puch4cz 06.11.09, 03:55 Szczerze zycze, abys nie musiala czekac tych kilku lat... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kawa_i Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 06:37 1) Dziewczyna jest silna. 2) Na prawdę nie warto przejmować się negatywną opinią innych. Na dobrą sprawę, jeśli mówią Ci coś złego to dlatego, że nie są Twoimi przyjaciółmi a dlaczego miałoby Ci zależeć na przyjaźni nieprzyjaciół? Lepiej zająć się swoją przyszłością i dbaniem o ludzi, którym na Tobie zależy. P.S.: i jak tylko się da to idź na studia. Studenci to z reguły wrażliwi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czemu_ja Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 06:55 co do tej czesci twarzy co widac, to powiem ze dziewczyna ladna, nawet bardzo. co do P.S.- to bez zartow, nie idealizuj studentow. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:01 > co do P.S.- to bez zartow, nie idealizuj studentow. prosze, nie bawmy sie w 'kto madrzejszy'. to bylo raczej generalne stwierdzenie niz naukowa regula. tez jestem minimalnie 'inny' i dopiero na studiach poczulem sie w pelni akceptowany... nie mowiac o innych moich znajomych, ktorzy borykaja sie z roznego rodzaju chorobami i na studiach(pozadna, panstwowa uczelnia) zyskali akceptacje. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
cirilla28 Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:22 Ale ona to, że ma prawo wybrać przyjaciół, zrozumie dopiero poźniej, sama pamiętam jak ważna byla akceptacja w LO, Wokół szkoły toczy sie całe życie. Teraz jestem już babą starsza i wiem, jakie to szczęście obracac się w gronie sprawdzonych znajomych i posiadanie głęboko wrednych koleżanek z pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mcbet Ibisze, Kaye, Bakuły... 06.11.09, 07:53 i inne naciagniete na twarzy straszydla - zamiast kolejnego prasowania zmarszczek, ktore czyni was jedynie bardziej podobnymi do manekinow, pomozcie tej dziewczynie. Byloby to pieknie.... Odpowiedz Link Zgłoś
jarsa1 Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:08 Może to będzie pomocne. W Gryficach w szpitalu jest oparzeniówka i chirurgia plastyczna. Szefem jest dr Krajewski. Wybitny specjalista. To on operował młodą Irakijkę. Z dużym sukcesem. Przypomnijcie sobie, że kilka lat temu było o tym głośno i nawet w ogólnopolskiej TV pokazywali. Ona też miała zdeformowaną twarz. Może spróbujesz do Gryfic? Odpowiedz Link Zgłoś
vampgirl Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:27 dobrze ktoś napisał, że te wszystkie pseudogwiazdeczki jak Kayah, Bakuła, Ibisz, Dodzia, Popek czy Chmielowska - Olech, które tyle trąbią o pomocy biednym dzieciakom, zamiast same się po raz kolejny prasować ze zmarszczek i poprawiać po raz 10 nosek, zrobiłyby coś a nie tylko gadały, aby ładnie brzmiało i ludzie słuchali. Justynce życzę wszystkiego najlepszego i mam ogromną nadzieję, że artykuł w GW jej pomoże i w końcu ktoś zainteresuje się jej losem. Śliczna, dzielna, fantastyczna dziewczyna, która zasługuje na normalne życie. Bardzo żałuję, że nie jestem chirurgiem plastycznym, bo właśnie aby pomagać takim ludziom jest ta dziedzina stworzona, dopiero na szarym końcu powinny stanąć liftingi i spuchnięte wargi i twarze podstarzałych "gwiazd" Odpowiedz Link Zgłoś
k_wilt Agresywna z winy ojca 06.11.09, 08:33 "Ojciec Józef Adamski, od siedmiu lat bezrobotny, bez prawa do zasiłku: Jakby była chłopakiem, to pasem bym przylał". "Świetny" sposób znalazł ten nierób na agresję dziecka- jeszcze większa agresja. Skoro w domu obowiązują takie "normy" to nic dziwnego, że Justyna próbują rozwiązywać problemy agresją. Tylko współczuć Justynie, nie dość, że dotknęła ją choroba, to jeszcze ma ojca agresywnego prymitywa. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Agresywna z winy ojca 06.11.09, 10:42 Zgadzam się! A może ojciec długotrwale bezrobotny pójdzie do jakiejkolwiek pracy, ot, towar w markecie nocą rozładowywać albo łopatą pomacha na budowie - i uzbiera na operację córki? Bo przez te lata jojczenia już by uzbierał - 500 zł miesięcznie niech tylko odłoży, uzbiera w dwa lata. Może tatuś wreszcie pogada po męsku z dyrekcją szkoły oraz rodzicami i zapowie ostre restrykcje prawne za znęcanie się nad dzieckiem, jeśli to znęcanie nie zostanie zaniechanie (ironizując: odszkodowanie wystarczyłoby na operację). Skoro tatuś taki agresywny, to nie jest schorowanym inwalidą, który nie da rady pracować. Zgadzam się też, że Justyna cierpi, ale jest to cierpienie wymodelowane - jej to nie boli fizycznie, może poczekać w przeciwieństwie do ludzi, którzy cierpią okrutne bóle uszkodzonych narządów, a z powodu uogólnionej neuropatii nawet opioidy nic nie dadzą - i dla tych ludzi nie ma nawet zarejestrowanego prawa do leczenia (brak leków, procedur terapeutycznych). Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:37 Uważam, że tytuł artykułu jest oburzający. Jest kolejka 3000 chorych i najprawdopodobniej o każdym dałoby się napisać wyciskający łzy z oczu artykuł. Ten profesor zna te historie i decyzje musi podejmować w oparciu o obiektywne wskazania, a nie poruszenia swojego serca. Podobnie cytowanie zdenerwowanego lekarza "zza biurka łatwo jest ustalać limity i algorytmy" jest nie na miejscu - wszystkie dziedziny medycyny są niedofinansowane, nie tylko chirurgia plastyczna, brakuje pieniędzy na zabiegi ratujące życie. I jak są takie łzawe artykuły, to wszyscy się oburzają, a na propozycję podniesienia składki na ubezpieczenie zdrowotne albo radykalnej reformy kas zdrowia też. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 09:03 Może rozwiązaniem jest założenie fundacji/zbiórki pieniędzy. Ja wiem, że są pewnie dzieci bardziej potrzebujące, które walczą o życie, ale chodzi o dziewczynę, która jest prawie dorosła i nigdy nie miała normalnego życia, może da się to jeszcze jakoś naprawić. Za 7 lat będzie już zdecydowanie za późno. Może tego rodzaju zbiórki to jedyny sposób by pomóc ludziom takim jak bohaterka artykułu. Tylko nie piszcie że to wina Tuska, PO, SLD, PiS czy plam na słońcu. System jest niedrożny już od bardzo dawna i w jednej kadencji prawdopodobnie nie da się tego naprawić (chociaż najwyższy czas już zacząć) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 13:22 Masz rację. Takie sprawy niestety trzeba załatwiać przez fundacje i prywatnie. I od tego między innymi jest prasa, żeby prezentować takie przypadki, poruszać wyobraźnię, itd. Tylko według mnie nie ma prawa przy tym oskarżać faceta, przed którym codziennie stają trudne wybory, o brak serca. Straszna demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
pannna_cotta Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 08:51 Justynko - oj, jak dobrze wiem, co Ty przechodzisz. Mój problem był dużo mniejszy, ale w mojej głowie pewnie tak duży jak Twój. Miałam szczęście. Dziś już nie pamiętam, jak wyglądał świat z tamtym problemem. Życzę Ci za całego serca, abyś i Ty tak szybko jak ja zapomniała. Jakby było jakieś konto do wpłat to bym się nie wahała. Może warto coś takiego zorganizować? Ściskam wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
naszaheidi Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 09:19 W Polanicy robia tez prywatne operacje,czy ci ludzie nie wydluzaja zatem kolejek?I pozniej taka nieszczesliwa dziewczyna ma czekac 7 lat...okropne,ale jak ktos tu napisal,takich przypadkow jest wiele i kazdy przechodzi z tego powodu jakies zalamania Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 09:00 Pani Justyno! Proszę się trzymać, będzie dobrze. Na studiach mieliśmy kolegę, twarz miał zdeformowaną (zdaje się chodziło o różyczkę, którą jego mama przechodziła w czasie ciąży). Nikt na to nie zwracał uwagi, był świetnym kumplem, ożenił się z fajną dziewczyną. Ludzie są mądrzy i głupi, na tych ostatnich proszę nie zwracać uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
kaguya1982 Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 09:24 moze by tak jakas fundacja (Gazeta może nawet) otworzyła konto na które można by wpłacić pieniądze. Chętnie pomogę. Za 7 lat będzie już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 10:00 Jesli bedzie konto, ja tez wplace pieniadze na operacje dla Justyny. Justyno, trzymaj sie kochana - bardzo Ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
drex1 już chyba znalazło się rozwiązanie i... 06.11.09, 10:34 nie musiecie zbierać Nastolatka nie będzie musiała czekać siedem lat na operację plastyczną twarzy. Chcą jej pomóc prywatne kliniki. Bezpłatnie miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7226623,Justyna_ma_szanse_na_szybka_operacje_i_nowa_twarz.html Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatra1967 Brawo Euroklinika! 06.11.09, 10:41 Po tekście "Gazety" zgłosiły się dwie prywatne kliniki - Euroklinika z Katowic oraz niepubliczny szpital z Wrocławia - zaoferowały Justynie bezpłatną pomoc. Dr Jerzy Wilgus, szef Eurokliniki: - Zapraszam Justynę na konsultację. Muszę ją zbadać i ocenić, jaki typ leczenia będzie najskuteczniejszy: laser czy konieczna będzie interwencja chirurgiczna. Pacjentka może przyjechać do nas w każdej chwili Dobrze,że ktoś chce i może bezinteresownie pomóc tej dziewczynie. Doktor Jerzy Wilgus to znakomity specjalista, na pewno zrobi wszystko co w jego mocy aby Justyna poczuła się dobrze bo z tego co widać na zdjęciu to piękna dziewczyna! Trzymam za Was kciuki! Justynko głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
nomina I wszyscy zadowoleni :) 06.11.09, 11:28 Bardzo dobrze: Justyna dostanie operację, Euroklinika - reklamę za darmo i darmowy wizerunek, Gazeta robi sobie wizerunek społecznego Anioła Stróża, a pacjenci z nieuleczalnymi bolesnymi chorobami nie będą odsuwani z kolejek leczenia, bo NFZ musi pod wpływem mediów przesunąć pacjentkę na pierwsze miejsce. I wszyscy są zadowoleni :). A może Gazeta zadziała w taki sam sposób w sprawie pacjentek po mastektomii, po chemii, które też czekają nie tylko na operację rekonstrukcji piersi, ale głupie peruki muszą kupować za własne pieniądze, bo kobieta, która straciła włosy, pierś/-si, spuchła po lekach i ma uszkodzoną skórę po naświetlaniach - już kobieco czuć się nie musi, zdaniem NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
saper_vodiczka Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 13:54 Tacy rówieśnicy to męty i debile. Tylko na odstrzał. Powodzenia Justyno. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Jak poruszyć serce profesora 06.11.09, 19:12 "Nieraz myślałem, że bez pomocy psychiatry się nie obejdzie." wiec czemu nie zwrocili sie do psychiatry albo chociaz psychologa? Dlaczego ludzie tak bardzo boja sie wystapic po pomoc? Lepiej sie meczyc? Operacja moze odtworzy buzie (choc pewnie nie przywroci pelnej ruchomosci ust) ale rany duszy pozostana. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Wiem jak to zrobić 07.11.09, 05:41 Darmowa reklama Gazety dla jakiejś firmy - i już będzie kasa dla Justyny na operację nawet poza naszym krajem. Takiej akcji powinna towarzyszyć informacja, że to Gazeta robi. Dalszym skutkiem może być wzrost szacunku i zaufania do Gazety oraz wzrost sprzedaży. Przypomnieć też wypada o mozliwości przekazania 1% podatku na ten cel, ale trzeba to robić przez jakąś fundację. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Jak poruszyć serce profesora 07.11.09, 10:24 to nie serce profesora jest winne, nalezy jak najszybciej zlikwidowac NFZ, dzielo komuszego Mariusza Lapinskiego, ktore jak swinie nam podlozyl, zeby zylo sie nam gorzej, trudniej i ciezej, a wypasieni urzedole z tej wrazej instytucji smigaja znakomitymi samochodami i maja w nosie wszystkie choroby swiata. Naslac na nich CBA, nie na lekarzy, to sa pasozyty, pasozytujace na naszych podatkach, na lekarskich pensjach i na kosztach leczenia pacjentow. I to jest sedno calego zla. Odpowiedz Link Zgłoś
aisha.666 Jak poruszyć serce profesora 07.11.09, 15:53 Co za gnojowate lekarze, czekali aż dziecku zniekształci twarz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Jak poruszyć serce profesora 08.11.09, 11:27 Ja też uważam, że tytul jest nie na miejscu. Kolejka jest ogromna, to fakt, ale czy to wina lekarzy? Każdy z czekających ma swoją historię, tragedię związaną z chorobą i nie jest winą profesora, że nie ma pieniędzy na więcej zabiegów. Wspólczuję Justynie, ale założę się, że każdy z czekających chciałby być przesunięty na początek listy. Czy Gazety, może wspólnie z innymi firmami, nie stać na zasponsorowanie zabiegu? Bo opisać tę sprawę, aby wywolać współczucie można, tylko może panowie redaktorzy spróbują zrobić coś więcej, zamiast oskarżać lekarzy o brak serca dla oszpeconej dziewczyny - jeszcze raz podkreślam, że niejednej czekającej w kolejce na operację. Odpowiedz Link Zgłoś
bata_m Re: Jak poruszyć serce profesora 08.11.09, 15:13 Czegoś chyba nie rozumiem. Dlaczego czas oczekiwania wynosi ciągle 7 lat? Czy lekarze określili wiek, w którym można będzie operację wykonać? Nie dało się zapisać dziewczyny w kolejkę wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatra1967 Sprawe Justyny pokazał wczoraj nawet TVN 10.11.09, 13:13 Materiał tutaj: dziendobrytvn.plejada.pl/24,26025,news,,1,,justyna_bedzie_miec_nowa_twarz,aktualnosci_detal.html Odpowiedz Link Zgłoś
fotodiagnoza Jak poruszyć serce profesora 15.11.09, 19:50 jak poruszyć ludzkie serce..? fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2047090,2,1,dzieciaki-radosc-i-my005.html Odpowiedz Link Zgłoś