mariuszet Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 08:11 Całkowita racja i dotyczy to również GW. Dla mnie media od dłuższego czasu przestały być wiarygodne. Nikogo wśród dziennikarzy nie interesowało czy te "afery" w ogóle mają jakiś sens. Okazało się, że CBA najpierw wieściło aferę stoczniową, a potem głosiło, że inwestora katarskiego nie było i nic to nie zmieniło, media dalej huczały o aferze. Jakaś paranoja jak u Mrożka i PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
babajoga Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 08:21 Od mniej wiecej kilku tygodni jestem zdumiona i zniesmaczona poziomem dziennikarstwa szczegolnie w TVN bo TVpis to bylo wiadomo.Wczesniej TVN byla obiektywna zapraszala politykow z roznych opcji a teraz to tylko "wal i patrz czy jeszcze oddycha".Coz ci gowniarze z tvn maja do powiedzenia,powierzchowne sady,manipuloawnie mniej inteligentnym widzem.A to co robia z grypa ta swinska to prostu horror. Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Standardy dziennikarskie? 09.11.09, 08:31 Dziennikarstwo polityczne w Polsce, praktycznie,nie istnieje. Produkcje, serwowane nam przez kanały informacyjne, są pozbawione esencji czyli próby dochodzenia do prawdy. Składają się z popisów retorycznych i strachu, żeby broń Boże, nie podpaść wydawcy (czyli szefowi). Bo widzom - można. Stosuje się argumenty siły a nie siłę argumentów, czego najlepszym dowodem jest retoryka, bezkrytycznie przejęta od PiSu ( szyderstwo typu "Rychu, Zbychu" co jest dowodem zwykłego chamstwa politycznego), założenie - skoro PiS jest w opozycji, to jest słabszy i trzeba go bronić. Otóż nie jest słabszy. Ma CBA. I Kamińskiego. I kwity, które ten wyniósł z urzędu. Jednak najbardziej przeraża mnie to, że dziennikarze stali się propartyjni, a nie propaństwowi. Istotą jest dowalanie konkretnej partii a nie obrona interesu państwa. Czyli nas wszystkich, bez względu na poglądy. Kiedy na pocz. lat 90-tych pojawił się w TVP pan Walendziak, za nim pojawiły się "pampersy". I one zaczęły narzucać ton polskiemu dziennikarstwu politycznemu. W tym czasie pan Kamiński był również pracownikiem TVP (oczywiście, w dziale kontroli wewnętrznej czyli lokalnym CBA). Semka, Kurski, Rymanowski, Skwieciński, Zaremba i cała masa na Placu Powstańców...Stara przyjaźń nie rdzewieje. Dlatego uważam, że to nie standardy, ale wzajemna znajomość i siła młotkowania stanowią o poziomie "dziennikarstwa" politycznego. Nie ufam im i sugeruję to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
advancem Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 08:45 Glupota, czy to u was rodzinne? Jeden stawia gruba kreske aby oslonic mordercow, zdrajcow i donosicieli drugi pisze, ze wlasciwie nic sie nie stalo. Okazujesz sie takim samym sprzedawczykiem jak pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Re: Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 14:22 advancem napisał: > Glupota, czy to u was rodzinne? > Jeden stawia gruba kreske aby oslonic mordercow, zdrajcow i donosicieli > drugi pisze, ze wlasciwie nic sie nie stalo. > Okazujesz sie takim samym sprzedawczykiem jak pierwszy. Jeśli pan pokaże, w którym miejscu przebiegała "gruba kreska" - uznam pana za człowieka honoru. A póki co miota pan bezsensowne oskarżenia, które swoje źródło mają w braciach Kaczyńskich. To oni wymyślili grubą kreskę, by poniżyć T.Mazowieckiego jako kandydata na prezydenta. Stali wówczas w jednym szeregu z L.Wałęsą. I potem jego opluli... Czy dyskutowanie o sprawach państwa musi być na takim poziomie i mieć charakter rynsztokowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_n_jo Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 08:53 W tvn24, stacji przez pewien czas spełniającej w miarę przyzwoicie swoją funkcję, teraz nie zagłuszają ZAPROSZONYCH przecież rozmówców już chyba wyłącznie gospodarze śniadaniowego "Wstajesz i wiesz". Po "gwiazdach" pasma parlamentarnego i wieczornych audycji niczego się już nie spodziewam. Bezmyślność, rozpasanie, coraz bardziej widoczna dyspozycyjność. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon To manifest stalinisty w czasach zaostrzania się 09.11.09, 17:42 walki klasowej. Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że tekst Mazowieckiego przypomina manifest stalinisty w czasach zaostrzania się walki klasowej. Są w nim niepoprawni wrogowie klasowi, są też ci, którzy chcą dobrze, ale mogą zostać zwiedzeni, ulec burżuazyjnej logice pseudoobiektywizmu. Jest nawet samokrytyka. Sam Mazowiecki dał się na początku zwieść i pochwalił "Rzeczpospolitą". "Dziś widzę, że była to moja zła cegiełka w opisanej akcji dziennikarzy" - kaja się. To cytat z : www.polskatimes.pl/fakty/media/183707,komu-to-sluzy-naszym-wrogom-dziennikarze-nie-pchajcie-sie-w,id,t.html#material_2 Nihil novi sub sole , to cały W. Mazowiecki , godny SUPERSTACJI i Waldemara Kuczyńskiego. Patrz niżej: Pierwsze otrzeźwiające głosy przeszły bez echa. Po konferencji ministra sportu Daniel Passent mówił w TVN 24 o "dziennikarskim grillu". Waldemar Kuczyński przestrzegał, że "instytucja dziennikarskiej kontroli może z narzędzia informowania i wydobywania prawdy przekształcić się w narzędzie poniewierania człowiekiem" ("Gazeta Wyborcza", 7 października). Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa ohyda 09.11.09, 17:47 "instytucja dziennikarskiej kontroli może z narzędzia informowania i wydobywania prawdy przekształcić się w narzędzie poniewierania człowiekiem" Człowiekiem, gdy jest nim Chlebowski. Ale gdy rzecz dotyczy Zyzaka czy Kamińskiego, to można robić nagonkę, bo to nie ludzie. Mam na niemal 100 % pewność, że media PRL-u jednak nie były aż tak ohydne. A gdy już wypowiada się Passent czy Kuczyński to moja pewność wynosi 100 %. Obrzydliwość. Tym większa, że ci, którzy protestują przeciw poniewieraniu ludzi (jak Kuczyński), poniewierają na potęgę. Mechanizm jest prosty, jedni są ludźmi, więc trzeba ich oszczędzać, inni ludźmi nie są, więc trzeba urządzać nagonki. Tylko jedno wobec takich zakłamanych mediów: pogarda. Odpowiedz Link Zgłoś
coraisynubekamusinapisszczekac [...] 09.11.09, 18:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 17:53 "Jednowymiarowym przekazem nie pierwszy raz współtworzymy atmosferę, w której ludzie zaczynają pogardzać nie tylko politykami, ale i własnym państwem." Jak "jednowymiarowym przekazem" "walono" w PiS, to było dobrze. W momencie pojawienia się takiego samego (ale z mocnymi dowodami) na niekorzyść PO, to już katastrofa. Przecież obaj Panowie na tym cmentarzu mają znajomych (zmarłych oczywiście). A tak na marginesie: Coś się wydaje, że sondaże zlecone ostatnio przez GW w rzetelnych "sondażowniach" dla PO niekorzystne wyszły :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 17:59 "Rzeczpospolita", "Springerowska Polska", czy tygodnik "Wprost" ktory tak bezkrytycznie uwielbia braci Kaczynskich, uwielbial tez bezkrytycznie Komitet Centralny PZPR. Mozna dodac do nich jeszcze "Nasz Dziennik", czy "Gazete Polska". Te dwie ostatnie charaktyryzuja sie tak prostackim jezykiem, ze zastanawia mnie kto to w ogole potrafi przeczytac. Wydaje sie im wszystkim, ze jezeli beda dalej tworzyc atmosfere zaklamania i obludy, powroci "IV Sztraszydlo". Ci pseldo redaktorzy staraja sie dorownac Jaroslawowi Kaczynskiemu w niszczeniu i destrukcji. Sa Oni jak te karaluchy, jak Jaroslaw Kaczynski. Mozna po nich deptac ale oni i tak nie zdechna. Sa Oni jak smierdzacy kwiat "IV Straszydla". Tak, to sa dziennikarze "IV Straszydla", to Ci ktorzy pomagali Jaroslawowi Kaczynskiemu zrobic z Polski, kraj przesladowan, donosow, zawisci. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon Re: Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 18:07 tadek-1 napisał: > Ci ktorzy pomagali Jaroslawowi Kaczynskiemu zrobic z Polski, kraj > przesladowan, donosow, zawisci. Człowieku! wierzysz w to co napisałeś? A może taki był rozkaz? Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 18:41 z zażenowaniem ogladam TVN24, szczególnie coraz durniejsze popisy Rymanowskiego, który narzuca styl dziennikarskiej młodzieży. Pampersy mimo wieku wystają z majtek, a dar rozumu zastąpił kiepskim warsztatem. I co smutne, oni sie już niczego nie nauczą. Zamiast rzetelności - manipulacja i podpucha. Tak na moje oko rzetelnośc i wiarygodnośc na poziomie komuszego telewizorka, z wychyłem na nieudolnie skonstruowany populizm. Mam nadzieje, że ludzie to nie kupią, a TVN24 przegra z TVPInfo. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa lis jako 09.11.09, 19:09 "Najbardziej rozpowszechniony i popularny gatunek dziennikarski to obecnie lincz" Lis linczował wraz z innymi z "GW" Zyzaka, Zyzak stracił pracę, rząd chciał kontrolować uniwersytet. Jednak wówczas to, co robił Lis, nie było linczem. Gdy teraz rzecz dotyczy Chlebowskiego (którego czyn jest nieporównywalnie gorszy niż czyn Zyzaka, bo Chlebowski to dygnitarz państwowy), to Lis wrzeszczy o linczu. Dulszczyzna i plugastwo Lisa jest tak przykładowe, że można by mówić o jednostce mierzącej dwulicowość, a mianowicie - lis. Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 Re: wszyscy dzienikarze widzieli afere a gw nie 09.11.09, 19:18 Re:franciszek18. Guru Rydzyk nie otworzyl Ci oczu. On Ci tylko w glowie pozostale resztki wyplukal. Odpowiedz Link Zgłoś
luskah Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 19:39 Całe szczęście ,że dziennikarze z innych gazet niż GW mogą rzetelnie informować czytelników o aferach i nieprawidłowościach w rządzie .GW jest stronnicza i nie rzetelna .Co GW pasuje to opisze a jak nie to zmanipuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Sztuczna rzeczywistość czyli grypa H1N1 09.11.09, 19:52 Żał mi jedynie pani minister zdrowia, bo musi głupkom opowiadać bajki o "systemie" zabezpieczającym Polaków przed tą grypą. Nie ma żadnego systemu. Minister zdrowia mówi tak, by uspokoić opinię publiczną. Opinia publiczna myśli, ze istnieje realne zagrożenie epidemii świńskiej grypy. Nie dlatego, że opinia wie, co to grypa, co to wirus a już na pewno nie zna się na fizyce rozprzestrzeniania się epidemii (99.99% lekarzy też się na tym nie zna). Opinia myśli tak, bo telewizja przedstawia te sprawę tak, by było jak najgroźniej. Robi tak, by obywatel-widz, broń boże, nie przełączył kanału. Trzeba go zatrzymać na tyle długo, by zdążyć nadać reklamę, na której telewizja zarabia. Minister zdrowia opowiada o nieistniejącym systemie, by coca-cola mogła nadać reklamę :) Popieprzone to, co nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pikofarad Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 19:54 Pierwszy metody Gebelsowskiej uzyl wlasnie MICHNIK i jego sfora psow gonczych inaczej nazywani CYNGLAMI i to od momentu powstania GW manipulowala obywatelami.Od 2005 r wiekszosc prywatnych mass mediow nie szczedzila wysilku w celu oczrniania rzadu i Prezydenta bo to przeciez Kaczory prosze poczytac publikacje Kuczynskiego i innych. Wiec p.Mazowiecki nie odwracaj pan kota ogonem.Kto obalil rzad Milera bo nie obiecal Michnikowi stosownej ustawy.Teraz dopiero pan widzi manipulacje dziennikarska?Lemingom i wyksztalciuchom moze pan wciskac ciemnote. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Opisał metody działania "Wybiórczej" wobec PiS 09.11.09, 20:01 Na tym się zna. Nijak to się ma do obecnej sytuacji, gdy dziennikarze pobłażają rządzącym, którzy uwikłani są w autentyczne afery i do tego kłamią w żywe oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Jakby ze 2-3 lata ten artykul Mazowiecki napisal, 09.11.09, 20:22 to by sie moze nawet nie osmieszyl. Ciekawe ze jakos milczal jak zaklety, kiedys za czasow PiS z kazdego g....a robil sam problem. Wtedy to bylo oczywiscie cacy. A teraz jakie "oburzenie" .... Odpowiedz Link Zgłoś
jarkos03 Co dziennikarze przegrali na aferach 09.11.09, 20:51 Diagnoza słuszna i tylko dziwi nieznajomość powodów, dla których w "aferę hazardową" tak zaangażował się TVN. Przecież ITI miał-wraz z Totalizatorem i amerykańskim GTech'em- wprowadzać w Polsce wideoloterie, przy których "jednoręcy bandyci" to pan pikuś. Walili z dział tak mocno,że z hazardu nie ostał się kamień na kamieniu:). Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 dziennikarskie nauki.. 10.11.09, 02:05 Na poczatku tego watku zastanawialem sie jak odniosa sie "koledzy" zurnalisci do tekstu Mazowieckiego. I jest ladny kwiatek z "Polski". Zaremba z pozycji wycieraczki butow politykow oznajmil, ze Mazowiecki zafundowal manifest jak za stalinizmu. To calkiem sympatyczny epietet z ktorego Zaremba nie bedzie sie chyba tlumaczyl w KC partii, ani nie spowoduje, ze mazowiecki dostanie wilczy bilet i zakaz druku. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_n_jo Re: dziennikarskie nauki.. 10.11.09, 03:14 Rozpaczliwie przewidywalne. U Lema to przynajmniej w piekle był ziąb… Publicyści (to od: publicity) „z kanonu” albo sprokurują krotochwilny felietonik, albo się żachną i pojadą od Piasta po życiorysach, albo wysoki ton wezmą - a już patria, czy partia, kto tam się będzie wsłuchiwał przesadnie (im samym też się to już pozlewało). Dziś Gudzowatemu Dziennikarz Roku z zapałem insynuował - trudno to inaczej nazwać, było śmiesznie - w tvn24, skąd to Europa i Polska sprowadzają gaz. Boss wycharczał: „Pan się nie przygotował do rozmowy”. Choć taka teza ładna była. Eeech... Odpowiedz Link Zgłoś
kotkin2 tak to całkowicie normalne,że majstrowanie 10.11.09, 08:53 przy ustawach następuje na polecenia prywatnych właścicieli firm..ciekawe,czy mają konkurencję bo jeśli mają-są dla nich bardzo dobrzy,że i w ich interesie coś robili..wydaje się to mocno wątpliwe,by nie kontorlowali 100% rynku..sprobujcie otworzyć taką budkę z a utomatami,zobaczycie kto się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkin2 Rywin to pikuś 10.11.09, 08:54 on nawet nie należal do partii, a ta sprawa dotyczy ścisłego kierownictwa partii rządzącej Odpowiedz Link Zgłoś
ab_extra Panie Mazowiecki! 10.11.09, 09:28 A gdzie pan pracował, gdy newsami na pierwszą stronę była "afera Wassermana", "korupcja polityczna", "afera wieśmakowa" i inne liczne afery, wywołujące słuszne "wzmożenie moralne"? I czy to czasem nie była Gazeta Wyborcza? Odpowiedz Link Zgłoś
coraisynubekamusinapisszczekac ten śmieć zydoUBecki to mazowiecki? 10.11.09, 20:50 Hańba domowa polskich dziennikarzy Dziennikarze odpowiedzialni za dojście Platformy do władzy - odpowiedzialni w tym równym stopniu co naród niemiecki za wyniesienie na wyżyny nazistów - zaczynają odczuwać pewien dyskomfort moralny. Co może czuć myślący człowiek, kiedy opcja polityczna, którą wspierał i promował robi owację na stojąco urzędnikowi podejrzanemu o korupcję, kiedy ten pomimo ciążących na nim podejrzeń wraca do pracy jak gdyby nigdy nic , twierdząc że musi z czegoś żyć. Tak się przy tym składa, że inkryminowany urzędnik to bliski znajomy premiera i do niedawna skarbnik partii rządzącej na Pomorzu. Co musi czuć dziennikarz, który poświęcił swoją i tak wątpliwą reputację obiektywności, angażując się w nagonki polityczne na PIS tylko po to aby utorować drogę do władzy ekipie, która na podstawie zeznań jednego człowieka ze służb specjalnych usiłuje wsadzić do więzienia dziennikarza doprowadzając go do prób samobójczych. Co musi czuć taki dziennikarz kiedy słyszy ataki na prezydenta ze strony dwóch prominentnych działaczy partii, którą dotąd popierali i oddali serce na tak prymitywnym poziomie, że wstydziłyby się ich chyba nawet orangutany z warszawskiego ZOO? Co wreszcie musi czuć kiedy słyszy o tym ze w czasie święta narodowego urzędnik z partii rządzącej nie chce dopuścić do złożenia kwiatów pod pomnikiem przedstawicielowi opozycji? Co czują kiedy widzą nieudolność tej władzy na każdym praktycznie polu? Muszą oni wszyscy czuć się co najmniej nieswojo a może nawet głupio. Nie dziwi mnie zatem ton, który znajduję w czytanych przeze mnie opiniach - pełen rozczarowania wobec całej klasy politycznej, wobec wszystkich polityków i politycznych opcji. Wielu ich autorów naprawdę wierzyło w Platformę. Nie chcę tutaj dotknąć przyzwoitych dziennikarzy, ale przecież dziennikarze jako grupa zawodowa w większości poświęcili swą niezależność na rzecz zaangażowania w odsunięcie PiS i Kaczyńskich od władzy, szczerze włączyli się w nagonkę na nich i wspieranie Platformy i Tuska. Szczerze to znaczy nie z wyrachowania, nie dla doraźnych korzyści - choć i tacy na pewno byli w znacznej liczbie. Dali się uwieść rzeczywistości, którą sami współtworzyli, a dziś zaczynają zbierać efekty tego zaangażowania w postaci moralnego bankructwa ich postawy, utraty zaufania i wiarygodności. Może wielu z nich nawet tej sytuacji nie zrozumie, bo obiektywność, rzetelność dziennikarska i wszelkie standardy moralne pracy dziennikarskiej coraz bardziej odchodzą w niebyt, ale dobrze, żeby choć dla części ta sytuacja stała się - nawet jeśli nie nauką - to przynajmniej powodem do refleksji. Jakoś w związku z tą obserwacją przyszła mi do głowy analogia - oczywiście przy zachowaniu wszelkiej proporcji - z książką Jacka Trznadla Hańba Domowa - może zatem pozwolę sobie zacytować fragment wstępu ze szczególną dedykacją dla wszystkich tych dziennikarzy, którzy zawiesili swe zawodowe standardy, sprzeniewierzyli je i poszli na współpracę: „przecież to hańba dla intelektualisty ugiąć się przed rzeczywistością kłamliwą i despotyczną tylko dlatego, że jest, że zewsząd otacza". Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: ten śmieć zydoUBecki to mazowiecki? 10.11.09, 21:06 Tak napisal/a coraisynubekamusinapisszczekac To czym sie rozni toto od zawartosci szamba? Uczlo sie toto od Zaremby? Kaczynskiego, czy Joja Brudzinskiego z jego lat burzliwej mlodosci? W koncu wymiot kosztuje tylko dwa palce w ... i leci. Ale skoro taki Zaremba nie moze sie powstrzymac od skojarzen, to czemu jego podopieczny nie ma zrobic poprawki? W koncu obaj sa made in Polska!!! Niech zyje NIEPODLEGLOSC!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
markerek222 Re: ten śmieć zydoUBecki to mazowiecki? 12.11.09, 12:01 Gratuluje wypowiedzi- Dodam , że nie dotyczy to tylko dziennikarzy . Wielu zwykłych ludzi poszło tą drogą i dzisiaj są w głębokim dyskonforcie.Często trudno to przyznać nawet przed sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Re: ten śmieć zydoUBecki to mazowiecki? 14.11.09, 14:57 Plugawa postać z pani. Wyjątkowo plugawa i godna pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
markerek222 Co dziennikarze przegrali na aferach 12.11.09, 11:56 Parę uwag do „autora” 1. „Skala tej akcji i jej zatrważająca jednostronność przeraziła mnie" to słowa prof. Krzemińskiego_ - jakoś nie pamiętam podobnych ubolewań Pana profesora z okresu afery Rywina, zabijania Cimoszewicza przez „zdrowe siły” platformy, czy też afery gruntowej. Zakładam oczywiście że profesor oburzał się także wtedy ,ale wewnętrznie. 2. „O kogo chodzi, o kogo nie” – w całym tym akapicie nasz bezstronny autor dzieli scenę medialną na zideologizowane media pro PIS-owskie ( Rzepa, Dziennik, Wprost) oraz na całą resztę która oczywiście jest niezależna i nie zideologizowana. Panie redaktorze – to się kupy nie trzyma . Każdy logicznie myślący człowiek wie że jeżeli coś jest mniejsze od zera to cała reszta musi być większa ( za wyjątkiem zera- oczywiście) Z tego wynika bezpośrednio że skoro twierdzi Pan że te trzy (pewno jest ich więcej) media są propisowskie to cała reszta musi być anty pisowska, czyli proplatformerska lub proSLD-wska . NIE MA INNEJ OPCJI LOGICZNEJ i niech pan nie wciska kitu. 3. „Wnioski” - Niestety – po zgodnej akcji niezależnych ( wg. autora) mediów już nie ma afery hazardowej nie mówiąc o stoczniowej bo przecież tam tylko nasi dzielni urzędnicy pod kierunkiem premiera i min Grasia chcieli nam ( i stoczniowcom )zrobić dobrze.- więc nawet jak coś skręcili to dla naszego dobra . Cała reszta „wniosków” Pana Wojciech zbyt mi przypomina bełkot Trybuny Ludu aby się do tego ustosunkować. Natomiast zwracam uwagę że tekst który miał oskarżać dziennikarzy, skończył się jak zwykle na oskarżaniu PIS-u i Jarka To zawsze łatwiej niż samemu posypać głowę popiołem i przyznać się do własnego k…stwa. p.s. nie głosowałem i nie nigdy nie zagłosuje na PIS – to tak, gwoli jasności Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap dzieki, za dawke humoru 14.11.09, 15:39 Ten artykul jest serio ? Bardziej prorzadowego, anty-dziennikarskiego anty-obiektywnego kawalka dawno nie czytalem. Myslalem, ze takie rzeczy to tylko w PRL dla obrony partii sie pisalo... Dziennikare sa od tego by patrzec politykom na rece, w szczegolnosci rzadowi, czy jest z PiS czy z PO.Dziennikarze sa od ujawniania niewygodych faktow, czasem zwanych aferami i od zadawania niewygodnych pytan. Dziennikarze knocentruja sie na rzadzie, bo ci ludzie maja najwiecej wladzy i najwieksze mozliwosci jej naduzywania. A jak ktos, jak autor, pisze lizusowski prorzadowy felieton, to nie jest dziennikarzem, tylko lizusem. Jak mozna sie tak osmieszac i to publicznie ? Zupelnie tego nie rozumiem. Fuj!! Od razu dodam, ze nie jestem zwolennikiem ani PiS ani PO. Odpowiedz Link Zgłoś