie stawiane przez niego argumenty i tak zostały już obalone w innych wątkach, ale do niego i tak nic nie dotrze, najwyzej zacytuje jeszcze jakiś wyrwany z kontekstu fragment z książki, nijak majacy się do realiów, zwłaszcza polskich ...ale chyba szkoda Twojego czasu, zdrowia, nerwów na rozmowy z sin2001, do niego nic nie dotrze jest takie powiedzenie: cham najpierw ściągnie Ciebie do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem... zastanów się czy kontynuować gadki z sin2001 ja mając na względzie powyższe powiedzonko daruję sobie "rozmowy"(buehehehe) z sin2001, a Ciebie oby.watelu pozdrawiam i drugą "jędzę";) ewelinę1 (i jej męża - miał facet rację komentujac jednym zdaniem teksty letalina i im podobnych) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 19:07 Wiesz, nie uważam, że ktoś, z kim się różnię w poglądach nie jest godny zaszczytu konwersacji. Nie uważam, że jest głupcem, kreaturą czy idiotą. Możemy się na siebie obrażać, możemy do siebie strzelać. Ale możemy ze sobą rozmawiać, możemy starać się zrozumieć, przekonać albo dać przekonać. To zdaje egzamin, prawda? Pomyśl, co by się stało, gdybym na Twoje ataki również odpowiedział atakiem, naubliżał? Nadymając się, demonstrując wyższość nie osiągniemy niczego. Nie uważasz? Są ludzie, którym trudno przyznać się do błędu. Wypominanie im go na każdym kroku sprawy nie ułatwi, sprawi tylko, że będą bronić w swojego wbrew logice, racji, rozsądkowi. Daj czasem oskarżonemu szansę. I wiarę. :) Spójrz. Wiesz, że masz rację, więc atakujesz każdego, kto Ci się sprzeciwi. Atakowany broni się, więc go atakujesz jeszcze zacieklej. Aż w końcu już nie bardzo wiadomo o co chodzi i dlaczego jędza kłóci się z idiotą tak daleko od przedmiotu sporu, że na dobrą sprawę sami nie bardzo wiedzą o co. Żeby nie być gołosłownym - jaką rolę w całej sprawie odgrywał mąż poszkodowanej? Poza tym, że ją (sprawę) nagłośnił? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 19:28 Wiesz, nie uważam, że ktoś, z kim się różnię w poglądach nie jest godny zaszczytu konwersacji. Nie uważam, że jest głupcem, kreaturą czy idiotą. Możemy się na siebie obrażać, możemy do siebie strzelać. Ale możemy ze sobą rozmawiać, możemy starać się zrozumieć, przekonać albo dać przekonać. To zdaje egzamin, prawda? a zdało w przypadku sin2001? w moim zdało, w przypadku marcinoit chyba też, w przypadku sin2001 nie zdało i nie zda, zastanów się nad tym, jak widać czasami warto, a czasami nie, ale oczywiscie rób jak uwazasz, ja w każdym razie pozdrawiam Ciebie i znikam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 19:44 ttiikkttaakk napisała: > ja w każdym razie pozdrawiam Ciebie i znikam ;) Jasne. Najprościej zostawić człowieka na pastwę losu i zniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:05 > Czy obecność męża podczas porodu ma wpływ na zastosowanie lub nie znieczulenia? Jeśli kobieta zamiast czekać na męża, liczyć, że ją odwiezie do szpitala, że się nią zajmie tak jak się prawdopodobnie umawiali, jedzie na porodówkę w ostatnich godzinach porodu, to w jakimś sensie obecność męża można uznać za decydującą dlaczego Pani Rostowska nie dostała znieczulenia. Są słowa lekarza, że było za późno. Nie mamy dowodów, że źle ocenił sytuację. Nikt mu błędu nie udowodnił, a my mamy za mało danych , żeby uznać , że kłamie. Zamiast czepiać się męża potraktowanej jak zwierzę kobiety, czep się kolesi > oszustów, którzy żeby wyłudzić kasę obiecują pacjentom gruszki na wierzbie. OK załóż odpowiedni wątek i powiadom mnie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:11 - Nie czuję się winny - mówi dr Romuald R. - Na podanie znieczulenia zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Zresztą pacjentka o to nie prosiła. Podałem leki rozkurczowe. - To nieprawda, żona ich nie dostała mimo próśb położnej - ripostuje Rostowski. wtrące się jednak sin2001, spójrz powyzej i zauwaz proszę, że jednak ktoś tu kłamie, ty wierzysz lekarzowi, a ja jednak tej kobiecie Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:14 Lekarzyna: Podałem leki rozkurczowe. Mąż: To nieprawda, żona ich nie dostała mimo próśb położnej ktoś kłamie ewentualnie mąż tej kobiety został znowu niedoinformowany i wprowadzony w błąd, podano kobiecie jakieś leki a ona o tym nie wiedziała (tylko co to za leki, które niby podano, a nie przyniosly jej ulgi, tego r nie da sie wybronić) Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:48 ttiikkttaakk napisała: > > - Nie czuję się winny - mówi dr Romuald R. - Na podanie znieczulenia > zewnątrzoponowego było za późno, bo akcja porodowa była zaawansowana. Zresztą > pacjentka o to nie prosiła. Podałem leki rozkurczowe. > > - To nieprawda, żona ich nie dostała mimo próśb położnej - ripostuje Rostowski. > > > wtrące się jednak > sin2001, spójrz powyzej i zauwaz proszę, że jednak ktoś tu kłamie, ty wierzysz > lekarzowi, a ja jednak tej kobiecie Jeśli lekarz kłamie to musiałby sfałszować historię choroby. Idź za ciosem. Zgłoś do prokuratury podejrzenie przestępstwa. Masz pewność, że kłamie, to będziesz moją bohaterką jak się to potwierdzi. Do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:05 sin2001 napisał: > Jeśli lekarz kłamie to musiałby sfałszować historię choroby. Rozumiem, że ciąża to choroba weneryczna? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:11 Jeśli lekarz kłamie to musiałby sfałszować historię choroby. Idź za ciosem. Zgłoś do prokuratury podejrzenie przestępstwa. >Masz pewność, że kłamie, to >będziesz moją bohaterką jak się to potwierdzi. Do dzieła! Po prostu zwróciłam uwagę na to co przeczytałam w artykule. Ty sie zatrudnij jako obronca tego konowała. To on chce się sądzić. po co te nerwy, nie umiesz nad sobą panować? Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:27 ttiikkttaakk napisała: > > Jeśli lekarz kłamie to musiałby sfałszować historię choroby. Idź za ciosem. > Zgłoś do prokuratury podejrzenie przestępstwa. > >Masz pewność, że kłamie, to > >będziesz moją bohaterką jak się to potwierdzi. Do dzieła! > > Po prostu zwróciłam uwagę na to co przeczytałam w artykule. Ty sie zatrudnij > jako obronca tego konowała. To on chce się sądzić. > > po co te nerwy, nie umiesz nad sobą panować? Jako świadoma obywatelka, zaangażowana w naprawianie świata i piętnowanie głupoty i lekarzy ( z definicji idiotów) , powinnaś w poczuciu tej misji skorzystać z mojej rady i porozmawiać z Prokuratorem. To byłoby niewybaczalnym błędem, że wiedząc o przestępstwie zataiłabyś to i przeszła do porządku dziennego ze świadomością, że znowu kolesiostwo i układy zwyciężyły. Staniesz się jakby współwinną... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:58 nie twierdzę, ze coś falszował, to ty tak mówisz (ehehehe), poważnie, musiał cos sfalszować? ehehehe ja skomentowałam tylko artykuł w gazecie widzę, ze bardzo ciebie to zabolało dlaczego? (to było pytanie retoryczne, błagam nie odpowiadaj....) Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 00:20 ttiikkttaakk napisała: > nie twierdzę, ze coś falszował, to ty tak mówisz (ehehehe), poważnie, musiał co > s > sfalszować? ehehehe > > ja skomentowałam tylko artykuł w gazecie > > widzę, ze bardzo ciebie to zabolało > > dlaczego? (to było pytanie retoryczne, błagam nie odpowiadaj....) Ty idź do Prokuratora, nie zostawiaj tego tak , niech to co przeszli Rostowscy nie pójdzie na marne. Ty nie trać już czasu na puste słowa, czas czynu, do dzieła! Może też cię wezmą do telewizji? Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 00:52 > Ty idź do Prokuratora, nie zostawiaj tego tak , niech to co przeszli Rostowscy > nie pójdzie na marne. Ty nie trać już czasu na puste słowa, czas czynu, do > dzieła! Może też cię wezmą do telewizji? masz "obsesje medialną"? marzy się tobie kariera medialna i oceniasz mnie po sobie? Rostowskiemu też zarzucają co poniektórzy (chyba nawet ty sam), ze zrobil to dla sławy... nawet nie chce mi się tego komentować a wracajac do meritum nie dzięki, dla mnie wystarczy, że ukazało się ogłoszenie i artykuł i mówi się o sprawie. Pocieszajace jest, że w końcu kobiety zaczęły protestować, gdy ktoś traktuje je jak bydlo (a konkretnie państwo polskie tak je traktuje - na przykladzie sluzby zdrowia akurat widac to wyjątkowo dobitnie) sin2001 miałeś iść spać, nie myśl juz o mnie, bo nie uśniesz, po co masz się denerwować ;p tzn po co masz mnie denerwowac? lubisz to? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 12:25 ttiikkttaakk zerknij tutaj. Zwróć uwagę na datę. Lekarz wykonywał tylko wytyczne z góry. Nie spadnie mu włos z głowy, a może nawet dostanie nagrodę.... Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:29 Jeśli lekarz kłamie to musiałby sfałszować historię choroby. Idź za ciosem. Zgłoś do prokuratury podejrzenie przestępstwa. >Masz pewność, że kłamie, to >będziesz moją bohaterką jak się to potwierdzi. Do dzieła! Po prostu zwróciłam uwagę na to co przeczytałam w artykule. Ty sie zatrudnij jako obronca tego konowała. To on chce się sądzić. po co te nerwy, nie umiesz nad sobą panować? ps. sin2001 to nie ma znaczenia czy facet oglądał mecz czy pił piwo czy poszedł na dziwki, człowieku ogarnij się w końcu! jakie to ma znaczenie i zwiazek ze sprawą? ta i każda inna kobieta, bez względu na to co robi akurat jej facet, babcia, wujek, sąsiadka z góry z naprzeciwka.... ma prawo do opieki medycznej a nie tortur to być moze byl jej jedyny porod w życiu (jeśli chce mieć akurat jedno dziecko) i gdyby wiedziała, ze czekają ją tortury w szpitalu miejskim to moze wybrałaby porod domowy (zadbałaby o położną, zaoszczędziłaby sobie przynajmniej szpitalnego stresu i ominęłoby ją przynajmniej tortury "psychiczne", a być może porod bylby też mniej bolesny) lub w prywatnej klinice lub w innym szpitalu gdyby mnie tak wprowadzono w błąd jak szpital miejski p. Iwonę to wku...łab*m się tak jak p. Iwona, bo poród to niestety nie są żarty a męża ma super, każdy mąż powinien ująć się tak (albo inaczej, już nie będę pisała jak, bo ten post usuną) za swoją żoną i ja się temu człowiekowi nic a nic nie dziwie, a wręcz świetnie go rozumiem to, ze p. Rostowski dal ogłoszenie, zamiast załatwić to tak jak mógłby, świadczy tylko o klasie państwa Rostowskich. Powszechnie wiadomo, że są inne metody, na wytłumaczenie opornym na wiedzę, co to znaczy BÓL, zwłaszcza bez znieczulenia, żeby było jak pan bóg przykazał, fizjologicznie i naturalnie, buehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 00:25 > ps. sin2001 to nie ma znaczenia czy facet oglądał mecz czy pił piwo czy poszedł > na dziwki, człowieku ogarnij się w końcu! jakie to ma znaczenie i zwiazek ze > sprawą? No ma, ale nie załapałaś. Odsyłam do mojej posta z 23:16, tam masz wyłuszczone, żeby nie powiedzieć wyłyżeczkowane. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:19 > Są słowa lekarza, że było za późno. Nie mamy dowodów, że źle ocenił sytuację. N > ikt mu błędu nie udowodnił, a my mamy za mało danych , żeby uznać , że kłamie. w takim razie trzeba uznać, ze kłamie kobieta i maż! ciekawe po co to zrobili i dlaczego, nie mieli na co wydać 7 tys, zwłaszcza majac male dziecko (które kosztuje)? bo lekarz akurat żeby kłamać to powody ma! Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:29 dyr szpitala zrobilo się zal lekarzyny skazanego na śmierć cywilną, jaki on miłosierny, szkoda tylko, ze nie dla rodzacych tam kobiet.... to kobiety płacą skladki na ten szpital czy romuald r? kto kogo zatrudnia, kobiety(obywatele) romualda r czy romuald r kobiety? to jest kpina dyr do twojego szpitala już chyba żadna kobieta nie pójdzie rodzić jeśli tylko znajdzie miejsce w stodole, bo w sumie po co ma iść, jeśli u was średniowiecze? średniowiecze to kazdy ma w domu, a nawet renesans, barok, oswiecenie, romantyzm....hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:58 ttiikkttaakk napisała: > > Są słowa lekarza, że było za późno. Nie mamy dowodów, że źle ocenił sytua > cję. N > > ikt mu błędu nie udowodnił, a my mamy za mało danych , żeby uznać , że kł > amie. > > > w takim razie trzeba uznać, ze kłamie kobieta i maż! ciekawe po co to zrobili i > dlaczego, nie mieli na co wydać 7 tys, zwłaszcza majac male dziecko (które > kosztuje)? bo lekarz akurat żeby kłamać to powody ma! Tak, napisałem, że pan Rostowski to ktoś, nad kim się nawet nie chcę zastanawiać. Ani słowny, ani przewidujący, ani gospodarny:) A ty po prostu cierpisz na nadmierną podejrzliwość. Tadrzak przeglądnął papiery , stwierdził kto kłamie i się wycofał , ludzie ochłoną i zaczną widzieć absurd decyzji w takim rozwiązaniu problemu przez P. Rostowskiego. No ale pięć minut sławy miał:) Jarek, powiedz, oglądałeś z kumplami mecz i się impreza przeciągnęła? Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl MORAŁ 04.11.09, 08:51 Na salę porodową ani rusz bez męża, prawnika i ochroniarza. Prawnik zadba, żeby wszelkie procedury były realizowane zgodnie z prawem, a ochroniarz w razie "oporności" lekarskiej materii wyegzekwuje co trzeba. Mąż, żeby sin2001 nie czepiał się, że WSZYSTKO to wina męża. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: MORAŁ 04.11.09, 11:30 blondgirl napisała: > Na salę porodową ani rusz bez męża, prawnika i ochroniarza. > Prawnik zadba, żeby wszelkie procedury były realizowane zgodnie z prawem, a > ochroniarz w razie "oporności" lekarskiej materii wyegzekwuje co trzeba. Mąż, > żeby sin2001 nie czepiał się, że WSZYSTKO to wina męża. Moja rada dla ciebie: Zanim się odezwiesz, to przeczytaj wątek. Kolejny nic nie wnoszący post do tej dyskusji, dający dowód twojej fantazji i umiejętności pisania. I niczego więcej. Twoje chore pomysły, że jakiś osiłek powinien wpływac na decyzje lekarza może i są zabawne same w sobie, ale biorąc pod uwagę poziom agresji w czasie tej dyskusji prezentowany przez przekonanych o winie lekarza, są po prostu nie na miejscu. Mój atak na Rostowskiego był, żeby pokazac, że to tak samo WSZYSTKO jego wina jak wina lekarza. Lekarz się wybronił na podstawie zapisów w historii choroby i zeznań świadków zdarzenia. Rostowski już swojego ogłoszenia nie cofnie...Ciekawe co teraz myśli, kiedy ustalenia dyrekcji zaprzeczyły wersji zdarzeń podanej przez jego żonę??? Twój morał jest jeszcze jednym nieporozumieniem w ciągu rozpoczętym przez przerażoną i osamotnioną kobietę w czasie porodu. Czy zamiast automatycznie i bez refleksji, stadnie popierac pomówienia, nie lepiej wyrobic sobie zdanie samemu na podstawie faktów? Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl Re: MORAŁ 04.11.09, 12:08 Tego akurat można się było spodziewać, że koledzy będą bronić swojego... A mało to razy lekarze fałszowali dokumentację medyczną, tylko po to żeby ukryć swoje błędy? Mało razy wyszło to na jaw, a ile razy nie? Te poprzednie skargi na tego konkretnego lekarza też o czymś świadczą, prawda? Można więc stwierdzić, że jego zachowanie nie było odosobnionym przypadkiem, tylko w końcu ktoś to upublicznił. Dlaczego dyr. szpitala wycofuje się rakiem? - uprzedzam, że to tylko moja teoria - Może stanął pod ścianą, że albo ten lekarz, albo żaden inny do niego nie przyjdzie i zostanie bez personelu. Ale czy to usprawiedliwia trzymanie "sadystów"? Tu był fajny przykład solidarności lekarskiej jak jeden lekarz szył na żywca, a reszta kolegów przyglądała się temu pozwalając sobie tylko na nieśmiałe komentarze, że to jednak może jest niepotrzebny ból dla kobiety. Wybacz, normalny człowiek powinien odsunąć w takim momencie sadystę od pacjenta, a nie trzymać pacjentkę. I stąd moja gorzka ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: MORAŁ 04.11.09, 13:35 blondgirl napisała: > Tego akurat można się było spodziewać, że koledzy będą bronić swojego... Ja bronię zasad i unikam pochopnych sądów. Ten lekarz nie jest moim kolegą. Pewnie równie często lekarze bronią się wzajemnie jak i atakują. Moja jedyna sprawa w Izbach Lekarskich była z inspiracji kolegi po fachu...Przykre tym bardziej, że widział o tym, że żadnej szansy na ukaranie mnie nie ma , ale dało mu satysfakcję, że straciłem dużo czasu i energii na tłumaczenie się i latanie po sądach. > Te poprzednie skargi na tego konkretnego lekarza też o czymś świadczą, prawda? Tak, na pewno. Jest podobno oschły, mało kontaktowy. I na pewno styka się z setkami pacjentów w ciągu roku. Nie wiem jaka częśc tych pań jest rzeczywiście niezadowolona? W sumie tego zarzutu nie da się odeprzec, p. Rostowska tak go odebrała i na pewno nie bez podstaw. Pozostaje pytanie czy ten człowiek ma możliwośc zmienienia swojej osobowości, wycwiczenia empatii i poprawy komunikacji z pacjentami? > - Może stanął pod ścianą, że albo ten lekarz, albo żaden inny do niego nie > przyjdzie i zostanie bez personelu. Ale czy to usprawiedliwia trzymanie "sadyst > ów"? Gdyby nie to "sadystów" na końcu, to uznałbym pytanie za interesujące. Rzyp nie jest sadystą. Nie popełnił błędu w sztuce lekarskiej , nie udowodniono mu kłamstwa, ani fałszowania dokumentacji. Na jakiej podstawie miałby zostac zwolniony? Że mruk? Że ma taką osobowośc? > I stąd moja gorzka ironia. Gorzka ironia, która nie ma związku z faktami, to niepotrzebna ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: MORAŁ 05.11.09, 06:27 sin2001, twoja "mądrość" jest obezwładniająca HAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:31 Jednak muszę przyznać rację ttiikkttaakk. Rozmowa przypomina monolog ślepego o kolorach. Za wszelką cenę chcesz udowodnić, że czarne jest białe. Za mało danych, żeby potępić konowała, ale niedostatek informacji przestaje to mieć znaczenie, gdy mowa o mężu. Dalsza konwersacja nie ma więc sensu, ponieważ ja nie uważam, że kobieta niewłaściwie wyszła za mąż. Wybacz ttiikkttaakk, że nie posłuchałem życzliwej rady. To się już nie powtórzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 22:43 oby.watelu niektórych lepiej olać, są niereformowalni pewnie temu konowałowi r nie bedzie można nic udowodnic, zwłaszcza ze w Expressie bydgoskim dyrektor się łamie, nie pierwsza to taka historia, nie ostatnia, to jest Polska, tak jest w "słuzbie" zdrowia(zwłaszcza) ale też wszędzie dookoła moze dyr. jeszcze pójdzie po rozum do głowy, ogarnie się i zastanowi jakie jego szpital będzie miał powodzenie wśrod kobiet po ostatniej wypowiedzi dla Expressu B.. A moze nie. Ten dyrektor musi jeszcze długo trenować myslenie. Ale nie abstrakcyjne tylko logiczne. jeśli dyr i inni pracownicy szpitala uważają, że nic sie nie stało to pracować w szpitalu miejskim w bydgoszczy to wstyd, bo to nie jest szpital europejski, polski czy poprostu cywilizowany, to SZPITAL SREDNIOWIECZNY i od teraz tak powinien być nazywany! Na szczęście ludzie (kobiety, ich faceci, rodziny) wyciagną wnioski sami. oby.watelu, miłego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:02 Jednej rzeczy droga ttiikkttaakk nie bierzesz pod uwagę. Szpitala nie zlikwidują, a dyrektorowi włos z głowy nie spadnie nawet jak z braku lekarzy zatrudni weterynarzy. A pacjent nie ucieknie, bo lekarze w większości powyjeżdżali, a konowały pracują i w państwowych placówkach i w prywatnych. Choć ani tu, ani tu nie leczą, bo po prostu nie potrafią. Lekarze są w Polsce kastą uprzywilejowaną. Każdy oferujący usługi musi mieć kasę fiskalną. Oni nie. A pewnie jakby jeden z drugim wprowadził wartość koniaku czy zawartość koperty do kasy, nikt by go w kajdankach nie wyprowadzał z gabinetu. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 23:16 oby.watel napisał: > Jednak muszę przyznać rację ttiikkttaakk. Rozmowa przypomina monolog ślepego o > kolorach. Za wszelką cenę chcesz udowodnić, że czarne jest białe. Za mało > danych, żeby potępić konowała, ale niedostatek informacji przestaje to mieć > znaczenie, gdy mowa o mężu. Dalsza konwersacja nie ma więc sensu, ponieważ ja > nie uważam, że kobieta niewłaściwie wyszła za mąż. > > :) > Więc masz odwróconą sytuację. Dostałaś model swojej argumentacji z panem Rostowskim w roli głównej zamiast lekarza. Cieszę się, że zauważasz istotny błąd w moim ataku na tego człowieka. Daje to szansę, że zauważysz też swój błąd w bezpodstawnej krytyce postępowania tego lekarza w tym konkretnym przypadku. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 10:47 Pacjenci wpadają w szał. Demolują izby przyjęć i szpitalne sale. Rzucają się z pięściami na pielęgniarki, lekarzy i sanitariuszy. Praca w placówkach służby zdrowia nie jest tak bezpieczna, jakby się wydawało. Personel medyczny coraz częściej doświadcza od chorych i ich rodzin agresji słownej, a nawet przemocy fizycznej. Najgorzej jest w szpitalnych oddziałach ratunkowych, izbach przyjęć i oddziałach psychiatrycznych. Wszyscy lekarze są równi. Dlaczego ginekologia i położnictwo są traktowane wyjątkowo? To musi się zmienić. Dlatego jedni preferując pracę u podstaw prowokują pacjentki i ich mężów na salach porodowych i gabinetach ginekologicznych. Inni agitują na forach, winą za brak profesjonalizmu i chamstwo lekarza obarczając kobietę i jej rodzinę. Dzięki temu następny młody ojciec zamiast wydawać bez sensu na ogłoszenie wyśle do lekarza ekipę. Z kwiatami. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 11:10 [i]oby.watel napisał: Inni agitują na forach, winą za brak profesjonalizmu i > chamstwo lekarza obarczając kobietę i jej rodzinę. Po co bijesz dalej pianę? Sprawa się rypła. Rostowski się wygłupił. W tym przypadku nie ma już mowy o braku profesjonalizmu i chamstwie lekarza. Jest tylko pomówienie i "fakt medialny". Dyrektor Tadrzak jak widac początkowo dał się ponieśc emocjom i dał wiarę bezpodstawnym oskarżeniom. Otwórz linki do tej gazety , zamieszczone przez tiktak i zobacz jak lektura historii choroby, oraz rozmowy z personelem , który był świadkiem zajścia wpłynęły na ocenę zdarzenia przez dyrekcję. Teraz Tadrzak ma problem, czy Rzyp nie zrezygnuje z pracy u niego, po takiej demonstracji braku zaufania do pracownika... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 11:48 Personel szpitala jest równie wiarygodny jak cały szpital reklamujący usługi, których nie wykonuje. Gdyby zgodnie z tym patentem sądzić mafię, też by się okazało, że to niewinni ludzie, a poszkodowani sami się okradali, sami się pobili, sami od siebie pobierali haracze i w końcu sami się zastrzelili. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 12:17 oby.watel napisał: > Personel szpitala jest równie wiarygodny jak cały szpital reklamujący usługi, > których nie wykonuje. > Cóż, to że opacznie zrozumiałaś tekst na stronie szpitala nie świadczy , że oni kłamią, a raczej , że powinnaś przeczytac jeszcze raz z większą uwagą i czystym umysłem. Tu masz jeszcze jeden artykuł: miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7218961,W_Bydgoszczy_kobiety_rodza_bez_znieczulenia.html Masz prawo tak uważac, że wszyscy kłamią, ale powinnaś miec cos więcej niż tylko swoje głębokie przekonania, jeśli chcesz, żeby inni brali cię poważnie. Poza tym przypomnij sobie, że dawanie fałszywego świadectwa jest już tysiące lat temu uznane za grzech. Grzeszyc w taki mało przyjemny sposób jest po prostu bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 12:50 ... W naszym szpitalu każdy pacjent może liczyć na wysoki standard usług medycznych, fachową, kompetentną obsługę oraz miły i uczynny personel... Hospital joke. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 04.11.09, 13:47 oby.watel napisał: > ... W naszym szpitalu każdy pacjent może liczyć na wysoki standard usług > medycznych, fachową, kompetentną obsługę oraz miły i uczynny personel... > > Hospital joke. > I to się sprawdziło, że personel był miły i uczynny, a jedyną osobą, która podobno nie była miła, ale której kompetencji nie można podważyc, był jeden lekarz, bo nie spełnił żadania pacjentki kierując się swoją wiedzą i znając stan pocjentki w chwili gdy tę prośbę wyraziła. Jedni byli mili i kompetentni , a jeden tylko kompetentny. Nie tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 04:40 sin2001 napisał: >Jedni byli mili i kompetentni , a jeden tylko kompetentny. nazywasz takich bydlaków, jak opisywany przez kobiety z forum wyborczej rzyp, kompetentnymi i w ogóle LEKARZAMI? nazywasz ludzi, którzy nie odsuwają takich sadystów i mozoginów jak rzyp (oceniam rzypa na podstawie postów jego ofiar na forum wyborczej) od pracy i nie odciągają go od ofiary oraz nie wzywają pomocy dla rodzącej w postaci lekarza lub policji (psychol i jego umiejętności/światopogląd stanowią zagrożenie i dla kobiety i dla dziecka) kompetentymi i miłymi? to wiele o tobie mówi ..o tym jakim jestes lekarzem i ... czlowiekiem skąd w tobie ta nieukrywana wręcz nienawiść do młodszych kobiet, której dałeś upust oceniając mnie, ewelinę1, kobietę z artykułu, (oceniłeś nawet w charakterze pacjentek) 1.jesteś mizoginem od urodzenia (wychowanie,kalectwo emocjonalne/psychiczne/fizyczne/niska atrakcyjność) czy 2.to "tylko" przedwczesna andropauza (i spadek testosteronu...) i kryzys wieku średniego (40-stka na karku) dają o sobie znać u ciebie w postaci nienawiści do młodszych kobiet, zwłaszcza tych w sile wieku reprodukcyjnego? tylko tak można wytłumaczyć twoje bezwarunkowe, bezrefleksyjne poparcie dla takich konowałów jak rzyp każdy normalny człowiek, mężczyzna czy kobieta, protestowałby przeciw takim "fachowcom" jak rzyp, jakąkolwiek dziedziną by się nie zajmowali, ale medycyną w szczególności, ponieważ stanowią bezpośrednie zagrozenie dla ludzi normalny facet zwłaszcza, lekarz czy nie lekarz - protestowałby żeby jakakolwiek kobieta trafiła w ręce takich nieudolnych psycholi jak rzyp, ty widać normalny nie jesteś twoje wypowiedzi w postach można jeszcze wytłumaczyć tym, ze jesteś takim "lekarzyną" jak romuald r i masz nadzieję, że i twoją dupę (bo w to, że masz głowę na karku - nie wierzę po twoich postach w których zbłaźniałeś się raz po raz i pozostałeś w tym konsekwentny do samego końca) będzie chronił ktoś taki jak ty, tak jak ty dbasz o wizerunek romualda r. To całkiem prawdopodobne, biorąc pod uwagę to co napisałeś: Ja bronię zasad i unikam pochopnych sądów. Ten lekarz nie jest moim kolegą. Pewnie równie często lekarze bronią się wzajemnie jak i atakują. Moja jedyna sprawa w Izbach Lekarskich była z inspiracji kolegi po fachu...Przykre tym bardziej, że widział o tym, że żadnej szansy na ukaranie mnie nie ma , ale dało mu satysfakcję, że straciłem dużo czasu i energii na tłumaczenie się i latanie po sądach. A ja myślę, że twój kolega po fachu, który zgłosil ciebie do Izby Lekarskiej zrobił to mimo tego, że jak piszesz, "widział o tym, że żadnej szansy na ukaranie mnie nie ma", nie dla własnej satysfakcji, tylko dlatego, że miał nadzieję, że skłoni ciebie tym do zastanowienia, zmiany twojego postępowania, miał nadzieję, że przestaniesz szkodzić swoim pacjentom. Jest to opinia tak samo prawdopodobna jak twoja, że zrobił to dla własnej satysfakcji( lub np. po to żeby ciebie pogrążyć o poprawić tym samym własne położenie) Ale przeliczył się najwyraźniej. Nic a nic się nie zmieniłeś skoro nadal nazywasz takie karykatury człowieka, jakimi są ludzie pokroju rzypa opisanego na forum wyborczej przez jego własne pacjentki (podawałam linki, i nie tylko ja, to nazwisko zostało wrzucone w tym temacie akurat nie przeze mnie...) "Serdeczne podziękowania dla dr. Romualda R. Dzięki niemu moja żona doświadczyła porodu w sposób świadomy i bolesny oraz poznała metody średniowiecznej medycyny" Ten pan mówi o medycynie średniowiecznej. A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić. Dr R. będzie się bronił: - Jeśli ogłoszenie będzie godziło w moje dobra osobiste, wytoczę proces. Z powyższego wynika, że Rostowski napisał w ogłoszeniu prawdę (romuald r sam to potwierdził w gazecie słowami zacytowanymi powyzej). A upublicznieniem swoich przekonań (które miały potwierdzenie w praktyce lekarskiej, o czym świadczy przypadek p.Iwony i forumowiczek oraz poprzednie skargi na tego lekarzynę) romuald r tylko potwierdził, że ogłoszenie Rostowskich to nie konfabulacja "beznadziejnie głupiej rogoryczonej roszczeniowej histeryczki i jej rodziny" (tymi słowami opisałeś sin2001 sytuację z artykułu), a raczej opinia ofiary średniowiecznej medycyny w wydaniu romualda r. Cóż, romuald r, sam ukręcił na siebie bat, powinien był siedzieć cicho i nie ogłaszać na całą Polskę, że placące składki kobiety to w jego mniemaniu taka kategoria obywateli, dla ktorej w jego opinii nie należy się korzystanie z dostępnych osiągnięć medycyny (uśmierzanie bólu porodowego oraz "łaskawe" i "litościwe" i "miłosierne" informowanie rodzących kobiet o tym co się z nimi dzieje i dlaczego nie można w żaden sposób uśmierzyć ich bólu na żadnym etapie trwajacego kilka, kilkanaście,kilkadziesiąt godzin porodu faktycznie byłoby niezgodne z ideologią średniowiecznych porodów - swoją drogą ciekawe dlaczego nie był łaskaw poinformować pacjentki w trakcie porodu o powodach odmowy podania lekow uśmierzajacych ból, czyżby nie miał tych powodów? z wielkim prawdopodobieństwem można zakładać, że jedynym powodem była jego spaczona psychika lub zawodowa indolencja). Buehehehehe, nazywanie kompetentym lekarzynę, który robi łaskę, że poinformuje rodzącą kobietę co, jak i dlaczego (i ostatecznie nie informuje jej o tym)? sin2001 jesteś ********* Gdyby romuald r był nie tylko sadystą, ale przynajmniej rozgarnietym sadystą (ehehe) trzymałby morde na kłódkę, mógłby swobodnie dalej pastwić się na kobietami. Teraz, po tym jak sam przyznał, że praktykuje w XXI wieku medycynę średniowieczną, do sądu to on może podać ale chyba co najwyżej siebie samego. Proponuję mu, żeby przy okazji złożył wniosek o ubezwłasnowolnienie i jako już pacjent ubezwłasnowolniony został poddany przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 04:41 Dlaczego romuald r chce podać Rostowskich do sadu, czyżby zdawał sobie jednak sprawę, że porody jak w średniowieczu i średniowieczne traktowanie porodu i pacjentki (podejscia do niej, nieudzielanie informacji) to porażka, wstyd i hańba i że taka opinia (którą sam sobie wyrobił przedstawiajac się jako zwolennik porodów jak w średniowieczu) pogrąża jego kompetencje i dyskwalifikuje jako lekarza (swoją wypowiedzią tylko to potwierdził jakim jest bestialskim ścierwem, był jednak za mało inteligentny by pomyśleć o tym przed a nie po)? Wynika z tego, że działał z premedytacją, skazując kobiety na ból i cierpienie i zdaje on sobie z tego sprawę, że upublicznienie jego postępowania i POGLĄDÓW uderzy w jego "dobra osobiste" i pacjentki zrezygnują z jego "usług" (świadczonych prywatnie) oraz zaprotestują, by takie bydle odbierało ich porody, jeśli mają pecha trafić na niego jako "lekarza" dyżurującego w PAŃSTWOWYM!!!(SKANDAL) SZPITALU! Gdyby to on miał rację proponując kobietom w 2009 roku standardy średniowieczne ( V - XV w. n.e.) a nie kobiety, które przeciwko temu protestują, nie miałby chyba powodu się sądzić o swoje dobra osobiste (ciekawe czy znajdzie się jeszcze chociaż jedna idiotka, która zaszczyci jego prywatny gabinet, biorąc pod uwagę procentowy udział masochistów w populacji ogólnej - romuald r zdechnie z głodu - i tak powinno być, a jak zechce pracować w szpitalu publicznym to nauczy się pokory i tego gdzie jest miejsce na jego "poglądy", które moze sobie praktykować ale co najwyżej u siebie w domu na żonce - jeśli mu ona na to pozwala, ale na pewno nie na przypadkowych kobietach, które trafiają na bydgoskie porodówki i do państwowych gabinetów, swoje średniowieczne tortury może też uskuteczniać w swoim gabinecie prywatnym, pacjentki mogą tam wyrazić swoją opinię "nogami" i zrezygnować z uslug tego konowała, co najwyraźniej uczyniły, skoro romuald r musiał ratować się pracą w szpitalu na stanowisku, które wydalo się nieatrakcyjne dla lekarzy, którzy mają dochody z zadowolonych "prywatnych" pacjentek) sin2001, twoja obrona takich kreatur jak rzyp świadczy tylko o tobie poglądy takich kreatur jak rzyp i ich medyczne uzasadnienie (buehehehe) są znane z relacji pacjentek (ukazały się na forum dużo wcześniej niz artykuł w gazecie) "Nie dał mi żadnego znieczulenia bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby! ja wrzeszczałam z bólu na cały szpital (podczas porodu tak nie krzyczałam). Lekarze którzy mu pomagali trzymali mnie bo ja z bólu nie mogłam wytrzymać. położna trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie bo widziała doskonale co się wyprawia, że ja już nie mam siły. Ci dodatkowi lekarze kilkakrotnie mówili żeby mnie znieczulił bo pęknięcia są bardzo głęboki i szycie będzie długo trwało a ja bardzo cierpię.on obstawiał przy swoim i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia. Miał wielką satysfakcję na twarzy i głupawy uśmiech. Wiedział że to on rządzi a ja nic nie mogę zrobić. Rzeźnik wstrętny!" oraz rozgłaszane przez samego romualda r (cytatowałam z artykułu) pisząc, ze nie znamy POGLĄDÓW tego romualda r tylko się ośmieszasz, znamy: MEDYCYNA ŚREDNIOWIECZNA, PORÓD MA BOLEC, TO SĄ JEGO SŁOWA, broniąc go popierasz jego poglądy i postępowanie,widać podzielasz jego poglądy, co swiadczy o tym kim jestes, pragne pogratulować tobie twojej inteligencji, miło że pokazałeś wszem i obec co sobą reprezentujesz, nie mniej, nie więcej, a tyle co rzyp, załóżcie prywatną klinike ginekologiczną i odbierajcie porody, "pomoc" psychiatryczna po traumatycznyh porodach "u was" będzie gratis a ty spacyfikujesz używając swojej wiedzy każdą "roszczeniową histeryczkę" sin2001 jesteś ********** jak rzypy i inne ścierwa, niewazne czy dotyczy to lekarza, prawnika, informatyka, dziennikarza czy księdza, na tym świecie są 1.ludzie i 2.jest niebezpieczne dla innych ludzkie gów.no i ci drudzy powinni pracować tylko z materią nieozywioną, a nie z klientami i powinni być eliminowani z pracy, jesli polega ona na kontakcie z ludźmi grzegorzu,tfuuu, sin2001, a mówi to tobie: twoja "pacjentka" (na szczęście tylko w twoich chorych fatazjach) "beznadziejnie głupia" "egoistyczna" "roszczeniowa" "egocentryczna klientka" "rodząca prawidłowo roszczeniowa histeryczka" "stara jędza" (sorry za pomyłkę, nie doczytałam twojego roku urodzenia, teraz juz go znam, nie jestem od ciebie młodsza 17 lat, jedynie 11, ehehe, zmusiłam się , żeby doczytać, bo zgłębiając biografię osoby, ktore jak ty dają przyzwolenie i poparcie psychopatom, rzygać się chce, mając świadomość, że rozmawia się/czyta o **********) jedna z "całej masy" takich pacjentów (jak piszesz o pacjentach) "zmora dyżurów" "kretynka" ale taka, która tak jak ty, wierzy, że "w życiu nie ma przypadków", więc uwazaj na siebie (to była ironia, gdybyś nawet tego nie załapał) Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 06:01 Praktykować średniowieczną medycynę. Ogłosić to samemu w prasie. A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić. A następnie grozić sądem za godzenie w dobra osobiste? Kogo romuald r poda do sądu? Siebie? przecież to on powiedział, że A poród, proszę pani, bolał i w średniowieczu i teraz i trzeba się z tym pogodzić. Sam się zdyskwalifikował jako lekarz i chce kogoś pozywać, za coś co sam powiedział? To wstyd, żeby poród bolał w XXI wieku, jak w średniowieczu i nie ma prawa tak być. No chyba, że trafi się na konowała w stylu rzypa, który ma swoje poglądy na temat bólu porodowego. "Porody bez znieczulenia to tylko w weterynarii" sin2001, wyarczy, że romuald r przyznał sie, że praktykuje medycynę średnioweiczną i średniowieczne metody walki z bólem, czyli nieuśmierzanie bólu porodowego dla zasady, zeby bylo jak w średniowieczu takiego bydlaka jak ty, nikt nie przekona, ze takie zachowanie to sku...syń.stwo i jak widzisz nikt już tobie tego nie próbuje tłumaczyć, takim jak ty i romuald r "dziękuje się" w gazetach ewentualnie uczy się ich szacunku dla bólu innych ludzi w kontakcie bezpośrednim, tak by poczuli przynajmniej ułamek tego bólu i jest to metoda najtańsza, najsprawiedliwsza i najskuteczniejsza broniąc rzypów i im podobnych bronisz ludzi, którzy nawet zszywajac!! innych (kobiety) mają takie "poglądy": "Nie dał mi żadnego znieczulenia bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby! "i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia to są "poglądy" i (przeciw)wskazania medyczne" zarazem, takich "rzypów" sin2001, czy gdyby lekarz zaproponował ci zszywanie fiuta (zwłaszcza)/ręki/nogi (do tego po wielogodzinnym wyczerpujacym męczącym bolesnym doswiadczeniu jakim jest poród) bez znieczulenia (de facto nie dajac ZADNEGO wyboru, w sytuacji gdy inni lekarze proszą o to by podać ci jakiekolwiek środki uśmierzajace ból/znieczulenie, jak w przytoczonej przeze mnie sytuacji opisanej przez pacjentkę rzypa , też twierdziłbyś, że jest kompetentny, a jego poglądy/psychopatyczna osobowość) lub niefachowość nie wpływają na jego pracę jako dobrego lekarza? ps linki z Expressu B. ,o których piszesz, podane przeze mnie, akurat świadczą na niekorzyść szpitala i dyrektora, który zmienia zdanie w zależności od tego jak wiatr zawieje (co prawnicy mu doradzą). Chyba, że uwazasz, że dyrektor zwolnił romualda r(jak twierdzi w artykule Gazety Wyborczej, dyr. w artykule twierdzi, że zwolnił) nie zapoznając się ze sprawą . Mało prawdopodobne. Wielce prawdopodobne, że dyr, jest między młotem a kowadlem. On już przegrał. Nawet jeśli romuald r tam zostanie kobiety w bydgoszczy/okolicach wybiorą inne placówki, szybciej będą zaciagać kredyty i rodzić w prywatnych klinikach niz ryzykować i narazać swoje zdrowie i życie przez kontakt z "lekarzami" w typie opisywanego przez kobiety na forum rzypa (mimo, ze już raz zaplaciły za poród ze znieczuleniem! opłacając skladki, tylko Polkom można wmówić, że tak nie jest, liczac na to, że się potulnie przymkną, bo w końcu kiedyś urodzić i tak będą musiały, to nie górnicy, których trzeba szanować i się z nimi liczyć, kobiety w ciąży nie wszczynają zamieszek, można bezkarnie traktowac je jak bydło i nie liczyć się z ich prawami, manifestacji i koktajli mołotowa nie będzie, nie ma co się bać, państwo polskie moze sobie na nich trochę zaoszczędzic, a dokładnie to okraść, wmawiajac im, że znieczulenie to luksus i okraszając to ideologicznymi bredniami) Brakuje anestezjologów? a kto jest od tego, żeby zechcieli wrócić ze Szwecji, Hiszpanii, Anglii, Niemiec i reszty Europy do tego syfu? Ale minister zdrowia nie ma no to czasu, żeby wypełniać swoje obowiązki, za wykonywanie których bierze pieniądze, woli tracić go na rejestry ciąż itp.,co, okazuje się (później) zwalczaniem podziemia aborcyjnego, z resztą... Zwłaszcza, ze Polkom zawsze można powiedzieć: nie ma anestezjologów i pieniędzy, takie tłumaczenie się średniowiecznymi metodami to skandal ! i wstyd dla MZ i całego resortu! nalezę do grupy obywateli, dla których nie ma pieniędzy na anestezjologów i znieczulenie na życzenie i nie mogę korzystać z dostępnych środkow uśmierzajacych ból lub zalezy to od widzimi się lekarzyny mizogina/polityki finansowej/organizacyjnej szpitala a nie od (przeciw)wskazań medycznych (BO TAKIE SĄ P O L S K I E R E A L I A )? Niech państwo polskie w takim razie nie pobiera od Polek składek i odda im co państwo dotąd ukradło, kobiety wydadzą te pieniądze w prywatnej klinice, w ktorej (jeśli zechcą same walczyć z bolem porodowym) POPROSZĄ O NIE PODAWANIE ZNIECZULENIA Biorąc pod uwagę polskie realia i przypadki takie jak "rzypy" tylko refundowanie do każdego porodu znieczulenia wyeliminuje sytuację gdy: nie ma anestezjologa szpital nie ma pieniedzy na znieczulenia podanie znieczulenia zalezy od widzi mi się lekarza/szpitala i jego oceny cudzego bólu (!!!!) Jeśli ktoś zechce rodzić bez znieczulenia - ZAWSZE MOŻE GO ODMÓWIĆ, tak jest w cywilizowanym świecie, kobieta nie chce - nie zgadza się na znieczulenie, ale przede wszystkim, nie musi za nie płacić lub o nie błagać i zdawać się na los i widzi mi się przypadkowego konowała/dyrektora szpitala i jego/ich poglądy! Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 06:26 wiesz co "szanowny" sin2001 i "najmądrzejszy" grzegorzu w jednym (buehehehehe), ty jesteś tak ujmującym człowiekiem "na poziomie" jak "dobrym" jesteś "lekarzem" (uwielbiam kiedy 40-letni faceci muszą poprawiać sobie samopoczucie nazywając trzydziestolatki(prawie) "starymi" oraz gdy lekarz ocenia mnie jako pacjentkę przez interent, nazywajac ją "egoistyczną, roszczeniową, kretynką, beznadziejnie głupią" i co ty tam jeszcze nie pisałeś...). Rozłożyłeś na łopatki swoimi wypowiedziami większość forumowiczów i mnie też. Coś tobie poradzę: nie odzywaj sie więcej dla swojego własnego dobra, bo tylko się kompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 14:16 >Po raz kolejny słyszysz tylko to co chcesz usłyszec. Zawsze tak >masz, czy to tylko chwilowe zaburzenia? Po raz kolejny napadasz na kazdego (z tym mężem p.Iwony to jest wręcz już śmieszne) broniac kolesia po fachu czy to tylko chwilowe? tak tylko pytam, wiem, ze to u ciebie notoryczne... posłuchaj sin2001, ale wyobraź sobie, ze coś nas łączy, ja też nie wierzę w przypadki, bo .... w życiu nie ma przypadków Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 14:34 na koniec, wiesz sin2001, broniąc do upadłego i wbrew wszelkiej logice romualda r (i np zwalajac winę na p.Rostowskiego) robisz lekarzom "niedźwiedzią przysługę", mozesz mi wierzyć na słowo, wiem to z ... pierwszej ręki daruj sobie i chociaż raz weź sobie do serca to co sam napisałeś: "w życiu nie ma przypadków" Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:33 "Porody bez znieczulenia praktykuje się w weterynarii". Można zrozumieć, że odbierający porody w oborze utożsamia z nią porodówkę. Krowy jednakowoż nikt nie każe znieczulać. A rodzącą żonę (nieważne czyją) jak najbardziej należy. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 03.11.09, 12:42 oby.watel napisał: > "Porody bez znieczulenia praktykuje się w weterynarii". Można zrozumieć, że > odbierający porody w oborze utożsamia z nią porodówkę. Krowy jednakowoż nikt ni > e > każe znieczulać. A rodzącą żonę (nieważne czyją) jak najbardziej należy. > sin2001 probował udowodnić (wyrywając z resztą z kontekstu wypowiedź ginekologa w tv), jak zwykle nieudolnie ale tak się złożyło, że "telewizyjny fachowiec" w kazdym zdaniu pogrązał sin2001, ale zrozumienie wypowiedzi ustnych, tak jak pisanych - przekracza zdolności umysłowe sin2001 ps. sin2001 zapamiętaj sobie co powiedzieli nawet "telewizyjni fachowcy": "Porody bez znieczulenia praktykuje się w weterynarii" tak podsumowali ciebie i romualda r oraz wasze podejscie do bólu porodowego! sin2001 nie zaczepiaj mnie, bo najesz się wstydu, obiecuję tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 05.11.09, 07:12 zagadka :) co to za kraj na świecie, w środku Europy (środku geograficznym,a nie mentalnym), w którym kobiety, aby dokonać aborcji jeżdżą do Czech, Szwecji, Anglii a aby urodzić dziecko w normalnych, cywilizowanych warunkach i atmosferze jeżdzą do Niemiec? odp.: to jest Katoland, dawno nie byłam w szkole, czy Polska jest jeszcze na mapie świata? bo jeśli jest to .... dziwne wyborcza.pl/1,76842,5232235,Dlaczego_rodzilam_w_Schwedt.html wyborcza.pl/1,75478,4657017.html wyborcza.pl/1,75478,5086477.html wyborcza.pl/1,75478,4657017.html Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 07:51 forum.gazeta.pl/forum/w,902,79830654,,Dlaczego_rodzilam_w_Schwedt.html?v=2 ale Polki to jest taka kategoria obywateli tego państwa, które nie zasługują na cywilizowane warunki, na których można "oszczędzać" katolopolkom (I w bólach rodzić będzie...) zawsze można powiedzieć to co ministra zdrowia: "tak nas, kobiety stworzyła natura, że pewne rzeczy powinny się odbywać jej siłami" głupi tłuku (minister!!!), ja np. nie jestem katopolomatołem ani matkopolkom, do mnie bóg nie mówi i nie przemawia do mnie " i w bólach rodzić bedzie..." oraz "tak nas, kobiety stworzyła natura, że pewne rzeczy powinny się odbywać jej siłami" co za pudło...... tylko, że takich tekstów nie wypada kierować nawet do przedszkolaków, nie mówiąc już o normalnych dorosłych ludziach niech ten pasztet z MZ zachowa takie teksty dla siebie i swojej rodziny a zwłaszcza córeczki goffythedog.blox.pl/2008/07/w-bolach-rodzic-bedziesz.html Według Kopacz, gdyby znieczulenie było za darmo, to szpitale musiałyby zapewnić pacjentkom obsługę anestezjologów w zakresie o wiele większym niż obecnie. A anestezjologów jest zbyt mało. więc powiedziała: "tak nas, kobiety stworzyła natura, że pewne rzeczy powinny się odbywać jej siłami" hahaha Eksperci są zbulwersowani postawą resortu. - Takie podejście to ewidentne łamanie praw pacjentek. Pacjenci mają prawo do takich standardów leczenia, jakie umożliwia współczesna medycyna, a zadaniem naszego państwa jest to im zapewnić - mówi wiceprzewodniczący PTG prof. Tomasz Niemiec. Zdaniem prezes Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wandy Nowickiej, obowiązkiem minister jest wywalczyć z NFZ te pieniądze także na anestezjologów, a nie marginalizować potrzeby kobiet https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5794181,Darmowego_znieczulenia_przy_porodzie_nie_bedzie.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5797368,Ginekolodzy__srodki_na_kastracje_przeznaczyc_na_znieczulenia.html forum.gazeta.pl/forum/w,902,85786271.html Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 08:32 sin2001, w necie jest mnóstwo for i blogów (wrzuciłam tylko kilka przykladów, jak leciało) na/w których ludzie wypowiadają się, w podobnym tonie jak ja,ewelina1, kobieta z artykułu i jej mąż, miałeś racje, nas "roszczeniowych egocentryków" i "beznadziejnie głupich histerykczek (również płci męskiej)" jest "caaaaaała masa" będąc takim "lekarzem" jakim jesteś i majac takie podejscie do pacjentów jakie masz, musi ci być na prawdę cięzko w pracy, rzuć prace, ulżysz sobie (nie mówiąc już o pacjentach i o tym jak im ulży) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 11:17 Właśnie wróciłem z "placówki". Więc dorzucę jeszcze jedno pytanie. Co to za kraj, rządzony ponoć przez liberałów, w którym dziecko na badania musi czekać do maja przyszłego roku? Po badaniu wizyta. Najbliższy termin - grudzień. Przyszłego roku! Oczywiście badania można zrobić odpłatnie. Czyli selekcja naturalna wpisana jest system - dzieci biednych rodziców są automatycznie eliminowane. Czyż to nie największe osiągnięcie czasów nowożytnych? Obrazu dopełnia poród "siłami natury", "naturalne" środki antykoncepcyjne, zakaz "mordowania" zarodków. Aż dziw bierze, że jednocześnie walczy się z nagością. Przecież też jest "naturalna"... Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 11:51 oby.watel napisał: > Właśnie wróciłem z "placówki". Więc dorzucę jeszcze jedno pytanie. Co to za > kraj, rządzony ponoć przez liberałów, w którym dziecko na badania musi czekać d > o > maja przyszłego roku? Po badaniu wizyta. Najbliższy termin - grudzień. Dlaczego zadajesz to pytanie w wątku o Rzypie i Rostowskiem? Załóż raczej osobny, może ktoś odpowie? Tu już spamuje koleżanka tiktak, do której nie dotarło i nie dotrze, że wszystkie jej paranoiczne wizje na temat Rzypa i sadystów na porodówce w Bydgoszczy, krzywdzących panią Rostowską w imię pryncypiów katolickiej wiary, nie mają potwierdzenia w faktach i jedyny zysk z afery zanotował Express Bydgoski za zamieszczenie ogłoszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 19:50 sin2001 napisał: > Dlaczego zadajesz to pytanie w wątku o Rzypie i Rostowskiem? Załóż > raczej osobny, może ktoś odpowie? Odpowiem cytując słowa prof. Małgorzaty Marcjanik z Uniwersytetu Warszawskiego. "Odpowiadanie pytaniem na pytanie traktowane jest jako niestosowne z grzecznościowego punktu widzenia. Pytanie zamiast odpowiedzi świadczy o lekceważeniu." Jedni równają w górę, inni w dół. Jedni z domu wynoszą wartości i zasady, inni butelki. Życzę samych sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
sin2001 Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:15 oby.watel napisał: > sin2001 napisał: > > > Dlaczego zadajesz to pytanie w wątku o Rzypie i Rostowskiem? Załóż > > raczej osobny, może ktoś odpowie? > > Odpowiem cytując słowa prof. Małgorzaty Marcjanik z Uniwersytetu Warszawskiego. > > "Odpowiadanie pytaniem na pytanie traktowane jest jako niestosowne z > grzecznościowego punktu widzenia. Pytanie zamiast odpowiedzi świadczy o > lekceważeniu." > > Jedni równają w górę, inni w dół. Jedni z domu wynoszą wartości i zasady, inni > butelki. Życzę samych sukcesów. Chciałem ci po prostu delikatnie zwrócić uwagę, że w dyskusji należy się trzymać tematu. Nie ma tu moderatora , który wyrzuca posty bez związku z tematem, więc wypada nie zaśmiecać wątku dygresjami. A zresztą rób co chcesz. Jak widzisz, twoje pytanie nie znalazło zainteresowana, więc moja rada była na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:44 sin2001 napisał: > oby.watel napisał: > > > Właśnie wróciłem z "placówki". Więc dorzucę jeszcze jedno pytanie. > Co to za > > kraj, rządzony ponoć przez liberałów, w którym dziecko na badania > musi czekać d > > o > > maja przyszłego roku? Po badaniu wizyta. Najbliższy termin - > grudzień. > > Dlaczego zadajesz to pytanie w wątku o Rzypie i Rostowskiem? Załóż > raczej osobny, może ktoś odpowie? Tu już spamuje koleżanka tiktak, > do której nie dotarło i nie dotrze, że wszystkie jej paranoiczne > wizje na temat Rzypa i sadystów na porodówce w Bydgoszczy, > krzywdzących panią Rostowską w imię pryncypiów katolickiej wiary, > nie mają potwierdzenia w faktach i jedyny zysk z afery zanotował > Express Bydgoski za zamieszczenie ogłoszenia. wyjaśnijmy coś sobie raz na zawsze: nie jesteś moim kolegą, "kolego" mnie pytania oby.watela nie zadziwiły i mają zwiazek z wątkiem, a taki o to: państwo polskie okrada obywateli i podtrzymuje fikcję (byle tylko nie stracić paru punktów procentowych i nie sprywatyzować służby zdrowia lub byle nie zreformować państwowej (pozostawiając ją państwową): kobiety placą przymusowe składki, ale mimo to, jeśli chcą fachowej opieki lekarskiej przy porodzie i godnych warunków, muszą płacić jeszcze raz i są to nie małe pieniądze tak samo jest z rodzicami dzieci, którzy płacą składki, ale nie mogą się doczekać na wizytę lekarską i muszą "bólić" jeszcze raz, tym razem prywatnie takze sin2001 nie czepiaj się oby.watela, bo to, że ty nie ogarniasz wątków, nie oznacza jeszcze, że są one bez sensu! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 16:22 <przedłuża i osłabia akcję, więcej po nim porodów kleszczowych, a <nawet cesarskich cięć <Ciekawe stanowisko, słyszałam też całkiem przeciwne. sloneczko, przejrzyj sobie literature medyczna, a nie opiearaj sie na tym co "slyszalas". Lekarzy mozna sie czepiac o wiele rzeczy, o znieczulice, podmiotowe traktowanie, wymuszanie pozycji, czy nawet o to ,ze w ogole sa (zamiast doswiadczonej poloznej). Ale nie o odmowe znieczulenia porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 18:05 titta napisała: > <przedłuża i osłabia akcję, więcej po nim porodów kleszczowych, a > <nawet cesarskich cięć > > <Ciekawe stanowisko, słyszałam też całkiem przeciwne. > > sloneczko, przejrzyj sobie literature medyczna, a nie opiearaj sie > na tym co "slyszalas". księżycu, przejrzyj sobie literaturę medyczną, zapoznaj się z wypowiedziami ekspertów, zapoznaj się z podejściem do tematu państw, których opieka medyczna stoi na wyzszym poziomie niż w Polsce i w których porody są odbierane w warunkach nieurągających godności rodzących kobiet, a standardy medyczne, mające na uwadze dobro matki i dziecka są nieporównanie wyższe niż w Polsce. O to opinia jedna z wielu: Prof. Romuald Dębski: Bo poród boli. A gdy się poda znieczulenie, boli dużo mniej. Ale czy znieczulenie nie jest ingerencją, która może być ryzykowna dla kobiety i dziecka? Fundacja Rodzić po Ludzku przekonuje, że lepiej wykorzystywać naturalne metody uśmierzania bólu. Prof. Romuald Dębski: Tylko w fundacji rodzi się cicho i spokojnie. Poród jest bolesny i skoro znamy bezpieczne środki uśmierzania bólu, powinniśmy je stosować. To nieprawda, że znieczulenie niesie duże ryzyko. Gdy kobieta rodzi bez znieczulenia, skupia się na bólu i przestaje współpracować z lekarzem. TO DOPIERO RYZYKOWNE DLA DZIECKA. >Lekarzy mozna sie czepiac o wiele rzeczy, o znieczulice, podmiotowe >traktowanie, wymuszanie pozycji, czy nawet o to ,ze w ogole sa >(zamiast doswiadczonej poloznej). Ale nie o odmowe znieczulenia >porodu. Lekarzy mozna się czepiac o wiele rzeczy, o znieczulice, podmiotowe traktowanie, wymuszanie pozycji. Również o odmowe znieczulenia, gdy nie jest to bezwzględnie uzasadnione wskazaniami medycznymi. tita, mądralo od siedmiu bolesci, odwal sie ode mnie, leć szerzyć swoją wiedzę np. we Francji, Anglii, krajach Beneluxu i Skandynawii, Niemczech, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, tamci debile od których jesteś madrzejsza, praktykują porody ze znieczuleniem na życzenie a do tego nie wszyscy mają wyzsze statystyki niż Polska dot. urodzenia przy pomocy kleszczy/próżnociągu (tylko UK ma dosyć stosunkowo wysokie statystyki dot. użycia próznociągu i kleszczy, gdyż tam polityka służby zdrowia, każe przed przystąpieniem do cesarskiego ciecia, spróbować (jeśli to możliwe) wszystkiego, by uchronić kobietę i dziecko od cesarki, która jest tam traktowana jak ostateczność, ale nie na takiej zasadzie jak w Polsce (gdzie oszczedza się na cesarkach - dla zasady bo polski lekarzyna ma takie poglady(niech kobieta cierpi najdłuzej jak to mozliwe jak dała du.py, poród bolał w sredniowieczu i teraz też ma boleć) lub z powodu polityki szpitala (koszty operacji i dodatkowego personelu med. przy cesarce, dłuzszy pobyt pacjentki na oddziale, itp itd), tak, że w Polsce dzieci rodzą się niedotlenione, z urazami okołoporodowymi i jest wyzsza umieralność noworodków niż w krajach UE. Dla przykładu, z tego topicu, z innego wątku: Ginekolodzy czekaja kilka(nascie) godzin i nic sie przez ten czas nie ma ku porodowi lub ignoruja wskazania do ciecia/opinie poloznej i pozniej w biegu ciecia robia. W niektorych przypadkach konczy sie to tragicznie: wyborcza.pl/1,76842,7011892,Milion_zlotych_za_blad_lekarza.html Takie podejscie do pacjenta po prostu smuci. Świadomość ludzi odnośnie wskazań do cięcia jest znikoma, moze jak wzrośnie to po kilku(nastu) przegranych procesach się opanuje jeden z drugim albo poduczy. Druga sprawa to wiara w cudotwórczy i zbawienny wpływ naturalnego porodu na dziecko. W orlowskim w warszawie mielismy przejscia troszke mniejszego kalibru, ale zblizone(dyzurny idiota chcial naturalnie za wszelka cene). To samo co cesarskich cięć tyczy się też znieczuleń, w polskich realiach uzależnionych od widzi mi się konowała a nie braku przeciwwskazań. Gdy przerazona, zmeczona, mdlejąca z bólu kobieta, odmawia współpracy z położną i lekarzem, a zaczyna wręcz wtedy histeryzować i wpada w panikę, nie ma siły być aktywną stroną w akcji porodowej, co przedłuża i utrudnia przyjście na świat zdrowego noworodka, bez urazów okołoporodowych, niedotlenienia itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 18:08 mądralińska titta, najpierw sama zapoznaj się z faktami, zwlaszcza danymi statystycznymi z Polski oraz np. Francji, a później się odzywaj, czyli lepiej zrobisz, jeśli nie będziesz się więcej odzywać Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończy ... 05.11.09, 19:59 miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,7222246,Sprawdz__gdzie_porod_boli.html Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:09 Ginekolodzy apelują do Ministerstwa Zdrowia o zniesienie opłat za znieczulenia pacjentek podczas porodów. Zdaniem lekarzy kobieta ma prawo do znieczulenia dlatego, że boi się bólu - pisze "Metro". Po co dyskutujesz z weterynarzem? W jego profesji znieczulenie stosuje się tylko wtedy, gdy istnieje ryzyko, ze go pacjent pogryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:37 ja skończyłam gadki z sin2001, z niego można się co najwyzej pośmiać to bydle sin2001 tak się martwi o dobra osobiste romualda r i jego dobre imię, że nie pomyślał o pacjentach Pomijając sytuację Rostowskich i artykuł, okazuje się tymczasem,ze takie "rzypy" i szpitale, w których miały miejsce wydarzenia opisywane przez cytowaną przeze mnie wcześniej forumowiczkę, której ten psychol odmówił (powinien sam zaproponować) jakichkolwiek środków uśmierzających ból przy szyciu jakiejkolwiek części ciała (chodzilo akurat o zszywanie krocza po porodzie) mogą być oskarżeni o łamanie prawa kobiety do korzystania z dostępnych usług medycznych a nawet o dyskryminację (kobiety rodzacej)! heh. "Beknełyby" za to co się tam działo, również obecne przy tym osoby, tzn. położna ale też tamtych dwóch dodatkowych "lekarzy" , którzy nie byli łaskawi skutecznie interweniować, potrafili tylko udawać, ze chcą pomóc, nie tylko rzyp i szpital mieliby klopoty! niech takie rzypy uwazają, zeby czasem tamta kobieta lub jakakolwiek inna , która dzisiaj rodzi,a ktoś zechce im coś zszywać bez uśmierzania bólu, ich nie pozwała. ps. dobrze, że sin2001 nie jest weterynarzem, szkoda zwierząt, człowiek może przynajmniej szukać sprawiedliwości, w taki lub inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:56 Zapytam Cię prywatnie, jeśli mogę. Zaglądałaś pod link, który Ci podałem? Zaglądałaś może tutaj? Sądzisz, że to przypadek? To co się dzieje to eutanazja w majestacie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:05 P.S. Właśnie natknąłem się na wiadomość, która w pewien sposób potwierdza podejrzenia nasuwające się po lekturze tekstu z linku powyżej. "Jakub Gołąb, bliski doradca minister zdrowia Ewy Kopacz, jest właścicielem firmy, do której trafiają pieniądze z koncernów farmaceutycznych - alarmują "Wydarzenia" Polsatu." Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:08 tak, widziałam tamten link, to jest skandal, jak państwo polskie okrada obywateli, w sytuacji gdy ma pieniądze na utrzymywanie ..... (nie napisze czego/kogo, ale chyba łatwo się domyslić co/kogo,ja, ttikkttaakk, mam na myśli...) to co się dzieje to nie jest nawet eutanazją, eutanazja ma w definicji sformułowanie "śmierć na zyczenie pacjenta", a w linku, który zapodałeś, mam wrazenie, ludzie chcieliby jeszcze pożyć i leczyć się.... biorąc pod uwagę powyższe, słowo "eutanazja" w przypadku polskiej służby zdrowia i ostatnich medialnych doniesień, to eufemizm. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:09 nieuzasadniony eufemizm Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:18 Masz rację. Ale wiesz jak oni są uczuleni. Mam dość zmartwień z dzieckiem i nie potrzebuję się handryczyć z kimś, kto poczuł, że mu obrażono uczucia i zaprzęgnie cały aparat państwowy, żeby go pogłaskał po główce i w ogóle ulżył. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:21 a propos kobiet i traktowania ich przez państwo polskie jak niepełnoprawnych i bezmózgich obywateli oraz punktów aptecznych i listy leków, której to tworzeniem ministerstwo było tak zaaferowane, że nie znalazło czasu na poważne zajęcia. Dobro pacjentów jest najważniejsze - mówi Zofia Wrzesińska, wojewódzki inspektor farmaceutyczny. - Z punktów prowadzonych przez techników farmacji znikną tylko leki najbardziej niebezpieczne. nie tylko gripex, ale też tabletki antykoncepcyjne to niemalże broń biologiczna siejąca śmierć i kalectwo, warto utrudnić do nich dostęp, żeby głupie baby się nie otruły. Żal. www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091028/ZDROWIE/217443600 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090818/ZDROWIE/124792430 Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:41 Czyżbyś popierała holokaust (dlaczego aborcję porównują do zagłady Żydów, czyżby jakiś sentyment do błogosławionego Adolfa i Gott mit uns?). Czyżbyś była za mordowaniem zygot? Rola kobiety w Biblii jest opisana jasno i nie pozostawia wątpliwości - kobieta jest mniej warta i użyteczna od niewolnika. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 23:56 amen Odpowiedz Link Zgłoś
ttiikkttaakk Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 05.11.09, 22:56 Ginekolodzy apelują do Ministerstwa Zdrowia o zniesienie opłat za znieczulenia pacjentek podczas porodów. Zdaniem lekarzy kobieta ma prawo do znieczulenia dlatego, że boi się bólu - pisze "Metro". http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=3767 takich linkow jest mnóstwo, no ale rzypy i sin2001 "wiedza lepiej" Odpowiedz Link Zgłoś
adriankd Re: I w bólach rodzić będziesz? A lekarzowi kończ 12.11.09, 22:10 http://www.fotka.sex.pl/profil/nimfetka/ zapraszam do oglądania i komentowania moich gorących foteczek Odpowiedz Link Zgłoś