a-ve15
18.11.09, 00:40
A co w tym dziwnego? Wirtualna gospodarka, wirtualne wyniki ekonomiczne i ich
statystyki, wirtualne finanse napędzające bańki spekulacyjne, no to i
wirtualny spadek bezrobocia.
Jedyne co realne to upadek, którego nikt na pokładzie "Tytanica" nie chce
przyjąć do wiadomości. Całkiem jak Biuro Polityczne w ZSRR późnego Breżniewa,
ono też było głuche na realny świat.